Forum Wierni Ojczyźnie

Między nami, Polakami! => Polityka => Wątek zaczęty przez: Pathe w Maj 30, 2008, 17:14:29 pm

Tytuł: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Pathe w Maj 30, 2008, 17:14:29 pm
Skoro dyskutujemy o rządzie PO, to byłbym bardzo szczęśliwy, gdybym mógł poznać sukcesy rządu PiS przez 2 lata rządzenia. Mieli 2 lata, a na forum jest wielu ich zwolenników - w społeczeństwie nieco mniej. Skoro media są tak nieprzychylne PiSowi i pokazują nieprawdę z chęcią przeczytam o dokonaniach PiSu. 



//temat zmieniam na neutralny, tak jak o innych partiach - Tech
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: madu1906 w Maj 30, 2008, 19:48:52 pm
Przez dwa lata PiS nie rządził samodzielnie a z wiadome kim. Także pytasz o koalicję czy te czas jak koalicji nie było?

Zaś co tyczy się mediów to one zawsze są przeciwko partii rządzącej. Już to się nasila na PO(wystarczy podczas podróży włączyć znane radio X...), myślę że rozdmuchanie jest kwestią czasu.
Po prostu media destabilizują sytuację polityczną, a dziennikarze doszukują się sensacyjnych historyjek.
U nich nie ma sympatyj, jest Oglądalność...
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: Pathe w Maj 30, 2008, 20:05:23 pm
Ja się spokojnie pytam i skoro stwierdza się wszędzie, że media są takie złe, ze PiS tak źle przedstawiaja, to jest okazja pokazać, że tak nie jest.

Teraz nagle PiS mówi, że rządziło z koalicją. Ale jednak było największą partią i miało premiera rządu i ministrów w wielu resortach. Pytam się wiec. Jakie prawo ma PiS teraz do tak daleko posuniętej i bezczelnej krytyki rządu w kwestiach, których samo nie podjęlo? Jakie zasługi np. dla gospodarki miało PiS???   
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: madu1906 w Maj 30, 2008, 20:24:48 pm
Teraz nagle PiS mówi, że rządziło z koalicją.
Taką mają koniukturę i tyle.. przecież moralność w polityce to pojęcie względne.

Ale jednak było największą partią i miało premiera rządu i ministrów w wielu resortach. Pytam się wiec. Jakie prawo ma PiS teraz do tak daleko posuniętej i bezczelnej krytyki rządu w kwestiach, których samo nie podjęlo?
To nie prawo a niestety nasza narodowa mentalność.. Zawsze krytykować jest najłatwiej..
Wieczne waśnie i podziały. Kłótnie o odcienie szarości.. Bezsens.. Bezsens..

Jakie zasługi np. dla gospodarki miało PiS???   

Nie jestem specem od tych zagadnień, ale mogę postawić pytanie: na ile dzisiejsza Polska gospodarka jest liberalna? Tzn jaki udział ma w tym państwo?

Jeśli chcecie poznać moje zdanie, to czy PiS czy PO , czy jakieś lidy, o homonarodowych nie wspominając to będzie tak samo.
Gospodarka nie może ot sobie przyspieszać na zawołanie.

A wzrost gospodarczy jest po prostu naturalny.. Myślę że będzie obserwowany jeszcze długo, a najpierw w stagnację popadną państwa rozwinięte, np w USA już teraz są tego przejawy.
Wzrost do czasu jakiegoś światowego pożaru, skromnie przyznam że mam na myśli ropę...

Nie uzurpuję sobie prawa do nieomylności, jestem otwarty na zmianę opinii, czekam na konstruktywną krytykę.
Może jest na forum fachowiec znający biegle temat?

Pozdrawiam:)
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: Pathe w Maj 30, 2008, 20:31:18 pm
Co do gospodarki to oczywiście śmieszne są argumetny np. "Za czasów PiS gospodarka się rozwiajała, a za czasów PO zwalnia". No przecież to zależy od gospodarki światowej, a dobrzy rząd poznasz po tym, że w czasie krysu gospodarczego stara się zapobiec recesji poprzez uzyskanie albo stagnacji albo niskiego wskaźnika rozwoju gospodarczego.

Dziś PiS krzyczy np. o reformie służby zdrowia. Gdzie było przez 2 lata? Nie przypominam sobie projektu wielkiej reformy głosowanego przez sejm??? Czy się mylę?
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: madu1906 w Maj 30, 2008, 20:51:58 pm
Co do gospodarki to oczywiście śmieszne są argumetny np. "Za czasów PiS gospodarka się rozwiajała, a za czasów PO zwalnia".
Dokładnie. Hehe czasy PiS i PO.. Przechodzą jedni do drugich i na odwrót i taki mi to podział na "czasy ichsze i nasze"...;p
To są populistyczne hasła i tyle.
Sądzę ze w Polsce interwencjonizm jest na minimalnym stopniu, także co ma państwo do gospodarki..?

No przecież to zależy od gospodarki światowej, a dobrzy rząd poznasz po tym, że w czasie kryzysu gospodarczego stara się zapobiec recesji poprzez uzyskanie albo stagnacji albo niskiego wskaźnika rozwoju gospodarczego.
Racja. Teraz kryzysu jako takiego nie ma , więc co można powiedzieć..

Dziś PiS krzyczy np. o reformie służby zdrowia. Gdzie było przez 2 lata? Nie przypominam sobie projektu wielkiej reformy głosowanego przez sejm??? Czy się mylę?
Jeśli pytanie do mnie to szczerze mówię: nie wiem:)

Co do mediów jeszcze: to w jednej ze znanych stacji w stałym programie publicystycznym pewien dziennikarz wypowiadał się nt krytyki Tuska. Stwierdził że Tusk rządzi za krótko by się do czegoś przyczepić..jest to jednak kwestią czasu by coś wyśmiać.
Także z potrzeby chwili łatwiej znaleźć sensacyjki w poprzednim rządzie. Wypowiedź ta skłoniła mnie do refleksji czy aby czasem pewnych stref nie należało wziąć za pyski..i ukrócić tańce i swawole..

Po co to piszę? A dlatego byśmy się nie dali manipulować obcemu elementowi, populistom, warchołom i lewactwu!
Cały motłoch dziennikarski nastawiony jest na sianie zamętu - z tego wszak żyją, to ich chleb. A pracą swą wykonują nazbyt sumiennie...
Żal mnie bierze jak Polak na Polaka z szablą..!

Ale będzie taki czas że wiele się zmieni.. gdy do realnego głosu dojdzie pokolenie młodych Polaków - patriotów - nasze pokolenie!
Wyuczone w solidaryzmie i wiedzące żeby zawsze szukać tego co łączy a nie dzieli! Dlatego tak ważne jest propagowanie świadomości narodowej u Młodych! By każdy Polak wiedział że w Jedności Siła!
Jak napisał Poeta:
"Razem Młodzi Przyjaciele!"
:)
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: Pathe w Maj 30, 2008, 21:13:16 pm
Ja jestem optymistą. Czemu? Mało osób zauważa, że standard polityczny zmienił się od lat 90-tych poważnie i jednak politycy są już uczciwsi - nie mówię uczciwi, ale uczciwsi niż wtedy i trochę bardziej się już boją. Media w każdym kraju są takie same i tyle, a ja polityków oceniam poprzez pryzmat Gazety Prawnej. TVN, Polsat, TVP nie powiedzą np. o zarządzniach wewnątrzresortowych wydanych przez PO odnośnie dozwolonego użytku kart płatniczych i określenia zakresu ich używania. To takie rzeczy o których nie mówią Wiadomości i Fakty naprawdę kształtują kraj. Mi w tym temacie chodzi o to, że jeśli według panów z PiS na tym forum PiS przez 2 lata zrobiło tak dużo, to chciałem dac okazję do pochwalenia się...
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: madu1906 w Maj 30, 2008, 21:24:12 pm
Morituri te salutant!

A więc należy się Jednoczyć , taka jest tematyka strony!

Nie róbmy podziału na PiSowców czy POpowców. To kto jak głosował nie oznacza że murem stoi za swoim wyborem.
I nie oznacza że jak jest za panem X to jest lepszym Polakiem niż ten co jest za panem Y.

Tutaj trzeba zmienić nasz Narodowy charakter, wtedy będzie dobrze..

Dla mnie ludzie co dziś stoją w polityce to potrafią li tylko krzyczeć. Swołocz trzeba pogonić!
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Maj 30, 2008, 22:46:41 pm
To co tu przeczytałem to jeden wielki OFFTOP. Albo zmienicie sobie nazwę tego na "Jeden Wielki Klub Wzajemnej Adoracji Pathe i Madu", albo poczekacie by ktoś, kto ma różne od was poglądy się wypowiedział - bo chyba taki był cel tego tematu. Nie ma dyskusji jeśli rozmówcy się ze sobą zgadzają, a tu nie przeczytałem o chyba żadnej kwestii spornej... :)
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: Pathe w Maj 30, 2008, 23:10:15 pm
No i co z tym zrobisz??????????????? Jest nas dwóch i się zgadzamy, a nikt nie zabiera głosu - straszne...  Informuje Cię, że prezentacja partii przez media jest związana z tematem, a jak się tego nie rozumie, to czas pomyśleć.

Mam dosyć tego forum. Ciągłe poprawianie, upominanie. Jak poruszysz choćby inny temat, związany z tematem to juz wpada moderator i cie upomina.  Tymczasem za besztanie czyjejś wiary nic się nie robi. Wszyscy wchodzą tylko po to aby sobie policzyć do 1000, a z takimi rzeczami jak dyskusja o patriotyźmie, czy historii nikt nie jest praktycznie zainteresowany. Dowidzenia.
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: madu1906 w Maj 30, 2008, 23:17:33 pm
No właśnie Twisterro, mam się pobawić zatem z tobą w licznie do 1000?
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: Namir w Maj 31, 2008, 00:15:30 am
To co tu przeczytałem to jeden wielki OFFTOP. Albo zmienicie sobie nazwę tego na "Jeden Wielki Klub Wzajemnej Adoracji Pathe i Madu", albo poczekacie by ktoś, kto ma różne od was poglądy się wypowiedział - bo chyba taki był cel tego tematu. Nie ma dyskusji jeśli rozmówcy się ze sobą zgadzają, a tu nie przeczytałem o chyba żadnej kwestii spornej... :)
Twisterro, dyskusja to nie tylko wymiana przeciwstawnych poglądów. Wikipedia mówi:
Cytuj
Dyskusja - jeden ze sposobów wymiany poglądów praktykowany przez dwoje lub więcej osób zainteresowanych danym tematem lub zjawiskiem. Poparte argumentami. Przeprowadzana zwykle w formie ustnej, ale nie tylko (np. dyskusje w formie pisemnej prowadzone są na internetowych forach dyskusyjnych). W wyniku dyskusji dochodzi zwykle do ścierania się różnych poglądów, czasami wypracowywania kompromisów i określania wspólnych stanowisk.

Mam dosyć tego forum. Ciągłe poprawianie, upominanie. Jak poruszysz choćby inny temat, związany z tematem to juz wpada moderator i cie upomina.  Tymczasem za besztanie czyjejś wiary nic się nie robi. Wszyscy wchodzą tylko po to aby sobie policzyć do 1000, a z takimi rzeczami jak dyskusja o patriotyźmie, czy historii nikt nie jest praktycznie zainteresowany. Dowidzenia.
Zgodzę się, że na forum panuje zbyt "poważna" atmosfera. Myślę, że przydało by się nieco więcej swobody (w granicach przyzwoitości oczywiście). Nie zgodzę się jednak, że zaglądamy tylko do wyliczanek. Kiedy sprawdzam nieprzeczytane wątki, zwykle wyświetla mi się długa lista tematów z kategorii "Kart kilka z historii". Dyskusje nigdy jednak nie będą tam tak burzliwe, jak w "wyliczankach", gdyż każdy post wymaga w nich dłuższego przemyślenia, a nie tylko "walenia głową w klawiaturę" :P. To akurat wadą nie jest... Do widzenia, Pathe, skoro wolisz uciekać niż pozostać na tym słownym pobojowisku i walczyć do końca, jak prawdziwy obrońca tego co ważne ;).

Na temat PiSu się nie wypowiadam, gdyż moje poglądy na ten temat oparte są o informacje pochodzące z naszych mediów, którym raczej nie ufam. Za offtopic przepraszam, za wysłuchanie dziękuję.

Slava!
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: rotmistrz w Maj 31, 2008, 09:38:16 am
Ja popieram PiS  i nie wstydzę się tego. Jednak umiem wyliczyć i błędy bo to też jest ważne prawda? Uważam, że PiS walczył z korupcją i łamaniem prawa, nikt nie mógł czuć się bezkarny. Do tego prowadzona była fajna polityka historyczna, co prawda na współ z prezydentem. Prowadził twardą politykę zagraniczną, nie z kolan. Pewnie zaraz podniosą się głosy, że byli beznadziejni, ale to nieprawda. A zniesienie embarga na polskie mięso przez Rosję to nie gest dobrej woli, a jedynie wyraźne okazanie, kto w Polsce rządzić może, a kto nie. PiS wykończyły beznadziejne koalicje i to, że zrazili do siebie mnóstwo ludzi... Szkoda, bo naprawdę mieli fajną okazję do pozytywnej zmiany państwa. Jeśli o mnie chodzi, to szkoda, że się tak nie stało:(
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Maj 31, 2008, 09:39:08 am
Jak se tam chcecie - ja nikogo nie upominałem - zwróciłem uwagę tylko na to, że temat dyskusji, choć ciekawy i taki z którym się zgadzam, nie jest zgodny z tym, z czym miał być. :) Ale jak was to satysfakcjonuje...
Myślałem, że interesowały Cię, Pathe, informacje na temat sukcesów PiSu, ale jak nie tylko - to zwracam honor. :)

O besztaniu - jeśli chodzi Ci o tego narodowca - to podyskutuj z nim, kto Ci broni. W sumie nikogo bezpośrednio nie obraził, a że ma taki dziwny pogląd na temat wiary... Jego problem. Zauważ także, że mimo, że wiara chrześcijańska jest mi obojętna - to jakoś bronię jej, jako jeden z nielicznych.

Namir ma rację - historię czyta wielu ludzi (czytałem, nie komentowałem bo to były artykuły, które można albo pochwalić, albo doczepić się - a nie miałem do czego :) ), a takie zabawy - co w tym złego? Ja osobiście czytam wszystko co się tu pojawi. Staram się na wiele tematów odpowiadać.

Z PiSem też się nie wypowiadam, bo nie kojarzę sukcesów, a klęsk nie będę wymieniał, bo to nie ma sensu. :)
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: don_fedro w Czerwiec 01, 2008, 08:23:59 am
co do sluzby zdrowia, to nie jest tak, ze PiS nic nie zrobil, fakt nie bylo rewolucji. Zajeli sie odluzaniem najwazniejszych szpitali w Polsce, czesc dlugow po negocjach zostalo umorzone. Pierwsza w histori powazna podwyzka dla pielegniarek, fakt nie byla tak wysoka jak w żądaniach. To co wczesniej mowilem, zadluzenie szpitali za rzadow PiSu wynosilo 4mld, teraz 10mld zl

To co mowilem wczesniej, ustawy "pro-budowlane"(sam na ten zwrot wpadlem xD). Ustawa, dzięki której ludzie mogą wykupywać mieszkania za symboliczna kwote. 5lat po wykupieniu mieszkania, mozna je sprzedac, dzieki tej ustawie za 5 lat spadnie cena mieszkan.

Oczywiście CBA, likwidacja WSI(to jest sprawa sporna, ale wedlog mnie to jest sukces). 500zl podwyzki dla celnikow, to rowniez sukces PiSu, bo to oni konczac kadencje zostawili projekt budżetu na rok 2008 i tam byla uwzgledniona podwyzka dla celnikow(swoja droga gdyby Platforma odrazu ja im dala to by nie bylo strajkow).

Becikowe, ulga pro rodzinna.

W zasadzie to sukces prezydenta, ale PiS tez mial w tym swoj udzial, a mianowicie chodzi mi o system liczenia glosow w UE.

To, ze nie ma juz w sejmie i senacie LPR i Samoobrony to w pewnym sensie tez zasluga PiSu ;)

Jak sobie cos jeszcze przypomne to napisze(bo napewno cos przegapilem). Prawda jest taka, ze PiS na zakonczenie swoich rzadow powinni przygotowac sprawozdanie, w ktorym by dokladnie napisali co zrobili. Teraz zdaja sobie z tego sprawe, ale jak to mowia, madry Polak po szkodzie.
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: madu1906 w Czerwiec 01, 2008, 10:15:23 am
Mnie coś się przypomniało: mundurki. Myślę bardzo dobry pomysł. Byłem bowiem pewnego razu odwiedzić moją starą gimnazjalną szkołę i zauważyłem że dzieci w wieku 14-15 lat ubierają się jak jakieś prostytutki, stąd me poparcie dla mundurków.
Nieprawdą jest że kosztowały one jednostkowo ludzi ok 50 zł. Moja siostra zapłaciła zań 5 (pięć) złotych polskich...
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: don_fedro w Czerwiec 01, 2008, 13:51:59 pm
zgadzam sie, mundurki to dobry pomysl
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: stalowy józef w Czerwiec 05, 2008, 18:58:55 pm
Ja popieram PiS  i nie wstydzę się tego. Jednak umiem wyliczyć i błędy bo to też jest ważne prawda? Uważam, że PiS walczył z korupcją i łamaniem prawa, nikt nie mógł czuć się bezkarny. Do tego prowadzona była fajna polityka historyczna, co prawda na współ z prezydentem. Prowadził twardą politykę zagraniczną, nie z kolan. Pewnie zaraz podniosą się głosy, że byli beznadziejni, ale to nieprawda. A zniesienie embarga na polskie mięso przez Rosję to nie gest dobrej woli, a jedynie wyraźne okazanie, kto w Polsce rządzić może, a kto nie. PiS wykończyły beznadziejne koalicje i to, że zrazili do siebie mnóstwo ludzi... Szkoda, bo naprawdę mieli fajną okazję do pozytywnej zmiany państwa. Jeśli o mnie chodzi, to szkoda, że się tak nie stało:(
jaka twarda polityka zagraniczna?twarda ale śmieszna i nieskuteczna.Rosja ma przeciw sobie UE spór o mięso wykończył obie strony.Polityka historyczna-to akurat racja.PiS walczył z korupcją ale w jego szeregach była obecna.A Kaczyński zachowywał sie jak paranoik wszędzie wietrzył spiski spekulacje i te jego ataki na emerytów którzy oglądali karykatury z jego wizerunkiem...żałosne :-\.PiS to najgorsza partia ośmiesza Polske na świecie nie daje w spokoju przeprowadzać reform.Sukcesy ma jednym słowem przereklamowane
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: bzyk w Czerwiec 18, 2008, 13:53:46 pm
Dla mnie PiS nie odniósł żadnych porządnych sukcesów.
Albo tak: jak jakieś były, to porażki przyćmiły je kompletnie.
A mundurki? No tak... dobry wujek Romek. Patrząc może na niektóre aspekty i na ogół to mogą być dobre. Mogą, bo są dopiero rok, w wydawaćby się mogło, że z początku właśnie przestrzeganie zasad noszenia byłoby największe - a patrząc na dzieci w mieście, to połowa olewa tę sprawę. Możnaby powiedzieć, że to pojedyńcza szkoła, ale jednak nie. A wydatek dla wielu rodzin był jednak dający nieźle po kieszeni.
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: don_fedro w Czerwiec 18, 2008, 20:49:13 pm
Bzyk skoro przycmily porazki to pytam jakie? Tylko konkrety a nie lanie wody.

Co do cenny mundurkow, z tego co pamietam gdy kogos nie bylo stac mogl zlozyc odpowiedni wniosek do dyrektora. Zreszta
Cytuj
Nieprawdą jest że kosztowały one jednostkowo ludzi ok 50 zł. Moja siostra zapłaciła zań 5 (pięć) złotych polskich...
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 18, 2008, 21:55:19 pm
Wymienię parę moim zdanie najważniejszych porażek PiSu:

1) nadmierne obiecywanie obywatelom wszystkiego czego oczekują. Obniżenie bezrobocia, rozliczenie się z przeszłością, wzrost gospodarczy, miliony mieszkań, niższe podatki, tanie państwo, itp - z czego skończyło się w większości na... dobrych chęciach, którymi ponoć jest wybrukowane piekło.

2) uczciwe państwo - wpuszczenie do rządu przestępców, populistów i nacjonalistów.

3) chęć zawłaszczenia całej władzy, tworzenie kolejnych, zbędnych ministerstw (aby koalicjantom dobrze zrobić)

4) tanie państwo – śmiech na sali, a wydatki rosły szybciej niż PKB.

5) dług publiczny – rósł.

6) biurokracja - łączy się z tanim państwem, nowych urzędów, ministerstw i zbędnych, nowych biurokratów namnożyło się wielu

7) podatki – nic nowego. Cisnęli równo. Nawet z kosmetycznych zmian, proponowanych przez Zytę Gilowską niewiele zostało, a nawet te pozostałości nie weszły w życie.

8) prywatyzacja – praktycznie zatrzymana.

9) polityka zagraniczna – pogorszyły się opinie o Polsce za granicą.

10) komisja śledcza (sprawa prywatyzacji) – okazała się niezgodna z konstytucją, wcześniej jednak poseł Zawisza zdołał ośmieszyć zarówno ideę publicznego tropienia afer jak i siebie.

11) CBA - instytucja może i przydatna, ale na litość - wyszła z tego partyjna policja, bo w statucie mają odpowiedzialność tylko przed premierem...

12) skupienie się na 'pierdołach' - WSI, lustracja - bez tego da się żyć, a z teczki czy agenta nie zrobisz obiadu.

13) chwalenie się 214km autostrad - to mnie szczególnie rozwaliło, bo autostrady nie buduje się w 2 lata =)
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: PijanyKrasnolud w Czerwiec 18, 2008, 22:36:33 pm
Wymienię parę moim zdanie najważniejszych porażek PiSu:

1) nadmierne obiecywanie obywatelom wszystkiego czego oczekują. Obniżenie bezrobocia, rozliczenie się z przeszłością, wzrost gospodarczy, miliony mieszkań, niższe podatki, tanie państwo, itp - z czego skończyło się w większości na... dobrych chęciach, którymi ponoć jest wybrukowane piekło.

Taaaak- wybuduj w ciągu dwóch lat kilka milionów mieszkań  ::) Zresztą oczywiście teraz żadnego obiecywania nie ma :D

2) uczciwe państwo - wpuszczenie do rządu przestępców, populistów i nacjonalistów.

Licz sie ze słowami bo dopóki komuś przestępstwa nie udowaodnisz to nie możesz tak o kimś mówić.. Zresztą- nazwiska podaj a nie piszesz takie tępe ogólniki.


3) chęć zawłaszczenia całej władzy, tworzenie kolejnych, zbędnych ministerstw (aby koalicjantom dobrze zrobić)

Na przykład?

4) tanie państwo – śmiech na sali, a wydatki rosły szybciej niż PKB.

Wydatki na co? KONKTRETY, PRZYKŁADY (piszę już to słowo 3 raz)


5) dług publiczny – rósł.

A właśnie, że nie rósł :)

6) biurokracja - łączy się z tanim państwem, nowych urzędów, ministerstw i zbędnych, nowych biurokratów namnożyło się wielu

Powtarzasz się- zresztą podaj przykład.

7) podatki – nic nowego. Cisnęli równo. Nawet z kosmetycznych zmian, proponowanych przez Zytę Gilowską niewiele zostało, a nawet te pozostałości nie weszły w życie.

Jak zwykle żadnych konkretów.

8) prywatyzacja – praktycznie zatrzymana.

I dobrze!

9) polityka zagraniczna – pogorszyły się opinie o Polsce za granicą.

Taaak- bo pisali źle o Kaczyńskich w dwóch niszowych Niemieckich gazetach. A o tym jak największe niemieckie gazety pisały, że uratowaliśmy Europie d**ę to już nie łaska wspomnieć, prawda? To się robi żałosne

10) komisja śledcza (sprawa prywatyzacji) – okazała się niezgodna z konstytucją, wcześniej jednak poseł Zawisza zdołał ośmieszyć zarówno ideę publicznego tropienia afer jak i siebie.

Konstytucję trzeba zmienić, zresztą jakby sie uprzeć to w wielu ustawach znajdziesz coś niezgodnego z konstytucją.

11) CBA - instytucja może i przydatna, ale na litość - wyszła z tego partyjna policja, bo w statucie mają odpowiedzialność tylko przed premierem...

Bo w TVNie tak mówili? Podaj przykłady na polityczną działalność CBA

12) skupienie się na 'pierdołach' - WSI, lustracja - bez tego da się żyć, a z teczki czy agenta nie zrobisz obiadu.

Taak, typowe podejście niemyślącego człowieka- to jak ktoś ci matke zabije to też pozwolisz mu chodzić na wolności? Przeestępca to przestępca i musi zostać ukarany.

13) chwalenie się 214km autostrad - to mnie szczególnie rozwaliło, bo autostrady nie buduje się w 2 lata =)

Zauważ, ze pierwsze dwa lata były przeznaczone na uchwalenie odpowiednich ustaw aby te autostrady mogły być w spokoju budowane.

Moje odpowiedzi nie były najwyższych lotów, ale chciałem je dostosować do poziomu krytyki. Spóbuj napisać coś przemyslanego i konstruktywnego a nie rzucać jakieś wymyślone na poczekaniu hasełka. Jeżeli nie masz pojęcia o polityce i o tym co się w państwie tak naprawdę dzieje to po prostu się nie odzywaj.

No, chyba że jesteś sado-maso i lubujesz sie w kompromitowaniu swojej osoby.
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 19, 2008, 19:59:24 pm
Cytuj
1) nadmierne obiecywanie obywatelom wszystkiego czego oczekują. Obniżenie bezrobocia, rozliczenie się z przeszłością, wzrost gospodarczy, miliony mieszkań, niższe podatki, tanie państwo, itp - z czego skończyło się w większości na... dobrych chęciach, którymi ponoć jest wybrukowane piekło.

Taaaak- wybuduj w ciągu dwóch lat kilka milionów mieszkań  Zresztą oczywiście teraz żadnego obiecywania nie ma

Nie bądź śmieszny - PiSowskie obiecanki wspominały o nieosiągalnej liczbie mieszkań do zbudowania - nie możliwej po prostu do osiągnięcia. przeczytaj też jakiś mój wcześniejszy post, w którym podałem dane statystyczne o budowie mieszkań za PiSu - z których wynikało, że wzrost był tak niski, że niemal niezauważalny. Czyli nie daliby rady w trakcie kadencji zrobić obywatelom dobrze. Poza tym nie łap się za takie głupie chwyty jak "Zresztą oczywiście teraz żadnego obiecywania nie ma" - mówimy teraz o PiS, nieprawdaż?

2) uczciwe państwo - wpuszczenie do rządu przestępców, populistów i nacjonalistów.

Licz sie ze słowami bo dopóki komuś przestępstwa nie udowaodnisz to nie możesz tak o kimś mówić.. Zresztą- nazwiska podaj a nie piszesz takie tępe ogólniki.

Naprawdę rajcuje Cię jak muszę podawać nazwiska głównego rolnika kraju, który bodaj roku bez wyroku nie miał? Cytat po wiki: "Przeciwko Andrzejowi Lepperowi toczyły i toczą się różne procesy karne i cywilne, w związku z znieważaniem funkcjonariuszy publicznych, pomówieniami, niszczeniem mienia, organizowaniem nielegalnych blokad dróg i przejść granicznych. Sam w 2007 stwierdził, że wytoczono mu łącznie 137 procesów sądowych i postępowań przed kolegiami do spraw wykroczeń." Zapraszam do źródeł (http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Lepper). Przeczytaj sobie też o Łyżwińskim (http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_%C5%81y%C5%BCwi%C5%84ski). Cała samoobrona jest partią czysto populistyczną. A nacjonalistą jest Giertych, który swoimi wypowiedziami i działaniami to nie raz potwierdził.

3) chęć zawłaszczenia całej władzy, tworzenie kolejnych, zbędnych ministerstw (aby koalicjantom dobrze zrobić)

Na przykład?

Nie wiesz? No kurcze, jak śledziłeś sytuację polityczną za rządów panów K.??? Ministerstwo Budownictwa i Ministerstwo Gospodarki Morskiej.

4) tanie państwo – śmiech na sali, a wydatki rosły szybciej niż PKB.

Wydatki na co? KONKTRETY, PRZYKŁADY (piszę już to słowo 3 raz)

Nie chce mi się szukać dokładnych liczb - te dwa wymienione ministerstwa dostały samochody, komputery, lokalizacje, zatrudniono mnóstwo biurokratów nowych, obsługa prawna, administracyjna, druki urzędowe i podobne wydatki na działalność.
40 milionów na ten cały kościół opatrzności.
25.01.2007 uchwalono budżet zwiększający wydatki na sejm, premiera i prezydenta o około 50mln.
Jakoś w lutym ustalono na powrót '13' dla osób na wysokich stanowiskach państwowych - 11mln.
Też jakoś wtedy przekazano Lux Veritas (tatuńcio Rydz) 12mln.
W kwietniu dano przetarg na samochody - 456 aut za kwotę 33 mln zł (72k za jeden. A czemu mają jeździć byle czym?)
W kampanii wyborczej Lech Kaczyński zapowiadał koniec bizantyjskiego rozmachu Kwaśniewskiego i likwidację prezydenckich rezydencji. Miast likwidować - rozsmakował się w nich. W 2007 r. wyczerpany trudami rządzenia Lech spędził w rezydencji na Helu 11 weekendów, w tym święta wielkanocne, czyli latał rządowym samolotem do Juraty na co drugi weekend. Koszty sam sobie policz.
W lipcu BOR sobie kupił za 15mln PLN 30 samochodów. Wymagania ogłoszone w przetargu: 273 KM, podgrzewane siedzenia kryte skórą, podłokietniki z przodu i z tyłu z lodówką, podpórki dla nóg dla pasażerów jadących z tyłu, czterostrefowa automatyczna klimatyzacja, system multimedialny z tyłu pojazdu, radioodtwarzacz ze zmieniarką na minimum sześć płyt i minimum osiem głośników, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka z automatycznym ściemnianiem. Prawda, że niezbędne akcesoria? Co prawda ja tam cieszę się jak w autobanie można okno otworzyć, a nie zaspawali, ale POLITYCY to inna klasa.

Dam sobie spokój - na życzenie mogę wymieniać dalej, bo to naprawdę nie jest trudne do znalezienia - tylko trzeba chcieć.


5) dług publiczny – rósł.

A właśnie, że nie rósł

 Tu masz jeden link - Marzec ubiegłego roku w 'Podatki.pl' (http://www.podatki.pl/sn_autoryzacja/logowanie.php5/artykuly/24_151.htm?idDzialu=24&idArtykulu=151)
Cytat z innej stronki: "Ministerstwo Finansów podało, że łączne zadłużenie sektora rządowego, samorządowego oraz ubezpieczeń społecznych w 2007 roku wzrosło o 2,4 proc, osiągając poziom 517118,4 mln zł. Z kolei zgodnie z informacjami Międzynarodowego Funduszu Walutowego sukcesywnie powiększa się dług publiczny Polski, mimo dobrej koniunktury. Według prognoz dług wyniesie 49,2 proc. PKB, w 2007 r. 50,6 proc. PKB, w 2008 r. 50,9 proc. PKB, a w 2009 r. osiągnie poziom 51 proc. PKB." Listopad ubiegłego roku - źródło (http://www.twoja-firma.pl/wiadomosc/16046549,dlug-publiczny-polski-zmieni-opiekunke.html) 

6) biurokracja - łączy się z tanim państwem, nowych urzędów, ministerstw i zbędnych, nowych biurokratów namnożyło się wielu

Powtarzasz się- zresztą podaj przykład.

Eh, widzę, że wszędzie za rączkę - okej, masz tu link to kolejnej burżuazyjnej i 'układowej' stronki bankier.pl (http://www.bankier.pl/wiadomosc/Podwyzki-dla-urzednikow-PiS-obiecal-Platforma-wyplaci-1661902.html), gdzie dowiadujemy się o podwyżkach na biurokrację rządową.
Z kolei tutaj (http://finanse.wp.pl/POD,2,wid,8475657,wiadomosc.html?rfbawp=1156506315.618&ticaid=16193&_ticrsn=3) dowiesz się, że miast zwolnienia 150k urzędasów, zatrudniono 3k dodatkowych.


7) podatki – nic nowego. Cisnęli równo. Nawet z kosmetycznych zmian, proponowanych przez Zytę Gilowską niewiele zostało, a nawet te pozostałości nie weszły w życie.

Jak zwykle żadnych konkretów.

Zacznę od tego, że w takiej sytuacji to TY powinieneś podać przykład zmian - KONKRETÓW! Bo ja twierdzę, że nie zmieniło się nic, a Ty dużo mówisz, że jestem nie konkretny, a sam nie dajesz źródeł. Ale niech Ci będzie:
W kampanii jesiennej 2005 PiS solennie obiecywali wprowadzenie dwóch stawek podatku PIT (18 i 32 %).
11 lutego 2006 roku rząd przedstawił (a potwierdził miesiąc później), propozycje zmian w przepisach podatkowych, w których nie ma mowy o wprowadzeniu tych stawek. Pani Zyta oświadczyła, że „na to potrzebna jest decyzja polityczna”, a podatki mogą być obniżone dopiero w 2008 roku.
6 czerwca 2006 roku rząd przyjął ostateczny projekt zmian w podatkach, który zakłada wprowadzenie dwóch progów podatkowych od … 2009 r.
A tak ogólnie łap cytat:
„Już w 2006 roku zniesiemy podatek od zysków kapitałowych.” - jesienny, 2005r, exposé Marcinkiewicza.


Spoko prywatyzacja – praktycznie zatrzymana.

I dobrze!

Twój punkt widzenia. Ja uważam, że państwo zdecydowanie nie radzi sobie z większością firm państwowych, które mogłyby, wzorem zagranicznych, rentownych, odpowiedników, być wzorem skuteczności. Ale tutaj każdy może mieć własne zdanie.

9) polityka zagraniczna – pogorszyły się opinie o Polsce za granicą.

Taaak- bo pisali źle o Kaczyńskich w dwóch niszowych Niemieckich gazetach. A o tym jak największe niemieckie gazety pisały, że uratowaliśmy Europie d**ę to już nie łaska wspomnieć, prawda? To się robi żałosne

KONRETY!!!!!! Kto uratował??? Gdzie?!?! Szybko, pomnik mu!!! :)
Co do tych dwóch niemieckich gazet - nie wiem, o którą Ci chodzi, ale jeśli o 'kartofla', to żałosne były prezydencko-premierowe fochy. Jako, że karykatura pojawiła się w bulwarówce, w dziale z parodiami, to wściekłość Kaczyńskich była ogólnie niesmaczna.

10) komisja śledcza (sprawa prywatyzacji) – okazała się niezgodna z konstytucją, wcześniej jednak poseł Zawisza zdołał ośmieszyć zarówno ideę publicznego tropienia afer jak i siebie.

Konstytucję trzeba zmienić, zresztą jakby sie uprzeć to w wielu ustawach znajdziesz coś niezgodnego z konstytucją.

Nie przeczę, że konstytucja jest zła. Niemniej jednak jest - i trzeba się jej trzymać.

11) CBA - instytucja może i przydatna, ale na litość - wyszła z tego partyjna policja, bo w statucie mają odpowiedzialność tylko przed premierem...

Bo w TVNie tak mówili? Podaj przykłady na polityczną działalność CBA

Nie oglądam telewizji. I nie mówiłem, że działała w polityce - wskazałem tylko, że jest takie zagrożenie. Jak nie ze strony PiSu, to ze strony PO, a kiedyś ze strony jeszcze innej partii. Takie działanie, które utrudnia, lub umożliwia kontrolę na taką instytucją tylko wąskiej grupie ludzi jest złe.

12) skupienie się na 'pierdołach' - WSI, lustracja - bez tego da się żyć, a z teczki czy agenta nie zrobisz obiadu.

Taak, typowe podejście niemyślącego człowieka- to jak ktoś ci matke zabije to też pozwolisz mu chodzić na wolności? Przeestępca to przestępca i musi zostać ukarany.

Aaaa, a więc jestem /niemyślący/? Może od razu głupi? A co na odważne stwierdzenie, że /niegodny prawa wyborczego/? Bo przecież głupcy nie powinni głosować? (głupi są internauci, którzy nie powinni głosować - słowa Twojego guru)
Pomijając ten osobisty atak - to może skupisz się na faktach. A fakt jest taki, że co by tam nie robili współpracownicy SB, to nie robili nic prawnie złego w świetle prawa i konstytucji PRL. Co najwyżej moralnie i etycznie złego. A więc pomysł karania kogoś za współpracę z SB (które to przesiąknęło życie publiczne na wskroś) 20 lat po upadku reżimu, karanie kogoś za grzechy młodości - jest pozbawione sensu. Zresztą jak całe te Twoje porównanie do "mordowania matek". Bo tu nie chodzi o kardynalne przestępstwa, tylko o wg. PiSu niemoralne działania.
Na przykład jaki jest sens przeszukiwania akt dyrektorów szkół - jeśli nawet był tam kiedyś cichym kapusiem SB, to jakie to ma teraz znaczenie? Czy poza chęcią zemsty istnieją jakieś podstawy do odsunięcia go z urzędu? To, że ktoś kiedyś był informatorem służb nie dyskredytuje go z bycia teraz dobrym fachowcem - w przeciwieństwie do pragnień PiSu, które najchętniej zamknęłoby każdego podejrzanego do paki.

13) chwalenie się 214km autostrad - to mnie szczególnie rozwaliło, bo autostrady nie buduje się w 2 lata =)

Zauważ, ze pierwsze dwa lata były przeznaczone na uchwalenie odpowiednich ustaw aby te autostrady mogły być w spokoju budowane.

Konkrety!!! Jakie ustawy?! :)

Podsumowując tą przydługą wypowiedź - dużo masz żądań konkretów, samemu nie przedstawiając nic ze swojej strony. Jak chcesz obalać moje tezy to znajdź jakieś źródło, które Cię wesprze, a nie zaczyna się adresem "www.pis(...)".

Ku chwale!

PS.
Cytuj
Moje odpowiedzi nie były najwyższych lotów, ale chciałem je dostosować do poziomu krytyki. Spóbuj napisać coś przemyslanego i konstruktywnego a nie rzucać jakieś wymyślone na poczekaniu hasełka. Jeżeli nie masz pojęcia o polityce i o tym co się w państwie tak naprawdę dzieje to po prostu się nie odzywaj.

No, chyba że jesteś sado-maso i lubujesz sie w kompromitowaniu swojej osoby.

Takie teksty - to sobie daruj. Chcesz rozmawiać, to rozmawiaj, ale proszę, wzorem swoich Mistrzów, nie pluć przeciwnikom w oczy insynuacjami i uwłaczającymi komentarzami. Bo TO dopiero jest żałosne, szczególnie w porównaniu ze swoimi brakami argumentów pro-pisowych. Nie ma ludzi wszechwiedzących, a ma pewno nie są nimi politycy - więc miej dystansu trochę.
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: PijanyKrasnolud w Czerwiec 20, 2008, 22:24:24 pm
Nie mam zamiaru odpowiadać na każdy punkt po klei bo będziemy się kasowali do samej śmierci :P

Zamiast tego napiszę co zrobił PiS:

1. Powołanie CBA.

2. Rozwiązano WSI

3. Reoforma służb specjalnych.

4. Unowocześnienie służb mundurowych (największy zastrzyk finansowy w historii służb mundurowych)

5. Otwarcie granic (Polska też miała wój udział w strefie SIS)

6. Wprowadzono ustawę o zarządzaniu kryzysowym

7. Ustalono nowy program rozwoju służb ratownictwa morskiego (służby otrzymły ponad 80 mln zł)

8. Sądy 24 godzine

9 Uchalenie ustawy nowelizujące tzw. ustawy korporacyjne co zwiększa nadzór nad korporacjami prawnymi

10 Wzrost PKB

11 Zmniejszenie bezrobocia

12 Przyjęcie przez rząd programu "Przedsiębiorca ma prawo"

13 Powołano Narodowe Centrum Badań i Rozwoju

14 Przyjęto strategię działalności gówrnictwa wegla kamienego

15 Pryjęcie strateii rozwoju kraju

16 Nadwyżka bużetu

17 Reforma finansów publicznych

18 zmniejszono składkę na ubezpieczenie rentowe

19 Przejęcie przez Komisję Nadzoru Finansowego kompetencji trzech komisji kontrolujących spółki giełdowe

20 Wydłuzono urlopy macierzyńskie

21 Przyrócenie funduszu alimentacyjnego

22 Becikowe

23 Zwiększenie płacy minimalnej

24 Wzrost świadczeń rodzinnych

25 Represjonowani w PRL otrzymali przywileje kombatanckie

26 Xwiększenie wyatków na służbę zdrowia

27 Pierwsze od b. dawna podwyżki dla pielęgniarek

28 Ustanowienie programu "Polskie Sztuczne Serce"

29 Zwiększenie bezpieczeństwa na drogach (np. poprzez wprowadzenie całorocznego nakazu jeżdżenia ze światłami mijania)

30 Przyjęcie strategii dla transportu kolejowego, która zakłada oddłużenie PKP

31 Skrócono procedury planowania przestrzennego

32 Uruchomiono plan rozwoju wsi

33 Mundurki

34 Uchwalenie ustawy o karcie Polaka

35 Zwiększenie wydatków na kulturęi na ochronę dziedzictwa narodowego

36 Udzielenie wsparcie w poswtaniu miasteczka filmowego

37 Opracowanie zasad organizacji EURO 2012 (wprowadzenie w tym celu naprawde od cholery ustaw)

38 przyjęcie "Strategii rozwoju sportu w Polsce"

Oprócz tego przyjęto ponad 360 nowych ustaw. Jeżeli chcesz to moge je wszystkie wypisać :P No i oczywiście rozwinąc WSZYSTKIE punkty

ps. ja tak moge do oporu :D

ps2. Co do twojego punktu nr. 9- a prwnie, że pomnik! PiS w niceii zrobił cos naprawdę wielkiego.
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: bzyk w Czerwiec 21, 2008, 11:21:39 am
No, kolego Twisterr odpowiednio zaargumentował wypowiedzi.
A to EURO w tym ostatnim poście jest najśmieszniejsze...  :D
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: PijanyKrasnolud w Czerwiec 21, 2008, 15:25:30 pm
No, kolego Twisterr odpowiednio zaargumentował wypowiedzi.
A to EURO w tym ostatnim poście jest najśmieszniejsze...  :D

Pod konie rzadów PiSu uchwalone zostały wszystkie ustawy niezbędne aby rozpocząć pracę nad EURO- t, że teaz to sti to już nie ich wina :)
Tytuł: Odp: Sukcesy PiS.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 21, 2008, 22:45:41 pm
Oczywiście, mają zasługi pewne - nie przeczę temu, bo wcale nie jestem twardogłowym antypisarczykiem. Chodziło mi głównie podejście - 'jedynej, słusznej drogi' wprowadzane przez PiS. Ale nie zgadzam się z większością twierdzeń.

Nie mam zamiaru odpowiadać na każdy punkt po klei bo będziemy się kasowali do samej śmierci :P

Zamiast tego napiszę co zrobił PiS:

1. Powołanie CBA.
Do samego pomysłu się nie doczepiam, ale do zrealizowania - już owszem. Przede wszystkim do zbyt dużej autonomii w ramach demokratycznego państwa. Bo jak wspomniałem - władzę nad CBA ma tylko premier - co jest złe, bo nigdy nie wiadomo kto na to stanowisko się dostanie.

2. Rozwiązano WSI
Też dobre, ale obiecywane przez wszystkie partie nielewicowe w wyborach 2005 :) Poza tym styl, w jakim napisano raport Macierewicza pozostawia dużo do życzenia - nazwiska ludzi nie powiązanych z akcjami służb pomieszane są z informacjami o akcjach w toku... Rama idea raportu jest zła, informacje ciekawe z reguły są tajne, a nieciekawe... na co komu. :) Zresztą ten cały raport jest mdły i nudny. Na dodatek mija niektóre okresy - na przykład czas władania Olszewskiego.

3. Reoforma służb specjalnych.
Fakt, potrzebne, ale również obiecywane przez inne partie. Jakieś niedociągnięcia były, ale zawsze się zdarzają, więc nie będę wymieniał. :)

4. Unowocześnienie służb mundurowych (największy zastrzyk finansowy w historii służb mundurowych)
Konkrety, że tak Cię zacytuję. :) Bo w policji dalej się zarabia grosze, jeżdżą nieraz cinquecento i tylko sobie wymienili mundurki na ładniejsze. :) A na większości granic dalej mają korki i stare urządzenia do prześwietlenia ładunków. Wojsko dalej daje 3 naboje na łeb przy strzelaniu, a wojsko pancerne rdzewieje, bo nie ma pieniędzy na paliwo i pociski. (u nas na WAT ćwiczenia z czołgami ponoć mieli... na sali wykładowej:) )

5. Otwarcie granic (Polska też miała wój udział w strefie SIS)
Mieliśmy trafić do strefy Schengen, i gdyby to się nie stało, to byłaby hańba. :)

6. Wprowadzono ustawę o zarządzaniu kryzysowym
Niech tylko się zdarzy jakiś porządny kryzys, to zobaczymy jak to działa, bo sama ustawa to nie wszystko.

7. Ustalono nowy program rozwoju służb ratownictwa morskiego (służby otrzymły ponad 80 mln zł)
Nie słyszałem, ale jak tak, to dobrze, bo z pieniędzmi zawsze mają krucho.

8. Sądy 24 godzine
IMHO najlepsza rzecz jaką PiS zrobił. :) Inna rzecz, że kary powinny być inne w sądownictwie, no, ale tego nie mieli kiedy zmieniać.

9 Uchalenie ustawy nowelizujące tzw. ustawy korporacyjne co zwiększa nadzór nad korporacjami prawnymi
Dobry pomysł, heh, ale korporacje jak dobrze wiem i tak wymyśliły sposoby, by nadzoru uniknąć.

10 Wzrost PKB
Nie mów mi o wzroście PKB w zakresie 2 lat, bo to się robi zabawne. Dlatego, że w ten sposób wyrażasz uznanie dla rządów SLD. :D
Poza tym, niech PiS sobie nie próbuje zagarniać zasług w dziedzinie gospodarki, której nie ruszył. I to raczej dobrze, by byśmy mieli kłopot.

11 Zmniejszenie bezrobocia
Hm, kolejny pusty frazes. Chyba, że powiesz mi w jaki sposób to uczynili? Bo nie można sobie brać zasług, gdy coś po prostu się zdarzyło - to jakbym powiedział, że trzęsienie ziemi w Chinach było winą Wujka Wena. Na bezrobocie wpłynęły takie czynniki jak ogólne ożywienie gospodarcze, emigracja i wstąpienie do unii. W sumie, jakbym miało podejrzewać o coś PiS to o to drugie... :>

12 Przyjęcie przez rząd programu "Przedsiębiorca ma prawo"
Piękny program, piękny... ale z programów generalnie najłatwiej zrobić makulaturę. Bo jak było ciężko firmę prowadzić - tak jest dalej, a o założeniu już nie powiem (kumpel ostatnio zakładał - kyrie eleison)

13 Powołano Narodowe Centrum Badań i Rozwoju
Poczytałem sobie o ich celach. Szczytne, ale co z tego, skoro na badania są potrzebne pieniądze? A Polska należy do niechlubnej czołówki najmniej w naukę inwestujących Europejczyków.

14 Przyjęto strategię działalności gówrnictwa wegla kamienego
'Strategia', 'program', 'cel', 'założenia', są to słowa, których użycie niech lepiej łączy się z inicjatywami, lub osiągami. Bo ja mogę podjąć strategię podboju Rosji. Znaczy, że stałem się Napoleonem?

15 Pryjęcie strateii rozwoju kraju
J/w. Poza tym, boże jaki to ogólnik, aż boli.

16 Nadwyżka bużetu
Nie, mylisz się - mniejszy deficyt budżetowy, a nie nadwyżka budżetu. :) To taka drobna różnica. Ogólnie PKB było większe niż zakładano, przychody głównie z VATu także wyższe.

17 Reforma finansów publicznych
Jak już wcześniej wspomniałem - z propozycji pani Zyty niewiele zostało. Cześć ruszyli, chwała bogom, ale niestety co trudniejsze i bardziej niepopularne wśród wyborców pomysły nie przeszły. Tu masz krótki artykuł. (http://www.bankier.pl/wiadomosc/Z-propozycji-reformy-finansow-Zyty-Gilowskiej-niewiele-zostalo-1603779.html)

18 zmniejszono składkę na ubezpieczenie rentowe
To ma swoje plusy i minusy, ale przyznam, że pomysł nie był zły.

19 Przejęcie przez Komisję Nadzoru Finansowego kompetencji trzech komisji kontrolujących spółki giełdowe
No okej, kolejny 'czysty' pomysł, który choć trochę zmniejszył burdel przy tych wszystkich komisjach, i podkomisjach kontroli.

20 Wydłuzono urlopy macierzyńskie
Bez jaj, obiecywali przedłużyć do połowy 2007 roku o 10 tygodni, a przedłużyli o... 2 tygodnie. :/

21 Przyrócenie funduszu alimentacyjnego
To je dobre akurat. Zastanawia mnie tylko czemu to zlikwidowali wcześniej, heh.

22 Becikowe
A to pierdół na potęgę. Patologia te pieniądze przepija, ubogim, uczciwym ludziom to starcza na chwilę a zamożniejsi nie potrzebują takiej jałmużny.
Wiesz ile kosztuje noworodek? Najtańsze 'pierdoły', które musi mieć dziecko (pieluchy z tetry, smoczki, butelki, termos do mleka, termometr, ubranka do domu, itp) to wydatek rzędu 500zł - najtańsze! Pampersy to 240zł miesięcznie, łóżeczko dla dziecka to conajmniej 400 złotych, a wózek to minimalnie drugie 400. Do tego dodaj sobie ew. lekarstwa, kosmetyki, deski do przewijania, witaminy, zabawki... Z drugiej strony lepszy rydz, niż nic, co?
Btw, dlaczego te pieniądze dostaje każdy? To dla mnie zagadka na miarę ustawy.

23 Zwiększenie płacy minimalnej
To jest skomplikowany problem. Owszem, zgadzam się, że płace powinny wzrosnąć, ale nie "na chama", tylko zgodnie z sytuacją rynkową. Na przykład zauważ, że teraz bardzo mało ludzi zarabia minimalną krajową, bo wręcz brakuje rąk do pracy. W sytuacji z kolei gdy narzuca się za duże pensje minimalne pracodawca zawsze znajdzie sobie kogoś, kto będzie pracował na czarno za mniejszą sumę - co jest szkodliwe dla kraju i pracowników. Zwiększenie minimalnej płacy powinno więc było iść w parze z albo ulgami dla rodzimych, małych firm, albo ze zwiększoną kontrolą. Oczywiście wiemy, że zagrożenie kontrolą niczego nie naprawi, a może doprowadzić do zwolnień w ramach cięć.

24 Wzrost świadczeń rodzinnych
...rzędu 15zł. :D (Np. bankier.pl (http://www.bankier.pl/wiadomosc/Niewielki-wzrost-zasilkow-1460668.html)

25 Represjonowani w PRL otrzymali przywileje kombatanckie
Represjonowany to szeroka definicja - tak szeroka, że o odszkodowanie może się ubiegać taki, co dostał w pysk pałą na manifestacji. A odszkodowania są niezłe... do 25tys. zł. Co przy ostrożnych szacunkach daje 4,5 mld zł na osoby 'represjonowane'. Liberum Veto! Raz, że to mnóstwo pieniędzy z budżetu. Dwa - walka o wolność teraz zaczyna być liczona w złotówkach? :/

26 Xwiększenie wyatków na służbę zdrowia
Tu się ostrożnie wypowiem, że nie pamiętam żadnych liczących się wzrostów wydatków na NFZ. Może mi przypomnisz?

27 Pierwsze od b. dawna podwyżki dla pielęgniarek
Wywalczone 'krwią, potem i łzami', oraz oskarżeniami o 'okupację' gabinetów pana K. I nędzne, że aż strach. A wystarczyło, że górnicy przyjechali kupą i od razu dla nich się przywileje znalazły. Bo górnicy rozrabiający po ulicach są trudniejszym do strawienia kąskiem...

28 Ustanowienie programu "Polskie Sztuczne Serce"
Nie mieszaj inicjatywy Religi, który badania nad tematem prowadzi od 1986 roku, z propagandą. Pieniądze na ten program idą od inwestorów prywatnych.

29 Zwiększenie bezpieczeństwa na drogach (np. poprzez wprowadzenie całorocznego nakazu jeżdżenia ze światłami mijania)
Idź mi z tymi światłami. To jest sposób na zarabianie gliniarzy, lub państwa, gdy smerf nie dostanie w łapę. W dodatku nie ma jasnych dowodów na to, że to w czymkolwiek pomogło. Ja np. zawsze ze światłami jeżdżę, by nie zapominać pod mostami, czy kiedy indziej, więc mi to leży. Ale jak jeździłem starą renówką jakiś czas temu, to zimą mogłem się wykończyć przez akumulator... :/ Daj mi dowód, że te światła zwiększyły bezpieczeństwo kogokolwiek - potem pogadamy.

30 Przyjęcie strategii dla transportu kolejowego, która zakłada oddłużenie PKP
zauważyłem, że zawsze jak napiszesz "strategia" to mogę się spodziewać, że nie było efektów takowej. :) Zresztą z PKP to se można zakładać cokolwiek - dopóki się nie sprywatyzuje tego molocha w większości, to będziemy dokładać jak do pieca kaflowego...

31 Skrócono procedury planowania przestrzennego
Nom, racja. Teraz miast 20 potrzebujesz 10 pozwoleń. Żartuję. :) Akurat, każde działanie tego typu jest dobre, szkoda tylko, że tak dużo wciąż tych procedur. :/

32 Uruchomiono plan rozwoju wsi
Plan Rozwoju Obszarów Wiejskich działa od 2004 roku, więc nie wiem co takiego nowego zrobił PiS.

33 Mundurki
Było wcześniej, poza tym ja mam dobry przykład - braciak cioteczny do gimnazjum idzie. Mundurki ciotkę kosztowały 250 za dwa komplety. I tak co pół roku, bo dzieciaki rosną... To nie mało, IMHO.

34 Uchwalenie ustawy o karcie Polaka
Dobre, acz częściowo polityczne. Mimo to dobre.

35 Zwiększenie wydatków na kulturęi na ochronę dziedzictwa narodowego
Heh, nie kojarzę... Dobrze jakbyś rzucił jakieś liczby.

36 Udzielenie wsparcie w poswtaniu miasteczka filmowego
Taa, projekt ciekawy, ale dobrze, że napisałeś wsparcia. Bo te kilka złotych od rządu to naprawdę mało, licząc pieniądze z unii i inwestorów.

37 Opracowanie zasad organizacji EURO 2012 (wprowadzenie w tym celu naprawde od cholery ustaw)
Darujmy sobie gadkę o euro... to jest pierdoła, bo i tak nie rząd PiSu nie miał czasu się za to wziąć. A ustawy... to w następnej szpalcie. :)

38 przyjęcie "Strategii rozwoju sportu w Polsce"
Już się wypowiadałem o "strategiach". Jak zawsze - możesz podać jakieś efekty jak jasno wynikają z tej 'strategii'. :)

Oprócz tego przyjęto ponad 360 nowych ustaw. Jeżeli chcesz to moge je wszystkie wypisać :P No i oczywiście rozwinąc WSZYSTKIE punkty
Nie - daruj sobie, chyba, że ta ustawa czemuś służy. Bo z ustawami jest jak z Zagłobą i Zamościem - możesz w ustawie anektować Niderlandy, które i tak nie będą Polskie. :)
Zresztą każdy rząd, nawet SLD owski miał na koncie w cholerę różnych ustaw, które była konieczne, lub nie.

ps. ja tak moge do oporu :D
A ja mogę skomentować każdy punkt, co mi zajmie mnóstwo czasu, bo o wielu rzeczach muszę się dowiedzieć z wielu źródeł - teorii dziennika ustaw, opinii kilku niezależnych mediów i publikacji. W sumie jest to interesujący sposób na powiększanej swej wiedzy... choć cholernie czasochłonny.

ps2. Co do twojego punktu nr. 9- a prwnie, że pomnik! PiS w niceii zrobił cos naprawdę wielkiego.
Jak już jesteśmy w temacie - to chciałbym przypomnieć, że system nicejski był tematem, który łączył i PiS i PO. Obie te partie walczyły za zachowanie go. Chyba wiesz kto był autorem stwierdzenia "Nicea albo śmierć!" :)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Maj 20, 2009, 20:55:06 pm
Ciekawy tekst człowieka, który złożył legitymację PiS w zeszłym tygodniu. Brakuje mi tylko krytyki zwalczania w PiS myślenia w kategoriach polskiego narodu, bardziej jest to w kategoriach polskiego obywatela.

Cytuj
PiS jako prawica (http://www.prawy.pl/?dz=felietony&id=4411)
Wydaje się, że wobec braku alternatyw i istniejącego systemu finansowania partii politycznych, który stanowi swoiste zamknięte koło (jak wejdziesz do parlamentu, masz fundusze, jak masz fundusze, to znów wejdziesz do parlamentu itd.)

Prawo i Sprawiedliwość na długi czas utrwaliło swoją pozycję na prawej stronie sceny politycznej. Jarosław Kaczyński jakiś czas temu powtórzył w wywiadzie dla ?Rzeczpospolitej?, że chodzi mu o to, by na prawo od jego partii była tylko ściana.

Wydaje się jednak, że fakt, iż PiS jest postrzegany jako partia prawicowa, to efekt ?władzy kulturowej? (termin stworzony przez włoskiego komunistę, Antonio Gramsciego) lewicy, tzn. faktu, że jako prawicowa postrzegana jest formacja, która znajduje się jedynie bardziej na prawo, niż pozostałe, czyli jest bardziej prawicowa od lewicy. W żadnym wypadku, że sparafrazuję jedno ze scholiów Nicolasa Gomeza Davili, kolumbijskiego konserwatysty radykalnego, nie znajduje się naprzeciwko lewicy, lecz jedynie koło niej. Człowiek wyznający prawicowe przekonania nie może być w żadnym wypadku usatysfakcjonowany ani programem ani działaniami PiS-u, a słuchając kolejnych wypowiedzi polityków tej partii może czuć do niej coraz większą awersję.

Działania PiS-u jako partii ?prawicowej? są tym bardziej szkodliwe, że ludzie, utożsamiając słowo ?PiS? z pojęciem ?prawica? nabierają mylnego przekonania, czym jest prawica i być może przez to prawdziwej prawicy (która, rzecz jasna, również przedstawi się jako prawica) nigdy nie poprą.
Sam jeszcze niedawno widziałem wyraźne różnice między PiS-em, a pozostałą częścią politycznego mainstreamu. Wprawdzie nigdy nie uznawałem za uzasadnionych twierdzeń, że bracia Kaczyńscy to jakaś wielka nadzieja dla polskiej polityki, lecz zdecydowanie dostrzegałem w nich więcej plusów niż w pozostałych politykach głównego nurtu.

Ponadto, kierowałem się instynktownym ?byciem po stronie atakowanego?. Widziałem wiele niesprawiedliwych ataków na PiS. Wiem, że wg. liberalnych mediów Platforma ?przedstawia program?, a PiS ?uprawia propagandę?, Platforma ?odkrywa nieprawidłowości?, a PiS ? ?szuka haków?. W znacznej ataki na PiS były i są niesprawiedliwe, często nieuzasadnione, media stosują tu podwójne standardy. Swego czasu popularny był dowcip o prezesie TVN, który po wyborach w 2007 roku zebrał się z dziennikarzami i stwierdził: ?Dotychczas atakowaliśmy władzę, więc teraz dla równowagi powinniśmy zacząć atakować opozycję?. To fakt, ale też nie wiem, czemu Kaczyńscy, którzy uważają się za prawicowców mają o to pretensje.

Po pierwsze ? jak słusznie zauważył Ludwik Skurzak w ?Myśli Polskiej? ? dlaczego niby partia prawicowa ma być sprawiedliwie traktowana przez liberalne media? Zadaniem partii prawicowej jest stworzenie własnych mediów, działanie pozytywne, a nie liczenie, że będzie ona opisywana tak uczciwie, jak partia liberalna. Tymczasem jedynym marzeniem Kaczyńskiego wydaje się bycie na miejscu Tuska, tzn. doznawanie pochwał ze strony ?Gazety Wyborczej i ?Polityki?. Koresponduje to z tezą Rafała Ziemkiewicza, że Kaczyński chciał być szefem Unii Demokratycznej, tyle że w hierarchii członków UD niżej od niego był tylko ?Celiński i kosze na śmieci?.

Po drugie, Kaczyński, przez wielu postrzegany jako doskonały gracz polityczny, kompletnie nie umie uczyć się na błędach. Wybory w 2007 roku przegrał miedzy innymi dlatego, że społeczeństwo odrzuciło jego agresywną retorykę. Jakie ?wnioski? wyciągnął z tej porażki szef PiS-u? Zaczął jeszcze ostrzej atakować wszystkich dookoła.

Tak więc Kaczyński jest w znacznej mierze sam sobie winien. W tej sytuacji naprawdę trudno go żałować.
Co gorsza, jego dominacja na prawej stronie sceny politycznej sprawia, że wszystkie argumenty skierowane przeciwko np. Adamowi Michnikowi i jego środowisku spotykają się z natychmiastową ripostą: ?a Kaczyński to...?. Uczestnikom debaty publicznej wydaje się, że wszelkie tezy krytyczne wobec lewicy, czy liberałów wychodzą od apologetów braci Kaczyńskich. Dlatego też chociażby tezę o uprzywilejowanej pozycji ?Gazety Wyborczej?, która na początku lat 90. dostała prawo do używania znaczka ?Solidarności? i liczne dary od zachodnich redakcji, ludzie utożsamiający się z Michnikiem zbywają stwierdzeniem, że Kaczyńscy dostali ?Express Wieczorny?. Zgoda, Kaczyńscy dostali ?Express Wieczorny?, też mieli swoją szansę, tylko co z tego? Kaczyńscy mogą ocierać się o hipokryzję stawiając samych siebie w roli niesprawiedliwie potraktowanych, ale dlaczego człowiek mający prawicowe poglądy ma odpowiadać za ich działania?

Kaczyńscy nie reprezentują czegoś, co można by nazwać ?światem ideowym prawicy?. Za ich działaniami nie stoi żadna, konstytutywna dla prawicy filozofia polityczna. Ich ?prawicowość? wzięła się z obserwacji bieżącej rzeczywistości politycznej i personalnych antagonizmów. Oni zostali zepchnięci na prawą stronę sceny politycznej w wyniku kilku zaistniałych wydarzeń, w wyniku tego, że w kilku istotnych sporach w III RP zajęli stanowisko inne niż lewica. Gdyby znaleźli się w innej rzeczywistości lub też ich wrogowie zaatakowali ich z prawej strony, mogliby zejść na pozycje ewidentnie lewicowe. Tak więc, prawicowe poglądy absolutnie nie są w nich ugruntowane. Można napisać, że ?prawicowość? Kaczyńskich nie bierze się z lektury klasyków ? Burke?a, czy de Maistre?a, ale z walki z Michnikiem i Wałęsą. Co więcej, nie rozumieją, czym jest prawica.

Redukują ?prawicowość? do antykomunizmu, nasycając ją ideową wulgarnością i uproszczeniami, sprowadzając do postulatów negatywnych. Oni bardziej są prawicą, bo są antykomunistami, niż są antykomunistami, bo są prawicą. Antykomunizm nie wynika u nich z pewnych, ważnych dla prawicy ogólnych zasad, np. ze sprzeciwu wobec monstrualnych struktur biurokratycznych (afirmacji wolnego rynku), czy też niechęci wobec próby budowania raju na ziemi (afirmacji chrześcijaństwa). Nie stanowi logicznej konsekwencji prawicowej filozofii politycznej.

Sprowadzanie prawicowości do idei lustracji i dekomunizacji (idei ważnych, które popieram, ale jednocześnie uważam, że to idee jedne z wielu) stanowi wulgaryzację myśli prawicowej (zresztą, można przywoływać przykłady przeciwnych lustracji konserwatystów ? np. Bronisław Łagowski i jej zwolenników na lewicy ? np. Ryszard Bugaj). Jednak gdyby Kaczyńscy w istocie szczerze zaangażowali się w realizację antykomunistycznych postulatów, byłbym skłonny im tego nie wypominać. Tyle że, po pierwsze, nawet ten postulat początkowo nie był dla nich jakoś szczególnie istotny, o czym wspomniał Ludwik Dorn w wywiadzie dla ?Europy?, mówiąc, że podniosły go doły partyjne jeszcze za czasów Porozumienia Centrum, a Kaczyńscy jedynie przejęli, a po drugie, dekomunizacji nie rozumieją jako destrukcji pewnych wywiedzionych z czasów PRL-u mechanizmów, czy też. monstrualnie rozrośniętego, niemal hobbesowskiego państwa-Lewiatana, ale jako zastąpienie ?postkomunistów? ?antykomunistami?. Tzn. dekomunizacja ma się opierać o zmiany personalne, a nie systemowe. Innymi słowy, zamiast socjalizmu bezbożnego PiS oferuje socjalizm pobożny. Prawica zaś, że posłużę się wyrazistą paralelą Janusza Korwina-Mikke, nie chce zmieniać świń przy korycie, ale zabrać im koryto.

Impotencja intelektualna Kaczyńskich, a także znacznej części popierającego ich środowiska, które samo siebie górnolotnie nazywa ?strefą wolnego słowa? (konglomeratu neokonserwatywnych gazet ? ?Gazety Polskiej?, ?Niezależnej Gazety Polskiej?, ?Nowego Państwa? oraz portalu niezalezna.pl) objawia się w kalkowaniu logiki ?Gazety Wyborczej? i nasycaniu go inną treścią. Tak jak środowisko lewicowo-liberalne ma silną skłonność do dostrzegania wszędzie ?nacjonalizmu?, tak zwolennicy PiS-u wszędzie tropią ?agentów?. Tak jak czytelnicy ?GW? przyjmują postawę odpornych na racjonalną argumentację kibiców swoich ulubieńców, tak dla czytelników ?GP? zawsze winna jest Platforma, a pozytywną rolę odgrywa PiS, choćby obie partie postępowały dokładnie tak samo. Prowadzi to do upartyjnienia myślenia, tzn. zamiast oceniania partii z perspektywy jakiegoś światopoglądu mamy do czynienia z kształtowaniem światopoglądu w oparciu o program partyjny. A czym się różni nadawanie samemu sobie wyłączności na bycie ?inteligentem? (np. ?Niezbędnik inteligenta? ? dodatek do ?Polityki?) od nadawania samemu sobie prawa do bycia jedynym depozytariuszem ?wolnego słowa? (?strefa wolnego słowa?)?
Wspomniane przeze mnie ?Nowe Państwo? znacznie obniżyło swoje loty intelektualne po przejęciu redakcji przez środowisko ?GP?. Teksty ponadczasowe zostały w znacznej mierze zastąpione przez bieżącą polit-propagandę, a prawicowych myślicieli zastąpili pisowscy agitatorzy (vide ? artykuły Czarneckiego, czy Zyzaka). Czasem śmieszyć, a czasem żenować może przyjmowana choćby przez Jacka Kwiecińskiego postawa integralnego prawicowca. Dla niego z kolei prawica to niechęć do Rosji i miłość do USA oraz siermiężne deklarowanie swojej nienawiści do salonu, połączone z typowo salonowym wymaganiem, by czytelnik przyjął pewne tezy niejako ?na wiarę?, tzn. bez zapoznania się z logiczną argumentacją. Co charakterystyczne, ubiera się on w łatki człowieka stojącego na pierwszej linii frontu walki z polityczną poprawnością, a za tą skrajną formą kryje się co najwyżej umiarkowany neokonserwatyzm.

Logika argumentacji przyjmowana przez PiS i ?GP? jest podobna do logiki PO i ?GW? (między tymi dwoma ostatnimi jest trochę więcej różnic niż między dwoma pierwszymi), treść też się wiele nie różni.
Jakie poglądy wyrażali Kaczyńscy w ostatnim czasie? Gospodarcze ? deklarowali sprzeciw wobec szybkiego wprowadzenia euro, argumentując (np. Kamiński w TVN) że wiąże się to z okresem wstępnym, w którym polska gospodarka byłaby kontrolowana i nie moglibyśmy dowolnie zwiększać deficytu. Kaczyńscy chcą się zadłużać i zwiększać deficyt. Nie są przeciwni euro z pobudek eurosceptycznych, tzn. nie protestują przeciwko realizacji utopijnego projektu ujednolicania i uniformizacji wszystkich przejawów funkcjonowania w krajach UE (były europejski komisarz Romano Prodi przyznał kiedyś, że euro to pomysł polityczny, nie gospodarczy). Są przeciwni z pobudek gospodarczych. Ich recepty na kryzys gospodarczy to pomysły typowych etatystów, przebija przez nie duch Keynesa. Pamiętne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, w których chwalił się, że ?niczego się nie dorobił? to również przejaw myślenia socjalistycznego, swoistej ?logiki Janosika? ? chęci odbierania bogatym i rozdawania biednym. Obyczajowe ? byli za status quo ws. aborcji, tak jako Platforma, a ustami jednego z ministrów radzili Markowi Jurkowi, by ?sumienie zostawił w konfesjonale?. Polityka zagraniczna? Chwalili się wynegocjowaniem Traktatu Lizbońskiego, który popierają politycy SLD i PO. Do jakiej tradycji się odwołują? Do tradycji irredentystycznej, krytykowanej w XIX w. choćby przez Józefa Szujskiego, jednego ze ?Stańczyków?, czyli galicyjskich konserwatystów, zrównującego szkody wyrządzone przez liberum veto ze stratami spowodowanymi przez ?liberum conspiro?, czyli prowadzące do powstań spiskowanie przeciwko zaborcy. Powyższe cztery poglądy dotyczą kwestii naprawdę ważnych, można rzec że fundamentalnych dla prawdziwej prawicy. W żadnej z tych spraw Kaczyńscy nie prezentują myślenia prawicowego. Zaznaczam, że nie wymagam od Kaczyńskich ani ?prawicowego maksimum?, tzn. odrzucenia demokracji, ani też skrajnych postulatów w ramach demokracji (np. wyjścia z Unii Europejskiej). Do prawicy zbliżyliby się gdyby chociażby częściowo naruszyli status quo III RP.
Czym Kaczyńscy wyraźnie różnią się od PO? Przede wszystkim stylem uprawiania polityki, sposobem zdobywania i utrzymywania poparcia, wyznawaną koncepcją budowania partii, podejściem do przeszłych sporów w III RP. Kaczyńscy są naburmuszeni i poważni, Tusk ? wesoły i zadowolony. Kaczyńscy mają określone poglądy, a do tych poglądów pijarowcy starają się dorobić odpowiednie ?opakowanie?, politycy Platformy najpierw zastanawiają się, które ?opakowanie? będzie najlepsze, a później dobierają odpowiednie poglądy (ciekawie pisał o tym swego czasu Jan Filip Staniłko w ?Arcanach?). Tusk stara się kierować logiką ?za, a nawet przeciw?, tak by zjednać sobie maksymalnie dużą część wyborców. Oznacza to mniej więcej tyle, że najpierw coś proponuje, a później się wycofuje albo że jeden jego minister głosi co innego, niż drugi albo też zgłasza pomysł, wiedząc że jego realizacja zostanie wstrzymana przez prezydenta. Kaczyńscy postulaty artykułują wyraziście, tak że każdy z nich może zrazić znaczną część wyborców. Tusk jest zwolennikiem partii podzielonej na frakcje, co bardziej złośliwi nazywają to koncepcją ?frontu jedności narodu? (frakcja lewicowa PO ? Kutz, centrowa ? otoczenie premiera, prawicowa ? Gowin). Jarosław Kaczyński myśli o partii w sposób leninowski, tzn. eliminuje wszelkie frakcje. Wyrzuca też ludzi inteligentnych i myślących samodzielnie. Przecież człowiek myślący mógłby pomyśleć inaczej niż prezes! Dorn, Zalewski i Jurek do wodzowskiej partii nie pasowali, więc musieli odejść. Ponadto, Tusk i Kaczyński inaczej podchodzą do tzw. ?nocy teczek? i upadku rządu Olszewskiego. Te wydarzenia to pewien symbol, wokół którego Kaczyńscy stworzyli swoisty etos, do którego wciąż się odwołują. Mniej więcej od tego czasu Tusk broni Wałęsy przed oskarżeniami o agenturalną przeszłość, a bracia na walce z ?Bolkiem? zbijają kapitał polityczny.
Pytanie jak to wszystko się ma do różnic w poszczególnych koncepcjach politycznych, kontrastów w myśleniu o państwie, polityce zagranicznej, sprawach obyczajowych, gospodarce? Moim zdaniem ma się nijak. Jeśli porównujemy PiS z jego największymi przeciwnikami dochodzimy do wniosku, że różnią się formą, mają podobną logikę i niemal analogiczne poglądy, a jeśli nawet poglądy są odmienne to przekonania Kaczyńskich z pewnością nie są przekonaniami prawicowymi (nieświadomie dostrzegł to ostatnio w ?Dzienniku? Piotr Zaremba, który wymieniając realne i wymyślone różnice między PO, a PiS-em wskazał na sprzeciwianie się przez PiS prywatyzacji i decentralizacji, czyli negację tradycyjnych, prawicowych postulatów). A dłuższa hegemonia Kaczyńskich na prawej stronie sceny politycznej jest ? po pierwsze ? nieciekawa z punktu widzenia jej obserwatorów, zaś po drugie, niekorzystna dla prawicy.

Jacek Tomczak
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Czerwiec 08, 2009, 12:54:56 pm
Demokracja działa, to lubię :)

"Ziobro: W PiS potrzebna refleksja nad PR partii

W Prawie i Sprawiedliwości potrzebna jest refleksja nad komunikacją społeczną, a w konsekwencji być może odsunięcie niektórych osób za nią odpowiedzialnych - powiedział Zbigniew Ziobro (PiS), który - według sondaży - wygrał w Krakowie wybory do europarlamentu."
http://fakty.interia.pl/raport/wybory-do-europarlamentu/news/ziobro-w-pis-potrzebna-refleksja-nad-pr-partii,1319795 (http://fakty.interia.pl/raport/wybory-do-europarlamentu/news/ziobro-w-pis-potrzebna-refleksja-nad-pr-partii,1319795)

Może po tej kolejnej porażce, prezesa partii z tak dużym elektoratem negatywnym zmienią. Oby mu się udało.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Marzec 06, 2010, 10:00:02 am
I chyba dziś bez większych nadziei, na jakiekolwiek zmiany w PiS - idą po kolejną klęskę wyborczą pod sztandarem Jarosława Kaczyńskiego.

Cytuj
Nowa frakcja w PiS: miłośnicy SLD (http://www.rp.pl/artykul/443265_Nowa_frakcja_w_PiS__milosnicy_SLD.html)
Sojusz z postkomunistami w mediach publicznych doprowadził do największego od lat sporu wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości

Rozpoczynający się w sobotę w Poznaniu trzeci kongres PiS ma pokazać siłę i jedność partii. Będą baloniki, oklaski i ponowny wybór Jarosława Kaczyńskiego na prezesa partii.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: warmi w Marzec 06, 2010, 10:17:21 am
Jarosław Kaczyński jest bardzo mądrym, inteligentnym człowiekiem ale poprzez zabiegi medialne niestety w oczach Polaków wygląda jak wygląda, poza tym sam w sobie no nie jest człowiekiem medialnym. Dlatego też powinien ustąpić miejsca choćby właśnie dla Ziobro, który zmieniłby troche chociażby wizualne wrażenie tej partii a Polakom jak widać do szczęścia nie wiele potrzeba - uśmiechnięta twarz i do przodu to jakie ktoś ma wykształcenie itd. to już nie istotne.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Marzec 06, 2010, 12:38:50 pm
Dla mnie obydwaj Kaczynski reprezentuja zla "klase" polityczna...bo jak mozna budowac kapital wyborczy oskarzajac wszystkich (w tym bohatera odzyskania niepodleglosci Walese)?
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: warmi w Marzec 06, 2010, 13:13:35 pm
Dla mnie to głupie patrzenie, bo po pierwsze nie oskarżają wszystkich a jak dajesz przykład Wałęsy to bądź obiektywny to Wałęsa oskarżał zarówno prezydenta jak i PIS o różne sprawy, praktycznie przy każdym wywiadzie jedzie po pisie czy po prezydencie a z drugiej strony nie było ataku tylko mówienie prawdy o tym że był Bolkiem to media tak przedstawiają że biedny Wałęsa atakowany że był Bolkiem a tak nie można bo to bohater Polski. Gdyby Lech Wałęsa sam się przyznał i przeprosił to by wogóle tego nie było sam sobie narobił problemów wybielaniem swojej postaci.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: bzyk w Marzec 06, 2010, 14:09:05 pm
Jak już wspominałem warmi, dziwne dla mnie jest to, że nikt mu nie udowodnił tego, że był Bolkiem, a Ty nadal mu zarzucasz. Ale masz do tego prawo. Ja patrzę bardziej przez pryzmat tego, co zrobił dobrego dla Polski no i Europy.

A co do PiS-u - to powiem wam, że byłyby jajca gdyby Kaczyński mimo zapowiedzi nie został wybrany prezesem. Taki np. zryw polityczny w partii. Wiem, że to nie możliwe ( raczej, bo nie ma rzeczy nie możliwych - są tylko trudne do osiągnięcia ), ale śmiesznie by było. ;)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: warmi w Marzec 06, 2010, 16:09:48 pm
No nie wiem czy nie zostało udowodnione, w książce SB a Lech Wałęsa,któraąposiadam są dokumenty o tym świadczące, kupiłem specjalnie tą książke żeby właśnie przeczytać, poza tym uwierz mi gdyby nie nasz Papież i zryw narodu polskiego to ten wielki Wałęsa by nic nie znaczył i nic by nie zrobił, on wyrósł na solidarności gdzie takich jak on było wielu ale teraz się o nich zapomina, ja nie chce ujmować zasług Wałęsie ale uważam że tak jak ja i Ty robimy błędy w życiu i wszystko świadczy o tym że Wałęsa też i w moich oczach nic by nie stracił tylko jeszcze dużo więcej by zyskał, gdyby się przyznał i przeprosił.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Marzec 06, 2010, 16:22:14 pm
Wałęsa zapowiadał proces za książkę Zyzaka i SB a Lech Wałęsa, niestety wygląda na to że była tam prawda.
Wałęsa jest postacią z odzyskiwania niepodległości, i jak wiele takich postaci ma swoje ciemne strony, podobne miał Piłsudski epizod współpracy z zaborcą, ale inaczej się chyba nie dało. Wałęsa miał epizod współpracy z tamtym systemem, ale to i tak pokazuje że też jemu zawdzięczamy rozmontowanie komunizmu, jak i 10 mln ludzi należącym wtedy do Solidarności.
Szkoda, że Wałęsa nie miał odwagi się do tego przyznać, tylko trzeba było historyków, których dowody nie zostały podważone do tej pory.
Moim zdaniem proces odzyskiwania niepodległości się nie skończył.

Wracając do tematu, to widać jak pan Kaczyński blokuje swoją osobą możliwość działania PIS, i widać ta partia będzie musiała przegrać raz jeszcze, a szkoda.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: warmi w Marzec 06, 2010, 17:26:12 pm
No szkoda, tym bardziej że taki inteligentny człowiek powinien zrozumieć że będąc na czele tej partii póki co nie wygrają raczej. Mógłby wystawić na czele kogoś z charyzmą co by się mediom podobał a on by dalej przecież mógłby nią kierować. Nie potrafi zrozumieć prostego faktu, większość społeczeństwa no nie jest wstanie myśleć samemu a jak już się zmuszą do myślenia to zazwyczaj jest za późno, potrzebne tu są dobre zabiegi pod publiczkę.  Czasem naród trzeba oszukać żeby mu wyszło na dobre, Tusk tak zrobił i dalej robi ale on nie robi tego w dobrej wierze Polski tylko swoich kolegów.

Co do Wałęsy tak jak wspomniał Tech, miały być procesy a skończyło się na gadaniu i jak wspomniał Tech samo to potwierdza, że to Lech Wałęsa kłamał.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Marzec 06, 2010, 21:59:48 pm
No szkoda, tym bardziej że taki inteligentny człowiek powinien zrozumieć że będąc na czele tej partii póki co nie wygrają raczej.

To chyba problem nie tylko prezesa, ale i 999 delegatów prócz 51 ;)

I po kongresie, bez zmian, na wygraną wyborczą marne szanse:

Cytuj
Nowy stary prezes z niewielką opozycją (http://www.rp.pl/artykul/2,443367_Nowy_stary_prezes_z_niewielka_opozycja_.html)
Jarosław Kaczyński ponownie został prezesem Prawa i Sprawiedliwości. Otrzymał 999 na 1077 oddanych głosów. Przeciw było 51 delegatów. Ogłoszenie werdyktu sala skwitowała owacją na stojąco. Delegaci odśpiewali też ,"Sto lat"
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: warmi w Marzec 07, 2010, 17:46:53 pm
wiesz co do delegatów to myśle że głosują tak żeby potem afery w mediach nie było że w pisie jest rozłam itd. musi Kaczyński sam się zdeklarować według mnie
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Marzec 07, 2010, 20:19:19 pm
wiesz co do delegatów to myśle że głosują tak żeby potem afery w mediach nie było że w pisie jest rozłam itd. musi Kaczyński sam się zdeklarować według mnie
Ale przyznasz @warmi, że prezes wyskoczył jak Filip z konopi z tymi "wakacjami w Egipcie dla Polaków".
To jest po pierwsze niewiarygodne (brzmi tak samo jak mieszkania od Kwaśniewskiego), a po drugie co ważniejsze nie patriotyczne, bo warto, aby Polacy wydawali większość swoich pieniędzy na usługach turystycznych w Polsce, dając tu pracę.

http://www.dziennik.pl/polityka/article564134/Szef_PiS_byl_na_plazy_w_1966_roku.html (http://www.dziennik.pl/polityka/article564134/Szef_PiS_byl_na_plazy_w_1966_roku.html)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: warmi w Marzec 07, 2010, 22:31:01 pm
No nie wiem czemu taki gafy popełnia, tym bardziej wiedząc że zaraz to podchwycą media i będą ich atakować, kiepskich pijarowców mają jakoś nie wychodzi im porządnie zawalczyć o tych wyborców
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Lipiec 28, 2010, 14:49:27 pm
Kolejne już zdaje się 4 z kolei przegrane wybory pana Kaczyńskiego, a on dalej na stołku przewodniczącego partii, do tego powraca do retoryki, która odbierała PIS wyborców.


Po ostatnich wypowiedziach Kaczyńskiego i jego "palikota w Pis" Brudzińskiego notowania PIS zaczęły znów spadać. Klęska.
Zgadzam się z wypowiedzią Gowina - choć z inne go obozu to trafnie ocenia sytuację, że Kaczyński swoimi powyborczymi zdaniami ratuje beznadziejnego Palikota i notowania PO:

Cytuj
Teraz w PO już nie mamy alibi (http://www.rp.pl/artykul/512460.html)

- Dano nam mandat, by realizować program, a nie by wygrywać kolejne wybory - mówi Jarosław Gowin, poseł Platformy Obywatelskiej

Rz: Czy słusznie Sejmowa Komisja Etyki zganiła Janusza Palikota za słowa o krwi na rękach Lecha Kaczyńskiego?

Jarosław Gowin, poseł PO: Dla mnie to pytanie retoryczne.

Dlaczego?

Chociaż nagana jest najwyższą karą, jaką Komisja Etyki może udzielić posłowi, to uważam, że jest to najniższa kara, jaka powinna spotkać Palikota za to, co powiedział.

Widać, że konflikt między dwoma znaczącymi politykami PO jest już w ostrej fazie. On pana też mocno atakuje.

Nie czuję się przeciwnikiem Palikota. Czuję się przeciwnikiem pewnego sposobu uprawiania polityki, polegającego na poniżaniu przeciwników, odbieraniu im godności, ciągłym szokowaniu. I nie jest to konflikt Janusza Palikota z Jarosławem Gowinem, ale z przytłaczającą większością posłów PO.

Ale jest też teza, powtarzana m.in. przez niektórych ważnych polityków PO, że Palikot stawia słuszne pytania, choć w nieeleganckiej formie.

Nie ma treści bez formy. Polecam tekst w "Gazecie Wyborczej" autorstwa czterech uznanych prawników "Kilka pytań posła Janusza Palikota". Przeanalizowali oni pytania Palikota i stwierdzili, że z ośmiu tylko dwa mają jakąś wartość poznawczą w kontekście śledztwa. W związku z tym cała reszta jest polityczną hucpą obliczoną na zszarganie pamięci Lecha Kaczyńskiego.

Katarzyna Kolenda-Zaleska napisała w ?Fakcie?, że tak myślących osób jest więcej, ale tylko on głośno to mówi.

To sposób myślenia niewielkiej mniejszości.

Ale gdy z drugiej strony słychać o ?zbrodni? smoleńskiej, powstaje zespół Antoniego Macierewicza, działania Palikota spotykają się w Platformie z cieplejszym przyjęciem jako reakcja na ataki i zarzuty.

Dzień, w którym Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu ?Gazecie Polskiej?, był pewnie jednym z najszczęśliwszych dni Janusza Palikota. Takimi wypowiedziami czy powołaniem zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy i obsadzeniem na stanowisku jej szefa Antoniego Macierewicza PiS rzucił koło ratunkowe Palikotowi. Przyglądając się temu, co robią politycy PiS, uważam, że to polityczne szaleństwo, które prowadzi tę partię na drogę trwałej marginalizacji. Bo choć utrwala poparcie ze strony elektoratu twardego, to z pewnością odpycha od PiS wielu z tych, którzy głosowali na Kaczyńskiego w drugiej turze.

Ale może mają prawo do emocji i sfrustrowania? Śledztwo nie przebiega idealnie.

Emocje są zrozumiałe. Problem w tym, że w dużej części to złe emocje. Widać to po z trudem maskowanym uczuciu rozczarowania, że tak szybko znaleziono rozwiązanie sprawy krzyża. Że nie wspomnę o wypowiedziach Macierewicza czy Joachima Brudzińskiego. Część liderów PiS ulega obsesjom spiskowym. W kate- goriach moralnych to dyskwalifikujące, w kategoriach politycznych ? samobójcze.

A Jarosław Kaczyński ma prawo do emocjonalnych wypowiedzi? Stracił najbliższą rodzinę, przyjaciół.

Taką samą stratę ponieśli bliscy pozostałych ofiar. Jednak nikt z nich nie posuwa się do mówienia o zbrodni, nie szuka dookoła winnych, nie miota obraźliwych dla premiera oskarżeń.

Tylko dlaczego pan martwi się samobójstwem PiS? Powinniście otwierać trzecią, ogromną butlę szampana.

Z punktu widzenia partykularnych interesów partyjnych ich działania ułatwiają nam życie. Było oczywiste, że notowania PiS spadną. Ale mnie to nie cieszy. Każda partia rządząca potrzebuje silnej opozycji. Chciałabym, by PiS był taką silną opozycją, racjonalnie krytykującą nas za błędy. Natomiast ich harakiri nie jest powodem do satysfakcji, a łatwo może stać się psychologicznym alibi do zaniechania trudnych reform.

To kokieteria. 47 proc. dla Jarosława Kaczyńskiego to prognostyk, że PiS może wygrać wybory parlamentarne.

W kampanii prezydenckiej udało im się zmobilizować zaskakująco duże poparcie. Ale ono wynikło ze zmiany stylu uprawiania polityki. Co symbolizowali np. Joanna Kluzik- -Rostkowska czy Paweł Poncyljusz, których zaliczam do grupy najzdolniejszych polskich polityków. Ale język PiS po wyborach nie jest dla nich dobrym prognostykiem na wybory parlamentarne. Trudno będzie jeszcze raz przekonać kogokolwiek, że zmiana Jarosława Kaczyńskiego i całej partii jest prawdziwa.

Wspomniał pan o alibi. Lecz po wyborach prezydenckich niezależnie od tego, co robi PiS, nie macie już alibi.

Całkowicie się z panem zgadzam. Musimy przeprowadzić reformy ze świadomością, że negatywne ich skutki będą odczuwalne jeszcze przed wyborami parlamentarnymi, a pozytywne dopiero po. Polacy dali nam mandat nie po to, byśmy wygrywali kolejne wybory, ale byśmy realizowali swój program. Nie ma już groźby weta prezydenta, więc w najbliższym roku trzeba uchwalić wiele ustaw, zwłaszcza reformujących finanse publiczne, służbę zdrowia i system emerytalny. To będą sprawy trudne, np. podniesienie wieku emerytalnego.

Kto to zrobi przed wyborami?

Jeżeli tego nie zrobimy, to możemy stracić więcej. W każdym razie jeżeli chodzi o interes partii, to na dwoje babka wróżyła, a jeżeli chodzi o interes Polski, bezsprzecznie reformy muszą być wprowadzone jak najszybciej.

W praktyce rządy nie biorą się za trudne sprawy tuż przed wyborami.

W Klubie PO, nie mówiąc już o szeregowych członkach partii, zdecydowana większość oczekuje szybkich działań.

Kłopotem mogą być trzy ośrodki kierownicze w PO: wokół premiera, prezydenta i marszałka Sejmu. Każdy ma własne ambicje.

Jestem pewien, że prezydent i marszałek poprą projekty rządowe. Pierwsze wypowiedzi Bronisława Komorowskiego i Grzegorza Schetyny świadczą o tym, że będą dopingować rząd.

Politycy muszą składać takie deklaracje. A w rzeczywistości robią co innego.

Niech w odniesieniu do PO sprawdzi się biblijna mądrość, że po owocach ich poznacie. Przez dwa i pół roku rządzenia nie daliśmy dostatecznych dowodów, że potrafimy modernizować Polskę. Mamy na to jeszcze rok z okładem i dlatego działania powinny być jak najszybsze i zdecydowane.

Jak pan wyobraża sobie przyjaźń między tymi trzema ośrodkami władzy? Na szorstko czy aksamitnie? Ostatnie ruchy Komorowskiego, często w porozumieniu ze Schetyną, pokazują, że jest napięcie między nimi a Tuskiem.

To nadinterpretacja pojedynczych działań. Jest faktem, że Komorowski poparł kandydaturę Schetyny na marszałka...

...wbrew Tuskowi, który chciał, by marszałkiem została Ewa Kopacz.

Podobno, ze mną na ten temat nie rozmawiał. Jest też faktem, że Schetyna bardzo aktywnie wspierał kandydaturę Komorowskiego w prawyborach i w kampanii wyborczej. Czy te fakty wystarczają, by mówić o jakimś szczególnym porozumieniu? Śmiem wątpić. Na pewno współpraca między prezydentem, premierem i marszałkiem ? nawet, gdy pochodzą z jednej partii ? nie jest rzeczą prostą. Ale wszyscy oni doskonale się znają i na pewno mają świadomość, że jakiekolwiek animozje doprowadzą do wywrócenia się okrętu o nazwie Platforma Obywatelska.

A Donald Tusk jest jeszcze bytem realnym czy już wirtualnym? Widać Schetynę, Komorowskiego, ale nie jego.

Po pierwsze jest aktywny na arenie międzynarodowej. A po drugie ? premier przygotowuje reformy, które powinny być przedstawione parlamentowi zaraz po wakacjach.

Może nie wytrzymuje trudów rządzenia? Wielu ekspremierów opowiadało, że po dwóch latach rządów nie miało już na nic siły.

Polska jest państwem niesterownym, pod wieloma względami źle zaprojektowanym. Rzeczywiście funkcja premiera jest wyjątkowo niewdzięczna. Ale Tusk nie jest politykiem wypalonym. Gdy w styczniu uzasadniał swoją rezygnację ze startu w wyborach prezydenckich, zapowiedział szereg działań, którymi chce sfinalizować kadencję rządów PO. A to wymaga mobilizacji.

A partia pamięta jeszcze, kto jest jej przewodniczącym?

Niecały miesiąc temu Tusk został wybrany na to stanowisko miażdżącą większością.

Odruch bezwarunkowy.

Akurat nie. Podziw dla Tuska jest w Platformie dość powszechny. Ale faktycznie czeka nas wybór nowych władz PO, a wcześniej nowych władz Klubu Parlamentarnego. Wydaje mi się, że w przypadku tych ostatnich czekają nas dość gruntowne przetasowania. Natomiast nowy kształt władz partyjnych to wielka niewiadoma, bo premier złożył propozycje głębokich zmian statutowych. Przed wrześniową konwencją PO dojdzie prawdopodobnie do burzliwej dyskusji.

Co znaczy "gruntowne przetasowanie władz klubu"?

Przypuszczam, że zmieni się ponad połowa składu. Liczę, że pojawią się zupełnie nowi ludzie.

Kto?

Na razie bez nazwisk. Niech swoją koncepcję przedstawi najpierw nowy szef klubu. Ja akurat gorąco popierałem obie brane przez premiera pod uwagę kandydatury: i Tomasza Tomczykiewicza, i Sławomira Rybickiego. Ale ważny jest cały skład prezydium. I tu przepowiadam niespodzianki.

-rozmawiał Piotr Gursztyn


Kiedy będzie te przebudzenie w PIS i ile wyborów trzeba przegrać, aby odsunąć przewodniczącego i jego klakierów?
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Lipiec 29, 2010, 22:38:06 pm
Mhm, zgadzam się, że bardzo mnie zawiodło zachowanie prezesa PiS. Prawie mnie nabrał, że potrafi być normalnym człowiekiem.

Sam w sobie PiS nie jest złą partią, gdyby w niej zmarginalizować Wielkiego Szefa i kilku szczekaczy. Być może wtedy bym nawet na nich zagłosował, jak bym nie miał alternatywy... ;)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Zaglowiec36rok w Lipiec 30, 2010, 00:13:14 am
A pewnie na wikipedi czytałeś o zachowaniu prezesa czy na onecie? Czemu niby nie jest normalny? Co robił wg nich, chodził tyłem, czy jak?
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Lipiec 30, 2010, 15:25:18 pm
A pewnie na wikipedi czytałeś o zachowaniu prezesa czy na onecie? Czemu niby nie jest normalny? Co robił wg nich, chodził tyłem, czy jak?

Mnie wystarczy, jak wypowiada się - wywiad w "Gazecie Polskiej" - porażka, powrót do języka, który marginalizował PIS. Z języka z kampanii wyborczej zostało zero. Patrząc po ostatnich notowaniach, spadku notowaniach tej partii, nie tylko ja jak @Twisterro zawiedli się na prezesie przyklejonym do stołka władzy.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Zaglowiec36rok w Lipiec 30, 2010, 16:18:14 pm
Może za bardzo przyzwyczailiście się do stylu płaszczenia się kłamców politycznych i teraz jak polityk mówi, co myśli to Was to razi. Może to wyjaśnia brak normalności. Bo normalność to kłamstwo i piarowe pudrowanie buziaka, oraz przerabianie w photo shopie oczków na niebiesko.

Nie dziwcie się Kaczorkowi. Smoleńsk jest jednym wielkim kłamstwem i sposób w jaki traktowały i traktują Kaczora polskojęzyczne media jest niesymetryczny. Popierają "Jego najniższy podnóżek Rosji", a wszelkie przejawy uniezależniania się, próby uniezależnienia się i stania się niezależnym graczem, są rozbijane.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Lipiec 30, 2010, 16:40:16 pm
Cytuj
A pewnie na wikipedi czytałeś o zachowaniu prezesa czy na onecie?
A Ty skąd wiesz o pochodzeniu mojej wiedzy o prezesie? W Fakcie pisali? A może sąsiadka opowiadała? Nie rób ze mnie idioty, bo mnie to drażni.

Jak ktoś staje się stonowany, spokojny, rzeczowy i zrównoważony, po czym zaczyna znów swoje niemile widziane przez większość społeczeństwa "harce" to jest PRAWDZIWE robienie w konia wyborców. Bo te prawie 50% obywateli głosowało na NOWEGO Kaczyńskiego, a nie dawnego warchoła. Normalność w Twojej definicji to normalne na świecie, obecne wszędzie, od najprostszego robola, aż po profesora zwyczajnego, posiadanie wielu twarzy. Myślisz co chcesz, mówisz co należy w danej sytuacji. Nawet Ty robisz identycznie.
Różnica między zwykłym politykiem a Kaczyńskim jest taka, że normalny polityk utrzymuje cały czas tą samą twarz, a nie burmuszy się i nadyma po przegranej. Zresztą, kto wie co by było w przypadku jego zwycięstwa - kto by wtedy wygrał, popierany spokojny K.(aczyńskiego) czy reinkarnacja K.(rzykacza).
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Lipiec 30, 2010, 20:12:21 pm
przypominam o poziomie rozmowy tak na wszelki wypadek :)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Lipiec 30, 2010, 20:34:54 pm
przypominam o poziomie rozmowy tak na wszelki wypadek :)

Uwaga, jak najbardziej na miejscu. ;)

Ja przytoczę fragment opinii z którą się zgadzam:

Cytuj
Dlaczego PiS zawodzi (http://www.rp.pl/artykul/511421_Prawda_o_Smolensku_utonela_w_jazgocie.html)

Poczucie, że jako obywatel ma się prawo poznać prawdę o katastrofie, nie musi, może nawet nie powinno mieć nic wspólnego z sympatiami politycznymi. Skoro jednak żyjemy w politycznej rzeczywistości, nie sposób abstrahować od układu sił. Jeśli w tym układzie stroną w naturalny sposób dążącą do prawdy jest raczej PiS niż PO, to warto zadać pytanie, jak Prawo i Sprawiedliwość się z tej roli wywiązuje i czy dobrze sprawdza się w roli sojusznika tych wszystkich, którzy prawdę chcą poznać. Odpowiedź musi brzmieć: PiS zawodzi. Prawo i Sprawiedliwość w ostatnich dniach zrobiło wiele, aby prawda o Smoleńsku utonęła w jazgocie wzajemnych agresywnych oskarżeń.

Owszem, gdyby analizować oddzielnie wszystkie stwierdzenia, jakie ostatnio padły ze strony polityków PiS, doszlibyśmy do wniosku, że wygłaszający mieli do nich zapewne prawo, choć niektóre rażą radykalizmem. Na sprawę trzeba jednak patrzeć prakseologicznie, przyjmując, że wartością nadrzędną jest wytropienie przyczyn katastrofy, a nie danie ujścia osobistym emocjom albo taktycznym manewrom, obliczonym na zwiększenie poparcia wśród tej czy innej części elektoratu. Z tego punktu widzenia przestaje być istotne, czy w poszczególnych wypowiedziach politycy PiS mieli rację, czy nie. Liczy się efekt końcowy. A ten jest fatalny.

Prawo i Sprawiedliwość ma w zasięgu ręki gigantyczny skład amunicji, i jest to amunicja porażająca. Gdyby zebrać razem informacje rozproszone po różnych mediach i dołożyć do tego dziesiątki doskonałych analiz, wykonanych przez znanych i godnych zaufania blogerów, można by już teraz zebrać nie jedną białą księgę, ale kilka jej tomów. Zastrzeżenia, nieścisłości, sprzeczności, błędy prokuratury, zadziwiające działania strony rosyjskiej oraz olbrzymie wątpliwości co do rzetelności prowadzonych przez nią działań ? wszystko to daje się przedstawić językiem twardych faktów i zimnych konkretów.

Taki język jest najpotężniejszą bronią. Beznamiętnego wyliczenia wad śledztwa nie da się zmanipulować nawet w nieprzychylnych mediach. Zebranie wszystkich tych kwestii w jednym miejscu, choćby na specjalnym portalu, wydawałoby się oczywistością, podobnie jak nagłośnienie bardzo konkretnych skarg członków rodzin zabitych. Tego jednak PiS nie zrobił. Fakty mówią same za siebie, nie są im potrzebne emocjonalne dopalacze. Olbrzymie wrażenie robi sama ich liczba, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę, ile czasu minęło od 10 kwietnia.

Buzujące emocje

Co dostajemy w zamian? Joachim Brudziński wzbudza skrajne emocje, mówiąc o ciele prezydenta złożonym w "ruskiej trumnie". Jarosław Kaczyński żąda od Platformy przeprosin za całokształt (to w "Rzeczpospolitej"), po czym snuje istotnie wstrząsającą opowieść o swojej wizycie w miejscu katastrofy (to w "Gazecie Polskiej"), pełną drastycznych szczegółów, ale poza emocjami niezawierającą właściwie żadnego istotnego dla sprawy konkretu. Na piątkowej konferencji prasowej wraca całkowicie do dawnej poetyki, mówiąc o "zupełnie niebywałych, obrzydliwych, odrażających moralnie" atakach na zmarłego prezydenta. Stwierdza w dodatku, że jeśli tych ataków ktoś nie łączy z katastrofą, to najwyraźniej "ma jakieś kłopoty z myśleniem".
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Sierpień 09, 2010, 17:45:23 pm
Norman Davies o PiS-ie. Mocne słowa. Czy jest w nich prawda?




Cytuj
„PiS to sekta i ruch wywrotowy”. Norman Davies dla Newsweeka (http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/„pis-to-sekta-i-ruch-wywrotowy”--norman-davies-dla-newsweeka,62831,1)
PiS nie jest normalną opozycją, a sektą polityczną, posiadającą guru, misję i własnych świętych. To raczej ruch wywrotowy, który próbuje nie tyle polepszyć III RP, co ją zburzyć - mówi w rozmowie z „Newsweekiem” wybitny znawca polskiej historii profesor Norman Davies.
– Jedenastego kwietnia staliśmy już z żoną godzinami przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. To właśnie ja, w kolejnych wywiadach dla CNN, BBC i innych anglojęzycznych stacji, mówiłem światu o wspaniałej solidarności narodu polskiego w żałobie. BBC World Service pokazywał te moje analizy co godzinę, chyba przez dwie doby. Bardzo mnie więc rani ostatni widok z tego samego miejsca, gdzie grupka fanatyków uderza w tę solidarność, forsując swoje dziwaczne poglądy i starając się wpływać na resztę Polaków – opowiada brytyjski historyk profesor Norman Davies.I dodaje: – Każda partia ma swoich „krzykaczy”, którzy obrażają i przesadzają, ale Don Palikot-Kiszot nie jest jedynym rycerzem walecznym na polu bitwy. Moim zdaniem źródła awantur trzeba szukać w jednej formacji (jeśli nie u jednego człowieka), która ruszyła do walki zaraz po wygranych wyborach w 2005 roku. Formacja ta rzuca najboleśniejsze zarzuty na przeciwników i równocześnie narzeka, że ona sama jest ofiarą „brutalnego ataku”. Tego typu postawa przypomina mi zachowanie gościa, który idąc ulicą kopnie kogoś niewinnego w kolano, a potem protestuje, że kopnięty niemoralnie klnie. Nie wolno określać dawnych kolegów z Solidarności jako tych, którzy stoją „tam gdzie stało ZOMO” i jeszcze mieć pretensje do uczciwej debaty politycznej.Zdaniem historyka, fenomen wojny polsko-polskiej to bańka mydlana, która za jakiś czas pęknie. — Wtedy dopiero będziemy się dziwili jak to się stało, że miliony uczciwych Polaków zostało wprowadzonych w błąd. Największym emocjom ulega warstwa, którą spotkały niepowodzenia w nowej Polsce po 1989 roku. Tacy argumentują na bardzo wysokim poziomie emocjonalnym, a na niskim intelektualnie — mówi Davies. — Po czasach komunizmu w wielu głowach zostało dialektyczne dzielenie świata na dwie kategorie: my i oni, na patrioci i zdrajcy. Taki podział utrudnia normalne życie.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Sierpień 09, 2010, 19:41:26 pm
czasami jak ktos rozumie i patrzy z boku to wiecej widzi niz ten co siedzi po uszy...
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Sierpień 23, 2010, 08:45:04 am
Celna i konstruktywna, moim zdaniem, krytyka Jarosława Kaczyńskiego przez Marka Migalskiego:

Cytuj
22 sierpnia 2010
List otwarty do prezesa Jarosława Kaczyńskiego (http://migalski.blog.onet.pl/List-otwarty-do-prezesa-Jarosl,2,ID413141639,n)

Szanowny Panie Prezesie,

pozwalam sobie na wysłanie do Pana listu w tej właśnie otwartej formie, bowiem chciałbym, iżby sprawy, o których będzie tutaj mowa, mogły stać się tematem powszechnej w naszej partii dyskusji. Uznałem bowiem, że strategia PiS po wyborach prezydenckich prowadzi nas prostą drogą do klęski wyborczej w nadchodzącej elekcji samorządowej i przyszłorocznej elekcji parlamentarnej. Proszę potraktować ten list jako dramatyczną próbę podjęcia debaty nad możliwością uniknięcia obu tych przegranych, które byłby już piątą i szóstą z rzędu przegraną naszej formacji w konfrontacji z PO.

Polska nie zasłużyła na tak kiepskie rządy, jak obecne. Gabinet Donalda Tuska jest słaby, niekompetentny, ślamazarny, inercyjny, stagnacyjny i gnuśny. Ale może taki być, bowiem nie musi się obawiać opozycji. Nie musi obawiać się przegranej, bowiem w trzy lata po wygranych przez siebie wyborach dystans pomiędzy Platformą a nami jest wciąż dokładnie taki sam, jak w dniu elekcji parlamentarnej w 2007 roku (PO nadal ma około 40% poparcia społecznego, a my około 30%). Co więcej, Platforma może liczyć na to, że wygra przyszłoroczne wybory i będzie współrządzić z PSL lub, co jeszcze gorsze, z SLD. Kiedy słyszę, że władze PiS cieszą się, że nam poparcie …. nie spada, to mam wrażenie dyskomfortu, bowiem przy tak słabych rządach, jak obecnie (co dostrzegają już prawie wszyscy), największa partia opozycyjna powinna cieszyć się zaufaniem większości Polaków. Tak jednak nie jest.

I jest to, w dużej mierze, Pana wina. To Pan zajmuje w rankingach braku zaufania do polityków jedne z najwyższych lokat. Obaj wiemy, że nie jest to sprawiedliwe, ale też obaj musimy uznawać fakty społeczne (nawet takie, jak błędne mniemania) za byty rzeczywiste. Trochę pachnie to heglizmem z jego rozumnością rzeczywistości, ale jedno pozostaje prawdą – partia, której lider króluje w rankingach polityków o najniższym zaufaniu społecznym, nie ma szans na wygraną. Nie da się zwyciężyć bez swojego lidera, lub wbrew społecznej opinii o nim.

Był jednak czas, gdy był Pan politykiem lubianym i cenionym – to okres przed 2005 rokiem i czas ostatniej kampanii wyborczej. Pomijając wyjaśnienie przyczyn popularności w tym pierwszym okresie, chciałbym zwrócić Pana uwagę na czas sprzed 4 lipca b.r. Zyskiwał Pan sympatię społeczną i zaufanie, ludzie zaczynali widzieć Pana taki, jakim Pan jest w rzeczywistości, a nie Pana karykaturę. Z każdym tygodniem zdobywał Pan co raz to nowych wyborców. I nagle, po dniu wyborów, to się załamało.

Przegraliśmy nie dlatego, że nasza kampania była zła. Nawet nasi przeciwnicy polityczni twierdzą, że była ona o wiele lepsza, niż kampania naszych głównych konkurentów. Przegraliśmy dlatego, że mieliśmy do odrobienia zbyt wielką stratę. Startowaliśmy z bardzo niskiego poziomu i nie udało się nam odrobić 30-procentowej straty do Bronisława Komorowskiego, z którą mieliśmy do czynienia na początku kampanii. Ale warto zadać sobie pytanie o to, dlaczego ten dystans był tak duży? Dlaczego musieliśmy startować z poziomu około 12% poparcia dla Pana? Czy to nie za Pana sprawą?

Przegraliśmy wybory prezydenckie nie z Bronisławem Komorowskim, ale z PO. Tym bardziej jest to bolesne, bowiem  oznacza, że nawet tak słaby i krytykowany kandydat pokonał Pana w wyścigu o najwyższy urząd w państwie. Czy nie jest to niepokojące? Czy nie powinno to zaalarmować i zastanowić całej naszej formacji? Co jednak otrzymujemy w zamian za to? Pana nieprzyjście na zaprzysiężenie nowej głowy państwa. Pana stwierdzenie, że ten wybór dokonał się przez nieporozumienie. Pana żądanie przesłuchania prezydenta przez prokuraturę.

Ogromny kapitał ludzkiego zaufania, który zgromadził Pan w ciągu ostatnich miesięcy, jest obecnie trwoniony. Ci, którzy na nas zagłosowali po raz pierwszy, zastanawiają się, czy dobrze zrobili. Nie poznają Pana i nie poznają partii, która jeszcze nie tak dawno potrafiła z uśmiechem i merytorycznie rozprawiać się ze swoimi przeciwnikami politycznymi, stosować polityczne jujitsu, a dzisiaj znowu pokazuje swoją naburmuszoną twarz, znowu karci i poucza, znowu jest synonimem obciachu.

Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele zależy od mediów i że zdecydowana ich większość sprzyja PO. Ale po pierwsze, można owe media obchodzić. A po drugie, nie można z nimi wojować. Co do pierwszej uwagi – z mediami można grać i mediami można grać. To nie wymaga nawet specjalnego geniuszu. Można odpowiednimi działaniami i środkami zmusić media do pokazywania naszego przekazu, bez względu na sympatie czy antypatie owych mediów. I w naszej partii jest wiele takich osób, które nieźle sobie z tym radzą i mają tę umiejętność grania z mediami. Jednak dla Pana tego typu osoby są, jak się Pan wyraził, niepewne i niesprawdzone w bojach. Naprawdę dobre relacje z mediami i pewien talent w kontaktowaniu się nimi powinny polityka dyskredytować? A może raczej odwrotnie – powinny być jedną z jego największych zalet? Pan nie lubi mediów i media nie lubią Pana, ale czy nie powinno być tak, że politycy z naszej partii, którzy mają umiejętność komunikowania się z mediami, powinni być promowani, a nie prześwietlani pod względem lojalności i wierności?

Co do drugiej kwestii – nie może być tak, że atakuje Pan dziennikarzy personalnie, że poucza ich Pan, że zarzuca im Pan pisanie haniebnych bzdur i hiperoportunizm, że odnosi się Pan do ich życia osobistego. Zwłaszcza jeśli dotyczy to dziennikarzy, którzy na dźwięk słowa „PiS” nie toczą piany z ust. Jak mamy wygrywać wybory, jeśli Pan jest na stałej wojnie ze światem mediów? Jak mamy zwyciężać, jeśli kolejne stacje radiowe i telewizyjne są obiektem naszych ataków? Czy wyobraża Pan sobie Donalda Tuska rugającego szefów największych mediów?

Żyjemy w czasach telekracji i czy nam się to podoba czy nie, musimy z tego wyciągać wnioski. Musimy nasz komunikat wyborczy, strategię i taktykę podporządkowywać wymogom współczesnego świata, który jest światem mediów. Inaczej pozostaniemy na wieki wieków pozycją – co prawda, mającą moralną i polityczną rację, ale jednak tylko opozycją.

Panie Prezesie,

Pana odwaga, upór, niezłomność, przenikliwość polityczna, charyzma i prawość powodują to, że dzisiaj jesteśmy największą partią opozycyjną w Polce. Ale Pana osobowość, charakter, temperament i sposób prowadzenia partii powodują, że na zawsze możemy pozostać w tej roli. Niezwykle Pana cenię i szanuję, ale nie potrafię przejść obojętnie wobec faktu, że jest Pan zarówno naszym największym kapitałem, jak i największym obciążeniem. Bez Pana nie przetrwamy, z Panem nie wygramy. Doprecyzujmy – z takim Panem, jak obecnie. Bo, przypomnijmy, w czasie ostatniej kampanii wyborczej pokazał Pan, że potrafi Pan zyskiwać dla nas nowych wyborców, potrafi Pan uruchamiać ludzi, którzy w tym zbożnym dziele mogą być użyteczni, potrafi Pan porozumiewać się z elektoratem ponad głowami mediów.

Mam wrażenie, że utrzymanie tamtego języka, tamtego stylu i sposobu komunikowania się z wyborcami gwarantowały nam zwycięstwo w najbliższej elekcji parlamentarnej. Że skazani bylibyśmy na sukces, a Pan już mógłby się przygotowywać do ponownego objęcia funkcji premiera. Że nieunikniony byłby koniec republiki kolesiów z PO. Jednak stało się inaczej – ludzie odpowiedzialni za relatywny sukces, jakim był Pana wynik w wyborach prezydenckich, są odsunięci na boczny tor. Główną twarzą PiS stał się Antoni Macierewicz, a naszym głównym przekazem medialnym – wyjaśnienie tragedii smoleńskiej i walka o krzyż. Chciałbym być dobrze zrozumiałym – wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej uważam za jedno z najbardziej priorytetowych wyzwań stojących przed państwem polskim, ale nie może to być nasz jedyny przekaz medialny (a tak, niestety, teraz jest). Cenię także posła Macierewicza, ale elektorat, dla którego jest on atrakcyjny, już mamy. Jego osoba nie przynosi nam dzisiaj żadnych zysków. Co więcej, organizowanie przez niego prawie codziennych konferencji i wskazywanie na nich winnych katastrofy, wzmacnia wrażenie, iż ta kwestia jest jedyną, na której nam naprawdę zależy oraz obniża wartość ostatecznego raportu zespołu parlamentarnego, którym on kieruje. Raportu, który może okazać się wielce kłopotliwy dla obecnie rządzących, ale nim dojdzie do jego opublikowania wszyscy w kraju już będą mieli wyrobione na ten temat zdanie i niestety okopią się w tej kwestii w swoich politycznych sympatiach. Gdyby więc kwestia katastrofy i krzyża była lepiej prowadzona, gdyby była uzupełniana o przebijające się do mediów nasze komunikaty o podwyższaniu podatków przez obecny rząd, o uzależnianiu nas od rosyjskiego gazu, o mizerii kolejny reformatorskich ustawek – wówczas dzisiaj nie cieszylibyśmy się, że „nam nie spada”, ale radowalibyśmy się przewagą sondażową nad PO i perspektywą przejęcia władzy i wprowadzania naszego programu.

Panie Prezesie,

jako się rzekło, żyjemy w czasach mediatyzacji polityki, dlatego tak ważne są nie tyle programy, manifesty, dokumenty ideowe, co image, wizerunek, opinia, przekonanie. Można nad tym ubolewać, ale trzeba brać to pod uwagę. Dzisiaj to nasi polityczni przeciwnicy mają opinię nowoczesnych, wykształconych, kulturalnych, sprawnych. Że bardzo często jest to przekonanie błędne? Cóż z tego… Cóż zresztą z tego, że my niesprawiedliwie mamy łatkę ludzi chamskich, prymitywnych, niewykształconych, zacofanych i niesprawnych? Najważniejszym w czasach polityki mediatyzowanej  jest wizerunek liderów politycznych poszczególnych formacji. Dlatego tak istotnym jest to, co Pan mówi, jak się Pan zachowuje, co Pan robi. Nie przeszliśmy jeszcze jako partia  procesu depersonalizacji, więc tym bardziej ważna jest Pana rola. We współczesnej polityce ludzie często głosują na partię, bo wybierają jej lidera. Nie inaczej jest w naszym przypadku – zdecydowana większość wyborców PiS to ludzie, którzy głosują na Pana i dla Pana.

Ale nie możemy stać się ugrupowaniem zwycięskim jeśli poprzestaniemy tylko na tym, jeśli ograniczymy się jedynie do ekspozycji Pana i ludzi do Pana się upodabniających. Partia nie może przypominać grupy nieodróżnialnych od siebie agentów Smithów z Matrixa, którzy byli multiplikacją jednego człowieka. A Pan nie może ogrywać roli Herbertowskiego  Damastesa z przydomkiem Prokrustes.   Musimy być wielobarwni, wielopłaszczyznowi, wielogłosowi. Jak obecnie PO lub, jeśli Pan woli, jak PiS w czasie, gdy wygrało swoje pierwsze i ostatnie wybory. W 2005 roku byliśmy formacją otwartą i szeroką, zawierającą w sobie różne nurty i różnych ludzie. Byliśmy partią akceptującą wielorakość i wielonurtowość. Dziś taką formacją, aż do przesady, aż do parodii, jest Platforma – od Danuty Hubner po Mariana Krzaklewskiego (z wysuniętymi przyczółkami w postaci Włodzimierza Cimoszewicza i Romana Giertycha).

A my? Jesteśmy partią coraz bardziej się zawężającą, coraz bardziej ekskluzywną. Co z tego, że za chwilę dołączy do nas trzech czy czterech polityków, których wcześniej się Pan pozbył? Co z tego, że jednego doktora zastąpi Pan innym, a jedną panią – drugą panią? Faktem pozostaje, że jesteśmy od pięciu lat ugrupowaniem coraz bardziej się zawężającym. Dlaczego nie jesteśmy w stanie akceptować odmienności i inności u naszych polityków? Dlaczego nie przyciągamy nowych środowisk? Nie wszyscy są tak doskonali, jak Pan. I piszę to bez zbędnej dawki ironii. Ja naprawdę uważam, że jest Pan doskonalszy ode mnie, że Pana życie jest bardziej oddane krajowi i Pana zachowania są bardziej kulturalne i godne szacunku, niż moje. Ale czy to oznacza, że Polska z moich marzeń  jest gorsza, niż Pańska? I czy to oznacza, że nie mogę być pomocnym PiS-owi w zdobyciu władzy i w jej sensownym, sprawiedliwym i uczciwym sprawowaniu?

Czy nie za łatwo pozbywamy się cennych osób, nie pozyskując w zamian nowych? Czy nie mogliśmy wybaczyć Marcinkiewiczowi jego infantylności, Sikorskiemu jego pozerstwa, Dornowi jego arogancji, Zalewskiemu jego gaskonady, Jurkowi radykalizmu, a Ujazdowskiemu miłości własnej? Czy ci ludzie dzisiaj nie przynosiliby nam zysku i nie wspomagali nas w dziele odzyskania władzy? Czy wszyscy oni musieli zostać naszymi zaprzysięgłymi wrogami? Czy nie może Pan akceptować ludzi z ich słabostkami i po prostu śmiać się tego, zamiast oburzać i publicznie defenestrować? Czy musiał Pan publicznie mnie obrazić raz to odmawiając mi zdolności moralnych, raz to kwestionując przymioty mojego intelektu? Donald Tusk nigdy nie powiedział publicznie podobnych słów pod adresem senatorów Misiaka i Piesiewicza czy posłów Chlebowskiego i Drzewieckiego (a chyba zrobili gorsze rzeczy, niż krytyka swego szefa). Czy Jarosław Gowin został kiedyś przez Tuska choć w połowie tak brutalnie potraktowany, publicznie, jak ja przez Pana? Tylko jako formacja otwarta na ludzi i ich przywary, na nowe środowiska i ich różnorodność, na krytykę i dyskusje wewnętrzną, możemy odzyskać władzę i odsunąć od niej tych nieudaczników w PO.

Panie Prezesie,

również stosunki w partii, do której co prawda nie należę, ale znam chyba nieźle, wymagają Pana interwencji i zmiany dotychczasowych formuł i zwyczajów. Nie może być tak, że po najwyższe stanowiska można sięgnąć z dnia na dzień i z dnia na dzień także je stracić, tylko dlatego, że taka jest Pana wola. Partia musi być zarządzana jak nowoczesna korporacja, z jasnymi kryteriami awansu i degradacji, z systemem kar i nagród, z transparentnymi mechanizmami zarządzania i kontroli. Nie może się opierać tylko i wyłącznie na Pana decyzjach i na Pana woli. To demotywuje ludzi naprawdę ambitnych i chcących coś sensownego robić, a promuje polityków potulnych, biernych i mających czas na wysiadywanie przed Pana gabinetem i zawracanie Panu głowy plotkami i donosami na innych. Partia zarządzana jak folwark przez surowego ekonoma, a nie jak nowoczesna korporacja, nie ma szans w walce o władzę. A nawet jakby ową władzę przez przypadek zdobyła, to napotka ogromne problemy z jej sprawowaniem, bowiem będzie musiała na gwałt szukać nowych Neztlów, Kornatowskich i Kaczmarków. PiS musi zacząć być nowoczesną, demokratyczną, otwartą, zdepersonalizowaną, pluralistyczną, otwartą na dyskusję, mającą jasne kryteria awansu partią polityczną. Czy tak będzie, zależy wyłącznie od Pana.

Szanowny Panie Prezesie,

niech wolno mi będzie na końcu tego listu na kilka słów natury osobistej. Przed ponad rokiem otrzymałem od Pana możliwość startu do Parlamentu Europejskiego. Chyba nieźle ją wykorzystałem, bo otrzymałem drugi wynik wśród polityków PiS (po Zbigniewie Ziobro), zdobywają prawie 113 tysięcy głosów. Przez ostatni rok ciężko pracowałem, co udokumentowałem w sprawozdaniu wysłanym do Pana oraz opublikowanym na moim blogu. Zawsze będę Panu za to wdzięczny – nie tylko za to, że w ciężkiej dla mnie sytuacji na uczelni dał mi Pan szansę na inne życie i na bardzo godne utrzymanie się. Będę Panu zawsze wdzięczny za to, że tym samym dał mi Pan możliwość oglądania polityki z bliska, już nie tylko jako widz, ale także jako uczestnik. Dzisiaj troszkę podśmiewuję się z moich dawnych kolegów naukowców, kiedy niezdarnie próbują zrozumieć coś, co dla mnie – dzięki właśnie uczestnictwu w polityce – jest oczywistością. To ogromny dar i raz jeszcze mogę Panu powiedzieć – dziękuję.

Ale zapraszał mnie Pan do przyłączenia się do Pana obozu politycznego, jak mniemam,  dlatego, że widział Pan we mnie osobę, która potrafi odważnie bronić swoich racji, która nie ulega szantażowi silniejszych i bardziej wpływowych, która ma ochotę i odwagę myśleć samodzielnie. Proszę więc dzisiaj nie mieć do mnie pretensji, że właśnie w ten sposób próbuję pomagać PiS-owi i Panu. Nie najmowałem się do tej pracy jako tępa pałka lub szczekający pies, ale jako samodzielnie myślący człowiek, z podobnymi jak Pan ideałami. Widziałem w swoim życiu profesorów, którzy oddawali  swoje niemałe zdolności intelektualne na całkowity użytek politykom i nie mam zamiaru iść ich śladem. Nie potrafię, ale przede wszystkim, nie chcę zrzec się zdolności do myślenia i krytycznej analizy. Nie potrafię i nie chcę zawierzyć w czyjś geniusz i ślepo za nim podążać. Dlatego proszę nie mieć do mnie pretensji, że myślę i że tymi przemyśleniami dzielę się publicznie. I proszę mnie za to nie nazywać osobą, która postępuje niedobrze, by nie rzec niegodnie. Bo godności mi nie brak – co zresztą jest chyba po części przyczyną tego, ze nasze osobiste relacje nie są takie, jakich obaj byśmy sobie życzyli.

To już ostatnia moja publiczna krytyka taktyki naszej partii po wyborach prezydenckich. Jeśli uzna Pan zawarte w tym liście uwagi za sensowne i zasadne, to będę się cieszył, jeśli wraz z innymi osobami będę mógł podzielić się z Panem także refleksjami nad tym, jak tym negatywnym zjawiskom przeciwdziałać i jakie przedsiębrać środki, by wygrać następne wybory (z oczywistych względów uwag tych nie mogłem zawrzeć w publicznym i otwartym liście, bowiem tego typu kwestie winny być przedmiotem debat zamkniętych). Jeśli jednak uzna Pan ten list za kolejny przejaw niemoralności lub bezrozumności z mojej strony, z niepokojem i w smutku będę oczekiwał na wyniki PiS w wyborach samorządowych i parlamentarnych. Ale będę za Pana trzymał kciuki. Mimo wszystko.

 

Z poważaniem

Marek Migalski
   
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Sierpień 23, 2010, 22:37:36 pm
Hipokryzja i oportunizm. Cóż, tak się wygrywa wybory. ;)

Cieszy mnie jednak, że przewodniczący J.K. nie sięga po tak niskie chwyty. Przegrywa - ale z honorem! :D
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Wrzesień 03, 2010, 10:29:19 am
Cieszy mnie jednak, że przewodniczący J.K. nie sięga po tak niskie chwyty. Przegrywa - ale z honorem! :D

Myślę, że jednak zbyt dobrą ocenę wydajesz JK, właśnie wywalił Migalskiego z delegacji PIS do PE. Jednego z bardziej inteligentnych i kreatywnych działaczy.
Migalski:
"Nie jestem w stanie zrozumieć, w jakim stopniu wykluczenie mnie z delegacji PiS w PE przyczyni się do wzrostu popularności tej partii. W jaki sposób pozbycie się mnie z własnych szeregów będzie pomocne w odsunięciu PO od władzy? Jak da się wygrywać i przyciągać nowych wyborców bez tolerowania takich ludzi, jak ja?"

Ręce opadają, nic się nie zmieni puki nie wywalą pana klęski - Kaczyńskiego.
Robi się miejsce dla pracowitych, zdeterminowanych i czujących media alternatyw na prawicy.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 03, 2010, 10:37:33 am
PiS nie jest partią prawicową.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Wrzesień 03, 2010, 14:36:39 pm
Techu, nie wywęszyłeś w mojej wypowiedzi sarkazmu? Pan Kaczyński idzie na dno ciągnąc wszystko, co może złapać i jest, moim zdaniem, za głupi i krótkowzroczny by uśmiechać się do mediów i manipulować w większym stopniu czymkolwiek. Przez to przegrywał, przegrywa i przegrywać będzie. Dopóki parta go nie wywali na zbity pysk dla większości Polaków nie będzie alternatywy dla PO z SLD...
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Wrzesień 04, 2010, 13:24:18 pm
Pan Kaczyński idzie na dno ciągnąc wszystko, co może złapać i jest, moim zdaniem, za głupi i krótkowzroczny by uśmiechać się do mediów i manipulować w większym stopniu czymkolwiek. Przez to przegrywał, przegrywa i przegrywać będzie. Dopóki parta go nie wywali na zbity pysk dla większości Polaków nie będzie alternatywy dla PO z SLD...

Powiem Cie, że już niewiele mnie może zdziwić i to jak JK rozwala PIS prezechodzi ludzkie pojęcie, po wywaleniu Marka Migalskiego, teraz rozwiązał struktury na pomorzu. Ludzie muszą zapisywać się do PIS jeszcze raz - a pan Kaczyński będzie robił weryfikację i przyjmować będzie tylko swoich klakierów.
Co raz częściej zastanawiam się czy w tej Magdalence, to J.Kaczyński nie podpisał jeszcze jednego tajnego porozumienia na wspieranie kandydatów lewicowych - teraz bliski związanych z PO, bo robi wszystko aby nie było innej alternatywy.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Wrzesień 08, 2010, 22:18:34 pm
Cytuj
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jakubiak-zawieszona-w-prawach-czlonka-PiS-za-wypowiedz-dla-Wirtualnej-Polski,wid,12648357,wiadomosc.html?ticaid=1ad9e
Jakubiak zawieszona w prawach członka PiS za wypowiedź dla Wirtualnej Polski

Posłanka Elżbieta Jakubiak została zawieszona w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości. - Nic o tym nie wiem - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Elżbieta Jakubiak. Informację potwierdził jednak szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. - Chodzi o postawę pani poseł Jakubiak - mówił. Z nieoficjalnych informacji wynika, że chodzi o słowa, które Elżbieta Jakubiak wypowiedziała w rozmowie z reporterami Wirtualnej Polski: "tylko w czasach komunistycznych nie wolno było dyskutować, dziś ludzie mają poglądy i głośno o nich mówią".

Buahaha, jeszcze kilka miesięcy "działalności" a Wielki Wódz nie będzie miał kogo wystawić w wyborach. A jak mu zostanie ktoś, to najwyżej będzie za krzywe spojrzenia wywalał... :D

Najbardziej mnie rozbawiło:
Cytuj
Mariusz Błaszczak, pytany o zawieszenie posłanki, mówił: "- Jesteśmy ludźmi wolnymi, ale każdy odpowiada za swoje słowa i czyny." Nie chciał bliżej opowiedzieć o sytuacji w Prawie i Sprawiedliwości, mówiąc, że "są ważniejsze problemy
No jasne, że nie będzie gadał, bo jeszcze go usuną...

Wbrew pozorom to nie jest śmieszne - K. rozwala opozycję w Polsce. Skuteczniej, niż to komuchy próbowały robić. Jak wiemy, demokracji to nie służy...
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Wrzesień 08, 2010, 22:31:02 pm
Niszczy PIS, aby tylko utrzymać się na stołku prezesa.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Wrzesień 08, 2010, 22:44:05 pm
Jak miło jest słyszeć, że socjaliści niszczą samych siebie. Czekam jednak na rozpad głównego zagrożenia kraju - socjalistów z PO.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Wrzesień 12, 2010, 11:23:50 am
Jarosław Kaczyński swoim postępowaniem wzmacnia postkomunistów. Zaniedbał punktowanie rządu, a wspiera takie sprawy, jak granie krzyżem (wraz z Sejmu: SLD, PO przyzwoicie zachowuje się jedynie PSL), walkę o swoją pozycję w partii – zawieszenie Jakubiak, wyrzucenie Migalskiego i całej struktury na Pomorzu, co nie jest wewnętrzną sprawą partii (jak sugerują członkowie PIS), bo finansowana jest ona z publicznych pieniędzy.

Jeżeli chodziło o to, to zadanie wykonane:
Cytuj
Sojusz dogania partię Kaczyńskiego (http://www.rp.pl/artykul/534261.html)

SLD może liczyć aż na 20-procentowe poparcie – wynika z najnowszego badania TNS OBOP dla TVP Info


Jak długo jeszcze członkowie PIS będą tolerować JK na stanowisku prezesa?
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Listopad 05, 2010, 16:04:47 pm
PiS z coraz większym zapałem kopie sobie grób. Usunęli właśnie Kluzik-Rostkowską. Niech wywalą wszystkich myślących bez wspomagania, a z całą pewnością coś wygrają. Może nawet 3 w totku. ;)

EDIT. Teraz widzę, że i Jakubiak poleciała. Krzyż PiS na drogę.
 
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Listopad 05, 2010, 19:55:43 pm
PiS z coraz większym zapałem kopie sobie grób. Usunęli właśnie Kluzik-Rostkowską. Niech wywalą wszystkich myślących bez wspomagania, a z całą pewnością coś wygrają. Może nawet 3 w totku. ;)

EDIT. Teraz widzę, że i Jakubiak poleciała. Krzyż PiS na drogę.

Krótkowzroczność pana Kaczyńskiego. Choć obie panie nie były z mojej bajki, to wyrzynacie ich za te "przewinienia" pokazują słabość prezesa. Do tego dodać, że na prezydenta Warszawy wystawił pana Bieleckiego, który sam określa swoją narodowość za żydowską, a plakaty w mieście rozwiesza bez logo PIS. Tymi posunięciami zawęża elektorat PIS i pokazuje, że jedynie blokuje prawicę w Polsce.

Powtórzę pytanie, które staje się co raz bardziej aktualne, jak długo jeszcze członkowie PIS będą tolerować JK na stanowisku prezesa?
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Listopad 05, 2010, 21:57:33 pm
Gdyby z PiS wyrugować JK, Macierewicza, Ziobrę i Kurskiego (a przynajmniej ich wpływ zminimalizować) to bym się nad oddaniem głosu zastanawiał. W takiej sytuacji - stanowią dla mnie zagrożenie podobne do PO.

Z drugiej strony, jak odstrzelą jeszcze Poncyliusza, to partia będzie bardziej betonowa od SLD... I nie będzie na kogo głosować, kto byłby młodszy niż 50 lat. :P
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Listopad 06, 2010, 00:13:24 am
Rozpadną się, część przejdzie do innych partii a reszta założy nową. Ot, demokracja w polskim wydaniu.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Listopad 06, 2010, 10:37:22 am
Rozpadną się, część przejdzie do innych partii a reszta założy nową. Ot, demokracja w polskim wydaniu.

Łatwiej zmienić prezesa niż tworzyć nową partię. Będzie szansa na powrót wartościowych ludzi do PIS, których Jarosław Kaczyński wyrzucał (Ołdakowski, Migalski, Jurek, Zdrojewski, Libicki ... ) tylko dla tego, aby usuwać konkurentów na stołek prezesa.

Cytuj
Większość Polaków źle ocenia wykluczenie posłanek (http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/273378,Wiekszosc-Polakow-zle-ocenia-wykluczenie-poslanek)
56 procent Polaków źle ocenia wykluczenie z Prawa i Sprawiedliwości posłanek - Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Elżbiety Jakubiak. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego dla Polskiego Radia przez Instytut Badania Opinii Homo Homini.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Listopad 06, 2010, 11:47:16 am
Dla mnie i tak PiS jest partią socjalistyczną bez konkretnego pomysłu na Polskę. Szkoda tylko, że pozbawiają Polskę jakiejkolwiek opozycji.

P.S Wciąż wierzysz w sondaże?
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Listopad 06, 2010, 12:07:59 pm
Sondaż nie jest zły w przypadku badań określonych, nieskomplikowanych emocji. Dobrze przeprowadzony sondaż daje w miarę rzetelne informacje - które powinny być brane pod uwagę przez rządzących.
Niestety, większość naszych osłów udaje, że władzę dostali od jakichś bogów, albo że jest ich z urodzenia, przez co nie muszą się rozliczać z obietnic i słuchać obywateli. ;)

A PiS ma chore pomysły na Polskę. Taką policyjną, gdzie takie sprawy jak gospodarka i ekonomia są nieważne, za to istotne jest szukanie szpicli i wtyk, oraz marnowanie zasobów na gromadzenie haków. A szkoda, bo stanowią jedyną opozycję względem PO. Nie licząc socjalistów i libertynów z SLD, którzy na ostatnich popisach nieudolności i tępoty Kaczyńskiego tylko wygrywają...
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Rawright w Listopad 06, 2010, 13:31:44 pm
Czy Jarosław Kaczyński chce tu i teraz wygrać najbliższe wybory i przejąć władzę? Moim zdaniem NIE. Jest to polityk długodystansowy, sam w wywiadach przyznawał się otwarcie, ze chce władzy, chciałby być w polityce pierwszoplanowej do 80 roku życia... ale tu i teraz nie chce. Bo z kim by miał utworzyć obecnie koalicje? Po katastrofie smoleńskiej i mordzie politycznym Platforma stała się już nie w cudzysłowie śmiertelnym wrogiem. Koalicja z SLD? Nierealne, nawet EWENTUALNE przekonanie PSLu nie da większości. JarKacz pewnie zabetonuje się w 20% i będzie czekał na dobry moment, tylko czy się doczeka. A Platforma niech dziękuje siłom Mordoru, że zesłano jej tak kiepską opozycje, która nie jest w stanie skutecznie wypunktować jej błędów, jest archaiczna i trzyma się z daleka od nowoczesnej komunikacji społecznej. Struktura własnościowa mediów wyjaśnia, dlaczego dochodzi do ewenementu dobierania się do tyłka opozycji przy równoczesnym budowaniu euforii wokół padaki rządzącego obozu. Ale PiS sam się podkłada.

Nie wiem co by się musiało stać bym w parlamentarnych zagłosował, albo co gorsza zaangażował się politycznie dla kogoś z kartelu POPiSLDPSL. Obserwuje to z boku, nie utożsamiając się z żadną z tych sił.

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą [time]Listopad 06, 2010, 13:37:44 [/time].

A PiS ma chore pomysły na Polskę. Taką policyjną, gdzie takie sprawy jak gospodarka i ekonomia są nieważne, za to istotne jest szukanie szpicli i wtyk, oraz marnowanie zasobów na gromadzenie haków.
Muszę się z tobą zgodzić, a rzadko mi się to zdarza. Symbolem takiego zacietrzewienia idealnie staje się szeryf Ziobro z pokazowym dyktafonem. Trzeba jednak pamiętać, że granie służbami i prowokacje nie są domeną tylko PiSu, ale i np teraz PO, tylko że mają inny styl sprawowania władzy, i żaden poseł nie wyskoczy z wibratorem czy kajdankami symbolizującymi ich metody, bo nie będzie przy nim blasku fleszy.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Listopad 07, 2010, 14:41:41 pm
Czy Jarosław Kaczyński chce tu i teraz wygrać najbliższe wybory i przejąć władzę? Moim zdaniem NIE.

Też mi się wydaje, że Jarosław Kaczyński nie chce on wygrać jakichkolwiek wyborów, a jedynie trwać na stołku prezesa nabierając członków PIS i wyborców, że walczy o lepszą Polskę. Migalski, to ostatnio fajnie podsumował, że JK chodzi o zrobienie z PIS funduszu emerytalnego z zapewnionych dotacji państwowych dla siebie.

Myślę, że takie trwanie dla wielu Polaków, działaczy PIS to za mało.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Rawright w Listopad 07, 2010, 16:54:44 pm
Chciałbym, żeby PiS się rozpadł i przestał zwodzić miliony Polaków, kreując się na siłę niepodległościową i jedyną alternatywę dla PO.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 09, 2010, 12:16:05 pm
Kompletnie mi nie żal tej komunistycznej partyjki,niech się rozleci a przy Jarosławie zostaną tylko jego potakiwacze. :D Dla mnie to będzie obojętne czy rządzi teraz PO czy będzie rządzić PIS,nic się nie zmieni. :(
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Listopad 09, 2010, 18:30:57 pm
wlasnie dzieki obojetnosci rzadza tacy jak PO...PIS teraz tez porazka zreszta...obojetnosc to jak przyzwolenie...wiec czy sie zgadzasz na takie rzady?
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 10, 2010, 14:39:28 pm
wlasnie dzieki obojetnosci rzadza tacy jak PO...PIS teraz tez porazka zreszta...obojetnosc to jak przyzwolenie...wiec czy sie zgadzasz na takie rzady?

Chodziło mi że w tym sensie obojętne że nawet jak za rok wygra PIS to będzie dalej tak samo. Ja oczywiście zagłosuję na kogoś spoza "bandy czworga" ale większość ludzi jak zwykle głupia zagłosuje za sondażami.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 10, 2010, 15:24:41 pm
Przegrani i Skończeni  :D  Przypominam że "wielki patriota i katolik" Jarosław głosował ZA Traktatem Lizbońskim i PRZECIW ochronie życia od poczęcia. Wszystko do sprawdzenia na stronie Sejmu. Niestety wyborcy PIS chyba o tym zapomnieli...
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Marcz w Listopad 10, 2010, 15:34:13 pm
Każdy z nich coś podpisuje, co kłoci się z tym co kiedyś powiedzieli... w tyłkach się im poprzewracało :)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Listopad 10, 2010, 21:53:11 pm
Chyba szykuje się przełom Kamiński i Poncyliusz, co raz więcej krytyków Kaczyńskiego i jego rządów w partii, mam nadzieję, że działacze po wyborach podsumują jego politykę trwania na stanowisku prezesa.
Liczę na odrodzenie prawicy i budowę patriotycznej alternatywy dla PO.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Listopad 10, 2010, 22:47:31 pm
Cytuj
Chyba szykuje się przełom Kamiński i Poncyliusz, co raz więcej krytyków Kaczyńskiego i jego rządów w partii, mam nadzieję, że działacze po wyborach podsumują jego politykę trwania na stanowisku prezesa.
Nic się nie zmieni. PiS to Kaczyński. Dobrze podsumował to kiedyś dr Migalski: "Z panem (J.K.) nie wygramy, bez pana przegramy". Ludzie głosując na PiS głosują na Kaczyńskiego, a nie na Kluzik, Poncyljusza, czy Kamińskiego. Ich ugrupowanie, o ile założą jakieś, raczej na chwilę obecną ma nikłe szanse na przekroczenie progu. Poza tym nie będą żadną prawicą tylko PO-bis pokraszone PiS light sosem, czyli centrum z lekkim odchyłem na prawo. Nie będą ani alternatywą dla PO, ani dla PiS. Centroprawicowy elektorat, który uciekł do PO miał dość Kaczyńskich(a wyrzuceni będą budować na pamięci o LK), a ten bardziej konserwatywny jest przy Jarosławie i mu się to podoba co robi.

Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Listopad 10, 2010, 22:57:16 pm
Myślałem o masie krytycznej wewnątrz PIS.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Listopad 10, 2010, 23:03:31 pm
Myślałem o masie krytycznej wewnątrz PIS.
Odejście kilku posłów nic nie zmieni, a każdy kto myśli wewnątrz PiS samodzielnie jest wyrzucany z miejsca. Kaczyński i jego najbardziej prawdopodobny następca Ziobro nie mają wewnętrznej konkurencji na szczeblach centralnych partii.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 11, 2010, 16:10:22 pm
Jaki konserwatywny PIS i jakie liberalne PO? Obie partie są całkowitym zaprzeczeniem konserwatyzmu i liberalizmu. Niestety ludzie myślą że jedyna "prawica" to PIS i może PO,poza tym nic. Czekam może w następnych wyborach do Sejmu wejdzie LPR (podobno sondaże dają 3%),może Korwin i jego partia zobaczymy czy cokolwiek się zmieni.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Listopad 12, 2010, 11:36:48 am
Jaki konserwatywny PIS i jakie liberalne PO? Obie partie są całkowitym zaprzeczeniem konserwatyzmu i liberalizmu. Niestety ludzie myślą że jedyna "prawica" to PIS i może PO,poza tym nic. Czekam może w następnych wyborach do Sejmu wejdzie LPR (podobno sondaże dają 3%),może Korwin i jego partia zobaczymy czy cokolwiek się zmieni.
Masz racje , ale do najbliższych wyborów LPR , albo JKM musza się przygotowac , zyskać więcej zwolenników . Osobiście wolę Janusza Korwina Mikke , pod względem poglądów jest mi znacznie bliższy niż LPR , ale czy ma szanse skoro tak rzadko pojawia się w mediach ? Ludzie lubia polityków , którzy wręcz mieszkaja w telewizji , poza tym część z nich na informację ,, chce głosowac na Janusza Korwina Mikke " odpowiada śmiechem , twierdząc , że jest to tylko żart .
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 15, 2010, 10:15:26 am
Masz racje , ale do najbliższych wyborów LPR , albo JKM musza się przygotowac , zyskać więcej zwolenników . Osobiście wolę Janusza Korwina Mikke , pod względem poglądów jest mi znacznie bliższy niż LPR , ale czy ma szanse skoro tak rzadko pojawia się w mediach ? Ludzie lubia polityków , którzy wręcz mieszkaja w telewizji , poza tym część z nich na informację ,, chce głosowac na Janusza Korwina Mikke " odpowiada śmiechem , twierdząc , że jest to tylko żart .

Oto właśnie chodzi,żeby w TV byli tylko politycy z "bandy czworga",bo większość ludzi ogląda tylko TV i myślą że to co tam pokazują to prawda i że poza PO-PIS-PSL-SLD nie ma nikogo innego i głosowanie na inną partię to "zmarnowany głos". Tutaj przykład potraktowania Korwina w poprzednich wyborach przez TVP:
http://www.youtube.com/watch?v=yVRj81mOs1k# (http://www.youtube.com/watch?v=yVRj81mOs1k#)
 
Dlatego teraz wogóle mi nie żal obłudników z PIS :P 
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Listopad 23, 2010, 15:14:36 pm
Cytuj
W gabinecie marszałka   sejmu Grzegorza Schetyny został złożony wniosek o rejestrację nowego   klubu parlamentarnego, którego inicjatorami są posłowie ze   stowarzyszenia "Polska jest najważniejsza". 

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sejm-juz-nie-bedzie-taki-sam---powstaje-nowy-klub,wid,12878713,wiadomosc.html (http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sejm-juz-nie-bedzie-taki-sam---powstaje-nowy-klub,wid,12878713,wiadomosc.html)
Skład byłych członków PiS w głównej mierze, o ile się nie mylę.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Listopad 23, 2010, 19:06:44 pm
Bardzo sprytna zagrywka. Z PiSu wyrzuceni zostali bardziej liberalni politycy po to by przyciągnąć elektorat który nie chciał głosować na Kaczyńskiego. Przypuśćmy, że PiS w wyborach parlamentarnych zdobędzie 25-30% głosów, rozłamowcy PJN 10-15% i już można stworzyć koalicję która przy dobrym wietrze pozwoli sformować rząd.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Listopad 23, 2010, 21:43:28 pm
Hm, tak by może i dało się zrobić w PO z Palikotem, ale podejrzewasz Kaczyńskiego o takie wyrachowanie? :D

Poza tym, poparcie dla PiS spada. Nikt poza betonem nie zagłosuje na tą partię, bo nie ma ona programu, wizji i innych niż Wielki Przywódca postaci. Zresztą spójrz na tragiczne wyniki wyborów niedzielnych. Dno i metr mułu.

Nie wolno też zapominać o czynniku ludzkim - za Kaczyńskim z tarczą pójdzie mnóstwo lizusów i potakiwaczy, ale za Kaczyńskim na tarczy pójdzie tylko ten, kto nie ma innego wyboru.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Zaglowiec36rok w Listopad 23, 2010, 21:45:46 pm
Ale wzrasta poparcie dla Blumsztajna i Europy. Przeciwko Ciemnogrodowi. Hę.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Listopad 23, 2010, 21:52:40 pm
A ten Blumsztajn to jakiś, nie wiem, prezydent, burmistrz, wójt chociaż? Coś często to nazwisko pada. Bo skoro o poparciu mowa...
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 23, 2010, 22:01:18 pm
Już wcześniej wystąpili jacyś posłowie z PIS i powrócili.Musi się znowu pojawić ktoś nowy na scenie,ale pseudopartyjka pomiędzy PIS-PO,PO-SLD itp.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Listopad 23, 2010, 22:58:02 pm
Hm, tak by może i dało się zrobić w PO z Palikotem, ale podejrzewasz Kaczyńskiego o takie wyrachowanie? :D
Tak, myślę, że jest bardzo inteligentny i to wszystko to celowa szopka. Dokładnie tak samo jak z PO i Palikotem. Kolejne podobieństwo obu partii.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Lucas207 w Luty 01, 2011, 00:16:46 am
Mimo wszystko, szkoda mi PIS-u. Wielu Polaków pokładało w tej partii nadzieję. Wielu utożsamiało się z konsekwentną polityką historyczną i niektórymi posunięciami na arenie międzynarodowej.
Po katastrofie Smoleńskiej Polacy nie kryli swoich uczuć, i sympatii.
Wielu zagłosowało kolejny raz.
Od czasu wykluczenia Marka Migalskiego straciłem jednak jakiekolwiek złudzenia odnośnie tej partii.
Stała się polityczna trumną.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Luty 01, 2011, 23:57:20 pm
Mimo wszystko, szkoda mi PIS-u. Wielu Polaków pokładało w tej partii nadzieję. Wielu utożsamiało się z konsekwentną polityką historyczną i niektórymi posunięciami na arenie międzynarodowej.
Po katastrofie Smoleńskiej Polacy nie kryli swoich uczuć, i sympatii.
Wielu zagłosowało kolejny raz.
Od czasu wykluczenia Marka Migalskiego straciłem jednak jakiekolwiek złudzenia odnośnie tej partii.
Stała się polityczna trumną.

 
Wogóle mi i ch nie szkoda, zdrajcy i sprzedawczyki jak i reszta, a teraz robią tylko parodię grając katastrofą. Nie mają nic konkretnego do zaoferowania i nie znają sie wogóle na gospodarce.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Kwiecień 01, 2011, 23:08:52 pm
Bardzo dobrze punktujący błędy obecnej władzy dokument "Raport o stanie Rzeczpospolitej", szkoda że pan Kaczyński degraduje jakość tego dokumentu nie umiejąc zdobyć się na obiektywizm i znalezienie kilku rzeczy, które ten rząd zrobił dobrze. Choćby wypomnienie USA zignorowanie raportu Karskiego i przyjęcie rekompensaty za żydowskie majątki, wsparcie przez Komorowskiego Polonii na Litwie, co umożliwiło wygranie wyborów itp. Cały czas bolączką polskiej polityki jest myślenie tylko o wizerunku swojej partii (PIS, PO, SLD), a nie ocenianie spraw z punktu widzenia interesu narodowego Polski. Czy ci politycy nie wiedzą, że to widać!

http://www.pis.org.pl/article.php?id=18568

I raport do pobrania:

http://www.pis.org.pl/download.php?g=mmedia&f=raport_o_stanie_rzeczypospolitej_1.pdf
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Kwiecień 02, 2011, 17:33:44 pm
PIS wogóle się nie zna na gospodarce, gadają socjalne dyrdymały, dodatkowo ich uczciwość też jest mocno wątpliwa. A co wy na to jeśli powstanie koalicja PIS-SLD, albo PIS-SLD-PJN?
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Kwiecień 02, 2011, 20:01:53 pm
PIS wogóle się nie zna na gospodarce, gadają socjalne dyrdymały, dodatkowo ich uczciwość też jest mocno wątpliwa. A co wy na to jeśli powstanie koalicja PIS-SLD, albo PIS-SLD-PJN?

Nie zgadzam się, bo PIS został oczyszczony z czarnego PR, jaki mu zrobiono po ostatniej kampanii wyborczej do parlamentu, komisje śledcze nic nie wykryły, choć PO z SLD szukały dziury w całym. Lepiej czy gorzej ale tylko za PIS walczono z korupcją.
A to teraz została zahamowana walka z korupcją, zostały przez prasę ujawnione zażyłe kontakty lobby hazardowego z najwyższymi przedstawicielami PO, czego nie zauważyła kosztująca podatników milion złotych pani Pitera. W SLD też Miller z jego zamieszaniem w pieniądze od sowietów ma się coraz śmielej, Kwiatkowski z Czarzastym - ci od Afery Rywina rządzą w TVP. Koalicję PIS z SLD ogłaszał już Hofman, co znaczy że chodzi głównie o władzę. Ale PO już jest dogadane z SLD, więc wiadomo kto będzie rządził.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Kwiecień 03, 2011, 10:22:51 am
Dodam od siebie pytaniem, ile to musieli dostać Pawlak i Tusk za podpisanie tej nieszczęsnej umowy z Gazpromem.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Cichociemny w Kwiecień 03, 2011, 14:25:34 pm
PIS wogóle się nie zna na gospodarce, gadają socjalne dyrdymały, dodatkowo ich uczciwość też jest mocno wątpliwa. A co wy na to jeśli powstanie koalicja PIS-SLD, albo PIS-SLD-PJN?

A są jakieś dowody na to że PiS nie zna się na gospodarce ?
Nie chce być nadgorliwy ale:
1 to za czasów PiS podatki realnie spadły (obniżono składkę rentową która de facto jest obciążeniem podatkowym) przypomnę że PO podwyższa podatki..
2 PiS walczył z korupcją która jak wszyscy wiemy jest szkodliwa dla gospodarki
3 za czasów PiS nawet benzyna była tańsza co powodowało mniejsze obciążenia dla przedsiębiorstw..
4 ten nieszczęsny gaz..
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Kwiecień 04, 2011, 22:08:18 pm
To co media TVN i TVP pod rządami SLD robi z wyjmowania jednego zdania raportu z kontekstu, to przechodzi ludzkie pojęcie. Toż od ślązaków, to reszta Polski może uczyć się polskości, staropolskiego, jak przetrwać 600 lat germanizacji, a później zrobić udane Powstanie Śląskie, walczyć o polskość i zrzucić jarzmo niemieckie.

Cytuj
Śląski teatr absurdu (http://www.rp.pl/artykul/637356.html)

Przez ostatnie dni jedni pouczali Kaczyńskiego, że wojuje z fantomami, bo przecież RAŚ to nieszkodliwa garstka, inni twierdzili, że cały Śląsk domaga się autonomii. W istocie obie tezy są nieprawdziwe – pisze publicysta „Rzeczpospolitej"

Mamy kolejny teatr politycznego absurdu polegający na łapaniu kogoś za słowa. Znów tym kimś jest Jarosław Kaczyński, skłonny do formułowania tez ostrych i nie zawsze cyzelujący zdania. A jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że widowisko jest żenujące.

Zdanie: "Śląskość jest pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej", pochodzi z raportu prezesa PiS o stanie państwa. Należy je w oczywisty sposób czytać łącznie z dwoma poprzednimi zdaniami. Kaczyński pisze w nich o rzecznikach tak zwanej narodowości śląskiej. Gdy je przeczytamy razem, stanie się jasne, że przez "śląskość" polityk tu akurat rozumie opowiadanie się za istnieniem tej narodowości. Prezes PiS polemizuje z rzecznikami RAŚ, a nie z ludźmi kultywującymi śląską gwarę czy obyczaje. Nie z patriotami własnego regionu.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Kwiecień 06, 2011, 11:13:55 am
A są jakieś dowody na to że PiS nie zna się na gospodarce ?
Nie chce być nadgorliwy ale:
1 to za czasów PiS podatki realnie spadły (obniżono składkę rentową która de facto jest obciążeniem podatkowym) przypomnę że PO podwyższa podatki..
2 PiS walczył z korupcją która jak wszyscy wiemy jest szkodliwa dla gospodarki
3 za czasów PiS nawet benzyna była tańsza co powodowało mniejsze obciążenia dla przedsiębiorstw..
4 ten nieszczęsny gaz..

Conieco spadły to prawda, ale była dobra koniunktura, poza tym dalej postępowali jak socjaliści. Z korupcją "walczyli", ale wiadomo że demokracja to korupcja i za wiele tu się zrobić nie da np wprowadzając nową instytucję CBA która sama może być podatna na korupcję.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Kwiecień 09, 2011, 12:24:48 pm
Zgodnie z tą zasadą nie ma co walczyć z korupcją, bo większa to korupcję. :P

Poza tym, te Twoje "wiadomo, że", ech...

Pogląd, że PiS się na gospodarce nie zna, bierze się z tego, że ich głównym zmartwieniem nie była ekonomia, tylko walka z rzekomą agenturą i układami. Swoją drogą:
1. Spadki podatków za kadencji PiS były banalne do przeprowadzenia - panowała hossa ekonomiczna. Co prawda wcale nie wierzę, by PO zrobiło więcej, czy choćby nawet tylko tyle, nie sprawdzimy tego.
2. Jest szkodliwa, ale są lepsze metody zwalczania korupcji niż nowe agencje. Na przykład surowe prawo, dające gwarancję, że złapany bandzior tego typu nie wykpi się od odpowiedzialności.
3. Wzrost ceny paliwa nie jest czymś, co może regulować takie małe państewko jak Polska. :) Państwo może ewentualnie obniżać haracze za paliwo, ale to są olbrzymie pieniądze, które potem skądś indziej wziąć trzeba.
Tytuł: Odp: Świadomość narodowa Polaków
Wiadomość wysłana przez: Gawsi w Kwiecień 28, 2011, 17:43:57 pm
Patriotyzm jest wypaczany nie przez Kaczyńskiego, tylko przez ową bolszewicką świtę. Media kreują często taką obrzydliwą nieprawdę i tak przeinaczają słowa wrogów bolszewii ze wszystkich stron - Kaczyńskiego, Ziemkiewicza, Michalkiewicza czy Korwina. Przykładem jest absolutnie wyrwany z kontekstu fragment o Śląsku. W broszurze napisano prawdę, że "Śląskość pojmowana jako chęć odcięcia się od polskości i utworzenia nowej swiadomosci narodowej  to zakamuflowana niemieckość" (cyt. z pamieci), natomiast w mediach wycięto spory fragment i przedstawiono to jako "Śląskość to zakamuflowana niemieckość". Tego doświadcza nie tylko Kaczyński (chociaz on najczesciej, bo reprezentuje największą siłę), ale i inni z poza klubu michnikowskiego, jak Korwin, ostracyzmowany przez media. My wszyscy mamy wspólnego wroga w postaci michnikowszczyzny i nie możemy w tej sytuacji nawzajem obrzucać się błotem. Wyobraź sobie, że UPR-WiP ma tyle poparcia, co PiS. Wyobrażasz sobie, co by się działo z Korwinem, każdą jego wypowiedzią, każdym słowem z jego książek? To samo co dziś z J.Kaczyńskim; Korwin mimo niewielkiego poparcia doświadcza tego oczywiście, ale nie w takim stopniu.
Co do Kaczyńskiego:
http://www.nacjonalista.pl/2011/04/10/stanowisko-redakcji-portalu-nacjonalista-pl-w-zwiazku-z-i-rocznica-katastrofy-smolenskiej.html
Jeżeli ktoś komunikuje, że jest patriotą i namawia do wojny domowej (bo spotkałem się już z planami doprowadzenia do takowej wojny), szuka winnych wszędzie wokół i obrzuca błotem tych, którzy już mają dość gadki o Smoleńsku- to w oczach zwykłego zjadacza chleba- jakie daje świadectwo patriotyzmowi? Punkt ósmy w powyższym linku można także podpiąć pod patriotyzm.

Co do Korwina-Mikkego:
(http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201006/1277071946_by_robal14_500.jpg)
To jest człowiek zupełnie innego formatu. I inaczej wypowiadają się o nim media. Jest po prostu człowiekiem niebezpiecznym dla systemu, a Kaczyński chce tylko ulic, placów i pomników dla brata.

Co do reszty, to się zgadzam ;)

/// wydzielony post z wątku "Świadomość narodowa Polaków" - Tech
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Kwiecień 28, 2011, 22:26:12 pm
Zarówno Kaczyński jak i Korwin są przeciwnikami III RP. Kaczyński teraz stracił impet przez katastrofę i będąc szczerym ja mu się nie dziwię. Ale spójrz na Kaczyńskiego z 2005-2009/10 roku. W nim to nadal jest. Moim zdaniem w obliczu rządzącej Polską michnikowszczyzny nie ma sensu, by przeciwnicy tej kliki obrzucali się błotem. Czy nie lepiej by było wspólnie dokonać tego, co było udziałem Węgier? Zjednoczyć się na pewien czas, niezależnie od poglądów na gospodarkę chociażby (niekoniecznie instytucjonalnie) przeciw postkomunie, by po jej pokonaniu móc normalnie debatować na Polską ;) ?.

"Jarosław Kaczyński, wbrew temu co o nim niektórzy myślą, to wysokiej klasy polityk. Nie nadawałby się na prezydenta, jednak być może na premiera. Był w nim potencjał, niestety po tej [smoleńskiej] katastrofie przestałem w niego wierzyć."
Korwin Mikke o Kaczyńskim

Poza tym Korwin ma moim zdaniem coś z głową, posługuje się niedorzecznymi argumentami, które są na granicy dobrego smaku i absurdu oraz niektóre z jego skrajnych poglądów są dla mnie nie do przyjęcia. Dlatego między innymi nigdy nie poprę UPR-WiP dopóki on tam rządzi. Mimo, że działają (albo działali do niedawna)w tej partii tak wspaniali działacze jak Michalkiewicz.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Maj 01, 2011, 00:20:37 am
Kaczyński jest jako takim przeciwnikiem III RP, tylko dlatego że chce rządzić ze swoją kliką, czyli raczej niczym nie różni się od reszty. Ja też uważam że zwariował po stracie brata, a może też robi to celowo żeby mieć swój twardy elektorat. Poza tym jak wiadomo to socjalista więc też nic lepszego by nie zrobił.
Btw co powiecie jak będzie koalicja PIS-SLD hmm? :-\




Poza tym Korwin ma moim zdaniem coś z głową, posługuje się niedorzecznymi argumentami, które są na granicy dobrego smaku i absurdu oraz niektóre z jego skrajnych poglądów są dla mnie nie do przyjęcia. Dlatego między innymi nigdy nie poprę UPR-WiP dopóki on tam rządzi. Mimo, że działają (albo działali do niedawna)w tej partii tak wspaniali działacze jak Michalkiewicz.

Podaj konkrety.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Maj 01, 2011, 12:37:16 pm
Poza tym Korwin ma moim zdaniem coś z głową, posługuje się niedorzecznymi argumentami, które są na granicy dobrego smaku i absurdu oraz niektóre z jego skrajnych poglądów są dla mnie nie do przyjęcia. Dlatego między innymi nigdy nie poprę UPR-WiP dopóki on tam rządzi. Mimo, że działają (albo działali do niedawna)w tej partii tak wspaniali działacze jak Michalkiewicz.
Może nie tyle coś z głową, co po prostu nie rozgrywa tego zbyt dobrze. Gdyby swoje tezy wygłaszał w mniej kontrowersyjny sposób, być może pozwoliłoby to mu zebrać większą ilość zwolenników.
Co do Michalkiewicza, to się zgodzę. Bardzo żałuję, że odszedł z polityki - jego felietony czytam na bieżąco na oficjalnej stronie i pisze z sensem i głową ;)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Maj 09, 2011, 07:44:34 am
Warto odnotować ciekawą dyskusję 4-8 maja - Wielki Projekt Polska, bo w obecnej fasadowej polityce, to wyjątek:

http://wielkiprojekt.sobieski.org.pl/

http://www.popler.tv/SobieskiTV#22005

(http://wielkiprojekt.sobieski.org.pl/resources/images/pwp_big.jpg)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Maj 20, 2011, 22:52:55 pm
Młodzieżówka...

Cytuj
"Forum młodych nie musi być obciachem" - deklarują działacze.

Jedna z młodych aktywistek wyjaśnia, dlaczego działa w Forum Młodych PiS i co ją przyciągnęło. "Konserwatyzm przede wszystkim i republikanizm, a liberalizm to w ogóle nie jest wszczepiony w moje korzenie" - mówi.

Czym jest konserwatyzm? Tu już poszło nieco gorzej...

http://www.youtube.com/watch?v=T39mgPUEKBc# (http://www.youtube.com/watch?v=T39mgPUEKBc#)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Maj 21, 2011, 11:56:09 am
Tłumaczenie w podpisach jest też mocne, dziewczyna mówi "o Boże", a napis "oh.. fuck" :)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Maj 22, 2011, 00:15:58 am
Młodzieżówka...

http://www.youtube.com/watch?v=T39mgPUEKBc# (http://www.youtube.com/watch?v=T39mgPUEKBc#)

Hahaha dobry filmik :laugh: :laugh:  ;D Konserwatyzm i republikanizm, poza tym nic. ;D


(http://www.untoldentertainment.com/blog/img/2010_02_23/fail.jpg)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Maj 30, 2011, 11:16:33 am
N
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Czerwiec 04, 2011, 19:15:51 pm
Niestety, PiS ustąpił Tuskowi i zgodzi się poprzeć projekt zmian w konstytucji, bez możliwości skarżenia prawa UE do Trybunału przez grupę posłów. Prawda, że wywalczyli opcję trudniejszego zrzekania się kompetencji na rzecz UE, jednak trochę mnie zawiedli. J.Kaczynski zaznacza, ze do sprawy wróci, mam nadzieję, że tak się rzeczywiście stanie. http://ujazdowski.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=167%3Akompromis-konstytucyjny-zawarty-&catid=21%3Ainternet&Itemid=76
 (http://ujazdowski.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=167%3Akompromis-konstytucyjny-zawarty-&catid=21%3Ainternet&Itemid=76)

Bo Kaczyński jest takim samym euroentuzjastą, chce armii unijnej, a zgrywa wielkiego "patriotę". Szkoda że Pisowcy nie wiedzą że PIS też był  w większości za Traktatem i jest też za Unią.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Sierpień 13, 2011, 21:07:10 pm
Często liderzy prawicowych partii toczą różne spory, ale członkowie się wzajemnie bardzo szanują.

Zbierałem dzisiaj podpisy pod listą PiS do Sejmu (działam w FM PiS), podpisali mi się (a ja im) przedstawiciele KNP oraz komitetu wyborczego Prawica RP-UPR. Bardzo żałowali, że nie startujemy wszyscy razem i ogłosili, iż nie podpiszą tylko PO, SLD i Palikotowi.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Sierpień 14, 2011, 10:21:34 am
Często liderzy prawicowych partii toczą różne spory, ale członkowie się wzajemnie bardzo szanują.

Zbierałem dzisiaj podpisy pod listą PiS do Sejmu (działam w FM PiS),

Aha, ja jestem tylko zwykłym szarym wyborcą. :-X



 podpisali mi się (a ja im) przedstawiciele KNP oraz komitetu wyborczego Prawica RP-UPR. Bardzo żałowali, że nie startujemy wszyscy razem i ogłosili, iż nie podpiszą tylko PO, SLD i Palikotowi.),


Ci z KNP też?? Mam nadzieję że nie staną się przybudówką PIS.
Btw. Zbierają już podpisy? Trzeba się będzie rozejrzeć na mieście.

Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Październik 19, 2011, 09:17:04 am
Moim zdaniem z PIS nic nie będzie, dopóki prezesem będzie Jarosław Kaczyński, a widać że chce być dożywotnim prezesem. Dziś przyznał się, że błędem była sugestia na temat Merkel, co było wiadome od początku. Powtarza, że chce być drugim Orbanem, ale zapomina że ten drugi umiał się w mediach prezentować w przeciwieństwie do JK.
W debatach wypada gorzej niż słabo, a ludzie go nie lubią i nie mają do niego zaufania.

Wielu ze znajomych chciałoby zagłosować za porządnymi ludźmi z PIS, ale nie głosowało na ze względu na niegodnego zaufania prezesa.

Słowa o Merkel to był mój błąd (http://www.rp.pl/artykul/107684,735464-Jaroslaw-Kaczynski-o-przyczynach-porazki.html)

Janke bardzo przychylny PIS ujawnia pustkę intelektualną wywołaną przez Jarosława Kaczyńskiego w organizacji:

Cytuj
Brak osobowości (http://www.rp.pl/artykul/734806-Nie-ma-co-marzyc-o-Budapeszcie.html)

Prawo i Sprawiedliwość w obecnym kształcie nie jest w stanie ich wygrać. W PiS brakuje dziś znaczących osobowości. Nie widać żadnej pracy intelektualnej. Działacze partyjni są ubezwłasnowolnieni, o czym zresztą sami coraz bardziej otwarcie mówią. O tym, jak wygląda partia, jej struktury, władze miejskie czy powiatowe decyduje góra, czyli w praktyce jedna osoba.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Październik 19, 2011, 12:12:12 pm
Kaczyński miał już odejść w 2008, a dalej jest. PIS nie ma szans na wygraną, kolejna kampania i kolejna "przemiana" prezesa??
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Październik 22, 2011, 07:58:12 am
Mi się wydaje, że to po prostu zmiana strategii. J. Kaczyński chciałby jeszcze raz mieć szansę rządzić Polską, dobrze wie, że skrajnie prawicowi wyborcy nie mają innej alternatywy niż PiS, więc dalej będą go popierać, natomiast próbuje otworzyć się także na centroprawicę. Kontynuuję metody z kampanii wyborczej.

Jestem sympatykiem i działaczem PiS; moim zdaniem to bardzo dobry krok.

Przykład nowej partii w Sejmie pokazuje, ze Polacy nie są skazani na starych autorytarnych prezesów. Cymański powiedział to co większość myślących ludzi na prawicy wie.

Cytuj
Ziobro broni Cymańskiego. Poręba chce wyjaśnień (http://www.rp.pl/artykul/737634-Ziobro-broni-Cymanskiego--Poreba-chce-wyjasnien.html)

Cytuj
Tylko u nas. Komitet Polityczny nie przyjął krytycznych uwag Ziobry i Kurskiego o kampanii. Ale też nie wyrzucono Cymańskiego[url] (http://wpolityce.pl/wydarzenia/16734-tylko-u-nas-komitet-polityczny-nie-przyjal-krytycznych-uwag-ziobry-i-kurskiego-o-kampanii-ale-tez-nie-wyrzucono-cymanskiego)

"Jarosław, Polskę zbaw" - jak słyszę przewodniczącego, ze te słowa są argumentem na jego dalsze trwanie z brakiem poparcia młodych, to nie wiem czy mam płakać, czy śmiać się.

Moim zdaniem, tylko Zbigniew Ziobro mógłby przekonać młodych do głosowania na konserwatystów, poszerzyć poparcie dla PiS o nowe środowiska, szósta przegrana to potwierdza, Jarosław Kaczyński jest za stary.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Październik 22, 2011, 09:44:15 am
Tylko nie Ziobro, on już pokazał co potrafi. A Kaczyński powinien odejść.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Październik 22, 2011, 14:54:10 pm
Pokazał, a nagonka na niego była głównie medialna (typu nieobiektywnego pana Lisa i M(ichnika), w sondzie, ani w komisjach sejmowych nic mu nie nie zarzucono. Zresztą wydaje mi się bardziej normalny od JK i przez to bardziej wiarygodny niż pan JK mówiący o niżu demograficznym, do którego m.in. sam się przyczynił :)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Październik 22, 2011, 21:03:36 pm
Co nie zmienia faktu że i Ziobro i Kaczyński zbierali haki na siłę i uknuli aferę przeciwko Lepperowi. Sorry ale to nie jest żadne prawo tylko czasy stalinowskie gdzie każdy był podejrzany. Każdemu trzeba udowodnić winę,a nie na odwrót.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Październik 24, 2011, 07:22:50 am
Co nie zmienia faktu że i Ziobro i Kaczyński zbierali haki na siłę i uknuli aferę przeciwko Lepperowi. Sorry ale to nie jest żadne prawo tylko czasy stalinowskie gdzie każdy był podejrzany. Każdemu trzeba udowodnić winę,a nie na odwrót.

Zanim zaczniesz zarzucać komuś morderstwa, bo za czasów stalinowskich mordowano polskich patriotów, to przyjrzyj się faktom. A fakty zaprzeczają Twojej insynuacji, sprawa afery gruntowej nie została umorzona, a cały czas toczy się w sądzie. Twoja retoryka zaczerpnięta z mainsteamu straszenia PiSem została już wyśmiana nawet przez celebrytów.

http://www.fakt.pl/Kazik-o-rzadach-PiS-Nie-uwierzycie-ale-on-je-chwali-,artykuly,114670,1.html (http://www.fakt.pl/Kazik-o-rzadach-PiS-Nie-uwierzycie-ale-on-je-chwali-,artykuly,114670,1.html)
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/356765,staszczyk-uleglem-mediom-ktore-demonizowaly-pis.html (http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/356765,staszczyk-uleglem-mediom-ktore-demonizowaly-pis.html)

Jak ktoś chce się dorobić defraudując polski majątek narodowy, to jestem za tropieniem ich i zbieraniem na niego haków. Widać haki oznaczały złamanie obowiązującego prawa, skoro sprawa nie została wciąż umorzona przez sąd (a nawet był wyrok skazujący w I instancji).

SLD też mówiło, że winę w aferze Rywina i Aferze Starachowickiej trzeba najpierw udowodnić, a skończyło się jak się skończyło, klęską wyborczą. To co proponujesz to trwanie do dziś Zbigniewa Chlebowskiego na funkcji przewodniczącego klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej po Aferze Hazardowej.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Październik 24, 2011, 13:05:59 pm
Zanim zaczniesz zarzucać komuś morderstwa, bo za czasów stalinowskich mordowano polskich patriotów, to przyjrzyj się faktom. A fakty zaprzeczają Twojej insynuacji, sprawa afery gruntowej nie została umorzona, a cały czas toczy się w sądzie. Twoja retoryka zaczerpnięta z mainsteamu straszenia PiSem została już wyśmiana nawet przez celebrytów.

http://www.fakt.pl/Kazik-o-rzadach-PiS-Nie-uwierzycie-ale-on-je-chwali-,artykuly,114670,1.html (http://www.fakt.pl/Kazik-o-rzadach-PiS-Nie-uwierzycie-ale-on-je-chwali-,artykuly,114670,1.html)
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/356765,staszczyk-uleglem-mediom-ktore-demonizowaly-pis.html (http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/356765,staszczyk-uleglem-mediom-ktore-demonizowaly-pis.html)

Jak ktoś chce się dorobić defraudując polski majątek narodowy, to jestem za tropieniem ich i zbieraniem na niego haków. Widać haki oznaczały złamanie obowiązującego prawa, skoro sprawa nie została wciąż umorzona przez sąd (a nawet był wyrok skazujący w I instancji).

SLD też mówiło, że winę w aferze Rywina i Aferze Starachowickiej trzeba najpierw udowodnić, a skończyło się jak się skończyło, klęską wyborczą. To co proponujesz to trwanie do dziś Zbigniewa Chlebowskiego na funkcji przewodniczącego klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej po Aferze Hazardowej.
Do czasu kiedy nie powstanie naprawdę silna prawicowo- nacjonalistyczna partia która będzie realizowała ideę pracy dla POLSKI a nie dla siebie i ewropejskiego kołchozu to będą afery, przekręty itp
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Październik 24, 2011, 22:46:20 pm
Zanim zaczniesz zarzucać komuś morderstwa, bo za czasów stalinowskich mordowano polskich patriotów, to przyjrzyj się faktom. A fakty zaprzeczają Twojej insynuacji, sprawa afery gruntowej nie została umorzona, a cały czas toczy się w sądzie. Twoja retoryka zaczerpnięta z mainsteamu straszenia PiSem została już wyśmiana nawet przez celebrytów.


Komu zarzucam morderstwa?? I nikogo nie "strasze PIS", każdy głosuje na kogo chce.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Październik 30, 2011, 02:15:56 am
Jak wyrzyca Ziobro z Pis to te skaza partie na los LPR. Ziobro jeden z nielicznych, ktorzy mogliby nadac dynamizmu ten parti, a wg informacji prasowych chca go ukarac.

http://www.rp.pl/artykul/10,741513-Ziobro--jego-czas-dobiega-konca.html (http://www.rp.pl/artykul/10,741513-Ziobro--jego-czas-dobiega-konca.html)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Październik 31, 2011, 11:39:08 am
Ma inne zdanie niż prezes, więc musi odejść. Ciekawe co będzie, nowa partia z poparciem Rydzyka, a PIS zleci do 10%...
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Listopad 03, 2011, 07:46:27 am
Ma inne zdanie niż prezes, więc musi odejść. Ciekawe co będzie, nowa partia z poparciem Rydzyka, a PIS zleci do 10%...

Okazuje się po raz kolejny, że Kaczyński i jego chłopiec na posyłki Hofman są beznadziejni. Zaproponowali "kompromis", czyli podanie się do dymisji i rezygnację z zajmowanych funkcji. Ci, którzy chcą w skostniałym podstarzałym PIS dyskusji i debaty nad błędami, odbili się od ściany prezesa, który dba jedynie o to, żeby mieć stołek prezesa. Jak wyrzucą z partii Ziobrę, to PIS zostanie jedynie funduszem emerytalny Kaczyńskiego.

Głosowałem w tym roku na człowieka z listy PIS, ale jak wyrzucą Ziobrę i innych otwartych na dyskusję, to już na pewno nie zagłosuje. 

Rozłam w PiS coraz bliższy (http://www.rp.pl/artykul/738666,746065-PiS---rozlam-coraz-blizszy-.html)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 04, 2011, 13:32:37 pm
I bardzo dobrze, za kilka lat nie będzie PIS i PO tylko jakieś nowe, śmieszne pseudoprawicowe partyjki.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Listopad 05, 2011, 05:55:41 am
I J.Kaczyński wyrzucił Ziobrę, Cymańskiego i Kurskiego ...
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 05, 2011, 11:01:35 am
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kurski-porownywal-pis-do-korei-polnocnej,1,4899136,wiadomosc.html (http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kurski-porownywal-pis-do-korei-polnocnej,1,4899136,wiadomosc.html)

Jaco Kurski porównał PIS do Korei Północnej :laugh: Za bardzo się nie pomylił. :D
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Listopad 05, 2011, 13:47:54 pm
Równie trafne są obserwacje z zewnątrz w tym:

Prof. Staniszkis: PiS nie ma już szans na wygraną... (http://wiadomosci.wp.pl/title,Prof-Staniszkis-PiS-nie-ma-juz-szans-na-wygrana,wid,13961516,wiadomosc.html?ticaid=1d53e&_ticrsn=3)

Staniszkis o wykluczeniu z PiS: jestem zaskoczona tą tępotą (http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/473791,Staniszkis-o-wykluczeniu-z-PiS-jestem-zaskoczona-ta-tepota)
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Listopad 06, 2011, 20:31:54 pm
Smutne, bardzo smutne. No cóż, pan Kaczyński jest już starszym panem, być może wiek mu rzucił się na rozum?
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Listopad 06, 2011, 22:22:50 pm
Smutne, bardzo smutne. No cóż, pan Kaczyński jest już starszym panem, być może wiek mu rzucił się na rozum?
Wódz jednego tematu- miesięcznicy SMOLEŃSKA
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 07, 2011, 00:02:33 am
Wódz jednego tematu- miesięcznicy SMOLEŃSKA

Dokładnie, partia smoleńska i "zamachu".
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Listopad 07, 2011, 18:23:28 pm
PiS ma szansę odzyskać dobre imię jak pozbędzie się prezesa.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 07, 2011, 19:39:22 pm
PiS ma szansę odzyskać dobre imię jak pozbędzie się prezesa.

Tylko najpierw trzebaby odkleić prezesa od stołka. ;D
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Listopad 07, 2011, 20:56:55 pm
mają wybory na prezesa to mogli by w końcu go wywalić...
Tytuł: PIS chce wprowadzenia kary śmierci
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 26, 2011, 12:11:49 pm
http://wiadomosci.wp.pl/title,Kara-smierci-zostanie-przywrocona-PiS-zlozy-wniosek,wid,14021705,wiadomosc.html?ticaid=1d735 (http://wiadomosci.wp.pl/title,Kara-smierci-zostanie-przywrocona-PiS-zlozy-wniosek,wid,14021705,wiadomosc.html?ticaid=1d735)


Co o tym myślicie? Dla mnie pomysł dobry, ale populistyczny jak na teraz. Wiadomo że obecnie to nierealne, nie jesteśmy suwerenni i nie moglibyśmy tego wprowadzić.
Tytuł: Odp: PIS chce wprowadzenia kary śmierci
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Listopad 26, 2011, 16:34:21 pm
dokładnie, nie ma szans na wprowadzenie. Zamiast tego nie lepiej żeby pracowali w "kamieniołomach"? by się chociaż do czego przydali darmozjady jedne...
Tytuł: Odp: PIS chce wprowadzenia kary śmierci
Wiadomość wysłana przez: Cichociemny w Listopad 26, 2011, 17:36:47 pm
całkowicie popieram z tym że zamiast kamieniołomów polecił bym kopalnie, budowę wałów przeciwpowodziowych czy autostrad..
Tytuł: Odp: PIS chce wprowadzenia kary śmierci
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 26, 2011, 19:37:16 pm
Może i tak, ale większość morderców byłaby chyba na tyle świadoma że nie zabiłaby gdyby sami mieli stracić życie. Kara śmierci byłaby straszakiem,dla morderców, zbrodniarzy itp. Nie przejdzie, bo jest tylko populizm i licytowanie o elektorat, a nie ich rzeczywiste poglądy.
Tytuł: Odp: PIS chce wprowadzenia kary śmierci
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Listopad 26, 2011, 19:49:39 pm
W Polsce rocznie mamy zaledwie kilka - kilkanaście kwalifikujących się do kary śmierci morderstw. Czynnik ekonomiczny jest więc populistycznym hasłem.

Kara powinna odstraszać, to prawda, ale wielu ludzi popełniających przestępstwo nie uwierzy, że wpadnie, co sprawia, że taka kara jest kiepskim straszakiem. Zwłaszcza, że po zabiciu takiego męta społecznego nie ma nauczki dla reszty - takiej nauczki, jaką dałoby 20 lat pracy w kamieniołomie.

Tym sposobem PiS znów udowodnił, że składa się z idiotów. A właściwie to z idioty.
Tytuł: Odp: PIS chce wprowadzenia kary śmierci
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 26, 2011, 22:42:37 pm

Kara powinna odstraszać, to prawda, ale wielu ludzi popełniających przestępstwo nie uwierzy, że wpadnie, co sprawia, że taka kara jest kiepskim straszakiem. Zwłaszcza, że po zabiciu takiego męta społecznego nie ma nauczki dla reszty - takiej nauczki, jaką dałoby 20 lat pracy w kamieniołomie.


Wpadną prędzej lub póxniej, dzisiejsza technika jest raczej niezawodna. A może czasem powinne być nawet publiczne wyroki, by inni to widzieli i wiedzieli co czeka za zabicie kogoś(tak jak dawniej).

Tytuł: Odp: PIS chce wprowadzenia kary śmierci
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Listopad 26, 2011, 23:03:02 pm
A może czasem powinne być nawet publiczne wyroki, by inni to widzieli i wiedzieli co czeka za zabicie kogoś(tak jak dawniej).
Kojarzy mi się to, z pokazowymi procesami za komuny, gdy to skazywano na śmierć, wrogi element faszystowski.

Pomysł popieram, ale chyba UE stoi na straży życia (zwyrodnialców tak, dzieci nie) i nie pozwoli na to..
Tytuł: Odp: PIS chce wprowadzenia kary śmierci
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 27, 2011, 16:52:38 pm
Kojarzy mi się to, z pokazowymi procesami za komuny, gdy to skazywano na śmierć, wrogi element faszystowski.

Pomysł popieram, ale chyba UE stoi na straży życia (zwyrodnialców tak, dzieci nie) i nie pozwoli na to..

Nie tylko, w wielu dawnych wzmiankach, książkach widać ilustracje miasta a na środku szubienica dla skazańców.

A Unia jak wiadomo zabroni.

Co do PIS to pewnie ośmieszy ten postulat, tak jak PO ośmieszyło liberalizm.
Tytuł: Odp: Co z PiS?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Kwiecień 22, 2013, 14:41:58 pm
Piecha wygrał wybory w na senatora w Rybniku po śmierci senatora z PO. Na drugim miejscu był kandydat zmieleni.pl , co daje nadzieję, że prawdziwe zmiany w Polsce zaczynają się po kroku.

To są najgorsze urodziny Donalda Tuska (http://www.rp.pl/artykul/107684,1002519-To-sa-najgorsze-urodziny-Donalda-Tuska.html)