Forum Wierni Ojczyźnie

Między nami, Polakami! => Rodzina => Wątek zaczęty przez: Tech w Maj 20, 2009, 10:02:00 am

Tytuł: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Maj 20, 2009, 10:02:00 am
Prognozy demograficzne są jednymi z najbardziej sprawdzalnych prognoz, więc problem jest rzeczywisty i pewny że nadejdzie w najbliższym czasie. Politycy rządzący wyraźnie pogodzili się, że Polacy mają wymrzeć, bo wg przejrzanych wszystkich programów rządowych nie spotkałem ani jednego, który miałby przeciwdziałać nadchodzącemu kryzysowi demograficznemu. Problem przez nich jest dostrzegany, ale jedyne co promują to będzie masowe sprowadzanie imigrantów. Oczywiście politycy rządzący nie przewidzieli gigantycznych kosztów asymilacji imigrantów i patrząc na przykład zamieszek we Francji i zamachów w W.Brytanii mało skutecznych.
(http://www.geografia.vel.pl/map/photos/photo12.jpg)

Kilka naszych wpisów z patrioci.com.pl:
Są gminy, które mają program przeciwdziałania wymieraniu Polaków.

Żeby prowadzić politykę prorodzinną nie trzeba czekać na żadne wielkie projekty rządu. W Grodzisku Mazowieckim udowodniono, że może to zrobić każda gmina. Wystarczy tylko zrozumieć, że jest to w interesie nas wszystkich.

(http://grodzisk.pl/miasto2/pliki/aktualnosci/2008/803_obraz_2.jpg)

Grodzisk wspiera rodziny wielodzietne (http://grodzisk.pl/index.php?cmd=aktualnosci&opt=pokaz&id=803)

Cytat: sgsman
I bardzo dobrze. Moim zdaniem rodziny wielodzietne winny mieć więcej warty głos w wyborach zarówno lokalnych, jak i centralnych. I mnóstwo ułatwień. Musi stać nas na ulgi - inaczej nie będzie nas stać na świadczenia dla emerytów.
------
Myślę, że wystarczyłoby wspólne opodatkowanie z dziećmi, a obecnie system preferuje patologie i wspólnie z dzikiem może rozliczać się samotna matka, ale jak ma męża to już nie.  :roll:
Można byłoby wprowadzić dodatek do emerytury za posiadane dziecko, bo w sumie ze składek dzieci, finansowane są emerytury.
------
Ujawniają się propagatorzy upadku cywilizacji zachodniej:
Cytuj
Osiągnięcia cywilizacyjne według FLNZ:
Rozwody, dzieci pozamałżeńskie i wolne związki (http://www.piotrskarga.pl/ps,3014,2,0,1,I,informacje.html)

Przedstawiciel jednego z funduszy Narodów Zjednoczonych oświadczył, że rozpadu tradycyjnej rodziny nie można absolutnie nazwać kryzysem. Wręcz przeciwnie - jest tryumfem Praw Człowieka nad patriarchatem ? informuje portal Fronda.pl. Arje Hoekman z Funduszu Ludnościowego Narodów Zjednoczonych (UNFPA) w referacie wygłoszonym na Colegio Mexico stwierdził, że wzrastająca liczba rozwodów, dzieci pozamałżeńskich, wolnych związków heteroseksualnych i homoseksualnych jest wielkim osiągnięciem cywilizacyjnym.
------
Niemcy już zrozumieli, że demografia w dłuższym, kilkunastoletnim horyzoncie przekłada się na wzrost gospodarczy. U nas tylko partie narodowe o tym głośno mówią.

Cytuj
Im więcej dzieci, tym większy wzrost gospodarczy (http://fronda.pl/news/czytaj/im_wiecej_dzieci_tym_wiekszy_wzrost_gospodarczy)
Takiego zdania jest niemiecka minister do spraw rodziny i matka siedmiorga dzieci - Ursula Von Der Leyen.

- Polityka rodzinna nie jest najistotniejsza, kiedy ekonomia dobrze funkcjonuje, ale jest konieczna dla wzrostu i powodzenia gospodarczego.  Sposób, w jaki wyjdziemy z kryzysu jest związany z tym, jakie działania zostaną podjęte w obszarze polityki rodzinnej - mówi niemiecka pani minister.
------------
24 marca - Narodowy Dzień Życia
"Stawiam na rodzinę!" to hasło tegorocznych obchodów.

http://www.dzienzycia.pl/ (http://www.dzienzycia.pl/)

na szczęście dla 92% Polaków rodzina jest ważna, może to szansa na odwrócenie trendu.
-----------
Dziś z okazji Narodowego Dnia Życia - Ireneusz Jabłoński z Centrum Adama Smitha mówił o najprostszym sposobie, aby rodziny z dziećmi nie były dyskryminowane - czyli opodatkowanie dochodów rodziny dzielone przez liczbę członków.

To proste opodatkowanie zniweluje obecne preferencje dla rozbitych rodzin i zacznie promować rodziny z dziećmi.

Proste, a nie wprowadzane
- chyba trzeba poczekać na zmianę rządzącej partii  ;)
------------
Cytuj
W ZUS zabraknie w tym roku 5 miliardów złotych na wypłaty emerytur (http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/167386,w_zus_zabraknie_w_tym_roku_5_miliardow_zlotych_na_wyplaty_emerytur.html)

Wzrost wynagrodzeń i zatrudnienia będzie w tym roku niższy od zakładanego przez rząd. Zakład Ubezpieczeń Społecznych może na koniec tego roku mieć 5 mld zł długów w bankach. W celu poprawy sytuacji finansowej FUS trzeba m.in. nadal ograniczać przechodzenie na wcześniejsze emerytury.

Niezły gips się szykuje, a to przecież początek i polityki prorodzinnej, jak nie było, tak nie ma.
--------------
Kolejna propozycja, tym razem szefa Komisji Nadzoru Finansowego na odwrócenie kryzysu demograficznego:

Cytuj
Stanisław Kluza  : Podatek płacony dziećmi (http://www.prawy.pl/?dz=felietony&id=43525)
Polski system podatkowy traktuje dzieci jak luksusową konsumpcję, na którą stać niewielu.

Od kilkunastu lat Polska przeżywa regres demograficzny o niespotykanej
sile. Zdecydowanie większość interpretacji i poszukiwań przyczyn tego
zjawiska leży po stronie przemian społeczno-ekonomicznych zapoczątkowanych
w 1989 r. Nie neguję znaczenia tych procesów, nie podzielam jednak opinii,
że są one odpowiedzialne za wszystko. Polską bombę demograficzną
zbudowaliśmy sobie sami. Jest to w dużej mierze konsekwencja systemu
podatkowego, który dyskryminuje rodziny świadomie decydujące się na dzieci
i ich wychowanie. Polski system podatkowy traktuje dzieci jak luksusową
konsumpcję, na którą stać niewielu.
--------------
Dziś na WP były slajdy o Wielodzietnych z wyboru  - to chyba burzy wąską pop kulturę.

Wielodzietni z wyboru (http://kobieta.wp.pl/gid,10959126,img,10959134,kat,79596,galeriazdjecie.html?ticaid=17c78)  :D

(http://i.wp.pl/a/f/jpeg/21918/wielodzietni22_0944773_56038653.jpeg)
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Maj 20, 2009, 10:04:21 am
Wczoraj został rozstrzygnięty konkurs Fundacji Świętego Mikołaja i Rzeczpospolitej.
(http://www.rp.pl/pliki/partnerzy/mamawpracy/mama_w_pracy5.jpg) (http://www.rp.pl/mamawpracy)
Dla młodych mam ważna jest możliwość powrotu do pracy po urodzeniu dziecka, na przykład na pół etatu
http://www.rp.pl/artykul/307486.html (http://www.rp.pl/artykul/307486.html)
http://www.mikolaj.org.pl/ (http://www.mikolaj.org.pl/)
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Gawsi w Maj 23, 2009, 19:06:00 pm
Po pierwsze- należało by poprawić warunki bytowania w Polsce, tak aby każdy mógł sobie pozwolić na co najmniej trójkę dzieci. Reszta to tylko kwestia czasu :P
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Maj 23, 2009, 19:44:13 pm
Po pierwsze- należało by poprawić warunki bytowania w Polsce, tak aby każdy mógł sobie pozwolić na co najmniej trójkę dzieci. Reszta to tylko kwestia czasu :P

I nie zabijać własnych obywateli albo czekać aż sami się wykrwawią/ z głodu umrą.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Maj 23, 2009, 19:59:36 pm
W temacie:
Cytuj
Demograficzne samobójstwo (http://www.goscniedzielny.wiara.pl/?grupa=6&art=1209669494&dzi=1104764436)
Polki rodzą najmniej dzieci spośród wszystkich kobiet w krajach Unii Europejskiej. Czy jesteśmy narodem skazanym na wymarcie?
Aby można było zapewnić naturalną wymianę pokoleń, współczynnik dzietności powinien wynosić co najmniej 2,11. To znaczy na jedną kobietę w wieku rozrodczym powinno przypadać średnio 2,11 dziecka. Tymczasem, jak wynika z najnowszych danych unijnego biura statystycznego Eurostat, wskaźnik ten kształtuje się u nas na poziomie 1,27. To najmniej w całej Unii Europejskiej. Przez 20 lat ? od 1983 do 2003 roku ? liczba urodzeń w naszym kraju spadła o połowę. Co będzie za pół wieku? Czy Polska w ogóle przetrwa do tego czasu?
...

Francja przeznacza na swoją politykę prorodzinną 2% PKB - to się nazywa wybór strategiczny. I obok Szwecji w UE ma wskaźnik dzietności zbliżający się do odnawialności pokoleń.

Cała Unia płaci dzieciom (http://www.goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1170074902&dzi=1104786574)
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Gawsi w Maj 23, 2009, 20:13:42 pm
Ale tu jest Polska a nie Unia! Gdyby w '89 robiły się tutaj takie straszne rzeczy jak w Rumuni w tym czasie- wszystko by było w porządku- ale to temat na inną dyskusję :P
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Maj 24, 2009, 13:21:46 pm
moze i francja przeznacza 2% pkb na polityke prorodzinna...ale jaki jest wskaznik urodzen czarnych we francji? czy to tez badano? tak naprawde najwiecej dzieci maja najbiedniejsi - a nimi sa wlasnie emigranci z afryki...francja nie ma co sie bac - dzieci beda... niekoniecznie jednak biale :D
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali ma
Wiadomość wysłana przez: Havoc w Maj 25, 2009, 20:09:25 pm
U nas też dosyć rzadko spotykamy się z rodzinami z większą ilością dzieci - a jeśli już, to u biedniejszych obywateli.
Ale poza tym jest becikowe  :D
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Maj 25, 2009, 20:34:30 pm
Ale poza tym jest becikowe
Za to kilkanaście razy mniejsze niż w RFN, Ukrainie, czy Rosji.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Maj 26, 2009, 09:07:02 am
To jest niestety tendencja naszych czasów, że cywilizacje zachodu się starzeją. Można z tym walczyć - u nas chociażby te 92% pragnących rodziny pomoże. Tylko dać im "broń" - przepisy o urlopach macierzyńskich/ojcowskich, ulgi podatkowe od każdego dziecka w rodzinie.
Można z grubszego kalibru - wyższe składki na ZUS dla bezdzietnych rodzin, związków i "singli" w pewnym wieku (np. 30 lat). Mocna, ale sądzę, że w pewnym stopniu skuteczna "zachęta". :)
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: sgsman w Maj 26, 2009, 14:14:07 pm
Żeby zatrzymać kryzys recept jest wiele, spotkałem się sam z licznymi w książkach z lat 90. pewnych polityków. Tyle, że nie ma w parlamencie partii, która realnie chciałaby kryzys demograficzny powstrzymać.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Wrzesień 02, 2009, 09:11:49 am
Tyle, że nie ma w parlamencie partii, która realnie chciałaby kryzys demograficzny powstrzymać.
Oj brakuje tych pro-rozwojowych polityków polskich.

Już nawet z Brukseli przychodzi krytyka braku polityki prorodzinnej rządu i pozostawiania matek z dziećmi bez przedszkoli.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Fatalny-wynik-Polski---jestesmy-w-ogonie-Europy,wid,11442348,wiadomosc_prasa.html (http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Fatalny-wynik-Polski---jestesmy-w-ogonie-Europy,wid,11442348,wiadomosc_prasa.html)

Cytuj
Fatalny wynik Polski - jesteśmy w ogonie Europy

Polska jest na szarym końcu Europy, jeśli chodzi o dostępność przedszkoli - alarmuje w najnowszym raporcie Europejska Sieć Informacji o Edukacji "Eurydice". Podczas gdy w większości państw UE do przedszkoli chodzi blisko 80% dzieci, u nas mniej niż połowa - pisze "Dziennik".

Jak stwierdza Komisja Europejska to stanowczo za mało. Jednocześnie zaleca, by edukacją przedszkolną objąć wszystkie dzieci od trzeciego roku życia.

Według raportu "Eurydice" prezentujemy się pod tym względem bardzo słabo. Do polskich przedszkoli uczęszcza tylko 30% polskich trzylatków, 40% czterolatków i połowa pięciolatków. Dla porównania - we Francji, Belgii czy Wielkiej Brytanii jest to 96-100% maluchów.

Na problem zwraca uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich - Janusz Kochanowski. - Edukacja przedszkolna musi być traktowana jako prawo przysługujące każdemu dziecku - napisał w liście do minister Katarzyny Hall.
 
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Wrzesień 02, 2009, 18:41:27 pm
Niestety, jedyną receptą naszych politykierów jest wrzucenie 6-latków na front edukacji. Wiecie może, że taka Ukraina ma 6x wyższe becikowe od nas? Prawda, że kasiura to nie wymarzone rozwiązanie, ale nawet w tym kulejemy. :(
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: 14PL w Wrzesień 02, 2009, 19:12:42 pm
Ta tendencja zauważalna jest w krajach wysoko rozwiniętych i przypuszczam że przyrost naturalny w Polsce z czasem może się zmniejszyć jeszcze bardziej. Wływ na to ma zarówno przyjmowanie stylu życia z zachodu oraz pewne problemy natury ekonomicznej, spadek liczby zawieranych małżeństw oraz wzrost liczby rozwodów.

Co zrobić żeby było nas więcej? Sądze że należało by wprowadzić skuteczną politykę prorodziną, która dążyłaby do
- poprawy warunków życia
- poprawy sytuacjia na rynku mieszkaniowy - to jest chore że dla większości ludzi chęć kupna domu wiążę się z długoletnimi kredytami, a obawa utraty pracy przyczynia się do zmniejszenia liczby narodzeń
- tańszych kredytyówdla młodych małżeństw
- dodatkowych podatków dla osób samotnych, starszych tzw. bykowe
- ulg podatkowych dla młodych rodziców
- ochronny prawnej w czasie i po urlopie wychowawczym
- zmniejszenia emigracji, zwiększenia imigracji Polaków mieszkajacych poza Polską - tj. Kazachstan, byłych republiki radzieckie, stworzenie prawa zwiększające problemy dla imigrantów ;)
- polepszenia służby zdrowia
- zapewnia stabilności zatrudnienia
- zwiększenie dostępności do żłobków, przedszkoli, polepszenie sytuacji szkolnictwa
- zwiększenia becikowego

niestety to wszystko jest związane z pieniędzmi..
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 02, 2009, 19:25:39 pm
Kilka sposobów żeby przełamać kryzys demograficzny:
-zmniejszyć podatki (dużo osób boi się posiadania większej ilości dzieci bo zwyczajnie ich nie stać);
-wypędzić feministki z tego kraju;
-zakazać homoseksualistom ich propagandy;


Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Ahaj w Wrzesień 02, 2009, 22:56:36 pm
Wiecie jak zwiększyć przyrost? Wyłączyć kilka razy prąd w większych miastach w godzinach wieczornych. W latach 60-tych w Los Angeles zgasło światło w całym mieście. 9 miesięcy póżniej na porodówkach było o 60% więcej porodów.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Wrzesień 02, 2009, 23:05:04 pm
Haha, Ahaj, dobre! :) Tak co 2 lata wyłączać prąd w Polsce na kilka godzin i posprzątane... :P

Barteq_g, z czystej ciekawości, wytłumacz mi - co ma homoseksualizm do demografii? :| I o jakiej propagandzie piszesz?...
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: 14PL w Wrzesień 03, 2009, 08:42:15 am
@barteq_g gdzie je wywieziemy? Na Madagaskar??

Mała ilość urodzeń to jedno - a drugie to bieda. Po co zwiększać liczbę urodzeń jak nie ma warunków do godnego wychowania ich???
Ile z tych dzieci wylądowało by na śmietnisku albo zostały by zabite przez własne matki bądź w najlepszym przypadku wychowywane byłyby w domu dziecka????

Trzeba myśleć pragmatycznie.. ;)

PS. Kontynując Ahaja i Twisterra podwątek humorystyczny polecam zatrudnienie się w aptece/kiosku/stacji benzynowej i dziurawienie prezerwatyw ;);)
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 03, 2009, 19:50:48 pm
Barteq_g, z czystej ciekawości, wytłumacz mi - co ma homoseksualizm do demografii? :| I o jakiej propagandzie piszesz?...

To, że para gejów lub lezbijek nie może mieć dzieci a próbują oni narzucać swoje poglądy innym. Między innymi starają się o wprowadzenie do szkół wychowania seksualnego na którym to tłumaczono by, że homoseksualizm jest ok. Propagandę masz cały czas w telewizji i prasie.

@14PL
No może przesadziłem z tym wypędzeniem ale powinno się im zakazać propagandy tak jak homoseksualistom.

Przede wszystkim trzeba zacząć tłumaczyć dzieciom i młodzieży, że nie wszystko co zachodnie jest super. Modne jest teraz bycie singlem, związki bez zobowiązań, duża ilość rozwodów itp.

Z tym wyłączaniem prądu wieczorem się nie zgodzę. Jak wtedy odwiedzę stronę www.wierni-ojczyznie.pl (http://www.wierni-ojczyznie.pl) ?? :)
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Wrzesień 03, 2009, 20:02:54 pm
Właśnie państwo Duggar spodziewają się 19 dziecka, czyli model 2+19 :) we Francji standardem zaczyna się model 2+3, Polsce też taki model wystarczyłby.

Jakby ktoś z Was chciał Polaków wyciągnąć z zapaści demograficznej posiadając 19 dzieci ;) , to państwo Duggar opowiada, jak to zrobić:

http://www.duggarfamily.com/ (http://www.duggarfamily.com/)
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Wrzesień 03, 2009, 20:40:37 pm
Barteq_g, miałem wychowanie do życia w rodzinie (teoretycznie miało być głównie o seksie i jego wpływie) w szkole, parę lat temu i pomijając fakt, że było beznadziejne, bo nauczycielka nic nie wiedziała, to homoseksualizm nie był wspomniany.
Dobry program takich zajęć, połączony z dobrym nauczycielem byłby pożyteczny. Wiedza o seksie kuleje nawet u dorosłych, ludzie wierzą w bzdury, które podchwytują dzieci - marnując sobie życie.
Bo jak 14PL słusznie napisał - ważna jest nie tylko ilość, ale i jakość. :)

Single, nie single - kiedyś to się nazywało "stary/a kawaler/panna" i było nieszczęściem. Dziś to zwą inaczej, choć sama geneza zjawiska moim zdaniem się nie zmieniła. Poza tym, nie da się zmusić kogoś do wiązania się jeżeli nie ma szczęścia do płci przeciwnej.

Co do trwałości konkubinatów - wiesz, że w takiej Francji procent rozwodów jest zbliżony do procenta rozpadających się związków niemałżeńskich? :)

A Wiernych możesz odwiedzić po spełnieniu obywatelskiego obowiązku! :P Ewentualnie kupić sobie laptopa... ;]
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 03, 2009, 23:01:14 pm
Kiedyś nie było wychowania do życia w rodzinie i ludzie się rozmnażali. A jeśli już jest to powinno się nauczać, że homoseksualizm nie jest doby (lekko mówiąc).

Nikogo nie można zmuszać do zakładania rodziny jednak w społeczeństwie tacy ludzie powinni być przykładem tego jak nie układać sobie życia (tak jak menel spod sklepu może być przykładem dla dziecka co się z nim może stać jeśli nie będzie chciało się uczyć).

Podaj Twisterro jakiś przykład od siebie w odpowiedzi na pytanie zawarte w temacie:)

P.S. Kupię laptopa jak Achaj zostanie prezydentem i zacznie wyłączać prąd wieczorami:p
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Wrzesień 03, 2009, 23:36:24 pm
Przejdź stronę wcześniej, wypowiadałem się w temacie.

Kiedyś nie było wychowania do życia w rodzinie, a ludzie i tak się puszczali, że tak brzydko powiem. Teraz to jest mniej hipokryzji, bo wielu otwarcie prowadzi "luźne" życie, zamiast zdradzać małżonka. Bo wiesz, że statystycznie od 10 do 30% mężczyzn wychowuje nie swoje dziecko? Pater semper incertus.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: 14PL w Wrzesień 03, 2009, 23:48:56 pm
W takim razie poznam miłą dziewczynę udzielającą się na tym forum w celu spełnienia patriotycznego obowiązku :)

Wracając do tematu homoseksualizm był, jest i będzie. Kiedyś się tego nie zauważało bo nie było głośno o tym. W każdym razie nie jest to naturalne i barteq_g ma rację że powinno się zwalczać propagandę homosiów.

Co do zjawiska singli (tj. starych panienn i kawalerów). W dzisiejszych czasach pojawia się presja żeby zrobić karierę i wiele osób poświeca się temu. Mają do tego prawo i nie wypada ich zmuszać żeby zakładali rodzinę ale bykowe by rozwiązało problem :)
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: ProMemoria w Wrzesień 04, 2009, 23:36:38 pm
Zapewnie Polska potrzebuje szerokopojętej polityki prorodzinnej. Państwo powinno dbać o swojego obywatela od poczęcia, zapewniając na początku odpowiednią opiekę medyczną przez okres ciąży i w czasie porodu. rodzice powinni dostawać odpowiednio wysokie becikowe, które przynajmniej wystarczy na zakup pełnej wyprawki dla dziecka. Następnie należałoby zmusić pracodawców do traktowania matek "po ludzku", tzn, umozliwienia im spedzenia czasu z małym dzieckiem poprzez urlop wychowawczy, bądź odpowiedi grafik pracy bez późniejszych konsekwencji. Z kolei państwo w miarę możliwości powinno wspierać finansowo rodziny, które zdecydują się na posiadanie większej liczby potomstwa- tj. od trójki dzieci wzwyż. Ważną sprawą jest też liczba przedszkoli i żłobków, które z różnych względów były zamykane. Każde dziecko powinno mieć dostęp do opieki przedszkolnej i przynajmniej w każdej gmine i mniejszym miejscie powinen istnieć przynajmniej jeden żłobem, im wieksze miasto tym minimalna liczba tych placówek powinna ulegać zmianie. Na każdym kroku powinno być propagowane życie rodzinne w modelu mama+ tata + dziecko+ dziecko+dziecko+... Absolutnie nie powinny być legalozowane związki homoseksualne. Wprowadzanie szerokopojetej polityki prorodzinnej na pewno wymagałoby czasu, ale powinno to leżeć w gestii rządzącej, gdyż jest coraz mniej Polaków.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: 14PL w Wrzesień 05, 2009, 10:24:56 am
Twisterro masz rację, że kiedyś także dochodziło do zdrad, ale uważam że w dzisiejszych czasach jest większe rozluźnienie, więcej zdrad więcej rozwodów. No i zmiana mentalności ludzi. Kiedyś kobiety bały się rozwodów, akcteptowały nawet jak mąż się znęcał czy pił...
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 05, 2009, 10:47:54 am
Wg mnie nie powinno się płacić rodzinom za posiadanie dzieci. Skąd wziąć na to pieniądze? Podnieść podatki?
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Wrzesień 06, 2009, 20:17:30 pm
Wg mnie nie powinno się płacić rodzinom za posiadanie dzieci. Skąd wziąć na to pieniądze? Podnieść podatki?
Można wprowadzić wspólne opodatkowanie z dziećmi, te rozwiązanie jest bez inwestycyjnym i promuje posiadanie dzieci w rodzinach, gdzie są środki na wychowywanie dzieci.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: 14PL w Wrzesień 08, 2009, 13:51:56 pm
@barteq_g
Tak samo można powiedzieć że po co przeznacząć pieniądznei na autostrady jak ja nimi nie jeżdzę bo nie mam auta?

Politykę prowadzi się między innymi za pomocą instrumentów ekonomicznych i nigdy nie zaspokoimi wszystkich potrzeb ludzi bo za mało jest na to środków. Trzeba ustalać priorytety w wprowadzonej przez siebie polityce, i myślę że polityka prorodzina z wyprawkami dla dzieci powinna się tam znaleźć.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 08, 2009, 16:33:41 pm
@barteq_g
Tak samo można powiedzieć że po co przeznacząć pieniądznei na autostrady jak ja nimi nie jeżdzę bo nie mam auta?

Politykę prowadzi się między innymi za pomocą instrumentów ekonomicznych i nigdy nie zaspokoimi wszystkich potrzeb ludzi bo za mało jest na to środków. Trzeba ustalać priorytety w wprowadzonej przez siebie polityce, i myślę że polityka prorodzina z wyprawkami dla dzieci powinna się tam znaleźć.

W Polsce nie buduje się samych autostrad. Skoro nie zaspokoimy wszystkich potrzeb ludzi to po co w ogóle je zaspokajać? Gdybyś miał więcej pieniędzy to napewno wiedziałbyś co z nimi zrobić. Część ludzi powiększyłaby rodziny a inni kupiliby 2 butelki wina więcej ale to jest ich decyzja. Wg mnie polityka prorodzinna nie powinna polegać na dawaniu pieniędzy a na ułatwianiu ich zdobycia dla wielodzietnych rodzin. Bezrobotni dostają pieniądze za darmo ale bezrobocie nie spada.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: 14PL w Wrzesień 08, 2009, 17:41:55 pm
Cytuj
Skoro nie zaspokoimy wszystkich potrzeb ludzi to po co w ogóle je zaspokajać?

Dla mnie jest obojętne co Ty zrobisz ze swoim życiem..

Ale każdy podmiot gospodarczy musi wybierać na co przeznaczyć swoje zasoby bo nie wszystkie potrzeby uda mu się zrealizować - te nie zrealizowane (koszt alternatywny) powinne mieć jak najmniejszą wartość.





Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 08, 2009, 18:21:52 pm
Dobrze ale chodzi o wpływ państwa na nasze życie. Wg mnie powinien być jak najmniejszy.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Wrzesień 09, 2009, 00:42:00 am
Jasne, że tak. Ale wpływ państwa może opierać się właśnie na niskich podatkach dla wybranych grup społecznych, co by podkręcić pożądane tendencje. Na przykład ulgi podatkowe.
Nikt nic nie dostaje, a jedynie mniej mu się zabiera.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: 14PL w Wrzesień 09, 2009, 08:42:51 am
Interwencjonizm państwa jest niezbędny, bo "niewidzialna" ręka rynku nie zawsze poradzi sobie z pewnymi sytuacjami.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 09, 2009, 19:27:22 pm
Interwencjonizm państwa jest niezbędny, bo "niewidzialna" ręka rynku nie zawsze poradzi sobie z pewnymi sytuacjami.

Kryzys który teraz mamy pokazuje, że panstwa które stosują najmniejszy interwencjonizm najlepiej sobie z nim radzą.

No dobra a jak przeniesiesz ten interwencjonizm do tematu kryzysu demograficznego? W jakim stopniu państwo powinno wkraczać w ten temat?
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Wrzesień 09, 2009, 20:08:19 pm
dokladnie - pomoc socjalna to nie tylko pieniadz! to ulgi, granty, znizki, pomoce dydaktyczne itp itd...tak powinno byc a tak nie jest...
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 09, 2009, 23:41:10 pm
Racja. Co z tego, że matka dostanie nawet 3000 zł becikowego? Na ile to starczy? I czy na pewno wyda te pieniądze na rzeczy dla dziecka?
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: 14PL w Wrzesień 10, 2009, 00:21:23 am
Cytuj
No dobra a jak przeniesiesz ten interwencjonizm do tematu kryzysu demograficznego? W jakim stopniu państwo powinno wkraczać w ten temat?

Napisałem kilka postów temu jak moim zdaniem państwo powinno prowadzić politykę prorodziną. I gdyby państwo podjęło te działania byłby to przejaw interwencjonizmu państwowego.

Cytuj
dokladnie - pomoc socjalna to nie tylko pieniadz! to ulgi, granty, znizki, pomoce dydaktyczne itp itd...tak powinno byc a tak nie jest...

Masz racje, ale wspominalem o tym. Moim zdaniem polityka prorodzina to nie tylko becikowe - wczesniejszy post przedstawia moj plan ;)

Cytuj
Racja. Co z tego, że matka dostanie nawet 3000 zł becikowego? Na ile to starczy? I czy na pewno wyda te pieniądze na rzeczy dla dziecka?

To samo co napisalem na gorze.

Cytuj
Dobrze ale chodzi o wpływ państwa na nasze życie. Wg mnie powinien być jak najmniejszy.

To znaczy jaki? Jestem ciekawy jakie masz zdanie na temat roli państwa w życiu gospodarczym. Możesz podać jakieś przykłady??

Cytuj
Jasne, że tak. Ale wpływ państwa może opierać się właśnie na niskich podatkach dla wybranych grup społecznych, co by podkręcić pożądane tendencje. Na przykład ulgi podatkowe.
Nikt nic nie dostaje, a jedynie mniej mu się zabiera.

Mam nadzieję że nie chodzi Ci także o podatek liniowy..

Cytuj
Kryzys który teraz mamy pokazuje, że panstwa które stosują najmniejszy interwencjonizm najlepiej sobie z nim radzą.

A co powiesz o Chinach?? I kiedy USA wpadły w kryzys? A działalnośc Bena Bernanke, który skutecznie wyciąga USA z kryzysu nie jest interwencjonizmem?? A jakie miał poglądy Keyens?? I przypadkiem nie pomogły wyciągnać USA z kryzysu z lat 30 ubiegłego wieku?? Czy nie jest dziwne że 2 z 3 wielkich kryzysów pojawiły się w kraju o niskim interwencjonizmie i dzięki aktywnej roli państwa przezwyciężyły te kryzysy?? Gdy sam rynek nie ejst w stanie zwalczyć krysyzu to wtedy interwencjonizm jest dobry??  :D

Brak interwencjonizmu jest zły, nadmiar jest zły... dobrze że ktoś wpadł na pomysł społecznej gospodarki rynkowej ;)




Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Wrzesień 11, 2009, 19:01:18 pm
14PL - z interwencjonizmem masz rację, chciałem to napisać. Do tego dałbym Wielką Brytanię, Irlandię, kraje bałtyckie - niewidzialna ręka rynku tak ich walnęła, że aż zatrzeszczało. Najlepiej radzą sobie kraje, które "szturchają" tą że rękę patykiem, ale nie próbują jej zastępować. O dziwo my się do tych krajów załapaliśmy. :P

A co do podatku liniowego - zawsze byłem za. Idea, by każdy płacił sprawiedliwie, bo proporcjonalnie mi się podoba. Ale obecnie nie ma co szaleć w tym kierunku, i tak rząd ma problemy z pieniędzmi.
Swoją drogą - co ma podatek liniowy do ulg podatkowych? Mi chodzi o odliczenia podatkowe za wyposażenie dla dzieciaka, za dziecko do jakiegoś wieku, za liczbę dzieci. Dawanie pieniędzy jest błędem, ale w przypadku, gdy osoba zarabiająca 20k miesięcznie miałaby szansę zaoszczędzić trochę za posiadanie większej ilości potomstwa - moim zdaniem gra dla wszystkich jest warta świeczki. :P
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Listopad 02, 2009, 23:12:44 pm
My tu gadu, gadu, a rządzący nie wprowadzili polityki pro-rodzinnej, mimo iż bez niej żaden z systemów bezpieczeństwa społecznego nie utrzyma się.

Cytuj
Na wypłatę emerytur zabraknie gigantycznych pieniędzy
Do 2013 r. na wypłatę emerytur może zabraknąć blisko 300 miliardów zł. To tyle, ile państwo wyda w przyszłym roku na wszystko, co zaplanowało w budżecie - pisze "Gazeta Wyborcza".

Składki od pracujących nie wystarczają na wypłatę bieżących rent i emerytur. Państwo musi dorzucić w przyszłym roku 38 mld zł do ZUS, 15 mld zł do KRUS. Emerytury mundurowe to wydatek ok. 9 mld zł, górnicze - 4 mld zł.

Rząd zachęca do debaty o emeryturach. Na razie ministrowie prześcigają się w rewolucyjnych pomysłach, często sprzecznych.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Na-wyplate-emerytur-zabraknie-gigantycznych-pieniedzy,wid,11648959,wiadomosc.html?ticaid=19090
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Listopad 02, 2009, 23:36:37 pm
Czyli pieniądze ludzi idą w błoto jak zwykle. Głosujcie dalej na PiS, PO, SLD i PSL.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Listopad 02, 2009, 23:44:37 pm
Czyli pieniądze ludzi idą w błoto jak zwykle. Głosujcie dalej na PiS, PO, SLD i PSL.
Nie głosując sytuacji nie zmienię tym bardziej. Więc demagogizm se schowaj :)
Polityka prorodzinna będzie wprowadzona, gdy politycy poczują nacisk społeczny. PiS wprowadziło becikowe i wydłużyło urlopy macierzyńskie, gdy poczuło nacisk ze strony elektoratu LPR. Teraz PO nie czuje nacisku i nie dba o zrównoważoną politykę długookresową. 
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Listopad 03, 2009, 00:14:01 am
Nie głosując sytuacji nie zmienię tym bardziej. Więc demagogizm se schowaj :)

Każda z tych partii miała swój czas a najważniejsze sprawy pozostają nierozwiązane. Nie głosujac na nie nie zmienisz sytuacji ale głosując pogarszasz ją.
PO nie czuje nacisku? To sam fakt, że za kilka lat ludzie dostaną znacznie niższą emeryturę nie mobilizuje ich do działania? A partie opozycyjne dlaczego nie naciskają? Może ważniejsze jest dla nich co dzieje się ze Z. Chlebowskim? Kiedy to towarszystwo wzajemnej adoracji zrozumie, że dostając tak wielki mandat zaufania ma zanurzyć się w szambie po to żeby poprawić jakość życia w tym kraju?

P.S
Demagogia - Współcześnie oznacza to kłamanie na rzecz wygranej w wyborach lub schlebianie wyborcom, np. rozdawanie kiełbasek. Za demagogię uważane są kłamstwa, składanie popularnych i efektownych, ale nie dających się spełnić obietnic (populizm) albo składanie obietnic bez intencji ich realizacji, schlebianie masom, szukanie kozła ofiarnego, stosowanie nielogicznych, ale przekonujących argumentów.
Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Demagogia
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Listopad 03, 2009, 08:43:29 am
Zaczynasz nawiązywać do polityki (że ci się wszystko łącznie z polityką prorodzinną musi kojarzyć z partiami ;) ), więc dalej kontynuuje w odpowiednim dziale:
http://wierni-ojczyznie.pl/index.php?topic=307.msg14752#new
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Listopad 20, 2009, 08:49:36 am
Mam wrażenie, że obecne posunięcia idą dokładnie w przeciwnym kierunku do polityki prorodzinnej. Mamy najniższą dzietność w Europie, a Niemcy, Ukraina, czy Rosja dają becikowe kilkunastokrotnie większe, a oni chcą ograniczyć nawet tą namiastkę.

Cytuj
Becikowe nie dla każdego dziecka? (http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091119&typ=po&id=po41.txt)
Przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia Bolesław Piecha (PiS) skieruje do minister zdrowia Ewy Kopacz interpelację poselską dotyczącą przepisów, które jego zdaniem, mogą dyskryminować kobiety. Chodzi o rozporządzenie zmieniające zasady wypłacania jednorazowego dodatku do zasiłku rodzinnego w wysokości tysiąca złotych, popularnie zwanego becikowym. Przewiduje ono m.in., że matki muszą przedstawić dokument stwierdzający, iż pozostawały pod opieką medyczną co najmniej od 10. tygodnia ciąży. Od zasady tej nie ma wyjątków, a życie pokazuje, że nie zawsze spełnienie tego warunku jest możliwe. Stąd poseł nie wyklucza też złożenia wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, aby ten zbadał, czy nowe regulacje nie są sprzeczne z ustawą zasadniczą i nie dyskryminują kobiet. Ekspertyzy prawne w tej sprawie zostały już zlecone.

A to pomysł na kompletne antyrodzinne marnowanie pieniędzy:

Cytuj
Rząd Tuska w ramach polityki prorodzinnej wesprze singli (http://fronda.pl/news/czytaj/rzad_tuska_w_ramach_polityki_prorodzinnej_wesprze_singli)
Program "Rodzina na swoim" to jedno z niewielu prorodzinnych rozwiązań, które udały się w III RP. Mimo kryzysu rząd chce, by o dopłaty państwa do kredytów hipotecznych na pierwsze mieszkanie mogły ubiegać się także osoby samotne, a nie tylko rodziny.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Listopad 20, 2009, 14:09:53 pm
Przepraszam bardzo ..: Co to jest "jednoosobowa rodzina"??

Cytuję za Wikipedią :

Cytuj
Rodzina ? w socjologii rozumiana jako grupa społeczna lub instytucja społeczna.
Jedna osoba, to chyba nie grupa ...

Cytuj
Związek intymnego, wzajemnego uczucia, współdziałania i wzajemnej odpowiedzialności, w którym akcent pada na wzmacnianie wewnętrznych relacji i interakcji.
Wzajemna odpowiedzialność za siebie samego :D ??

Cytuj
Grupa określona przez stosunki seksualne, odpowiednio unormowane i trwałe, tak by mogła zapewnić odnawianie się sfery reprodukcji.
A tutaj stosunki seksualne z samym sobą .. Interesujące ..


Mówię wam, że za kilka lat dzięki polityce "prorodzinnej" PO, będzie nas więcej niż Chińczyków ..
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: madu1906 w Listopad 20, 2009, 14:22:39 pm
Czyli pieniądze ludzi idą w błoto jak zwykle. Głosujcie dalej na PiS, PO, SLD i PSL.
Nie głosować. Maszerować!!

Jeśli chodzi zaś o to by Polacy nie wymierali masowo, to jest jeden sprawdzony sposób.Miłość a więc rozmnażanie.
A wsparcie rodziny najlepiej realizować nie przez becikowe a niskie podatki, a dla najbiedniejszych nawet tych podatków brak. Ale złodziejskie państwo (znaczy się republika) nigdy na to się nie zgodzi, bo z czego by wyżywiła rzeszę urzędników?
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Listopad 20, 2009, 14:58:33 pm
Jeżeli ma być sprawdzony sposób - miłość, to ta dyskusja nie ma sensu. Żadne działanie nie zmusi ludzi do miłości, bo ludzie dają się nią ogarnąć wyłącznie spontanicznie.

Co ma "złodziejskie państwo" do republiki? Istnieją dwa typy ustrojów - republika i monarchia. Oba mogą być tak samo skorumpowane i przesycone biurokracją. Myślisz, czemu monarchie upadały - z kaprysu obywateli? :P
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Listopad 20, 2009, 15:35:29 pm
Miłość?? Niestety bardzo dużo ludzi "zabezpiecza" swoją miłość i tyle mamy z nowych obywateli.

Kiedy ostatnio był jakiś wyż demograficzny ?? TO NIE JEST PYTANIE RETORYCZNE :D Czekam na Odpowiedź, bo sam znaleźć tego nie mogę .. ;/
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Listopad 20, 2009, 18:09:17 pm
Wyż demograficzny był chyba ostatnio w latach 70 , lub 80 , nie wiem dokładnie , ale polityka prorodzinna rządu PO jest naprawdę bez sensu .
Przepraszam bardzo ..: Co to jest "jednoosobowa rodzina"??


Dołączam się do tego pytania .
Tytuł: "To koniec naszej cywilizacji"
Wiadomość wysłana przez: Tech w Luty 24, 2010, 11:35:25 am
Problem zaczynają już dostrzegać ekonomiści:

Cytuj
"To koniec naszej cywilizacji" (http://wiadomosci.onet.pl/2132489,11,alarmistyczny_raport_to_koniec_naszej_cywilizacji,item.html)
W krajach Unii Europejskiej największym problemem jest niski przyrost naturalny - wynika z analiz ekspertów, którzy dyskutowali o przyszłości UE. - To koniec naszej cywilizacji - alarmował ekonomista Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.
- We Francji za kilkadziesiąt lat, zgodnie z raportem rządu tego kraju, będzie więcej muzułmanów niż chrześcijan - powiedział Sadowski podczas debaty "Niespełnione marzenia, czyli krajobraz po Strategii Lizbońskiej", zorganizowanej przez Centrum Europejskie Uniwersytetu Warszawskiego. - Już dzisiaj, np. pod Paryżem i w innych miejscach Francji, widać całe enklawy (muzułmanów - red.), które nie asymilują się i są jednorodne etnicznie - podkreślił.

W opinii Sadowskiego, rozwijająca się w Europie społeczność muzułmańska potrafi szybko i skutecznie korzystać z przywilejów, które dla imigrantów oferują kraje zachodniej Europy. Wskazał m.in. na niedawny raport rządu Wielkiej Brytanii, zgodnie z którym wielodzietne rodziny muzułmanów otrzymują od państwa więcej pieniędzy niż takie same wielodzietne rodziny angielskie.

Zdaniem eksperta, zachodnią Europę stopniowo przejmują obce jej nacje, które nie są zainteresowane "ani kulturą europejską, ani związanymi z nią wartościami".

- Oczywiście dzięki emigrantom Europa się niesamowicie rozwijała. Jednak ten proces tylko opóźnia to, z czym na razie żaden z rządów nie jest w stanie się zmierzyć (czyli z upadkiem rdzennych społeczeństw Europy - red.), gdyż jest jakby naruszeniem pewnego status quo społecznego, naruszeniem systemów emerytalnych, socjalnych i wielu innych przywilejów, które do tej pory były tak łaskawie rozdawane - tłumaczył.

Według Sadowskiego, rozwiązaniem problemu demograficznego jest m.in. zwiększenie wolności gospodarczej, w tym zmiana modelu socjalnego, który w Europie został przyjęty po 1945 r. pod hasłami "państwa dobrobytu". - Utrzymanie tego modelu prowadzi naszą cywilizację do upadku - podkreślił ekonomista.

Jak tłumaczył współautor reformy emerytalnej z 1999 r. prof. Marek Góra ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, dobrobyt krajów Europy jest w dużej mierze ufundowany na przesuwaniu długu publicznego z jednych pokoleń na kolejne. - Na zasadzie: dzisiaj konsumujemy, a jutro zapłacimy. Tyle tylko, że kolejne pokolenia są mniej liczne od poprzednich, w związku z czym Europie w pewnym momencie będzie grozić bankructwo - tłumaczył ekonomista. Dodał, że "rolowanie długu publicznego" przypomina nielegalną piramidę finansową.

Strategia Lizbońska to plan rozwoju dla Unii Europejskiej na lata 2000-2010, który zakłada, że UE w ciągu tych lat stanie się najszybciej rozwijającym się i najbardziej konkurencyjnym regionem na świecie.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: bzyk w Luty 25, 2010, 16:01:19 pm
Nasza sytuacja powoli się poprawia, ale i tak pozostawia wiele do życzenia.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Kwiecień 03, 2010, 13:07:49 pm
GUS opublikował najnowsze prognozy ubywania Polaków:

Cytuj
Za 25 lat będzie nas jedynie 35 mln (http://www.aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3087&Itemid=1)
W 2035 roku Polska będzie krajem starców, często bez wnuków - wynika z najnowszej prognozy Głównego Urzędu Statystycznego.

   Z badań GUS wynika, że znacznie wydłuży się średnia długość życia Polaków, zwłaszcza kobiet. O 1/6 zmniejszy się liczba osób w wieku w wieku produkcyjnym, przy jednoczesnym wzroście o ponad połowę liczby tych w wieku poprodukcyjnym z 6,2 mln w roku 2008 do 9,6 mln. Jednocześnie, liczna osób pracujących zmaleje z 24,6 mln w 2008 roku do 20,7 mln w 2035 roku.

   GUS prognozuje, że 2020 roku może być nas 37,8 mln, natomiast w 2035 roku już tylko 36 mln. Tempo tego spadku ma wynosić ok. 2 ? 3 proc. rocznie i nie zahamuje go migracja do Polski nie zahamuje tego spadku.Wydłuży się się natomiast średnia długość życia, mężczyzn do 77lat, a kobiet do 83 lat w 2035 roku.

   Ma natomiast spaść liczba osób w wieku 0-17 lat spadnie z 7,3 mln w 2008 roku do 5,6 mln w 2035 roku.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: bzyk w Kwiecień 03, 2010, 14:38:37 pm
Powinni zatrzymać sprzedaż prezerwatyw. ;)
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Kwiecień 03, 2010, 15:11:49 pm
Powinni zatrzymać sprzedaż prezerwatyw. ;)
Rozumiem, że Kolega nie używa. A może bardziej konstruktywne pomysły, aby dzieci rodziły się tam gdzie mają szansę na dobre wychowanie, czyli w rodzinach?
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Kwiecień 03, 2010, 15:37:33 pm
nie ma problemu, Francja i inne "madre" kraje zachodu przesla nam nadmiar muzulmanow, afrykanczykow, indyjczykow, pakistanczykow itd wiec nie ma problemu...
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Kwiecień 03, 2010, 16:11:06 pm
nie ma problemu, Francja i inne "madre" kraje zachodu przesla nam nadmiar muzulmanow, afrykanczykow, indyjczykow, pakistanczykow itd wiec nie ma problemu...
Wtedy będziemy musieli wydawać mld Euro na asymilację imigrantów, jak robi to Francja i UK, a efekt będzie taki mizerny jak u nich, czyli zamieszki na przedmieściach (Francja) lub żądanie wprowadzenia szariatu i zamachy w Londyńskim metrze (UK). To nie jest dobra droga.

Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: bzyk w Kwiecień 04, 2010, 00:30:29 am
Tech, bierzesz chyba wszystko na poważnie. Wiem, że może nie powinienem wypowiadać się tak w takich jak i w podobnych tematach, ale "buźka" na końcu zdania wyraźnie sugerowała sens mojej wypowiedzi.

Propagowanie rodzin wielodzietnych ( co najmniej więcej niż popularny typ "2+1" ) poprzez wsparcie finansowe państwa, chociażby, bądź ulgi różnego rodzaju. To byłoby dobre rozwiązanie dla istniejących już par, ale należy pamiętać też o rosnącej liczbie tzw. "singli". Należałoby zająć się i nimi. Z "singlów" robić pary. Niby nie na siłę, ale może projekt państwowych ośrodków randkowych? Tak dla łączenia ludzi? Żyjemy w XXI w. i różne pomysły ludziom się zdarzają, więc nie krytykujcie od razu mojego.
A jeśli długość życia się zwiększy, to może zwiększyć lata pracy do emerytury? Chociaż i tak są już duże, a wydłużenie mogłoby spowodować spore fale protestów.
To takie moje kilka pomysłów wyjęte z głowy otumanionej alkoholem.
Wesołych! 
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Kwiecień 04, 2010, 13:05:04 pm
Wtedy będziemy musieli wydawać mld Euro na asymilację imigrantów, jak robi to Francja i UK, a efekt będzie taki mizerny jak u nich, czyli zamieszki na przedmieściach (Francja) lub żądanie wprowadzenia szariatu i zamachy w Londyńskim metrze (UK). To nie jest dobra droga.

moja wypowiedz miala charakter czysto ironiczny :)
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Kwiecień 04, 2010, 14:36:56 pm
@bzyk i @smiechu wystarczająco dużo mam ironii w wyborczej na temat bagatelizowania zmiejszającej się liczby Polaków, że teraz wolą się upewnić, kta żartuje. @smiechu zrobiłeś pierwszy krok dla zasępowalnosci pok0oleń, jeszcze 2 i będziesz mieć czyste sumienie :)

A tak swoją drogą ,  ja maluch się chowa, rośnie, zdrowy jest ?
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Kwiecień 04, 2010, 17:04:24 pm
@smiechu zrobiłeś pierwszy krok dla zasępowalnosci pok0oleń, jeszcze 2 i będziesz mieć czyste sumienie :)

A tak swoją drogą ,  ja maluch się chowa, rośnie, zdrowy jest ?

zasepowalnosc pokolen? o ssso chooodzi?

Tak swoja droga mala sie chowa dobrze i rosnie jak na drozdzach :) docelowo znaczy planowo jest miec 3 dzieci ale zobaczymy czy sie da :)
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Aleksy w Maj 29, 2010, 21:53:35 pm
To ja dam propozycje, które pisałem już w innym temacie:
* in-vitro na koszt państwa.
* sprowadzenie Polaków wywiezionych do Azji (Syberia, Kazachstan etc.).
* sprowadzenie Polaków, Ślązaków, Kaszubów, Mazurów, którzy po wojnie zostali wygnani do Niemiec, lub pojechali tam w ramach łączenia rodzin.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Maj 29, 2010, 21:55:14 pm
* sprowadzenie Polaków, Ślązaków, Kaszubów, Mazurów, którzy po wojnie zostali wygnani do Niemiec, lub pojechali tam w ramach łączenia rodzin.

Tak łatwo, to z tym nie będzie .. Znajdź im teraz pracę, zakwaterowanie ...
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Aleksy w Maj 29, 2010, 21:59:24 pm
Tak łatwo, to z tym nie będzie .. Znajdź im teraz pracę, zakwaterowanie ...

Wiem. Do tego RFN nie będzie zadowolone.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Maj 29, 2010, 22:19:07 pm
Wiem. Do tego RFN nie będzie zadowolone.

Ostatnio nawet słyszałem, że wprowadzili w RFN konieczność zapłacenia podatku na 10 lat do przodu, jak ktoś chce przenieść produkcję z RFN do Polski. Dla mnie to skandal i działanie wbrew założeniom UE. Tylko kto to głośno powie, przecież nie pro niemiecki Tusk, który mówi że z Niemcami mamy "wzorowe stosunki".
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Czerwiec 13, 2010, 17:34:05 pm
Już nawet liberałowie dostrzegają, że problem jest poważny i wciąż nie ujawniany. Choć rozwiązanie daje fatalne, pracować do śmierci, zamiast stwarzać warunki dla nowych pokoleń, które sfinansują emerytury i system opieki zdrowotnej, jak było do tej pory.

Cytuj
Lewandowski: Demografia to ukryty problem Europy (http://wyborcza.biz/biznes/1,105608,7957847,Lewandowski__Demografia_to_ukryty_problem_Europy.html)

Grecki kryzys to poważne zagrożenie dla całej Unii Europejskiej, ale przysłania on jeszcze poważniejszy problem, ukryty i nie do końca jeszcze ujawniony - starzenie się społeczeństw powodujące coraz większą niewydolność ich systemów - powiedział w poniedziałek komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski

Zdaniem Lewandowskiego problem demografii w całej UE stanie się coraz bardziej odczuwalny w perspektywie najbliższych 12 lat. - Koszty starzenia się Europy to nie tylko koszty systemu emerytalnego czy leczenia osób starszych. Do 2050 roku przyrost kosztów będzie wynosił 2,3 proc. PKB, czyli prawie tyle, ile wynosi obecny dopuszczalny poziom 3-procentowego deficytu - powiedział Lewandowski i dodał, że Europa nie może być "bezdzietnym bogactwem", dlatego niezbędne są reformy systemu emerytalnego i systemu medycznego.

"Europa się starzeje. Potrzeba reform systemów emerytalnych"


Niestety, według unijnego komisarza obecnie kraje UE nie myślą o tym problemie, ponieważ wszystkie problemy przykrywa kryzys grecki.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 13, 2010, 18:25:05 pm
"Tak jak było do tej pory", Techu, to Europa zachodnia. Daje "możliwości" i jakoś boryka się z potężnym problemem demograficznym. Z drugiej strony raczej liberalne USA ma całkiem przyzwoity procent wzrostu populacji WASP'ów. ;)

Powinno być, że każdy pracuje na siebie. Odkłada określony procent, którego nie może ruszyć, po czym na koniec, gdy uzna, że chce się emerytować, na emeryturę odchodzi. I nikt nie będzie mu pomagał, ani utrudniał.
Jedynie dla matek na macierzyńskim odkłada rząd (na podstawie średniej z dochodów), lub pracodawca, w zależności od przyjętego rozwiązania. Do tego potężne ulgi podatkowe, w zależności od liczby dzieci. Przy tym im kto bogatszy, tym więcej dzieci będzie mu się opłacało mieć. A jak coś się opłaca, to człowiek to zwykle wybiera chętniej.
Do tego też jakiś pakiet dla pracodawcy, który osłodzi mu zatrudnianie matek.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Czerwiec 13, 2010, 20:14:23 pm
.... dla matek na macierzyńskim odkłada rząd (na podstawie średniej z dochodów), lub pracodawca, w zależności od przyjętego rozwiązania. Do tego potężne ulgi podatkowe, w zależności od liczby dzieci. Przy tym im kto bogatszy, tym więcej dzieci będzie mu się opłacało mieć. A jak coś się opłaca, to człowiek to zwykle wybiera chętniej.
Do tego też jakiś pakiet dla pracodawcy, który osłodzi mu zatrudnianie matek.

To ma sens i jest rozsądną propozycją, ale na razie żadna licząca się siła polityczna nie chce ją wprowadzić w życie, ale może do czasu.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Lipiec 28, 2010, 13:30:15 pm
Mamy teraz kampanię sponsorowaną częściowo z programu "Kapitał ludzki", widać ktoś dostrzegł problem, na razie są to filmiki, ale może ktoś wpadnie na pomysł spójnej polityki prorodzinnej, zanim sprawdzi się scenariusz z ich filmiku:

Zadbaj o przyszłość. Rób dzieci (http://www.youtube.com/watch?v=NdlBN80oHys#)
Tytuł: Polska krajem singli i starców
Wiadomość wysłana przez: Rawright w Sierpień 26, 2010, 19:20:51 pm
Cytuj
Z najnowszej analizy GUS wyłania się obraz kraju, w którym blisko dwie   trzecie gospodarstw domowych będzie liczyło tylko jedną lub dwie osoby, a   w ledwie co czwartym gospodarstwie będzie choćby jedno dziecko.

[...]

Blisko 5 milionów Polaków mieszkajacych  samotnie, a do tego ponad 8,5 miliona w najmniejszych możliwych rodzinach – bo tylko po dwie osoby.Coraz   mniej dużych, liczących co najmniej 4 osoby, gospodarstw domowych –   dziś jest ich prawie 4 mln, za ćwierć wieku będzie o jedną czwartą   mniej. Prognoza przedstawiona przez Główny Urząd Statystyczny przynosi   wizję zupełnie innej Polski za zaledwie 25 lat.
[...]
Jeśli całkiem zmieni się struktura społeczna, to tym samym rewolucji   ulegnie styl życia milionów Polaków. Zwiększy się liczba singli – aż o   jedną czwartą – tak że samotnie ma żyć co trzeci Polak. Równolegle   spadać ma liczba rodzin z dziećmi – ma ich być tylko 3,6 mln, gdy dziś   to 4,6 miliona.

http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/445547,single_seniorzy_i_rodziny_bez_dzieci_biznes_nadazy_za_zmiana_spoleczenstwa.html (http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/445547,single_seniorzy_i_rodziny_bez_dzieci_biznes_nadazy_za_zmiana_spoleczenstwa.html)
Tytuł: Odp: Polska krajem singli i starców
Wiadomość wysłana przez: Cichociemny w Sierpień 26, 2010, 20:47:43 pm
w sumie jeśli partia miłościwie rządząca odbiera rodzicom prawo do karania dzieci to nie ma co się dziwić...
Tytuł: Odp: Polska krajem singli i starców
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Sierpień 26, 2010, 21:45:03 pm
ja juz jedno dziecko mam :D

@Rawright - przypominam o jakims komentarzu ;)
Tytuł: Odp: Polska krajem singli i starców
Wiadomość wysłana przez: Rawright w Sierpień 26, 2010, 22:07:33 pm
Komentarz? No dobrze. Za dobrze to przyszłości narodu nie wróży, rzecz oczywista. Brak jakiejś trwałej perspektywy rozwoju, długoterminowego planu zaradzenia kryzysowi. Zresztą taka tendencja nie obecna w całej Europie Zachodniej tudzież krajach UE. Tam jeszcze należy odjąć egzotycznych przybyszy. Przyczyny? Moim zdaniem z jednej strony złe perspektywy materialne, brak żłobków, przedszkoli, brak możliwości utrzymania rodziny przez tylko pracującego ojca. Z trochę innej strony obowiązujące wzorce kulturowe, moda na bycie singlem etc. Zresztą w naszej krajowej karuzeli co cztery lata zmienia się mafia przy korycie, a za złą sytuacje obwinia się zawsze poprzednią ekipę, i tak by przetrwać, a za jakiś czas powrócić. "A po nas choćby i potop".
Tytuł: Odp: Polska krajem singli i starców
Wiadomość wysłana przez: Tech w Sierpień 27, 2010, 09:39:15 am
Niedawno brak polityki prorodzinnej skomentował dobrze Terlikowski w Rz. Choć zdaję sobie sprawę, że problem nie tyczy się jednej  rządzącej partii, ale wykracza dalej - jest to raczej problem kulturowy, który sobie zafundowaliśmy nachalnymi reklamami wprowadzającymi kulturę konsumpcji. Kultura konsumpcji łudzi nas, że jedynym źródłem szczęścia może być dla nas konsumpcja.
Oczywiście warto się zastanowić, jak z tego wyjść, wymyślić własne polskie rozwiązanie (np. uzależnić wysokość emerytury od ilości dzieci) lub podpatrywać innych (w UE to Francja i Szwecja - gdzie obok innych rozwiązań jest dochód opodatkowany, ale po podziale na członków rodziny).

Cytuj
Rodziny wielodzietnie bez wsparcia państwa (http://www.rp.pl/artykul/526629.html)

Od wspierania dużych rodzin zależy przyszłość Polski. Także ekonomiczna, bo dzieci to w przyszłości płatnicy ZUS, podatnicy i pracownicy, którzy zajmą się rzeszą emerytów – pisze publicysta

To nie dziura budżetowa i nawet nie globalny kryzys jest największym długoterminowym problemem ekonomicznym i gospodarczym Polski. Jest nim tykająca bomba demograficzna. Jeśli dopuścimy do jej wybuchu (a na razie nie widać na horyzoncie polityków, którzy chcieliby ją rozbrajać), pogrąży nie tylko nasz system emerytalny, Zakład Ubezpieczeń Społecznych do spółki z OFE, ale również system podatkowy, a co za tym idzie – finanse państwa.

Symptomy nadchodzącego kryzysu widać już teraz. Polska od lat ma ujemny przyrost naturalny i w zasadzie nikt nie robi nic, by to zmienić (bo trudno za poważną politykę prorodzinną czy pronatalistyczną uznać becikowe, które zresztą jest nieustannie ośmieszane i krytykowane zarówno przez polityków, jak i dziennikarzy). A teraz nadszedł czas, by tego, o czym mówili demografowie, doświadczyć na własnej skórze.

Nadchodząca katastrofa

W najbliższych latach na emeryturę przejdą roczniki powojennego wyżu demograficznego. Ich miejsce zajmą zaś młodzi z roczników niżu. Aby zrozumieć, jak poważna będzie to luka, wystarczy sobie uświadomić, że ludzie rodzący się w latach 40. i 50. XX w. pochodzili zazwyczaj z rodzin z trójką i więcej dzieci. Oni sami mieli już jednak najczęściej jedno, góra dwoje. I tak w zasadzie zostało.

Rodzina 2+1 stanowi najczęstszy model we współczesnej Polsce. To zaś oznacza, że za niespełna 25 lat (czyli mniej więcej wtedy, gdy będę się wybierał na emeryturę) na 100 pracujących będzie przypadać 155 emerytów. A z każdym rokiem będzie tylko gorzej.

Niestety, pochłonięci sporami o krzyż albo zajęci udowadnianiem, że podwyżka VAT i akcyzy sprawi, iż ceny spadną (takie zdanie padło z ust ministra Rostowskiego), politycy nie robią nic, by tej katastrofie zapobiec. A w zasadzie trzeba powiedzieć mocniej: rząd robi wiele, by jeszcze ją przyspieszyć i skutecznie przekonać Polaków, że posiadanie dzieci jest zajęciem dla ludzi bardzo bogatych albo dla frajerów.

Najlepszym tego dowodem jest decyzja o podwyżce VAT, a także akcyzy na paliwo. Ta pozornie czysto ekonomiczna decyzja umacnia (nieważne, czy świadomie czy nie) kierunek zmian społecznych, które są niebezpieczne nie tylko dla ekonomii i gospodarki (w dalszej niż kilkumiesięczna perspektywie), ale i dla przetrwania państwa.

VAT i akcyza bowiem najmocniej uderzają w tych, którzy najwięcej wydają na konsumpcję. A takie grupy są dwie: najsłabiej zarabiający i rodziny wielodzietne (także te, które zarabiają średnio lub nieźle). To one poniosą najwyższe koszty i im najwięcej zostanie zabrane, a przecież to one także – cokolwiek by o tym mówić – sprawiają, że w przyszłości przetrwa (być może) system emerytalny, a obecnym politykom będzie miał kto podać symboliczną szklankę wody.

Dlaczego tak się dzieje? Otóż każde kolejne dziecko oznacza (oczywiście nie stuprocentowy, ale jednak znaczący i z każdym rokiem życia dziecka rosnący) wzrost wydatków w rodzinie, w której często zawodowo pracuje tylko ojciec, matka bowiem zajmuje się równie ciężką i niezwykle pożyteczną społecznie pracą w domu. Efekt jest taki, że nawet zarabiający dobrze ponad średnią krajową rodzice z trójką (i więcej) dzieci muszą się liczyć z każdym groszem.

W ich sytuacji podniesienie VAT o 1 (a w przypadku żywności nieprzetworzonej o 2) punkt procentowy jest już znaczącą zmianą. Jeśli zaś do tego dorzucić akcyzę na benzynę, która także podnosi ceny żywności i produktów konsumpcyjnych, a także cenę benzyny (jeśli ma się dużo dzieci, to potrzebny jest do ich przewożenia duży samochód) – to dla wielu rodzin (podkreślam – także tych relatywnie nieźle zarabiających) te nowe koszty mogą stanowić poważny problem. O wiele poważniejszy niż dla przedsiębiorców, którzy VAT mogą sobie odliczyć, czy dla małych rodzin.

Bez udogodnień

Nieproporcjonalne obarczenie dużych rodzin kosztami nietrafnych (a najczęściej niepodejmowanych) decyzji gospodarczych jest jasnym sygnałem, że państwu nie zależy na tym, aby obywatele mieli więcej dzieci, że traktuje wielodzietność jako fanaberię i frajerstwo, za które każdy musi płacić sam. Tej prostej prawdy nie mogą zmienić ani prorodzinne deklaracje polityków, ani niewielkie ulgi podatkowe.

Aktem sprawiedliwości wobec tych rodzin byłaby dopiero możliwość wspólnego opodatkowania (by nie zabierać im tego, na co zapracowali), a realną pomocą obniżenie (znaczące) VAT, akcyzy na paliwo czy państwowe ubezpieczenie emerytalne dla kobiet, które wychowują więcej niż dwójkę dzieci .

O takich udogodnieniach nikt jednak nie wspomina, bo gdyby się na to zdecydował, zostałby zakrzyczany jako populista, który chce promować dzieciorobów, a nie porządnych obywateli. A przecież posiadanie dzieci i ich wychowanie w rodzinie (żeby mówić o prostej zastępowalności pokoleń, połowa kobiet musiałaby mieć przynajmniej trójkę dzieci) jest gigantyczną inwestycją w przyszłość nie tylko ich rodziców, ale także państwa.

Państwo ważniejsze

Rodzice, którzy wbrew trudnościom i rzucanym im pod nogi kłodom decydują się na posiadanie trójki i więcej potomstwa, powinni być więc traktowani przynajmniej jak zagraniczni inwestorzy. Od wspierania dużych rodzin zależy przyszłość Polski. Także ta całkowicie ekonomiczna, bo dzieci to w przyszłości płatnicy ZUS, podatnicy i pracownicy, którzy zajmą się rozrastającą się z roku na rok rzeszą – coraz dłużej żyjących – emerytów. Inwestując w dzieci, ale także w ich matki i ojców, inwestujemy więc w przyszłość. I czas, by zrozumieli to także politycy.

Realnie (wbrew deklarowanemu) antyrodzinne nastawienie widać zresztą nie tylko w systemie podatkowym, ale również w innych projektach przyjmowanych przez obecny parlament. Najmocniejszym przykładem jest tu słynna już ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (pytanie do posłów: dlaczego wciąż nie ma ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w szkole czy na ulicy).

Pomijając konkretne przepisy (których i tak na razie nikt nie będzie przestrzegał), najniebezpieczniejsza jest jej ideowa podstawa, która zakłada, że ostatecznie za wychowanie dzieci odpowiada państwo, które powierza je rodzicom, ale i może je im – rękami urzędników społecznych – odebrać. Taka filozofia uderza w sam fundament społeczeństwa i niszczy to, co fundowało każdą wspólnotę ludzką.

Stereotypy w głowach

Niebezpieczne jest również to, że zamiast przeznaczyć (albo zwyczajnie ich nie zabrać) podatkowe pieniądze na rodziny wielodzietne, koalicja rządząca zdecydowała się je wykorzystać na wielkie akcje społeczne, których głównym celem będzie przekonanie dzieci, by donosiły na własnych rodziców, a rodziców, że jakakolwiek próba sprawowania władzy rodzicielskiej jest niedopuszczalna.

Zaczęło się od akcji zakazujących klapsa, teraz mowa już o tym, że nie wolno podnosić na dziecko głosu, moja córka czeka zaś na moment, kiedy ze ścian klasy jakaś znana aktorka zacznie ją przekonywać, iż dziecka nie wolno zmuszać do ścielenia łóżka czy mycia zębów, bo to ogranicza jego wolność. A to właśnie na takie bzdurne akcje idą pieniądze, których rzekomo w budżecie brakuje tak bardzo, że aż liberalna ponoć partia musi podnosić podatki.

Ale jeśli urzędnicy zaczną rzeczywiście egzekwować nowe prawo, to najbardziej narażone na ich starania będą właśnie rodziny wielodzietne. Dla większości pracowników socjalnych (ale niestety także dla większości Polaków) duża rodzina oznacza rodzinę patologiczną. A taką, jak wiadomo, trzeba kontrolować dokładnie i częściej. I, niestety, nie jest to przesada.

Na forach rodzin wielodzietnych aż roi się od przykładów tego, jak traktują zupełnie normalne duże rodziny nauczyciele, urzędnicy czy pracownicy socjalni. Winne każdej sprzeczki w szkole są dzieci z dużych rodzin, wielodzietnych częściej się też kontroluje i chętniej odbiera im dzieci (czego przykładem była słynna historia małej Różyczki). Teraz, gdy urzędnicy dostali do rąk nowe instrumenty, może być jeszcze gorzej.

Wszystko to razem będzie czyniło wielodzietność sportem ekstremalnym, dla najwytrwalszych. Oni jednak przynajmniej zabezpieczą sobie starość, czego nie może powiedzieć o tych wszystkich, którzy wierzą w zapewnienia o emeryturach z OFE czy ZUS.
Tytuł: Odp: Polska krajem singli i starców
Wiadomość wysłana przez: Gawsi w Sierpień 27, 2010, 14:19:58 pm
http://www.youtube.com/watch?v=UwkAWXMi7Ek (http://www.youtube.com/watch?v=UwkAWXMi7Ek)
Komentarz jest zbędny.
Nie ma się co dziwić, że w Polsce demografia spada- nie ma warunków na wychowywanie większej ilości dzieci. Rząd woli dawać nowe miejsca pracy swoim koleżkom bez wykształcenia, nić zajmować się poważnymi sprawami.
Tytuł: Odp: Polska krajem singli i starców
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Sierpień 27, 2010, 15:06:12 pm
Komentarz jest zbędny.
Nie ma się co dziwić, że w Polsce demografia spada- nie ma warunków na wychowywanie większej ilości dzieci. Rząd woli dawać nowe miejsca pracy swoim koleżkom bez wykształcenia, nić zajmować się poważnymi sprawami.
Dokładnie . Większość ludzi chciałaby miec dużą , szczęśliwą rodzinę , ale są dwie sprawy . Pierwsza to taka , że rodziny wielodzietne są spychane na margines , druga rząd nie pomaga w wychowaniu dzieci . Poza tym zwróćmy uwage na to , że duża część społeczeństwa odkłada posiadanie dzieci na później i w momencie , w którym chcą mieć dziecko jest już za późno .
Tytuł: Odp: Polska krajem singli i starców
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Sierpień 27, 2010, 16:08:17 pm
Rząd nie jest od pomagania w wychowaniu dzieci. Skąd taki pomysł?
Tytuł: Odp: Polska krajem singli i starców
Wiadomość wysłana przez: Lucas207 w Sierpień 31, 2010, 14:57:34 pm
Rząd jednak może w tym po prostu nie przeszkadzać, a nie wymyślać jakieś chore pomysły. A jeżeli należy mu na przyszłości Ojczyzny to powinien aktywnie działać na wyobraźnie zarówno rodziców, jak i bezpośrednio ich pociech, np. poprzez jakieś kampanie propagujące zdrowe zachowania, bądź przeciwdziałające złym wpływom, czy doraźne zmiany przepisów etc. . Tyle w kwestii wychowania, a kolega miał na myśli nie tyle wychowanie, co w ogóle utrzymanie dzieci, pomoc dla rodzin. Nieodpowiedzialność polityków jest jak zwykle zresztą rażąca. Katastrofa demograficzna w takim wypadku grozi nam nieuchronnie.
Tytuł: Odp: Polska krajem singli i starców
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Sierpień 31, 2010, 16:09:25 pm
Rząd mógłby nie przeszkadzać w wielu sprawach i świat byłby piękniejszy jednak za dużo pieniędzy mają z wtrącania się w nasze życie.
Tytuł: Odp: Polska krajem singli i starców
Wiadomość wysłana przez: Rudolfo w Sierpień 31, 2010, 18:40:35 pm
Cytuj
Polska krajem singli i starców

Starców może tak - ale jak TV nadaje od czasu spot o macierzyństwie... to może by powiedzieli co oferują w zamian, wychowanie dziecka to ogromny wydatek dlatego coraz więcej rodzin zdecyduje się na model 2 +1 ,.

A co do singli - duża część osób nie może znaleźć sobie 2 połówki, ja znam dużo takich przypadków, sam też przez długi czas byłem singlem...no ale nie jestem już  :D (od prawie roku). Z jednej strony bycie singlem ma też plusy .... po pierwsze finansowe - zarabiasz pieniądze inwestujesz w siebie. No ale z drugiej strony jak masz jakiegoś doła to nie zawsze możesz o tym komuś powiedzieć, czy aby spierał Cię w tych trudnych dniach.

Tytuł: Odp: Polska krajem singli i starców
Wiadomość wysłana przez: Tech w Wrzesień 02, 2010, 08:54:50 am
TV nadaje od czasu spot o macierzyństwie... to może by powiedzieli co oferują w zamian

Otóż to, brak jest polityki prorodzinnej, a nawet są zapowiedzi wycofania się z jej obecnej namiastki. A później będziemy wydawać mld zł na nieskuteczną (patrząc po zachodniej Europie) asymilacje imigrantów.

Cytuj
Demografia, głupcze (http://www.rp.pl/artykul/530085-Elbanowscy--Demografia--glupcze-.html)

Polskie władze zdają się mówić ludziom: my wam dajemy pieniądze, a wy macie za to urodzić jak najwięcej dzieci. Skoro przez trzy lata się nie postaraliście, to kończymy promocję – piszą działacze społeczni i publicyści

W telewizji i Internecie pojawiły się już przed wakacjami spoty zachęcające do prokreacji, sygnowane przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Przesłanie kampanii „zadbaj o przyszłość” jest powszechnie znane: jeśli w Polsce nie zaczną się rodzić dzieci, wkrótce nie będzie komu utrzymywać starego społeczeństwa. Kampania mogłaby się okazać nawet przydatna dla kogoś więcej poza agencją reklamową, która na niej zarobiła, pod warunkiem że udałoby się ją pokazać całemu rządowi.

Jednak podczas gdy ministerialne spoty biły na alarm i namawiały do posiadania dzieci, premier zrobił wszystko, żeby przekonać, jak bardzo nie opłaca się ulegać tym namowom. Zapowiedział naraz: wycofanie z becikowego, likwidację ulgi podatkowej na dzieci, a do tego podwyżkę VAT, która uderzy przede wszystkim w rodziny, szczególnie te z większą liczbą dzieci.

Tanie państwo

„Nie mam najmniejszych wątpliwości, że cel, jaki sobie stawialiśmy, ustanawiając zarówno becikowe, jak i ulgi prorodzinne, nie jest dobrze realizowany” – stwierdził pod koniec lipca premier. Dodał, że celem tych mechanizmów było, według niego, zwiększenie dzietności Polaków.

Po pierwsze absurdem jest już samo ocenianie długofalowych z natury programów po niespełna trzech latach. Idąc tym tropem, należałoby się szybko wycofać z programu budowy Orlików. Żenująca porażka, tym razem w meczu z Hiszpanią (6:0), kazałaby wnioskować, że inwestycja w młode piłkarskie talenty nie daje rezultatu.

Po drugie wiadomo, że żadnego celu nie było. Uchwalenie odliczenia podatkowego na ostatnim posiedzeniu Sejmu poprzedniej kadencji nie było elementem przemyślanej polityki prorodzinnej, ale przedwyborczą licytacją. Prawicę Rzeczypospolitej i Ligę Polskich Rodzin wsparła Platforma, aby wysokością odliczenia dopiec PiS.

Zyta Gilowska, minister finansów w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, mówiła wtedy o sponsorowaniu przez państwo „bogaczy, którzy zafundowali sobie wiele dzieci”. Podobnie było z becikowym, które również uchwalono dzięki wsparciu posłów PO. W opozycji Platforma mogła pozwolić sobie na takie ekstrawagancje. Teraz rząd PO rozczarował się obydwoma formami wspierania rodziców. Premier precyzuje, że szczególnie odliczenie podatkowe na dzieci nie spełniło swojego zadania. Oczywiście nie potrzeba na poparcie tej tezy żadnych badań. Wystarczy, że odliczenie kosztuje budżet kilka razy więcej niż becikowe.

Deklaracja premiera to element doktryny taniego państwa, której hołdują kolejne rządy, oszczędzając m.in. na urlopach macierzyńskich, przedszkolach i dodatkach rodzinnych. Przy czym „tani” w utrzymaniu ma być nie aparat urzędniczy, ale obywatel, którego zadaniem jest płacić podatki i patrzeć z cielęcą ufnością, jak coraz mniejsza ich część do niego wraca.

Niczym Geniusz Karpat

Poważna próba zażegnania katastrofy demograficznej nie tylko nie jest podejmowana. Wypowiedzi najważniejszych osób w państwie świadczą o tym, że nawet gdyby klasa polityczna wykrzesała w sobie wolę, aby jej zapobiec, nie wiedziałaby jak. Szef rządu powiedział, jak rozumie cel becikowego: „warto się zastanowić, ale nie ze względu na oszczędności, tylko na ten cel demograficzny, czy nie powinno się przesunąć tych środków na taką dużo wyższą premię, ale za trzecie dziecko i dalsze. Bo przecież problem polega na tym, że ta oczekiwana dzietność, żeby Polska nie starzała się, żeby nie ubywało Polaków, to (...) musi być więcej średnio niż dwójka dzieci”.

Z tej i innych wypowiedzi wynika, że w pojęciu rządu becikowe i odliczenia na dzieci nie były nawet elementami polityki prorodzinnej, która zakłada wsparcie w wychowaniu dzieci. Była to polityka pronatalistyczna. Miała „napędzić produkcję” obywateli przy jednoczesnym braku zainteresowania warunkami, w jakich rodziny będą wychowywać dzieci.

Trudno uniknąć skojarzenia z polityką prowadzoną przez Rumunię za czasów Nicolae Ceausescu. Dyktator nie tylko zachęcał, ale i przymuszał do rodzenia, z dramatycznymi skutkami społecznymi. I choć forma jest absolutnie nieporównywalna, komunikat naszych władz opiera się na zaskakująco podobnym podejściu. W naszej wersji brzmi: my wam dajemy pieniądze, a wy macie za to urodzić jak najwięcej dzieci. Skoro przez trzy lata się nie postaraliście, to kończymy promocję. I spróbujemy innej. Dostaniecie więcej pieniędzy, ale dopiero jeśli wyrobicie normę.

Właściwie należy się cieszyć, że tak określony cel becikowego nie został osiągnięty i mało kto zdecydował się urodzić dziecko dla 1000 złotych. Warto też przypomnieć, że natura wypracowała dużo silniejsze instrumenty motywujące do podjęcia prokreacji. Pomysł, by konkurować z nią marnym 1000 złotych, jest doprawdy zabawny.

Premier nie rozróżnia też polityki prorodzinnej od socjalnej. Zapowiada, że częściowo utrzyma becikowe, ale skieruje je do najuboższej części społeczeństwa. De facto będzie więc rozwijał pronatalistyczną politykę socjalną. Krytycy becikowego znajdą jeszcze więcej powodów, żeby łączyć rodzicielstwo ze społecznymi patologiami. Politycy, którzy najwidoczniej uważają, że w naszym kraju nie sposób zdecydować się na dziecko inaczej niż w stanie alkoholowego zamroczenia, chętniej jeszcze będą powtarzać przed mikrofonami dowcipy typu: do becikowego jeszcze dziewięć miesięcy, a mnie już chce się pić.

Jednocześnie pauperyzacja polskiej rodziny jest cały czas stymulowana systemem tak zwanych dodatków rodzinnych (notabene bardzo niskich) skierowanych tylko do najuboższych. Progi dochodowe, po przekroczeniu których dodatek nie przysługuje, ustanowione są na tak niskim poziomie, że skłaniają do unikania starań o wyższe zarobki czy nowe źródła dochodu.

Rządowy Janosik

Rząd oszczędza co roku na tym, że zamraża progi. Od sześciu lat limit dochodu na osobę w rodzinie wynosi niezmiennie 504 zł. W każdym kolejnym roku dodatek otrzymuje nawet 500 tys. dzieci mniej niż poprzednio. Znamy przypadek rodziny, która straciła prawo do zasiłku, bo przekroczyła wymagany próg dochodowy o złotówkę. W innych krajach Europy dodatki na dzieci otrzymują wszyscy bez względu na zarobki. Ale w Polsce trzeba się bardzo pilnować, żeby nie wypaść z systemu.

Obserwując rozwijanie tej polityki przez kolejne rządy, można pomyśleć, że rządzący lubią swoją rolę dobrego Janosika, któremu bardziej na rękę jest istnienie warstwy zależnych od jego wsparcia biedaków niż ich trwałe wzbogacenie. Oczywiście pomoc socjalna jest potrzebna, ale z polityką prorodzinną ma tyle wspólnego co demokracja socjalistyczna z demokracją.

Prawda stara jak legendy o zbójnikach mówi, że aby dać biednym, trzeba najpierw złupić bogatych. I w tym wypadku zasada ta stosowana jest przez rząd na niekorzyść rodziców. Od dawna słychać zapowiedzi, że becikowe zostanie odebrane głównie rodzinom o dochodach ponad 1000 zł na osobę. Okazuje się więc, że w miarę zaciskania pasa coraz większe jest grono tych, których wskazuje się palcem jako bogatych (walka klas wciąż się zaostrza?).

Problem w tym, że młodzi ludzie z jednym dzieckiem i 3 tys. złotych miesięcznie spłacają zwykle kredyt i po uregulowaniu rachunków mają do dyspozycji czasem mniej niż przewidziany w ustawie próg ubóstwa. Przy okazji powstanie kolejny mechanizm zniechęcający do podnoszenia statusu, skoro 1000 złotych dochodu na osobę powoduje wypadnięcie z łask państwa.

Zagadka wymierania

Kolejne zapowiedzi rządu, zwłaszcza te z końca lipca, przekonują, że wkrótce nie będzie śladu po trzyletnim eksperymencie skromnego i być może przypadkowego, ale jednak, wspierania polskiej klasy średniej w podejmowaniu rodzicielstwa. Instrumenty takie jak zwrot podatku zachęcały do starań o wyższe zarobki, by móc jak najpełniej skorzystać z odliczenia.

Zapowiedź jego likwidacji świadczy o tym, że rozwój demograficzny średniozamożnej części społeczeństwa nie jest priorytetem rządu. Przez ostatnie trzy lata można się było jeszcze łudzić, że te ułatwienia były sygnałem, iż państwo myśli, jak odciążyć tych, którzy dla wspólnego dobra podejmują trudy rodzicielstwa. Wsparcie rodziny jest przecież zapisane nawet w konstytucji.

Jak pokazują ministerialne spoty o zapaści demograficznej, świadomość nadciągającej burzy jest jednak obecna, przynajmniej na obrzeżach rządu. Jeśli naprawdę brak pomysłów, co w tej sytuacji należałoby zrobić, to po naukę nie trzeba się wybierać daleko. Żeby się przekonać, jak wiele starań w utrzymaniu stabilnej struktury demograficznej społeczeństwa podejmują inni, wystarczy mała podróż po Europie.

Można zobaczyć, jak Francuzom udało się przełamać kryzys i wypromować model rodziny 2+3, albo zaprosić na rozmowy ministra ds. rodziny z Niemiec, spytać Czechów, czy chwalą sobie czteroletni płatny urlop wychowawczy nawet dla studentek, albo Ukraińców, jak udało im się zachować wysokie zasiłki rodzinne mimo kryzysu.

Można porównać, jaki procent PKB przeznaczają na politykę rodzinną inne państwa, a jaki Polska, i dlaczego najmniejszy. Wtedy będziemy już bliscy rozwiązania zagadki, dlaczego jesteśmy najszybciej wymierającym społeczeństwem w całej Unii.

Autorzy, rodzice piątki dzieci, są założycielami Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców (www.rzecznikrodzicow.pl (http://www.rzecznikrodzicow.pl))
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Wrzesień 14, 2010, 20:09:58 pm
Dzisiaj J. Rostowski zapowiedział politykę antyrodzinną rządu.

Jacek Rostowski: Myślimy o zmianach w becikowym i uldze prorodzinnej (http://www.rmf24.pl/opinie/wywiady/kontrwywiad/news-jacek-rostowski-myslimy-o-zmianach-w-becikowym-i-uldze,nId,297351)

W całej UE mówi się i wprowadza politykę prorodzinną, a u nas minister chce iść w przeciwną stronę. Kraje które ją wprowadziły mają już efekty w postaci wyżu demograficznego, przy okazji rezygnują z wydawania mld Euro na nieskuteczne programy asymilacyjne imigrantów. U nas nie ma uczenia się na błędach innych.

Już teraz zapowiedzi wzrostu VAT uderzą tych, którzy wydają na wychowanie dzieci i edukację 0-22% Vat na książki, a do tego minister Rostowski zapowiada redukcję i tak małej polityki rodzinnej w Polsce, za którą głosowało większość PO.
W Niemczech płacą 25 000 Euro becikowego (http://business.timesonline.co.uk/tol/business/markets/europe/article1288506.ece#cid=OTC-RSS&attr=World), dożo większe niż w Polsce na Ukrainie, Rosji, Francji - gdzie nawet wprowadzono wspólne opodatkowanie rodzin z dziećmi, aby wspierać zarabiających i wychowujących przyszłych podatników.
Składka zdrowotna i niestety ZUS są finansowane z bieżących wpływów, nie dbanie o posiadanie dzieci skutkować będzie nie tylko wymieraniem Polaków, ale i kryzysem gospodarczym, bo nowe technologie rozwijają przeważnie młodzi.

Ministrowi Rogowskiemu potrzebne są pieniądze ze zlikwidowanej polityki prorodzinnej dla utrzymania armii 430 tyś urzędników.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 14, 2010, 21:00:57 pm
Cytuj
Jacek Rostowski: Sytuacja jest taka: mamy tzw. problem deficytu strukturalnego, który wynika z tego, że jak poprzedni Sejm obniżył podatki i składkę rentową o 40 mld złotych, ale w tym samym czasie nie podjęto działania, aby ograniczyć wzrost wydatków. Poprzedni rząd nie ograniczył wzrostu podatków - wprost przeciwnie: zwiększył wydatki o 52 mld złotych, czyli o 24 proc. I to spowodowało tzw. deficyt strukturalny. My z tego deficytu strukturalnego musimy wyjść - wychodzimy stopniowo, bardzo twardo trzymając wydatki, ale to wymaga czasu i ten czas musimy kupić, dlatego też wprowadzamy na okres trzyletni jednoprocentowy wzrost podatku VAT
Mam nadzieję, że to nie jest dokładna wypowiedź ministra finansów..
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Wrzesień 14, 2011, 07:59:25 am
Niemcy już przełamują kryzys demograficzny. Wklejam całość informacji:

Cytuj
Niemców przybywa dzięki żłobkom i becikowemu (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80620,10283591,Niemcow_przybywa_dzieki_zlobkom_i_becikowemu.html)
 
Coraz więcej Niemek decyduje się na urodzenie dziecka - wynika z najnowszych badań demograficznych w RFN. Efekty przynosi krytykowana przez konserwatywnych chadeków polityka prorodzinna rządu Angeli Merkel - inwestycja w żłobki i przedszkola oraz hojne becikowe.

Zmiana trendu jest niewielka, ale wywołała żywą dyskusję. Do tej pory wydawało się bowiem, że nic nie powstrzyma kurczenia się niemieckiego społeczeństwa (przyrost naturalny wynosił w ostatnich latach ok.-0,3 proc. - najwięcej ze starych krajów UE). Choć od czterech lat rząd rocznie wydaje 3,5 mld euro na becikowe, niż demograficzny ciągle się pogłębia.

Optymistyczną wiadomość kilka dni temu przynieśli dopiero pracownicy Instytutu Badań Demograficznych im. Maxa Plancka wRostoku. Według ich wyliczeń na macierzyństwo decyduje się więcej młodych kobiet niż w poprzedniej dekadzie. Na przełomie wieków na 30-latkę (statystycznie Niemki po raz pierwszy zostają matkami w wieku 29 lat) przypadało półtora dziecka. Jednak w2008 r. współczynnik dzietności wzrósł o jedną dziesiątą. Ten sam wzrost zaobserwowano wśród kobiet, które przekroczyły 40. rok życia.

Zmiany niby są niewielkie, ale oznaczają, że na świat przyszło tysiące dzieci więcej - ich dokładnej liczby instytut nie podał.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Wrzesień 14, 2011, 15:23:11 pm
Zaraz się podniosą głosy antygermańskie, ale mnie tam cieszy, że się mnożą. Może dłużej nasza, europejska, cywilizacja przetrwa. Inna sprawa, że nie wiem czy tu chodzi o Niemców z dziada na pradziada, czy "naturalizowanych" "Niemców" 6 razy dziennie bijących pokłony w stronę Arabii Saudyjskiej.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Wrzesień 14, 2011, 17:28:07 pm
Zaraz się podniosą głosy antygermańskie, ale mnie tam cieszy, że się mnożą. Może dłużej nasza, europejska, cywilizacja przetrwa. Inna sprawa, że nie wiem czy tu chodzi o Niemców z dziada na pradziada, czy "naturalizowanych" "Niemców" 6 razy dziennie bijących pokłony w stronę Arabii Saudyjskiej.

Chciałem raczej zwrócić uwagę, że można prowadzić skuteczną politykę prorodzinną, a dobry przykład pokazują nam nasi zachodni sąsiedzi i to jeszcze w chwili kiedy nie mamy za dużo polskich obywateli "bijących pokłony w stronę Arabii Saudyjskiej".
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Wrzesień 16, 2011, 15:10:24 pm
Likwidacja ZUS i KRUS, to są główne przyczyny niżu!
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Wrzesień 16, 2011, 15:29:13 pm
Tak wczoraj gdzieś czytałem krytykę Napieralskiego pod adresem PiS i PO, że przez nich mamy kryzys demograficzny. Czyżby zapomniał o postulatach swojej partii, dotyczących antykoncepcji i aborcji? ;)
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Wrzesień 16, 2011, 19:42:11 pm
Zaraz się podniosą głosy antygermańskie, ale mnie tam cieszy, że się mnożą. Może dłużej nasza, europejska, cywilizacja przetrwa. Inna sprawa, że nie wiem czy tu chodzi o Niemców z dziada na pradziada, czy "naturalizowanych" "Niemców" 6 razy dziennie bijących pokłony w stronę Arabii Saudyjskiej.
Byłem widziałem te zestawy ,,odważników " po 4 do 6 sztuk ale w większości takie ,,czerniawe " jak powiedział by Gustlik .Czy dzięki temu przetrwa europejska cywilizacja ? bardzo wątpię .

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą Wrzesień 16, 2011, 19:47:54 pm.

Chciałem raczej zwrócić uwagę, że można prowadzić skuteczną politykę prorodzinną, a dobry przykład pokazują nam nasi zachodni sąsiedzi i to jeszcze w chwili kiedy nie mamy za dużo polskich obywateli "bijących pokłony w stronę Arabii Saudyjskiej".
Zeby prowadzić skuteczną politykę prorodzinną nalerzy odłożyć na bok obecne rozgrzebane  i niespójne ustawy i wprowadzić Nowy pakiet promujący dziecko od urodzenia do dojrzałości poprzez dopłaty lub zwroty podatków od poniesionych kosztów utrzymania i wykształcenia. Obecnie nie ma żadnej spójności w działaniu.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Wrzesień 16, 2011, 22:10:03 pm
Zeby prowadzić skuteczną politykę prorodzinną nalerzy odłożyć na bok obecne rozgrzebane  i niespójne ustawy i wprowadzić Nowy pakiet promujący dziecko od urodzenia do dojrzałości poprzez dopłaty lub zwroty podatków od poniesionych kosztów utrzymania i wykształcenia. Obecnie nie ma żadnej spójności w działaniu.

Może i rzadko ale tu się z Tobą zgodzę.
Dopłaty to jednak wymagania kasy od państwa które jest w debecie, a odpis od podatku/ulga taka rzecz straszna nie jest a pomocna :)
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Wrzesień 16, 2011, 22:13:25 pm
Tak wczoraj gdzieś czytałem krytykę Napieralskiego pod adresem PiS i PO, że przez nich mamy kryzys demograficzny. Czyżby zapomniał o postulatach swojej partii, dotyczących antykoncepcji i aborcji? ;)

I polityka "prorodzinna" SLD (za Leszka Milera), czyli skrócenie urlopów macierzyńskich.

Długo nie trzeba było czekać na skutki antyrodzinnej polityki PO (podniesienia opłat za przedszkola, karania rodziców za klapsa, zapowiadania "rodzina na swoim" dla singli, podniesienie Vat na ubranka i podręczniki itd.), więc pierwszy raz od 6 lat mamy ujemny przyrost naturalny.

Cytuj
Alarm demografów - ujemny przyrost naturalny w Polsce! (http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,13787744,wiadomosc.html)
Demografowie są zaskoczeni - w pierwszym półroczu tego roku odnotowaliśmy, po raz pierwszy od 6 lat, ujemny przyrost naturalny, informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Niespodziewanie liczba urodzeń znów jest niższa niż zgonów (o 2 tys.), wynika z najnowszych danych GUS. Tymczasem demografowie spodziewali się, że jeszcze przez co najmniej 2-3 lata będzie działać efekt tzw. echa wyżu demograficznego. Okazuje się, że załamanie przyszło wcześniej. W I półroczu tego roku urodziło się o prawie 16 tys. dzieci mniej niż rok wcześniej.

Według "DGP" wyjaśnieniem tego zjawiska jest kryzys gospodarczy. - Tegoroczny spadek liczby urodzeń może wynikać ze spodziewanego pogorszenia sytuacji na rynku pracy i zawirowań w gospodarce, powiedziała gazecie Agnieszka Chłoń-Domińczak z SGH.

Państwo nie prowadzi też realnej polityki ułatwiającej rodzicom podejmowanie decyzji o potomstwie. Przykładem tego jest trwające właśnie zamieszanie z przedszkolami. Rząd zrzuca winę za dodatkowe opłaty na samorządy, które nie dają sobie rady z ich prowadzeniem, bo nie dostają z budżetu ani grosza na przedszkola. Nie deklaruje jednak, że rozwiąże ten problem, tylko że będzie ścigał te gminy, które starają się ratować przed niewypłacalnością. Tak czy inaczej zapłacą rodzice. A to skutecznie zniechęca do posiadania dzieci, konkluduje "DGP".


Przy tym samym kryzysie, w Niemczech dzięki aktywnej polityce prorodzinnej jest dodatni przyrost naturalny.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Wrzesień 16, 2011, 22:56:27 pm
Może i rzadko ale tu się z Tobą zgodzę.
Dopłaty to jednak wymagania kasy od państwa które jest w debecie, a odpis od podatku/ulga taka rzecz straszna nie jest a pomocna :)
Majstrować  nie ma przy czym (rzecz o ustawach ),wiadomo że remont jest bardziej kosztowny niż wytworzenie nowego, Niemcy mają bardzo dobrą ustawę ale ostatnio dostrzegli że ich pieniądze znikają w kieszeniach ,,gastarbaiterów"  z Afryki którzy w ogóle się nie asymilują zamiast zwiększać populację Niemców .O ile Pamiętam to zasiłek miesięczny na jedno dziecko wynosi ok 800 eiro miesięcznie.I opieka nad dzieckiem przez cały okres do pełnoletności.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Robek86 w Wrzesień 30, 2011, 21:38:21 pm
jest moda teraz na jedno dziecko, zlikwidowanie takiej śmiesznej mody równeiż masowe medialne, nawet w głupim filmie czy serialu telewizyjnym pokazywanie osób które mają wiele dzieci, teraz takie rodziny kojarzą się często z ubóstwem. Ale ile osób zgadzających się tutaj zrobi coś z w tym kierunku? Ale jestem wredny, sam mam 25 lat nie mam nawet dziewczyny, na planowaniu trójki dzieci się kończy :P No nic chętnie Panie na dzieci serdecznie zapraszam, plodzenie w komfortowych warunkach :P
Wiadomo jakim ogromnym wydatkiem jest dziecko, ile opieki wymaga, potem podrośnie i dziecko jest w wieku, że cały czas żąda uwagi, oczywiście cały czas trzeba sobie z nim radzić i wychowywać, a potem najgorszy okres nastolatkowie, rozbrykani, głupie pomysły i próba wejścia w dorosłe życie poprzez seks, narkotyki i alkohol. No i po odchowaniu jednego dziecka ludzie maja dość.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Październik 03, 2011, 11:00:10 am
Prawda jest taka, że sprawa demografii jest już chyba przegrana. Przynajmniej na Zachodzie, gdzie za 25 lat połowę obywateli stanowić będą muzułmanie (we Francji; w Holandii za 50 lat).

Winna jest emancypacja. Nie jestem jej przeciwnikiem i nie chce jej nagłego zakończenia, bo to jest zwyczajnie niemożliwe. Ale kobiety, które "weszły w buty" mężczyzn, robią kariery, uczą się, etc. nie rodzą już tylu dzieci, co kiedyś, bo nie miałyby dla nich czasu.

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą [time]Październik 03, 2011, 11:07:52 [/time].

Przejdź stronę wcześniej, wypowiadałem się w temacie.

Kiedyś nie było wychowania do życia w rodzinie, a ludzie i tak się puszczali, że tak brzydko powiem. Teraz to jest mniej hipokryzji, bo wielu otwarcie prowadzi "luźne" życie.
Nie było żadnej hipokryzji, tylko zwyczajne poczucie przyzwoitości. W XIX wieku gdy człowiek żył niemoralnie, miał rozbudzony popęd seksualny, to się tego wstydził bo w głębi serca wiedział, że tak być nie powinno. Dzisiaj zaś ludzie się tym afiszują i chwalą się. Czyli wszystkie hamulce poszły się j****.

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą [time]Październik 03, 2011, 11:17:28 [/time].

Barteq_g, miałem wychowanie do życia w rodzinie (teoretycznie miało być głównie o seksie i jego wpływie) w szkole, parę lat temu i pomijając fakt, że było beznadziejne, bo nauczycielka nic nie wiedziała, to homoseksualizm nie był wspomniany.
Dobry program takich zajęć, połączony z dobrym nauczycielem byłby pożyteczny. Wiedza o seksie kuleje nawet u dorosłych, ludzie wierzą w bzdury, które podchwytują dzieci - marnując sobie życie.

Tzw. wychowanie seksualne jest przedmiotem absurdalnym i bardzo się cieszę, że go w większości polskich szkół nie ma. Jestem przeciwnikiem zarówno tzw. katolickiego wychowania, jak i lewackiego. A oto dlaczego:

Jest to niezgodne z konstytucją (i słusznie), która stanowi, że "każdy ma prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami".

Jeśliby na lewackim wychowaniu twierdzili, np. że antykoncepcja jest dobra i fajna, naruszałoby to zasadę wychowania dzieci katolików po katolicku.

Gdyby zaś działało wychowanie seksualne w duchu chrześcijańskim i twierdziłoby się, że jest naganna, to lewak mógłby również mieć słuszne pretensje, że narusza się tę zasadę, bo on chce dzieci po swojemu wychować.



I tyle. Jestem za państwem NEUTRALNYM światopoglądowo. Dlatego indoktrynacji ideologicznej w szkole, mówię NIE.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Robek86 w Październik 03, 2011, 21:24:16 pm
No super czizjuszplay tylko, że teraz dzieci się bzykają bo nie maja pojęcia o seksie, wymyślają sobie różne zabawy, czasy się zmieniły, nie ma już przywoitki na spacerach, więc dzieci korzystają z seksu, kończy się na zmarnowanych szansach na przyszłośc, przez młode matki, no i taka nastolatka zapewne na jednym dziecku poprzestnie kiedy mogłaby mieć np, dwójke, trójkę, moja znajoma ma 5 dzieci, pierwsze urodzila mając 22 lata - dobry wiek, nie za wcześnie, starczyło czasu na cała 5 :) dostała chociaż głupi medal za taką ilośc dzieci? (kurde nie wiem, aż jej zapytam:P)
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Październik 04, 2011, 09:15:40 am

Jest to niezgodne z konstytucją (i słusznie), która stanowi, że "każdy ma prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami".

No właśnie! Dlaczego więc jest przymus posyłania dzieci do szkoły?




I tyle. Jestem za państwem NEUTRALNYM światopoglądowo. Dlatego indoktrynacji ideologicznej w szkole, mówię NIE.

Ja też jestem, a prywatyzacja szkół zalatwi wszystko. Byłyby i szkoły katolickie i z wychowaniem seksualnym i nie byłoby z tym problemu.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Październik 04, 2011, 10:02:36 am
Szkoła publiczna też ma być w założeniu neutralna światopoglądowo. Stąd przymus edukacji nie jest łamaniem neutralności światopoglądowej państwa. Jak to jest w praktyce - każdy wie. Ale faktycznie, prywatne szkoły lepiej działają w kwestii światopoglądów - każdy wie, że wysyłając dziecko do szkoły salezjan będzie miało religię, a w szkole wojskowej będzie strzelało z broni.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Październik 07, 2011, 09:39:26 am
No super czizjuszplay tylko, że teraz dzieci się bzykają bo nie maja pojęcia o seksie, wymyślają sobie różne zabawy, czasy się zmieniły, nie ma już przywoitki na spacerach, więc dzieci korzystają z seksu, kończy się na zmarnowanych szansach na przyszłośc, przez młode matki
To jest sprawa rodziców, czy przekażą dzieciom swoje poglądy w sprawach seksu. Jeśli nie nauczą, to nastolatka zachodzi w ciąże. To już jest sprawa tych rodzin, a nie państwa.

Nigdy nie zaakceptuje czegoś takiego, że w szkole nauczycielka będzie mówiła kiedyś mojemu dziecku "oficjalne państwowe stanowisko" w sprawach seksu, antykoncepcji i homoseksualizmu. Ja się mogę z nim nie zgadzać i przymusowa indoktrynacja mojego dziecka w tej dziedzinie jest łamaniem konstytucji. I to bezczelnym.

W Wlk Brytanii łamiąc zasadę neutralności światopoglądowej państwa, uczy się dzieci, że poronienie to metoda antykoncepcyjna. Co z rodzicami, którzy są np. katolikami? Albo muzułmanami? Nie mogą nic zrobić, bo takie jest "oficjalne stanowisko państwa brytyjskiego w sprawach seksu"? To absurdalne.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Październik 07, 2011, 16:46:44 pm
Szkoła publiczna też ma być w założeniu neutralna światopoglądowo. Stąd przymus edukacji nie jest łamaniem neutralności światopoglądowej państwa. Jak to jest w praktyce - każdy wie. Ale faktycznie, prywatne szkoły lepiej działają w kwestii światopoglądów - każdy wie, że wysyłając dziecko do szkoły salezjan będzie miało religię, a w szkole wojskowej będzie strzelało z broni.
Co do szkoły wojskowej to się nie wypowiadam ale wątpię żeby strzelali - Procy nie ma na oficjalnym uzbrojeniu a stan naszej armii nie wskazuje żeby posiadała nawet kilka tysięcy naboi do broni strzeleckiej , Szkoły prywatne a te w szczególności prowadzone przez kościół gwarantują kompleksową naukę słuchacza na o wiele wyższym poziomie edukacyjnym i dodatkowo prawie gwarantują w 100% zdanie egzaminów na wybrane elitarne kierunki studiów wiedza z nich wyniesiona jest znacznie większa od szkoły publicznej.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Ahaj w Październik 07, 2011, 20:17:51 pm
Mylisz się. W Warszawie są co najmniej dwie szkoły ponad gimnazjalne z klasami o profilu wojskowym i w obu są strzelania na strzelnicach wojskowych i cywilnych.
Co prawda są to strzelania płatne ale kosztują grosze.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Październik 07, 2011, 22:15:55 pm
Mylisz się też co do szkół kościelnych. Koledzy z gimnazjum salezjańskiego mieli nieliche problemy z nadgonieniem materiału w liceum. Zajmowali się za dużo tematyką nie związaną z programem.

Co do strzelania i Wojska Polskiego, to tworzysz jego fałszywy, groteskowy obraz. Kolega, który poszedł na WAT wojskowy (w tym roku) jeszcze na unitarce wystrzelał setki nabojów na strzelaniu. Walili nawet długimi, niepotrzebnymi seriami na koniec manewrów. Dla wyczucia broni.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Październik 07, 2011, 23:44:19 pm
Mylisz się. W Warszawie są co najmniej dwie szkoły ponad gimnazjalne z klasami o profilu wojskowym i w obu są strzelania na strzelnicach wojskowych i cywilnych.
Co prawda są to strzelania płatne ale kosztują grosze.
Za moich czasów na PO było to bezpłatne.

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą Październik 07, 2011, 23:49:59 pm.

Mylisz się też co do szkół kościelnych. Koledzy z gimnazjum salezjańskiego mieli nieliche problemy z nadgonieniem materiału w liceum. Zajmowali się za dużo tematyką nie związaną z programem.

Co do strzelania i Wojska Polskiego, to tworzysz jego fałszywy, groteskowy obraz. Kolega, który poszedł na WAT wojskowy (w tym roku) jeszcze na unitarce wystrzelał setki nabojów na strzelaniu. Walili nawet długimi, niepotrzebnymi seriami na koniec manewrów. Dla wyczucia broni.
Co do szkół prowadzonych przez kościół szczególnie przez Pijarów mam poparte dowodami zupełnie inne zdanie ,ktoś z bardzo bliskiej mojej rodziny bez problemu dostał się na Oxford i kończy w tym roku handel międzynarodowy.Może twoi koledzy przywiązywali wagę do jak piszesz tematyki nie związanej z programem nauczania? ale to tylko sugestia.
Tytuł: Odp: Jak przełamać narastający kryzys demograficzny, aby Polacy nie wymierali masowo?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Październik 08, 2011, 08:20:11 am
Być może, ja niczego nie zakładam. Po prostu stwierdzam, że są bardzo różne szkoły - są wspaniałe i elitarne szkoły publiczne, a są i średnie szkoły niepubliczne. Wszystko zależy od profilu szkoły i jej kadry.