Forum Wierni Ojczyźnie

Między nami, Polakami! => Antypolonizm => Wątek zaczęty przez: Tech w Grudzień 30, 2010, 01:11:32 am

Tytuł: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: Tech w Grudzień 30, 2010, 01:11:32 am
Gross znany z nienawiści do Polaków, postanowił znów uogólnić jeden przypadek na całą populację Polaków, a wszystko aby wesprzeć wyłudzenia bezprawnych roszczeń. Wygląda, że jedynym "dowodem" jest zdjęcie z aresztowania przez POLSKĄ milicję kilku nędznych chłopów, a nie całego społeczeństwa. Czego jeszcze podłego pan Gross nie zrobiłby dla pieniędzy?

Cytuj
Nowa kontrowersyjna książka J.T. Grossa (http://fronda.pl/news/czytaj/nowa_kontrrowersyjna_ksiazka_j_t_grossa)

Już w lutym 2011 r. nakładem wydawnictwa "Znak" ukaże się w Polsce skromna objętościowo książka Jana Tomasza Grossa "Złote żniwa". Zdaniem publicysty "Tygodnika Powszechnego" Michała Olszańskiego, praca może wywołać burzę, podobną do tej, jaka przetoczyła się po publikacji "Sąsiadów" i "Strachu".

Gross otrzymał od wydawnictwa Oxford University Press propozycję napisania eseju o fotografii z dziedziny, którą się zajmuje. Autor "Złotych żniw" wybrał zdjęcie, które ilustrowało artykuł "Gorączka złota w Treblince", opublikowany trzy lata temu w "Gazecie Wyborczej". Według autorów tekstu - Piotra Głuchowskiego i Marcina Kowalskiego, po zakończeniu wojny tereny wokół obozu koncentracyjnego były przekopywane przez poszukiwaczy złota i innych kosztowności, którzy rozgrzebywali popioły i zwłoki ofiar.

Wg Grossa Polacy to współsprawcy tragedii Żydów z Polski. – Do słynnego zdania Bartoszewskiego, że uratowanie jednego Żyda było możliwe dzięki dziesięciu Polakom, dodałbym kolejne: zamordowanie jednego Żyda nie byłoby możliwe bez współpracy wielu osób – mówi kontrowersyjny historyk.

Podstawą nowego "eseju" Grosa były wcześniejsze teksty z Gazety Wyborczej, a w sprawę promocji zaangażował się TVN'owski (grupa ITI) Tygodnik Powszechny i znane z publikacji antypolskich wydawnictwo "Znak".

Źródła z grupy ITI:
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nowa-ksiazka-grossa-moze-wywolac-kolejna-burze,1,4093399,wiadomosc.html (http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nowa-ksiazka-grossa-moze-wywolac-kolejna-burze,1,4093399,wiadomosc.html)

http://tygodnik.onet.pl/30,0,57364,na_obrzezach_zaglady,artykul.html (http://tygodnik.onet.pl/30,0,57364,na_obrzezach_zaglady,artykul.html)

Wszystko wygląda na to, że potrzebne będzie wznowienie i uzupełnienie książki 100 kłamstw J. T. Grossa ... (http://www.jerzyrobertnowak.com/ksiazki/100_klamstw_grossa.htm)
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Grudzień 30, 2010, 10:40:54 am
Ja wiem, że tu powinno się pogardzać TVN'em, ale wczoraj w Faktach było o tym mówione - na koniec przedstawiono historię rodziny starszej kobiety, która pomagała Żydom, oraz wypowiedź rabina, który mówił, że to były marginalne przypadki, a nie żadna norma. A należy pamiętać, że ludzie najlepiej zapamiętują końcowe stwierdzenia. ;)

http://www.tvn24.pl/fakty.html (http://www.tvn24.pl/fakty.html)
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Grudzień 30, 2010, 11:38:22 am
Ja wiem, że tu powinno się pogardzać TVN'em, ale wczoraj w Faktach było o tym mówione - na koniec przedstawiono historię rodziny starszej kobiety, która pomagała Żydom, oraz wypowiedź rabina, który mówił, że to były marginalne przypadki, a nie żadna norma. A należy pamiętać, że ludzie najlepiej zapamiętują końcowe stwierdzenia. ;)

http://www.tvn24.pl/fakty.html (http://www.tvn24.pl/fakty.html)
Nie prawda. Ludzie zapamiętują tezę postawioną na początku. Potem można mówić co się chce.

Co do Grossa, to mam nadzieję, że w końcu ktoś mu da persona non grata.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Grudzień 30, 2010, 15:12:33 pm
@T: oczywiście można takimi źródłami się nie zachwycać, ale pamiętam jak w kilku powieściach szpiegowskich było powiedziane, że szpieg po uzyskaniu informacji rozmawia dalej, bo najlepiej się zapamiętuje koniec rozmowy. ;)
Zresztą, trudno od mediów wymagać, by główną informację przedstawiali w środku reportażu. Podsumowanie jest moim zdaniem w takiej sytuacji najważniejsze.

O jakości wypocin Grossa wiele mówi jego wysnuwanie historii spiskowej z przykładu jakichś hien cmentarnych.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Grudzień 30, 2010, 16:48:36 pm
Cytuj
@T: oczywiście można takimi źródłami się nie zachwycać, ale pamiętam jak w kilku powieściach szpiegowskich było powiedziane, że szpieg po uzyskaniu informacji rozmawia dalej, bo najlepiej się zapamiętuje koniec rozmowy. ;)
Zresztą, trudno od mediów wymagać, by główną informację przedstawiali w środku reportażu. Podsumowanie jest moim zdaniem w takiej sytuacji najważniejsze.
Ja studiuję marketing polityczny, konstruowanie wypowiedzi to podstawowa rzecz której nas uczą. Uwierz, że przeciętny zjadacz chleba pamięta tylko tezę postawioną na początku, treść jest nie ważna.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Grudzień 30, 2010, 19:44:02 pm
W takim razie musisz postawić tezę. Dokładnie każdy artykuł treści "Kanibal X nie żałuje swojego czynu" powinien generować u ludzi potrzebę bezstresowego spożywania ludzkiego mięsa...

Większość informacji medialnych jest "tezą", jako że trzeba w jakiś sposób poinformować odbiorcę o celu istnienia reportażu/artykułu. Zresztą, w omawianym przypadku odniosłem wrażenie, że dziennikarz był raczej sceptyczny "rewelacjom" Grossa.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Tech w Grudzień 30, 2010, 21:39:24 pm
Zresztą, w omawianym przypadku odniosłem wrażenie, że dziennikarz był raczej sceptyczny "rewelacjom" Grossa.

Nie ma obowiązku pogardzania, zresztą co może zrobić pojedynczy sceptyczny dziennikarz, jak inna jest polityka redakcji do obiektywnej prawdy, zabrakło rzetelnych informacji, które ukazały się tylko w samym środku drobnej wrzutki internetowej, choć zarzut nie czytania książki wysunięto tylko do jej krytyka, choć książka jeszcze się nie ukazała i podobny zarzut można było przedstawić piewcą eseju:

Cytuj
Przeciwne zdanie nt. Grossa ma Piotr Gontarczyk, historyk IPN. - To jest hucpiarz po prostu. To jest oszust, to jest intelektualny oszust - mówi, ale zastrzega, że "Złotych żniw" nie czytał. Opinię wyrobił sobie na podstawie dokładnej analizy jego wcześniejszych prac.

- Książki Jana Tomasza Grossa nie bronią się w normalnym świecie naukowym, przy normalnych regułach warsztatu. Metodą na funkcjonowanie tego autora jest po prostu skandal - dodaje Gontarczyk.
http://www.tvn24.pl/1,1687774,druk.html (http://www.tvn24.pl/1,1687774,druk.html)

Dlatego zgadzam się z powyższymi spostrzeżeniami @TenebrosuS. Na szczęście nie jest to wątek o mediach.
Wracając do tematu antypolonizmu, to najwyższy już czas na przeciwstawienie się osłabianiu polskiego państwa i rozpoczęcie aktywnej polskiej polityki historycznej.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Zaglowiec36rok w Styczeń 01, 2011, 17:44:02 pm
Facet twierdzi, że ktoś zarobił na mordowaniu Żydów i sam na tym zarabia - na opisywaniu jednostronnym sprawy - właściwie niewiadomo z której strony? Poza tym niby jest przeciw antysemityzmowi, a sam tymi wypocinami wzmaga niechęć do Żydów. Komu na tym zależy?

Ciekawe czemu Nowak i Pająk nie mają takiej reklamy?

Zwykły polakożerca.

Proponuję bojkotować Znak i inne pomioty podobne.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Tech w Styczeń 03, 2011, 08:24:00 am
Proponuję bojkotować Znak i inne pomioty podobne.

Nie tylko Ty tak myślisz, bojkot jest jak najbardziej na miejscu, bo w tej sprawie chodzi tylko o zarabianie pieniędzy kosztem Polaków.

Ks. Isakowicz-Zaleski: Gross cierpi na antypolską fobię (http://fronda.pl/news/czytaj/isakowicz_zaleski_gross_cierpi_na_antypolska_fobie)
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Rudolfo w Styczeń 03, 2011, 11:23:07 am
Po pierwsze książkę kupię  (mam też jego Strach) - fakt dam parę srebników Grossowi i wydawnictwu Znak...

Przeczytam raczej nie - mam Strach i po za przeglądaniem zdjęć w zamieszczonej książce oraz bibliografią to nie przeczytałem więcej niż może 2 strony...

A kupię książkę dlatego, że kolekcjonuję książki i taką "świetną pozycję"  ;D muszę mieć

A tak pro po wydawnictwo znak - zobaczcie władze  - wydawnictwo związane z PO (prezes ZNAKU to brat eurodeputowanej  Róży Maria Gräfin von Thun und Hohenstein - lepiej brzmi nie niż Róża Thun). Ciekawe czy prezes rozmawiał ze swoim ojcem  o tych sprawach... bo Jacek Woźniakowski  W czasie  KAMPANII POLSKIEJ 1939 r. był ciężko ranny, konspirator w "Tarczy", później adiutantemkomendanta mieleckiego obwodu AK. (za wikipedią)

A jaki cel ma służyć ta książka - według mnie zwrot mienia które kiedyś należało do Żydów...


Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Styczeń 03, 2011, 11:26:16 am
Jak już kupujesz, to przysłuż się słusznej sprawie i wrzuć skan w internet. Ludzie, którzy będą chcieli po krytykować nie będą musieli spuszczać kasy w toalecie... ;)
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Styczeń 03, 2011, 22:39:17 pm
Właśnie oglądałem program Tomasza Lisa w TVP, gdzie była rozmowa z tym antypolskim Sherlockiem Holmesem..
Oprócz rozmowy z nim była garsć cytatów, która zmroziła mi krew w żyłach.. Oto przykład (słowo w słowo nie będzie, ale sens na pewno zachowany): "Polacy bardzo często parali się procederem łapania Żydów, oraz ich grabienia. Było to zjawisko powszechniejsze, niż pomaganie Żydom" ..

Nie skomentuję tego, aby nie łamać postanowień ROF....
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Rudolfo w Styczeń 04, 2011, 12:17:32 pm
@DiDQ

Cytuj
Polacy bardzo często parali się procederem łapania Żydów, oraz ich   grabienia. Było to zjawisko powszechniejsze, niż pomaganie Żydom

W każdym narodzie były czarne owce.... ale często to przesada....  jak mówi socjolog.... Gross jest profesorem ale socjologii i żaden z niego historyk... to tak jak ja bym był kierowcą rajdowym tylko dlatego że potrafię  dobrze grać na komputerze w "samochodówki" ... Śmiechu warte nie, Gross może jest autorytetem w sprawach Socjologii ale historii nie...

Wracają ... jednak prawdą jest , że niestety Policja Granatowa często uczestniczyła w łapanki na Żydów oraz ich grabiła, rozstrzeliwała ....  osób które ratowały Żydów w szeregach Policji Granatowej było bardzo mało...

Kto chce przeczytać prawdę o Policji Granatowej - bardzo dobra książka ta ----

Tadeusz Stefan Krasnodębski- Policjant konspiratorem, Szesnaście lat na muszce gestapo i bezpieki  (chyba już tą książkę w którymś temacie na w-o reklamowałem nawet)
             
Tam też jest dobrze napisane dlaczego tylu Żydów zginęło... wcześniej trudno mi było na to odpowiedzieć... 

Więc wydaję mi się, że Gross będzie pisał o Policji Granatowej -  tylko, że nie poinformuję czytelnika że chodzi o Policjantów... w danym cytacie....

Może też, wybierać wybiórczo materiały - czyli jego książka  może być  nierzetelna...
Ciekawe czy w ogóle wspomni że to Polacy najwięcej uratowali Żydów w czasie wojny
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Zaglowiec36rok w Styczeń 04, 2011, 12:27:55 pm
Żydowska policja i Judenraty też niespecjalnie ratowały Żydów. Obydwie instytucje były żydowskie  w sensie personelu. Czy jakieś słowo w mediach na ten temat? Jakaś książka w Znaku, jakieś wywiady Lisa czy innych ... [hide]dupolizów[/hide] ?

Nie wspomnę o żydowskich kolaborantach. Też ich mało nie było. Poczytajcie sobie o organizacji Żagiew http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_%28organizacja%29 (http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_%28organizacja%29) (słabo to hasło rozwinięte, czyżby wstyd było za Abrahama Gancwajch (http://pl.wikipedia.org/wiki/Abraham_Gancwajch)a?)

Inną sprawą jest udział Żydów w stalinowskich strukturach, też przemilczany. A przecież Wolińska, Różycki, Brystygierowa, Michnik, Morel, Graf itd nie uważali się za Polaków, ale Polaków skazywali lub katowali, Polaków patriotów.

Teraz pytanie: ilu Polaków uratowali Żydzi? Ile broni dla ruchu oporu zakupiono za datki Żydów amerykańskich? Tylko uczciwie.

Teza po prostu jest taka: Polacy są winni, byli sprawcami. Żydzi byli wyłącznie ofiarami. Czyjeś te obozy musiały być, ktoś je zbudował? Skoro już nie Niemcy, bo naziści, to ktoś musiał być tymi nazistami, no to na nas wypada.

Na tle sytuacji historycznej zdaliśmy egzamin jako naród. Czarne owce były wszędzie nie  brakowało i nie brakuje ich pośród Żydów.

Naszym obowiązkiem wobec martwych zamordowanych przez Nimeców, banderowców i komunistów jest bronić dobrego imienia. Zginęli za nas i byli ofiarami, nie sprawcami.

[mod]Kłania się nieznajomość ROF (http://wierni-ojczyznie.pl/index.php?topic=1802.0) Art. 1. Użytkowanie działów forum oraz kultura obycia: * Ustęp 1. Na forum zabrania się używania słów uważanych za wulgarne. - Inni moderatorzy mogą być mniej wyrozumiali i w przypadku recydywy mogą przyznać ostrzeżenie - Tech[/mod]
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Styczeń 04, 2011, 14:33:10 pm
Słyszałem o takim przypadku z czasu wojny.: Niemcy znaleźli w piwnicy jednego z Polaków, ukrywającego się Żyda. Po wywleczeniu go dali Polakowi do ręki pistolet i powiedzieli, aby ten zastrzelił Żyda. Polak się nie zgodził. Tak samo zrobił Niemiec raz jeszcze, ale w drugą stronę.. Po chwili na ziemię padł Polak.. Co prawda Żyd i tak zginął, ale nie o tym mówię..

Wiadomo nie od dziś, że Żydzi również mordowali Polaków, ale na ten temat się milczy, bo jak można o to oskarżać starszych braci...
Natomiast z Polaków - w Polsce tylko przecież groziła kara śmierci za ratowanie Żydów, wniosek chyba jasny - robi się nie tylko obserwatorów, ale już współwinnych, a w końcu dojdzie do całkowitego zrzucenia winy za holokaust na barki naszych przodków...
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Tech w Styczeń 04, 2011, 14:58:51 pm
@Did możesz podać źródło swojego "słyszenia"?
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Styczeń 04, 2011, 15:06:41 pm
@Did możesz podać źródło swojego "słyszenia"?

Niestety nie, gdyż było to kilka lat temu. Poza tym nie napisałem, że tak musiało być, ani że było to zjawisko powszechne. Chciałem uzmysłowić, jaką niesprawiedliwości jest oskarżanie Polaków o współwinę za Holokaust ...
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Rudolfo w Styczeń 04, 2011, 22:39:35 pm
Według mnie powinien zostać wydany wykaz książek zakazanych, gdzie za same drukowanie groziła wysoka kara finansowa.. na tej liście pozycja Grossa byłyby w pierwszej kolejności...
 
Coś na wzór Belgii gdzie książka Front Wschodni  1941 - 1945 Leona Degrell jest książką zakazaną (będziesz miał tą książkę, i Cię złapią oczywiście w Belgii, to  będziesz miał dużo problemów...)
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: nomada9767 w Styczeń 05, 2011, 09:36:37 am
Hm... Nie no, za cenzurą to ja bym zdecydowanie nie obstawiał. Wolę mimo wszystko wolność słowa, ale całkowitą. Taką, że za wydanie np. "Mein Kampf" jako źródła historycznego nie będzie mi grozić kara. Podczas gdy pisma ideologów komunistycznych można sobie legalnie czytać... Jeśli chodzi o książki Grossa, to po prostu nie powinno się promować takich steków bzdur. Gdyby nie telewizja i GWno grzmiące o tym grafomańskim dziele, to nie byłoby problemu. A jako ciekawostkę dodam, że nawet tzw. profesor Tomasz Nałęcz - którego przecież ciężko byłoby posądzać o obronę tego typu prawdy o Polakach, wszak 20 lat członkostwa PZPR robi swoje - wypowiedział się dziś o Grossie i jego wypocinach w mało entuzjastyczny sposób. Zamieszczam tu treść artykułu z Onetu:

Cytat: Onet
                                        Doradca prezydenta prof. Tomasz Nałęcz skomentował   najnowszą książkę prof. Jana Tomasza Grossa "Złote żniwa". - Wstydu za   Polaków nie czuję, ponieważ hieny są wszędzie - mówił Nałęcz w RMF FM   dodając, że "Gross jest nieuczciwy".                                     
   Według Nałęcza autor "Złotych żniw" stara się odnieść sukces wydawniczy.   - To są sądy krzywdzące. Bierze się jednostkowe zachowania i stara się   stworzyć wrażenie, że to było powszechne - powiedział Nałęcz   zaznaczając, że odnosi się do wcześniejszej publikacji Grossa pt.   "Strach". - To bardziej jest pogoń za sukcesem książkowym, medialnym -   mówił Nałęcz.
  - Ludzie byli przez wojnę zdemoralizowani, o tym doskonale wiedzieliśmy.   Szmalcownictwo było karane – przypomniał doradca prezydenta. - Sam   tytuł, lata 39-45 nie były latami złotych żniw, to były lata zagłady -   dodawał Nałęcz.
  Według doradcy prezydenta "w każdej społeczności są osoby   zdemoralizowane". - Społeczeństwo zdało ten egzamin - powiedział Nałęcz w   odniesieniu do Polaków w czasie II wojny światowej.
  Nałęcz stwierdził przy okazji, że zdecydowanie nie ma mowy, by   kogokolwiek przepraszać po publikacji "Złotych żniw". - "Przepraszam" za   taką publikację? Nie, zdecydowanie nie - zaznaczał doradca prezydenta.
 
  "Złote żniwa" to kolejna, po "Sąsiadach" i "Strachu", książka Jana   Tomasza Grossa, która wywołuje dyskusję o polsko-żydowskiej historii.   Tym razem Gross stawia tezę, że Polacy skorzystali materialnie na   zagładzie Żydów przejmując ich majątki i wchodząc na opuszczone przez   nich miejsca pracy. Punktem wyjścia jest drastyczny opis rozkopywania   terenów wokół obozu w Treblince w poszukiwaniu kosztowności wśród   szczątków ludzkich. "Złote żniwa" ukażą się w pierwszym kwartale roku   nakładem Znaku.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Styczeń 07, 2011, 13:15:24 pm
Fajnie że powstał taki temat,sam trochę oglądałem program Lisa i dla mnie gadanie Grossa to był zwykły bełkot bez żadnych dowodów,oparty tylko na "badaniach" i domysłach. Mam nadzieję że nikt nie kupi jego gniota.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Tech w Styczeń 07, 2011, 23:58:50 pm
A jako ciekawostkę dodam, że nawet tzw. profesor Tomasz Nałęcz - którego przecież ciężko byłoby posądzać o obronę tego typu prawdy o Polakach, wszak 20 lat członkostwa PZPR robi swoje - wypowiedział się dziś o Grossie i jego wypocinach w mało entuzjastyczny sposób. Zamieszczam tu treść artykułu z Onetu:
Cytat: Onet
                                        Doradca prezydenta prof. Tomasz Nałęcz skomentował   najnowszą książkę prof. Jana Tomasza Grossa "Złote żniwa". - Wstydu za   Polaków nie czuję, ponieważ hieny są wszędzie - mówił Nałęcz w RMF FM   dodając, że "Gross jest nieuczciwy".                                     
   Według Nałęcza autor "Złotych żniw" stara się odnieść sukces wydawniczy.   - To są sądy krzywdzące. Bierze się jednostkowe zachowania i stara się   stworzyć wrażenie, że to było powszechne - powiedział Nałęcz   zaznaczając, że odnosi się do wcześniejszej publikacji Grossa pt.   "Strach". - To bardziej jest pogoń za sukcesem książkowym, medialnym -   mówił Nałęcz.
  - Ludzie byli przez wojnę zdemoralizowani, o tym doskonale wiedzieliśmy.   Szmalcownictwo było karane – przypomniał doradca prezydenta. - Sam   tytuł, lata 39-45 nie były latami złotych żniw, to były lata zagłady -   dodawał Nałęcz.
  Według doradcy prezydenta "w każdej społeczności są osoby   zdemoralizowane". - Społeczeństwo zdało ten egzamin - powiedział Nałęcz w   odniesieniu do Polaków w czasie II wojny światowej.
  Nałęcz stwierdził przy okazji, że zdecydowanie nie ma mowy, by   kogokolwiek przepraszać po publikacji "Złotych żniw". - "Przepraszam" za   taką publikację? Nie, zdecydowanie nie - zaznaczał doradca prezydenta.

Bardzo miło ze strony prof Nałęcza, że potępił Grossa i broni Polaków.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Zaglowiec36rok w Styczeń 10, 2011, 18:27:37 pm
Polecam inicjatywy bojkotu Grossa i wydawnictwa Znak:


http://www.facebook.com/update_security_info.php?wizard=1# (http://www.facebook.com/update_security_info.php?wizard=1#)!/event.php?eid=178341512200220

http://www.rp.pl/artykul/2,591402.html (http://www.rp.pl/artykul/2,591402.html)

http://antypolonizm.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=477:bojkot-ksiek-grossa-wydawnictwa-znak-i-ksigarni-niech-niwa-bd-grossowe-ang-obrzydliwe&catid=19:akcje&Itemid=29 (http://antypolonizm.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=477:bojkot-ksiek-grossa-wydawnictwa-znak-i-ksigarni-niech-niwa-bd-grossowe-ang-obrzydliwe&catid=19:akcje&Itemid=29)
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Tech w Styczeń 10, 2011, 22:04:26 pm
Bojkot Ok!

A akcja przeciwko polonofobicznemu wydawnictwu ZNAK mocna :)

Cytuj
Popieram bojkot. Traktuję tę inicjatywę jako pewną formę moralnej oceny wydawnictwa, które powinno się przekonać, jak spora, myśląca część społeczeństwa ocenia wydanie książki Grossa – mówi prof. Żaryn.

http://www.rp.pl/artykul/2,591402.html (http://www.rp.pl/artykul/2,591402.html)
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
Wiadomość wysłana przez: Tech w Styczeń 12, 2011, 08:04:25 am
Szersza wypowiedź prof. Żaryna dyskredytująca "warsztat" historyczny Grossa:

Cytuj
„Warsztat Grossa jest na żenującym poziomie” (http://fronda.pl/news/czytaj/warsztat_grossa_jest_na_zenujacym_poziomie)

Wyławianie ludności żydowskiej z kontekstu relacji międzyludzkich panujących w czasie II wojny, którego dokonuje Gross, jest nieuczciwym nadużyciem – mówi portalowi Fronda.pl prof. Jan Żaryn.

Fronda.pl: Czy Pana zdaniem uprawnioną tezą jest stwierdzenie, że Polacy ukrywali Żydów w czasie II wojny światowej ze względów finansowych?

Prof. Jan Żaryn*: Znane mi relacje, szczególnie polskie, ewidentnie zaprzeczają tej tezie. Podstawową motywacją widoczną w polskich postawach – tych dobrych – jest chrześcijaństwo i nakaz sumienia, by pomagać bliźniemu. To zostało skonfrontowane ze strachem, wynikającym z restrykcyjnego prawa okupacyjnego. Ono mówiło, że każda pomoc udzielona Żydom może być zagrożona utratą życia, śmiercią najbliższych. Ludzie mieli świadomość, że jakikolwiek przejaw miłosierdzia – od przekazania kromki chleba po ukrywanie Żydów – może skończyć się śmiercią. Po stronie polskiej istniała wewnętrzna trauma wynikająca ze spotkania z osobą potrzebującą pomocy. W tej traumie widoczna jest również obawa przed donosicielstwem, sąsiadów, czy obcych ludzi. Ludzie ukrywający Żydów nie wiedzieli, jak zareaguje ich otoczenie, gdy będzie podejrzewało, że pomagają oni Żydom.

Jak patrzyli na tę sprawę ukrywający się?

W znanych mi relacjach żydowskich dominuje poczucie, że muszą oni wykupić swoją wolność, ponieważ nie znają Polaka, od którego zależy ich egzystencja, czy życie. Ta ekonomiczna strona – co zresztą zrozumiałe – nie jest tylko podyktowana decyzją ludzi ratujących Żydów, ale często wynikała z inicjatywy strony żydowskiej. Żydzi zdawali sobie sprawę, że poza pieniędzmi nie mają żadnego poczucia suwerenności w warunkach, w których są zdani na drugą osobę. To jest widoczny przekaz w relacjach żydowskich. Na te dwa dominujące przekazy – strony polskiej i żydowskiej – należy nałożyć jeszcze trzeci obraz, obiektywny.

Czyli?

Należy przypomnieć jakie były warunki egzystencji pod okupacją niemiecką. Zmieniły się one w sposób dramatyczny w stosunku do lat II RP. Panował straszny niedobór towarów pierwszej potrzeby, co wiązało się z rozwojem czarnego rynku i dyktowaniem kosmicznych cen. Żywność była szmuglowana np. do Warszawy, co wiązało się z ogromnym ryzykiem dla sprzedających. W związku z tym kupcy podwyższali ceny do poziomów niewyobrażalnych. To nie było skierowane przeciwko Żydom, tylko wszystkim kupującym. Oni musieli kupić za tę cenę, jaką usłyszeli, ponieważ na rynku towarów nie było, nie istniał normalny handel. Prowadziło to do pauperyzacji społeczeństwa. Drugim elementem tej pauperyzacji była utrata miejsc pracy przez setki, czy tysiące ludzi. Niemcy zlikwidowali wszystkie polskie instytucje. Ludzie masowo tracili prace. To bardzo mocno doskwierało. Zdobycie pożywienia dla własnej rodziny było w czasie okupacji problemem. Wyżywienie dodatkowych osób, np. ukrywanych Żydów, to już nie lada wysiłek. Warunki egzystencji zmieniały się z roku na rok, przeżycie dla polskich rodzin stawało się coraz trudniejsze. Pauperyzacja polskiego społeczeństwa w czasie okupacji to bardzo obszerny temat.

Czy ukrywanie Żydów w czasie II wojny światowej było rzeczywiście karane śmiercią?

Należy pamiętać, że okupacyjne prawo niemieckie było z roku na rok coraz bardziej restrykcyjne. Początkowo kary za pomoc Żydom były ograniczone do obozów koncentracyjnych czy innych form represji – aresztu, albo pobicia. Już wtedy jednak Polacy pomagający Żydom mogli zostać ukarani śmiercią. Natomiast w późniejszych latach, już niedoniesienie na Polaków ukrywających Żydów, czyli samo posiadanie wiedzy o ich ukrywaniu, było zagrożone zesłaniem do obozu koncentracyjnego. Prawo niemieckie coraz bardziej zastraszało społeczność polską. Temu procesowi towarzyszyła spektakularna próba pokazania, że Niemcy są w stanie to prawo egzekwować. Pokazywali, że to nie jest tylko zapis.

W jaki sposób?

Najbardziej znane przypadki pochodzą z 1942, 1943 i 1944 roku. W Ciepielowie, Siedlisku i Markowej Niemcy wymordowali wtedy Polaków i ukrywanych Żydów. Zrobili to na widoku publicznym. To miała być lekcja dla pozostałej części społeczności.

Oczywiście w sprawach sądowych nie za każdym razem Polak ukrywający Żydów był skazywany na karę śmierci. Jednak nie oznacza to, że za pomaganie Żydom nie groziła kara śmierci. Polacy mieli mieć świadomość, że Niemcy bezwzględnie egzekwują restrykcyjne prawo. Społeczność polska nie miała świadomości, że sądy nie zawsze skazują na śmieć za pomaganie Żydom. Dziś, gdy czytamy akta niemiecki, okazuje się, że niektórzy sędziowie nie decydowali się na skazywanie na karę śmierci. Jednak nie można z tego wyciągać wniosku, że była to pozorna kara, albo, że Polacy mieli taką świadomość. To jest absurd. Ludność miejscowa nie była oficerami SS, czy sędziami sądów niemieckich.

Jan Gross w swojej ostatniej książce opisuje m.in. przypadki grabieży w czasie wojny. Czy była ona wymierzona w Żydów?

Jan Gross w swojej książce stawia tezę, że grabież w czasie i po wojnie była czymś zwyczajnym, sankcjonowanym przez elity społeczne, zarówno w wymiarze lokalnym jak i ogólnokrajowym. Ta teza jest jednak potwornie nieuczciwa. Mamy bardzo wiele dowodów, że ówczesne autorytety – rząd Polski w Londynie, Polskie Państwo Podziemne oraz Kościół Katolicki – ewidentnie piętnowały, na tyle na ile w warunkach okupacyjnych było to możliwe, jakiekolwiek formy grabieży, mordów, prostytucji, czy kolaboracji z Niemcami. I robiły to niezależnie od tego, czy grabież dotyczyła ludności żydowskiej, czy polskiej. Niezależnie od tego, czy chodziło o donoszenie na Żydów, czy w ogóle o donoszenie Niemcom na sąsiadów, czy mszczenie się w ten sposób za jakieś zaszłości.

Mimo tych apeli można podać bardzo liczne przykłady, jak ten margines, zwiększający się w czasie wojny, uczestniczył w różnego typu grabieży, nie tylko dotyczącej ludności żydowskiej. Na takie grabieże były narażone np. polskie rodziny ziemiańskie. Wyławianie ludności żydowskiej z kontekstu relacji międzyludzkich panujących w czasie wojny jest nieuczciwym nadużyciem, które stosuje Gross. Występki patologicznego marginesu nie były skierowane przeciwko Żydom, były skutkiem bardzo drastycznego upadku wartości. Upadek ten dotyczył m.in. poszanowania cudzej własności. Ona stała się dobrem niczyim. Przestaje być osobowo związana z człowiekiem. Staje się przedmiotem, który zostanie ukradziony przez jedną albo drugą osobę. Wbrew twierdzeniom Grossa żaden autorytet tych patologicznych zachowań nie usankcjonował i nie nazwał normalnością.

Do debaty publicznej kolejny raz wrócił temat stosunków polsko-żydowskich w II RP. Jak się Żydom żyło w Polsce przed wojną?

Relacje polsko-żydowskie były napięte, szczególnie w latach 30. Było to wywołane m.in. sytuacją ekonomiczną i wzajemną rywalizacją związaną z wymianą towarów i handlem. Te napięcia owocowały ze strony polskiej atakami na targowiska żydowskie, na których w odczuciu społecznym zawyżane były ceny. Należy jednak podkreślić, że obydwie strony wzmagały te napięcia. Polacy bojkotowali sklepy prowadzone przez Żydów. Takie akcje często były popierane przez lokalnych duchownych. Natomiast Żydzi nie zatrudniali chrześcijan w swoich przedsiębiorstwach oraz tworzyli własne korporacje, walczące z chrześcijańską konkurencją. Największa z nich liczyła 1300 miejscowości, w których żyło co najmniej 300 Żydów. Taki związek wspierał się wzajemnie w okresach kryzysu. Po obydwu stronach istniały również oddziały bojówek. W Przytyku, gdzie doszło do najgłośniejszego ataku na żydowski targ, ofiarą śmiertelną był nie Żyd, ale Polak. On został zabity właśnie przez bojówkarzy. Konflikty polsko-żydowskie na tle ekonomicznym wybuchały i to jest bardzo obszerny temat.

Te konflikty były jednak widoczne na różnych polach.

Oczywiście. Istniał np. konflikt na tle religijnym. Obie strony nie miały specjalnie tolerancyjnej postawy. Żydzi traktowali chrześcijan jako nieczystych, z którymi nie można obcować. Istniał również konflikt polityczny. Zdecydowana część Żydów, szczególnie młodego pokolenia mieszkającego na Wschodzie Polski, ewidentnie nie sprzyjała polskiej racji stanu. Działały tam struktury syjonistyczne, które przyszłość widziały w Palestynie, lub - do pewnego momentu - uważały, że Związek Sowiecki może przynieść im wolność w ramach socjalistycznej rodziny państw. Istniały również struktury komunistyczne, które wprost popierały najazd ZSRS na Polskę. Podejrzewanie całości Żydów o szkodzenie Polsce było więc spowodowane w części zachowaniem członków tego narodu. Oczywiście było to krzywdzące, ponieważ nie wszyscy Żydzi chcieli kolaborować z sowietami. Jednak w roku 1919 czy 1920 widoczni byli ci, którzy tego chcieli. Pamięć o tym wydarzeniu utrwaliła się. Późniejsze procesy polityczne z lat 30., w których sądzono komunistycznych szpiegów – z których znaczna część była pochodzenia żydowskiego, tylko utrwalały ten pogląd.

Skoro istniało tak wiele pól konfliktu, dlaczego Żydzi przyjeżdżali do Polski?

Warunki, jakie zapewniała im II RP, były najlepsze jakie mogły być w warunkach powersalskich. Polska gwarantowała bardzo daleko idącą autonomię wyznaniową, samorządową. To podkreślali sami Żydzi, uznając, że Warszawa i Wilno to mekka intelektualna elity żydowskiej, która buduje swoją pamięć historyczną, swoją tożsamość. Nie przez przypadek w wymienionych przeze mnie miastach były zakładane najważniejsze instytuty żydowskie, które przenoszą na grunt Polski całą ścieżkę wydawniczą intelektualistów żydowskich. To wychodzi z Niemiec, Rosji, Austrii i wszystko skupia się na gruncie II RP. Po nocy kryształowej Żydzi uciekający z Rzeszy przyjeżdżali do Polski. Organizacje żydowskie witały ich na granicach i tu starały się pomóc im w osiedleniu się. Przyjeżdżaliby tak masowo do antysemickiego kraju? To byłoby nielogiczne.

Polska z własnej woli tworzyła dla Żydów dogodne warunki bytowania?

Podtrzymywanie samorządności polskich Żydów wspierał tzw. traktat mniejszościowy narzucony Polsce. On został odrzucony przez II RP w 1932 roku przez ministra Augusta Zaleskiego. Jednak do tego momentu Żydzi mieli międzynarodowe prawo, na które mogli się powołać. Miało to oczywiście swoje minusy, ponieważ wiązało się z donoszeniem na własne państwo, wspieraniem niechęci między Polakami i Żydami.

Jak Pan ocenia warsztat książki Jana Grossa? Czy to jest książka historyczna?

To ewidentnie nie jest książka historyczna. Warsztat tych części, które są wytworem autora, jest na żenującym poziomie. Szczęśliwie dla Grossa posługuje się on długimi cytatami z prac autentycznych historyków. Warsztat tych fragmentów jest dużo lepszy. To, co wymyśla sam autor, wykracza natomiast poza jakąkolwiek możliwość racjonalnej polemiki. Na początku swojej książki pokazuje on np. pewne zdjęcie. Czytelnik nie otrzymuje żadnej informacji o pochodzeniu tej fotografii, co się naprawdę na nim dzieje. Tymczasem na 60. stronie mamy informację, że ludzie, którzy tam się znajdują, w sposób bezwstydny i bezrefleksyjny grabią mienie żydowskie. A ten brak wstydu – zdaniem autora - jest świadectwem, że Polacy uważali grabież za coś naturalnego. To jest tylko jest przykład ścieżki dowodzenia przez pana Grossa swoich tez. Tu nie ma miejsce na polemikę.

Czy Pana zdaniem Polacy są przygotowani na tego typu publikacje?

Byliby przygotowani, gdyby nie to, że znaczące autorytety postanowiły od jakiegoś czasu honorować Grossa, jako równoprawnego – w sensie autorytetu i rzetelności – uczestnika dyskusji dotyczącej stosunków polsko-żydowskich. Jednym z takich autorytetów jest wydawnictwo Znak, które zdecydowało się na wydanie książki Grossa. Ono również wydało wcześniejszą jego publikację - „Strach”, która jest równie daleka od potocznego rozumienia uczciwości co ostatnia pozycja autora. Być może w niektórych środowiskach katolickich potoczne rozumienie uczciwości zostało zamienione na jakieś inne...

PS.
"Ciekawych" recenzentów zatrudnia wydawnictwo Znak, Andrzej Probulski postuluje odebranie dzieci red. Terlikowskiemu i przekazanie ich homoseksualistom, a powodem odebrania dzieci miałby być poglądy konserwatywne, które  recenzent z wydawnictwa Znak nie lubi.
Terlikowski: Co na to „Znak”? (http://www.fronda.pl/news/czytaj/terlikowski_co_na_to_znak)
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: Tech w Styczeń 22, 2011, 20:10:47 pm
Żydowski "przyjaciel" Polaków Szewach Weiss przyłącza się do Grossa. Do niedawna ambasador izraelski Weiss okazuje się być skrytym polonofobem. Przyłączenie się Weissa pokazuje, że nie jest to temat zastępczy, tylko przemyślana strategia antypolska tuż przed wizytą Premiera Donalda Tuska w Izraelu, a dotycząca próby wyłudzenia od Polski co najmniej 65 mld $.

Cytuj
Weiss dołącza do Grossa (http://fronda.pl/news/czytaj/weiss_dolacza_do_grossa)

Książka Jana Tomasza Grossa jeszcze nie ukazała się po polsku, a już część autorytetów żydowskich, dotąd przychylnych Polsce, zaczyna twierdzić, że zawarta jest w niej sama prawda. Taką postawę zajął nawet Szewach Weiss, który podkreśla, że „to, co pisze Gross, to nie są bzdury.”.

W „Złotych żniwach” Jan Tomasz Gross uznaje, że w polskim społeczeństwie podczas II wojny światowej uznaną powszechnie normą społeczną było tropienie i wynajdowanie ukrywających się Żydów oraz czerpanie zysków z holokaustu. A Szewach Weiss jest nieco tylko bardziej ostrożny. – Czy to jest prawda? To jest najważniejsze pytanie. Tak, to jest prawda – powiedział Weiss. A potem dodał, zupełnie nie wiadomo na jakiej podstawie, że po 70 latach od II wojny światowej nie jest możliwe rozstrzygnięcie, czy zbrodnie popełniane przez Polaków na Żydach były powszechne.

- Interpretacja to jest już inna sprawa. Czy to było związane z polskim antysemityzmem, mającym swoje korzenie w Kościele, czy to był margines, który rządzi w czasach chaosu, bo ma wygodne warunki, bo cały reżim jest bestialski i diabelski? To jest już sprawa interpretacji – mówił Weiss.

Weiss zapewnił jednak, że „Polacy nie byli najgorsi”. – To ma znaczenie, bo nałożenie na Polskę tego "całego plecaka niemoralności" jest historycznie i moralnie bardzo niesprawiedliwe. Brutalność faszystowska wyszła z Niemiec: z Monachium, z Berlina. Z Reichstagu wyszedł ten diabeł. I teoria i praktyka – podkreślił. –  W tej piramidzie zła albo w tej czarnej dziurze zła - Polska nie jest na najgorszym miejscu - mówił Weiss, przypominając, że polskie władze - w odróżnieniu np. od władz Holandii, Norwegii i Francji - nigdy nie współpracowały z hitlerowskimi Niemcami.
TPT/Wyborcza.pl

Dobrze wypunktował prof. Jerzy Nowak przekłamania w chrysianofobicznej i antypolskiej publikacji Grossa. (http://www.radiomaryja.pl/dzwieki/2011/01/2011.01.21.akt02.mp3)


Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Styczeń 22, 2011, 23:37:48 pm
znajac premiera T. zgodzi sie i prawnie Polakom zabrane zostanie ogrom kasy...wg mnie powinnismy oglosic sie prowincja Niemiec co pozwoli na odzegnanie sie od wszystkich zobowiazan a wine bedziemy mogli zrzucic na kogos innego...
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: Lucas207 w Styczeń 23, 2011, 21:49:14 pm
T Gross jest po prostu nudny z tymi swoimi tekstami: "To Polacy mordowali Żydów!!!"
Komu zależy na sianiu takiej nienawiści?
Ktoś być może stoi za tym.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Styczeń 24, 2011, 17:32:35 pm
T Gross jest po prostu nudny z tymi swoimi tekstami: "To Polacy mordowali Żydów!!!"
Komu zależy na sianiu takiej nienawiści?
Ktoś być może stoi za tym.

On jest po prostu pachołkiem jakiejś międzynarodowej szajki chcącej zniesławiać Polskę, rzuca tylko pustymi hasłami bez żadnych merytorycznych dowodów, najlepiej nie rozgłaśniać i nie kupować jego gniotów.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Styczeń 30, 2011, 14:51:35 pm
Dokładnie o tym pisał amerykański naukowiec żydowskiego pochodzenia, Norman Finkelstein, w swojej książce "Przedsiębiorstwo Holokaust".


Cytując z wikipedią:
Cytuj
pogląd, iż holokaust w ostatnich latach stał się dochodowym biznesem, z którego zyski czerpią przede wszystkim Żydzi niepokrzywdzeni bezpośrednio przez zbrodnie hitlerowskie.

Autor tej książki jest Żydem, którego rodzice zginęli w obozach koncentracyjnych. Wielokrotnie określał "grossopodobne" postawy jako niemoralne. Również w tej książce. Na YouTube jest pełno wywiadów z tym panem :) .
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: Tech w Luty 17, 2011, 08:32:46 am
Powstał plakat nawołujący do bojkotu "Znaku" i jego antypolonizmu:

(http://2.bp.blogspot.com/-P9FQaz3rWKo/TVxMjT0-sSI/AAAAAAAADBQ/16xEUQkL1nE/s1600/zlotezniwa.jpg)
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: Gawsi w Marzec 08, 2011, 23:46:41 pm
Polecam ciekawy wywiad z Leszkiem Żebrowskim o Grossie i jego działalności, na przykładzie pogromu w Jedwabnem.

http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_417.html (http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_417.html)
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Marzec 11, 2011, 08:37:02 am
Empik sprzedaje ta ksiazke...juz wiecej tam nic nie kupie
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: Tech w Marzec 11, 2011, 08:47:40 am
Empik sprzedaje ta ksiazke...juz wiecej tam nic nie kupie

To jest powód do nie kupowania w Emipku, odczują brak marży od moich zakupów, a jak się przyłączą inni Polacy, to i za straty finansowe wymienią menadżerów.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Marzec 13, 2011, 09:17:54 am
To teraz przed zakupem w każdej księgarni należy zapytać, czy sprzedają/sprzedawali coś Grossa? A w bibliotece, czy wypożyczają? Przesada.

Ze "Znaku" nic kupować nie będę, ale nie mam zamiaru utrudniać sobie życia z Empikiem, bo cenię sobie tą (polską) markę za bardzo szeroki wybór i dobre podejście do klienta.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Marzec 16, 2011, 10:02:32 am
Bardzo wyważona wypowiedź Adama Sandauera, skierowana przeciwko "rewelacjom" Grossa:

Cytuj
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Nie-byloby-mnie-na-swiecie-gdyby-nie-Polacy,wid,13227316,wiadomosc.html

"Nie byłoby mnie na świecie, gdyby nie Polacy..."

Gdyby ogół Polaków zachowywał się podczas   okupacji tak, jak to opisują autorzy "Złotych żniw", to mnie by nie było   na świecie. Polacy nie ponoszą odpowiedzialności za czyny bandytów,   którzy stanowili margines - powiedział Adam Sandauer (http://wikipedia.wp.pl/wiki/Adam_Sandauer), wywodzący się z rodziny polskich Żydów. 

  - Podczas II wojny światowej (http://wikipedia.wp.pl/wiki/II_wojna_%C5%9Bwiatowa)   w Polsce nie było polskich władz, a okupant promował działania   szmalcowników i nagradzał za wydawanie Żydów. Te czyny muszą zostać i są   potępiane, ale odpowiedzialności za nie nie można rozciągać na całe   społeczeństwo, które nie mogło temu przeciwdziałać, ani na państwo,   które było okupowane. II wojna światowa to okres, gdy do głosu   dochodziły najmroczniejsze, najpaskudniejsze postawy. Oczywiście: było   to haniebne i straszne, ale nie odzwierciedla zachowań polskiego   społeczeństwa - powiedział Adam Sandauer pochodzący ze zasymilowanej,   zasłużonej dla polskiej kultury rodziny żydowskiej. 

- Mówię to, jako człowiek,   którego dziadkowie zginęli z rąk szmalcownika. Moja matka, Erna   Rosenstein, wraz z rodzicami uciekała z Warszawy na wieś, wydawało się,   że tam będzie bezpieczniej. Człowiek, który zaofiarował im pomoc, zabrał   ich pociągiem gdzieś pod Małkinię, ograbił i zabił. Mojej matce udało   się uciec. Nie można jednak za to morderstwo obwiniać polskiego   społeczeństwa. Dziesiątki ludzi próbowały   nieść pomoc, a wystarczył jeden szmalcownik, żeby ich zamordować. Za   działania takich bandytów nie wolno obwiniać wszystkich, bo sporo   Polaków pomagało, jak mogło - powiedział Sandauer przypominając, że rząd   londyński potępiał szmalcowników i nakazywał AK wykonywanie na nich   wyroków. 
  Adam Sandauer (http://wiadomosci.wp.pl/query,adam%20sandauer,szukaj.html)   uważa, że opisywany w "Złotych żniwach" proceder przekopywania terenu   byłego obozu zagłady w Treblince, trzeba umieścić w kontekście   powojennych realiów. - Kraj był wyniszczony, a grabieże były na porządku   dziennym. Gross (http://wiadomosci.wp.pl/query,gross,szukaj.html)   ma rację - po wojnie w Polsce miały miejsce haniebne czyny w stosunku   do Żydów, ale wtedy miało miejsce także wiele innych haniebnych czynów.   Szabrownicy jechali na zachód grabiąc mienie porzucone przez Niemców,   trwała reforma rolna połączona z grabieżami dworków.  Należy potępić   wszelkie te bandyckie działania, ale nie można twierdzić, że były one   skierowane wyłącznie na grabież (http://wiadomosci.wp.pl/query,grabie%BF,szukaj.html) mienia po zamordowanych Żydach - powiedział. 

  Sandauer przypomina, że Polska nie stworzyła rządu kolaborującego z   nazistami. - Wśród polskiego społeczeństwa byli bandyci, ale w   społeczeństwie zdarzają się bandyci. Jednak Polska, jako kraj zachowała   się przyzwoicie, powiedziała Hitlerowi "nie" i zapłaciła za to straszną   cenę. Dziś dużo mówi się o polskim antysemityzmie, o tych czy innych   nagannych działaniach, a nikt już chyba nie pamięta, że do Auschwitz   przyjeżdżały także pociągi ekspediowane przez kolaboracyjny francuski   rząd Petaina - powiedział Sandauer. 

  - Potrzebny jest autentyczny dialog pomiędzy Polakami a Żydami, a nie   dolewanie oliwy do ognia, czym są książki w rodzaju "Złotych żniw". Na   oskarżenia Polaków o przemoc wobec Żydów natychmiast pojawiają się   kontroskarżenia, że działania Żydów w Polsce to wprowadzanie komunizmu i   bezpieka. Takie "przygotowania artyleryjskie" nie są dobrym wstępem do   dialogu. Agresja z jednej strony nakręca agresję z drugiej, a potrzeba   spokojnej publicznej dyskusji i analizy. Apeluję o to, żeby zacząć   normalnie rozmawiać, zastanawiać się nad rolą Żydów w historii Polski,   nad tym, jaka jest geneza antysemityzmu, jaką rolę odgrywała w polskiej   kulturze asymilująca się żydowska inteligencja. Haniebne zachowania   należy potępić, pamiętając, że ani państwo ani naród polski, jako całość   nie może ponosić za nie odpowiedzialności. Polacy (http://wiadomosci.wp.pl/query,polacy,szukaj.html)   nie są spadkobiercami bandziorów. Winę za haniebne występki i zbrodnie   ponosi nie społeczeństwo Polski, które nie mogło im przeciwdziałać, lecz   ci, którzy stworzyli warunki do takich zachowań, czyli hitlerowcy -   dodał Sandauer.

(msz)
[/c]
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: giez w Marzec 16, 2011, 15:35:40 pm
Wczoraj spacerowałem sobie po mieście i ten poroniony płód Grossa widziałem na wystawie księgarni - i to ustawiony nie jako jedna z pozycji, ale główny element wystroju całej witryny! Wiele Grossów jeden obok drugiego! A wiecie, co robiło AK z witrynami fotografów, którzy wystawiali zdjęcia Niemców?  :) Obawiam się jednak, że dzisiaj przechodnie by solidarnie nie "kryli" zamachowca. Oczywiście można  by "umilić" życie takim księgarzom bardziej dyskretnym sabotażem i nie dać się złapać, ale i tak społeczeństwo by tego nie poparło.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: Tech w Marzec 16, 2011, 20:31:51 pm
A wiecie, co robiło AK z witrynami fotografów, którzy wystawiali zdjęcia Niemców?  :) Obawiam się jednak, że dzisiaj przechodnie by solidarnie nie "kryli" zamachowca. Oczywiście można  by "umilić" życie takim księgarzom bardziej dyskretnym sabotażem i nie dać się złapać, ale i tak społeczeństwo by tego nie poparło.

Myślę, że w większości poparłoby, jedynie oburzenia można byłoby się spodziewać od redaktora Michnika, kolegi Grossa.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: Imb w Marzec 16, 2011, 21:24:04 pm
Cytuj
Oczywiście można  by "umilić" życie takim księgarzom bardziej dyskretnym sabotażem i nie dać się złapać, ale i tak społeczeństwo by tego nie poparło.


Ciekawe... Mógłbyś napisać, co masz na myśli z tym "dyskretnym sabotażem"? A czy ludzie by pomagali osobom sabotującym takie księgarnie, to wyszłoby w praniu, ale myślę, że jednak byliby po naszej stronie. ;)
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: giez w Marzec 16, 2011, 21:39:27 pm
Panowie, jak możecie liczyć, że społeczeństwo poprze mały sabotaż, skoro dziś na forum ZHP zbanowano mnie, gdy napisałem, że nie można ograniczać patriotyzmu do składania kwiatków pod pomnikami, kiedy obce koncerny przejmują polskie fabryki i zabraniają im produkcji własnych części, żeby trzeba je sprowadzać z kraju, gdzie je produkuje rodzina szefa koncernu. I za tę uwagę mnie harcerze zbanowali. Więc kto miałby dziś poprzeć mały sabotaż?
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Marzec 16, 2011, 21:45:57 pm
Panowie, jak możecie liczyć, że społeczeństwo poprze mały sabotaż, skoro dziś na forum ZHP zbanowano mnie, gdy napisałem, że nie można ograniczać patriotyzmu do składania kwiatków pod pomnikami, kiedy obce koncerny przejmują polskie fabryki i zabraniają im produkcji własnych części, żeby trzeba je sprowadzać z kraju, gdzie je produkuje rodzina szefa koncernu. I za tę uwagę mnie harcerze zbanowali. Więc kto miałby dziś poprzeć mały sabotaż?

A mnie tam kiedyś też zbanowali, bo napisałem o Internecie bez Antypolonizmu, powyzywali i zbanowali.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Marzec 17, 2011, 06:50:41 am
Może zmasowany "atak" na forum ZHP? Kręgosłupy trzeba prostować póki młode.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: giez w Marzec 17, 2011, 15:39:44 pm
Wysłałem zapytanie do administratora o przyczynę zbanowania  - ciekawe, jak to merytorycznie uzasadni... Jeśli zaś chodzi o Grossa - uważam, że zastosowanie AK-owskich metod sabotażu nie spotkałoby się ze społecznym uznaniem, wtedy bowiem całe społeczeństwo zgodnie uznawało hitlerowców za zarazę, a fotografów wystawiających ich zdjęcia - za kolaborantów. Dziś natomiast sabotowanie księgarń z Grossem przyniosłoby tylko taki efekt, że społeczeństwo uznałoby, iż to jakaś grupa skinów albo fanatyków radiomaryjnych znów prześladuje biednych Żydów. Można ewentualnie zastosować metody opozycji z PRL, czyli oglądać taką książkę i wsuwać tam kartkę z opiniami Żydów sprzeciwiającymi się temu - gdy następny klient tę książkę kupi, znajdzie i ten "załącznik". Można umieszczać takież wlepki na wystawach prezentujących "obsesyjnie" akurat tę jedną książkę. Ale nie zaślepiać zamki drzwi jak Solidarność Walcząca, bo to tylko wzbudzi niechęć społeczeństwa wobec radykałów stosujących takie metody dialogu.
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: Tech w Marzec 24, 2011, 08:13:42 am
Wczoraj spacerowałem sobie po mieście i ten poroniony płód Grossa widziałem na wystawie księgarni - i to ustawiony nie jako jedna z pozycji, ale główny element wystroju całej witryny! Wiele Grossów jeden obok drugiego! A wiecie, co robiło AK z witrynami fotografów, którzy wystawiali zdjęcia Niemców?  :) Obawiam się jednak, że dzisiaj przechodnie by solidarnie nie "kryli" zamachowca. Oczywiście można  by "umilić" życie takim księgarzom bardziej dyskretnym sabotażem i nie dać się złapać, ale i tak społeczeństwo by tego nie poparło.

I już się dzieje:

(http://grafik.rp.pl/grafika2/631288,653934,13.jpg)

http://www.rp.pl/artykul/631288_Za-ksiazke-jak-za-zloto.html
Dlaczego Grossowie powinni przeprosić (http://www.rp.pl/artykul/629682-Dlaczego-Grossowie-powinni-przeprosic.html)
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: marek87 w Marzec 24, 2011, 11:03:39 am
Czym więcej o Grossie tym my Polacy stajemy się  naprawdę antysemiccy,jeszcze trochę i popadniemy w manię.
To było,trwa i ile to jeszcze będzie trwać zależy tylko od nas,czyżby uzyskał zamierzony skutek?(http://img832.imageshack.us/img832/909/hurryup.gif) (http://img832.imageshack.us/i/hurryup.gif/)




Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: Tech w Marzec 24, 2011, 11:27:00 am
To było,trwa i ile to jeszcze będzie trwać zależy tylko od nas,czyżby uzyskał zamierzony skutek?

Antypolonizm trzeba tępić niezależnie od stacji TV, która go promuje - wczoraj TVN. Felieton Ziemkiewicza na ten temat.

Cytuj
W duchu "St Louis" (http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/w-duchu-st-louis,1611755)

W przedwojennej, liczącej sobie niespełna 35 milionów obywateli Rzeczpospolitej Polskiej, żyły 3 miliony Żydów. Jeśli rozszerzyć tę kategorię do "obywateli pochodzenia żydowskiego", to, wedle współczesnych szacunków, nawet cztery miliony. Ale policzmy tylko Żydów zwanych "chałaciarzami", zachowujących pełną kulturową odrębność, własny język i organizację, często nie identyfikujących się z państwem polskim.

Jedno jedyne państwo ówczesnego świata mogło się w tej statystyce z przedwojenną Polską równać. W Stanach Zjednoczonych Ameryki liczba obywateli deklarujących narodowość żydowską wynosiła około 4 milionów. Tylko że, po pierwsze, cała ludność USA sięgała już wtedy 200 milionów, a po drugie, znaczna, prawdopodobnie nawet większa część z owych 4 milionów była całkowicie zasymilowana.

Mimo to, kiedy latem 1939 do amerykańskich portów dobijał się statek "St Louis", z tysiącem żydowskich uciekinierów z Niemiec na pokładzie, Ameryka stanowczo zatrzasnęła przed nimi drzwi. Cztery miliony Żydów na 200 to było dla niej już zdecydowanie dość. Za uciekinierami nie ujęli się zasiedziali w USA pobratymcy, bo, jak publicznie przestrzegł ich jeden z przywódców tej społeczności, źle by to usposabiało do Żydów amerykańską opinię publiczną.

Odmówiła im wstępu także postępowa Kanada, zresztą z oficjalnym wyjaśnieniem odpowiedzialnego ministra, iż rasa żydowska nie zwykła pracować na roli, a Kanada potrzebuje rolników, nie handlarzy...

Szkoda miejsca na streszczanie całej tej historii, kto ciekaw, znajdzie i przeczyta. Jeśli to zrobi, zauważy, że nie była ona wcale odosobniona. Na całym Zachodzie uciekających przed Hitlerem Żydów uważano wtedy powszechnie za zagrożenie dużo gorsze, niż sam Hitler. Pewien szwedzki dyplomata, pytany, czemu jego kraj konsekwentnie odmawia niemieckim Żydom azylu, rozbawił świat chętnie cytowanym bon-motem: "bo u nas w Skandynawii nie ma antysemityzmu, i chcemy, żeby tak zostało".

Przez ten mur obojętności i wrogości przejść się udawało tylko krezusom. I tak było także z odpędzanymi od wszystkich portów egzulami z "St Louis". Dwustu najbogatszym łaskawie pozwoliła wkupić się do siebie Wielka Brytania, resztę, po kilkumiesięcznej odysei odesłano, dosłownie w przededniu wojny, dokładnie tam skąd przybyli - wprost do pieca.

Czemu piszę o tych spychanych uparcie w niepamięć sprawach, skoro to nie żadna rocznica? Bo dziś, gdy Ameryka i cały Zachód hołubią takich chuliganów historiografii jak Gross i ich podłe narracje o ciemnej, antysemickiej Polsce, a rząd USA oficjalnie poucza nas w kwestii restytucji mienia żydowskiego (oddajcie najpierw u siebie własność zagrabioną Indianom, to będziecie mogli się mądrzyć, odpowiedziałbym na miejscu ministra Sikorskiego) warto może przypomnieć, że trapiona licznymi kłopotami sanacyjna Polska przyjęła w roku 1939 - z oporami i niechętnie, ale jednak - jeszcze 20 tysięcy żydowskich uciekinierów.

Jeszcze, bo przecież przyjmowała ich przez cały czas swego istnienia, a szczyt żydowskiej imigracji nastąpił kilkanaście lat wcześniej, gdy nowo powstała, pogrążona w kryzysie Polska udzieliła azylu półmilionowej rzeszy Żydów z Rosji, uciekających przed rewolucją bolszewicką. Ludziom, którzy nigdy nie mieszkali na ziemiach polskich, nie znali języka polskiego, nie czuli się Polakami w najmniejszym stopniu, i ani myśleli się asymilować.

A jednak decyzja zapadła bez ociągania, bez dyskusji i sprzeciwów. Podobnie, jak od pierwszych chwil przyznała Polska pełnię praw publicznych kobietom, na co obywatelki postępowych państw Zachodu, raczących nas dziś swoimi bredniami o parytetach i genderach, musiały czekać jeszcze kilkadziesiąt lat. Bo, jakkolwiek śmieszne się to może wydawać, ludzie, którzy budowali tamtą Polskę, od samego początku wyobrażali ją sobie jako państwo wolności. Bo o takie przecież walczyły pokolenia ich przodków.

Jan Karski wspominał, że gdy jeszcze w późnych latach pięćdziesiątych rezerwował hotel w Nowym Jorku, pytano go, czy nie jest Żydem - bo Żydów, podobnie jak kolorowych, nowojorskie hotele nie obsługiwały. Dziś z tego samego Nowego Jorku przysyłają nam oszołoma udrapowanego w togę profesora historii, który historii nigdy nie studiował, ale dobrze wyczuł, czym można podbić serca i portfele Amerykanów. I poprzez swoich medialnych agentów wpływu pilnują, czy należycie się przed nim korzymy.

Cóż, Hitler miał, niestety, rację, mówiąc, że zwycięzców nikt nie sądzi. Sądzi się i skazuje, bez względu na materiał dowodowy, tylko tych, którzy, tak jak Polska, przegrali.

Rafał. A. Ziemkiewicz
Tytuł: Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
Wiadomość wysłana przez: marek87 w Marzec 24, 2011, 13:08:24 pm
@Wszyscy
To co teraz się dzieje w mediach to jak by to wszystko co nasi dziadowie uczynili dobrego zamieniono w złe
może to spisek może inny rodzaj cichej powolnej amnezji po to tylko aby nas rodaków skłócić,
Jestem z miejscowości w której była większość żydowska i nie prawdą jest że Polak wilkiem stał Żydowi
do lat 1939 byliśmy oazą dla mniejszości i odrębności religijnych takich jak Islamizm czy Judaizm
Było dobrze czasem źle ale  nikt nam nie może zarzucić ze jesteśmy antysemitami (co nie znaczy ze nie było czarnych owieczek)
II wojna i rzecz wiadoma,nie dajmy się otumanić
ostudźmy nasze emocje....
Ja Polak z dziada pradziada,krwi i kości jestem dumny i rad że jestem Polakiem

Amen.