Forum Wierni Ojczyźnie

Między nami, Polakami! => Rodzina => Wątek zaczęty przez: Redi w Maj 31, 2010, 23:37:10 pm

Tytuł: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Redi w Maj 31, 2010, 23:37:10 pm
Na początku chciałbym powiedzieć, że jestem zwolennikiem legalizacji w Polsce marihuany.
Z trzech prostych powodów:
* jest popyt i podaż - najzwyczajniejsze prawa rynku
* zyski dla budżetu państwa
* więzienia pełne młodzieży, skazanej za posiadanie na własny użytek nie dużych ilości trawki

W Polsce już jakiś czas temu pojawiły się tzw. dopalacze. Są to specyfiki odurzające, uzależniające, a co najgorsze ogólnodostępne z tego względu, że zawarte w nich substancje nie zawierają niedozwolonych składników. Firma  Elrodat Holdings LTD, otwiera coraz to nowe punkty sprzedaży w Polsce. Oferowane produkty oddziałują oraz wyniszczają organizm człowieka podobnie jak amfetamina, ekstazy, grzyby halucynogenne etc., a jednak są sprzedawane legalnie. Występuje tu pewna nieścisłość, której nie mogę pojąć:/
Odnośnik do oficjalnej strony dopalaczy: [color]link (http://www.dopalacze.com/)[/color]

/// Rozszerzyłem tytuł zgodnie z tematem dyskusji - Tech
Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: Tech w Czerwiec 01, 2010, 01:04:14 am
Jestem przeciw legalizacji narkotyków i dopalaczy. Nie chcę, aby moje dziecko wypalało sobie dziurę w mózgu, bo zobaczy reklamę lub padnie ofiarą legalnego dealera.

Można bez tego żyć i jak to mawiał Kotański warto ćpać życiem.
Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 01, 2010, 01:59:21 am
Tech - wódki nie można reklamować, a ją piją. Legalny dealer wódki nie powinien jej niepełnoletnim sprzedawać, a realia znamy. Czyżby coś nie halo z systemem?...

Jeżeli ktoś dorosły pragnie zapalić, to czemu mu tego zabraniać? Dorośli, inteligentni ludzie wypijając kieliszek wódki nie zmieniają się w alkoholików, podobnie jak po zapaleniu jointa. A bezużyteczne ćpuny są takimi samymi odchodami społeczeństwa jak pijaczki z jabolami.
Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: Tech w Czerwiec 01, 2010, 08:23:26 am
Z trzech prostych powodów:
* jest popyt i podaż - najzwyczajniejsze prawa rynku
* zyski dla budżetu państwa
* więzienia pełne młodzieży, skazanej za posiadanie na własny użytek nie dużych ilości trawki

* popyt na płatnych morderców też jest i to nie jest argument za wprowadzenie możliwości zabójstw
* koszty przewyższą zyski. Koszty społeczne, koszty odwyków i koszty długoletniego leczenia zrujnowanego zdrowia
* nie słyszałem o pełnych więzieniach z powodu posiadania - wygląda na mit. Była ustawa o możliwości posiadania na własny użytek i została zaostrzona, jakoś nie ma gwałtownego przyrostu skazanych za to.

Tech - wódki nie można reklamować, a ją piją. Legalny dealer wódki nie powinien jej niepełnoletnim sprzedawać, a realia znamy. Czyżby coś nie halo z systemem?...

Jak coś jest nie tak z systemem przy sprzedaży wódki, to będą nie mniejsze przy sprzedaży narkotyków moim dzieciom.

Pozostaję przeciwnikiem legalizacji narkotyków i utrudnienia ich dostępności, kiedyś miałem inne zdanie, ale jak przed klubem zobaczyłem 13-latkę, która mówiła że musi spróbować heroiny, to zobaczyłem głupotę tych młodych ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy, że już po pierwszym razie mają szansę na wywołanie w swoim organizmie głodu narkotykowego i przejście na równię pochyłą, na której nie będą mieli szansy zapanować nad uzależnieniem.

Polecam przeczytać książkę  My, dzieci z dworca ZOO (http://pl.wikipedia.org/wiki/My,_dzieci_z_dworca_ZOO)


Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Czerwiec 01, 2010, 08:50:37 am
Pozostaję przeciwnikiem legalizacji narkotyków i utrudnienia ich dostępności

Ja także pozostaje przeciwnikiem legalizacji.
Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: Natalika w Czerwiec 01, 2010, 09:02:41 am
Też jestem przeciwko legalizacji narkotyków.
Jeśli byłyby dostępne i nikt by za to nie ścigał, to znając życie ludzie paliliby to świństwo publicznie. A ja nie mam życzenie wdychać coś takiego.
Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: aga w Czerwiec 01, 2010, 09:16:51 am
Ja też jestem przeciwko, ale nie zmienia to faktu, ze Ci co chcą i tak znajdą sposób, aby mieć, a dla niektórych sam fakt, że jest to towar zakazany zyskuje na atrakcyjności.
Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 01, 2010, 11:04:41 am
Cytuj
* popyt na płatnych morderców też jest i to nie jest argument za wprowadzenie możliwości zabójstw
Co to jest za argument? Mówimy o używkach, a nie wszędzie uznawanych działaniach zbrodniczych.
Cytuj
* koszty przewyższą zyski. Koszty społeczne, koszty odwyków i koszty długoletniego leczenia zrujnowanego zdrowia
Czemu leczyć? Czemu pomagać? Państwo i obywatele zmuszali do ćpania? Czy do picia?
Może argument o kradnącym z domu narkomanie zaraz tu padnie. Od razu odpowiem - czy widziałeś kiedyś bogatego pijaczka? Wszystko co miał, sprzedał. Mit ćpuna złodzieja ma rację bytu, gdy jest to gnojek, którego rodzice nie umieją upilnować. Jak dorośnie (o ile dorośnie), to niby co ma kraść?
Cytuj
* nie słyszałem o pełnych więzieniach z powodu posiadania - wygląda na mit. Była ustawa o możliwości posiadania na własny użytek i została zaostrzona, jakoś nie ma gwałtownego przyrostu skazanych za to.
Za posiadanie niewielkiej ilości trawki idzie się na 48h do aresztu. Potem sprawa idzie do sądu i zwykle pada wyrok w zawieszeniu. Ale wtedy gdy znów go złapią z niewielką ilością, ba śladem po zielu, to idzie odsiedzieć wyrok. Zwykle krótki, ale masz potem więzienia z ludźmi, których ze zwykłych, może czasem zagubionych, ludzi przerabia się na pozbawionych złudzeń i szans na przyszłość "kryminalistów" z kartoteką.
Cytuj
Jak coś jest nie tak z systemem przy sprzedaży wódki, to będą nie mniejsze przy sprzedaży narkotyków moim dzieciom.
Szczerze mówiąc, w liceum ZNACZNIE łatwiej można było kupić trawę, haszysz, czy nawet jakieś pigułki, niż wódkę. Bo w sklepach czasem ktoś o dowód spytał, a żaden dealer pełnoletności nie oczekuje... A dealerów jak mrówków.

Moja propozycja to system sprzedaży, który utnie łeb dilerce trawek i haszyszów. Sprzedaż opodatkowana w aptekach, lub sklepach z licencją jak na alkohol. Dealerzy istnieć będą dalej, ale nie będzie im się opłacało sprzedawać lekkich dragów, bo konkurencja ze strony legalnych sklepów będzie czyniło to nieopłacalnym.

Ma to jeszcze jedną zaletę - dealerzy dorzucają różne paskudztwa do towaru, a w sklepie będzie to raczej mało prawdopodobne.
Cytuj
ale jak przed klubem zobaczyłem 13-latkę, która mówiła że musi spróbować heroiny
Takie rzeczy zawsze będą, i nawet najbardziej drakońskie środki tego nie wyrugują. Bo zauważ, że ona tak mówiła mimo swojego wieku, w którym nie powinna mieć prawa chodzić na dyskoteki, pić alkoholu i palić papierosów - co jak zgaduję, robiła. Cytując klasyka internetu: "Gdzie byli rodzice?".
Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Czerwiec 01, 2010, 11:49:57 am
Cytuj
Za posiadanie niewielkiej ilości trawki idzie się na 48h do aresztu.

Zakładam, że założyłeś profil młodocianego, który jest absolutnie świadomy popełnianego przez niego czynu?
Po wniosku jaki założyłeś wydaje mi się, że masz bardzo krótką perspektywę patrzenia w przyszłość.

Cytuj
Potem sprawa idzie do sądu i zwykle pada wyrok w zawieszeniu.

Zauważam w Twoim stwierdzeniu rutynę, jakby "no normalnie pada wyrok, a ludzie mają to i tak w nosie".

Ale wtedy gdy znów go złapią z niewielką ilością, ba śladem po zielu, to idzie odsiedzieć wyrok. Zwykle krótki, ale masz potem więzienia z ludźmi, których ze zwykłych, może czasem zagubionych, ludzi przerabia się na pozbawionych złudzeń i szans na przyszłość "kryminalistów" z kartoteką.

Cytuj
Szczerze mówiąc, w liceum ZNACZNIE łatwiej można było kupić trawę, haszysz, czy nawet jakieś pigułki, niż wódkę.

Spójrz proszę na prostą analogię, gdyby tak na prawdę starsza młodzież rozumiała zagrożenie to nie pozwoliłaby na rozprowadzanie takich towarów wśród młodszych kolegów i koleżanek. Starsi młodzi jednak nie zauważają zagrożenia i uważają, że to fajna zabawa i zmuszają - dokładnie zmuszają innych do brania w niej udziału. Czemu zmuszają? No bo przecież doskonale wiedzą, że młodsi nie są świadomi konsekwencji jakie niosą ze sobą takie niebezpieczne dla życia zabawy. Nie mówimy tu tylko o posiadaniu, ale także o zachowaniu po zażyciu.

Wyobraź sobie sytuację naćpanych uczniów w szkole, w zakładzie pracy albo na drodze - prowadzącego samochód.

Cytuj
Bo w sklepach czasem ktoś o dowód spytał

Sklepy są kontrolowane przez odpowiednie organy państwa. Wystarczy donos i sklep zamknięty, a sprzedawca ukarany.

Widzisz analogię i sens kontrolowania takich związków?

Cytuj
Moja propozycja to system sprzedaży, który utnie łeb dilerce trawek i haszyszów.

Bzdurne myślenie o systemach sprzedaży, popycie i podaży.
Jeśli takie zostaną zalegalizowane to dealer będzie nadal pierwszym miejscem zbytu z kilku prostych powodów.

a) Silniejszy towar za taką samą cenę
b) Towar różnego rodzaju, w tym tańszy i z lepszych "źródeł"
c) Dealer ma asortyment, a sklep go mieć nie będzie (nadal mówię o szerszym asortymencie niż tylko liście)
d) Bo kupowanie u dealera to mieć kumpli, znajomych, plecy
e) Kupowanie u dealera to szpan, będzie można kryć się przed policją

Cytuj
Sprzedaż opodatkowana w aptekach, lub sklepach z licencją jak na alkohol. Dealerzy istnieć będą dalej, ale nie będzie im się opłacało sprzedawać lekkich dragów, bo konkurencja ze strony legalnych sklepów będzie czyniło to nieopłacalnym.

Bardziej abstrakcyjnego myślenia nie spotkałem w Twoich wypowiedziach do tej pory, vide - moja odpowiedź powyżej.

Cytuj
Ma to jeszcze jedną zaletę - dealerzy dorzucają różne paskudztwa do towaru, a w sklepie będzie to raczej mało prawdopodobne.Takie rzeczy zawsze będą, i nawet najbardziej drakońskie środki tego nie wyrugują. Bo zauważ, że ona tak mówiła mimo swojego wieku, w którym nie powinna mieć prawa chodzić na dyskoteki, pić alkoholu i palić papierosów - co jak zgaduję, robiła. Cytując klasyka internetu: "Gdzie byli rodzice?".

Paskudztwa w towarze są niczym do ceny. Na co zwraca młody człowiek? Na cenę, weźmie co tańsze, bo weźmie tego więcej.
Więcej zabiorę na imprezę, więcej zabiorę to też będzie na dłużej. Więcej dla młodego człowieka to znaczy lepiej.
Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 01, 2010, 13:01:23 pm
Cytuj
Zakładam, że założyłeś profil młodocianego, który jest absolutnie świadomy popełnianego przez niego czynu?
Czemu ludzie przekraczają prędkość kierując samochodem? Bo nie uważają tego za wielką zbrodnię. Nawet jak dostanę mandat, za niewielkie przekroczenie prędkości, to nie będę się czuł winny, bo np. uważam, że na dwu pasmowej drodze szybkiego ruchu powinienem móc jechać 120km/h.

Jesteś kierowcą, czy gdy dostałeś po łapach mandatem, to na długo zmieniło to Twoje podejście do prędkości? To nie jest krótka perspektywa, to jest przekonanie o:
-słuszności swoich racji
-braku wiary, że taki "pech" się powtórzy

Cytuj
Zauważam w Twoim stwierdzeniu rutynę, jakby "no normalnie pada wyrok, a ludzie mają to i tak w nosie".
Bo trudno traktować poważnie równe wyroki dla dwóch zbrodniarzy - jeden dla złodzieja, co kogoś obrobił z zapracowanego dobytku, a drugi dla "ćpuna", przy którym znaleziono gram marihuany. ;)

Cytuj
gdyby tak na prawdę starsza młodzież rozumiała zagrożenie to nie pozwoliłaby na rozprowadzanie takich towarów wśród młodszych kolegów i koleżanek
Czy mi się wydaje, czy Ty na prawdę oskarżasz młodzież o pomaganie młodszym rocznikom? Waćpan, to nie jest carskie gimnazjum, dziś jeżeli młodzież zauważa młodszych kolegów, to jest dobrze.
System edukacyjny raczej nie uczy wielkiej empatii wobec innych uczniów spoza klasy, więc jedyna mądrość jaką spotka młodszych, to od starszego rodzeństwa, czy znajomych poznanych poza szkołą.
Zresztą, w jaki sposób miałby taki starszy uczeń handlowi zaszkodzić, jak czasem mu się samemu zdarzy kupić torebkę ziela? Bo nieużywający mogą mieć podejrzenia, lecz nie kontakty z dealerem. Tak to jest zrealizowane zresztą, że jak jeden handlarz wpadnie, to zastępuje go kolejny.

Cytuj
Wyobraź sobie sytuację naćpanych uczniów w szkole, w zakładzie pracy albo na drodze - prowadzącego samochód.
Wcale mi sobie nie jest tak trudno wyobrazić pijanych uczniów, pijanych pracowników i pijanych kierowców. Wszystkich takich widziałem. Jest to raczej karalne - uczeń ze szkoły wyleci, pracownik (zwykle) z roboty, kierowca traci prawo jazdy.
Co do narkotyków jest TAK SAMO - podejrzany o naćpanie uczeń trafia na badanie, które może zaowocować wyleceniem ze szkoły. Niektórzy pracodawcy zainwestowali w zestawy badające podejrzanych pracowników. Kierowca naćpany jest traktowany jak pijany.

Tylko, że takie sytuacje są raczej rzadkie, człowiek myślący, a który chce się "pobawić" raczej nie będzie tego robił tuż przed obowiązkami. A jeżeli tak, to nie jest to wielka strata dla świata, gdy zostanie ukarany.

Cytuj
Sklepy są kontrolowane przez odpowiednie organy państwa. Wystarczy donos i sklep zamknięty, a sprzedawca ukarany.
Co doprowadziłoby do tego, że w większej większości wypadków legalny handel byłby dość dobrze kontrolowany. Mało kto sobie może pozwolić na utratę licencji. W czym problem?

Cytuj
a) Silniejszy towar za taką samą cenę
Czy my dalej mówimy o tym samym - o narkotykach otrzymywanych z konopi indyjskich?
Poza niektórymi szczepami (które mają naprawdę "morderczy" potencjał), konopie uprawiane pod handel mają podobną moc. Towar sprzedawany w sklepach byłby zapewne hodowany prawidłowo, niezanieczyszczany, przez co dający odpowiedni dla tetrahydrokanabinolu efekt. ;)
Cytuj
b) Towar różnego rodzaju, w tym tańszy i z lepszych "źródeł"
Jasne, że gdyby towar w sklepie był tak samo drogi, czy droższy niż u dealera, to byłby mniej pożądany. Ale założenie jest takie, że legalna plantacja produkowałaby towar za znacznie mniejszą cenę niż nielegalny. Hodowla konopi nie różni się znów tak bardzo od plantacji tytoniu, a jakoś nie potrafię sobie wyobrazić paczki szlugów za 400 złotych. Gram marihuany z tego co wiem, to wydatek rzędu 20-30zł, a jeden gram waży tytoń w jednym papierosie.
Nawet przy solidnej akcyzie, narzut karteli jest znacznie większy.
Cytuj
c) Dealer ma asortyment, a sklep go mieć nie będzie (nadal mówię o szerszym asortymencie niż tylko liście)
Z dealerem się umawiasz na konkretny towar, zwykle telefonicznie. A więc jak go spotkasz, to odbierasz i płacisz za to co zamawiałeś, nie może Cię najść ochota na coś innego. To nie jest kiosk.
Chcesz trawkę - bardziej Ci się opłaca legalna. Wtedy nie musisz nawet znać numeru do dealera i jak przyjdzie Ci po pijaku głupi pomysł kupienia "czegoś mocniejszego", to wytrzeźwiejesz zanim go zrealizujesz.
Cytuj
d) Bo kupowanie u dealera to mieć kumpli, znajomych, plecy
Skąd ten pomysł? Nie potrzebujesz kumpla by kupić trawę, ba, może się zdarzyć, że handlarz czmychnie jak zobaczy, że nie jesteś sam.
Znajomych, o których piszesz masz przez "spożywanie" - czy to trawki, czy to alkoholu. Nie powstają oni magicznie od tego, że masz numer do "ziomka z stuffem".
Cytuj
e) Kupowanie u dealera to szpan, będzie można kryć się przed policją
A wybijanie szyb w oknach to szpan, bo nie boisz się złapania przez policję.
A rysowanie gwoździem aut to szpan, bo jesteś szybki z zręczny.
A strzelanie z wiatrówki do ptaków to szpan, bo dobrze celujesz.
A wypicie pół litra wódki na raz to szpan, bo jesteś "twardzielem".

Co to za argument Piotrze, chyba sam w niego nie wierzysz... ;)
Jeżeli ktoś tak myśli, to najpewniej nędznie skończy tak, czy inaczej.
Cytuj
Bardziej abstrakcyjnego myślenia nie spotkałem w Twoich wypowiedziach do tej pory, vide - moja odpowiedź powyżej.
Ja również odpowiedziałem na Twoje abstrakcyjne pomysły powyżej. Jeżeli "trawka" u pani Jadzi w monopolowym będzie tańsza niż u dealera (a powinna, chyba, że rząd postanowi pomysł całkiem zadusić), to po jakiego diabła ktoś miałby szukać dealera?
To jakbyś chciał kupić wódkę, a zaczął szukać bimbrowni.
Cytuj
Paskudztwa w towarze są niczym do ceny. Na co zwraca młody człowiek? Na cenę, weźmie co tańsze, bo weźmie tego więcej.
Więcej zabiorę na imprezę, więcej zabiorę to też będzie na dłużej. Więcej dla młodego człowieka to znaczy lepiej.
Stąd kontrola towaru w sklepie, stąd niższa cena w sklepie. Powiedz mi, czemu w sklepie miałoby być drożej?...
Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: Redi w Czerwiec 01, 2010, 16:55:28 pm

Cytuj
* popyt na płatnych morderców też jest i to nie jest argument za wprowadzenie możliwości zabójstw
Nie rozumiem tego argumentu.
Cytuj
* koszty przewyższą zyski.
Szczerze, mało prawdopodobne.
Cytuj
możliwości posiadania na własny użytek i została zaostrzona, jakoś nie ma gwałtownego przyrostu skazanych za to.
Skąd posiadasz taką pewność?
Cytuj
Jak coś jest nie tak z systemem przy sprzedaży wódki, to będą nie mniejsze przy sprzedaży narkotyków moim dzieciom.
Może już są, wszak dopalacze są ogólnodostępne. Jaką masz pewność, że Twoje dzieci nie mają z nimi styczności?. Moim zdaniem zapalenia marihuany(narkotyku z rośliny) mniej szkodzi zdrowi niż faszerowanie się chemią(tzn.dopalacze), alkoholem czy nawet zapalenie papierosa.
Cytuj
ale jak przed klubem zobaczyłem 13-latkę, która mówiła że musi spróbować heroiny, to zobaczyłem głupotę tych młodych ludzi
Dajcie już spokój tym dzieciom, jak nie chce to nie weźmie. Problem polega w wychowaniu lub braku wychowania. Każdy odpowiedzialny rodzić zauważyłby w porę, że coś z dzieckiem nie tak.
Co ta 13 latka, robiła pod klubem? Gdzie rodzice? Zapewne w domu upajali się alkoholem do nieprzytomności.

Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Czerwiec 01, 2010, 19:03:53 pm
Moim zdaniem zapalenia marihuany(narkotyku z rośliny) mniej szkodzi zdrowi niż faszerowanie się chemią(tzn.dopalacze), alkoholem czy nawet zapalenie papierosa.

Na niedawno odbytych rekolekcjach ksiądz sprowadził do nas gościa z centrum uzależnień, który siedzi w tym już dość długo i potwierdził, że długotrwałe stosowanie tzw. "miękkich" narkotyków, jest bardziej szkodliwe, niż ogólnie się przyjmuje..
Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: Redi w Czerwiec 01, 2010, 20:14:26 pm
Cytuj
Na niedawno odbytych rekolekcjach ksiądz sprowadził do nas gościa z centrum uzależnień, który siedzi w tym już dość długo i potwierdził, że długotrwałe stosowanie tzw. "miękkich" narkotyków, jest bardziej szkodliwe, niż ogólnie się przyjmuje..
Długo trwałe zażywanie alkoholu, papierosów czy nawet tłustego jedzenia jest również bardziej szkodliwe niż ogólnie się przyjmuje, a jednak nikt tego nie zakazuje. Każdy powinien mieć prawo wyboru. Wszystko jest dla ludzi lecz z głową, z rozsądkiem.
Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Czerwiec 01, 2010, 20:30:24 pm
narkotyki, alkohol i fajki to wszystko uzaleznia i zabija...i na dodatek zamknal bym wszystkie instytucje leczenia uzaleznien...no zostawil bym juz tych co sa ale nowych bym nie przyjal - skoro wiesz czym to grozi sam sie lecz! o!
Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Czerwiec 01, 2010, 21:32:07 pm
Długo trwałe zażywanie alkoholu, papierosów czy nawet tłustego jedzenia jest również bardziej szkodliwe niż ogólnie się przyjmuje, a jednak nikt tego nie zakazuje. Każdy powinien mieć prawo wyboru. Wszystko jest dla ludzi lecz z głową, z rozsądkiem.

Alkohol jest raczej tępiony w społeczeństwie z racji tego, że zatruwasz nie tylko siebie, ale też otoczenie - głownie o uszczerbki na psychice chodzi, z czym podobną sprawę mamy, co do narkotyków.
Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 01, 2010, 21:41:08 pm
A tłuścioch, co to frytki mu z porów wypadają to co, otoczenia nie psuje? Szybko się psuje, rodzina musi mu w końcu pomagać.
Szlugi to też choroba, bierne palenie jest szkodliwsze niż palenie aktywne. Do tego wspomnienia śmierdzących rodziców, to nie uraz?

Ktoś kto długotrwale pije, pali tytoń czy trawkę, ćpa, żre fastfoody zawsze sobie szkodzi. Ale ja znam ludzi, którzy od czasu do czasu wszystkiego tego "smakują" i są w raczej dobrej formie od lat.

Jak to mówił stary góral - "Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach"... :P
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Czerwiec 13, 2010, 14:21:11 pm
Długo trwałe zażywanie alkoholu, papierosów czy nawet tłustego jedzenia jest również bardziej szkodliwe niż ogólnie się przyjmuje, a jednak nikt tego nie zakazuje. Każdy powinien mieć prawo wyboru. Wszystko jest dla ludzi lecz z głową, z rozsądkiem.
Zgadzam się w stu procentach. Nie rozwiążemy problemów zakazując wszystkiego co szkodzi. W ten sposób spycha się taką działalność do podziemia. O ile jestem za jak najmniejszą ingerencją państwa w życie ludzi o tyle wolałbym żeby sprzedaż narkotyków była pod kontrolą. Legalizacja jest sposobem na kontrolę.
Tytuł: Odp: Dopalacze
Wiadomość wysłana przez: Natalika w Październik 05, 2010, 11:23:50 am

Ktoś kto długotrwale pije, pali tytoń czy trawkę, ćpa, żre fastfoody zawsze sobie szkodzi. Ale ja znam ludzi, którzy od czasu do czasu wszystkiego tego "smakują" i są w raczej dobrej formie od lat.



Raczej w dobrej formie, czyli nie masz pewności co siedzi im w głowie i jak tak na prawdę się czują. Jak powszechnie wiadomo, alkoholik nigdy nie przyzna się do uzależnienia. Tak samo jest z ćpunem.

Ktoś jest dorosły i ma prawo zapalić jointa? Wybaczcie, ale dla mnie to egoistyczne myślenie. Bo jeśli ktoś jest dorosły (patrz odpowiedzialny) i ma już rodzinę, to nie powinien myśleć tylko o sobie i chwili "przyjemności". Porównujecie alkoholików do narkomanów. Dobrze. Jedno i drugie jest procesem degradującym społeczeństwo. Wystarczy popatrzeć na dzieci i żony (w wielu przypadkach na mężów), którzy cierpią, bo ktoś kiedyś przekonał ich bliską osobę, że to tylko jeden kieliszek czy skręt. Niestety. Nie każdy ma silną wole, a jak się już wpadnie w uzależnienie może być za późno.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Październik 05, 2010, 18:05:39 pm
Droga Nataliko, to nie jest państwa czy urzędników sprawa, co kto i w jaki sposób ma zamiar zmarnować swoje zdrowie. Jak nam historia udowadnia, nawet najszczersze intencje są wykoślawione i przepoczwarzone przez osobników te intencje wprowadzających w życie. Żadna biurokracja nigdy nie uratowała idioty przed śmiercią od alkoholu, narkotyków, papierosów, czy niezdrowego trybu życia. I nie uratuje, bo w większości to są właśnie tacy, podatni na słabości, ludzie.

Osoba, która wpadnie w uzależnienie w większości przypadków już przepadła i dla społeczeństwa jest bezwartościowa - jak udowodniły miliony przypadków. A jak ktoś chce wpaść, to choćbyś mu wizje piekielne iluminowała przed ślepiami, to i tak w uzależnienie wpadnie.
Ważne nie jest tworzenie nowych, modnych (bo zakazanych) środków odurzających, ale wykorzystanie tych miliardów złotych środków na propagandę i ośrodki pomocy. Gwarantuję, że akcyza i "unormowanie" prawne "lekkich narkotyków" zdecydowanie ukrócą bogactwo i potęgę kryminalistów i dadzą dość środków z podatków by te cele osiągnąć.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Natalika w Październik 05, 2010, 21:33:03 pm
Nie zgodzę się z Tobą Twisterro. NA pewno nie na 100%.

I nie uratuje, bo w większości to są właśnie tacy, podatni na słabości, ludzie.


Jeśli są ludzie podatni na słabości, to legalizacja tego świństwa utwierdzi ich w przekonaniu, że to jest dobre. Na pewno znajdą się ci (bo to jest nieuniknione), którym nie przeszkadza system prawny - legalne czy nie i tak będą używać (ale oni są już "zepsuci").  Zmierzam do tego, że nasz sprzeciw uratuje może jedną osobę przed bezmyślnym psuciem sobie zdrowia (ale zawsze to jest coś). Popatrz na młodzież. Jak ona ulega wpływom i nowinkom. To co jest reklamowane jest przez nich na "topie" ("Trendy"). Więc legalizacja nawet lekkich narkotyków to nic innego jak głos dorosłych - przecież możesz spróbować bo to jest modne. Ty myślisz zapewne o tych, co już biorą. Jednak ja proponuje pomyśleć o tych, których można przed tym uchronić, bo po pewnym czasie będzie za późno.



Osoba, która wpadnie w uzależnienie w większości przypadków już przepadła i dla społeczeństwa jest bezwartościowa - jak udowodniły miliony przypadków.


Powiedz to dziecku, które poprzez uzależnienie traci rodzica. Powiedz to matce czy ojcu, który patrzy na krzywdę dziecka, bo kiedyś jakiś kolega powiedział - spróbuj, dobrze się zabawisz. Dla Ciebie taka osoba jest bezużyteczna, ale dla garstki osób to dziecko, brat, siostra czy rodzic.!!
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 05, 2010, 22:14:22 pm
Idąc dalej możemy zakazać jazdy samochodem bo co dzień na drogach giną ludzie. Możemy nakazać: zdrowego odżywiania, ciepłego ubierania się itd.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Październik 05, 2010, 23:00:58 pm
Idąc tym tropem dojdziemy do społeczeństwa, w którym "mądrzy ludzie" zdecydują co jest dla nas dobre. Ponieważ to niedopuszczalne by dorosły człowiek mógł decydować za siebie. ;)
Z kolei sprzeciw, by jeden człowiek na tyle nierozgarnięty, by nie umiał sobie zorganizować narkotyku, nie popadł w narkomanię prowadzi do tego, że tysiące płacą gigantyczne pieniądze rosnącej w potęgę zorganizowanej przestępczości.

Poza tym, jakoś dorosłych ćpunów z rodzinami za wiele nie ma - jest z kolei zdecydowanie więcej alkoholików (którzy w przeciwieństwie do palaczy trawy używają nagminnie przemocy).

Co do młodzieży - marihuana jest tak powszechnie dostępna, że jeżeli pod wpływem mody, ktoś sobie chce zajarać - to zajara. I w przeciwieństwie do legalnych narkotyków - alkoholu i papierosów - żaden diler nie zapyta go o dowód.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Marcz w Październik 05, 2010, 23:29:44 pm
narkotyki są złe!! i tyle ode mnie na ten temat... ;P
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 05, 2010, 23:45:36 pm
Oczywiście, że są złe tylko np. taka marihuana nie jest narkotykiem lub jest ale lekkim (pojęcie narkotyk jest dość nieprecyzyjne). Gdyby w porę została zalegalizowana w Polsce to dziś nikt by nie słyszał o dopalaczach. Alkohol także jest narkotykiem a jednak w społeczeństwie jest duże przyzwolenie na jego spożywanie. Często rodzice nie widzą nic złego w wypiciu piwa przez niepełnoletnie dzieci a część nawet akceptuje kiedy dziecko na imprezach spożywa mocniejsze trunki np. wódkę.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Marcz w Październik 05, 2010, 23:55:44 pm
zgadzam się z Twoja wypowiedzią:)
Jest też tak, że jeśli ktoś spróbuje raz, to ciągnie go do drugiego razu...
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 06, 2010, 00:12:12 am
Jest też tak, że ciągnie żeby spróbować za pierwszym razem oraz tak, że ciągnie bardziej jeżeli jest zakazane. Niektórych ciągnie żeby ukraść a potem żeby zrobić to znowu bo przecież dostaje się coś za darmo.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Marcz w Październik 06, 2010, 00:16:00 am
wtenczas rodzi się choroba...
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Październik 06, 2010, 11:04:06 am
wszystkie dragi sa zle, jak rowniez papierosy i alkohol...marycha jest dragiem i tyle...lekkim czy twardym ale jest...to tak jak powiedziec ze piwko nie uzaleznia...bez jaj ludzie...licencjat robilem wlasnie z narkotykow a praktyke w centrum uzalezniem wiec chyba co nieco wiem...
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Październik 06, 2010, 11:12:36 am
To z całą pewnością wiesz, że alkoholicy startowali od legalnego piwa, nie denaturatu, a narkomani są mimo zakazów. Zakaż coś społeczeństwu, a ono Ci tylko udowodni, że i tak będzie to robić.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Październik 06, 2010, 12:32:17 pm
cokolwiek bys niezrobil  i tak bedzie zle...a narkotyki byly legalne...po prostu nie sa teraz...zreszta alhcolo tez byl zakazany - prohibicja na ten przyklad...
powiedz mi jedno: znasz historie Coca-Coli? polecam naprawde :)
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 06, 2010, 12:47:24 pm
wszystkie dragi sa zle, jak rowniez papierosy i alkohol...marycha jest dragiem i tyle...lekkim czy twardym ale jest...to tak jak powiedziec ze piwko nie uzaleznia...bez jaj ludzie...
Wyniki badań jednak potwierdzają, że właśnie marihuana nie uzależnia.;)
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Październik 06, 2010, 13:02:05 pm
Wyniki badań jednak potwierdzają, że właśnie marihuana nie uzależnia.;)

Wyniki badań możecie wyczytać w ostatnim wydaniu Faktu. Uwaga! Sucha Marihuana zaatakowała bezbronnego 17-latka. Brytyjscy naukowcy potwierdzają, że sucha marihuana w deszczowej pogodzie może być nerwowa, zaleca się nie chodzić w deszczu bez parasola.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 06, 2010, 13:18:22 pm
Zdelegalizować piwo! Śmierdzi, źle smakuje, powoduje uzależnienia i wzmaga przestępczość oraz agresję. Zaczyna się od piwa a potem wódka, denaturat a na końcu narkotyki i śmierć. Puszki dodatkowo wspierają szarą strefe gdyż zbieracze nie płacą podatków.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Październik 06, 2010, 15:24:50 pm
Zdelegalizować cytujących Fakt! Zdelegalizować cytujących wymyślone przez siebie artykuły w Fakcie też! Zdelegalizować chcących delegalizacji bez legalnych dowodów, że ich próby delegalizacyjne mają legalne prawo bytu! Zdelegalizować kurzoków, którzy i alkoholu nie odmówią, a próbuję odmóżdżać społeczeństwo, że narkotyki są gorsze! Zdelegalizować i mnie, głupiego libertyna i wykształciucha!
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Październik 06, 2010, 17:04:40 pm
im wiecej zabronionych towarow tym lepiej czarny rynek sobie radzi...a i panstwo ciagle traci...
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 06, 2010, 17:18:32 pm
im wiecej zabronionych towarow tym lepiej czarny rynek sobie radzi...a i panstwo ciagle traci...
No i właśnie o to chodzi. Państwo też nie jest niańką żeby zajmować się każdym aspektem życia jednostek. Już i tak za dużo wolności oddalismy.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Październik 06, 2010, 17:32:05 pm
o to chodzi zeby czarny rynek rosl w sile???
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 06, 2010, 17:44:16 pm
o to chodzi zeby czarny rynek rosl w sile???
Rośnie teraz kiedy narkotyki są nielegalne. Wg mnie rządzący dostają grube pieniądze od mafii za utrzymywanie takiego stanu rzeczy bo inaczej tego się nie da wyjaśnić.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Październik 06, 2010, 18:41:17 pm
da sie...sa glupi i nie znaja matematyki...wystarczy spojrzec na Czechy - legalizacja marychy, legalizacja prostytucji i prosze pieniazki same ida do skarbca a mafia musi szukac gdzie indziej...
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 06, 2010, 19:34:38 pm
Jednak gdyby się tak zastanowić to ta cała akcja z zamykaniem sklepów z dopalaczami może być inspirowana przez mafię której ktoś się wciął w interesy. W ruch poszły pieniądze dla ludzi pokroju zbycha i grzecha i po legalnej sprzedaży. Szczerze wątpie w to, że politycy którzy los obywateli mają głęboko gdzieś nagle zaczęli się o nas troszczyć bo kilka osób się źle poczuło. Za wszystko i tak zapłacimy my, normalni ludzie bo jak właściciele zaczną się sądzić to kto inny 'zabuli' za odszkodowania i procesy?
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Rudolfo w Październik 06, 2010, 20:04:18 pm
Według mnie akacja rządu jest to czysta propaganda - temat zastępczy w gospodarce dzieje się źle, nie na wszystko można zwalić na słowokryzys.     Więc robią akcję propagandową z dopalaczami która według prawa będzie kompromitacją, państwo  (podatnicy) będzie musiało zapłacić milionowe odszkodowania tak.. przeczy zasadzie domniemanej niewinności... oraz prawu rzymskiemu....
 
A to, że w dopalaczach może znajdować się pochodne narkotyku - mogą ale nie muszą po pierwsze to nie znaczy, że rząd może zamknąć sklepy, od tak niech skonfiskuje tylko produkty w których ich skład mogą (jeszcze raz podkreślam) substancje pochodne narkotyków...
Po za tym więcej substancji niebezpiecznych jest w papierosach niż w dopalaczach
 
A jeszcze jedno jak co - ze ktoś mnie oskarży że bronię dopalaczy to powiem tak - nigdy nie brałem żadnych narkotyków, ani dopalaczy... gardzę w ogóle ludźmi co biorą narkotyki w tym także "trawkę".... Po za tym nie znam żadnej osoby co pracuje (pracowała w sklepach gdzie sprzedwali dopalacze)...
 
Uważam jednak że prawo trzeba przestrzegać... a to że luki są prawne... no cóż widać że posłowie  i senatorowie jakoś nie potrafią dobrze napisać ustawy... no ale co się dziwić dużo tam ludzi co wykształceniem się za bardzo nie pochwalą.... wręcz się ośmieszą....
 
 
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Październik 06, 2010, 21:16:41 pm
Barteq, oczywiste oczywistości - krzyż się "skończył", to trzeba znaleźć coś w zastępstwie. A poza tym wybory się zbliżają.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Październik 06, 2010, 21:28:17 pm
To jest jasne, jak pies że ta akcja to jest śmiechu warte.. Nagle PO się zachciało z dopalaczami walczyć - akurat, gdy ww. sprawa z Krzyżem ucichła i nie ma kto zamieszania robić, aby odciągnąć uwagę od podatków itd Niby jest Palikot - jakieś tam zamieszanie, ale już cichnie - więc płynne przejście od jednej akcji do drugiej i tak w oczach społeczeństwa rozmywa się to, co istotne ...
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Natalika w Październik 06, 2010, 21:39:23 pm
Mówcie sobie co chcecie, ja i tak zdania nie zmienię. Jeśli będziemy przyzwalać na takie rzeczy, to będzie jeszcze więcej okrucieństwa na świecie, a my mamy (jako młodzież, inteligencja) dążyć do zmiany na lepsze.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 06, 2010, 21:51:21 pm
Zobaczcie to: http://www.tvn24.pl/-1,1676628,0,1,napadal-na-banki--potrzebowal-na-dopalacze,wiadomosc.html
;)
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Październik 07, 2010, 06:45:14 am
Natalika, ale jako inteligencja, młodzież, powinniśmy wiedzieć, że narzucanie ograniczeń w kwestiach nie dotyczących ludzkości jako całej, tylko jednostek, generalnie tworzy prawa jeżeli nie martwe, to bardzo rzadko w pełni egzekwowane.
Ponadto, nie żyjemy w idealnym społeczeństwie - patologiczne rodziny po alkoholu biją dzieci, trzeźwy bandyta pobije i okradnie, a policjant nie zainterweniuje, bo nie ma przewagi liczebnej, ludzie nie płacą podatków. Czemu chcesz zaczynać od zakazów, które dobrze robią tylko sumieniu zakazujących, zamiast działać przeciwko choćby takim zjawiskom szkodliwym społecznie? :)
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: BombelzOksywia w Październik 07, 2010, 13:22:13 pm
Generalnie nie chciałem się w tym temacie wypowiadać ale muszę przyznać rację, że cała ta sprawa to mydlenie oczu. Wcześniej nic im to nie przeszkadzało, jedynie władze lokalne wydawały jakieś tam broszury itd. ludzie u władzy nie widzieli problemu. Teraz gdy zbliżają się wybory mamy nagle wysyp jakiś dziwnych zachorowań i zgonów, napady na banki (to mnie rozbawiło jak nic innego  ;D ), raz, że rząd odwraca uwagę od spraw naprawdę ważnych (tak jak z tym nieszczęsnym krzyżem, tylko o tym teraz w mediach) a dwa, że będzie to ważny punkt w ramach kampanii. Ludzie zobaczą jak to sprawnie POlaczki rozprawiają się ze złymi dopalaczami, że interesują się losem młodzieży, że nasze kochane Słońce Peru znów zacznie obiecywać niższe podatki, cuda na kiju i drugą Irlandię, a durni ludzie wybiorą na lokalne stanowiska ludzi z partii Tuska. Mogę się założyć, że PO zdobędzie większość w tych wyborach, a po wszystkim temat dopalaczy ucichnie. Kiedy jakiś wredny dziennikarz jednak spyta na konferencji co z tymi fun shopami rząd w końcu zrobi, dostaniemy taką odpowiedź jak niedawna pani minister Kopacz "Uhhhh, emhhh, ughhh kurde". Najbardziej z tej całej nagonki rozbroiły mnie wyznania dilera z TVNu. Siedzi sobie bidulek w zaciemnionym pomieszczeniu i musi wymyślać czego to on nie dodawał do tych dopalaczy. Niestety po wymienieniu rozpuszczalnika zacina się na chwilę i potrzebuje kilku sekund by w prostym umyśle wyszukać jeszcze jakiegoś szkodliwego składnika. Może po prostu był tak stremowany, że wypadł z roli i zapomniał tekstu. Dam sobie rękę uciąć, że to jakiś głąb któremu podrzucili 100zł żeby gadał o dopalaczach i po nagraniu o tym nie wspominał. Robienie z ludzi debili (chociaż właściwie 80% naszej populacji to debile więc wciskanie takich bzdur to nie problem).

Jeżeli chodzi o same narkotyki. Mam paru znajomych którzy lubią sobie zajarać ziółko, ja sam nawet ze 2 czy 3 razy próbowałem ale uważam, że to zwykłe, nic nie dające gówno i olewam "jaraczy". Fakt, że po kilku miesiącach palenia widać w nich zmiany to jednak racje mają Ci którzy mówią w ten sposób również o alkoholu czy fajkach. Skoro mamy więc już coś co szkodzi to po co dokładać jeszcze następne świństwo? Zresztą picie alkoholu i palenie tytoniu to w naszym kraju tradycja, nic nie wiem o masowym ćpaniu przez sarmatów jakiegoś syfu. Cięższe narkotyki to grubsza sprawa i jestem za karą śmierci dla dilerów, niestety tego chyba nigdy nie uświadczymy.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Cichociemny w Październik 07, 2010, 16:22:50 pm
generalnie zgadzam się z tym że walka z dopalaczami to mydlenie oczu ale z drugiej strony to jedyna pożyteczna rzecz jaką ten rząd robi dla kraju a że przez przypadek bo wybory się zbliżają..
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Natalika w Październik 07, 2010, 16:59:14 pm


Jeżeli chodzi o same narkotyki. Mam paru znajomych którzy lubią sobie zajarać ziółko, ja sam nawet ze 2 czy 3 razy próbowałem ale uważam, że to zwykłe, nic nie dające gówno i olewam "jaraczy". (...) Cięższe narkotyki to grubsza sprawa i jestem za karą śmierci dla dilerów, niestety tego chyba nigdy nie uświadczymy.

Dla mnie narkotyk to narkotyk. Ciężki czy lekki ma swoje skutki. A jeśli nie zaczniemy z tym walczyć lub przynajmniej wypowiadać się w tym kierunku, to kiedyś w naszym otoczeniu będzie pojawiało się więcej osób z tym problemem, bo to jest problem i nie można tego ukrywać. Widzę to po palaczach, którzy mówią, że chętnie by nie palili, ale nie potrafią.


A tak poza tym, taki demotywator pasujący do sytuacji.


(http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201010/1286214988_by_Krolik722_500.jpg)
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 07, 2010, 17:33:33 pm
generalnie zgadzam się z tym że walka z dopalaczami to mydlenie oczu ale z drugiej strony to jedyna pożyteczna rzecz jaką ten rząd robi dla kraju a że przez przypadek bo wybory się zbliżają..
Tylko, że rząd działał i działa bezprawnie otwarcie o tym mówiąc. Chcesz żyć w kraju gdzie prawo nic nie znaczy?
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Redi w Październik 07, 2010, 20:44:04 pm
Cytuj
Chcesz żyć w kraju gdzie prawo nic nie znaczy?                 
Chcemy, nie chcemy - żyjemy.

Pozwolę sobie umieścić cytat z oficjalnej strony dopalaczy:
" W kraju, w którym przyszło Państwu żyć, takie wartości jak wolność   gospodarcza czy swoboda handlu przestały istnieć, co mieliśmy okazję   zauważyć w ciągu ostatnich dni. Jesteśmy przekonani, że to dopiero   czubek wielkiej góry lodowej. Sytuacji, w której na podstawie pomówień i   braku jakichkolwiek dowodów, legalnie działająca firma musi ogłosić   zamknięcie. Mamy nadzieję, że cała ta farsa będzie dla wszystkich   Państwa przestrogą, że Rząd RP jest zdolny do wszystkiego w imię   podwyższenia swojego poparcia wśród społeczeństwa, odwracając   jednocześnie uwagę od prawdziwych problemów.
Z wyrazami Szacunku  Zespół Dopalacze.com 
P.S. Do zobaczenia;)   "

Ciekawe jak post scriptum będzie się miało do rzeczywistości?


                 
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Tech w Październik 07, 2010, 20:50:14 pm
generalnie zgadzam się z tym że walka z dopalaczami to mydlenie oczu ale z drugiej strony to jedyna pożyteczna rzecz jaką ten rząd robi dla kraju a że przez przypadek bo wybory się zbliżają..

A no dziwnie to wygląda, najpierw pozwolili rozwinąć działalność w czasie swoich rządów, a tuż przed wyborami zrobili pokazówkę. Szkoda, że taką szopkę robią kosztem młodych ludzi, którzy codziennie trafiali na oddziały intensywnej terapii po zażyciu tych narkotyków. Ale lepiej jak zwalczają problem, który sami wyhodowali, lepiej późno niż wcale.

Cytuj
Dystrybutor dopalaczy zamknął działalność (http://www.rp.pl/artykul/546347-Dopalacze-com-skonczyly-dzialalnosc.html)

Jeden z największych dystrybutorów dopalaczy w Polsce, firma dopalacze.com w czwartek po południu zamknęła ostatecznie działalność - dowiedziała się "Rz"
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 07, 2010, 21:25:30 pm
Dziwne jest jak niektórzy nie wierzący w żadne słowo mediów nagle "łykają" wszystko jak leci bo zgadza się to z ich opinią..
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: BombelzOksywia w Październik 07, 2010, 21:43:05 pm
Brawo za zamknięcie dopalaczy ale jest jeden problem... faktycznie nie zrobiono tego w świetle prawa i tylko możemy czekać kiedy państwo zmuszone będzie wypłacić właścicielom odszkodowanie, a to będzie niemałe i znów odbije się na nas. Oczywiście sprawa sądowa trochę się pociągnie więc wielki powrót dopalaczy znów ktoś sprytnie przemilczy. Sukces jest ale tylko na krótką metę i głównie medialny.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Październik 08, 2010, 16:53:00 pm
Pponiżej cytuję interesujący artykuł. Swoją drogą, to jak jednogłośnie głosowano ostatnio w związku z tym świństwem mnie zaskoczył - 400 za, 3 przeciw, 3 się wstrzymało. Mogliby taką jednomyślność częściej wykazywać. ;)

Cytuj
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dopalacze-to-zbrodnia-za-ktora-odpowiada-B.-Labuda,wid,12738529,wiadomosc_prasa.html (http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dopalacze-to-zbrodnia-za-ktora-odpowiada-B.-Labuda,wid,12738529,wiadomosc_prasa.html)
Profesor Wiktor Osiatyński w dzienniku "Polska The Times", mając własne doświadczenia w walce z nałogiem alkoholowym, mówi stanowczo: "dopalacze są efektem zupełnie bezmyślnego uregulowania sprawy narkotyków, jakie miało miejsce w 2000 r. To była zbrodnia, za którą odpowiedzialność personalną ponosi Barbara Labuda, pośrednio Aleksander Kwaśniewski oraz prawica pod wodzą posła Tadeusza Cymańskiego, która ją w tym wsparła!".

Jego zdaniem dzięki tej regulacji prawnej w jednym rzędzie postawiono handlarza, producenta, dostawcę, który żeruje na ludziach, oraz ofiary, czyli narkomanów.

Przy takim podziale narkomani również czują się wyrzuceni poza społeczeństwo i ciężko im szukać tam pomocy.

Osiatyński zwraca też uwagę na ogromną dysproporcję pomiędzy wzrostem liczby zatrzymanych osób uzależnionych a ilością zatrzymanych handlarzy. Tych pierwszych przybyło o tysiąc procent, a tych drugich o kilka - grzmi. To właśnie dzięki temu policja poprawia swoje statystyki - zatrzymując uzależnionych a nie sprawców tych ludzkich tragedii.

Antidotum na dopalacze, ma być zdaniem prof. Osiatyńskiego, m.in. legalizacja marihuany, pod warunkiem zachowania ścisłej kontroli dostępu do niej.

Pytany o obecne działania rządu odpowiada: - Oczywiście ta akcja nie rozwiąże problemu, ale obudzi publiczną świadomość. Pytanie tylko, w którą stronę ona pójdzie? Mam obawy, że może to zaowocować taką postawą: "trzeba im wszystkim przypieprzyć". Nieprawda. Nie wszystkim - tylko drapieżcom. Natomiast użytkownikami trzeba się poważnie zająć. Zastanowić, dlaczego jest na to popyt i jak ten popyt, stosując metodę zmniejszania szkód, uregulować.

- Do rozwiązywania należy się brać kompleksowo. Popyt ograniczyć powinny działania profilaktyczne, ale obecnie mało one dają. Najskuteczniejsze działania prewencyjne, w postaci wczesnego wykrywania i pomocy, wymagają całkowitej zmiany systemu edukacyjnego, ale do tego nie jesteśmy gotowi - twierdzi Osiatyński.

- Nie wierzę w żadne pogadanki i inne, za przeproszeniem, pierdoły. Na to na całym świecie wydaje się miliony, a one nie działają, a czasami mają skutek wręcz przeciwny. Natomiast gdyby dzieci w szkole uczono wyrażania uczuć, rozpoznawania ich, uczono tego, w jaki sposób wyznaczać granice wokół siebie, w jaki sposób mówić "nie", jak wyrażać w sposób pokojowy złość albo strach, to na pewno później, jako ludzie dojrzali czy dojrzewający, potrzebowałyby mniej sztucznych środków, żeby sobie z własnymi deficytami radzić - podkreśla prof. Wiktor Osiatyński w rozmowie z "Polską The Times".
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 08, 2010, 17:15:00 pm
Pponiżej cytuję interesujący artykuł. Swoją drogą, to jak jednogłośnie głosowano ostatnio w związku z tym świństwem mnie zaskoczył - 400 za, 3 przeciw, 3 się wstrzymało. Mogliby taką jednomyślność częściej wykazywać. ;)
Sześciu nie dostało nic od mafii albo wydaje im się, że dostali za mało, stąd taki wynik.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Redi w Październik 08, 2010, 17:40:48 pm
Cytuj
Sześciu nie dostało nic od mafii albo wydaje im się, że dostali za mało, stąd taki wynik.
Jakiej, której mafii?
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 08, 2010, 17:48:37 pm
Cytuj
Jakiej, której mafii?
Tej narkotykowej.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Redi w Październik 08, 2010, 17:52:38 pm
Tej narkotykowej.
tzn. której dokładnie? <edit>?
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 08, 2010, 17:59:58 pm
tzn. której dokładnie? Gliwickiej?
Skąd mam wiedzieć? Już "oni" pilnują żeby takie rzeczy nie wyszły na jaw.
 
Oczywiście celowo przesadzam jednak łapówki od mafi nie są żadną nowością. 20 lat temu mafia narkotykowa "płaciła" politykom w USA 1,2 mld rocznie. Biorąc pod uwagę inflację to dziś może to być 10 razy tyle.
 
Zamykając dopalacze rząd pokazał iż:
 
-prawo w Polsce nie musi być przestrzegane,
-Polak nie może decydować sam o sobie,
-uzależnienia są nie ważne liczą się słupki wyborcze,
-nasze pieniądze można wydawać jak im się podoba (to nie jest nowość).
 
Jarosław Kaczyński pojechał z tematem dalej: 15 lat więzienia dla sprzedawców dopalaczy. Przecież tyle w Polsce to nawet mordercy nie dostają.
 
Co te wybory robią z tym krajem. Kiedy ktoś normalny je zdelegalizuje?
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Redi w Październik 08, 2010, 18:12:08 pm
Pff...zwykłe pomówienie. Moim zdaniem 'mafia' nie ma z tym nic wspólnego, jej 'rynek zbytu' nic a nic nie ucierpiał przez dopalacze.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 08, 2010, 18:16:41 pm
Pff...zwykłe pomówienie. Moim zdaniem 'mafia' nie ma z tym nic wspólnego, jej 'rynek zbytu' nic a nic nie ucierpiał przez dopalacze.
Ciekawi mnie skąd masz takie informacje.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Redi w Październik 08, 2010, 18:19:30 pm
Wybacz ale w trosce o swoje bezpieczeństwo, nie zaspokoję Twojej żądzy wiedzy.

Cytuj
15 lat więzienia (...). Przecież tyle w Polsce to nawet mordercy nie dostają.
Jesteś pewien tych słów?
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 08, 2010, 18:24:22 pm
Wybacz ale w trosce o swoje bezpieczeństwo, nie zaspokoję Twojej żądzy wiedzy.
Brzmi to dosyć dwuznacznie ale ok, nie naciskam.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Październik 09, 2010, 11:28:56 am
Pozwolę sobie wrzucić tu pewien krótki filmik z zamierzchłych czasów :)
http://www.smog.pl/wideo/39328/likwidacja_dopalaczy_historia_lubi_sie_powtarzac/ (http://www.smog.pl/wideo/39328/likwidacja_dopalaczy_historia_lubi_sie_powtarzac/)

Widać analogię, prawda :)?
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Październik 09, 2010, 14:31:42 pm
Jarosław Kaczyński pojechał z tematem dalej: 15 lat więzienia dla sprzedawców dopalaczy. Przecież tyle w Polsce to nawet mordercy nie dostają.
Mordercy dostaja od 25 lat do dożywocia .

Jesli chodzi o dopalacze to są one produkowane w sposób sztuczny i dokładnie nie wiadomo co zawierają , nie powinny byc sprzedawane .
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: barteq_g w Październik 09, 2010, 14:48:38 pm
Mordercy dostaja od 25 lat do dożywocia .
Średnia długość odsiadywania dożywocia w Europie to 10 lat.;)
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Październik 09, 2010, 14:51:42 pm
Średnia długość odsiadywania dożywocia w Europie to 10 lat. ;)
No właśnie - coś, jak "statystyczny" Polak z popularnej reklamy :)
Są kary pozbawienia wolności, które są nieco dłuższe, niż te postulowane dla dilerów dopalaczy ;)
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Październik 09, 2010, 19:31:52 pm
Co do filmiku propagandowego - różnica jest tylko "drobna" - wódkę od lat się doi, a dopalacze to modny środek rozrywkowy, który ćpano, bo był łatwo dostępny. ;)

Swoją drogą, jak patrzyłem jak ten biedny zacier i destylat płynął, to mnie serce bolało... :>
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Październik 10, 2010, 20:26:13 pm
Jak dla mnie narkotyki mogą być zalegalizowane. To od człowieka zależy czym się truje. I tak światowe kartele narkotykowe istnieją i zapewne dają w łapę skorumpowanym rządom żeby był zakaz. Tak samo teraz,wyczuli pewnie "nieuczciwą" konkurencję i chcą żeby zakazać dopalaczy.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Kwiecień 26, 2011, 19:39:05 pm
Jak dla mnie narkotyki mogą być zalegalizowane. To od człowieka zależy czym się truje.
Zalegalizowane, pod warunkiem, że leczenie skutków ubocznych palenia/wciągania nie będzie leczone z pieniędzy podatników. Każdy kto zaczyna palić podejmuje ryzyko, którego jest świadomy, więc niech sam odpowiada za ewentualne skutki uboczne (to nie jest to samo, co złamanie nogi albo choroby starcze, co może się przytrafić każdemu; tutaj ćpun sam się decyduje i podejmuje ryzyko). Bo w tej chwili zmusza się mnie, bym płacił na leczenie ćpunów. Ja natomiast sobie tego nie życzę. Można zastanawiać się nad legalizacją, pod warunkiem, iż palący leczą się z własnych, prywatnych pieniędzy.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Kwiecień 27, 2011, 10:03:19 am
Cytuj
Bo w tej chwili zmusza się mnie, bym płacił na leczenie ćpunów.
A jak oddzielisz, że ktoś ma problemy ze zdrowiem bo kiedyś za młodu ćpał, a nie bo po prostu jest stary? :)
Ja jestem za legalizacją, ale gdy leczenie uzależnień będzie leczone niepaństwowo. Każdego uzależnienia - czy kto pije, pali, ćpa, czy za dużo na kompie siedzi. Część pieniędzy z akcyz i innych podatków powinno iść na fundacje związane z leczeniem chorób cywilizacyjnych - raków, otyłości, miażdżyc.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Kwiecień 27, 2011, 11:17:25 am
A jak oddzielisz, że ktoś ma problemy ze zdrowiem bo kiedyś za młodu ćpał, a nie bo po prostu jest stary? :)
Można stwierdzić skąd się wzięła choroba w zdecydowanej większości przypadków; przykładowo: rak płuc wywołany paleniem da się odróżnić od innych, chociaż skutki są te same.

Cytuj
Ja jestem za legalizacją, ale gdy leczenie uzależnień będzie leczone niepaństwowo. Każdego uzależnienia - czy kto pije, pali, ćpa, czy za dużo na kompie siedzi.
Cytuj
jeśli przyjmie się taki warunek, to można zacząć dyskusję na temat legalizowania.

Cytuj
Część pieniędzy z akcyz i innych podatków powinno iść na fundacje związane z leczeniem chorób cywilizacyjnych - raków, otyłości, miażdżyc.
nie zgadzam się. pieniądze na takie cele można pozyskiwać z dobrowolnych datków, bez przymusu stosowanego przez państwo w formie podatku.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Kwiecień 27, 2011, 20:27:55 pm
Cytuj
rak płuc wywołany paleniem da się odróżnić od innych
Nie bardzo jest jak mówisz. Palenie powiększa szanse na raka płuc, ale jest mnóstwo osób, co nigdy nie paliły, a go mają, a i niemało takich, co całe życie kurzą, a nie mają nawet śladu po nowotworze. To wszystko kwestia genetyki. Nie ma sposobu stwierdzenia, czy ktoś kto tam popalał sobie za młodu przyczynił się do raka, czy by go miał tak czy inaczej. I wiem, "skoro palił, to niech płacze", ale prawnie to nie przejdzie. W żadnym cywilizowanym kraju. :)

Co do pozyskiwania pieniędzy, to przecież podatki były, są i będą, a tak, to ich część można poświęcić na coś konstruktywnego. Fundacje z reguły są mniej hojne od instytucji rządowych.
Jestem zwolennikiem wolnego rynku, ale z pewnymi ukłonami w stronę protekcjonalizmu. Aby naszym było nieco łatwiej. Z pewnością inwestowanie pieniędzy w rozwój w tym pomaga.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Kwiecień 27, 2011, 21:13:03 pm
Nie bardzo jest jak mówisz. Palenie powiększa szanse na raka płuc, ale jest mnóstwo osób, co nigdy nie paliły, a go mają a i niemało takich, co całe życie kurzą, a nie mają nawet śladu po nowotworze.
Zgadza sie.

Cytuj
Nie ma sposobu stwierdzenia, czy ktoś kto tam popalał sobie za młodu przyczynił się do raka, czy by go miał tak czy inaczej.
Oczywiście, że da się to stwierdzić. Każdy lekarz Ci to powie; popytaj - ja tak zrobiłem i dlatego piszę, co piszę.

Cytuj
I wiem, "skoro palił, to niech płacze", ale prawnie to nie przejdzie. W żadnym cywilizowanym kraju. :)
Ja proponuję raczej "skoro palił, niech płaci", bo dziś jest tak, że płacę ja. I według obowiązującej wykładni TK to nie byłoby sprzeczne z konstytucją ani ustawami; częściowo takie regulacje obowiązują, tylko że nie w tej sferze. Twój Korwin-Mikke proponował coś podobnego w ramach konsensusu z przeciwnikami prywatyzacji ;).
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Kwiecień 28, 2011, 00:04:16 am
W każdym razie, zgadzamy się w kwestii, że każdy powinien mieć prawo do trucia się - na własną odpowiedzialność. :)
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Kwiecień 28, 2011, 12:02:55 pm
W każdym razie, zgadzamy się w kwestii, że każdy powinien mieć prawo do trucia się - na własną odpowiedzialność. :)
jeszcze do niedawna prezentowałem inny pogląd, ale doszedłem do wniosku, że gdyby te wszystkie wolne czy zniewolone konopie zaakceptowały moje powyższe warunki, to proszę bardzo ;).
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Maj 01, 2011, 00:10:09 am
Czyli wolność ale i odpowiedzialność- kto się truć niech to robi, ale niech potem on, ewentualnie rodzina ponoszą konsekwencje za to, jeśli ktoś może się (jeszcze) wieszać,skakać z wieżowca to czemu ma się nie wytruć?
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Natalika w Październik 17, 2011, 10:55:03 am
W każdym razie, zgadzamy się w kwestii, że każdy powinien mieć prawo do trucia się - na własną odpowiedzialność. :)

Tylko żeby te trucie nie szkodziło tym, którzy sobie tego nie życzą!
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Bartors w Listopad 12, 2011, 00:53:49 am
Tylko żeby te trucie nie szkodziło tym, którzy sobie tego nie życzą!

A co to za problem wprowadzić zakaz używania środków o działaniu psychotropowym w miejscach publicznych? Problem będzie tylko z egzekwowaniem ale wystarczająco wysokie kary powinny ten proceder (zażywanie używek na obszarze publicznym) zmniejszyć.

Tak jestem za pełna legalizacja narkotyków a to dlatego ze człowiek jeśli chce zażywać środki odurzające i tak to zrobi, ale jeśli zalegalizujemy je i obłożymy akcyza to pieniądze idą do budżetu państwa a nie w ręce organizacji przestępczych. Ja widzę prawie same plusy w zalegalizowaniu narkotyków. Oczywiście legalizacja może spowodować wzrost zainteresowania tymi środkami, jednakże nie będzie to gwałtowny wzrost albowiem jak już pisałem jeśli ktoś chce kupić narkotyki to i tak to zrobi. Co do tematu z 13'latka która chce spróbować heroiny; takie patologie będą zawsze. Jedakże wychowanie dzieci i młodzieży nie leży w zakresie obowiązków państwa, to jest obowiązek rodziców. Musze teraz przyznać ze kontrolowanie nabuzowanej hormonami młodzieży nie jest łatwe ale na pewno jeśli dzieci będą wychowywane od najmłodszych lat to nie wyrosną na idiotów i ćpunów.

Co do kwestii leczenia ludzi uzależnionych od tych środków... Mam pytanie; czy ktoś ich do tego zmuszał? Nawet religie mówią że mamy wolną wole i sami decydujemy o swoim losie, dlatego też moim zdaniem sami musimy ponosić konsekwencje naszej głupoty. Jeśli jesteś narkomanem i zdychasz pod płotem, to nie jest mój problem. Nie jest to również problem społeczeństwa, albowiem Ty już nie jesteś jego częścią. Stałeś się na własne życzenie, podkreślam WŁASNE ŻYCZENIE] śmieciem i wyrzutkiem. Tak wielu z Was powie ze jestem łajdakiem bez serca, ale dlaczego społeczeństwo ma płacić za takie szumowiny jak narkomani, mordercy i lenie? Od tego są organizacje charytatywne.

Pozdrawiam Bartosz. Sława!

P.S. Tak wiem jestem archeologiem roku ;D
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Natalika w Listopad 17, 2011, 10:38:54 am
A co to za problem wprowadzić zakaz używania środków o działaniu psychotropowym w miejscach publicznych? Problem będzie tylko z egzekwowaniem ale wystarczająco wysokie kary powinny ten proceder (zażywanie używek na obszarze publicznym) zmniejszyć.



Tak problem, bo po co nam zakaz, który i tak nie będzie przestrzegany. Ja nie miałam na myśli wprowadzania zakazów, bo to i tak nic nie da. Palić w miejscu publicznym ponoć nie wolno, a nadal na przystankach i na ulicach ludzie wprowadzają dym w moje płuca i tym samym mnie trują. I pytam się jaszcze raz: co nam, osobom, które nie popierają pewnych rzeczy po zakazach?
 

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą Listopad 17, 2011, 10:41:32 am.

Mam pytanie; czy ktoś ich do tego zmuszał? Nawet religie mówią że mamy wolną wole i sami decydujemy o swoim losie, dlatego też moim zdaniem sami musimy ponosić konsekwencje naszej głupoty.

Konsekwencje głupoty? A jak to się ma odnieść do niewinnych dzieci, a czasem młodzieży które nie mają pojęcia o pewnych świństwach. Dla zachęty: spróbuj, po tym będzie ci ok. Nie można nastawiać się z przekonaniem, że każdy w 100% wie, z czym ma styczność. Wystarczy gadka kogoś takiego jak Ty: spróbuj, Twoje życie twoja sprawa, itp. .... jakie to nieodpowiedzialne!!!
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Bartors w Listopad 17, 2011, 15:08:11 pm
Natalika, mnie rodzice w wieku kilku lat uświadamiali co jest złe a co nie i stad wiem co jest "dobre" a co "złe". Oczywiście nie były to jakieś naukowe wyjaśnienia bo jak 7latkowi wytłumaczysz jak działa heroina lub cannabis. I nie przesadzałbym z ta niewiedza u młodzieży i dzieci. Wszyscy moi znajomi wiedza i wiedzieli jak działają narkotyki (a jestem rocznik 96 wiec młody). Nieodpowiedzialnością byłoby zachęcanie do brania narkotyków a nie ich legalizacja. I mam teraz do Ciebie pytanie, jak myślisz czy ludzie którzy chcą spróbować narkotyków nie maja dziś do nich łatwego dostępu? Pokuszę się nawet o stwierdzenie ze będzie mnie ludzi "ćpających" bo zakazany owoc kusi.

Co do wprowadzenia zakazu, jak sama zauważyłaś z tych zakazów nic nie ma. Wiec widzę trzy możliwości.
1- Zostawić jak jest, nic się raczej nie zmieni.
2- Zakazać wszystkich używek, co i tak nie zmniejszy ich popularności a spowoduje tylko wzrost przestępczości zorganizowanej.
3- Zalegalizować wszystko, i wprowadzić "faszystowskie" zakazy i grzywny. Może nie będzie działało w 100% tak jak chcemy ale zmniejszy się przestępczość zorganizowana jak i proceder zażywania używek w miejscach publicznych.

Nie widzę innych rozwiązać, ale może Ty masz jakieś?
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Listopad 17, 2011, 22:22:26 pm
Sadzić, palić, zalegalizować !
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Listopad 17, 2011, 22:44:33 pm
Sadzić, palić, zalegalizować !
Zrozumiałbym rozmaite argumenty, opierające się na wolności itd, ale to populistyczne hasło jest najgłupszym od czasów spotu Mariana Krzaklewskiego  ;D Tylko zwykłe ćpuny na to polecą..
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Cichociemny w Listopad 17, 2011, 22:48:37 pm
A co to za problem wprowadzić zakaz używania środków o działaniu psychotropowym w miejscach publicznych? Problem będzie tylko z egzekwowaniem ale wystarczająco wysokie kary powinny ten proceder (zażywanie używek na obszarze publicznym) zmniejszyć.

Tak jestem za pełna legalizacja narkotyków a to dlatego ze człowiek jeśli chce zażywać środki odurzające i tak to zrobi, ale jeśli zalegalizujemy je i obłożymy akcyza to pieniądze idą do budżetu państwa a nie w ręce organizacji przestępczych. Ja widzę prawie same plusy w zalegalizowaniu narkotyków. Oczywiście legalizacja może spowodować wzrost zainteresowania tymi środkami, jednakże nie będzie to gwałtowny wzrost albowiem jak już pisałem jeśli ktoś chce kupić narkotyki to i tak to zrobi.


Ja bym poszedł jeszcze dalej.. zalegalizujmy kradzieże samochodów. Jak powiedziałeś człowiek posiada wolną wolę jeśli kradnie to kraść będzie dalej a tak jeszcze zapłaci podatek od zysku z kradzieży, może pierwszy ukradł by  Twój samochód co Ty na to przecież kradzieże i tak zawsze były i będą..
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Bartors w Listopad 17, 2011, 22:59:25 pm
Co do hasła palić i zalegalizować to okej, ale nie sadzić tylko obłożyć akcyza i sprzedawać :D

Cichociemny porównanie naprawdę Ci nie wyszło. To czy rozwalisz na strzępy Twój samochód, to mam to gdzieś, ale obcej własności masz nie ruszać. Tak samo ze zdrowiem. Chcesz popełnić samobójstwo, droga wolna, ale innych masz nie zabijać. Tak samo z ćpaniem, nie ma różnicy. Decydujemy o sobie i tylko sobie. Przecież nikt nie będzie Ci na siłę wpychał heroiny tak samo jak nikt Ci nie pakuje teraz papierosów do ust.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Listopad 17, 2011, 23:43:30 pm
Czy któryś z szanownych przedmówców miał styczność z osobą uzależnioną? a z rodziną takiej osoby? niech no który spróbuje mi później powiedzieć że nadal jest za łatwym dostępem do narkotyków...życie osoby nigdy nie jest pojedyńcze - cierpią rodzice, dzieci, rodzeństwo itd itp...spróbujcie ponieść czyjś krzyż (czyt. uzależnionego) przez parę lat to zrozumiecie...
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Listopad 18, 2011, 13:13:01 pm
Ludzie uzależnieni byli, są i będą. Nie zmienimy tego, bo podatność na uzależnienia jest wpisana w człowieka, podobnie jak potrzeba prokreacji. Kiedyś ludzie znali wyłącznie alkohol i pijacy istnieli, dziś znamy więcej środków psychoaktywnych, więc siłą rzeczy takich jest więcej.

Problemem nie jest usunięcie narkotyków, bo to jest niemożliwe, a zniszczenie grup przestępczych na nich żerujących. Gdyby wprowadzić sprzedaż marihuany w, dajmy na to, aptekach, po kosztach produkcji plus akcyza, to "trawka" byłaby niedochodowym źródłem zarobku dla całej masy handlarzy. Co prowadziłoby automatycznie do osłabienia ich wpływów. Pieniądze z akcyz byłyby potężnym zastrzykiem finansowym, którym można by finansować na przykład leczenie uzależnień, na co obecnie pieniędzy nie ma. Patrząc po Holandii - liczby ćpunów to nie zwiększy ani nie zmniejszy.

Scenariusz, o którym piszę jest sennym koszmarem mafii, które zdają sobie sprawę ze skuteczności takiej zmiany i dlatego od lat wydają w samych Stanach mnóstwo pieniędzy na bombardowanie takich inicjatyw.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Cichociemny w Listopad 18, 2011, 18:11:55 pm
Tak samo z ćpaniem, nie ma różnicy. Decydujemy o sobie i tylko sobie. Przecież nikt nie będzie Ci na siłę wpychał heroiny tak samo jak nikt Ci nie pakuje teraz papierosów do ust.

A co z ludźmi którzy kradną żeby mieć na działkę ? ich tez nikt do niczego nie zmusza ? a co z dzieciakami ze szkół zachęcanymi przez dilerów do ćpania ? tez ok ? nie ważne że młody i podatny na wpływy innych i jeden drugiemu chce zaimponować, po prostu mają mieć łatwy dostęp do narkotyków żeby diler nie zarobił ?
Wy to na serio piszecie ?
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Bartors w Listopad 18, 2011, 22:21:46 pm
Cichociemny ze chce kraść to kraść i tak będzie bo chce na działkę i tego nic nie zmieni. Żadnej różnicy czy legalnie lub nie Uzależniania były i będą. Tak jak Twisterro pisze zalegalizowanie narkotyków to śmiertelny cios dla przestępczości zorganizowanej. A czy młodość zwalnia z myślenia? Przepraszam bardzo ale jestem młody, nie zliczę ile razy ktoś mi proponował narkotyki ale za przeproszeniem debilem nie jestem. Debili jest na tym świecie dostatek i chyba się zgodzimy ze to nie jest to zbyt pozytywne. A jak chcesz brać to i tak będziesz brał, tylko ze podczas legalizacji te pieniądze pójdą na drogi, szkoły etc.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Cichociemny w Listopad 21, 2011, 18:17:26 pm
to że ktos kradnie to nie jest argumentem do legalizacji kradzieży, analogicznie sytuacja wygląda z narkotykami.. pomyśl jeśli ktoś teraz np sprzedaje prochy po 10 zł to co myślisz że zalegalizuje działalność i będzie sprzedawał po 20 bo dojdą podatki i ZUS a on będzie chciał się podzielić? jedyne co się zmieni to tylko to że będzie handlował bezkarnie..

"te pieniądze pójdą na drogi, szkoły.. "  bez kitu jak bym słuchał expoze premiera... o pieniądzach na drogi to słyszałem jak wprowadzano podatek drogowy wliczany w cenę benzyny widziałeś od tam tego czasu żeby powstały jakieś drogi.... i co będziesz dzieciom narkotyki sprzedawać żeby były pieniądze na szkołę dla nich ?
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Bartors w Listopad 22, 2011, 14:26:15 pm
Ktoś sprzedaje prochy po 10 zl? Widzę że w ogóle w temacie nie jesteś. Gram heroiny kosztuje chyba z 200PLN i to zanieczyszczony w duzym stopniu. Jesli zalegalizuje sie narkotyki to bedzie tez kontrola wieku spożywających i ja bym to ustalił na 18 lub 21. A teraz to dzieciaki i tak sobie kopią. I mam pytanie, jak myślisz czy będzie bardziej sie opłacało kupować od państwa czy od przemytników?
 Państwo = taka sama cena, legalnie, i CZYSTE
Przemytnik = Cena ok. jak państwo, nielegalnie i zanieczyszczone.

Czy Ty wiesz jak wygląda handel narkotykami? Jeśli sadzisz ze ceny pójdą w gore to się raczej mylisz, bo przemyt i wytwarzanie droga nielegalna kosztuje, i to więcej niż legalna. A przemyt narkotyków DO państwa będzie dalej przestępstwem. Nadal nie widzisz różnicy pomiędzy kradzieżą i zażywaniem narkotyków. Zażywanie narkotyków= picie alkoholu a kradzież = rozwalenie Twojej własności. Na tych pierwszych czynnościach tracisz tylko Ty, na drugich traci druga osoba. I najbardziej przez Was powtarzanym powiedzeniem jest "ale dzieci będą brały", tylko ze dzisiaj dzieciaki ćpają na potęgę i legalizacja tego raczej nie zwiększy, natomiast zwiększy się przychód państwa. Mówisz ze i tak nic z tego nie będzie przez polityków, ale czy nie doszedłeś do wniosku że aby to wprowadzić to trzeba zreformować cały ustrój państwowy i dokonać wywrotu bo obecne partie działają na szkodę narodowi polskiemu. Ale to temat na inny watek.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Cichociemny w Listopad 23, 2011, 21:52:36 pm
http://www.wprost.pl/ar/?O=57644 (http://www.wprost.pl/ar/?O=57644)
Wiem ze to stary artykuł ale myślę że ceny nie skoczyły az tak drastycznie, narkotyki to nie tylko heroina.

Nie mam zielonego pojęcia jak wygląda handel narkotykami natomiast wiem że jak handel taki będzie dozwolony to handlarz będzie się tłumaczył ze nie wiedział ze osoba która od niego kupowała ma poniżej 18 lat, jak kontrola sprzedaży ma wyglądać tak jak kontrola sprzedaży alkoholu i papierosów to dziękuję.. i jak wtedy policja odróżni czy narkoman naćpał się narkotykami legalnymi czy nielegalnymi (z opłaconym podatkiem bo przecież według Ciebie krótkotrwały dochód państwa jest ważniejszy niż zdrowie obywateli)?

Na jakiej podstawie sądzisz że droga legalna jest tańsza niż nielegalna ?
ZUs handlarza to jakieś 900 zł miesięcznie do tego dochodzi vat + opłaty za koncesję (na pewno by były tak jak na alkohol ) wiesz że jest czarny rynek alkoholu w Polsce jakoś nie upadł mimo tego ze wódką można legalnie handlować..

Jak to ja nie tracę jak ktoś pije czy Ty wiesz ile kosztuje leczenie alkoholików więcej niż wpływy z podatku ze sprzedaży alkoholu, podobnie jest z papierosami jak myślisz kto płaci składki na leczenie osób uzależnionych ?
A czy wziąłeś pod uwagę koszty społeczne rozbite rodziny itd.. ?
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Bartors w Listopad 24, 2011, 14:35:37 pm
Przeczytałem artykuł i znalazłem potwierdzenie na to ze narkotyki i tak są ogólnie dostępne, wiec młodzi będą je brać czy chcesz czy nie. Cena działki amfetaminy podana w artykule była zaniżona prawie 6-7 krotnie, z tego co wiem "działka" kosztuje ok 20 zł. Jak przebiega handel narkotykami jest bardzo dobrze opisane w czasopiśmie "Świat Wiedzy" z sierpnia 2011r. Artykuł na stronie 44.

Co do kosztów legalniej i nielegalnej heroiny, amfetaminy itd. to przy panujących dzisiaj warunkach cena by raczej nie skoczyła wcale, jednak handlarze oferowali by dużo czystszy towar od dealerów. Ja jednak zakładam ustrój proponowany przez Pana Korwina-Mikke, i wtedy pokuszę się o hipotezę ze ceny by spadły.

Co do przemycanej wódy i papierosów... One są legalne w innych państwach wiec za ich posiadanie nie idzie się do wiezienia, ale narkotyki są już nielegalne, wiec przyjmując ze tylko Polska zalegalizuje narkotyki to po prostu nie opłaci się opłacać całego łańcucha produkcji i przemytu (laboratoria, przemyt, łapówki, ochroniarze itd.).

Jak już powiedziałeś jak ktoś pije to leczenie kosztuje... ale nadal alkohol jest legalny. Do tego dlaczego JA mam płacić za problemy w jakie się wpakował przez swoja głupotę? Niech sam zapłaci. A co do rozbitych rodzic jak już powiedziałem to dostępność narkotyków jest w dzisiejszych czasach bardzo duża i legalizacja nie zmieni tego drastycznie, da raczej tylko większa kontrole nad przepływem pieniędzy i kto bierze. Koszty społeczne będą takie jakie są dziś, bo ludzie ćpali, ćpią i będą ćpać.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Natalika w Listopad 25, 2011, 15:57:25 pm
Natalika, mnie rodzice w wieku kilku lat uświadamiali co jest złe a co nie i stad wiem co jest "dobre" a co "złe".


Ciebie uświadomili, mnie też, ok. Jednak nie podważysz tego, że wielu młodych ludzi nie ma o tym zupełnie pojęcia. W szkołach (przynajmnij za moich czasów) nauczyciele nie poruszali takich tematów.

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą Listopad 25, 2011, 15:58:24 pm.


1- Zostawić jak jest, nic się raczej nie zmieni.


Tak mówi osoba przegrana.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Bartors w Listopad 25, 2011, 17:20:08 pm
Natalika, nie wiem za bardzo jak jest dzisiaj w szkołach polskich albowiem moją edukację w Polsce skończyłem w 3 klasie podstawówki, jednak w Norwegi mieliśmy i mamy tematy o używkach np. na biologi. A jeśli zauważyć ze poziom edukacji w szkołach norweskich jest tragiczny i odstaje od Polski to wysunę hipotezę iż większość młodzieży wie ogólnikowo do czego zażywanie narkotyków prowadzi.

Co do twojego drugiego cytaty to zauważ proszę ze podałem trzy alternatywy i jedna która popieram. I nie jest to ta alternatywa która Ty wyszczególniłaś. Jeśli masz inne opcje to proszę podziel się nimi ze mną, wszak trzeba rozważyć wszystkie opcje.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Listopad 29, 2011, 17:40:53 pm
Zgadzam się z Bartorsem. Przykład na spadku ceny narkotyku = spadku siły organizacji przestępczych możemy mieć za sprawą analizy ceny marihuany w Polsce. Nie wiem jak teraz, ale jak byłem parę lat temu w liceum, to koszt 1 grama marihuany wynosił około 20-30 złotych (rzecz jasna dla osób nie stanowiących "stałych" klientów). 1g to mniej więcej odpowiednik ilości tytoniu w jednym papierosie. W paczce papierosów jest ich 20, a cena wynosi około 10 złotych.

Prosta matematyka, 30zł *20 sztuk = 600 złotych za "paczkę" jointów. 60-krotne przebicie, bo nie wydaje mi się, by hodowla konopi indyjskich była bardziej kłopotliwa od tytoniu.
Ktoś dalej twierdzi, że kryminał na tym nie straci?

Porównanie między kradzieżą a używkami jest równie wartościowe jak sugestia, że produkcja bimbru powinna być karana na równi z kradzieżą mienia. Najlepiej 10 lat ścisłego nadzoru. No bo przecież i tu i tam popełniono przestępstwo. ;)

Dawniej przestępstwem było uprawianie herezji, czarnoksięstwa czy negowanie boskości władzy króla. Dalej nie widzisz, kolego Cichociemny, faktu usuwania wraz z rozwojem cywilizacyjnym niektórych "zbrodni" z kodeksów?

Słowa o "rozbijaniu" rodzin nieco zalatują kontrolą państwową obywateli. "Ponieważ klaps może prowadzić do katowania dzieci, zakażmy klapsów", "ponieważ używki mogą prowadzić do rozpadu rodzin zakażmy rodzi... tfu, używek". :)
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Natalika w Grudzień 12, 2011, 11:57:54 am
Natalika, nie wiem za bardzo jak jest dzisiaj w szkołach polskich albowiem moją edukację w Polsce skończyłem w 3 klasie podstawówki, jednak w Norwegi mieliśmy i mamy tematy o używkach np. na biologi. A jeśli zauważyć ze poziom edukacji w szkołach norweskich jest tragiczny i odstaje od Polski to wysunę hipotezę iż większość młodzieży wie ogólnikowo do czego zażywanie narkotyków prowadzi.


Co do edukacji, to w szkole nie mieliśmy zajęć nawet wspominających o tych świństwach. Wtedy to rodzice mi wspominali o czymś takim, a później będąc starszą osobą sama sobie doczytałam.
Tytuł: Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
Wiadomość wysłana przez: Bartors w Grudzień 12, 2011, 17:15:30 pm
Możliwe, jednak dzieli nas 8 lat, a postęp w społeczeństwie idzie baaardzo szybko, nie zdziwiłbym się gdyby dziesięciolatki wiedziały więcej o alkoholu niż ja wiem. Ja przynajmniej co nieco miałem, jednak jak już podkreśliłem mieszkam w Norwegii, i możliwe ze programy trochę się różnią, jednak nie przesadzajmy, praktycznie wszystkie dzieciaki wiedza co to heroina itd.