Forum Wierni Ojczyźnie

Między nami, Polakami! => Gospodarka => Wątek zaczęty przez: Tech w Sierpień 26, 2009, 11:59:25 am

Tytuł: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Tech w Sierpień 26, 2009, 11:59:25 am
Polskie produkty zdobywają rynki eksportowe - oby tak dalej. :)

Cytuj
"Made in Poland" zdobywa Niemcy (http://wiadomosci.wp.pl/kat,1355,title,Made-in-Poland-zdobywa-Niemcy,wid,11423510,wiadomosc.html)

Mimo kryzysu, a może właśnie dzięki niemu, polskie firmy obecne na niemieckim rynku, cieszą się sporym zainteresowaniem konsumentów. Od prezerwatyw po autobusy, polskie produkty pokazują, że "Made in Poland" na etykiecie może zachęcać do kupna.

Jeśli wybierasz się na zakupy do jednego z popularnych w Niemczech taniego dyskontu w rodzaju Aldi czy Lidl to? bardzo miło z twojej strony, bo istotnie wspierasz polski przemysł. Sklepy te proponują produkty po korzystnych cenach właśnie dlatego, że przyjeżdżają one z polskich wytwórni. Co ciekawe, nawet woda mineralna, kupowana w sieci Aldi napełniana jest wodą z polskich źródeł. A jeśli woda musi być importowana, to cóż myśleć o innych produktach.

Na szczęście niemiecki konsument po polskie produkty nie zawsze sięga tylko ze względu na oszczędności. Przykładem może być nasz hit eksportowy, autobusy Solaris. Produkty z polskiej fabryki pod Poznaniem trafiają zresztą do całej masy miast w Europie i na Świecie. Szczególnie jednak cieszy, gdy te wcale nie tanie maszyny zostawiają w polu rodzimych niemieckich producentów jak MAN czy Mercedes-Benz wygrywając przetargi w dużych miastach Niemiec.

- Polska firma, która chce na niemieckim rynku zaistnieć, ma przeważnie dużo trudniejszą drogę, niż produkt niemiecki na polskim rynku - mówi Piotr, dostawca produkowanych w Polsce programatorów do pralek. - Przykładem trudności może być polski koncern Orlen, który przejął blisko 500 stacji benzynowych w Niemczech, ponosił olbrzymie koszty rebrandingu i dzielił stacje na sieci Premium i tańszą markę a mimo tego wciąż nie może mówić o ugruntowanej pozycji na niemieckim rynku ? tłumaczy.

Niestety Orlen kupującym paliwo za Odrą nie może zaoferować tego, co przyciąga Niemców na polskie stacje blisko granicy. Jest to "szlachetność" paliwa, a ściślej mówiąc ? ilość benzyny w benzynie. Niemieckie rafinerie prawo krajowe zobowiązuje do dodawania do paliwa przeróżnych ekologicznych biokomponentów. Gdyby nie to, niemiecka benzyna pewnie nadal byłaby jedną z lepszych w regionie.

Podobną przewagę uzyskiwałyby polskie produkty rolne. Uzyskiwałyby, gdyby trafiało ich do Niemiec więcej. Wiadomo, że sprzedawane w zwykłym niemieckim sklepie osiedlowym warzywa i owoce są wyhodowane przy użyciu chemicznych wspomagaczy. To widać na pierwszy rzut oka. Polscy rolnicy uprawiają o wiele naturalniej i ten fakt przekonuje Niemców.

Rok 2006 przyniósł wejście na niemiecki rynek sklepów SMYK. Iza z Poczdamu, matka dwóch chłopców, była zachwycona pojawieniem się polskiej sieci na tutejszym ciasnym rynku. ? SMYK rzeczywiście trafił w gusta Niemców i zrobił tu spore zamieszanie. Gdy ludzie myśleli, że już wszystkie chwyty przyciągnięcia młodego klienta dawno się ograły, SMYK zaoferował dzieciom możliwość samodzielnego stworzenia wymarzonej maskotki.

Sporo jest w samym Berlinie polskich marek odzieżowych, takich jak Gino Rossi czy Tatuum, które przeważnie otwierają salony na najbardziej uczęszczanych deptakach miejskich. Czasem walka polskich firm ze przywiązaniem Niemców do rodzimych produktów to prawdziwy majstersztyk. Można więc na przykład kupić za niewielkie pieniądze jakiś niemiecki zakład w stanie upadłości i jego marką sygnować własne produkty. Takim rozwiązaniem posłużyła się polska firma Selena z branży chemicznej. Efekt był piorunujący a pozycja wkrótce potem ugruntowana.

O Berlinie warto wspomnieć z jeszcze jednego powodu. Otóż otworzyło się tutaj i zarejestrowało najwięcej polskich przedsiębiorstw z ponad 10 tysięcy już obecnych w Niemczech, z czego sześć tysięcy w landzie Brandenburgia (land otaczający Berlin). Nieoficjalnie mówi się, że może ich być w rzeczywistości dwa razy więcej. Jeśli komuś zależy na rozwoju własnego przedsiębiorstwa, nie może pozwolić sobie na oddanie walkowerem rynku liczącego 80 milionów konsumentów.

Więc polscy przedsiębiorcy walczą, a wśród nich nie zabraknie z pewnością tak egzotycznych producentów jak zakon benedyktynów, który po odniesieniu sukcesu w Polsce i zaplanowaniu powstania ponad 100 filii, właśnie w stronę niemieckiego klienta spogląda w następnej kolejności. Benedyktyni będą chcieli przyciągnąć go produktami na bazie tradycyjnych zakonnych receptur.

Benedyktyńskiemu posłannictwu psikusa robi polska fabryka prezerwatyw (i innych produktów gumowych) Unimil, obecna w Brandenburgii, podobnie jak z przedstawicielstwem handlowym obecna jest tu firma Solaris. Oprócz tego warto wymienić firmę Sanplast, produkującą wyposażenie łazienek.

Niestety nie zawsze jest różowo. Przykładem firmy z kłopotami może być firma Westbud z Wrocławia, która na niemieckim rynku jest już obecna 16 lat. Ta właśnie firma padła ofiarą kontroli oraz zajęcia kont bankowych na poczet kar, w efekcie czego wielu polskich pracowników musiało wrócić do kraju. Być może dyskryminacja to w tym przypadku to za duże słowo. Ciekawe jest jednak, dlaczego na ten "front walki" z polską firmą niemiecka administracja rzuciła kilkuset kontrolerów?

Z Drezna dla polonia.wp.pl
Witold Horoch

Do tego:

www.kupujnasze.pl (http://www.kupujnasze.pl)

www.kupujpolskie.pl (http://www.kupujpolskie.pl)

- patriotyzm gospodarczy nie jest bez znaczenia, dajemy Polakom pracę.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Tech w Listopad 17, 2009, 23:39:40 pm
Z ciekawostek tylko wspomnę, że produkty sprzedawane w LiDL'u są w większości polskiej produkcji ;)
Teraz nie tylko w LiDL'u , ale również w Tesco w UK, oby tak dalej :)

Cytuj
Brytyjskie Tesco stawia na polskie produkty
Największa w Wielkiej Brytanii sieć handlowa niemal dwukrotnie zwiększyła w asortymencie ofertę polskich produktów

Tesco rozszerzyło asortyment z 119 do 211 polskich linii produktowych - podał dziennik Daily Telegraph.

Powód to obserwowany po raz pierwszy od kilku miesięcy wzrost sprzedaży. Tesco uruchomiło także stronę internetową, na której klient może sprawdzić, jakie polskie produkty dostanie w najbliższym sklepie.

Tesco rozpoczęło import polskich produktów do brytyjskich sklepów kilka lat temu. Niebawem co trzeci sprzedawany pomidor pochodził z Polski.

Do Tesco trafiają też produkty polskich firm jak E.Wedel, Dawtona, Jutrzenka czy Wawel. Szacunkowa wartość eksportu polskich produktów za pośrednictwem tej sieci w 2008 r. wyniosła około 500 mln zł, gdy rok wcześniej było to 300 mln zł.

W 2008 r. w brytyjskich sklepach sieci polska żywność zajmowała czwarte miejsce wśród produktów regionalnych (po azjatyckiej, koszernej i karaibskiej). Eksport niektórych polskich firm do brytyjskich sklepów Tesco rósł wtedy w tempie nawet 10 proc. tygodniowo.
http://www.rp.pl/artykul/393347_Brytyjskie_Tesco_stawia_na_polskie_produkty.html
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Ferenz Hilo w Listopad 18, 2009, 10:32:44 am
To oczywiście dobry trend. Do szczęścia brakuje jeszcze tego, aby Lidl i Tesco były polskiej produkcji i żeby bylo ich pełno w Niemczech oraz Wielkiej Brytanii.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Gizz w Listopad 18, 2009, 14:43:52 pm
Biedronki zbudowac w Turcji i bedzie sie dzialo :D
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Ahaj w Listopad 18, 2009, 18:40:48 pm
Zawsze gdy mam wybór kupuje Polskie produkty. gdyby wszyscy tak postępowali lepiej by się w kraju działo.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Ferenz Hilo w Listopad 18, 2009, 19:27:57 pm
Ja też tak robią jak Ahaj. Niestety, Biedronka jest portugalska.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Gizz w Listopad 18, 2009, 20:23:41 pm
Ale w naszej Polskiej , 90% produktów jest Polskich :D
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Listopad 28, 2009, 23:55:18 pm
Ale w naszej Polskiej , 90% produktów jest Polskich :D


Ale nadal zyski idą do Portugalii, u Nas niewiele pozostaje...
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Ahaj w Listopad 30, 2009, 22:52:22 pm
Ale nadal zyski idą do Portugalii, u Nas niewiele pozostaje...

To prawda ale Polscy producenci zarabiają.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Grudzień 01, 2009, 12:48:56 pm
Czy zdajesz sobie Ahaj sprawę jak niewielki odsetek wędruje do producentów tej żywności, zakładając nawet że wszystkie materiały potrzebne do przygotowania ich pochodzą z polskich źródeł? Według ostatnich informacji (źródło nie przytoczę, bo zapomniałem) producenci tej żywności zarabiają około 8% wszystkich zysków netto...
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Grudzień 01, 2009, 22:13:39 pm
Piotrze - producenci to i owszem. A co z firmami pakującymi, przerabiającymi, transportującymi, et cetera?
Sklep nie zarabia więcej niż 20% wartości towaru; szczególnie z typu bardzo tanich sklepów. Bo by go konkurencja wygryzła.

Ostatnio na moim osiedlu, z którego pochodzę, postawili obok Biedronki i Carrefour Expressa jeszcze sklep nazywający się jakoś "Aldi". I to w odstępie 50m jeden od drugiego. :D
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Tech w Luty 20, 2010, 12:57:10 pm
Polskie marki zaczynają sobie lepiej radzić.

Cytuj
Polskie marki bankowe gonią świat (http://www.rp.pl/artykul/67572,436889.html)

PKO BP najcenniejszą polską marką. Prestiżowy magazyn "The Banker" wycenia ją na ponad miliard dolarów

Pozwoliło to PKO BP zająć 129. pozycję w przygotowywanym przez brytyjski magazyn "The Banker" rankingu 500 najdroższych bankowych marek. Obok niego w zestawieniu znalazły się jeszcze nazwy dziewięciu polskich instytucji. Wartość ich marek wzrosła w ub.r. aż o 85 procent, podczas gdy wycena instytucji z pozostałych krajów powiększyła się o niespełna 4 proc.

Awansowały wszystkie obecne w zestawieniu polskie marki. Najwyżej Getin ? o 67 pozycji, i Kredyt Bank ? o 57 miejsc.


I coś słodszego niż pieniądze ;)
Cytuj
Słodkie wyniki pomogły kursowi (http://www.rp.pl/artykul/134007,436909.html)
Giełdowi producenci słodyczy ? Mieszko i Wawel ? pochwalili się dobrymi ubiegłorocznymi rezultatami
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: bzyk w Luty 21, 2010, 08:28:41 am
Polska wódka ma również spore uznanie za granicą.
A słyszałem również, że Tyskie jest trochę przereklamowane i wcale tak dużo się go nie sprzedaje, chociaż jakieś tam zapotrzebowanie jest.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Anka w Luty 21, 2010, 09:59:06 am
Polskie kosmetyki są bardzo dobrej jakości! :) Inglot robi furorę w USA, ponadto dużym zainteresowaniem ciszą się marki Bell i Joko.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Tech w Kwiecień 09, 2010, 18:17:12 pm
Polskie kosmetyki są bardzo dobrej jakości! :) Inglot robi furorę w USA, ponadto dużym zainteresowaniem ciszą się marki Bell i Joko.

Teraz polskie gry zaczynają zdobywać rynki eksportowe.

Cytuj
Polskie gry podbijają zachodnie rynki (http://www.rp.pl/artykul/458368_Polskie_gry_podbijaja_zachodnie_rynki_.html)
Gry komputerowe mają szansę stać się polskim hitem eksportowym. Po sukcesie "Painkillera", "Wiedźmina" i "Call of Juarez" krajowi producenci szykują kolejne wysokobudżetowe tytuły
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Zoarix w Kwiecień 09, 2010, 20:35:14 pm
Ale w naszej Polskiej , 90% produktów jest Polskich :D


Zapomniałeś o produktach typu "made in china", słynące ze swej komfortowej ceny i jakości równej wytrzymałości ciasta francuskiego.
Ile razy to już, gdy jeszcze bawiłem się zabawkami, po kontroli musiałem "poprawić" wady konstrukcyjne np: dostaję motor na baterię, otwieram klapkę a tam pusto... żadnych "sprężynek" ani zacisków na baterie. Potem się okazało, że jest na zapych  ???

Nie podlega nawet dyskusji, że nasze produkty żywieniowe nie mają sobie równych. W końcu nasza kiełbasa, wygoniła ich kiełbasę  8)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Mirek w Kwiecień 13, 2010, 18:35:23 pm
To prawda ale Polscy producenci zarabiają.


Zarabiają ale niestety niewiele. Wielkie sieci handlowe bezlitośnie wykorzystują swoją pozycję na rynku by wymuszać bardzo niskie marże na producentach. To oraz zwolnienia podatkowe powodują, że te sklepy są tak atrakcyjne cenowo.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Kwiecień 13, 2010, 19:49:11 pm
najgorsze jest to ze lepiej jest byc firma zagraniczna w Polsce niz polska w Polsce...:(
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Mirek w Kwiecień 13, 2010, 20:13:55 pm
najgorsze jest to ze lepiej jest byc firma zagraniczna w Polsce niz polska w Polsce... :(


Niestety, to prawda. Zwolnienia podatkowe, dopłaty, grunty za darmo - polski przedsiębiorca o takich rzeczach może tylko pomarzyć. Rozumiem, że zagraniczne inwestycje mogą być korzystne dla gospodarki (choć nie wszystkie) ale nie można z ich pozyskiwania robić priorytetu polityki gospodarczej bo dojdziemy (właściwie to już doszliśmy) do absurdu. Wszak kraj atrakcyjny inwestycyjnie to kraj posiadający duże zasoby taniej siły roboczej a nie o to chyba chodzi w gospodarce.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Tech w Kwiecień 14, 2010, 01:30:05 am

Niestety, to prawda. Zwolnienia podatkowe, dopłaty, grunty za darmo - polski przedsiębiorca o takich rzeczach może tylko pomarzyć. Rozumiem, że zagraniczne inwestycje mogą być korzystne dla gospodarki (choć nie wszystkie) ale nie można z ich pozyskiwania robić priorytetu polityki gospodarczej bo dojdziemy (właściwie to już doszliśmy) do absurdu. Wszak kraj atrakcyjny inwestycyjnie to kraj posiadający duże zasoby taniej siły roboczej a nie o to chyba chodzi w gospodarce.
To jest na głowie postawione. Bo przecież to nasze państwo i powinno wspierać polski kapitał, a nie transfer zysków za granicę.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Powstanie_44 w Kwiecień 14, 2010, 01:36:16 am
Z ciekawostek tylko wspomnę, że produkty sprzedawane w LiDL'u są w większości polskiej produkcji ;)

hm skąd te info? Jak widziałem, to w lidlu wszystko jest niemieckie, a znaleźć tam jakiś produkt, na którym by pisało cokolwiek po Polsku graniczy z cudem
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Kwiecień 14, 2010, 12:56:45 pm
Cytuj
hm skąd te info? Jak widziałem, to w lidlu wszystko jest niemieckie, a znaleźć tam jakiś produkt, na którym by pisało cokolwiek po Polsku graniczy z cudem

@Powstanie_44, ja rozumiem że większość społeczeństwa polskiego ma mankament, którego wynikiem jest podawania sobie wszystkiego "na tacy", ale tym razem wystarczyło obejrzeć informacje ze stron LiDL UK/ IE. Zdecydowana większość produktów mrożonych jest pochodzenia polskiego. W Polsce takie produkty się produkuje, zawozi do Niemiec, tam takie produkty się paczkuje i wysyła w świat. Nie trzeba mieć znajomości w biurach logistycznych, wystarczy się czasami produktom przyjrzeć. Kraj pochodzenia warzyw nie jest krajem wyhodowania, tak samo jak kraj paczkowania, nie musi być krajem produkcji. Informacje, które podałem są rzetelne, bo pochodzą z wyższych sfer tej organizacji.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: warmi w Kwiecień 14, 2010, 14:20:24 pm
no tak ale Powstanie pisał ogólnie o wszystkich produktach to że akurat mrożonki w większości są polskie to dobrze ale przecież to nie cały asortyment, myślę, że chyba najwięcej produktów polskich z takich sklepów to chyba jest akurat w biedronce mogę się oczywiście mylić, niestety atakuje nas też coraz bardziej chińska żywność, szczególnie Francja zaczyna masowe sprowadzania tej żywności i wygląda to właśnie tak,że zamawiają sałatę, kukurydzę i coś tam a we Francji pakują już jako sałatkę i sprzedają na Europe jako produkt francuski a często an etykietach nie ma wogóle najmniejszje informacji, że wyprodukowano z produktów z Chin a dobrze wiemy jakiej jakości jest ta żywność.
Niestety jakość już nie jest priorytetem a cena, jak najniższa cena.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Mirek w Kwiecień 14, 2010, 16:38:59 pm
Jest jeszcze taki problem, że nie wszystkie produkty, które na pierwszy rzut oka wyglądają na polskie są takimi w istocie. Wynika to z tego, że obcy kapitał poprzejmował sporą część polskich przedsiębiorstw ale zachował ich dotychczasowe marki (np: Winiary - właściciel Nestle , Żywiec - Brau Union i Harbin BV Lajkonik - Lorenz, Wedel - póki co Cadbury itd jest tego mnóstwo). Jeśli chcemy kupować naprawdę polskie produkty to musimy uważnie czytać etykietki. Czasami i to nie wystarczy bo nie zawsze podawana jest nazwa grupy kapitałowej i trzeba poszukać informacji w necie (w przypadku Spółek Akcyjnych jest to łatwe bo informacje o akcjonariacie znajdują się na portalach giełdowych w przypadku spółek z o.o. można to sprawdzić na stronie producenta).

Tekst połączony został dnia Kwiecień 14, 2010, 16:46:40 pm
To jest na głowie postawione. Bo przecież to nasze państwo i powinno wspierać polski kapitał, a nie transfer zysków za granicę.


Trudno się nie zgodzić, co więcej jest to polityka bardzo krótkowzroczna bo międzynarodowe korporacje mogą bardzo łatwo przenieść produkcje tam gdzie siła robocza będzie jeszcze tańsza (np. na Ukrainę, do Rumuni czy Chin) a to przychylanie im nieba skutkuje piekłem dla polskiego przedsiębiorcy (nie ma mowy o uczciwej konkurencji).
Tytuł: Dobre polskie produkty.
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Czerwiec 03, 2010, 16:21:01 pm
Witam,
Chciałbym abyśmy w tym temacie wymieniali się znanymi polskimi produktami którymi można się pochwalić.
Zacznę od dużego kalibru:
Cytuj
Pierwszy "Swing" dla Warszawy zaprezentowany

W Bydgoszczy zaprezentowano pierwszy tramwaj 120Na, czyli "Swing", który już w czerwcu pojawi się na warszawskich torach. Pojazd został wyprodukowany przez bydgoską PESĘ, a montowane są już kolejne tramwaje dla stolicy.

(http://www.rynek-kolejowy.pl/foto_news_opis/15903/1eb8dee5006378e747ebbd77c4015d10_d.jpg)
W Bydgoszczy pierwszy pojazd oglądał wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny za inwestycje, Jacek Wojciechowicz.

PESA Bydgoszcz realizuje umowę podpisaną z władzami Warszawy 29 maja 2009 roku. Obejmuje ona dostawę 186 tramwajów. To jedno z największych zamówień w Europie. Budowa pierwszego tramwaju, który został dziś zaprezentowany, rozpoczęła się 4 stycznia tego roku.

(http://www.rynek-kolejowy.pl/foto_news_opis/15903/5d7fc39bffe3a9d114adf4af3629826c_d.jpg)
W nocy z 18 na 19 maja pojazd pojawi się w Warszawie. 19 maja o godzinie 11 zostanie on przetransportowany z R1 (Wola) do R3 (Mokotów). Spotkanie organizacyjne z Tramwajami Warszawskimi w sprawie harmonogramu badań homologacyjnych i badań odbiorczych rozszerzonych będzie miało miejsce 19 maja. Próby ruchowe nocne, pomiar hałasu, badania EMC i inne badania homologacyjne w Warszawie odbędą się natomiat w dniach 19-25 maja.  Termin oficjalnego rozpoczęcia odbiorów przez TW to 25 maja. Wstępne plany mówią o rozpoczęciu eksploatacji nadzorowanej już 1 czerwca.
(http://www.rynek-kolejowy.pl/foto_news_opis/15903/83ec4e670eb3a143f9387962b37a3e93_d.jpg)
Do końca 2010 r. mają zostać dostarczone 33 sztuki tramwaju 120Na "Swing". - Na początku 2011 r. ustalimy, ile pojazdów ma pojawić się w Warszawie w przyszłym roku. Zakładamy, że przynajmniej 50 - mówi prezes Tramwajów Warszawskich, Krzysztof Karos.
(http://www.rynek-kolejowy.pl/foto_news_opis/15903/1797824eb900b2b17fb5e27b82527139_d.jpg)
- Oczekiwania władz Warszawy były takie, aby jak najszybciej dostarczyć jak największą liczbę tramwajów - dodaje prezes PESY, Tomasz Zaboklicki.

Tramwaj 120Na "Swing" - niektóre dane techniczne:
Ilość członów: 5
Długość całkowita bez sprzęgów: 30 120 mm
Szerokość: 2 350 mm
Wysokość: 3 400 mm
Wysokość podłogi w strefie drzwi od poziomu główki szyny: 350 mm
Ilość miejsc siedzących: 40
Ilość miejsc stojących: 161
Maksymalna prędkość eksploatacyjna: 70 km/h
Układ osi: Bo'2'Bo'
Moc (silniki asynchroniczne): 4x105 kW

(http://www.rynek-kolejowy.pl/foto_news_opis/15903/50ca83827e51c1e8d3921b417924dd2e_d.jpg)
(http://www.rynek-kolejowy.pl/foto_news_opis/15903/682e43d5563e15f56df48018d940a6e4_d.jpg)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty.
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Czerwiec 03, 2010, 16:42:19 pm
To prawie mi pod nosem montowali, a ja nic nie wiem :D
Ale prezentuje się naprawdę bardzo ładnie :)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Tech w Czerwiec 03, 2010, 21:36:07 pm
Dodam Polskiego Satelitę:

(http://nauka.wiara.pl/files/10/05/31/283869_QBA6422opt_7.jpg)

Cytuj
W Ministerstwie Nauki pokazano w skali rzeczywistej model pierwszego polskiego satelity.
Prawdziwy satelita będzie gotowy za niespełna rok. Satelita będzie służył do badań astrosejsmicznych. ? Naszym celem jest zbadanie pulsacji najjaśniejszych gwiazd ? powiedział na prezentacji satelity prof. Aleksander Schwarzenberg-Czerny z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika PAN (CAMK).

Satelita wyposażony jest w niewielkie teleskopy, które w sposób ciągły będą obserwowały prawie 300 jasnych gwiazd. Satelita waży niecałe 7 kg i ma wymiary 20x20x20 cm. Kosztował ok. 15 mln złotych.

W ciągu kilkunastu miesięcy powstanie drugi, podobny satelita. Obydwa urządzenia będą działały w parze na orbicie, na wysokości 800 km. (http://nauka.wiara.pl/doc/560112.Satelity-lasery)

PS. Połączyłem 2 tematy o identycznej co do litery nazwie ;)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: bzyk w Czerwiec 03, 2010, 23:03:37 pm
Nie jesteśmy ciemnym technicznym punktem Europy - na szczęście.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Tech w Czerwiec 04, 2010, 11:58:49 am
Nie jesteśmy ciemnym technicznym punktem Europy - na szczęście.

Polskie produkty, też zaczynają wygrywać na półkach w supermarketach i dzięki nim sklepy wygrywają z konkurencją.

Cytuj
Polskie produkty górą (http://www.rp.pl/artykul/5,489285_Polskie_produkty_gora.html)

Nawet tanie sieci dyskontowe stawiają teraz na rodzimych producentów

Decyzja, aby sprzedawać u siebie produkty znanych polskich firm, jest jedną z przyczyn sukcesu, który odniosła u nas Biedronka ? wskazuje Zbigniew Kalinowski, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej Piątnica. To jedna z czołowych firm spożywczych, które dostarczają do największej sieci dyskontów produkty pod tzw. marką wspólną. Nie jest to typowa marka własna, ponieważ obok nazwy zastrzeżonej przez Biedronkę jest na niej także logo producenta. Szef Piątnicy przyznaje, że marki wspólne to dobre rozwiązanie nie tylko dla jego firmy, ale także dla sklepu. ? Trudniej jest przekonać konsumentów do towarów nieznanego producenta ? mówi Kalinowski.

Największa polska sieć handlowa od dawna reklamuje się hasłem, że 95 proc. produktów w jej ofercie jest produkowane w Polsce. ? Dobrą współpracę z ponad 500 polskimi partnerami handlowymi traktujemy jako podstawę naszej strategii ? mówi Alfred Kubczak, dyrektor ds. relacji zewnętrznych Biedronki.

Od pewnego czasu w promocji swojej sieci polskie pochodzenie produktów wykorzystuje także Lidl. Sieć podobnie jak pozostałe dyskonty opiera się na produktach marek własnych, jednak dotąd wiele z nich powstawało np. w Niemczech. Teraz w reklamach Lidl podkreśla, że aż 26 dostępnych w jego sklepach produktów otrzymało godło promocyjne Teraz Polska.

? Zauważamy, że klimat współpracy z Lidlem się zmienia. Tak jak Biedronka otwiera się na polskich producentów ? mówi Andrzej Grabowski, współwłaściciel Polmleku, jednej z największych firm mleczarskich w Polsce. Firma produkuje dla Lidla w Polsce m.in. mleko i twarogi, a wkrótce będzie także dostarczać produkty do sklepów tej sieci na Węgrzech i Słowacji. Sprzedaż do dyskontów stanowi połowę sprzedaży Polmleku na rynek krajowy.

W Polsce działa już ponad 2 tys. sklepów dyskontowych i odpowiadają one, według różnych szacunków, za ok. 15 proc. wartości polskiego rynku handlowego. Jest to też obecnie zdecydowanie najmocniej zyskujący kanał sprzedaży ? bez względu na kryzys ich sprzedaż stale rośnie, nawet o ponad 30 proc., jak w przypadku Biedronki, czego nie można powiedzieć choćby o sieciach hipermarketów.

Dyskonty wykorzystują także fakt, że Polacy przywiązani są do rodzimych produktów. ? Towary z zagranicy stanowią zwykle tylko uzupełnienie portfela zakupowego przeciętnego konsumenta. Pokazują to liczne badania rynkowe i konsumenckie ? mówi Andrzej Pawelczak, rzecznik Animeksu, lidera polskiego rynku mięsa.

? Od początku opieramy swoją ofertę na polskich produktach, 95 proc. produktów jest kupowanych w Polsce ? mówi Sławomir Nitek, wicedyrektor sieci Netto, która ma już w naszym kraju 189 sklepów.

Dostawcy cenią sobie współpracę z dyskontami także ze względu na brak opłat dodatkowych, które nadal narzucają im hiper- i supermarkety. ? Działają fair, bo kryterium nawiązania współpracy z nimi jest wyłącznie cena ? mówi Konrad Pazgan, wiceprezes Konspolu, czołowej firmy drobiarskiej w kraju.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Czerwiec 11, 2010, 17:03:28 pm
Co już nie ma się czym pochwalić?
 
 
Solaris Urbino 18 ? niskopodłogowy przegubowy autobus z serii Solaris Urbino przeznaczony dla komunikacji miejskiej, produkowany przez polską firmę Solaris Bus & Coach S.A. z Bolechowa koło Poznania. Obecnie produkowane są modele trzeciej generacji. Obok modelu podstawowego zasilanego silnikami diesla spełniającymi normę emisji spalin Euro 4, produkowane są modele spełniające ostrzejsze normy Euro 5 bądź EEV oraz zasilane gazem CNG lub z napędem hybrydowym drugiej generacji.
 
(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1b/SolarisUrbinoIII18.jpg)
 
Nasz autobus a świat: http://pl.wikipedia.org/wiki/Solaris_Urbino_18_na_%C5%9Bwiecie (http://pl.wikipedia.org/wiki/Solaris_Urbino_18_na_%C5%9Bwiecie)
 
Tutaj także Solaris ale tramwaj. Panie i Panowie oto Solaris Tramino:
 
(http://www.solarisbus.pl/files/busmania/aktualnosci/solaris_tramino_1_mid.jpg)
 
Piękny prawda? :)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Tech w Czerwiec 22, 2010, 11:45:17 am
Dalej chwalimy polskie, nie tylko produkty, ale i firmę:

Wittchen

Cytuj
O firmie (http://www.wittchen.com/pl/site/6/1080/o-firmie/)
Firma Wittchen została założona w 1990 roku przez Jędrzeja Wittchena. Od momentu powstania marka stale zyskiwała na popularności i aktualnie jest liderem na rynku ekskluzywnych produktów skórzanych. Firma posiada rozległą sieć 50 własnych Salonów Firmowych i kilkadziesiąt stoisk patronackich w całym kraju, prowadzi sprzedaż produktów dla klientów instytucjonalnych, prężnie rozwija działalność eksportową, a także sprzedaż za pośrednictwem internetu. Obecnie marka może pochwalić się 20 sklepami firmowymi na rynku Wschodnim, głównie w Rosji, Ukrainie i na Białorusi. Rozwój firmy stał się przyczyną stworzenia profesjonalnego centrum logistycznego w Broniszach, w którym zlokalizowany jest magazyn, skład celny oraz Departament Jakości. Obecnie w firmie zatrudnionych jest ponad 450 osób. W 2010 roku firma została przekształcona ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością WITTCHEN Sp. z o.o. w spółkę WITTCHEN Spółka Akcyjna.

Przykładamy wielką wagę do najwyższej jakości, dlatego wszystkie nasze produkty wykonywane są ręcznie, w tradycyjnej technologii "hand made". Każdy wyrób opatrzony jest indywidualnym Certyfikatem Autentyczności, który jest gwarancją oryginalności i najwyższej klasy produktu.  Przywiązanie do detalu, wyjątkowe wzornictwo, perfekcyjne szycie to elementy wyróżniające naszą markę.

Marka Wittchen jest laureatem wielu prestiżowych nagród i wyróżnień, które potwierdzają jej pozycję na rynku dóbr luksusowych. Wszystkie wyroby Wittchen są sygnowane charakterystycznym logo, które potwierdza klasę


(http://www.wittchen.com/gfx/Image/mijwittchen.jpg)

Cytuj
Monika i Jędrzej Wittchen o pasji tworzenia (http://www.wittchen.com/pl/site/1022/magazine/8/15/monika_i_jedrzej_wittchen_o_pasji_tworzenia/)

Czym jest dla Państwa praca?
M.W.: Naszą wspólną pasją, dzięki której w pełni się realizujemy. Ona daje nam ogromną satysfakcję. Mąż nie cierpi rutyny i powtarzalności, jest wizjonerem. To on wymyśla strategie, które potem wdrażam.

J.W.: Praca ma dla nas olbrzymią wartość. Daje nam możliwość osobistego rozwoju i kreowania zupełnie nowych rzeczy. Z pracą wiąże się też wiele wyjazdów ? zdarza się, że nawet osiem razy w roku jesteśmy w Azji, jeździmy
również po Europie. I chociaż są to podróże służbowe, zawsze staramy się wygospodarować kilka dni, które spędzamy razem, niekoniecznie na bieganiu po targach czy wyborze kolekcji. Bardzo lubimy włóczyć się po
mieście, zaglądać w zaułki, podziwiać architekturę, przyglądać się mieszkańcom. Mamy bardzo klasyczne zainteresowania.

Cytuj
"Leather Leader"

Z Jędrzejem Wittchenem - pomysłodawcą i właścicielem marki Wittchen rozmawia Moda.com.pl
Moda.com.pl:
Pana nazwisko to również nazwa marki kojarzona z luksusową galanterią skórzaną. Jak to jest wykorzystywać własne nazwisko
do celów wybitnie handlowych?

Jędrzej Wittchen:
Jestem przekonany, że użycie własnego nazwiska przy tworzeniu nazwy firmy i marki,
to najlepsza decyzja jaką podjąłem w życiu.
I to decyzja nie tylko w życiu zawodowym,
ale w życiu w ogóle. Stało się to trochę nieświadomie, intuicyjnie, nigdy nie byłem przygotowywany do prowadzenia interesów, jestem samoukiem. Jednak zawsze, cokolwiek robię w życiu, robię to z pasją, do końca, najlepiej jak tylko potrafię. Może dlatego nigdy nie miałem obaw,
by podpisać się pod swoją pracą.

Moda.com.pl:
Swoista sygnatura. Wiele osób postrzega Wittchena jako firmę zagraniczną, wymawiając ją nawet z angielska. Czy marce to przeszkadza czy pomaga?

Jędrzej Wittchen:
Początkowo bolało mnie, kiedy słyszałem klientów mówiących, że to firma zagraniczna, nie polska. Dużo osób przekonywało mnie jednak, że może
to i dobrze, bo zapewnia lepszy start. W połowie lat 90. zleciliśmy badania focusowe. Kobiety zaproszone na spotkanie dzieliły się bardzo pozytywnymi opiniami o marce. Ta wspaniała atmosfera prysła, kiedy prowadzący powiedział, że jest to produkt polski. Natychmiast nastąpiło "wycofanie się"
i skwitowanie całego spotkania słowami "jak na polskie, to całkiem niezłe".
W Polsce wciąż jesteśmy przekonani, że jeśli polskie, to nie może być dobre. Wtedy, w połowie lat 90., było to dla mnie ostrzeżenie, by polskości nie akcentować. Obecnie dużo mówimy o tym, że Wittchen jest marką polską; publikowanych jest wiele wywiadów, w których trudno to przecież ukryć.
Dziś, kiedy mamy mocną pozycję na rynku, możemy sobie pozwolić
na podkreślanie, że jest to polska firma. Trochę jednak przeciągałem moment "odsłonięcia kurtyny". Podejrzewam, że dziś na sto osób znających markę Wittchen, połowa wie, że jest to marka polska. Polacy są bardzo wybrednymi, wymagającymi klientami. Wiele koncernów chciało pracować tutaj tak jak we Francji czy bliżej - Czechach, na Węgrzech - sprawdzone gdzie indziej metody nie sprawdzały się u nas. Polacy to indywidualiści, ja też.

Moda.com.pl:
Marka istnieje 12 lat, to i długo, biorąc pod uwagę polskie warunki, i krótko, jeśli pomyślimy o tym, jak duży potencjał marki udało się Państwu wypracować. Ponieważ rozmawiamy w nowej, imponującej siedzibie firmy Wittchen, która powstała z okazji 10-lecia firmy, poproszę Pana
o podsumowanie tego okresu.

Jędrzej Wittchen:
Firmę budowałem od przysłowiowych 100 dolarów. Dziś jestem współwłaścicielem dużej fabryki w Chinach. Pierwsze produkty przyjechały
w dwóch torbach, świetnie się sprzedały. Na kolejnej partii zleciłem już wprowadzenie nazwy Wittchen i naszego znaku w postaci herbu.
Nie mieliśmy żadnych pieniędzy na reklamę. Koncentrowałem się na tym, żeby produkt był dobrze wykonany, szybko pojawiły się efektowne szczegóły - metki, przywieszki, piękne opakowania, w które był pakowany nawet najmniejszy drobiazg. Nazwałbym to budowaniem aury wokół produktu,
co w połączeniu z moim obcobrzmiącym nazwiskiem pozwoliło na wywołanie takich, a nie innych skojarzeń i emocji z marką Wittchen. Ten produkt wypromował się właściwie sam, bez żadnej kampanii. W końcu pojawiły się mikroskopijne znamiona reklamy, chociażby plakat-stand w sklepach. Podświadome decyzje okazały się najlepszymi. Jak chociażby to,
że zdecydowałem się na dużą marżę. Wszyscy wówczas mówili, że trzeba zarabiać na ilości, sprzedawać dużo i tanio, z minimalną marżą. Ja zrobiłem coś zupełnie przeciwnego, sprzedawałem z dużą marżą, co również sytuowało produkt na "górnej półce". Od początku Wittchen był postrzegany jako produkt zagraniczny, bo drogi, luksusowy. Początek promocji dokonał się sam. Chciałem sprzedawać dużo i z dużą marżą.

Moda.com.pl:
W sytuacji gdy wiele firm walczy o przetrwanie, Wittchen się rozwija.
Hit zeszłego roku to rękawiczki.

Jędrzej Wittchen:
Myślę, że wiele firm przeżywa kryzys właśnie dlatego, że kiedyś sprzedawali produkty "na oślep", sprzedając masowo, za niską cenę, produkty całkiem niezłe jakościowo, nie dbając o opakowanie, o miejsce sprzedaży,
nie zabiegając o tożsamość marki. Drugi problem to pewne zamknięcie się na nowe możliwości. Kiedy przychodzą czasy kryzysu, wszyscy mówią
o wprowadzaniu oszczędności. A to może być pułapka, często przekreślająca rozwój firmy. Ja chciałem zwiększyć sprzedaż, było to możliwe tylko dzięki wprowadzeniu nowego asortymentu. Dlatego rękawiczki, dlatego paski, ogromna różnorodność torebek damskich - od klasycznych po awangardowe (50 stylistycznych linii), kolekcje męskie, obejmujące teczki, gadżety na akcesoria. Produkujemy niemal wszystko, co da się wykonać ze skóry: etui na garnitury, krawaty, na karty kredytowe, piersiówkę, płyty CD, etui na pomadki, mnóstwo luksusowych drobiazgów, które miło mieć przy sobie. Jesteśmy jednym z największych producentów galanterii skórzanej w Europie
i na świecie, nie tylko w Polsce. Za chwilę wprowadzimy kolekcję torebek Young - dla młodych kobiet, licealistek, studentek, w cenie ok. 200 zł
w sprzedaży detalicznej, by zadowolić te z nich, które do tej pory mówiły:
"no tak, piękne ale drogie, a więc nieosiągalne". Wkrótce też wprowadzimy kolekcję bagażu, do tej pory proponowaliśmy tylko torby i walizki skórzane,
ale te są i drogie, i ciężkie. Teraz nowa propozycja lekkiej, nowoczesnej kolekcji bagażu sygnowanej "Wittchenem". Dlatego sądzę, że im trudniejsze czasy, tym mocniej trzeba pracować i więcej inwestować. A przede wszystkim trzeba być otwartym, nie bać się zmian. Rynek chce nowości.

Moda.com.pl:
Niemal w każdym nowootwieranym centrum handlowym w Warszawie, pojawia się salon Wittchena. To chyba ważna część wittchenowskiej filozofii sprzedaży.

Jędrzej Wittchen:
Nasze produkty powoli zaczynają nie przystawać do wielu tradycyjnych sklepów z galanterią skórzaną. Bierze się to z ogromnej niewiedzy właścicieli sklepów, którzy często nie chcą się uczyć, wyczuwa się ich niechęć do zmian. Jeśli ktoś prowadzi sklep tak jak dwadzieścia lat temu, to nie ma szansy na przetrwanie, a co dopiero sukces. Niestety sklepy boją się wprowadzania nowości, aktualnie tylko w naszych salonach firmowych można zobaczyć co naprawdę robi Wittchen - kolory, różne formy. Większość sklepów nie potrafi sprzedawać produktów markowych, dlatego narodził się pomysł własnych salonów, który jest dla nas w tej chwili pierwszoplanowy. Podjęliśmy błyskawiczną decyzję o budowie własnej sieci detalicznej - salonów Wittchena. Mamy również inne ambicje - udowodnić, że polska firma, polska marka może zaistnieć w Europie Zachodniej. Na Wschodzie już istniejemy,
w Moskwie jesteśmy bardzo rozpoznawalni, nawet podrabiani przez innych producentów. Na Zachodzie widzę lukę, a więc i miejsce dla nas. Wiele firm funkcjonuje od pokoleń, ale są "martwe". Znam takie w Niemczech,
które od lat sprzedają te same bardzo małe i proste kolekcje. Brakuje świeżości, nowego spojrzenia. Uważam, że właśnie polskie, ambitne firmy mają ogromną szansę. Poza tym specjalizujemy się w galanterii skórzanej,
a mało jest takich firm na świecie. Większość to firmy odzieżowe
z trzyprocentowym udziałem galanterii. My traktujemy dodatki nie jako "dodatki", a jako główną treść.

Moda.com.pl:
Tym bardziej, że dodatki są dziś tak różnorodne, że stanowią w modzie odrębny temat. Jak odbiera Pan hasło "maksymalizmu" w modzie?

Jędrzej Wittchen:
Kiedyś torebka miała być stonowana, podobnie jak buty, dziś często to one odgrywają najważniejszą rolę. Dużo mówi się dziś w modzie
o indywidualizacji, właśnie dodatki mogą spełniać taką funkcję. Na Zachodzie często widuje się pana ubranego w spokojny garnitur, ale z niebieską teczką na przykład czy kolorowym, "dziwnym" paskiem. Jeśli nie może wyrazić siebie w pracy za biurkiem, bo obowiązują określone "kody ubraniowe", to robi to za pomocą dodatku czy modnego gadżetu.

Moda.com.pl:
Jaka jest Pana funkcja w firmie - bardziej dba Pan o finanse,
czy może kreację?

Jędrzej Wittchen:
Bardzo się utożsamiam z firmą. Nie rozróżniam życia prywatnego
i zawodowego. Przedtem robiłem wiele rzeczy, byłem członkiem zespołu muzycznego, pisałem poezję, malowałem obrazy, organizowałem imprezy. Teraz te wszystkie talenty wykorzystuję w pracy, co pomaga i w projektowaniu, i produkcji, i sprzedaży. Zatrudniam fachowców, ale chcę uczestniczyć
we wszystkim, bo lubię to robić.

Moda.com.pl:
Podobno jeśli ktoś lubi to, co robi, to nie pracuje. Nie życzę więc Panu energii do pracy, a nowych pasji.

Kolekcji produktów nie będę wklejał są do obejrzenia na stronie producenta:
http://www.wittchen.com/pl/home/ (http://www.wittchen.com/pl/home/)

http://www.wittchen.com/swf/kolekcja_wiosna_2010_prawa.swf (http://www.wittchen.com/swf/kolekcja_wiosna_2010_prawa.swf)

Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Sierpień 09, 2010, 21:40:57 pm
Kolejna firma którą możemy się pochwalić.
http://pclab.pl/art42698.html (http://pclab.pl/art42698.html)

Proszę was, wpisujcie tu więcej polskich produktów.
Tytuł: Patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Cichociemny w Sierpień 19, 2010, 17:06:15 pm
Co sądzicie o patriotyzmie gospodarczym czyli kupowaniem polskich produktów wyprodukowanych w Polsce przez polaków.. wiem że to nie zawsze jest możliwe bo np ciężko kupić np. nowoczesny Polski samochód, ale np polska kuchnia jest naprawdę super a ludzie się po prostu rzucają na kebaby chińszczyznę.. efekt jest taki że cudzoziemcy mają pracę a Polacy nie i często bywa tak że pieniądze przez nas wydane na jedzenie są inwestowane za granicą...

http://www.emetro.pl/emetro/1,85648,8269148,Kolejarze_sie_chwala__kebabowy_biznes_wciaz_sie_kreci.html (http://www.emetro.pl/emetro/1,85648,8269148,Kolejarze_sie_chwala__kebabowy_biznes_wciaz_sie_kreci.html)

smacznego...

// -tytuł bardziej optymistyczny - Tech
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Sierpień 19, 2010, 17:21:23 pm
Wątpie w to czy większość Polaków zastanawia się nad takimi sprawami kupując jedzenie. Faktem jest, że idąc do "chińczyka" masz górę żarcia za 10zł. Ludzi teraz nie obchodzi co jedzą, ważne żeby żołądek był pełny a w portfelu zostało jak najwięcej pieniędzy.
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Sierpień 19, 2010, 17:25:37 pm
Wątpie w to czy większość Polaków zastanawia się nad takimi sprawami kupując jedzenie. Faktem jest, że idąc do "chińczyka" masz górę żarcia za 10zł. Ludzi teraz nie obchodzi co jedzą, ważne żeby żołądek był pełny a w portfelu zostało jak najwięcej pieniędzy.

Tu się mylisz, ja patrzę na to co kupuję i znam wielu innych mi bliskich, którzy baczą na to co kupują.
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Sierpień 19, 2010, 17:57:35 pm
Ty oraz Twoi znajomi to nie całe społeczeństwo. Nie można także zapominać, że często to właśnie polscy sprzedawcy wykazują się brakiem patriotyzmu o jakim pisze Cichociemny. Przykładem są miejscowości turystyczne gdzie za kawałek ryby, którym nijak nie idzie się najeść, trzeba zapłacić 20 zł.
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: Cichociemny w Sierpień 19, 2010, 18:28:08 pm
Ty oraz Twoi znajomi to nie całe społeczeństwo. Nie można także zapominać, że często to właśnie polscy sprzedawcy wykazują się brakiem patriotyzmu o jakim pisze Cichociemny. Przykładem są miejscowości turystyczne gdzie za kawałek ryby, którym nijak nie idzie się najeść, trzeba zapłacić 20 zł.

ale z drugij strony taki Polak płaci podatek ubezpieczenie itd.. poza tym "wiesz co jesz.." a nie jak w barze "orientalnym"...
http://pl.globalvoicesonline.org/2010/02/wietnam-restauracja-podajaca-psie-mieso/
[/size][/color][/size]uwaga "drastyczne zdjęcie.."[/color]
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Sierpień 19, 2010, 18:52:04 pm
Czym się różni knajpa Wietnamczyka od knajpy Polaka (obie w Polsce) jeśli chodzi o podatki?

Gdyby większość ludzi obchodziło to czy zdrowo się odżywiają to McDonald's nie byłby tak popularny.


I dodam jeszcze, że jeśli ktoś lubi mięso psa to dlaczego zabronić mu je spożywać?


Dlaczego w tytule tematu napisałeś "wojna gospodarcza"? Możesz to jakoś wyjaśnić?
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Sierpień 19, 2010, 19:08:06 pm
staram sie kupowac polskie, choc nie zawsze moge...spoleczenstwo chce kupowac tansze...a do tego jak Polak oszuka klienta to cham itd itp, wiecej nie kupie, a jak zagraniczny to trudno i tak tansze...dodam jeszcze ze jesli nasze produkty beda mialy porownywalne ceny i co najwazniejsze reklame kosztujaca niestety gruba kase to bedzie cacy...no ale miedzynarodowe koncerny maja gdzies sklepik za rogiem, wala ceny male, mnostwo reklamy to ludzie kupuja a polskie wiadomo, drogie i pewnie niedobre...
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: Cichociemny w Sierpień 19, 2010, 20:14:33 pm

Dlaczego w tytule tematu napisałeś "wojna gospodarcza"? Możesz to jakoś wyjaśnić?

Oczywiście.. kiedyś oglądałem taki Polski film http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/123487 (http://pl.wikipedia.org/wiki/Najd%C5%82u%C5%BCsza_wojna_nowoczesnej_Europy)

i jak czasami widzę ekspansję zagranicznych firm to przypomina mi się właśnie ten film.. zresztą godny polecenia..
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: Tech w Sierpień 19, 2010, 21:20:08 pm
Podobny temat poruszaliśmy wcześniej:
http://wierni-ojczyznie.pl/index.php?topic=1596.0 (http://wierni-ojczyznie.pl/index.php?topic=1596.0)

www.kupujnasze.pl (http://www.kupujnasze.pl)

www.kupujpolskie.pl (http://www.kupujpolskie.pl)

- patriotyzm gospodarczy nie jest bez znaczenia, dajemy Polakom pracę.

PS. Zastanawiam się czy nie połączyć tematów, aby dyskusja się nie rozpraszała.
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Sierpień 19, 2010, 21:35:27 pm
Polak sprzeda Ci kawał panierki z (ponoć) rybą z dwoma niedogotowanymi, zimnymi i niesłonymi ziemniakami oraz niestrawną "surówką" za prawie 50zł w tak zwanych "miejscowościach wypoczynkowych". Mam zjeść to "danie", bo Polak mi sprzedaje? Nieee, ja wolę iść do "Chińczyka" zjeść taniej, a najeść się. Przy czym, nasz sanepid tępi od kilku lat lewych kucharzy, już nie tak łatwo się zatruć w dzisiejszych czasach. ;)

Piotrze, Ty sobie możesz pozwolić na patrzenie i wybrzydzanie, ale nie każdego na to stać. :)
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: Cichociemny w Sierpień 19, 2010, 21:48:27 pm
Polak sprzeda Ci kawał panierki z (ponoć) rybą z dwoma niedogotowanymi, zimnymi i niesłonymi ziemniakami oraz niestrawną "surówką" za prawie 50zł w tak zwanych "miejscowościach wypoczynkowych". Mam zjeść to "danie", bo Polak mi sprzedaje? Nieee, ja wolę iść do "Chińczyka" zjeść taniej, a najeść się. Przy czym, nasz sanepid tępi od kilku lat lewych kucharzy, już nie tak łatwo się zatruć w dzisiejszych czasach. ;)

Piotrze, Ty sobie możesz pozwolić na patrzenie i wybrzydzanie, ale nie każdego na to stać. :)

a nie sądzisz że to błędne koło.. kupujemy tańsze produkty, nie ma u nas pracy bo ludzie kupują tąńsze zagraniszne produkty i na nic ich nie stać bo nie ma zbytu na polskie produkty...

odnośnie kontroli..
http://www.sfora.pl/Jesz-kebab-Nie-wiadomo-co-jest-w-srodku-a23354

dodam od siebie że niektóre choroby spowodowane spożywaniem produktów z niepewnego źródła rozwijają się powoli..[/size][/font]
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Sierpień 19, 2010, 23:12:25 pm
Polak sprzeda Ci kawał panierki z (ponoć) rybą z dwoma niedogotowanymi, zimnymi i niesłonymi ziemniakami oraz niestrawną "surówką" za prawie 50zł w tak zwanych "miejscowościach wypoczynkowych". Mam zjeść to "danie", bo Polak mi sprzedaje? Nieee, ja wolę iść do "Chińczyka" zjeść taniej, a najeść się. Przy czym, nasz sanepid tępi od kilku lat lewych kucharzy, już nie tak łatwo się zatruć w dzisiejszych czasach. ;)

Haha - Przecież u Chińczyka, to Ty wszystko plastikowe dostaniesz - Made in Czajna :)
U Polaka jestem pewniejszy pochodzenia składników zupy itd

PS/ Osobiście przyznaję się, że czasem jem zupki chińskie, ale jeśli lodówka pusta, to jakoś trzeba przeżyć - a to się najszybciej robi :)
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Sierpień 19, 2010, 23:44:27 pm
Zupki chińskie wymyślił Japończyk, a większość z nich jest produkowana u nas. ;)

Poza tym, wyśmiewaj się jak chcesz z Chińczyków, ale są potężni, bogaci, liczni i mają tysiące lat doświadczenia w kuchni... :>

Co do składu jedzenia u tak zwanego Polaka, to wcale nie jestem spokojniejszy. Ile to razy kochany rodak mnie za młodu uraczył rozstrojeniem żołądka, to moje. Wszystko zależy od jakości knajpy, a nie jej właściciela (czy nieraz pracownika - niejedna "chińska" knajpa jest własnością Polaków).
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Sierpień 19, 2010, 23:50:32 pm
Zupki chińskie wymyślił Japończyk, a większość z nich jest produkowana u nas. ;)

Poza tym, wyśmiewaj się jak chcesz z Chińczyków, ale są potężni, bogaci, liczni i mają tysiące lat doświadczenia w kuchni... :>

Co do składu jedzenia u tak zwanego Polaka, to wcale nie jestem spokojniejszy. Ile to razy kochany rodak mnie za młodu uraczył rozstrojeniem żołądka, to moje. Wszystko zależy od jakości knajpy, a nie jej właściciela (czy nieraz pracownika - niejedna "chińska" knajpa jest własnością Polaków).

Z plastikiem, to był swego rodzaju sarkazm, choć nie do końca.
Niby produkują miony tych wszystkich praktycznie rzeczy, co się na świecie używa, ale zauważ jakiej jakości są zazwyczaj chińskie wyroby - mówię głównie o zabawkach i tego typu rzeczach - wszystko na masę, hurtowo wyrabiane.
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: Cichociemny w Sierpień 20, 2010, 15:58:57 pm

Poza tym, wyśmiewaj się jak chcesz z Chińczyków, ale są potężni, bogaci, liczni i mają tysiące lat doświadczenia w kuchni... :>

Co do składu jedzenia u tak zwanego Polaka, to wcale nie jestem spokojniejszy. Ile to razy kochany rodak mnie za młodu uraczył rozstrojeniem żołądka, to moje. Wszystko zależy od jakości knajpy, a nie jej właściciela (czy nieraz pracownika - niejedna "chińska" knajpa jest własnością Polaków).

1 nic dziwnego że Chińczycy są coraz bogatsi skoro strumień pieniędzy płynie tylko w jedną stronę...
2 jeśli chodzi o chińską kuchnie to do polskich zarazków już masz przyzwyczajony organizm natomiast orientalne choroby to jest coś do czego Twój organizm może nie być przyzwyczajony...
np ludzie o czarnym kolorze skóry częściej u nas chorują bo nie są przyzwyczajeni do takiego klimatu i naszych chorób..
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Sierpień 20, 2010, 18:52:43 pm
2 jeśli chodzi o chińską kuchnie to do polskich zarazków już masz przyzwyczajony organizm natomiast orientalne choroby to jest coś do czego Twój organizm może nie być przyzwyczajony...
np ludzie o czarnym kolorze skóry częściej u nas chorują bo nie są przyzwyczajeni do takiego klimatu i naszych chorób..
A co orientalnego podają u "chińczyka"?;)
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Sierpień 20, 2010, 20:22:28 pm
Cytuj
Polak sprzeda Ci kawał panierki z (ponoć) rybą z dwoma niedogotowanymi, zimnymi i niesłonymi ziemniakami oraz niestrawną "surówką" za prawie 50zł w tak zwanych "miejscowościach wypoczynkowych". Mam zjeść to "danie", bo Polak mi sprzedaje?

A widzisz, wprowadzasz stereotyp. A ten stereotyp i uprzedzenie jest złe. Za pomocą jednego wydarzenia skazujesz na klęskę całą Polską gospodarkę. Dla przeciwwagi, ja podróżuję w miarę możliwości dość dużo. Nie spotkałem się jeszcze z taką sytuacją, bo wybieram miejsca pewne. Nawet jeśli kosztuje mnie to więcej, bo znam realia podatkowe i wiem, dlaczego dania kosztują na prawdę słono. Jednak nie chodzę i nie powtarzam, opierając się o subiektywne doświadczenie i nie buduje sytuacji nieufności wobec Polaków, bo na to nie zasłużyli.

Cytuj
Nieee, ja wolę iść do "Chińczyka" zjeść taniej, a najeść się. Przy czym, nasz sanepid tępi od kilku lat lewych kucharzy, już nie tak łatwo się zatruć w dzisiejszych czasach. ;)

To miłe, ale ja mam niechęć do dań które podaje Ci gość, który rąk nie myje.
Na Boga, gdzie mógł je trzymać przed pięcioma minutami...

Cytuj
Piotrze, Ty sobie możesz pozwolić na patrzenie i wybrzydzanie, ale nie każdego na to stać. :)

Zarabiam tak jak każdy inny i wydaję tak jak każdy inny. Nigdy nie wybrzydzałem i nigdy nie będę, bo nie mogę.

Cytuj
Poza tym, wyśmiewaj się jak chcesz z Chińczyków, ale są potężni, bogaci, liczni i mają tysiące lat doświadczenia w kuchni... :>

Odnoszę wrażenie, że masz w sobie wiele z syndromu niewolnika.
Cudze chwalicie, a swego nie znacie. Znasz takie powiedzenie?
A czego nie mają, może warto się do nich przenieść?

Cytuj
A co orientalnego podają u "chińczyka"?;)

http://www.sfora.pl/Jesz-kebab-Nie-wiadomo-co-jest-w-srodku-a23354 (http://www.sfora.pl/Jesz-kebab-Nie-wiadomo-co-jest-w-srodku-a23354)
http://www.zyciepabianic.pl/wydarzenia/miasto/nasze-sprawy/talerz-pod-specjalnym-nadzorem.html (http://www.zyciepabianic.pl/wydarzenia/miasto/nasze-sprawy/talerz-pod-specjalnym-nadzorem.html)

Smacznego!
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Sierpień 20, 2010, 20:59:02 pm
Cytuj
To miłe, ale ja mam niechęć do dań które podaje Ci gość, który rąk nie myje.
Na Boga, gdzie mógł je trzymać przed pięcioma minutami...

A widzisz, wprowadzasz stereotyp.
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Sierpień 20, 2010, 21:01:17 pm
A widzisz, wprowadzasz stereotyp.

Przepraszam?

http://www.youtube.com/watch?v=hmKkUZlYJ3M# (http://www.youtube.com/watch?v=hmKkUZlYJ3M#)
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: Cichociemny w Sierpień 20, 2010, 22:23:05 pm
A co orientalnego podają u "chińczyka"? ;)

Wiem np że w Wietnamie przysmakiem jest kwaśna zupa ze szczurów.. a ogólnie jeśli chodzi o potrawy z dalekiego wschodu to myślę że nasze organizmy nie są do końca przyzwyczajone do ostrych przypraw.. pomijam oczywiście drób świeżo upolowany..
http://www.cda.pl/video/54579e/Wietnamczycy-lapia-golebie-w-Krakowie (http://www.cda.pl/video/54579e/Wietnamczycy-lapia-golebie-w-Krakowie)
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
Wiadomość wysłana przez: Tech w Sierpień 21, 2010, 15:43:29 pm
a nie sądzisz że to błędne koło.. kupujemy tańsze produkty, nie ma u nas pracy bo ludzie kupują tąńsze zagraniszne produkty i na nic ich nie stać bo nie ma zbytu na polskie produkty...

Też to tak widzę. Jak mogę i w podobnej cenie jest polskie, ale trochę dalej, to idę po polskie produkty.
Tytuł: Odp: Patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Sierpień 22, 2010, 20:12:00 pm
Piotrze, wprowadzasz stereotyp, popierając go kabaretem... ;)

A jakoś istnieją bary tańsze, niż niby ryba za 50zł nad morzem. W samej Warszawie mogę zjeść taniej i lepiej w POLSKIEJ restauracji ryby.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Tech w Sierpień 29, 2010, 13:23:43 pm
Puls biznesu wymienia 10 polskich produktów z których są dumni Polacy, choć sami przyznają, że jest to lista subiektywna i nie biorąca pod uwagę narodowości większościowych właścicieli, to warto się z nią zapoznać:

Cytuj
10 produktów, które są dumą Polaków (http://www.pb.pl/2/a/2010/08/29/10_produktow_ktore_sa_duma_Polakow)
Alkohole, słodycze, męska odzież, autobusy i… płyn do mycia naczyń - z tych produktów dumni są Polacy*.

 Spore emocje wśród naszych czytelników wzbudził tekst o 10 produktach, które są dumą Amerykanów. Spontanicznie postanowiliśmy zapytać naszych fanów na Facebooku, jakie produkty są dumą Polaków.

Na odpowiedzi nie trzeba było długo czekać. Wybraliśmy 10 produktów, które najczęściej pojawiały się w propozycjach czytelników. Z zestawienia wynika, że najbardziej cenimy nasze alkohole, a szczególnie wódki - Żubrówka, Wyborowa, Belweder, Żołądkowa Gorzka. Nie zapominamy jednak o jasnym pełnym – Lech i Żywiec.

Sławą cieszą się także garnitury z  Vistuli (czyżby sukces kampanii z udziałem Pierce’a Brosnana?) i koszule z Wólczanki. Dumni jesteśmy także ze słodyczy Wedla i co ciekawe z płynu do mycia naczyń Ludwik. Cenimy także krajowe wyroby kosmetyczne spod znaku Dr Ireny Eris.

Nie produkujemy znanych na całym świecie samochodów, ale z pojazdów specjalnego użytku jak autobusy (Solaris) czy małe elektryczne wózki (Melex) możemy być i jesteśmy dumni.

W sumie wymieniono 55 polskich produktów. Dużą popularnością cieszyły się wyroby mięsne, oprogramowania i gry komputerowe, a także łodzie i jachty. W tych ostatnich przypadkach zabrakło jednak konkretnych nazw produktów.

10 produktów, które są dumą Polaków

1. Żubrówka - alkohole
2. Wyborowa - alkohole
3. Wedel - wyroby cukiernicze
4. Solaris - transport
5. Belvedere - alkohole
6. Vistula i Wólczanka - odzież męska
7. Żołądkowa Gorzka - alkohole
8. Ludwik - środki czystości
9. Lech - alkohole
10. Melex - transport
ex aequo - Dr Irena Eris - kosmetyki
ex aequo -  Żywiec - piwo

* zestawienie nie jest wynikiem dogłębnych badań, ale jedynie efektem wakacyjnej zabawy. Wnioski nie przedstawiają opinii polskiego społeczeństwa ani jego grupy reprezentatywnej. Jest to zapis komentarzy grupy naszych czytelników korzystających z serwisu społecznościowego.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: systema6 w Sierpień 29, 2010, 14:30:26 pm
Moim zdaniem patriotyzm gospodarczy jest potrzebny. Ostatnia sytuacja z mojego życia. Moja matka kupuje klapę do miski wc zagranicznej firmy "Grohe". Nie kupi z firmy "Koło" bo jest polskie to gorsze jak uważa. Przeglądałem specyfikacje techniczną: obie wygladają identycznie i na dodatek są zrobione z tego samego duroplastu. Jako Technolog Chemiczny mogę się wypowiedzieć, że te dwa produkty, nie różnią się niczym od siebie gdyż duroplastem polskim rządzą takie same prawa fizyki jak niemieckim, nawet sposób wyrobu jest taki sam. Produkt naszej firmy jest o tyle lepszy, że do zawiasów, użyli lepszej stali odportej na kwasy i detergenty. Moja mama upiera się, że tamta wyglada inaczej chociaż, pokazałem jej projekt obu klap z wymiarami w mm. Ona nadal jest przekonana, że jest inny...siła sugestii jest ogromna. Konkluzja: klapa z "Koła": 235zł, klapa z "Groche": 695zł => Koszta nalepki "Groche" => 460zł (zapewne połowa to koszt transportu). Więc dlaczego moja mama, nie kupiła, nawet po tym co jej powiedziałem produktu tańszego, nawet lepszego rodzimej firmy tylko zagranicznego? Moje zdanie jako osoby, która poświeciła 3 lata życia ucząc się Technologii Chemicznej i miedzy innymi sposobu wyrobu produktów polimerowych jak i jej syna nic nie znaczyły, dlatego uważam, że trzeba wspierać gospodarka kraju gdyż, stereotypowe nigdyś wpojone myślenie skutecznie utrudnia rozwoj naszych firm. Proponowałabym również utworzenie na forum listy rodzimych firm, albo posiadających większość polskich udziałów, aby łatwiej w razie potrzeby było można je znaleźć. Tym akcentem kończę wypowiedź i dziękuje za uwagę.

Pozdrawiam
systema6
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Wrzesień 04, 2010, 10:47:20 am
@system : Po prostu w Polsce prowadzi się kampanię pt.: "Polak gorszy", co skutkuje tym, o czym piszesz.. "Jakie ten zachód wspaniały - ohh i ahh"..
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 04, 2010, 13:40:03 pm
Mieliśmy się w tym temacie chwalić dobrymi polskimi produktami... Czasem się zastanawiam kto jest tak nadgorliwy i łączy wątki taki sposób, że już sam nie wiem o czym pisać.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Tech w Wrzesień 04, 2010, 13:44:03 pm
Proponowałabym również utworzenie na forum listy rodzimych firm, albo posiadających większość polskich udziałów, aby łatwiej w razie potrzeby było można je znaleźć. Tym akcentem kończę wypowiedź i dziękuje za uwagę.

Bardzo dobry pomysł , jak znajdzie się opiekun tego pomysłu to wystartujemy.
PS.
Potwierdzam, że Koło jest bardzo dobrą firmą, droższą od chińskich jednorazówek, ale jakość to wszyscy moi znajomi inżynierowie sanitarni potwierdzają.

Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 05, 2010, 21:57:28 pm
Bardzo ważne! Czytajcie całość.
Cytuj
Polski kryształ, który zmieni wszystko. Wyprzedzamy gigantów techniki (http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,8309575,Polski_krysztal__ktory_zmieni_wszystko__Wyprzedzamy.html?as=2&startsz=x)

Taki przepis na sukces podaje w lipcowym numerze "IEEE Spectrum" flagowy magazyn amerykańskich elektroników. Jego okładkę zdobi oszlifowany, lśniący kryształ w kształcie ośmiokątnej pryzmy, a obok grubą czcionką wybity jest tytuł: "Kryształ, który zmieni wszystko".

"Dotychczas takie kryształy były poza zasięgiem wszystkich światowych firm poza jedną, która od lat nad nimi pracuje. Ta spółka nie znajduje się w Japonii, Korei czy Stanach Zjednoczonych, ale w Polsce" - pisze Richard Stevenson, wyraźnie zdumiony tym, co zobaczył w naszym kraju. I dodaje: "Mała polska spółka, o której nigdy nie słyszeliście, wyprzedza tytanów techniki w technologii kluczowej dla XXI wieku".

Stevenson wie, o czym pisze - doktoryzował się z fizyki półprzewodników w Cambridge, jest redaktorem renomowanego pisma "Compound Semiconductor".

Laserowy telewizor, komputer w długopisie, oszczędne oświetlenie i auta na prąd

Spółka istnieje naprawdę. Nazywa się Ammono, założyli ją blisko 10 lat temu czterej absolwenci i doktoranci Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego i Wydziału Chemii Politechniki Warszawskiej. Zatrudnia 50 osób, na północnych przedmieściach Warszawy ma siedzibę, laboratoria o sterylnej czystości i niewielką halę produkcyjną, której nie sposób przegapić. Kompleks wyróżnia się na tle pospolitych biurowców i mógłby być ozdobą kalifornijskiej Doliny Krzemowej.

- Postawiliśmy go cztery lata temu. Nasz sprzęt oraz skala produkcji tak urosły, że przestaliśmy się mieścić w wynajmowanych pokojach - mówi prezes i jeden z założycieli Ammono dr Robert Dwiliński.

Kryształy azotku galu stały się projektem jego życia. - Spodziewałem się, że zrobimy je w dwa, trzy lata i zajmiemy się czymś innym, lecz zadanie okazało się trudniejsze, ale też zarazem bardziej fascynujące, niż myślałem - mówi.

Azotek galu jest półprzewodnikiem, tak samo jak król współczesnej elektroniki - krzem. Ale pod względem kilku cech bije krzem na głowę. Przede wszystkim potrafi świecić. W zależności od tego, jak się go domieszkuje, może świecić we wszystkich barwach tęczy - od fioletu, przez zieleń, po czerwień. Obecnie jest podstawowym materiałem do produkcji niebieskich laserów wielkości łebka od szpilki, które odczytują płyty kompaktowe w odtwarzaczach Blu-ray i konsolach gier wideo. Za pomocą niebieskiego światła na płycie można zapisać kilka razy więcej informacji niż stosowanym do tej pory laserem czerwonym (im krótsza fala świetlna, tym mniejsze mogą być "rowki" w płycie).

Dr Dwiliński twierdzi jednak, że o wiele ważniejszym zastosowaniem azotku galu będą projektory telewizji laserowej - na tyle miniaturowe, że można je będzie wbudować w najróżniejsze urządzenia, np. laptopy, telefony komórkowe, a nawet zegarki. Umożliwią przy tym projekcję obrazu wideo wysokiej rozdzielczości (HD) o barwach nieosiągalnych dla technologii LCD. Dzięki temu oglądanie telewizji i filmów za pomocą komórek stanie się o wiele wygodniejsze (dziś trzeba wysilać wzrok, by cokolwiek dostrzec na ich niewielkich ekranach).

A przy okazji komputery będzie można zredukować do rozmiaru długopisu, który wyświetla klawiaturę na biurku, a obraz - na ścianie.

- Projektory laserowe prawdopodobnie wyprą drogie, wielkie i energochłonne telewizory LCD, podobnie jak te przegoniły kilka lat temu telewizory lampowe - przekonuje dr Dwiliński. Szacuje, że docelowo świat może potrzebować nawet 2 mld takich laserów rocznie. Czy to nie porywająca wizja?

To nie wszystko. Z azotku galu konstruuje się także diody LED świecące białym światłem, które wkrótce będą poważną alternatywą dla tradycyjnych żarówek, a także energooszczędnych świetlówek. - Rynek oświetleniowy jest dziś wart blisko 80 mld dolarów rocznie - mówi Robert Dwiliński. - I z pewnością dużą jego część przejmą diody LED, bo to może dać gigantyczne oszczędności energetyczne w skali globalnej.

Obecnie na oświetlenie świat zużywa aż 30 proc. energii. A LED teoretycznie najsprawniej przetwarzają energię elektryczną na światło i mają najdłuższy czas pracy. Poza tym nie migoczą i nie mają związków rtęci, które wypełniają świetlówki.

Azotek galu ma także jeszcze jedną zaletę. Jest znakomitym materiałem na układy sterujące prądem - tranzystory, tyrystory, konwertery, inwertery - które lepiej niż krzemowe odpowiedniki radzą sobie z dużymi mocami i częstotliwościami. Co oznacza "lepiej"? Mniejsze straty energii i ponownie miniaturyzację, a więc lżejsze i poręczniejsze zasilacze do laptopów albo sprawniejsze auta z napędem elektrycznym i hybrydowym (których sprzedaż ostatnio rośnie). Inwertery z azotku galu zwiększą zasięg takich aut bez konieczności powiększania i tak już dużych i ciężkich akumulatorów. Obroty tej branży (tzw. elektroniki mocy) szacuje się na 20 mld dolarów.

Polak potrafi robić kanapki z kryształów

Gdzie w tym biznesie jest miejsce dla Ammono? Duże kryształy azotku galu - specjalność firmy - są niezbędne do robienia diod, laserów i chipów. Te cuda współczesnej elektroniki przygotowuje się bowiem jak kanapki - układając na sobie kolejne warstwy atomów, każdą odpowiednio doprawiając. Przypomina to trochę układanie piramidy z jajek, której pierwsza warstwa musi zostać ułożona w wytłoczce, bo inaczej całość nie będzie się trzymała kupy. Podobnie jest z układaniem pryzmy atomów - na samym spodzie także trzeba mieć solidne i równe podłoże, a więc cieniutki plasterek idealnego kryształu.

Plasterki krzemu powstają dziś za pomocą metody, którą przed stu laty wymyślił polski inżynier Jan Czochralski. Z tygla ze stopionym krzemem "wyciąga się" wielkie walce idealnego kryształu, które potem tnie się na plasterki i używa jako podłoża dla krzemowej elektroniki.

Z azotkiem galu jest jednak problem. To piekielnie trwały materiał - topi się dopiero w temperaturze powyżej 2200 st. C i pod ciśnieniem 60 tys. atmosfer (na co dzień żyjemy pod ciśnieniem 1 atmosfery). Nie do pomyślenia jest technologia przemysłowa, która przebiegałaby w tak piekielnych warunkach.

- Najwyższe ciśnienia pojawiają się w produkcji teflonów i kwarcu, ale to ledwie od kilkuset do najwyżej 1300 atmosfer - mówi dr Dwiliński.


Potentaci elektroniki imają się różnych sposobów, żeby obejść tę przeszkodę. Atomowe "kanapki" z azotku galu kładą np. na podłożu z obcego kryształu - szafiru, węglika krzemu, a ostatnio nawet krzemu. Ale to przypomina układanie jaj przepiórczych w wytłoczce dla jaj strusich. Jedno nie pasuje do drugiego, więc powstaje konstrukcja gorszej jakości. W efekcie sprawność diod czy laserów jest niższa i czas ich działania znacznie krótszy.

Ammono ma własny patent na duże - i obecnie najlepsze na świecie - kryształy azotku galu. Rodzą się one w autoklawach, w których panuje temperatura 400-500 st. C i ciśnienie do 5000 atmosfer. Powoli rosną z małych zarodków zanurzonych w amoniaku - podobnie jak kryształy soli na nitce zanurzonej w wodnym roztworze soli. Trwa to tygodniami, ale tak otrzymane kryształy mają najwyższą jakość na świecie.
 
- Szybkość nie jest tak istotna, bo w jednym autoklawie może rosnąć jednocześnie bardzo wiele (kilkaset) zarodków - mówi Dwiliński. Ammono wyhodowało już kryształy o rozmiarze dwóch cali, które nadają się do zastosowań przemysłowych. Teraz celem są czterocalowe.

Oczywiście, jak każdego gościa Ammono, nurtuje mnie pytanie: dlaczego żaden z gigantów elektroniki światowej wciąż jeszcze nie potrafi robić takich kryształów?

- Byliśmy pierwsi, mamy wielką przewagę doświadczenia - tłumaczy dr Dwiliński. Polscy naukowcy z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, Politechniki Wrocławskiej, ITME oraz instytutów PAN badali azotek galu wiele lat przed tym, nim ten materiał znalazł się w centrum zainteresowania. Polska ma długą tradycję również w budowie aparatury wysokociśnieniowej i inżynierii materiałowej.

- Takich autoklawów nie kupi się w sklepie, sami je projektowaliśmy, żmudnie ustalaliśmy najlepsze temperatury, stężenia roztworu etc. To cała kuchnia. Tajna, dlatego nie daję panu tutaj wszystkiego fotografować. I choć inni znają z grubsza nasze menu, to przyrządzenie takiej samej potrawy jest piekielnie trudne.

Oczywiście konkurencja nie śpi, w tej dziedzinie potęgą są Japończycy. - Wiemy, że podobną technologię próbują opanować w Mitsubishi Chemical. Wszyscy trzymają swoje dokonania w tajemnicy, ale śledzimy to, co oficjalnie publikują ich naukowcy, a także to, co mówią na konferencjach, i mniej więcej orientujemy się, co wiedzą. Brakuje im jeszcze kilku lat, żeby dojść do naszych rezultatów. Mocno utrudnia im życie kilkadziesiąt naszych patentów, które na całym świecie chronią zarówno naszą metodę wzrostu kryształów, jak i diody, lasery oraz tranzystory z nich budowane - mówi Robert Dwiliński.

Z 2 do 100 mln euro w dwa lata

Francuska firma konsultingowa specjalizująca się w przemyśle półprzewodnikowym i nanotechnologii Yole Développement szacuje, że światowy rynek podłoży z azotku galu jest w tym roku wart blisko 240 mln dol. Potrzeba ich przede wszystkim dla odtwarzaczy Blu-ray i konsoli wideo, ale w ciągu roku-dwóch coraz większy udział będą miały diody oświetleniowe, a także układy sterowania prądem. Każdego roku wzrost jest dwucyfrowy i według ekspertów Yole w ciągu pięciu lat rynek sięgnie 900 mln dol.

Biznesplan Ammono przewiduje zagarnięcie co najmniej 15 proc. z tego tortu, przy czym wszystko zależy od tempa dalszych inwestycji. W warszawskiej hali stoi już blisko tuzin czterometrowej wysokości autoklawów, w których rosną kryształy. W ciągu 5-7 lat na zakupionym już obok terenie ma stanąć rząd kolejnych sześciu hal, a w nich łącznie 150 autoklawów.

Ammono już dziś może na pniu sprzedać wszystko, co wyhoduje (cena pojedynczego dwucalowego kryształu azotku galu sięga 5 tys. dol.), ale to przypominałoby wyprzedaż kur niosek z fermy. Zabrakłoby zarodków do hodowania kolejnych i coraz większych okazów. - Oczywiście, najchętniej wszystkie kryształy byśmy dalej rozmnażali, aby jak najszybciej oferować kryształy większe i w dużych ilościach, ale z drugiej strony część już teraz sprzedajemy, bo musimy z czegoś żyć i inwestować - mówi Dwiliński.

Nie ukrywa, że firma szuka inwestorów, by zyskać oddech. Ale europejskie fundusze są ostrożne, bo zupełnie nie znają się na tej branży hi-tech. Amerykanie są zainteresowani inwestycją, ale naciskają, żeby produkcję przenieść za ocean. Japończycy nie wchodzą w grę, bo wierzą w to, że sami opanują tę technologię.

Założyciele Ammono poważnie myślą o wejściu na giełdę. - Podliczyliśmy niedawno kwotę dotychczasowych inwestycji - mówi prezes. - Ponad 20 mln euro. A jak się wszystko uda, już za dwa-trzy lata będziemy sprzedawać kryształy za ponad 100 mln euro rocznie.

Zważywszy na to, że dziś obroty nie przekraczają 2 mln euro, byłby to wprost rakietowy wzrost. W biznesie hi-tech rzecz wcale nie tak rzadka. Kiedy po raz ostatni rzucam okiem na bordowy budynek z neonem Ammono, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w Stanisławowie Pierwszym, tuż za północną granicą Warszawy, rodzi się polska Nokia.
(http://www.ammono.com/public/images/podstrony/led/ammono-logo/06.jpg)
(http://www.pilkington.com/projectreferences/view_image.ashx?country=Polska&ImgFilePath=Ammono%20Nieporet%201.jpg&width=618&height=463)
(http://www.ammono.com/public/images/podstrony/led/ammono-logo/03.jpg)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Wrzesień 05, 2010, 23:12:58 pm
Fajnie. Dobrze wiedzieć, że w czymś jesteśmy potęgą i pionierami. Dobrze też, że Ammono nie daje się wykupić.

Życzę im oszałamiających sukcesów! :)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Wrzesień 05, 2010, 23:55:33 pm
no ciekawe :)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Rudolfo w Wrzesień 14, 2010, 07:44:05 am
Polskie produkty??? A czy uwzględniacie do tych produktów, także firmy zagraniczne które produkują w Polsce...

Np. autobusy  Szwedzkiej Scanii - produkowane w Słupsku ....  i cieszę się ze wygrały konkurs na autobus dla miasta Słupska z przereklamowanym Solarisem... (Polskim autobusem) ale ile to już się ich paliło...   Jak słyszę że gdzieś w Polsce autobus miejski się zapalił to od razu pierwsze skojarzenie Sol....... (a jak co to nie pracuję w Scanii, ale często mam możliwość po Gdańsku i nie zachwyca...)
 
No ale mówcie sobie co chce ja uważam że, jak coś jest produkowane w mieście lub okolicy po dobrych cenach, to powinno to miasto, powiat brać od razu, niech pracę ma mieć Polak w regionie moim a nie na końcu Polski... (no taki mój nacjonalizm regionalny : ) )
 
A po za tym wolę aby miasto, urząd czy inna instytucja kupowała rzecz produkowana w Polsce niż gdzie indziej w Europie itp itd.....  szlak mnie trafił jak konkurs na wóz dla Policji wygrała głównie KIA oraz Fiat (furgonetki) ... czy nie mamy firm motoryzacyjnych co produkują u nas, fakt czasem tylko montują, ale nie ważne pracę tą wykonuje Polak, a nie Słowak, czy Czech, Włoch...

Zobaczcie na USA np. w Policyjne wozy, to tylko samochody produkowane w tym kraju (może być nawet Toyota - dla nieoznakowanych, ważne u nich się tylko liczy , aby produkcja danego modelu odbywała się w ich kraju). Tak też powinno być u nas kupujmy produkty wyprodukowane w Polsce, nie ważne czy właściciel jest Amerykaninem, Żydem, Niemcem, Japończykiem itp itd. liczy się tylko to że zakład który wyprodukował jakąś rzecz leży w Polsce, a pracę wykonał Polak...

 
 
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Wrzesień 14, 2010, 19:15:51 pm
Cytuj
Zobaczcie na USA np. w Policyjne wozy, to tylko samochody produkowane w tym kraju (może być nawet Toyota - dla nieoznakowanych, ważne u nich się tylko liczy , aby produkcja danego modelu odbywała się w ich kraju). Tak też powinno być u nas kupujmy produkty wyprodukowane w Polsce, nie ważne czy właściciel jest Amerykaninem, Żydem, Niemcem, Japończykiem itp itd. liczy się tylko to że zakład który wyprodukował jakąś rzecz leży w Polsce, a pracę wykonał Polak...

To dobrze jak nasze pieniądze płyną ciurkiem do jakiś Niemiec?

Uważasz, że nie ma to znaczenia gdzie pieniądze wędrują? Mnie interesuje, gdzie moje pieniądze wędrują, bo pracuje uczciwie dla Polski i Polaków, a nie na emerytury dla szwabów albo brytoli. Chyba, że Ci odpowiada utrzymywanie nazioli i jednych z największych tchórzy w historii świata.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Rudolfo w Wrzesień 14, 2010, 19:45:06 pm
To dobrze jak nasze pieniądze płyną ciurkiem do jakiś Niemiec?

Uważasz, że nie ma to znaczenia gdzie pieniądze wędrują? Mnie interesuje, gdzie moje pieniądze wędrują, bo pracuje uczciwie dla Polski i Polaków, a nie na emerytury dla szwabów albo brytoli. Chyba, że Ci odpowiada utrzymywanie nazioli i jednych z największych tchórzy w historii świata.

To w takim razie wolisz aby nasze pieniądze dostał robotnik za swoją pracę np. ze Słowacji ,a podatki do Niemiec (bo tam jest główna siedziba) wtedy blokujesz pracę Polakow .... tak....???
Czasem lepiej wybrać mniejsze zło...
 
Wiesz, co Piotrek możesz się ze mną niezgadzać, ale proszę nie przypisuj mnie  do jednego worka, czyli do wspierania nazistów. Bo w tym przypadku przesadziłeś... czy każdy NIEMIEC TO NAZISTA??? Zastanów się...
 
A w takim razie moze mi powiesz gdzie idzie nasza kasa z misji w Afganistanie, kto nasze wojska zaopatruje, w żywność no kto... na pewno NIE są to POLSKIE FIRMY A większości amerykańskie, a produkt jest wytworzony w USA... dlaczego tu nie powiesz nic? 
 
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Wrzesień 14, 2010, 20:07:15 pm
Cytuj
To w takim razie wolisz aby nasze pieniądze dostał robotnik za swoją pracę np. ze Słowacji ,a podatki do Niemiec (bo tam jest główna siedziba) wtedy blokujesz pracę Polakow .... tak....???
Czasem lepiej wybrać mniejsze zło...

Robotnik to koszt 25 000 Euro rocznie, podatek roczny to 25 000 000 albo 250 000 000 Euro. Widzisz tu różnicę?
 
Cytuj
Wiesz, co Piotrek możesz się ze mną niezgadzać, ale proszę nie przypisuj mnie  do jednego worka, czyli do wspierania nazistów. Bo w tym przypadku przesadziłeś... czy każdy NIEMIEC TO NAZISTA??? Zastanów się...

Steinbach i cała jej polityka wobec Polski to Wielcy Zachodni Przyjaciele, tak?
 
Cytuj
A w takim razie moze mi powiesz gdzie idzie nasza kasa z misji w Afganistanie, kto nasze wojska zaopatruje, w żywność no kto... na pewno NIE są to POLSKIE FIRMY A większości amerykańskie, a produkt jest wytworzony w USA... dlaczego tu nie powiesz nic?

Mówię, mówiłem o tym przed chwilą także w swojej poprzedniej wypowiedzi. Niestety ułomność w rozumienia potrzeb patriotyzmu gospodarczego są dla Nas, wyniszczonych przez zbrodniarzy, Polaków obcym przedmiotem dyskusji. Smuci mnie fakt, że tak łatwo się zawierza dobrym intencjom dzieci zbrodniarzy. Zbrodniarze nas chcieli wziąć orężem, a teraz ich dzieci wzięły nas ekonomią.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Rudolfo w Wrzesień 15, 2010, 16:36:24 pm

Cytuj
Steinbach i cała jej polityka wobec Polski to Wielcy Zachodni Przyjaciele, tak?

Nie patrz na politykę jaką Niemcy robią, a patrz na gospodarkę....

Cytuj
Robotnik to koszt 25 000 Euro rocznie, podatek roczny to 25 000 000 albo 250 000 000 Euro. Widzisz tu różnicę?


To w takim razie dlaczego pracowałeś u NIEMCA??? (jak dobrze pamiętam pracowałeś w Lidlu kiedyś, a Lidl to przecież NIEMIECKA FIRMA) Nie miałeś oporów...??? Liczyła się kasa  tylko CO? Dlatego mi to gdzieś jest do kogo należy zakład (czy nawet sklep) ważne aby Polak miał pracę...


Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Wrzesień 15, 2010, 16:51:32 pm
Cytuj
Nie patrz na politykę jaką Niemcy robią, a patrz na gospodarkę....

A, to tak. Wybacz ja, ciemny Polaczek nie wiedziałem że gospodarka i polityka to zupełnie dwie różne miary wszechrzeczy.
Myślałem, że znaczna część decyzji podjętych w drodze politycznego wyboru wpływa na kondycję gospodarki, ale jestem ciemny. Myliłem się.

Cytuj
To w takim razie dlaczego pracowałeś u NIEMCA??? (jak dobrze pamiętam pracowałeś w Lidlu kiedyś, a Lidl to przecież NIEMIECKA FIRMA) Nie miałeś oporów...??? Liczyła się kasa  tylko CO? Dlatego mi to gdzieś jest do kogo należy zakład (czy nawet sklep) ważne aby Polak miał pracę...

Pracowałem w wielu miejscach, mając przy okazji własną działalność. Mylisz się głęboko, że liczyła się dla mnie kasa. Jeśli by tak było to na pewno bym tutaj nie siedział, ale naśmiewał się z ludzi takich jak Ty i całe Wierni Ojczyźnie. Łatwo nałożyć na kogoś łatkę, prawda? Nie mam do Ciebie żalu, bo nie znasz sytuacji mojej, ani nikogo mojego pokroju. Znasz sytuację człowieka z perspektywy mola książkowego.

To dobre, do momentu kiedy nie musisz rozmawiać z człowiekiem, którego życie polega na tyraniu dla dobra innych.
Różnica pomiędzy mną a Tobą jest prosta, ja posmakowałem życia, od goryczy po słodycz i potrafiłem wyciągnąć z tego wnioski.

A i myliłeś się co do mojej osoby, nie pracowałem dla LiDLa, wspominałem przy okazji że znam osoby pracujące w głównej siedzibie w Irlandii.
Reszta menażerii, o której myślisz to proste zabiegi dezinformacyjne. A wiesz, że pracowałem też w ALDI, Tesco i Superquinn? Teraz wiesz.

Zawodowo pracuję jako ratownik, chcesz zobaczyć mój kontrakt? :)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 15, 2010, 17:16:42 pm
Wszystko pięknie tylko po co te wzajemne oskarżenia?
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Rudolfo w Wrzesień 15, 2010, 17:17:33 pm
@p1tereQ
 
Cytuj
Znasz sytuację człowieka z perspektywy mola książkowego.

To dobre, do momentu kiedy nie musisz rozmawiać z człowiekiem, którego życie polega na tyraniu dla dobra innych.
Różnica pomiędzy mną a Tobą jest prosta, ja posmakowałem życia, od goryczy po słodycz i potrafiłem wyciągnąć z tego wnioski.

 

Ja tak samo, dużo osób, nademną postawiło kreskę, a mimo to wyniku ciężkiej pracy osiągnęłem to .... choć i tak nie spoczywam na laurach i sobie nie wiwatuje codziennie ale ty Rudolfo jesteś mądry  itp itd.
 
A co do kasy nie chodziło mi że liczy się kasa, ale to że głównym powodem pracy jest pensja i nie ważne gdzie i dla kogo kto jest włascicielem dla pracownika liczy się możliwość zarobienia pieniędzy i utrzymanie za to siebie i swoją rodzinę...
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Wrzesień 15, 2010, 17:32:57 pm
Cytuj
Ja tak samo, dużo osób, nademną postawiło kreskę, a mimo to wyniku ciężkiej pracy osiągnęłem to .... choć i tak nie spoczywam na laurach i sobie nie wiwatuje codziennie ale ty Rudolfo jesteś mądry  itp itd.

Bardzo łatwo popaść w pychę, więc każdy objaw czujności jest mile widziany.

Cytuj
A co do kasy nie chodziło mi że liczy się kasa, ale to że głównym powodem pracy jest pensja i nie ważne gdzie i dla kogo kto jest włascicielem dla pracownika liczy się możliwość zarobienia pieniędzy i utrzymanie za to siebie i swoją rodzinę...

Powinieneś mieć świadomość jako historyk, że są przyczyny oraz skutki tych przyczyn. Zapytam Cię, czy uważasz że sytuacja o której dzisiaj napisałeś jest wynikiem prostej, ludzkiej pychy czy ma ona jakieś głębsze korzenie. Ot, chociażby w skutkach drugiej wojny światowej i najazdu na Polskę. Zniszczenie polskiego mienia, wyplewienia polskich przedsiębiorców i wstawienie na ich miejsca swoich pionków. Sytuacja, o której piszesz ma swoje korzenie znacznie głębiej niż jest tego świadomy, zwykły, szary człowiek. Sytuacja, w której wielu ludzi jest postawionych musi mieć swoje przyczyny. Jeśli zwykły konsument nie będzie miał świadomości o tym, że nadal wspiera barbarzyńców to wybierze inne zło. Rozmawiamy także o trochę wyższej klasie społecznej, niestety, która dokonuje wyboru zakupu milionów subproduktów, czyli także hurtowników. Wystarczy, że znaczna część postawiłaby na polskie produkty i mamy widoczną poprawę warunków zatrudnienia, decyzja podejmowane przez wyższe klasy decydentów mają znaczenie dla zwykłego pracownika. Koło się zamyka.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 15, 2010, 18:32:20 pm
Dalej w temacie. Bankructwo nas czeka, nic więcej.
Cytuj
Firmy uciekają z Polski do Anglii (http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/301763,firmy-uciekaja-z-polski-do-anglii.html)

Przeniesienie biznesu z Polski kosztuje niewiele, a na podatkach można zaoszczędzić nawet siedem procent dochodu. W Wielkiej Brytanii powstały już dziesiątki biur zajmujących się obsługą zarejestrowanych tam polskich firm
Przedsiębiorcy niezadowolenie z polityki rządu wyrażają inaczej niż związkowcy. Nie palą opon, nie wystają pod urzędami uzbrojeni w trzonki od kilofów. Biznesmeni protestują, rezygnując z płacenia podatków w kraju, czyli odmawiają utrzymywania administracji, która ich krępuje.

Milczący protest przedsiębiorców najlepiej widać w agencjach pośredniczących w przenoszeniu działalności gospodarczej z Polski na Wyspy Brytyjskie. Takich firm są już w Polsce setki. A zainteresowanie ich usługami jest ogromne. W Wielkiej Brytanii podatki zjadają 35,9 proc. dochodu, w Polsce – 42,5. – Miesięcznie przyjmujemy średnio 50 wniosków o zarejestrowanie spółki w Wielkiej Brytanii. W ciągu roku obsługujemy prawie 2 tys. takich firm – mówi Marcin Gawlik z londyńskiej Offshore Business Solutions. Jego biuro jest jednym z wielu pomagających polskim przedsiębiorcom zarejestrować się w brytyjskich urzędach: przygotowuje i dostarcza urzędnikom niezbędne do tego dokumenty, a nawet reprezentuje klientów podczas ewentualnej kontroli. Dzięki temu polski przedsiębiorca nie musi nawet jechać na Wyspy, by wypełnić dokumenty, ani znać angielskiego.

Choć obsługa takiej firmy kosztuje 400 funtów (prawie 2 tys. zł) rocznie, to i tak się opłaca. – System brytyjskiego prawa podatkowego ma jedną ważną zaletę: jest łatwy i przejrzysty – tłumaczy Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku.

Na system podatkowy Wielkiej Brytanii składają się: podatek dochodowy od osób prawnych, podatek kapitałowy, VAT, podatek katastralny oraz podatek dochodowy od osób fizycznych. Kwota wolna od podatku wynosi blisko 6,5 tys. funtów, czyli w przeliczeniu prawie 31 tys. zł. W Polsce kwota dochodu wolnego od podatku to 3091 zł. W Wielkiej Brytanii wyższe są również progi, przy których zastosowanie mają wyższe stawki podatku.

Firma zarejestrowana na Wyspach może działać w Polsce bez żadnych przeszkód jako zakład mający centralę w innym kraju. Jest tylko jeden haczyk. – Gdy spółka tylko formalnie ma siedzibę w innej jurysdykcji podatkowej, a faktycznie prowadzi działalność w Polsce, nasz fiskus może uznać, że jej dochody powinny być opodatkowane w Polsce – przestrzega Tomasz Wickel, doradca podatkowy w kancelarii Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy. I ma sposoby, by takie firmy namierzyć.

Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Rudolfo w Wrzesień 20, 2010, 16:36:36 pm
Och jak ładnie to wygląda....
 
Cytuj
   
 
   
  Branża  bez kwalifikacji zawodowych / pracownicy fizyczni
  Ilość miejsc  500
  Data oferty  2010-09-02
  Wymagania 
  Wykształcenie  pracodawca nie wskazał
  Staż pracy  pożądany
  Kwalifikacje
i umiejętności
  pracodawca nie wskazał
  Inne  umowa zlecenie, pracodawca zapewnia dojazd
[/t][/t][/t][/t][/t][/t]
[/q] 
  Zmianowość  jednozmianowa (7-18), praca w systemie równoważnym
  Pracodawca  MORPOL S.A.
  Adres  76-270 Duninowo 39 gm. Ustka
  Kontakt 
 
   
  Telefon  59-81-43-868, 813, 814
  Osoba  Martyna Dąbrowska
  Godziny  6.30-15.00 pn.-sb.
  Inne


 
500 osób robi wrażenie... :D   Zakład POLSKI... Właściciel POLAK...  jak już pisałem w innym poście między innymi o tym zakładzie... gdyby to była firma zagraniczna, to wszystkie by media pisały na pierwszych stronach, że taki zakład tyle ludzi zatrudni... a tak Polska firma, więc już dziennikarzy po za lokalnymi ich nie obchodzi.... pokażcie mi zakład co zatrudnia prawie 3000 osób (łącznie z tymi co teraz zatrudni- a ma jeszcze zatrudnić kolejne 500 osób jeszcze jak skończą budowę nowego zakładu) i się nadl rozwija!!! Oj będzie ciężko... co....
 
Dlatego firma Morpol - zasługuje na dobry POLSKI produkt... fakt surowiec (łososia sprowadza- ale jak czytałem wywiad z właścicielem, te co Polska ma normy rybne na łososia to oni w ciągu jednego dnia by zrobili) Pensje w Morpolu nie są wysokie, ale liczy się praca - potem jednocześnie można szukać innej pracy...
[/q][/td][/tr][/table]
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Wrzesień 29, 2010, 10:25:32 am
Patriotyzm gospodarczy jest Polsce bardzo potrzebny.

Za: http://www.rp.pl/artykul/541309-Kuchnie-Boscha-i-Siemensa--z-fabryki-Amiki.html (http://www.rp.pl/artykul/541309-Kuchnie-Boscha-i-Siemensa--z-fabryki-Amiki.html)

Cytuj
– Negocjacje w sprawie kontraktu na produkcję kuchni dla dużej europejskiej firmy trwają, ale do momentu ewentualnego podpisania umowy ich nie komentujemy. Wszystko powinno się wyjaśnić jeszcze w tym roku – mówi „Rzeczpospolitej” Jacek Rutkowski, prezes i główny udziałowiec Amiki Wronki. Przyznał, że w grę wchodzi ok. 200 tys. sztuk kuchni rocznie.

Amica jest niewątpliwie polskim interesem, o który warto dbać.
Znalazłem przypadkowo petycję, którą ktoś napisał w powyższej sprawie. Warto ją promować i podpisać.

http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5814 (http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5814)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Zaglowiec36rok w Wrzesień 29, 2010, 15:10:50 pm
Patriotyzm gospodarczy jest Polsce bardzo potrzebny.

Za: http://www.rp.pl/artykul/541309-Kuchnie-Boscha-i-Siemensa--z-fabryki-Amiki.html (http://www.rp.pl/artykul/541309-Kuchnie-Boscha-i-Siemensa--z-fabryki-Amiki.html)

Amica jest niewątpliwie polskim interesem, o który warto dbać.
Znalazłem przypadkowo petycję, którą ktoś napisał w powyższej sprawie. Warto ją promować i podpisać.

http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5814 (http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5814)

Ciekawa sprawa, ja tez to podpiszę. Wprawdzie decyzja zależny od kierownictwa, ale wpływ na nią mogą mieć także głosy konsumentów. W końcu te firmy istnieją, bo ktoś kupuje ich produkty. Przecież w ten sposób zostawia prawdziwy polski ślad! - nieprawdaż?
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Wrzesień 30, 2010, 01:19:37 am
Dokładnie tak, zostawianie polskiego śladu jest naszym przyjemnym obowiązkiem.

Podpisać warto, zwłaszcza że może nam przynieść wiele dobrego.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: madu1906 w Październik 03, 2010, 22:01:11 pm
Witam,
Gospodarczy patriotyzm jest dobrą postawą.
Jeśli chodzi o przetwory mleczne, to nabywam jedynie z firmy Krasnystaw. Polecam, polskie i dobre. Danonków nie spożywam.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Listopad 23, 2010, 22:15:54 pm
Rzepa mówi: http://www.rp.pl/artykul/5,568378_Decyzja-Bosch-Siemens-o-Amice-wkrotce.html (http://www.rp.pl/artykul/5,568378_Decyzja-Bosch-Siemens-o-Amice-wkrotce.html)

Cytuj
Niemiecki koncern BSH zakończył badanie ksiąg Amiki Wronki – dowiedziała się "Rzeczpospolita". Do 30 listopada ma podjąć dalsze.

Według nieoficjalnych informacji "Rzeczpospolitej" Amica Wronki złożyła do Komisji Nadzoru Finansowego informację, iż prowadzi rozmowy, które mogą doprowadzić do sprzedaży spółki. – Badanie ksiąg Amiki jest już skończone, BSH ma czas na podjecie decyzji do 30 listopada – mówi osoba zbliżona do transakcji.

– Nie udzielamy informacji w tej sprawie – usłyszeliśmy w biurze prasowym Amiki. – Bez komentarza – powtarza Andrzej Maślak, rzecznik BSH, w Polsce znanej głównie ze sprzętu AGD marek Bosch i Siemens.

Teraz BSH ma kilka możliwości. Jak już pisaliśmy, najbardziej prawdopodobne wydaje się zlecenie polskiej spółce produkcji kuchni – w grę wchodzi nawet ponad 200 tys. sztuk rocznie. Jednak BSH ma być także zainteresowany przejęciem Amiki. Koncern ma w Polsce fabryki pralek, zmywarek i suszarek, ale chce tu produkować też kuchnie. Podobnie jak cała branża obawia się przejęcia kolejnego zakładu Amiki przez Samsunga i jego zbytniego umocnienia nie tylko na polskim, ale też europejskim rynku. W marcu ostatecznie kupił od Amiki fabryki lodówek i pralek, a jak już pisaliśmy, plan Samsunga to zwiększenie produkcji o 500 proc., do 1,5 mln sztuk sprzętu dla każdej z kategorii rocznie.

Czekamy z niecierpliwością na decyzje.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: jacekp w Listopad 27, 2010, 09:50:57 am
Myślę że powinno się propagować polskie wyroby. Najlepiej takie które są wytwarzane z polskich surowców, produkowane przez polaków w Polsce i żeby był polski właściciel. To ostatnie jest bardzo ważne, ponieważ większość  zysków pozostaje w Kraju. Przeważnie taki właściciel ma ambicje inwestowania w swój dom w mieszkania do wynajmu czy remontowania kamienic... Czyli inwestowania w budownictwo które powinno likwidować bezrobocie do minimum.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Tech w Listopad 27, 2010, 19:44:40 pm
Myślę że powinno się propagować polskie wyroby. Najlepiej takie które są wytwarzane z polskich surowców, produkowane przez polaków w Polsce i żeby był polski właściciel. To ostatnie jest bardzo ważne, ponieważ większość  zysków pozostaje w Kraju. Przeważnie taki właściciel ma ambicje inwestowania w swój dom w mieszkania do wynajmu czy remontowania kamienic... Czyli inwestowania w budownictwo które powinno likwidować bezrobocie do minimum.

Dokładnie.

Cytuj
Witam,
Gospodarczy patriotyzm jest dobrą postawą.
Jeśli chodzi o przetwory mleczne, to nabywam jedynie z firmy Krasnystaw. Polecam, polskie i dobre.
Krasnystaw też kupuję z przyjemnością.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: jacekp w Listopad 28, 2010, 02:58:16 am
Mieszkam w Australii i jak przyjeżdżam do Polski to jak do świątyni gdzie wszystko idealne, coś takiego jak Polacy przyjeżdżają do Australii. Ostatnio w Polsce odwiedziłem mięsny i szarpnąłem paróweczki cienkie, pasztecik i kaszaneczke. Co za niespodzianka mnie czekała jak to wszystko spróbowałem. Parówki po ugotowaniu nie nadawały sie do zjedzenia ,kaszanka z jakimiś "włosami" i z kawałkami słoniny a pasztet smakował jak złe parówki. Ach wówczas poszedłem do cukierni i kupiłem jabłecznik. To co powinno być jabłkami było mieszaniną jabłek pociętych w kostkę i jakieś galaretki. To co tu można zobaczyć w tanich wyrobach masowych (z resztą oni tu tylko takie mają). Doszedłem do tego że wielkie otwarcie na nowe w Polsce  zaciera  możliwość  obiektywnej  oceny.  To co jest  rezygnacją  z dobrego smaku na rzecz  masowej  taniej masowej produkcji poczytywane jest  za  przejaw  nowych ciekawych smaków  w nowoczesnym  świecie.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Tech w Grudzień 01, 2010, 11:12:33 am
To jak będziesz następnym razem w Polsce, to spróbuj wyborów nie z hipermarketów - często z importu, a polskie Morliny, Krakus, Sokołów. Cukiernię też odwiedź renomowaną, jak Grycan, Blikle lub inne polskie renomowane.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: jacekp w Grudzień 06, 2010, 14:41:24 pm
Pewnie że wybiorę najlepsze. Przyznam sie że on 13 lat nie jadłem młodych ziemniaczków. Kupuje wszystko co polskie tu na miejscu a przeważnie piwo, wódeczkę, ogóreczki itp. Nawet przebieram w produktach które są produkowane np: w Indiach jak ogórki. Na etykietce pisze " Pioski Ogórki "  ;)
Tytuł: WB Electrinics produkuje polski bezzałogowy samolot - sukces
Wiadomość wysłana przez: Tech w Grudzień 10, 2010, 18:37:57 pm
Polacy też umieją wejść na intratny rynek bezzałogowych samolotów:

Cytuj
Skrzydlaty szpieg z Ożarowa poleci do Afganistanu (http://www.rp.pl/artykul/388531,576933.html)

Polska firma WB Electronics złamała amerykańsko — izraelski monopol na dostawy bezpilotowych samolotów zwiadowczych dla wojska

Dwa zestawy systemu FlyEye zbudowanego od podstaw w Ożarowie już kupiła armia. Na wiosnę mają już służyć żołnierzom w Afganistanie.

Sterowany z ziemi i kierowany autopilotem lekki samolot o czterometrowej rozpiętości skrzydeł wyposażony jest w unikalną dzienno — nocną głowicę obserwacyjną z kamerami telewizyjną i termowizyjną. Pokładowy komputer może transmitować nagrania video i przesyłać zdjęcia o dużej rozdzielczości a także bardzo precyzyjnie identyfikować cele i wskazywać je artylerii. Obiekty w terenie jesteśmy w stanie lokalizować z dokładnością do 11 metrów — mówi dr Wojciech Komorniczak, jeden z menedżerów projektu.

Ważący 11 kilogramów powietrzny zwiadowca może latać przez cztery godziny i dyskretnie, z wysokości 4000 — 6000 m śledzić ruchy wroga w promieniu 30 kilometrów, choć elektryczny napęd jest w stanie przemieścić samolot nawet na odległość 300 km. Prezes WBE Piotr Wojciechowski nie ukrywał w piątek satysfakcji, bo armia po serii testów doceniła wyjątkowe możliwości polskiej konstrukcji.

Odpowiedzialny za samolot gliwicki Flytronic zbudował wytrzymałą platformę która startuje, bez specjalnych wspomagających urządzeń i bezpiecznie ląduje nawet podczas wichury. Grzegorz Krupa szef Flytronicu podkreślał, że rozwój gliwickiej spółki w związku z obecnym projektem nabrał przyspieszenia a innowacyjna spółka, którą kilka lat temu założyli śląscy inżynierowie, entuzjaści latania i elektroniki rozpoczęła już inwestycje.

Adam Bartosiewwicz wiceprezes WBE zachwalał możliwość programowania skomplikowanych misji FlyEye i łatwość w posługiwania się zdalnie sterowanym sprzętem. Inżynierowie z Ożarowa i Gliwic pracowali nad FlyEye trzy lata, kluczowe technologie to oryginalny, własny patent. — Zainteresowanie jest ogromne, a eksportu nie ograniczają żadne bariery formalne takie jak prawa autorskie do oprogramowania, czy licencje — mówi Dariusz Sobczak dyrektor ds marketingu i sprzedaży WB Electronics.

Jak nieoficjalnie ustaliła „Rz”, za 8 samolotów i stacje bazowe — w zależności od konfiguracji elektronicznego wyposażenia — armia zapłaciła 5 — 7 mln zł. Podobno nie tylko możliwości FlyEye ale i cena systemu już przyprawiają konkurencję o ból głowy.
Tytuł: Odp: WB Electrinics produkuje polski bezzałogowy samolot - sukces
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Grudzień 10, 2010, 20:17:15 pm
To po diabła ostatnio w Izraelu kupiliśmy kilka....
Tytuł: Odp: WB Electrinics produkuje polski bezzałogowy samolot - sukces
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Grudzień 10, 2010, 21:37:53 pm
zeby sprawdzic ich wady konsktrukcyjne :)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Grudzień 25, 2010, 10:14:02 am
Umacniamy nasz wizerunek we Francji.

Polskie towary odzyskują francuski rynek

Cytuj
25.12. Paryż (PAP) - Wymiana handlowa w relacjach polsko-francuskich powróciła w tym roku blisko poziomu sprzed kryzysu w 2008 roku. Niektóre polskie produkty umocniły pozycję nad Sekwaną, jak nasza żywność, która coraz częściej trafia na francuskie stoły.

Jak ocenił w rozmowie z PAP radca-minister Andrzej Szteliga, szef Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Paryżu, kończący się rok był "raczej pozytywny" dla obrotów handlowych między obu krajami. Francja jest czwartym partnerem handlowym Polski (po Niemczech, Rosji i Włoszech).

Według prognoz z połowy grudnia br., polsko-francuska wymiana handlowa za ostatnie 12 miesięcy zamknie się kwotą między 13,5 a 14 miliardów euro, podczas gdy w 2009 roku obroty wyniosły niecałe 12 mld euro.

"Odrabiamy straty sprzed dwóch lat, gdy przed nadejściem światowego kryzysu wymiana handlowa sięgała 14 mld euro" - podkreślił Szteliga. Dodał, że innym pozytywnym faktem jest rosnące dodatnie saldo polsko-francuskich kontaktów handlowych. "Już w ubiegłym roku nasza nadwyżka handlowa (przewaga eksportu nad importem) wyniosła 1,5 mld euro, a w tym roku prognozujemy, że może ona osiągnąć bądź nawet przewyższyć kwotę 2 mld euro" - zaznaczył.

Ponad połowę wartości eksportu z Polski do Francji stanowią produkty sektora elektromaszynowego, w tym maszyny przemysłowe, przyrządy pomiarowe, narzędzia, sprzęt AGD, czy akcesoria samochodowe. "Francja jest potęgą motoryzacyjną, więc sprowadza, także z Polski, wyposażenie samochodowe, jak silniki, skrzynie biegów, siedzenia samochodowe" - wyliczył Szteliga.

z Paryża Szymon Łucyk (PAP)

Za: PAP. (http://pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=gospodarka&idNewsComp=2448&filename=&idnews=826&data=infopakiet&_CheckSum=-1118315929)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Grudzień 30, 2010, 21:49:47 pm
Nie wypowiadałem się jeszcze chyba w tym temacie. Czym jest patriotyzm gospodarczy? Dla mnie polskie marki mogą być dobre,ale może wprowadzić chociażby model chiński w Polsce? Może wtedy nasze towary zalewałyby inne rynki,a byłyby dobre?
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Tech w Luty 28, 2011, 18:17:58 pm
Mamy kolejny hit eksportowy - polski chleb, każdy kto jadł ten potwierdzi :)

Cytuj
Eksportujemy więcej pieczywa niż wódki (http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/491195,eksportujemy_wiecej_pieczywa_niz_wodki.html)

Polscy producenci przebijają się na europejski rynek. Do wzrostu eksportu przyczyniły się zarobkowe wyjazdy Polaków, którzy chcą kupować za granicą nasze pieczywo. W ekspansji przeszkadza rozdrobnienie – wielkim firmom łatwiej zdobywać zagraniczne kontrakty.

Pieczywo jest nowym polskim hitem eksportowym. W ubiegłym roku jego sprzedaż razem z ciastami i ciastkami osiągnęła 516 mln euro i była ponadczterokrotnie większa niż wódki.

W 2010 r. eksport chleba, pieczywa cukierniczego, ciast i ciastek był o blisko 9 proc. większy niż rok wcześniej – wynika z szacunków Ministerstwa Gospodarki. W tym samym czasie sprzedaż wódki, której jesteśmy największym producentem w Europie, razem z likierami i innymi napojami alkoholowymi o mocy poniżej 80 proc., wyniosła zaledwie 121 mln euro.

I porada jak kupować prawdziwy polski chleb:

Cytuj
Nie kupuj fałszywego chleba (http://media.wp.pl/kat,1022945,wid,13168891,wiadomosc.html)

(http://i.wp.pl/a/f/jpeg/26337/chleb180.jpeg)

Sklepowe półki uginają się pod ciężarem bochenków chleba. Niestety, wiele nich z tradycyjnym chlebem ma niewiele wspólnego. Jak wybrać ten zdrowy, pyszny, ten nie nafaszerowany chemią? Piekarze radzą: zawsze czytajcie etykietkę przylepioną do chleba! Jeśli takiej nie ma, omijajcie taki bochenek szerokim łukiem.

Nie ma domu, w którym codziennie na stole nie pojawiałby się bochenek chleba. A jednak nie każdy chleb to ten wypiek, który pamiętają jeszcze nasze babcie.

Coraz mniejsza liczba piekarni, zwłaszcza tych dużych, przysklepowych, stosuje tradycyjne receptury. Coraz częściej w chlebie jest ogromna ilość polepszaczy, dodatków chemicznych oraz takich składników, które nie powinny znaleźć się w pieczywie. Znając jednak kilka wskazówek trudniej będzie dać się nabrać na chleb prawdziwy tylko z nazwy.

- Prawdziwy, tradycyjny chleb ma popękaną skórkę, najczęściej wypieczoną, brązową. Najpopularniejszy chleb to chleb pszenno- żytni. Piecze się go z mąki pszennej, niewielkiej domieszki mąki żytniej, drożdży, wody i kwasu chlebowego. I nic więcej nie trzeba dodawać. Jeśli na etykiecie są inne składniki: nie kupujmy go! - tłumaczy Krzysztof Żelichowski(25l.) piekarz z bytomskiej piekarni Klimza.

- Chleb razowy też nie wygląda jak piernik, choć w wielu sklepach czarny chleb sprzedawany jest jako razowy. Taki rodzaj chleba piecze się z 70 proc. mąki żytniej i 30 proc. mąki razowej. Prawdziwy chleb razowy nie jest czarny! - mówi zaś Piotr Klimza, właściciel piekarni.

Jak zatem wybrać ten tradycyjny bochenek? Skorzystajcie z naszego poradnika i zobaczcie z czego powinien być zrobiony!

Chleb pszenno-żytni:

Skład tradycyjnego bochenka: mąka pszenna (60-70 proc.) i 30 proc. mąki żytniej, kwas chlebowy, sól, drożdże, woda

Fałszywy chleb pszenny zawiera:

guma guar, emulgatory np. E330, regulator kwasowości, cukier, mąkę pszenno-słodową, karmel, gluten tłuszcz roślinny

Chleb razowy:

Skład tradycyjnego bochenka: 60-70 proc. mąki żytniej, mąka pszenna (30-40 proc.), woda, sól, drożdże, kwas chlebowy

Fałszywy razowiec nafaszerowany jest karmelem, ma za małą zawartość mąki żytniej (poniżej 70 proc)., słód jęczmienny, karmel, sztuczne barwniki
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Luty 28, 2011, 23:15:07 pm
Dzięki, będę już wiedział jaki chleb kupować.  ;)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: giez w Marzec 01, 2011, 14:41:27 pm
   Tak, mamy dobre polskie produkty, ale trzeba spojrzeć na sprawę szerzej - sama kultura konsumpcjonizmu, gdzie dla utrzymania pozycji towarzyskiej trzeba ciągle coś kupować, jest szkodliwa dla narodu! Należy zwalczać postawę "zastaw się, a postaw się", która zawsze rujnowała kraj. Nadmierna konsumpcja zawsze też prowadziła do zdobywania pieniędzy kosztem zdrady interesów narodowych - już choćby w tym sensie, że cwany biznesmen naciąga rodaków na zbędne wydatki, żeby samemu zarobić na inne zbędne wydatki i nimi szpanować. W ten właśnie sposób marnuje się kapitał narodowy - i polska przyroda zawalana jest śmieciami. Są to prawidła uniwersalne, dlatego już Cyceron zwalczał mody konsumpcyjne - choć o ekologii wtedy nie słyszano. Refleksja u większości społeczeństwa przychodzi jednak zwykle za późno. Chyba Kamiński opisywał, jak podczas wojny jakiś chłopak obnosił się dumny z drogim ubraniem, a dziewczyna to wyśmiała. Brawo! ...tylko że wtedy kraj już nie istniał. Oczywiście trudno sprawić, aby w czasach pokoju społeczeństwo pogardzało nadmierną konsumpcją, nawet w imię patriotyzmu - skoro Cyceronowi się nie udało... Udało się wprawdzie królowi pruskiemu, ale on osobiście okładał kijem modnisiów na ulicach.  ;D
   Wydaje mi się jednak, że przynajmniej w pewnym gronie patriotów można stworzyć taki system, który zminimalizuje produkcję śmieci i uczyni narodową gospodarkę racjonalniejszą. W Chorwacji np. wodę gazowaną sprzedaje się w plastikowych, ale wymiennych w sklepie syfonach - takich z dźwignią i kranikiem. Zwykłe plastikowe butelki też są, ale nawet ich ludzie raczej nie wyrzucają, tylko wlewają do nich wino w ulicznych punktach sprzedaży. A ponieważ piją to wino pomieszane z wodą z syfonów, obieg butelek jest raczej zamknięty.  :)  Gdyby jeszcze inne podstawowe produkty były sprzedawane w opakowaniach wielokrotnego użytku, mogłoby się to opłacić klientom, którzy nie musieliby dokładać do ceny opakowania oraz wywozu śmieci. A producenci - cóż - musieliby walczyć o takich klientów. Oczywiście nie rozwiąże to całego problemu nadmiernej konsumpcji, jeśli nadal dla szacunku otoczenia będą konieczne inne zbędne wydatki. Tego akurat zazdroszczę dawnym partyzantom, że w ich czasach szacunek zapewniało zwalczanie podłego systemu, a nie udział w nim, jak jest dzisiaj.
   W jaki sposób konsumpcjonizm zabija zainteresowanie historią, pisałem już gdzie indziej, więc nie będę tu powtarzał, ale sami widzicie, jak to wszystko się łączy na niekorzyść kraju. Całe książki o tym szkodliwym mechanizmie napisano, ja tylko tutaj tak pobieżnie mówię. Ale co robić, jeśli jest nas tak mało? Gdzie można znaleźć patriotów, którzy wszystko to zrozumieją?
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: grzekow w Maj 15, 2011, 20:08:53 pm
Uważam że powinny zostać utworzone oznaczenia : produkt wyprodukowany w Polsce, produkt wyprodukowany w Polsce z polskich substratów i produkt wyprodukowany w Polsce z polskich substratów i którego właścicielem jest Polak. np. logo (brąz , srebro, złoto). Polak powinien wiedzieć, że kupując produkt z Polski daje żyć innemu Polakowi . Jeżeli wszystkie nasze firmy upadną, my stracimy pracę i wtedy nie bedzie nas stać nawet na chińszczyzne....
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty
Wiadomość wysłana przez: Robek86 w Sierpień 10, 2011, 19:27:29 pm
Biedronki zbudowac w Turcji i bedzie sie dzialo :D

Biedronka to firma z krajów Beneluksu: Jeronimo Martins Dystrybucja S.A. można wejśc na ich stronę i obejrzec, to jest ważne, jak chcecie kupić coś co po Polsku brzmi najpierw przeczytajcie jaka firma jest włascicielme tej marki, a wracają do tematu, słyszałem że Litwę zdobywaja równeż Solarisa, Vistula i Bytom :)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Październik 07, 2011, 08:33:21 am
Jeronimo Martins to firma portugalska Robercie, nie z Beneluksu. ;)

Ja ostatnio zrobiłem spory zakup rzeczy na Palmiry. W tym zapas liofilizatów firmy Lyofood, sprzętu w sklepie MILITARY-ZONE (m.in. żarcia MRE polskiego producenta Arpol, zobaczymy czy się zjeść uda ;) ) i jakieś polskiej produkcji bojówki w sklepie Zielony Sklep. Mam nadzieję, że w dobrej jakości wszystko będzie. :)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Robek86 w Październik 08, 2011, 14:28:22 pm
Mam nadzieję, że się upewniłeś, że to wszystko jest tylko Polskie :-]
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Tech w Październik 08, 2011, 18:28:42 pm
Chciałem zarekomendowac polskigo producenta AGD - firmę MPM
http://mpmproduct.pl/ (http://mpmproduct.pl/)

Posiadam ich odkurzacz mod-07 z filtrem wodnym i moim zdaniem nie odbiegają jakością od importowanych produktów, a są polskie i tańsze. Produkty mozna zobaczyc w tradycyjnych sklepach, ale zdecydowanie taniej mozna kupic w sieci. Z informacji które do mnie dotarły, to jest to polska firma założona przez byłych pracownikow Zelmera, ale w przeciwieństwie do niego, produkcje utrzymują w Polsce
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Październik 08, 2011, 22:13:48 pm
Mam taki pomysl - zrobic liste sieci i sklepow. Po 1 stronie zagranicznych (nawet polskich ale z wiekszoscia kapitalu zagranicznego) i po 2 stronie tylko polskich (lub z wiekszoscia kapitalu polskeigo).
Po co?
Zeby ludzie wiedzieli gdzie wydaja wlasne pieniadze, czy podatki ida do Polski czy gdzies na Kajmany...
Obgadam pomysl ze Stowarzyszeniem i realizacja zajme sie po 20 pazdziernika (jak bede mial dostep do neta pelny).
Taka liste bedzie mozna rozsyalc i publikowac zeby ludzie wiedzieli a nie zyli w nieswiadomosci.
Polska gospodarnosc gora! :)
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: arletta w Styczeń 29, 2015, 09:56:17 am
Nawiązując to tematu, świetna sprawa ale ile z tych polskich marek od dawna siedzi w zagranicznym portfelu? Teraz nawet jakbym chciał wspierać polską przedsiębiorczość to muszę uważać na każdym kroku żeby przez przypadek nie włożyć do koszyka czegoś od Nestle lub innej matki firmy.

Poza tym zostaje jeszcze ten nieszczęsny patriotyzm gospodarczy. Politycy krzyczą z ambony że patriotyzm gospodarczy jest potrzebny ale w rzeczywistości nic z tym nie robią. Potem mamy taką sytuację (http://www.oferteo.pl/infografika/polski-patriotyzm-gospodarczy).

Smutne, prawda?
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Styczeń 31, 2015, 15:56:49 pm
Może i nie da się kupować wszystkiego w 100% należącego do  polskiego kapitału, ale zawsze można się przynajmniej trzymać produktów u nas wyprodukowanych. W przypadku rzeczy zapakowanych, kod kreskowy się zaczyna od 590*.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: badziak w Marzec 25, 2017, 18:30:36 pm
Bardzo wspieram polską markę Vistulę. Firma z tradycją i wciąż w polskich rękach. Podobnie jak Bytom.
Tytuł: Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
Wiadomość wysłana przez: bajena w Październik 18, 2017, 20:18:31 pm
Polskie produkty są po prostu lepsze i zdrowsze, więc należy je kupować a zagraniczne omijać nie tylko z powodów patriotycznych ale dla satysfakcji podniebiennej i zdrowia.