Forum Wierni Ojczyźnie

Między nami, Polakami! => Polityka => Wątek zaczęty przez: Tech w Grudzień 08, 2010, 18:50:16 pm

Tytuł: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Grudzień 08, 2010, 18:50:16 pm
Na pewno brakuje możliwości przy organizowaniu referendów, jak w Szwajcarii, aby rola "reprezentantów" nie była tak często jak teraz nadużywana. Po za tym są poważne symptomy zagrożenia demokracji w Polsce:

Cytuj
Co z tą demokracją? (http://wolnapolska.pl/index.php/co-z-t-demokracj.html)
W Polsce widać coraz więcej symptomów kryzysu demokratycznego ustroju. Czy silna pozycja jednostki, wolność słowa i otwarta debata stają się mirażem?

Ustrój demokratyczny na tle innych reżimów państwowych cechuje się bardzo mocną pozycją jednostki w państwie. Pozycję tę budują m.in. przyjęte rozwiązania prawne, gwarantujące jej możliwość swobodnej działalności publicznej, wyrażania swoich poglądów, brania rzeczywistego udziału w wybieraniu władz i rozliczaniu ich z błędów oraz budujące jej silną pozycję w kontaktach z państwem. Jednym z podstawowych gwarancji, jakie mają obywatele demokratycznego państwa w tym zakresie, jest prawo do rzetelnej obrony przed sądem.

Przez polskie władze została ona złamana przy okazji sprawy podsłuchiwania przez ABW rozmów dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego z jego adwokatem, Romanem Giertychem. Studentom na wydziałach prawa już na pierwszych latach tłoczy się do głów, że rozmowy oskarżonego z adwokatem są otoczone szczególną ochroną. Tymczasem tego poglądu nie podzieliła ani Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która nagrywała te rozmowy a potem przekazała je wiceszefowi ABW do prywatnych celów, ani prokuratorzy Andrzej Michałowski i Joanna Mamaj, którzy prowadząc sprawę Sumlińskiego pozwolili na takie patologie. Jak przypomina Wojciech Sumliński w rozmowie z portalem Fronda.pl, po informacji o podsłuchiwaniu rozmów jego z adwokatem oraz dziennikarzy korzystających z jego telefonu wybuchła afera. - Roman Giertych i Bogdan Rymanowski wysłali do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prokuratorów Michałowskiego i Mamaj oraz pana Jacka Mąkę z ABW – mówi Sumliński. Zaznacza, że sprawa trafiła do Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu, a otrzymał ją prok. Grzegorz Mazurkiewicz. On natomiast w podsłuchach niczego dziwnego się nie dopatrzył i odmówił wszczęcia sprawy. Pokrzywdzeni dziennikarze złożyli więc zażalenie do sądu rejonowego w Warszawie. - Sąd porównał działania prokuratury do czasów sowieckich, uznał, że to skandal, naruszenie mojego prawa do obrony. Sędzia dodał, że przestępstwo w tym przypadku nie ulega żadnej wątpliwości. Skalę tego przestępstwa miała jednak ocenić prokuratura, ponieważ ona jest od ścigania przestępstw. Sędzia nakazał jej więc wszczęcie sprawy i przesłuchanie świadków – mówi Sumliński. Co dziwne, spawa trafiła do tej samej prokuratury w Poznaniu, a następnie znów do prokuratora Mazurkiewicza. A ten po ponad półrocznej bezczynności po raz kolejny umorzył ją, nie dopatrując się niczego złego w całej sprawie. - Sąd stwierdził, że przestępstwo było, a prokurator uznał, że jest inaczej. Podważył w ten sposób orzeczenie sądu, uznał, że jest ono nieistotne – mówi Wojciech Sumliński portalowi Fronda.pl.

Sprawa podsłuchiwania Sumlińskiego, Giertycha, Gmyza i Rymanowskiego oraz reakcja na nią jest groźnym symptomem. Nie dość, że uderza w podstawowe w demokracji prawo do rzetelnej obrony, to dodatkowo pokazuje, że prokurator lekceważy orzeczenie sądu. Uznał on, że orzeczenie sędziego jest nieważne, że można je łamać, że to prokurator jest w stanie lepiej ocenić, czy coś jest przestępstwem, czy nie. Tymczasem w ustroju demokratycznym to sądy są od oceniania, a prokuratura od ścigania przestępstw. Śledczy – jak miał stwierdzić sąd – zachowali się w tej sprawie w sposób typowy dla państw autorytarnych, w których bardzo często prokuratorzy mają władzę nas sędziami.

Wiedzieć, co robi obywatel

W ostatnich latach w Polsce widać również typowe dla państw niedemokratycznych rozbudowywanie służb specjalnych. Jak pisała „Gazeta Wyborcza”, w 2009 roku polskie służby wystosowały do operatorów telefonii komórkowych ponad milion wniosków o dostęp do bilingów i stenogramów rozmów telefonicznych. Polacy są najbardziej kontrolowanym społeczeństwem przez służby swojego kraju w całej Europie. Wynika to m.in. z obowiązującego w kraju prawa, które nie nakłada na służby żadnych ograniczeń związanych z dostępem do danych operatorów telefonii komórkowych, którzy mają obowiązek monitorować i przechowywać treść każdej rozmowy i smsa. Mechanizmy korzystania z tych danych przez służby w Polsce są wyjęte spod jakiejkolwiek kontroli. A możliwości podsłuchiwania za rządów Platformy Obywatelskiej jeszcze się zwiększają, m.in. dzięki zmianom w Żandarmerii Wojskowej. MON kierowane przez Bogdana Klicha chce zwiększyć liczbę przypadków, w których „ŻW” będzie mogła zakładać podsłuchy. Obecnie może to robić w przypadku zabójstw żołnierzy, zamachu na wojsko, nielegalnego handlu bronią czy porwania samolotu. Resort Klicha chce powiększyć to spektrum, dodając korupcję, celową niegospodarność, działania hakerów, znęcanie się nad żołnierzami, zmuszanie do prostytucji, podrabianie pieniędzy czy handel organami ludzkimi, o ile w jakikolwiek sposób dotyczą wojska. Na podsłuchy potrzebna byłaby zgoda sądu wojskowego. Co więcej, Żandarmeria miałaby również otrzymać dostęp do tajemnicy bankowej i PiT-u żołnierzy. - Jestem zbulwersowany. To skandal. MON po cichu chce stworzyć nową służbę specjalną. Tego projektu z nikim nie konsultowano, stwierdzając, że ma "ograniczony zasięg oddziaływania". A co to, wojskowi nie mają praw człowieka? – mówił gazecie „Metro” Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. W Polsce istnieje osiem służb, które mogą inwigilować obywateli, ale – jak informują media – z wnioskami o takie pozwolenie wciąż występują nowe instytucje, m.in. Straż Ochrony Kolei.

Rozbudowywanie służb podsłuchujących obywateli może zagrażać demokracji. Szczególnie, gdy brakuje ich efektywnej kontroli. A tak może być właśnie z Żandarmerią Wojskową, która podlega wojskowym sądom. Ich kontrolowanie przez opinię publiczną jest mocno ograniczone. Zupełnie fikcyjna jest natomiast kontrola innej, bardzo potężnej służby - wywiadu skarbowego. Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich, alarmowała w październiku, że prawo nie nakłada skutecznych mechanizmów kontrolowania pracy funkcjonariuszy tej służby. Podlega ona bowiem pod komisję finansów publicznych, której członkowie nie posiadają dostępu do materiałów niejawnych. Nie mogą więc w sposób skuteczny kontrolować działalności instytucji zajmującej się m.in. podsłuchiwaniem, podglądaniem zeznań podatkowych, czy kont bankowych i inwestycyjnych. - Brak parlamentarnej kontroli jest ogromnym błędem, który może rodzić poważne nadużycia w służbie i stanowić lukę w naszej demokracji – napisała Irena Lipowicz do przewodniczącego sejmowej komisji spraw wewnętrznych i administracji, Marka Biernackiego. Poseł PO zapowiadał zmiany w prawie, umożliwiające kontrolowanie wywiadu skarbowego. Jednak obecnie nie istnieje efektywny system kontrolowania pracy jednej ze służb specjalnych.

Co więcej, jak pisał „Dziennik. Gazeta Prawna”, projekt ustawy nowelizującej przepisy dotyczące służb specjalnych, zakłada zwiększenie kompetencji służb, w tym wywiadu skarbowego. Zapisy miały dotyczyć zwiększenia kontroli sądów nad służbami oraz wprowadzać obowiązek informowania opinii publicznej o liczbie podsłuchów. Jednak dają im również m.in. nową możliwość – wykorzystywanie informacji z podsłuchów telefonicznych w innych „postępowaniach kontrolnych”. - W przypadku uzyskania dowodów pozwalających na wszczęcie postępowania karnego lub mających znaczenie dla toczącego się postępowania karnego, organ, który wnioskował o wszczęcie kontroli operacyjnej, przekazuje właściwemu prokuratorowi wszystkie materiały zgromadzone podczas stosowania kontroli operacyjnej, w razie potrzeby z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego - głosi Artykuł 14 pkt. 15 ustawy. - Czyli działać to będzie tak: gdy skarbówka będzie podsłuchiwała biznesmena podejrzanego o zawyżanie kosztów swojej działalności i przy okazji towarzyskiej rozmowy telefonicznej powie on coś o swoim konkurencie, który ukrywa majątek na Cyprze, służby będą mogły wykorzystać tę informację. I nie będą nawet musiały prosić o pozwolenie sądu na założenie podsłuchu - pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Projekt ustawy zawiera również inne budzące kontrowersje zapisy. Artykuł 14 daje możliwość zakładania podsłuchów bez zgody sądu, jeśli oczekiwanie na taką zgodę może spowodować utratę ważnych dowodów. Służby muszą jednak natychmiast zgłosić do sądu taki fakt i uzyskać zgodę na podsłuch. Obecnie taka procedura jest również zgodna z prawem. Jednak nowelizacja otwiera drogę do przechowywania materiałów z niezatwierdzonych przez sąd podsłuchów. Artykuł 14 pkt 1 ust. 4.  głosi: „Sąd okręgowy może zezwolić, na pisemny wniosek organu, który zarządził kontrolę operacyjną, złożony po uzyskaniu pisemnej zgody właściwego prokuratora, na odstąpienie od zniszczenia materiałów, o których mowa w ust. 3, jeżeli stanowią one lub mogą stanowić dowód wskazujący na zamiar popełnienia przestępstwa dla wykrycia, którego na podstawie przepisów ustawowych może być prowadzona kontrola operacyjna lub czynności operacyjnorozpoznawcze”. - Zmiany do ustawy o kontroli skarbowej zaproponowane przez rząd budzą wątpliwości – mówił „DGP” prof. Jan Widacki z koła poselskiego SD. Jego zdaniem cała sprawa wygląda tak, jakby ze służb fiskusa próbowano zbudować coś na wzór amerykańskiej Secret Service.

„Zbyt elastycznie”

Zastrzeżenia dotyczące projektu ws. służb specjalnych ma również Krajowa Rada Sądownictwa. Jak wynika z opinii jej szefa Stanisława Dąbrowskiego, ustawa nakłada elastyczność w stosowaniu czynności  operacyjno-rozpoznawczych. - Artykuł (10 ustawy - red.) reguluje, w jakich okolicznościach mogą być prowadzone czynności operacyjno-rozpoznawcze. Krajowa Rada Sądownictwa wyraża zaniepokojenie faktem, że zawarty w tym przepisie katalog okoliczności, w jakich mogą być prowadzone czynności operacyjno-rozpoznawcze, nie ma charakteru zamkniętego. (...) Powyższy przepis uprawniałby służby państwowe do podejmowania czynności operacyjno-rozpoznawczych bez żadnych ograniczeń. Taki rodzaj autonomii w kwestii dotyczącej różnych sposobów wkraczania władzy w prywatność jednostki, w zakresie jej konstytucyjnie unormowanych praw związanych ze sferą prywatności jest zdaniem Krajowej Rady Sądownictwa sprzeczny z art. 31 ust. 3 Konstytucji - napisał sędzia Dąbrowski. Wspomniany artykuł konstytucji głosi: „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw”.

W dalszych swoich uwagach szef KRS pisze, że sposób konstrukcji ustawy pozwala na stosowanie czynności operacyjno-rozpoznawczych właściwie przy okazji każdego przestępstwa. - Wprowadzając nowe formy związane z czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi, są to: pozorowana działalność przestępcza oraz tajna lustracja pomieszczeń i środków transportu, które nie zostały zdefiniowane w projektowanej ustawie. Krajowa Rada Sądownictwa, mając na uwadze dalsze przepisy projektu, domniemywa, że są to postaci czynności operacyjno-rozpoznawczych oparte na konstrukcji znaczeniowej istniejącej już czynności operacyjno-rozpoznawczej - tzw. zakupu kontrolowanego, z tą różnicą, że została ona rozszerzona o możliwość prowadzenia działań wyczerpujących znamiona czynu zabronionego pod groźną kary z wyłączeniem odpowiedzialności karnej. Mając na uwadze fakt, że omawiana konstrukcja operuje pojęciem skrajnie nieostrym i obejmującym swym znaczeniem każde zachowanie naruszające przepisy kodeksu karnego lub przepisy karne innych ustaw, Krajowa Rada Sądownictwa nie widzi potrzeby (zwłaszcza w świetle proponowanego szerokiego katalogu metod i form prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych) tak znacznego rozszerzenia uprawnień służb państwowych. Zgodność proponowanych rozwiązań ustawowych z unormowaniem art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej budzi wątpliwości z uwagi na nieproporcjonalność środków jakie mają zostać powierzone służbom - czytamy w opinii dołączonej do projektu ustawy.

Zmiany w prawie dotyczącym służb specjalnych oraz praktyka stosowania podsłuchów pokazują, że w ostatnich latach w Polsce dochodzi do rozbudowania służb specjalnych oraz aparatu inwigilacji obywateli.

Fikcyjna kontrola

Polski rząd wraz z rozbudową aparatu inwigilacji ogranicza możliwość kontrolowania i rozliczania władz przez opinię publiczną. Służyć mają temu m.in. zmiany w nowelizacji ustawy o ochronie informacji niejawnych oraz o zmianie niektórych ustaw. Artykuł 6 ust. 1 ustawy o ochronie informacji niejawnych mówi, że „klauzulę tajności nadaje osoba, która jest uprawniona do podpisania dokumentu lub oznaczenia innego niż dokument materiału”. Jak mówił portalowi Fronda.pl profesor Antoni Kamiński, wprowadzone w październiku przepisy (zaczną obowiązywać w styczniu) „rozszerzają uprawnienia urzędników do decydowania o klauzuli tajności informacji”. - To urzędnik będzie decydował o tym, kiedy informacja ma się stać jawna – mówił profesor Kamiński. Uchwalone przepisy z jednej strony mogą doprowadzić do wzrostu zagrożenia korupcyjnego w Polsce, a z drugiej osłabiają możliwości kontroli tego, co dzieje się w urzędach. Bowiem będą mogły one utajniać dokumenty, a zgodnie z ustawą przegląd tego, co zostało utajone, ma się odbywać zaledwie raz na pięć lat. Przez te pięć lat wszelkie zmiany w klauzuli tajności materiału muszą być uzgadniane z osobą, która tę klauzulę nadała. Skutki przyjęcia takich rozwiązań w sposób oczywisty mogą uniemożliwić mediom kontrolowanie władzy i urzędów.

Zmiany wprowadzone za rządów PO w prokuratorze uniemożliwiają kontrolowanie również ich pracy. Reforma organów ścigania oddaje bowiem kontrolę śledczych tylko i wyłącznie premierowi. To szef rządu jako jedyna osoba w państwie otrzymuje sprawozdanie roczne z pracy Prokuratury Generalnej. To również premier decyduje, czy przyjąć sprawozdanie czy też wyjść z inicjatywą odwołania szefa prokuratorów. Ten mechanizm rozliczania i nadzorowania śledczych skutecznie uniemożliwia opinii publicznej kontrolowanie ich pracy oraz wyciąganie konsekwencji za ich błędy. Bowiem Prokurator Generalny jest nieodpowiedzialny politycznie przed wyborcami. Jego zależność od rząd jest dodatkowo wzmocniona kwestią budżetową. Bowiem to od premiera i ministrów zależy wysokość budżetu oraz zgoda na korzystanie z rezerw budżetowych w przypadku przekroczenia limitu wydatków. - Dostrzegamy konieczność zapewnienia Prokuraturze autonomii budżetowej, bez której nie jest możliwe skuteczne prowadzenie postępowań przygotowawczych. Jej brak doprowadził do największego w historii Prokuratury kryzysu budżetowego, który stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i obywateli – pisali związkowcy z prokuratury, dodając, że „politycy wciąż trzymają prokuraturę na smyczy”. Wprowadzona za rządów Platformy Obywatelskiej reforma prokuratury z jednej strony uzależnia polityczni i finansowo śledczych od rządu, a z drugiej wytrąca mediom możliwość kontrolowania tego, co w prokuratorze się dzieje.

Nie wiadomo oczywiście, czy media byłyby w ogóle zainteresowane taką kontrolą. Bowiem rynek medialny – również za sprawą działań obecnych władz – jest w Polsce coraz bardziej zdominowany przez media sprzyjające władzy, a debata publiczna i wolność słowa ograniczana. To powoduje, że środki masowego przekazu nie zajmują się kontrolowaniem działań obecnych władz. Największe media prywatne są – jak mówił Andrzej Wajda – „zaprzyjaźnione z Platformą Obywatelską”. Do działań rządu podchodzą z małym zainteresowaniem, skupiając się raczej na przyglądaniu się opozycji. Dodatkowo Platforma Obywatelska po przejęciu mediów publicznych zaczęła czyścić je z konserwatywnych dziennikarzy. To spowodowało, że dotychczas pluralistyczna TVP (było tam miejsce dla Wildsteina, Pospieszalskiego, Gargas, Żakowskiego, Lisa, Ordyńskiego itd.) dołączyła do mediów sprzyjających obecnej władzy. Zdominowanie mediów publicznych oraz przychylność komercyjnych nie wystarczyło jednak Platformie Obywatelskiej. Jak pisały gazety strona rządowa chce również przejąć „Rzeczpospolitą”. Może to być zemsta za krytykę i próba uciszenia niewygodnego dla władzy medium. W tym duchu pisał o sprawie m.in. dziennik „The Economist”. Ujawnił on, że rząd w rozmowie z funduszem Mecom (drugim udziałowcem spółki wydającej „Rz”) mówi wprost o chęci zmiany redaktora naczelnego. - Spór może już wskazywać na to, że rządowi nie podoba się prawicowa linia „Rzeczpospolitej”. Stąd już prosta droga do podejrzeń, że rząd chce po prostu spacyfikować antyrządowe medium. A to już byłby skandal. Bo może nam się publicystyka „Rzeczpospolitej” nie podobać. I ostro konkurujemy z „Rzepą” na rynku. Ale oczywiste jest, że to czytelnicy mają decydować, czy to pismo ma zachować swój dotychczasowy charakter. A nie rząd – pisała publicystka „Gazety Wyborczej Dominika Wielowieyska. A w rozmowie z portalem Fronda.pl zaznaczała, że gdyby „rządowy współudziałowiec Presspubliki chciał rozwiązania spółki z przyczyn politycznych, to byłoby to skandaliczne”.

Próba przejęcia „Rzeczpospolitej” wpisuje się w inne działania władz, zmierzające do ograniczenia swobody debaty publicznej. Pierwszą inicjatywą nowej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w której dominują czynni lub byli działacze partyjni z PO, SLD i PSL, było uderzenie w Radio Maryja. KRRiT zarządziła kontrolę w rozgłośni ojca Tadeusza Rydzyka, stwierdzając, że nadaje ona ukryte reklamy. Jan Dworak wzywał, by rozgłośnia przestała łamać prawo i zarządził kontrolę. Przed sejmową Komisją Kultury i Środków Masowego Przekazu przyznał jednak, że czyny radiostacji były mało szkodliwe społecznie. Senator PiS Stanisław Kogut mówił „Naszemu Dziennikowi”, że odbiera tę decyzję jako „działanie nieprzypadkowe”. Przypomniał słowa Stefana Pastuszki, związanego z PSL, obecnego członka Krajowej Rady, na plenarnym posiedzeniu Senatu podczas przesłuchania przed wyborem składu KRRiT. - Pastuszka mówił wówczas, że Radio Maryja jest pierwszą rozgłośnią, której działalności trzeba się przyjrzeć – informuje Kogut. Według niego, cała sprawa jest jednoznacznym atakiem politycznym, a takie działanie przypomina ograniczanie wolności słowa przez cenzurę w PRL. Kogut podkreśla jednocześnie, że jest to element przyjętej metody walki z Radiem, które staje się jedną z nielicznych przestrzeni, gdzie można się swobodnie wypowiedzieć.

Na zagrożenie płynące z ograniczania działalności mediów wskazywano również po ogłoszeniu przez przedstawicieli KRRiT, Rady Etyki Mediów i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich pomysłu powołania instytucji, która ma kontrolować media. Upadł on podczas spotkania z prezydentem Bronisławem Komorowskim. W jego założeniu instytucja taka miałaby doprowadzić do obniżenia poziomu agresji w polityce. - Jeśli takie centrum powstanie, ktoś będzie brał pieniądze za oglądanie telewizji, czytanie gazet i słuchanie radia. Jeśli usłyszy coś nieprzyjemnego, to... nie wiadomo, co, bo prasa jest i pozostanie wolna. Chyba, że zebranym chodzi o to, żeby tak nie było. Tę drogę jednak należy odradzić i uczestnikom spotkania, i prezydentowi, który pewnie już wie, że to nie pytania dziennikarzy sprawiają kłopoty, ale odpowiedzi polityków – pisał dziennikarz RMF FM Tomasz Skory.

Zdominowanie rynku medialnego przez dziennikarzy sprzyjających władzy, widoczna chęć rządzących do przejęcia jak największej liczby środków masowego przekazu oraz wzmocnienia ich monitorowania wytrąca opinii publicznej jakąkolwiek możliwość kontrolowania rządu. - W zdecydowanej większości media dziś w Polsce niczego nie kontrolują – a już na pewno nie władzę. Media są uzależnione od władzy. Jedne wprost – jak media publiczne, drugie pośrednio – bo komercyjnym stacjom rząd może koncesję dać lub zabrać – mówił portalowi Fronda.pl Piotr Gociek z „Rzeczpospolitej”. A bez mediów kontrolujących rząd nie ma prawdziwej demokracji. Bowiem opinia publiczna bez środków masowego przekazu nie jest w stanie, ani dowiedzieć się niczego o stanie państwa, ani wywrzeć nacisku na władze. Zgodnie ze sposobem patrzenia Roberta Dahla na ustrój demokratyczny, demokracja wymaga istnienia silnie spluralizowanego rynku medialnego, który zapewnia obywatelowi dywersyfikację źródeł informacji, i który jest chroniony prawem. A w Polsce przekaz medialny zbliża się coraz bardziej do monolitu, który nie zapewnia różnorodnych źródeł informacji i, w którym nie ma miejsca na wolną wymianę myśli.

Debata ograniczana

Jak głosi ostatni raport Freedom House ze swobodą wypowiedzi i wymiany myśli w Polsce jest już źle. Dokument opisuje m.in. przypadek nagonki na polskiego historyka Pawła Zyzaka. - W kwietniu 2009 r. doszło w Polsce do próby politycznego zamachu na niezależność uniwersytetów i wolność badań naukowych. Rozpoczęła się ona od publikacji biografii politycznej Lecha Wałęsy (przywódcy "Solidarności" i drugiego polskiego prezydenta), opartej na pracy magisterskiej Pawła Zyzaka, studenta historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. W pracy opisano zatrważające fakty dotyczące współpracy Wałęsy z komunistycznym wywiadem w latach 70., a także wymieniono nadużycia władzy podczas jego prezydencji, związane głównie z tuszowaniem wcześniejszych występków. Książka została od razu zaatakowana przez polityczne środowisko dziennika „Gazeta Wyborcza” i partii PO, a Minister nauki Barbara Kudrycka (PO) wezwała do natychmiastowego wszczęcia dochodzenia na wydziale historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, grożąc odebraniem mu akredytacji. Jej działanie zostało powszechnie odebrane jako próba ukarania najstarszego polskiego uniwersytetu za pozwolenie jednemu ze studentów na ujawnienie niewygodnych faktów z życia sojusznika obecnego rządu. Premier z początku poparł tę inicjatywę, ale protesty naukowców, dziennikarzy i polityków opozycji skłoniły go do zmiany decyzji i potępienia minister za nadgorliwość. Jednakże trzy tygodnie później rząd próbował obciąć prawie 63,4 mln dol. środków publicznych przeznaczonych na budowę nowego miasteczka akademickiego Uniwersytetu Jagiellońskiego - pisze organizacja zajmująca się monitoringiem stanu wolności i demokracji na świecie.

Podobną reakcję na prace historyków mieliśmy również po publikacji książki Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka o Lechu Wałęsie. Pozycja została ostro skrytykowana przez polityków Platformy Obywatelskiej oraz samego Lecha Wałęsę. Zareagowano tak na fakt, że książka wydana przez IPN zawierała opis dokumentów świadczących o współpracy byłego prezydenta ze Służbą Bezpieczeństwa oraz dowody na niszczenie materiałów na ten temat przez Wałęsę. - Chcę zaapelować do pracowników IPN i historyków, aby nie nadużywali środków publicznych, bo nie będą mogli ich w przyszłości używać. IPN nie jest po to, żeby chwalić Lecha Wałęsę, nie jest po to, żeby oczerniać Lecha Wałęsę. Jest po to, żeby neutralnie z najlepszą wolą badać źródła historyczne - mówił premier odnosząc się do publikacji. Również ostatnia książka wydana przez IPN - "Od niepodległości do niepodległości" – wywołała sprzeciw Lecha Wałęsy. - Będą tę książkę niszczyć, bo to jest kłamstwo, perfidne kłamstwo. No skandal, podwójny skandal – mówił Lech Wałęsa. Co tak zezłościło byłego prezydenta? Informacja, że w latach 70. na krótko został "zarejestrowany jako tajny współpracownik SB ps. Bolek". Historia ostatnich publikacji IPN dotyczących Wałęsy pokazuje jasno, że polskie władze chcą wymusić na historykach pisanie o byłym prezydencie w sposób, który im i jemu odpowiada. To jednak ma niewiele wspólnego z wolnością badań historycznych.

W raporcie Freedom House opisano również inne sytuacje świadczące o ograniczeniu debaty publicznej w Polsce. Dokument przytacza m.in. przykłady procesów sądowych uderzających w wolność słowa, np. sprawę wytoczoną przez Adama Michnika prof. Andrzejowi Zybertowiczowi. - Innym ważnym problemem polskich mediów była skłonność sądownictwa do wydania wyroków oceniających argumenty używane w dyskursie publicznym. W jednym z najbardziej kontrowersyjnych sporów brał udział doradca prezydenta i profesor uniwersytecki, Andrzej Zybertowicz oraz szef „Gazety Wyborczej” Adam Michnik. Zybertowicz został pozwany przez Michnika w 2007 r. za słowa, że jednym z argumentów używanych przez Michnika w debacie z przeciwnikami jest fakt, że był on więźniem politycznym. (...) Sąd w wydanym orzeczeniu zmusił oskarżonego do opublikowania przeprosin i zapłacenia odszkodowania za straty moralne. W odpowiedzi na wyrok sądu ponad 5000 osób podpisało list otwarty w obronie wolności słowa – piszą autorzy dokumentu.

Jako problem ograniczający debatę w Polsce wymienia się w raporcie również artykuł kodeksu karnego, który umożliwia ściganie i karanie dziennikarzy. W tym kontekście wymieniony został również proces, jaki Joannie Najfeld wytoczyła lewacka aktywistka Wanda Nowicka oraz wyrok na „Gościa Niedzielnego” w sporze z Alicją Tysiąc. - Seria wysoce kontrowersyjnych orzeczeń sądowych naruszających wolność wypowiedzi jak również ciągłe nękanie dziennikarzy śledczych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (w tym kontekście przytoczona jest m.in. historia Wojciecha Sumlińskiego – red.) przyczyniły się do spadku wskaźnika w kategorii „niezależne media w Polsce” z 2.00 do 2.25 – pisze Freedom House w dokumencie.

Opisywane przez Freedom House zawężenie wolności słowa wraz z obserwowanym na rynku mediów wzrostem dominacji ludzi przyjaznych tylko jednej stronie światopoglądowej doprowadziło do powstania silnego i zjednoczonego frontu medialno-politycznego, który walczy z ludźmi myślącymi inaczej niż partia rządząca. To skutkuje silnym atakiem na opozycję w Polsce. Skutki nagonki na partię Jarosława Kaczyńskiego wymknęły się zresztą spod kontroli. W Łodzi doszło do mordu politycznego na działaczu PiS. Ryszard C., który strzelał w łódzkim biurze partii, nie ukrywał, że motywacją do zabójstwa była nienawiść polityczna do partii Kaczyńskiego i samego byłego premiera. - W państwach demokratycznych szaleńcy w pierwszej kolejności wyładowują swoją nienawiść na dzierżących stery, nie zaś na opozycji, która rozlicza rządzących z ich działań – pisał o zbrodni Stefan Sękowski. Choć mord w Łodzi był na razie wydarzeniem jednostkowym (i oby tak zostało), to zbliża nas on do standardów państw autorytarnych. To w nich giną bowiem działacze opozycji oraz dziennikarze krytyczni wobec władzy (o czym można się przekonać czytając o Michaile Bekietowie, Olegu Kaszynie i Konstantinie Fietisowie, których skatowano w Rosji za to, że ośmielili się pisać krytycznie o władzy). Sposób kreowania wizerunku opozycji, jako głównego wroga i szkodnika Polski, odpowiedzialnego za wszystko, co w Polsce negatywne, oraz rozliczanie jej za obecny stan państwa dopełnia obrazu pokazującego symptomy kryzysu polskiej demokracji. W wyniku zmian w prawie oraz warunków panujących w kraju typowe dla tego ustroju poszanowanie wolności i prywatności obywatela, silna kontrola oraz rozliczanie władzy przez społeczeństwo stają się coraz bardziej mirażem. Wciąż oczywiście daleko nam do Białorusi czy Rosji, ale osłabienie standardów demokratycznych jest bardzo widoczne. I dzieje się to wszystko za przyzwoleniem wyborców.

Stanisław Żaryn

Temat o ogólnie demokracji już istnieje, więc proszę nie powtarzać wpisów:
http://wierni-ojczyznie.pl/index.php?topic=2781.msg30249#msg30249 (http://wierni-ojczyznie.pl/index.php?topic=2781.msg30249#msg30249)
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Grudzień 30, 2010, 13:24:15 pm
@Twisterro, a co sądzisz o poniższym tym felietonie Michalkiewicza?

Cytuj
Myśląc Ojczyzna
Blaga rządowa i opozycyjna

Szanowni Państwo!

 
Koniec roku skłania do podsumowań, więc nic dziwnego, że z tak zwanych kół politycznych dobiegają odgłosy albo zachwytów, albo krytyki. Odgłosy zachwytów dobiegają albo z Platformy Obywatelskiej, albo z PSL-u, albo wreszcie - ze środowisk które są obowiązane do chwalenie rządu lub czynią to z głupoty. Odgłosy krytyki dobiegają z kręgów opozycyjnych, a Wielki Niemowa, to znaczy - reszta społeczeństwa, jak zwykle milczy, krzątając się wokół własnych problemów.

Czym zachwyca się koalicja rządowa i jej klakierzy? Na pierwszy rzut oka trudno to zrozumieć, bo cóż właściwie ma znaczyć stwierdzenie, że państwo polskie w dobrym stanie przetrwało katastrofę smoleńską? Panegirystom zdaje się chodzi o to, że chociaż zginął prezydent, ministrowie, parlamentarzyści i generałowie, to państwo się nie rozleciało. Po raz pierwszy zwrócił na to uwagę marszałek Komorowski podczas uroczystości 3 maja. Państwo rzeczywiście się nie rozleciało; to akurat prawda - ale ten fakt wcale nie jest dowodem jego siły. Jeśli czegoś w ogóle dowodzi, to tego, że nie ma ludzi niezastąpionych zwłaszcza w sytuacji, gdy tak naprawdę nie mają już oni żadnej władzy. O rzeczywistej sytuacji państwa polskiego, jako bytu politycznego znacznie lepiej świadczą próby ratowania twarzy przez premiera Tuska w związku z raportem końcowym nadesłanym przez Rosjan badających, a właściwie tworzących korzystną dla siebie wersję katastrofy smoleńskiej. Premier Tusk się oburzył, Rosjanie wyrazili zdziwienie tym oburzeniem - bo rzeczywiście - czegóż innego mógł spodziewać się osobnik, który ze strachu, że Rosjanie się pogniewają, nie ośmielił się skorzystać z istniejącego porozumienia z 1993 roku? Skoro oddał Rosjanom wyłączność na prowadzenie śledztwa, to nie powinien się dziwić, że prowadzą je oni po swojemu. Jeśli się dziwi, to znaczy, że nie potrafi przewidzieć skutków własnych działań.

Państwo, którego premier nie potrafi przewidzieć skutków własnych działań, dobrze funkcjonować nie może, zgodnie zresztą z zasadą: jaki pan - taki kram. Przekonaliśmy się o tym w minionym roku wielokrotnie; i na przykładzie powodzi, której kilkakrotny nawrót obnażył blagierstwo rządu - i na przykładzie stanu finansów publicznych, które w tempie co najmniej 4 tysięcy złotych na sekundę zmierzają ku swemu przeznaczeniu. Wreszcie przekonaliśmy się o tym ostatnio, obserwując chaos w komunikacji kolejowej, kiedy okazało się, że wszyscy dygnitarze zwyczajnie zapomnieli, że w zimie jest zimno.

W tej sytuacji opinia publiczna nie jest zaskoczona zapowiedzią podwyżek cen na wszystkie towary, zwłaszcza - na artykuły dla dzieci. Niczego innego po takim rządzie spodziewać się przecież nie można, zwłaszcza, że tak naprawdę jest on tylko gromadą figurantów, zorganizowaną i wystawioną do piastowania zewnętrznych znamion władzy przez Siły Wyższe, których najtwardszym jądrem są tajne służby z komunistycznym rodowodem. Te Siły Wyższe okupują państwo i - jak to okupant - rozkradają je na potęgę, szukając zagranicznego protektora, który zapewniłby im bezpieczeństwo.

Taka postawa prawdziwych rządców naszego państwa a ściślej - tej skorupy, która z niego pozostała, wychodzi naprzeciw oczekiwaniom strategicznych partnerów, to znaczy - Niemiec i Rosji. Mają oni względem nas nie tylko własne plany, ale dzięki rozbudowanej agenturze potrafią bez trudu je przeprowadzić. Mogliśmy przekonać się o tym podczas wizyty rosyjskiego prezydenta Dymitra Miedwiediewa. Z tej okazji prezydent Komorowski dobrał sobie za konsyliarza generała Jaruzelskiego, który dla Związku radzieckiego zawsze był gotów na wszystko - podczas gdy premier Tusk zasięgał wskazówek i rad u Naszej Złotej Pani Anieli. Gołym okiem każdy mógł zobaczyć, jak strategiczni partnerzy podzielili się wpływami w Polsce według klasycznej już dzisiaj formuły: wasz prezydent - nasz premier.

Więc chociaż z kręgów rządowych dobiegają odgłosy zachwytów, to nie maja one żadnych podstaw w rzeczywistości. Rząd premiera Donalda Tuska nie tylko jest gromadą figurantów, utworzoną i zorganizowaną przez okupujące Polskę Siły Wyższe, ale w dodatku koncentruje się przede wszystkim na robieniu dobrego wrażenia, czyli, mówiąc krótko - na bladze. Te zachwyty są częścią tego blagierstwa, podtrzymywanego przez media tak zwanego "głównego nurtu", to znaczy - kontrolowane przez Siły Wyższe.

Tej rządowej, pełnej samozachwytów bladze, opozycja przeciwstawia własną blagę krytyczną, ale tak naprawdę jej postępowanie charakteryzuje z jednej strony bezradność wobec rzeczywistych problemów kraju, a z drugiej - pewna wspólnota interesów z koalicją rządową. I jedni i drudzy są żywotnie zainteresowani, żeby broń Boże, na scenie nie pojawiła się żadna alternatywa polityczna. W rezultacie i jedni i drudzy zajmują się w gruncie rzeczy sobą, podczas gdy kraj dryfuje w stronę, w którą nikt nie patrzy. W tej sytuacji czegóż można sobie życzyć na Nowy Rok? Żeby przynajmniej gorzej nie było - chociaż i tego należy się spodziewać.
Mówił Stanisław Michalkiewicz (http://www.radiomaryja.pl/dzwieki/2010/12/2010.12.29.f.mp3) (wersja mp3 w linku)

Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Grudzień 30, 2010, 15:19:39 pm
W całokształcie się zgadzam, choć nie trafia do mnie stwierdzenie o figurantach. Fatalni politycy, którzy nie zrobią niczego, co by im mogło choć potencjalnie zaszkodzić - tak. Ale, że niby świadomie dający się wykorzystywać figuranci? Z tym się nie zgadzam.

Niestety, nie ma nikogo, kto mógłby rozwiązać jakikolwiek poważny problem tego kraju w opozycji. Władze czują się bezpieczne, bo nie ma komu ich zastąpić.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Grudzień 30, 2010, 22:03:18 pm
[hide]Ja proponuję zlikwidować demokrację,to zlikwiduje się i korupcja i przede wszystkim otaczająca nas coraz większa głupota. Mam nadzieję że dożyjemy lepszych czasów i bardziej normalniejszych. :) [/hide]

[mod]Prosiłem w 1 poście pisać na temat, a nie ogólnie. - Tech[/mod]
 
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Marzec 01, 2011, 19:46:41 pm
Wygląda, że wymiar sprawiedliwości nie działa w Polsce i nie można rozliczyć polityków z oszukiwania wyborców. Chyba tylko kryterium uliczne odsunie oszustów od władzy albo polscy wyborcy zorganizują się po za przekupionym mainstreamem.

Cytuj
Sąd: PO nie zapłaci za niespełnioną obietnicę (http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sad-po-nie-zaplaci-za-niespelniona-obietnice,1,4198458,wiadomosc.html)
Sąd Rejonowy w Warszawie oddalił pozew Dominika Jafry, który domagał się od PO symbolicznej złotówki za doznane straty moralne w związku z tym, że partia ta nie wprowadziła - jak obiecywała - jednomandatowych okręgów wyborczych do Sejmu.


Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Marzec 01, 2011, 20:57:13 pm
kryterium uliczne? a co to? PO wygrywa tam gdzie chce i z kim chce, wazne zeby wygrac (przyklad koalicji z RAS), a co dalej to sie zobaczy...
sad PO niepodskoczy bo bezrobocie duze i straszy kazdego kto podskoczy...
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Marzec 01, 2011, 21:20:59 pm
sad PO niepodskoczy bo bezrobocie duze i straszy kazdego kto podskoczy...

A co to za instrument - straszenie sądów? Demokracja, czy demokracja fasadowa?
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Marzec 01, 2011, 22:01:47 pm
dobrze wiemy jaka jest demokracja w Polsce...fakty mowia same za siebie niestety :(
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Marzec 01, 2011, 22:51:56 pm
Wygląda, że wymiar sprawiedliwości nie działa w Polsce i nie można rozliczyć polityków z oszukiwania wyborców. Chyba tylko kryterium uliczne odsunie oszustów od władzy albo polscy wyborcy zorganizują się po za przekupionym mainstreamem.


Mam bardzo złe zdanie o Platformie; to ostatnia partia, na którą bym zagłosował. Jednak sąd nie miał podstawy prawnej na wydanie takiego wyroku, jaki byśmy sobie życzyli ;).
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Marzec 01, 2011, 23:22:52 pm

Mam bardzo złe zdanie o Platformie; to ostatnia partia, na którą bym zagłosował. Jednak sąd nie miał podstawy prawnej na wydanie takiego wyroku, jaki byśmy sobie życzyli ;) .

Ale przyznasz że co do "kryzysu" czy szczepionek to postąpili dobrze i nie wywalili pieniędzy w błoto.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Marzec 02, 2011, 10:46:14 am
Na zdrowy rozum, sądzić się z partiami za obietnice? Pomysł wspaniały, tylko nie ma takiego prawa, które by to dopuszczało. :)
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Marzec 02, 2011, 11:44:36 am
Na zdrowy rozum, sądzić się z partiami za obietnice? Pomysł wspaniały, tylko nie ma takiego prawa, które by to dopuszczało. :)

Już wiadomo, co powinno się poprawić w polskiej demokracji - odpowiedzialność prawna za słowo. Na szczęście wiarygodność traci się raz - do wyciągnięcia wniosków dla wyborców.

Co myślicie o obecnej propozycji 2 dniowym czasie głosowania?

Moim zdaniem to dobry pomysł, daje możliwość szerszego udziału w głosowaniu. Nie załatwia to problemu równego dostępu do informacji o kandydatach i ich programach dla wyborców oraz próby ich oszukiwania, no tego obecna polska klasa polityczna nie chce zmieniać.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Marzec 02, 2011, 20:46:05 pm

Co myślicie o obecnej propozycji 2 dniowym czasie głosowania?

Moim zdaniem to dobry pomysł, daje możliwość szerszego udziału w głosowaniu. Nie załatwia to problemu równego dostępu do informacji o kandydatach i ich programach dla wyborców oraz próby ich oszukiwania, no tego obecna polska klasa polityczna nie chce zmieniać.

Kolejna demokratyczna głupota, tylko po to aby naciągnąć więcej ludzi na głosowanie, mam nadzieję że od tego frekwencja się nie polepszy.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Marzec 02, 2011, 21:51:57 pm
To nie jest naciąganie - to jest możliwość dla tych, co z różnych przyczyn pierwszego dnia nie mogą. Jak ktoś naprawdę nie chce, to nie pójdzie.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Marzec 04, 2011, 12:22:44 pm
To nie jest naciąganie - to jest możliwość dla tych, co z różnych przyczyn pierwszego dnia nie mogą. Jak ktoś naprawdę nie chce, to nie pójdzie.

(http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201007/1278623543_by_rudy3000_500.jpg)
 
Mam nadzieję że teraz będzie podobnie. I gdzie tu respektowanie prawdziwego demokratycznego wyboru ludności? Przecież MTWD wygrał zdecydowanie. Wybory były sfałszowane. :laugh:
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 06, 2011, 12:02:18 pm
Co sądzicie o sloganie ,,6 czerwca przyszła wolność"- bo ja rozglądałem się pilnie i jej nie widziałem -Pozostała ta sama Konstytucja prl-owska, ten sam wcześniej ustalony skład Sejmu.Nie przystające zasady do demokracji .Moim zdanie o prawdziwej demokracji można mówić dopiero po wprowadzeniu nowej Ustawy KONSTYTUCYJNEJ.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Czerwiec 06, 2011, 14:34:42 pm
Co sądzicie o sloganie ,,6 czerwca przyszła wolność"- bo ja rozglądałem się pilnie i jej nie widziałem -Pozostała ta sama Konstytucja prl-owska, ten sam wcześniej ustalony skład Sejmu.Nie przystające zasady do demokracji .Moim zdanie o prawdziwej demokracji można mówić dopiero po wprowadzeniu nowej Ustawy KONSTYTUCYJNEJ.

"wolność i demokracja", czysty bełkot, a dla każdego jest demokracja jak on rządzi. Demokracja nie jest najlepszym ustrojem i nigdy nie była co wiemy z historii, ta też mam nadzieję niedługo upadnie.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 06, 2011, 17:11:44 pm
"wolność i demokracja", czysty bełkot, a dla każdego jest demokracja jak on rządzi. Demokracja nie jest najlepszym ustrojem i nigdy nie była co wiemy z historii, ta też mam nadzieję niedługo upadnie.
Proszę zaproponuj coś lepszego
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Czerwiec 11, 2011, 01:47:35 am
Proszę zaproponuj coś lepszego

A jakie ustroje były przez setki lat? Napewno nie demokracje i nie tłumaczmy że żyjemy w XXI w, bo są jeszcze monarchie i funkcjonują.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 11, 2011, 12:41:03 pm
A jakie ustroje były przez setki lat? Napewno nie demokracje i nie tłumaczmy że żyjemy w XXI w, bo są jeszcze monarchie i funkcjonują.
To powołajmy monarchię z Tuskiem I Leniwym jako królem.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 11, 2011, 21:11:28 pm
Były republiki i monarchie. Koniec końców wszystkie albo upadły, albo przekształciły się do dzisiejszych form. Nieszczególnie to o nich świadczy. :)

Rzym istniał setki lat, po czym upadł z wielkim hukiem. Chcesz powrotu do systemu rzymskiego, bo wtedy działał? Niektóre systemy kiedyś działały, ale nie można dwa razy do tej samej rzeki wejść, jak mawiał grecki filozof. Obecnie jest albo demokracja, albo dyktatura. Chyba, że ktoś coś nowego wymyśli.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 11, 2011, 21:41:31 pm
Były republiki i monarchie. Koniec końców wszystkie albo upadły, albo przekształciły się do dzisiejszych form. Nieszczególnie to o nich świadczy. :)

Rzym istniał setki lat, po czym upadł z wielkim hukiem. Chcesz powrotu do systemu rzymskiego, bo wtedy działał? Niektóre systemy kiedyś działały, ale nie można dwa razy do tej samej rzeki wejść, jak mawiał grecki filozof. Obecnie jest albo demokracja, albo dyktatura. Chyba, że ktoś coś nowego wymyśli.
No jeszcze kilka monarchii zostało i mają się lepiej niż my w ,,demokracji" My Polacy mamy chyba jedna przywarę potrafimy heroicznie walczyć o wolność ale , jak ją już mamy to nie potrafimy jej wykorzystać dla swojego dobra . Dobrowolnie powierzamy władzę najgorszym mendom społecznym dla których liczy się tylko i wyłącznie prywata.Od 17 laty obecnej demokracji nie było 1 roku żeby nie było potężnej afery gospodarczej nie było 1 roku żeby nie zniszczono następnej gałęzi przemysłu w imię cudzych interesów ze stratą dla POLSKI.A pro po Rzymu do tej pory działa w prawie cywilnym tzw prawo rzymskie więc nie był taki zły
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 11, 2011, 22:31:04 pm
Lwów, mylisz pojęcia. Kraj może być monarchią, pozostając demokracją. Jest takich krajów w Europie kilka. Z kolei na świecie, poza wyjątkami, nie ma działających poprawnie niedemokratycznych monarchii/republik.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 11, 2011, 23:54:31 pm
Lwów, mylisz pojęcia. Kraj może być monarchią, pozostając demokracją. Jest takich krajów w Europie kilka. Z kolei na świecie, poza wyjątkami, nie ma działających poprawnie niedemokratycznych monarchii/republik.
To wszystko to kwestia nazewnictwa,nic poza fasadą. Osobiście skłonny jestem nawet popierać narodowy socjalizm  w sumie dla pojedynczego narodu nie ma on żadnych negatywnych aspektów.Nie widzę żadnego zła w tym że na swoich historycznych ziemiach jakiś naród promuje swoją nacje. Pod warunkiem że spojrzy się na tą ideę w sposób obiektywny.Bez kolorowego szkiełka typu :narodowy - socjalizm =faszyzm = hitler itd.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 12, 2011, 00:40:42 am
O bogowie, narodowy socjalizm i "pojedynczy naród"? Przecież cały system III Rzeszy opierał się na zdobyciu siłą materiałów na budowę imperium. Narodowy socjalizm zakłada szowinizm narodowy - wyższość swojego narodu nad innymi. Jak tu budować zręby handlu międzynarodowego z podludźmi? :)

No, chyba, że chodzi Ci o jakąś dziwną wersję nacjonalizmu, ale nie uściśliłeś co takiego fajnego niby w nazizmie było.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 12, 2011, 12:50:51 pm
O bogowie, narodowy socjalizm i "pojedynczy naród"? Przecież cały system III Rzeszy opierał się na zdobyciu siłą materiałów na budowę imperium. Narodowy socjalizm zakłada szowinizm narodowy - wyższość swojego narodu nad innymi. Jak tu budować zręby handlu międzynarodowego z podludźmi? :)

No, chyba, że chodzi Ci o jakąś dziwną wersję nacjonalizmu, ale nie uściśliłeś co takiego fajnego niby w nazizmie było.
. Wyrażnie zwracałem uwagę na rozgraniczenie faszyzmu III Rzeszy i NSDAP od określenia nacjonalizm ,,Nacjonalizm – postawa społeczno-polityczna uznająca naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Nacjonalizm uznaje sprawy własnego narodu za najważniejsze" i nie ma w tym żadnej agresji w stosunku do innych nacji .Dlaczego słowu „nacjonalizm” różni polityczni i „humanistyczni” degeneraci chcą przypisać znaczenie słowa „szowinizm”. Niektóre polityczne i medialne elementy dopuszczają polski patriotyzm ale budowę narodu i narodowego państwa, czyli nacjonalizm chcą całkowicie Polakom uniemożliwić – dlaczego?.Czy widzisz coś złego w tak pojmowanej idei nacjonalizmu?.Czy uważasz że olbrzymia sfera nędzy która obecnie obejmuje coraz większe kręgi społeczeństwa nie jest wynikiem rezygnacji z socjalnej opieki państwa nad społeczeństwem?.Te dwa tak pojmowane elementy są moim zdaniem pozytywnym elementem współczesnego narodowego -socjalizmu w społecznym pojmowaniu tej idei  narodowej.(w odniesieniu do III rzeszy pomimo wszelkiego zła która wyrządziła ich wersja tej idei niewątpliwie jest podstawą ich gospodarczej potęgi) Masze elity skłaniają się do tzw liberalizmu i wynikiem tych działań jest totalna ruina naszej gospodarki i upadek znaczenia Polski na arenie międzynarodowej.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 13, 2011, 09:18:52 am
Jakbyś czytał ze zrozumieniem, to dostrzegłbyś, że odniosłem się do nazizmu - przez Ciebie uznanego jako wspaniały system. Narodowy socjalizm to właśnie taki bandycki, szowinistyczny, imperialistyczny odprysk nacjonalizmu - więc trudno by brać go pod uwagę BEZ szowinizmu.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 13, 2011, 11:32:57 am
Jakbyś czytał ze zrozumieniem, to dostrzegłbyś, że odniosłem się do nazizmu - przez Ciebie uznanego jako wspaniały system. Narodowy socjalizm to właśnie taki bandycki, szowinistyczny, imperialistyczny odprysk nacjonalizmu - więc trudno by brać go pod uwagę BEZ szowinizmu.
Oj włożyli łopatą do główki że nacjonalizm jest ,,be" przyklejając do niego słówka które automatycznie cytujesz.Co jest złego w stawianiu interesów własnego narodu nad cudze interesy-chyba tylko to że nie jest to takie ,,europejskie" unijne,ale doskonałe z punktu widzenia narodu i jego interesów.Życie na kolankach jest dokuczliwe - zobacz jak traktują nas inne narody Litwa ,Ukraina nie wspomnę o Niemcach ,Na dolnym śląsku rzygać się chce od podwójnych nazw miejscowości -a nasza mniejszość nie może wyegzekwować praw zabranych w hitlerowskich Niemczech nie mówiąc o majątku.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Ritter w Czerwiec 13, 2011, 17:07:41 pm
Osobiście skłonny jestem nawet popierać narodowy socjalizm  w sumie dla pojedynczego narodu nie ma on żadnych negatywnych aspektów.

Sugeruję zapoznanie się z treścią Mein Kampf i dopiero wypowiadanie się na temat narodowego socjalizmu. Ewentualnie z "Mitem XX wieku" Rosenberga, bo coś chyba nie bardzo z wiedzą na temat narodowego socjalizmu.

btw. piszesz, że dla narodu nie ma on negatywnego aspektu, czy mówi ci coś nazwa Akcja T4 albo hasło: Vernichtung von lebensunwertem Leben?
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 13, 2011, 18:45:23 pm
Sugeruję zapoznanie się z treścią Mein Kampf i dopiero wypowiadanie się na temat narodowego socjalizmu. Ewentualnie z "Mitem XX wieku" Rosenberga, bo coś chyba nie bardzo z wiedzą na temat narodowego socjalizmu.

btw. piszesz, że dla narodu nie ma on negatywnego aspektu, czy mówi ci coś nazwa Akcja T4 albo hasło: Vernichtung von lebensunwertem Leben?
Akcja T4 - Vernichtung von lebensunwertem Leben? Zniszczenie niegodnych życia , Tiergartenstraße 4  tam był początek.Działasz jak zaprogramowany automat żadnego własnego stosunku do sprawy same stereotypy . Wyrażnie zwracałem uwagę w poprzedniej wypowiedzi ,,Wyrażnie zwracałem uwagę na rozgraniczenie faszyzmu III Rzeszy i NSDAP od określenia nacjonalizm                                                       ,,Nacjonalizm – postawa społeczno-polityczna uznająca naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Nacjonalizm uznaje sprawy własnego narodu za najważniejsze"- cytat z encyklopedii PWN. Czy masz do tego jakiekolwiek zastrzeżenia.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Czerwiec 13, 2011, 20:28:16 pm
Pfi, czerwona hołota od władzy właściwie nie odeszła. W jakim Wy świecie żyjecie?

Pozmieniali sztandary, podstawili nowe nazwiska i demokrację karzą wierzyć. Prawda jest taka, że mówimy co chcemy a robimy co nam każą ;)
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Ritter w Czerwiec 14, 2011, 10:35:13 am
Wyrażnie zwracałem uwagę w poprzedniej wypowiedzi ,,Wyrażnie zwracałem uwagę na rozgraniczenie faszyzmu III Rzeszy i NSDAP od określenia nacjonalizm

Nie, napisałeś, że jesteś gotowy popierać narodowy socjalizm bo nie czyni on krzywdy pojedynczemu narodowi. A cała reszta o ograniczaniu i rozdzielaniu nadaje się do spuszczenia w kiblu ponieważ została dodano dopiero PO zwróceniu ci uwagi, że popierać chcesz morderców.

btw. nie wiem czy wiesz, ale w III Rzeszy nie było faszyzmu więc trudno cokolwiek rozdzielać. Może zamiast komunistycznych bzdur jednak przeczytasz Rosenberga? W końcu gość pisał całkiem "z sensem", a że w praktyce nie wyszło to już co innego ;)

EDIT: Już drugi raz wstawiasz definicję z wikipedii pisząc, że to definicja z encyklopedii PWN. Poniżej definicja nacjonalizmu, która rzeczywiście pochodzi z encyklopedii PWN udostępnianej on - line. Ponieważ kłamiesz nawet w tak błahych sprawach nie wiem czy jest jakikolwiek sens prowadzić tą dyskusję dalej. Szczególnie, że mądrzejsi i od ciebie, i ode mnie już dawno uznali, że wikipedia nie jest wiarygodnym źródłem.

Cytuj
nacjonalizm [łac. natio ‘naród’], przekonanie, że naród jest najważniejszą formą uspołecznienia, a tożsamość narodowa najważniejszym składnikiem tożsamości jednostki, połączone z nakazem przedkładania solidarności narodowej nad wszelkie inne związki i zobowiązania oraz wszystkiego, co narodowe, nad to, co cudzoziemskie lub kosmopolityczne; ideologia polityczna, wg której podstawowym zadaniem państwa jest obrona interesów narodowych, a jego zasięg terytorialny winien odpowiadać obszarom zamieszkanym przez dany naród.

Źródło: http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/3945094/nacjonalizm.html (http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/3945094/nacjonalizm.html)
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 14, 2011, 15:59:17 pm
Nie, napisałeś, że jesteś gotowy popierać narodowy socjalizm bo nie czyni on krzywdy pojedynczemu narodowi. A cała reszta o ograniczaniu i rozdzielaniu nadaje się do spuszczenia w kiblu ponieważ została dodano dopiero PO zwróceniu ci uwagi, że popierać chcesz morderców.

btw. nie wiem czy wiesz, ale w III Rzeszy nie było faszyzmu więc trudno cokolwiek rozdzielać. Może zamiast komunistycznych bzdur jednak przeczytasz Rosenberga? W końcu gość pisał całkiem "z sensem", a że w praktyce nie wyszło to już co innego ;)

EDIT: Już drugi raz wstawiasz definicję z wikipedii pisząc, że to definicja z encyklopedii PWN. Poniżej definicja nacjonalizmu, która rzeczywiście pochodzi z encyklopedii PWN udostępnianej on - line. Ponieważ kłamiesz nawet w tak błahych sprawach nie wiem czy jest jakikolwiek sens prowadzić tą dyskusję dalej. Szczególnie, że mądrzejsi i od ciebie, i ode mnie już dawno uznali, że wikipedia nie jest wiarygodnym źródłem.

Źródło: http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/3945094/nacjonalizm.html (http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/3945094/nacjonalizm.html)
To Ty i Twisterro przyczepiliście się do narodowego socjalizmu w Niemieckim wydaniu jak rzep do psiego ogona , ja już w odpowiedzi udzielonej Twisterro w d n 11 .06 .o godz 23,54 (Patrz poniższe wypowiedzi) wyrażnie zwracałem uwagę żeby nie łączyć tej idei z hitlerem itp .Niestety muszę Cie zmartwić w III Rzeszy był faszyzm nie taki jaki był we Włoszech ale tak jak narodowy - socjalizm dostosowany do Niemieckich warunków. Jeśli dla was jest problemem zrozumienie uproszczonej wersji z wikipedii(nie wykazującej żadnej różnicy w stosunku do PWN poza skrótem myślowym ) definicji narodowego socjalizmu nie widziałem sensu podawać jej pełnego brzmienia ,ale miałeś zawsze możliwość ich porównania .Ja nie widzę różnicy.Wracając do meritum Wskaż 1 tylko negatywny przykład dla Polski gdyby była to obowiązująca doktryna polityczna.Tym bardziej że w sposób ukryty działa w całej UE Nacjonalizm Próby zmiany zasad  układu z Szengen  w związku z wydarzeniami w Afryce -Francja Dania Holandia itp Postulaty usuwania Polskiej emigracji zarobkowej w celu uniknięcia opłat socjalnych.Gospodarka w związku z tzw kryzysem gospodarczym, wielomiliardowe dopłaty osłonowe do  przedsiębiorstw we wszystkich krajach UE .Wskaż chociaż jedną stocznię zlikwidowaną na zachodzie europy w związku z kryzysem -u nas likwidacja całej gałęzi przemysłu stoczniowego.Drugi człon nazwy socjalizm -nie znam w europie kraju który miałby tak rozwalony system pomocy medycznej -dziesiątki tysięcy przeważnie starych ludzi skazanych na śmierć w związku z zamknięciem w praktyce dostępu do badań klinicznych i zabiegów operacyjnych wieloletnie kolejki powodujące wcześniej śmierć niż przeprowadzenie badań należy pamiętać że w każdym przypadku choroba nie stoi w miejscu lecz jest jej rozwój -czy nie jest to ukryta forma eutanazji ?Podaj kontrargumenty a nie p.i.sz o Hitlerze ,Musolinim ,Franko itd. to nie ma nic do rzeczy
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Czerwiec 14, 2011, 17:20:34 pm
Nacjonalizm - pogląd, wedle którego polityka jest ścieraniem się interesów narodowych, a państwo to narzędzie narodu do realizacji jego interesów. Nacjonalizm, wedle definicji politologicznej, nie musi łączyć się z szowinizmem czy ksenofobią. Jest to pogląd na to czym jest państwo i czym jest polityka. Wszystko inne to dodatek.

Nacjonalistów było bardzo wiele rodzajów; w pewnym sensie każdy z nas nim jest. Jedni byli ksenofobami, inni natomiast nie. Nacjonalizm jest to pogląd, wedle którego np. Francuzi powinni się łączyć i walczyć o wspólne interesy Francuzów, niezależnie od tego czy dany Francuz jest robotnikiem, burżujem czy inteligentem.

Jego przeciwieństwem jest marksizm i ogólnie ruchy lewicowe, które mówią, że dajmy na to robotnicy francuscy powinni się łączyć i walczyć o wspólne interesy z robotnikami niemieckimi, polskimi, rosyjskimi, etc. niezależnie od tego jakiej są narodowości.

Zatem nacjonalizm=interesy narodowe, lewica=interesy klasowe, interesy grup społecznych.

Mylenie nacjonalizmu z ksenofobią (która to jest uczuciem, a nie doktryną polityczną) jest karygodnym błędem, który jest efektem gry słów stosowanej przez komunistów. Tak samo jak mylenie czy utożsamianie faszyzmu z nazizmem (były to inne doktryny).


Potocznie przyjęło się nazywaniem ksenofobii nacjonalizmem oraz nazywanie nazizmu faszyzmem; nie wiem właściwie czy jest sens z tym walczyć, ale wedle definicji naukowych są to wszystko zupełnie inne sprawy.

Oczywiście, gdy sobie tak rozmawiamy, można mówić "nacjonalista", a myśleć "ksenofob, rasista" czy też mówić "faszyzm", mając na myśli "narodowy socjalizm niemiecki", ale gdyby któryś z was w jakiejś pracy tak napisał, byłby traktowany niepoważnie.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 14, 2011, 17:57:05 pm
Nacjonalizm - pogląd, wedle którego polityka jest ścieraniem się interesów narodowych, a państwo to narzędzie narodu do realizacji jego interesów. Nacjonalizm, wedle definicji politologicznej, nie musi łączyć się z szowinizmem czy ksenofobią. Jest to pogląd na to czym jest państwo i czym jest polityka. Wszystko inne to dodatek.

Nacjonalistów było bardzo wiele rodzajów; w pewnym sensie każdy z nas nim jest. Jedni byli ksenofobami, inni natomiast nie. Nacjonalizm jest to pogląd, wedle którego np. Francuzi powinni się łączyć i walczyć o wspólne interesy Francuzów, niezależnie od tego czy dany Francuz jest robotnikiem, burżujem czy inteligentem.

Jego przeciwieństwem jest marksizm i ogólnie ruchy lewicowe, które mówią, że dajmy na to robotnicy francuscy powinni się łączyć i walczyć o wspólne interesy z robotnikami niemieckimi, polskimi, rosyjskimi, etc. niezależnie od tego jakiej są narodowości.

Zatem nacjonalizm=interesy narodowe, lewica=interesy klasowe, interesy grup społecznych.

Mylenie nacjonalizmu z ksenofobią (która to jest uczuciem, a nie doktryną polityczną) jest karygodnym błędem, który jest efektem gry słów stosowanej przez komunistów. Tak samo jak mylenie czy utożsamianie faszyzmu z nazizmem (były to inne doktryny).


Potocznie przyjęło się nazywaniem ksenofobii nacjonalizmem oraz nazywanie nazizmu faszyzmem; nie wiem właściwie czy jest sens z tym walczyć, ale wedle definicji naukowych są to wszystko zupełnie inne sprawy.

Oczywiście, gdy sobie tak rozmawiamy, można mówić "nacjonalista", a myśleć "ksenofob, rasista" czy też mówić "faszyzm", mając na myśli "narodowy socjalizm niemiecki", ale gdyby któryś z was w jakiejś pracy tak napisał, byłby traktowany niepoważnie.
Nareszcie ktoś myślący iw pełni  zdający sobie sprawę z podstawowego tematu który poruszyłem.Nic dodać nic ująć.Czy jest ktoś kto zaprzeczy takim założeniom że są one na wskrośpożyteczne dla nas jako Polaków?

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą Czerwiec 14, 2011, 17:59:28 pm.

Pfi, czerwona hołota od władzy właściwie nie odeszła. W jakim Wy świecie żyjecie?

Pozmieniali sztandary, podstawili nowe nazwiska i demokrację karzą wierzyć. Prawda jest taka, że mówimy co chcemy a robimy co nam każą ;)
W złym podłym i zakłamanym ,ale czy nie jest to powód żeby podjąć próbę zmiany tego stanu rzeczy.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Czerwiec 14, 2011, 18:18:11 pm
W złym podłym i zakłamanym ,ale czy nie jest to powód żeby podjąć próbę zmiany tego stanu rzeczy.

To powiedz mi czemu nikomu jak dotąd się nie udało tego zmienić? Budżet dostaje 100 razy więcej pieniędzy od Nas niż nafciści. To jest demokracja?

Deklaracje, słowa, to wszystko nie ma znaczenia, a hołota dalej rządzi bezkarnie, inwigiluje i wysyła jednostki specjalne do domu niewinnego dwudziestolatka w celu zastraszenia społeczeństwa. Czy komukolwiek raczyło ruszyć głowę i sprawdzić statystyki tego i następnego dnia portali "prawicowych"? Zmalały drastycznie. Dobrze, że na Sybir już nie wywożą, nie ma co ale postęp jest. Gadanie, deklaracje, znudzony jestem jakże to mądrymi wypowiedziami, postawą mentorską, a prawda taka że gdyby faktycznie Polacy mądrzy byli to na ulice by wyszli i tyle.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Ritter w Czerwiec 14, 2011, 22:56:00 pm
To Ty i Twisterro przyczepiliście się do narodowego socjalizmu w Niemieckim wydaniu jak rzep do psiego ogona , ja już w odpowiedzi udzielonej Twisterro w d n 11 .06 .o godz 23,54 (Patrz poniższe wypowiedzi) wyrażnie zwracałem uwagę żeby nie łączyć tej idei z hitlerem itp

Ciekawe jak mamy jej nie łączyć skoro nawet twoja ulubiona wikipedia podaje, że:

Cytuj
Narodowy socjalizm (niem. Nationalsozialismus), nazizm (skrót od Nationalsozialismus), hitleryzm (od nazwiska Adolfa Hitlera) – totalitarna, rasistowska, nacjonalistyczna, antykomunistyczna i antysemicka ideologia Niemieckiej Narodowo-Socjalistycznej Partii Robotników (NSDAP). Niemiecka skrajna odmiana faszyzmu. Ideologia państwowa w czasie sprawowania władzy w Niemczech przez NSDAP w latach 1933-1945. Ideologami narodowego socjalizmu byli: Adolf Hitler (Mein Kampf) oraz Alfred Rosenberg i Joseph Goebbels.

Niestety muszę Cie zmartwić w III Rzeszy był faszyzm nie taki jaki był we Włoszech

Niemiecki narodowy socjalizm był wzorowany na włoskim faszyzmie (w mowie potocznej te terminy używane są wymiennie – z politologicznego punktu widzenia, błędnie). Zatem nie było faszyzmu w Niemczech tylko jakiś produkt naśladowczy.

Jeśli dla was jest problemem zrozumienie uproszczonej wersji z wikipedii(nie wykazującej żadnej różnicy w stosunku do PWN poza skrótem myślowym ) definicji narodowego socjalizmu nie widziałem sensu podawać jej pełnego brzmienia ,ale miałeś zawsze możliwość ich porównania .Ja nie widzę różnicy.

Jeśli nie widzisz różnicy to żal mi ciebie. Nie chodzi o różnice w brzmieniu tylko o kłamstwo w podawaniu źródeł. Dla mnie jest oszustem osoba, która podaje nieprawdziwe źródło swoich rewelacji. Gdybyś coś takiego zrobił w pracy naukowej twoja kariera by się szybko skończyła.

Wracając do meritum Wskaż 1 tylko negatywny przykład dla Polski gdyby była to obowiązująca doktryna polityczna.

Prawo eugeniczne

Drugi człon nazwy socjalizm -nie znam w europie kraju który miałby tak rozwalony system pomocy medycznej -dziesiątki tysięcy przeważnie starych ludzi skazanych na śmierć w związku z zamknięciem w praktyce dostępu do badań klinicznych i zabiegów operacyjnych wieloletnie kolejki powodujące wcześniej śmierć niż przeprowadzenie badań należy pamiętać że w każdym przypadku choroba nie stoi w miejscu lecz jest jej rozwój -czy nie jest to ukryta forma eutanazji ?

Ale o co ci chodzi? Po prostu ktoś tylnymi drzwiami wprowadził prawo eugeniczne, niepotrzebni mają umrzeć.

Podaj kontrargumenty a nie p..sz o Hitlerze ,Musolinim ,Franko itd. to nie ma nic do rzeczy.

No, to się wzniosłeś na szczyt kultury. Nie dość, że kłamca i oszust to jeszcze cham.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Czerwiec 14, 2011, 23:16:39 pm
ale Offtopujecie wszyscy :D o demokracji temat a tu co?
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Czerwiec 15, 2011, 12:09:29 pm
ale Offtopujecie wszyscy :D o demokracji temat a tu co?
Poruszamy się w obrębie tematu ;p, część z naszych kolegów przestraszyła się, gdy Adaś Michnik zaczął prorokować zagrożenie faszyzmem w Polsce i zakazał chodzenia z pochodniami.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 15, 2011, 12:28:01 pm
Ciekawe jak mamy jej nie łączyć skoro nawet twoja ulubiona wikipedia podaje, że:

Niemiecki narodowy socjalizm był wzorowany na włoskim faszyzmie (w mowie potocznej te terminy używane są wymiennie – z politologicznego punktu widzenia, błędnie). Zatem nie było faszyzmu w Niemczech tylko jakiś produkt naśladowczy.

Jeśli nie widzisz różnicy to żal mi ciebie. Nie chodzi o różnice w brzmieniu tylko o kłamstwo w podawaniu źródeł. Dla mnie jest oszustem osoba, która podaje nieprawdziwe źródło swoich rewelacji. Gdybyś coś takiego zrobił w pracy naukowej twoja kariera by się szybko skończyła.

Prawo eugeniczne

Ale o co ci chodzi? Po prostu ktoś tylnymi drzwiami wprowadził prawo eugeniczne, niepotrzebni mają umrzeć.

No, to się wzniosłeś na szczyt kultury. Nie dość, że kłamca i oszust to jeszcze cham.
Po prostu użyjcie głowy do racjonalnego myślenia.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 15, 2011, 13:48:23 pm
Ciekawe jak mamy jej nie łączyć skoro nawet twoja ulubiona wikipedia podaje, że:

Niemiecki narodowy socjalizm był wzorowany na włoskim faszyzmie (w mowie potocznej te terminy używane są wymiennie – z politologicznego punktu widzenia, błędnie). Zatem nie było faszyzmu w Niemczech tylko jakiś produkt naśladowczy.

Jeśli nie widzisz różnicy to żal mi ciebie. Nie chodzi o różnice w brzmieniu tylko o kłamstwo w podawaniu źródeł. Dla mnie jest oszustem osoba, która podaje nieprawdziwe źródło swoich rewelacji. Gdybyś coś takiego zrobił w pracy naukowej twoja kariera by się szybko skończyła.

Prawo eugeniczne

Ale o co ci chodzi? Po prostu ktoś tylnymi drzwiami wprowadził prawo eugeniczne, niepotrzebni mają umrzeć.

No, to się wzniosłeś na szczyt kultury. Nie dość, że kłamca i oszust to jeszcze cham.
No tym razem przesadziłeś z obrażaniem dla dobra dyskusji przemilczałem twoje wypowiedzi osobiście kierowane pod moim adresem.Odpowiadam Ci ,,wyksztauciuchu " po raz ostatni w tej dyskusji.Przyczepiasz się do byle szczegółów żeby pokryć swoją ignorancję w temacie.Co widzisz za rewelacje w definicji mającej kilkadziesiąt lat.Być może moja kariera szybko się skończy ,ale zapewniam Cię że Twoja nigdy się nie zacznie ,jesteś zbyt prymitywny w myśleniu. Polecam słownik Języka Polskiego Szobera, zacznij czytać i uczyć się na pamięć trudnych słówek i nie ośmieszaj się cytowaniem ich bez wiedzy o ich znaczeniu z materiałów innych publicystów.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Ritter w Czerwiec 15, 2011, 14:35:17 pm
Dalej utrzymuję, że cham z waszmości. Argumenty się skończyły bo nagle się okazało, że jednak są przeciwwskazania przed wprowadzeniem narodowego socjalizmu w Polsce to się na argumenty ad personam waszmość przerzuciłeś. Ale czego wymagać od oszusta.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 15, 2011, 15:22:36 pm
Dalej utrzymuję, że cham z waszmości. Argumenty się skończyły bo nagle się okazało, że jednak są przeciwwskazania przed wprowadzeniem narodowego socjalizmu w Polsce to się na argumenty ad personam waszmość przerzuciłeś. Ale czego wymagać od oszusta.
Jesteś niedouczonym ,,wykształciuchem" bez cienia inteligencji , wrzaskiem i obrażaniem pokrywający swoja indolencję .Twoje argumenty skończyły się przed napisaniem przez ciebie pierwszego zdania w tej dyskusji.Zamieszczam kilka cytatów z twoich wypowiedzi ,sądzę że bez jakiegokolwiek skutku dla postrzegania przez ciebie problemu............Niemiecki narodowy socjalizm był wzorowany na włoskim faszyzmie (w mowie potocznej te terminy używane są wymiennie – z politologicznego punktu widzenia, błędnie). Zatem nie było faszyzmu w Niemczech tylko jakiś produkt naśladowczy.Drobna zmiana w definicji poprzez dodanie słówka ,,Niemiecki " na początku definicji wypacza cały sens.A cytowanie jej jest prymitywne niestety tak jest w wyniku bólu odczuwanego przy myśleniu .Po raz kolejny podkreślam że w dyskusji wyrażnie rozgraniczyłem pojęcie :niemieckiej doktryny , od samej idei narodowego-socjalizmu...Prawo eugeniczne
Ale o co ci chodzi? Po prostu ktoś tylnymi drzwiami wprowadził prawo eugeniczne, niepotrzebni mają umrzeć.Tylko ktoś o twojej moralności może bezkrytycznie akceptować takie działania państwa.Czy mam ci tu zarzucić głupotę czy wyznawanie ideologii faszystowskiej sam nie wiem co jest gorsze ,chyba głupota.W sposób dosadny otrzymałeś pełne wyjaśnienia i definicje w wypowiedzi w cytowanym poście zamieszczonym przez kolegę z nickiem : czizjuszplay.Czytaj i ucz się dalej może coś osiągniesz w życiu bo na razie twoje podejście jest takie jak w znanej anegdocie ,,Przyczepiło sie g... do okrętu i mówi do niego to płyniemy"

//Jak na razie widzę, iż Waść jest cham i prostak z takimi tekstami, jak nazywanie adwersarza gównem. Za ten przejaw ewidentnego chamstwa, ostrzeżenie. Trzeba umieć dyskutować, a przede wszystkim - mieć choć odrobinę przyzwoitości do przyznania się, że się walnęło gafę w pierwszym poście, a nie jazda w zaparte. -T
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Ritter w Czerwiec 15, 2011, 17:17:17 pm
Może i jestem wykształciuchem, cokolwiek to według waszmości znaczy, ale przynajmniej nie jestem chamem i oszustem. A co do mojej indolencji (ojej, trudne słowo) to do waszmości wiadomości mam na koncie kilka artykułów politologicznych nt. nacjonalizmu, faszyzmu i komunizmu zrecenzowanych przez osoby znacznie lepiej od waszmości wykształcone jako dobre.

btw. I nie wkładaj chamie mi czegoś czego nie napisałem. Nie pisałem, że popieram prawo eugeniczne, ale waszmość i tak nie zrozumiesz.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 15, 2011, 18:33:19 pm
Z niektórymi dyskutować się nie godzi. Szkodzi to umysłowi i dobremu humorowi. Zwłaszcza jak ktoś nie potrafi się przyznać do braku umiejętności argumentowania i czytania definicji. Z encyklopedii. PWN.

Za chamstwo - ostrzeżenie.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 15, 2011, 20:30:44 pm
Z niektórymi dyskutować się nie godzi. Szkodzi to umysłowi i dobremu humorowi. Zwłaszcza jak ktoś nie potrafi się przyznać do braku umiejętności argumentowania i czytania definicji. Z encyklopedii. PWN.

Za chamstwo - ostrzeżenie.
,,O bogowie, narodowy socjalizm i "pojedynczy naród"? Przecież cały system III Rzeszy opierał się na zdobyciu siłą materiałów na budowę imperium. Narodowy socjalizm zakłada szowinizm narodowy - wyższość swojego narodu nad innymi. Jak tu budować zręby handlu międzynarodowego z podludźmi? :)

No, chyba, że chodzi Ci o jakąś dziwną wersję nacjonalizmu, ale nie uściśliłeś co takiego fajnego niby w nazizmie było."                                    Czy to nie jest przypadkiem twoja wypowiedż  mimo że zwracałem uwagę na czysto teoretyczną definicje nacjonalizmu? i wskazywałem na konieczność oddzielenia tej definicji od działań Niemieckich.Za chamstwo ostrzeżenie powinieneś skierować nie pod tym adresem.Na tym forum to ja zostałem obrażony poprzez użycie w stosunku do mnie obrażliwych określeń.Jakoś nie zauważyłem z twojej strony.natychmiastowej reakcji .Do ostatniej wypowiedzi powstrzymywałem się od używania inwektyw  w stosunku do Rittera.Więc zachowaj się godnie z bezstronnie .Czy tego typu wypowiedzi są na porządku dziennym na tym forum?i uznawane przez ciebie jako komplementy?,,btw. I nie wkładaj chamie mi czegoś czego nie napisałem. Nie pisałem, że popieram prawo eugeniczne, ale waszmość i tak nie zrozumiesz.
//Jak na razie widzę, iż Waść jest cham i prostak z takimi tekstami, jak nazywanie adwersarza gównem. Za ten przejaw ewidentnego chamstwa, ostrzeżenie. Trzeba umieć dyskutować, a przede wszystkim - mieć choć odrobinę przyzwoitości do przyznania się, że się walnęło gafę w pierwszym poście, a nie jazda w zaparte. -T . To ty Twistero ,jeśli to twoja wypowiedż , tak go nazwałeś ja zostawiłem wykropkowane miejsca. No ale jak mówią ,,Głodnemu chleb na myśli" a mogłeś wstawić każde słowo zaczynające się na literę ,,G". Jeśli masz zamiar występować w tym momencie jako cenzor-moderator czy jak tam chcesz Się określać to zachowuj się przyzwoicie i dla zachowania zasad  nie obrażaj jednej ze stron konfliktu. Fakt że podając definicję nacjonalizmu nie wstawiłem znaku interpunkcji co jest z mojej strony błędem przed podaniem skrótu ,, PWN". A tak na marginesie to nie nazywaj nikogo kogo nie znasz osobiście prostakiem bo Ci odpowiem tak,,Po karkach lepszych od Ciebie moi Dziadowie na koń siadali ".Opanuj swoją agresję,, ZAŁOGANCIE ".

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą Czerwiec 15, 2011, 20:50:55 pm.

Może i jestem wykształciuchem, cokolwiek to według waszmości znaczy, ale przynajmniej nie jestem chamem i oszustem. A co do mojej indolencji (ojej, trudne słowo) to do waszmości wiadomości mam na koncie kilka artykułów politologicznych nt. nacjonalizmu, faszyzmu i komunizmu zrecenzowanych przez osoby znacznie lepiej od waszmości wykształcone jako dobre.

btw. I nie wkładaj chamie mi czegoś czego nie napisałem. Nie pisałem, że popieram prawo eugeniczne, ale waszmość i tak nie zrozumiesz.To mnie oświeć o ,,błogosławiony" czytaj dalej.
Twój prymitywizm myślenia i sztampowe działanie biją na odlew z każdej wypowiedzi.Gdybyś posiadał bardziej rozległą wiedzą to znałbyś osobę która użyła tego określenia i znaczenie tego słowa .Niestety  wykształcenie się zdobywa z inteligencją człowiek się rodzi ,ty może i masz jakieś tam wykształcenie , ale masz problem z tym drugim członem.Być może popełniłeś kilka grafomańskich artykulików ogłoszonych na nic nie znaczących portalach społecznościowych ,gdzie każdy pisze co mu ślina na język przyniesie , ocierających się o zlepek wielu cytatów ocenionych jako dobre???.Nie znam recenzentów więc nie wypowiadam się o ich ocenach.To twój problem co nie znaczy że masz prawo obrażać innych.Cierpisz na chroniczny przerost ambicji to nie jest zarażliwe ale wymaga leczenia  w razie potrzeby służę adresami dobrych lekarzy. W sumie to nawet nie mogę się czuć dotknięty twoimi wypowiedziami nie dorastasz do mnie poziomem intelektu. Po prostu budzisz litość .
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Ritter w Czerwiec 16, 2011, 07:35:36 am
Ja waszmości nie obrażam, jedynie stwierdzam fakt. Nie znasz ani mnie, ani recenzentów, ale to cię nie powstrzymuje od nazywania kogoś gównem. Dla twojej wiadomości artykuły były publikowane w "Studiach Socjologicznych", redaktora naczelnego bardzo ubawiło, że jego kwartalnik jest nazywany "nic nie znaczącym portalem społecznościowym".

btw. tutaj (http://www.studiasocjologiczne.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=48&Itemid=55) możesz sobie odszukać recenzentów.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: vandererst w Czerwiec 16, 2011, 08:20:40 am
Twój prymitywizm myślenia i sztampowe działanie biją na odlew z każdej wypowiedzi.

Widzę, pełna kultura panuje. Normalnie bomba. W tym momencie przestaje mnie dziwić, że ludzie na propozycję pisania na forum stukają się w głowę.

Gdybyś posiadał bardziej rozległą wiedzą to znałbyś osobę która użyła tego określenia i znaczenie tego słowa.

O, kurczątko, też się muszę przyznać do niewiedzy. Ale jakiego słowa? Prawa eugenicznego? A może nacjonalizmu? Czy może wreszcie narodowego socjalizmu?

Niestety  wykształcenie się zdobywa z inteligencją człowiek się rodzi ,ty może i masz jakieś tam wykształcenie , ale masz problem z tym drugim członem.

No, to żeś pojechał po bandzie. A jakie ty masz wykształcenie? Matura? Wyższe? Doktorat? A może tylko podstawowe? Bo jeśli chodzi o inteligencję, logiczne myślenie i czytanie ze zrozumieniem to też nie jest u ciebie najlepiej.

Być może popełniłeś kilka grafomańskich artykulików ogłoszonych na nic nie znaczących portalach społecznościowych ,gdzie każdy pisze co mu ślina na język przyniesie , ocierających się o zlepek wielu cytatów ocenionych jako dobre???.

Większość artykułów została opublikowana w czasopismach naukowych, z których [czasopism - ME] niektóre są sygnowane przez Polską Akademię Nauk. Swoją drogą to kiepski z ciebie patriota skoro obrażasz naukowców z PAN.

Nie znam recenzentów więc nie wypowiadam się o ich ocenach.

Gratuluję, przynajmniej wiesz kiedy się trochę pohamować.

To twój problem co nie znaczy że masz prawo obrażać innych.

Gdzie zostałeś obrażony? Został stwierdzony fakt. I zostało opisane twoje zachowanie.

Cierpisz na chroniczny przerost ambicji to nie jest zarażliwe ale wymaga leczenia  w razie potrzeby służę adresami dobrych lekarzy.

Za to ty wcale. Gdybym był złośliwy to zapytałbym skąd masz adresy i skąd wiesz że to dobrzy - akurat w takiej sprawie - lekarze, ale ponieważ nie jestem więc spuśćmy zasłonę milczenia na ten temat.

W sumie to nawet nie mogę się czuć dotknięty twoimi wypowiedziami nie dorastasz do mnie poziomem intelektu.

Skoro jesteś taki inteligentny to czemu obrzucasz ludzi gównem? Powinieneś mieć przygotowaną argumentację i zniszczyć przeciwnika jednym uderzeniem. Skoro prawo eugeniczne nie jest problemem w narodowym socjalizmie napisz o tym, z podaniem argumentów, źródeł, a nie piszesz "jestem wielki fafarafa i nikt mi nie podskoczy". Jeśli wdajesz się w przepychanki słowne ad personem, a nie odpowiadasz ad meritum to znaczy, że nie masz argumentów.

Po prostu budzisz litość .

A jeśli nie masz argumentów to faktycznie budzisz litość bo jesteś niczym więcej jak tylko pieniaczem.

Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Czerwiec 16, 2011, 09:29:39 am
Nie śledziłem tego wątku na tyle dokładnie, by wiedzieć kto kogo i kiedy obraził, ale zacytuję samego siebie i mój skądinąd merytoryczny post, by może spróbować nakłonić was do powrotu do zwyczajnej rozmowy.

Nacjonalizm - pogląd, wedle którego polityka jest ścieraniem się interesów narodowych, a państwo to narzędzie narodu do realizacji jego interesów. Nacjonalizm, wedle definicji politologicznej, nie musi łączyć się z szowinizmem czy ksenofobią. Jest to pogląd na to czym jest państwo i czym jest polityka. Wszystko inne to dodatek.

Nacjonalistów było bardzo wiele rodzajów; w pewnym sensie każdy z nas nim jest. Jedni byli ksenofobami, inni natomiast nie. Nacjonalizm jest to pogląd, wedle którego np. Francuzi powinni się łączyć i walczyć o wspólne interesy Francuzów, niezależnie od tego czy dany Francuz jest robotnikiem, burżujem czy inteligentem.

Jego przeciwieństwem jest marksizm i ogólnie ruchy lewicowe, które mówią, że dajmy na to robotnicy francuscy powinni się łączyć i walczyć o wspólne interesy z robotnikami niemieckimi, polskimi, rosyjskimi, etc. niezależnie od tego jakiej są narodowości.

Zatem nacjonalizm=interesy narodowe, lewica=interesy klasowe, interesy grup społecznych.

Mylenie nacjonalizmu z ksenofobią (która to jest uczuciem, a nie doktryną polityczną) jest karygodnym błędem, który jest efektem gry słów stosowanej przez komunistów. Tak samo jak mylenie czy utożsamianie faszyzmu z nazizmem (były to inne doktryny).


Potocznie przyjęło się nazywaniem ksenofobii nacjonalizmem oraz nazywanie nazizmu faszyzmem; nie wiem właściwie czy jest sens z tym walczyć, ale wedle definicji naukowych są to wszystko zupełnie inne sprawy.

Oczywiście, gdy sobie tak rozmawiamy, można mówić "nacjonalista", a myśleć "ksenofob, rasista" czy też mówić "faszyzm", mając na myśli "narodowy socjalizm niemiecki", ale gdyby któryś z was w jakiejś pracy tak napisał, byłby traktowany niepoważnie.

Mój post, który zacytowałem, zniknąl gdzies daleko w błocie, ktorym sie wszyscy obrzucacie.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: vandererst w Czerwiec 16, 2011, 10:21:00 am
czizjuszplay, jeśli już to bynajmniej nie błotem się obrzucają.

A co do meritum to ja wyłowiłem ciekawy wątek, który też jakoś umarł w trakcie rozmowy, a ponieważ nie chce mi się grzebać w całej poprzedniej treści więc tylko ogólnie:

LWÓW1939 poprosił o wskazanie choćby jednego przeciwwskazania przed wprowadzeniem NS w Polsce.

Ritter odpowiedział, że wprowadzenie prawa eugenicznego jest takim przeciwwskazaniem.

LWÓW1939 nie odniósł się do tego stwierdzenia, jedynie stwierdził, że adwersarz jest zwolennikiem prawa eugenicznego. Ja zaś chętnie się dowiem jakie argumenty ma LWÓW1939, że wprowadzenie prawa eugenicznego nie ma żadnego znaczenia dla wprowadzenia NS w Polsce ;)
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 16, 2011, 12:28:00 pm
czizjuszplay, jeśli już to bynajmniej nie błotem się obrzucają.

A co do meritum to ja wyłowiłem ciekawy wątek, który też jakoś umarł w trakcie rozmowy, a ponieważ nie chce mi się grzebać w całej poprzedniej treści więc tylko ogólnie:

LWÓW1939 poprosił o wskazanie choćby jednego przeciwwskazania przed wprowadzeniem NS w Polsce.

Ritter odpowiedział, że wprowadzenie prawa eugenicznego jest takim przeciwwskazaniem.

LWÓW1939 nie odniósł się do tego stwierdzenia, jedynie stwierdził, że adwersarz jest zwolennikiem prawa eugenicznego. Ja zaś chętnie się dowiem jakie argumenty ma LWÓW1939, że wprowadzenie prawa eugenicznego nie ma żadnego znaczenia dla wprowadzenia NS w Polsce ;)
Służę odpowiedzią :Po pierwsze takie prawo (eugeniczne) zostało wprowadzone przez Niemcy nazistowskie,a ja wyrażnie stwierdziłem wcześniej żeby nie odnosić się do zaszłości historycznych będącym Niemieckimi ,,osiągnięciami "w tej dziedzinie. Powiązanie z narodowym - socjalizmem jako takim jest zupełnie nie na miejscu w tej dyskusji.Z tego powodu że , nie istnieje bezpośredni związek z tą ideą a jest indywidualną sprawą  rozumienia przez ideologów hitlerowskich tej doktryny.Odnośnie wypowiedzi skierowanej do RITTERA podniosłem wątpliwości czy popiera wprowadzenie tylnymi drzwiami tego prawa w obliczu stanu naszej służby zdrowia i jej praktycznego realizowania (odsyłam do postu).Odniosłem się w sposób pośredni do wprowadzenia prawa eugenicznego stwierdzając że jego wprowadzenie do polskiego prawa  tylnymi drzwiami prowadzi do ukrytej eutanazji Polaków mimo oczywistego faktu że podobno mamy ustrój demokratyczny.Zadając pytanie czy akceptuje ten stan rzeczy.Odnosząc się do faktu czym kto kogo obrzuca i czym to zwracam uwagę że to nie ja pierwszy zacząłem używanie słownictwa i określeń uważanych za obrażliwe. A ciągłe powoływanie się na autorytety bez wyrażenia swojego stanowiska właśnie najlepiej skojarzyło mi się z   CYTOWANYM powiedzeniem (nie ja go wymyśliłem jest to jedna z tzw mądrości ludowych) i w sposób najtrafniejszy no cóż w sposób bardzo dosadny określa podczepianie się do cudzych osiągnięć. Gdybyś chciał jeszcze jakichś wyjaśnień lub doprecyzowania to chętnie odpowiem.Niewątpliwie to nie ja byłem inicjatorem użycia takich określeń .,,No, to się wzniosłeś na szczyt kultury. Nie dość, że kłamca i oszust to jeszcze cham. "

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą [time]Czerwiec 16, 2011, 12:36:22 [/time].

Ja waszmości nie obrażam, jedynie stwierdzam fakt. Nie znasz ani mnie, ani recenzentów, ale to cię nie powstrzymuje od nazywania kogoś gównem. Dla twojej wiadomości artykuły były publikowane w "Studiach Socjologicznych", redaktora naczelnego bardzo ubawiło, że jego kwartalnik jest nazywany "nic nie znaczącym portalem społecznościowym".

btw. tutaj (http://www.studiasocjologiczne.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=48&Itemid=55) możesz sobie odszukać recenzentów.
Jakoś nie podałeś informacji o fakcie umieszczania jakichkolwiek artykułów w cytowanym kwartalniku natomiast odsyłasz wszystkich do tak jak pisałem do ,,nic nie znaczących portali społecznościowych" gdzie w zamieszczonym artykuliku aż roi się od cudzych opinii i opracowań w ilości grubo przekraczającej 40 sztuk na tak mały artykulik to trochę za mało własnych założeń i koncepcji a jedynie  umiejętne połączenie opracowań innych autorów.

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą Czerwiec 16, 2011, 13:08:48 pm.

Widzę, pełna kultura panuje. Normalnie bomba. W tym momencie przestaje mnie dziwić, że ludzie na propozycję pisania na forum stukają się w głowę.

O, kurczątko, też się muszę przyznać do niewiedzy. Ale jakiego słowa? Prawa eugenicznego? A może nacjonalizmu? Czy może wreszcie narodowego socjalizmu?>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>( jest tam jeszcze jedno słowo które być może umknęło twojej uwadze ,,WYKSZTAŁCIUCH" i do niego odnosiła się moja wypowiedż -a zostało ono poraz pierwszy użyte przez L.Dorna -posła na Sejm RP )

No, to żeś pojechał po bandzie. A jakie ty masz wykształcenie? Matura? Wyższe? Doktorat? A może tylko podstawowe? Bo jeśli chodzi o inteligencję, logiczne myślenie i czytanie ze zrozumieniem to też nie jest u ciebie najlepiej.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> I vice versa . Odnośnie definicji inteligencji to w sposób przystępny podała ją swego czasu B.Tyszkiewicz  ,,To się po prostu ma"

Większość artykułów została opublikowana w czasopismach naukowych, z których [czasopism - ME] niektóre są sygnowane przez Polską Akademię Nauk. Swoją drogą to kiepski z ciebie patriota skoro obrażasz naukowców z PAN. No to tym razem to TY jak to określasz(pojechałeś po bandzie) to takie słówko ze slangu młodzieżowego??? chyba synonim  określenia idż  na całość.Wysuwając twierdzenia których ja nie użyłem ,atak a pro po to nikt nie ma nieomylności na wyłączność nawet profesorowie z PAN i na pewno nikogo z tej instytucji nie obrażałem . Zresztą przeczysz sobie w stwierdzeniu poniżej.

Gratuluję, przynajmniej wiesz kiedy się trochę pohamować.

Gdzie zostałeś obrażony? Został stwierdzony fakt. I zostało opisane twoje zachowanie.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Poszukaj to znajdziesz.

Za to ty wcale. Gdybym był złośliwy to zapytałbym skąd masz adresy i skąd wiesz że to dobrzy - akurat w takiej sprawie - lekarze, ale ponieważ nie jestem więc spuśćmy zasłonę milczenia na ten temat. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Dobrze że nie jesteś drobiazgowy 

Skoro jesteś taki inteligentny to czemu obrzucasz ludzi gównem? Powinieneś mieć przygotowaną argumentację i zniszczyć przeciwnika jednym uderzeniem. Skoro prawo eugeniczne nie jest problemem w narodowym socjalizmie napisz o tym, z podaniem argumentów, źródeł, a nie piszesz "jestem wielki fafarafa i nikt mi nie podskoczy". Jeśli wdajesz się w przepychanki słowne ad personem, a nie odpowiadasz ad meritum to znaczy, że nie masz argumentów.,,Gówno" to wy drodzy kontr dyskutanci w swojej dążności do stosowania synonimów dodaliście do wypowiedzi moja miała wykropkowane w miejsca (można podstawić dowolne znaczenie ).Co do ad meritum wypowiedzi  cytuję  <<,,To Ty i Twisterro przyczepiliście się do narodowego socjalizmu w Niemieckim wydaniu jak rzep do psiego ogona , ja już w odpowiedzi udzielonej Twisterro w d n 11 .06 .o godz 23,54 (Patrz poniższe wypowiedzi) wyrażnie zwracałem uwagę żeby nie łączyć tej idei z hitlerem itp

A jeśli nie masz argumentów to faktycznie budzisz litość bo jesteś niczym więcej jak tylko pieniaczem.
a swiją litość zachowaj dla innych. Najlepiej zapoznaj się z całością dyskusji a nie wchodż na jej koncową fazę i zajmuj stanowisko .Jak poznasz całośc to proszę o powtórną wypowiedz.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: vandererst w Czerwiec 16, 2011, 13:34:28 pm
Ok, jedna mała uwaga odnośnie prawa eugenicznego i jedziemy dalej. Nie tylko Niemcy je wprowadzili, również niektóre państwa z przewagą protestantów, z tego co pamiętam na pewno Dania i prawie na pewno Norwegia i Szwecja. Wszystko jakoś w latach trzydziestych więc to nie jest stricte nazistowskie rozwiązanie.

Ja osobiście np. nie popieram wprowadzania prawa eugenicznego, ale mam dziwne wrażenie, że w niektórych krajach unijnych funkcjonuje w okrojonej wersji, eutanazja osób "niepotrzebnych" wynika wprost z eugeniki. Pomimo tego, że mamy "produkt demokracjo - podobny". Piszę demokracjo - podobny ponieważ w obrębie unii nie ma czystej demokracji, np. unijne prawa ponad prawami narodowymi.

Ad meritum,
Na początku XX wieku prowadzono próby z NS, nie wyszło bo sanacja dokręciła śrubę, szczególnie po zamachu majowym. Napisz jakbyś to widział. tzn. jakbyś widział wprowadzenie NS w Polsce.'

Dla twojej wiadomości zapoznałem się z całą dyskusją. A co do mojego - jak byłeś to łaskaw nazwać - przyczepienia się do stwierdzenia hitleryzm = NS to proszę o wskazanie gdzie to ja coś takiego napisałem, bo ja sobie nie przypominam takiego porównania.

Cytuj
,,Gówno" to wy drodzy kontr dyskutanci w swojej dążności do stosowania synonimów dodaliście do wypowiedzi moja miała wykropkowane w miejsca (można podstawić dowolne znaczenie ).

Cytuj
,Przyczepiło sie g... do okrętu i mówi do niego to płyniemy"

Jakież to słowo można wstawić do wyrażenia, które jest w powszechnym użyciu od czasów hrabiego Tyszkiewicza? Oba cytaty pochodzą z twoich wypowiedzi.

Pozdrawiam,
Michael
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 16, 2011, 15:28:13 pm
Ok, jedna mała uwaga odnośnie prawa eugenicznego i jedziemy dalej. Nie tylko Niemcy je wprowadzili, również niektóre państwa z przewagą protestantów, z tego co pamiętam na pewno Dania i prawie na pewno Norwegia i Szwecja. Wszystko jakoś w latach trzydziestych więc to nie jest stricte nazistowskie rozwiązanie.

Ja osobiście np. nie popieram wprowadzania prawa eugenicznego, ale mam dziwne wrażenie, że w niektórych krajach unijnych funkcjonuje w okrojonej wersji, eutanazja osób "niepotrzebnych" wynika wprost z eugeniki. Pomimo tego, że mamy "produkt demokracjo - podobny". Piszę demokracjo - podobny ponieważ w obrębie unii nie ma czystej demokracji, np. unijne prawa ponad prawami narodowymi.

Ad meritum,
Na początku XX wieku prowadzono próby z NS, nie wyszło bo sanacja dokręciła śrubę, szczególnie po zamachu majowym. Napisz jakbyś to widział. tzn. jakbyś widział wprowadzenie NS w Polsce.'

Dla twojej wiadomości zapoznałem się z całą dyskusją. A co do mojego - jak byłeś to łaskaw nazwać - przyczepienia się do stwierdzenia hitleryzm = NS to proszę o wskazanie gdzie to ja coś takiego napisałem, bo ja sobie nie przypominam takiego porównania.>>>>>>>>>>>>>To jest cytat z wcześniejszego postu do RITTERA i nie ma nic wspólnego z tobą przepraszam jeśli żle mnie zrozumiałeś , nie Ciebie miałem na myśli

Jakież to słowo można wstawić do wyrażenia, które jest w powszechnym użyciu od czasów hrabiego Tyszkiewicza? Oba cytaty pochodzą z twoich wypowiedzi.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Zgoda ale niepoprawnie zrozumianych . Służę przykładem:Glut ,Glon ,Gnom Głupol...... itp , itd , pokazałem dobitnie że można kogoś urazić i dać mu odczuć odczucia innych przez nas obrażanych nie używając wulgaryzmów a jedynie je sugerując.Zgoda na dalsze kontynuowanie dyskusji ale przy usystematyzowanym wątku w tej dyskusji a zacząłem od". >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Osobiście skłonny jestem nawet popierać narodowy socjalizm  w sumie dla pojedynczego narodu nie ma on żadnych negatywnych aspektów.Nie widzę żadnego zła w tym że na swoich historycznych ziemiach jakiś naród promuje swoją nacje. Pod warunkiem że spojrzy się na tą ideę w sposób obiektywny.Bez kolorowego szkiełka typu :narodowy - socjalizm =faszyzm = hitler itd.,,Nacjonalizm – postawa społeczno-polityczna uznająca naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Nacjonalizm uznaje sprawy własnego narodu za najważniejsze" i nie ma w tym żadnej agresji w stosunku do innych nacji .Dlaczego słowu „nacjonalizm” różni polityczni i „humanistyczni” degeneraci chcą przypisać znaczenie słowa „szowinizm”. Niektóre polityczne i medialne elementy dopuszczają polski patriotyzm ale budowę narodu i narodowego państwa, czyli nacjonalizm chcą całkowicie Polakom uniemożliwić – dlaczego?.Czy widzisz coś złego w tak pojmowanej idei nacjonalizmu?.Pozwolisz że swoją wizję ewentualnego wprowadzenia tej idei podam póżniej?

Pozdrawiam,
Michael
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: vandererst w Czerwiec 16, 2011, 16:24:00 pm
Luz, nie ma problemu. Czasami ci się cytowanie rozjeżdża i odebrałem to do siebie ;)

Pozwoliłem sobie zacytować twoją wypowiedź od której się zaczęło. Pochodzi z twojego ostatniego posta więc gdyby pojawiły się jakieś nieścisłości (formatowałem tekst żeby był łatwiejszy w odbiorze, ale raczej nic nie usunąłem) napisz o tym albo do mnie albo w poście to poprawię.

Osobiście skłonny jestem nawet popierać narodowy socjalizm  w sumie dla pojedynczego narodu nie ma on żadnych negatywnych aspektów. Nie widzę żadnego zła w tym że na swoich historycznych ziemiach jakiś naród promuje swoją nacje. Pod warunkiem że spojrzy się na tą ideę w sposób obiektywny. Bez kolorowego szkiełka typu: narodowy - socjalizm = faszyzm = hitler itd.

Nacjonalizm – postawa społeczno-polityczna uznająca naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Nacjonalizm uznaje sprawy własnego narodu za najważniejsze i nie ma w tym żadnej agresji w stosunku do innych nacji. Dlaczego słowu „nacjonalizm” różni polityczni i „humanistyczni” degeneraci chcą przypisać znaczenie słowa „szowinizm”. Niektóre polityczne i medialne elementy dopuszczają polski patriotyzm ale budowę narodu i narodowego państwa, czyli nacjonalizm chcą całkowicie Polakom uniemożliwić – dlaczego?

Czy widzisz coś złego w tak pojmowanej idei nacjonalizmu?

Pozwolisz że swoją wizję ewentualnego wprowadzenia tej idei podam później?

Zatem po kolei

Niestety NS budzi negatywne skojarzenie i dlatego uważam, że nie ma możliwości wprowadzenia go w Polsce, przynajmniej pod taką nazwą. Niestety większość ludzi odbiera NS w sposób uproszczony zamiast spojrzeć na niego szerzej. Bo tak naprawdę, ile osób wie, że NS to nic innego jak francuska próba połączenia nacjonalizmu i socjalizmu w jedną ideologię przez Barresa?

Co do nacjonalizmu, to sami jesteśmy sobie winni. A raczej nie my, tylko niektórzy członkowie ONR / NOP / PPN / czy innych. Jeśli zdecydowana większość członków partii nacjonalistycznych krzyczy hasełka w stylu "Żydzi won!" "Brudasy do Afryki!" czy innych podobnych to niestety, ale przeciętny Kowalski widzi tylko bandę oszołomów. Niestety duży udział mają w tym niektóre polskojęzyczne media. Wystarczy wspomnieć akcję GW przed świętem 11 listopada.

W idei nacjonalizmu nie ma nic złego, niestety w Polsce brak jest partii, która dałaby radę opierając się na ideach nacjonalizmu i patriotyzmu wygrać wybory. To wynik rozpadu partii prawicowych w latach 90. na szereg mniejszych partii, które niestety nie dają rady przebić się do sejmu.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Czerwiec 17, 2011, 09:49:11 am
Co do nacjonalizmu, to sami jesteśmy sobie winni. A raczej nie my, tylko niektórzy członkowie ONR / NOP / PPN / czy innych. Jeśli zdecydowana większość członków partii nacjonalistycznych krzyczy hasełka w stylu "Żydzi won!" "Brudasy do Afryki!" czy innych podobnych to niestety, ale przeciętny Kowalski widzi tylko bandę oszołomów. Niestety duży udział mają w tym niektóre polskojęzyczne media. Wystarczy wspomnieć akcję GW przed świętem 11 listopada.

W idei nacjonalizmu nie ma nic złego, niestety w Polsce brak jest partii, która dałaby radę opierając się na ideach nacjonalizmu i patriotyzmu wygrać wybory. To wynik rozpadu partii prawicowych w latach 90. na szereg mniejszych partii, które niestety nie dają rady przebić się do sejmu.
Tak jak napisałem wyżej; nacjonalizm nie jest poglądem na ludzką rasę i jej wartość czy też na wartość jakiegoś narodu, tylko poglądem na naturę państwa i na to czym jest polityka.

Nacjonalizm to pogląd bardzo ogólny, który można zamknąć w jednym zdaniu. Nacjonalista może być rasistą, ksenofobem, ale nie musi; są to sprawy od siebie odrębne. Idee nacjonalizmu głosili tacy jak Dmowski,  Garibaldi, właściwie wszyscy tzw. rewolucjoniści XIX wieczni, ale także Hitler.

Nacjonalizm to nic więcej jak pogląd, że ludzie niezależnie od tego z jakiej klasy społecznej pochodzą powinni walczyć o interes całego narodu, a nie o interes swojej klasy społecznej. Lewica natomiast twierdzi odwrotnie: klasa społeczna ponad narodowością; łączcie się inteligenci/proletariusze/cokolwiek wszystkich krajów :).
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 17, 2011, 16:24:58 pm
Sam w sobie nacjonalizm nie jest zły. To pogląd, który może dopuszczać równe systemy ekonomiczne, połączone troską o dobro danego narodu. Jakby istniała sensowna partia nacjonalistyczna promująca kapitalizm i wolność gospodarczą, to pewnie bym na nią zagłosował.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Czerwiec 17, 2011, 16:56:20 pm
Sam w sobie nacjonalizm nie jest zły. To pogląd, który może dopuszczać równe systemy ekonomiczne, połączone troską o dobro danego narodu.
Dokładnie; bo jest pogląd bardzo, bardzo ogólny, który sam w sobie nie odnosi się do innych zagadnień niz do tej jednej odpowiedzi na to jedno konkretne pytanie: "Czym jest polityka, czym jest państwo?".
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 18, 2011, 12:11:07 pm

W nawiązaniu do wcześniejszej deklaracji określenia mojego spojrzenia na Narodową Demokrację uważam,że ze względu na fakt braku prób sensownego rozwiązania tematu i poważnych dyskusji przez ostatnie co najmniej 60 lat należałoby jako szkielet konstruowania nowoczesnej formy Tej idei przyjąć pierwotne założenia ujęte w statucie N.D. przez R.DMOWSKIEGO . Niewątpliwie w odniesieniu do pojęcia i roli obywateli w państwie,oczywiście należałoby podjąć ponowną  próbę zdefiniowania roli pewnych grup społecznych i narodowościowych  i ich statusu w społeczeństwie. Natomiast w odniesieniu do drugiego członu t.j Demokracji przyjął bym założenia szeroko rozumianej  osłony Państwa nad obywatelami żeby uniknąć rozwarstwienia  społeczeństwa na bogatą marginalną pod względem liczebności garstkę (elit)  i resztę społeczeństwa .Szczególnie w sferze socjalno- bytowej i zdrowotnej.Być może jest to zbyt ogólne ujęcie  zasad i może wprowadzenia do Polski takich założeń ale właśnie dokładniejsze  sprecyzowanie takiego programu chciałbym zobaczyć w wyniku tej dyskusji.                               Pozdrawiam Janusz.

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą Czerwiec 18, 2011, 12:16:32 pm.

Sam w sobie nacjonalizm nie jest zły. To pogląd, który może dopuszczać równe systemy ekonomiczne, połączone troską o dobro danego narodu. Jakby istniała sensowna partia nacjonalistyczna promująca kapitalizm i wolność gospodarczą, to pewnie bym na nią zagłosował.
Witam i pytam? czy nie trzeba było od razu w ten sposób spojrzeć na temat a nie CYTUJĘ,,O bogowie, narodowy socjalizm i "pojedynczy naród"? Przecież cały system III Rzeszy opierał się na zdobyciu siłą materiałów na budowę imperium. Narodowy socjalizm zakłada szowinizm narodowy - wyższość swojego narodu nad innymi. Jak tu budować zręby handlu międzynarodowego z podludźmi? :)

No, chyba, że chodzi Ci o jakąś dziwną wersję nacjonalizmu, ale nie uściśliłeś co takiego fajnego niby w nazizmie było. Szanowny kolego to jest twoja wypowiedż .Na mój gust to ich założenia idą w przeciwnych kierunkach.Ale ze względu na dalszy ciąg , mam nadzieję ,dyskusji nie będę się czepiał szczegółów .Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 18, 2011, 16:55:10 pm
Przepraszam bardzo, ale czy Ty właśnie dałeś znak równości pomiędzy nacjonalizmem a nazizmem?
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 18, 2011, 17:38:46 pm
Przepraszam bardzo, ale czy Ty właśnie dałeś znak równości pomiędzy nacjonalizmem a nazizmem?
No właśnie i to chyba jest początek niezrozumienia tekstu przez Ciebie póżniej już poszło swoim torem Tekst wyglądał następująco(. Bez kolorowego szkiełka typu: narodowy - socjalizm = faszyzm = hitler itd.) właśnie chodziło o to by nie stawiać znaku równości.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 18, 2011, 21:02:01 pm
Chyba nie rozumiesz sam co piszesz. Nie napisałeś o NACJONALIZMIE tylko o NAZIZMIE. Narodowy socjalizm to nazizm. System mający pewny związek z nacjonalizmem jako takim, ale gdzie szowinizm narodowy (w niemieckim przypadku - rasowy) jest jednym z filarów systemu. Mówiąc, że chciałbyś nazizmu bez szowinizmu, to jakbyś chciał monarchii bez władcy.

Rozumiem, że interesuje Cię władza nacjonalistów, ale zdefiniuj z czego się ta władza jeszcze składa, bo nacjonalistów jest na pęczki - od leseferystów, aż po nacjonalistów-bolszewików,
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Czerwiec 18, 2011, 23:20:40 pm
Kompletnie nie rozumiem tez Lwowa1939; może coś ze mną jest nie tak, ale zupełnie nie wiem o co może chodzić. Dodam tylko, że szowinizm jest najważniejszym elementem nazizmu, w okół którego budowana jest cała reszta tego zbrodniczego systemu.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 19, 2011, 17:01:32 pm
Kompletnie nie rozumiem tez Lwowa1939; może coś ze mną jest nie tak, ale zupełnie nie wiem o co może chodzić. Dodam tylko, że szowinizm jest najważniejszym elementem nazizmu, w okół którego budowana jest cała reszta tego zbrodniczego systemu.
Widzę że macie problemy ze zrozumieniem cytowanej wypowiedzi (Osobiście skłonny jestem nawet popierać narodowy socjalizm  w sumie dla pojedynczego narodu nie ma on żadnych negatywnych aspektów. Nie widzę żadnego zła w tym że na swoich historycznych ziemiach jakiś naród promuje swoją nacje. Pod warunkiem że spojrzy się na tą ideę w sposób obiektywny.) Postaram się udzielić  wyjaśnienia i rozwiać wątpliwości odnośnie sensu wypowiedzi.Rozpisując na poszczególne frazy.<<<<<<Z tą częścią nie ma chyba żadnego problemu,,Osobiście skłonny jestem nawet popierać narodowy socjalizm  w sumie dla pojedynczego narodu nie ma on żadnych negatywnych aspektów. Nie widzę żadnego zła w tym że na swoich historycznych ziemiach jakiś naród promuje swoją nacje. Pod warunkiem że spojrzy się na tą ideę w sposób obiektywny. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Problemem jest chyba zrozumienie tej frazy  Bez kolorowego szkiełka typu: narodowy - socjalizm = faszyzm = hitler itd.>>>>>>>>Bez kolorowego szkiełka -jest to równoznaczne z powiedzeniem proszę nie patrzeć poprzez pryzmat .,Faszyzmu hitleryzmu szowinizmu i wszystkich,, zmów" .Odnoszących się do lat 30 ubiegłego wieku . Podstawa nieporozumienia jest znak równości wstawiony w treści zdania ,jednak dla prawidłowego odczytania jego sensu należy go odczytywać jako zaprzeczenie na zasadzie (nie rób porównania ) i w tym kontekście wreszcie stanie się jasna streść mojej wypowiedzi.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 19, 2011, 21:03:00 pm
My już wiemy co Ty chciałeś powiedzieć, ale chodzi o to, że tego nie powiedziałeś. To nie jest żadne "szkiełko", narodowy socjalizm bazuje na "zdobyciu" potrzebnych dóbr. Nie napisałeś co takiego mógłby pozytywnego dawać jakby z niego wydrzeć szowinizm.
Ja tam widzę wykończenie gospodarki tzw. ekonomią wojskowo-industrialną, czyli po ludzku - wyścigiem zbrojeń. 6 lat rządów NSDAP doprowadziło do konieczności wywołania wojny, by nasycić gospodarkę nagrabionym dobrem. To jest fakt, a nie żadne "kolorowe szkiełko".
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 19, 2011, 22:19:10 pm
Bardzo proszę zostawmy już w spokoju  ten cholerny narodowy socjalizm w Niemieckim wykonaniu Co do niego masz zupełną rację.Ale jest to idea wcześniejsza  z przełomu XIX  - XX w i Hitler nic tu nie wymyślił nowego.Zamknijmy ten kierunek. jestem zainteresowany skierowaniem dyskusji na założenia Narodowego Socjalizmu w takim ujęciu jak je widział Dmowski i ustalenie czy jest możliwość  dostosowania tej idei do dzisiejszych czasów. W nawiązaniu do wcześniejszej deklaracji określenia mojego spojrzenia na Narodową Demokrację uważam,że ze względu na fakt braku prób sensownego rozwiązania tematu i poważnych dyskusji przez ostatnie co najmniej 60 lat należałoby jako szkielet konstruowania nowoczesnej formy Tej idei przyjąć pierwotne założenia ujęte w statucie N.D. przez R.DMOWSKIEGO . Niewątpliwie w odniesieniu do pojęcia i roli obywateli w państwie,oczywiście należałoby podjąć ponowną  próbę zdefiniowania roli pewnych grup społecznych i narodowościowych  i ich statusu w społeczeństwie. Natomiast w odniesieniu do drugiego członu t.j Demokracji (Socjalizmu)przyjął bym założenia szeroko rozumianej  osłony Państwa nad obywatelami żeby uniknąć rozwarstwienia  społeczeństwa na bogatą marginalną pod względem liczebności garstkę (elit)  i resztę społeczeństwa .Szczególnie w sferze socjalno- bytowej i zdrowotnej.Być może jest to zbyt ogólne ujęcie  zasad (i może wprowadzenia do Polski takich założeń) ale właśnie dokładniejsze  sprecyzowanie takiego programu chciałbym zobaczyć w wyniku tej dyskusji.Być może stworzenia statutu hipotetycznej partii  NARODOWO -DEMOKRATYCZNEJ                                                                                                                                                                                Pozdrawiam Janusz.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Ritter w Czerwiec 20, 2011, 00:01:58 am
Hm, z twojej wypowiedzi wynika, że nie bardzo wiesz jak Dmowski widział narodowy socjalizm.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: vandererst w Czerwiec 20, 2011, 00:08:30 am
Niestety, ale Ritter ma rację Dmowski widział NS jako ruch m.in. pogański, wyrosły z kryzysu. Dmowski widział dwa kierunki rozwoju NS: albo Niemcy zrezygnują z ekspansji na wschód albo właśnie zaatakują Polskę. Dmowski m.in. w swojej pracy "Przewrót" uważał, że NS jest nazbyt emocjonalny, aby był przydatny do czegokolwiek.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 20, 2011, 12:21:15 pm
Poszerzę wypowiedź Rittera o uwagę, że Dmowski uważał lewicę i ogólnie rozumiany socjalizm jako wroga wewnętrznego.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 21, 2011, 20:07:32 pm
Niestety, ale Ritter ma rację Dmowski widział NS jako ruch m.in. pogański, wyrosły z kryzysu. Dmowski widział dwa kierunki rozwoju NS: albo Niemcy zrezygnują z ekspansji na wschód albo właśnie zaatakują Polskę. Dmowski m.in. w swojej pracy "Przewrót" uważał, że NS jest nazbyt emocjonalny, aby był przydatny do czegokolwiek.
Tylko dlatego że oceniał go w bardzo krótkim okresie czasu od powstania do 1934 r
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 21, 2011, 23:14:07 pm
A później było tylko gorzej. :)

Poza tym, Dmowski oceniał tą ideologię po teorii, która z założenia była zła. Praktyka jeszcze gorsza. Co Ty właściwie bronisz?!
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Czerwiec 22, 2011, 15:55:03 pm
Narodowy socjalizm niemiecki i marksizm to idee moim zdaniem wyrastające z kryzysu cywilizacji europejskiej, który trwa nadal. Gdyby cywilizacja zachodnia nie popadła w kryzys, nie byłoby ani nazizmu, ani komunizmu, ani panującego obecnie lewackiego relatywizmu moralnego.


Edit:
Chciałem zaakcentować, że moim zdaniem nazizm był także efektem cywilizacyjnego kryzysu (nie tylko finansowego).
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: LWÓW1939 w Czerwiec 22, 2011, 19:06:45 pm
A później było tylko gorzej. :)

Poza tym, Dmowski oceniał tą ideologię po teorii, która z założenia była zła. Praktyka jeszcze gorsza. Co Ty właściwie bronisz?!
Niczego nie bronię ,stwierdziłem tylko fakt.A jakie niemcy odnieśli efekty gospodarcze. Euro 4.1 zł
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Czerwiec 23, 2011, 02:04:01 am
Jak nie bronisz, skoro piszesz, że Dmowski był przeciwny, bo się nie zdążył poznać na tej idei, a wcześniej stawiasz Dmowskiego w formie autorytetu.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Maj 18, 2013, 17:56:17 pm
Jutro manifestacja przeciw dyskryminacji TV Trwam przez KRRiT. Dyskryminację zauważył nawet Departament Stanu USA.

Odmowa multipleksu dla Trwam. USA: to łamanie praw człowieka (http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/829328,Odmowa-multipleksu-dla-Trwam-USA-to-lamanie-praw-czlowieka)

Jutro 19.05 o 12.00 na Placu Zamkowym w Warszawie

http://www.radiomaryja.pl/kosciol/zaproszenia-na-manifestacje-w-obronie-tv-trwam-w-warszawie/

Obecny mainstream medialny jest okupywany jedynie przez opcję kosmopolityczną i lewicową.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Maj 18, 2013, 20:10:16 pm
Nie kocham TV Trwam ale dostęp powinni mieć. Jakoś ludzie po odzyskaniu niepodległości w '89 zaczęli przestawać chodzić do Kościoła. Najwięcej wiernych było za okupacji/zaboru. Jak trwoga to do Boga. I nieważna jaka wiara. Jakieś czasy teraz że wiara przegrała z techniką, która notabene stała się nową religią...
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Maj 25, 2013, 21:48:45 pm
Nie kocham TV Trwam ale dostęp powinni mieć.

2,5 mln obywateli podpisało się pod listem do KRRiT, więc tu chodzi o nie dyskryminowanie dużej części Polaków. Też czasem nie zgadzam się z opiniami, ale to nie powód do uniemożliwiania im nadawania.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Maj 27, 2013, 19:01:58 pm
Nie będą w TV tej ogólnodostępnej, cyfrowej ale to nie znaczy że TV Trwam zniknie. Będzie nadawać dalej dla swoich odbiorców, więc ludzie nie powinni się bać, uważam że na siłę jest robiony ten strach, że władza jest na tyle zła że chce zniszczyć media Rydzyka.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: Tech w Maj 27, 2013, 20:17:29 pm
To jest strach ekipy Tuska przed TV Trwam i jej byłego członka, który myśli, jak w PRL gdy władza będzie miała media, to ludzie się nie zorganizują.
Tytuł: Odp: Demokracja w Polsce - czy można coś poprawić, czy wszystko działa?
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Maj 27, 2013, 22:05:17 pm
Władza już ma media, takie przepisy sama zatwierdziła dawno temu. Ale obecnej władzy nie na rękę jest że duża stacja nie gra tak jak oni by chcieli.