Forum Wierni Ojczyźnie

Między nami, Polakami! => Różne rozmowy => Wątek zaczęty przez: Twisterro w Maj 24, 2008, 15:56:48 pm

Tytuł: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Maj 24, 2008, 15:56:48 pm
Wrzucam bardzo dobrze napisany tekst pana Jana Nowaka-Jeziorańskiego ('Gazeta Wyborcza', 10-11 XI 2003). Artykuł za 'Gościem Niedzielnym', nr 43/2003. Pojawił się na mojej maturze pisemnej maturze 2 lata temu. :)
O PATRIOTYZMIE I NACJONALIZMIE
  Na jednym ze spotkań zadano mi niedawno pytanie, czy patriotyzm i nacjonalizm są pojęciami przeciwstawnymi. Pytanie warte zastanowienia, bo zarówno patriotyzm, jak i nacjonalizm stały się generatorami olbrzymich zasobów zbiorowej energii i woli działania, motywami zachowań i czynnikami wpływającymi na bieg historii i kształt świata.  Patriotyzm jest uczuciem. Nacjonalizm – światopoglądem. Patriotyzm jest uczuciem miłości do wspólnoty duchowej i materialnej wszystkich pokoleń przeszłych, żyjących i przyszłych, miłości wspólnoty ludzi osiadłych na tej samej ziemi, używających wspólnego języka, złączonych wspólną przeszłością, tradycją, obyczajem i kulturą.
  Słowa „patriota” i „patriotyzm” budzą jakieś ciepło. Patriotyzm lokujemy na szczycie hierarchii wartości doczesnych. Oznacza on gotowość do ofiary, wyrzeczeń, poświęceń, nie wyłączając ofiary z własnego życia, a także, co najtrudniejsze, życia najbliższych – rodziców, małżonków, dzieci. Tak bywało na przykład w latach okupacji niemieckiej. Człowiek poszukiwany przez gestapo mógł uciec i schować się, ale na miejscu pozostawała rodzina i płaciła albo więzieniem, zamknięciem w Oświęcimiu lub innym obozie, albo padała ofiarą masowych egzekucji. Łatwiej było narażać na śmierć siebie niż życie najbliższych.  Temperatura patriotyzmu spada, gdy nie ma zagrożenia z zewnątrz, i podnosi się, gdy państwo i naród znajdą się w niebezpieczeństwie. Na co dzień w warunkach normalności dominuje troska o rodzinę i samego siebie. Jest to naturalne i ludzkie. Konstytucja amerykańska stanowi, że każdy obywatel ma prawo do pościgu za osobistym szczęściem. Nie pozostaje to w żadnej sprzeczności ze służbą celom społecznym. Budując własne szczęście, budujemy siłę i pomyślność swego kraju.  Większość emigrantów, przeżywając nostalgię za utraconym – czasem na zawsze – krajem ojczystym, bardziej odczuwa potrzebę demonstrowania swoich uczuć patriotycznych aniżeli ludzie, którzy rzadko opuszczają miejsce stałego zamieszkania. Jako emigrant, który nie mógł nawet marzyć, że zakończy życie we własnym kraju, znam dobrze uczucie nostalgii – tęsknoty za widokiem narożnej kamienicy, przydrożnego krzyża, uliczek i zakątków rodzinnego miasta, a przede wszystkim uczucie otaczającej zewsząd atmosfery swojskości. Tego poczucia  swojskości, którego nie można niczym zastąpić i którego zawsze będzie brakować na obczyźnie.
  Polonia i emigracja szukają bezwiednie środków zastępczych. Usiłują odnaleźć swojskość w polskich kościołach, obrządkach i pieśniach religijnych, a także w organizowaniu pochodów i uroczystości z okazji kolejnych świąt narodowych i rocznic. Jednak te pochody idą ulicami, na których bije w oczy obcość. Nostalgię może zaspokoić emigrant, tylko odwiedzając Polskę.  Patriotyzm jest wysoką wartością moralną, bo uczucie przywiązania do własnego kraju nie idzie w parze z nienawiścią czy wrogością do innych. Patriotyzm mieści w sobie szacunek i sympatię wobec patriotyzmu innych. W przeciwieństwie do nacjonalizmu patriotyzm nie jest konfliktogenny. Wręcz przeciwnie – towarzyszy mu często, choć nie zawsze, poczucie solidarności z ruchami patriotycznymi innych narodowości.
  Podsumowując, można skrótowo powiedzieć, że patriotyzm jest cnotą, nacjonalizm – grzechem. Dla chrześcijan i wyznawców etyki chrześcijańskiej – grzechem przeciwko najważniejszemu ze wszystkich przykazań – przykazaniu miłości bliźniego.
  Słowa patria – ojczyzna i patriotyzm – istniały już w świecie starożytnym. Pojęcie nacjonalizmu weszło w obieg w czasach Wiosny Ludów, a więc w pierwszej połowie XIX stulecia, i nabrało posmaku pejoratywnego pod wpływem doświadczeń wieku ubiegłego. W świetle doświadczeń i spostrzeżeń mego własnego, bardzo długiego życia mogę powiedzieć, że nacjonalizm jest matką nieszczęść, które ściąga także na własny naród. Dotyczy to także postępowania kolejnych rządów w okresie międzywojennym wobec mniejszości narodowych.
  Odbywałem służbę wojskową na Wołyniu i w czasie ćwiczeń nocowałem  w ukraińskich chałupach. Ukraińcy na Wołyniu, w przeciwieństwie  do Ukraińców ze Lwowa, mieli z początku bardzo słabe poczucie  tożsamości etnicznej. Obudziło się ono, gdy rząd polski zaczął kolonizować  Wołyń, sprowadzając polskich osadników i obdarzając ich ziemią pochodzącą z parcelacji majątków ziemskich. Miejscowi, czyli Ukraińcy, nie mogli w praktyce korzystać z dobrodziejstwa reformy rolnej. Poczucie krzywdy i niezaspokojony głód ziemi obudziły dziki nacjonalizm, wyrosły z nienawiści do polskich rządów. Kto sieje wiatr, ten zbierze burzę – głosi ludowe porzekadło. Nienawiść posiana przed wojną przyniosła ponury owoc, jakim była bestialska rzeź ludności polskiej na Wołyniu. Nic nie usprawiedliwia zbrodni, ale nasuwa się myśl, czy może dzisiejsza rzeczywistość byłaby inna, gdyby Rzeczpospolita nadała autonomię ziemiom wschodnim zamieszkanym w większości przez Ukraińców i Białorusinów. Choćby taką autonomię, z jakiej korzystała polska ludność Galicji pod zaborem  austriackim.
  Nacjonalizm jest ideologią, która w oczach jego wyznawców uwalnia ich dążenia od hamulców natury etycznej. Własny naród stoi ponad wszelkimi innymi wartościami. Jest celem nadrzędnym, któremu należy podporządkować wszystko inne, a więc własne dążenia, ambicje i plany, interesy osobiste, partykularne i klasowe. Określenie interesu narodowego jako celu nadrzędnego uwalnia od norm etycznych i moralnych w dążeniu do niego. Korzenie takiej orientacji tkwią w pojmowaniu postępu jako nieustannej walki gatunków. Zwycięża w niej silniejszy, niszcząc słabszego. Dążąc do prymatu własnych interesów kosztem innych, nacjonalizm stał się źródłem konfliktów prowadzących do wojen i tragedii ludzkich, jak działo się wielokrotnie w czasach mego pokolenia. Wystarczy  przypomnieć losy nacjonalizmu w najbardziej zdeprawowanej postaci, jaką był hitleryzm w Niemczech i faszyzm Mussoliniego, a z przykładów ostatnich – tragiczny koniec nacjonalizmu serbskiego i losy Miloszevicia.
  W Polsce przedwojennej nacjonalizm szedł w parze z antysemityzmem. Polskie uprzedzenia wobec mniejszości żydowskiej nigdy nie przybrały jednak zbrodniczej postaci masowej i systematycznie zaplanowanej eksterminacji Żydów. Stawianie Polaków na równi z hitlerowskimi Niemcami, a zwłaszcza oskarżenie o udział w zagładzie Żydów jest oszczerstwem, przed którym musimy się solidarnie bronić. [...] Polski antysemityzm znajdował swoje ujście nie w zabijaniu, ale w pogardzie. Przykładem było „getto ławkowe” narzucone studentom Żydom, których zmuszano do zajmowania osobnych miejsc.  O tym, jak straszne szkody może wyrządzić nacjonalizm swemu narodowi,  przekonałem się, kiedy jako emisariusz znalazłem się w Londynie. Zadaniem rządu polskiego i takich ludzi jak ja była obrona polskiego imienia i dobrego wizerunku naszej Ojczyzny w oczach Zachodu. W XIX wieku Polska ukazywałasię światu jako naród szlachetny i odważny, który bohatersko walczy o niepodległość pod hasłem: „Za Wolność Waszą i Naszą”, a więc o odzyskanie i zachowanie wolności nie tylko dla siebie, ale i dla innych narodów, które o nią walczą. Ten wielki atut, jakim były sympatia i poparcie dla polskich aspiracji, został zniszczony jeszcze w okresie międzywojennym przez oskarżenie
o dyskryminację mniejszości narodowych i antysemityzm. Wrogowie, a mieliśmy ich niemało, usiłowali przypiąć nam etykietkę najbardziej antysemickiego narodu w Europie. Oczywiście była to nieprawda. Antysemityzm objawił się nie tylko w Polsce, ale i w Niemczech, i w Europie Środkowowschodniej, a przede wszystkim w Rosji. I nie był w Polsce zjawiskiem powszechnym. Znaczna częśćinteligencji zwalczała objawy antysemityzmu.
  Mówiąc o szkodach, jakie w przeszłości wyrządził dobremu imieniu Polski antysemityzm, idący w parze ze skrajnym nacjonalizmem, należy uznać, że jego przeciwstawieniem był patriotyzm – bezprzykładna gotowość do największych ofiar i poświęceń, jaką Polacy okazali w ciągu dwóch stuleci walki o odzyskanie i zachowanie wolności. Nie ma na świecie innego narodu, który dążyłby do celu z takim uporem i odwagą. Moc polskiego patriotyzmu sprawiła, że Polska własnymi siłami, wbrew wszelkim ludzkim przewidywaniom i wbrew okrutnym realiom, odzyskała wolność.
  Moc polskiego patriotyzmu sprawiła, że ja, emigrant polityczny, mogę dziś zabierać głos na łamach wolnej prasy i na falach wolnego polskiego radia.
Tytuł: Odp: O patriotyźmie i nacjonaliźmie.
Wiadomość wysłana przez: Robek86 w Maj 24, 2008, 16:02:15 pm
Wniosek z tego że nacjonalista to patriota, kochający ojczyznę o światopoglądzie nacjonalistycznym!! to pewnie mogą być inne światopoglądy naprzykład patriota o światopoglądzie przeciwnym do nacjonalistycznego.
Tytuł: Odp: O patriotyźmie i nacjonaliźmie.
Wiadomość wysłana przez: p1tereQ w Maj 24, 2008, 16:07:26 pm
Patriotyzm przeciwstawia się nacjonalizmowi albo szowinizmowi. Tłumaczy się to tym, że patriotyzm odróżnia się otwartością na inne narody, uznaniem ich prawa do suwerenności i niepodległości. Co więcej, patriotyzm zazwyczaj opiera się na pojęciu obywatela i na rozumieniu narodu w sensie kulturowo-politycznym, podczas gdy idee nacjonalistyczne często pojmują naród jako przede wszystkim etniczną wspólnotę krwi (co nie oznacza wcale, że nacjonalizm nie uznaje praw innych narodów). Przez lata wokół tych pojęć narosło wiele nieporozumień. Osoby i organizacje głoszące poglądy nacjonalistyczne uważają się często za "prawdziwie patriotyczne". Z kolei media bądź publicyści o profilu liberalno-lewicowym chętnie używają epitetu "nacjonalista" w stosunku do osób, które w rzeczywistości są patriotami. Wobec takich zachowań wydaje się, że bardziej trafne jest przedstawianie patriotyzmu, jako antytezę przede wszystkim szowinizmu, ponieważ oba pojęcia są związane z uczuciami, pierwsze z miłością do własnego narodu, drugie z nienawiścią do innych. Natomiast nacjonalizm stanowi doktrynę polityczną, w dodatku mającą wiele odmian.

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Patriotyzm

Później dam własny komentarz.
Tytuł: Odp: O patriotyźmie i nacjonaliźmie.
Wiadomość wysłana przez: Pathe w Maj 25, 2008, 01:54:00 am
Będąc w Angli koleżanka (Polka, choć większość życia wychowana w Austrii) powiedziała, że ma temat pracy zaliczeniowej patriotyzm, a nacjonalizm w Polsce. Taki sobie wybrała. Podsumowałem kierunek jej pracy i wytłumaczyłem to tak:

Dla mnie patriotyzm to miłość do dziewczyny - szczera, gotowa do poświęceń, stawanie w jej obronie, akceptowanie jej wad, które przecież sa przewyższane przez jej zalety, słuchanie jej głosu, pomoc w rozwijaniu się. Natomiast nacjonalizm jest jak miłość nadambitnej matki do syna jedynaka - matka chce by był najlepszy i jest gotowa to osiągnąć za wszelką cenę, nawet poświęcając szczęścia własnego syna i co gorsza jest w stanie zniszczyć każdego kto mu stanie na drodze, choć on sam o to nie prosi. 
Tytuł: Odp: O patriotyźmie i nacjonaliźmie.
Wiadomość wysłana przez: madu1906 w Maj 27, 2008, 22:50:58 pm
Pathe ma rację, a anegdota przezeń przytoczona trafna.
Dodam od siebie że "patriotyzm jest uczuciem, nacjonalizm zaś doktryną". Czyż nie?

p1tereQ napisał:
Cytuj
Przez lata wokół tych pojęć narosło wiele nieporozumień. Osoby i organizacje głoszące poglądy nacjonalistyczne uważają się często za "prawdziwie patriotyczne". Z kolei media bądź publicyści o profilu liberalno-lewicowym chętnie używają epitetu "nacjonalista" w stosunku do osób, które w rzeczywistości są patriotami.

Hehe, jeśli mam powiedzieć coś o sobie to obracałem się w różnym towarzystwie, czy to przez kumpli czy znajomych czy nawet przy rozmowach przy piwie i muszę stwierdzić iż dla anarchistów, czy lewicujących byłem zawsze faszystą, zaś dla nacjonalistów radykałów
liberałem i żydofilem.
Także wiele nieporozumień.
Tytuł: Odp: O patriotyźmie i nacjonaliźmie.
Wiadomość wysłana przez: freepula w Lipiec 18, 2008, 00:28:36 am
Tak czytajac i przemysliwujac wasze poglady stwierdzam ze musialbym siebie nazwac nacjonalista.
a co do przeciwienstw to wydaje mi sie ze milosc do Ojczyzny (patriotyzm) nie moze byc przeciwstawienstwem nacjonalizmu (takze milosci do Ojczyzny tyle ze czlowieka gotowego poswiecic dla Niej wszystko, uwazajacego ze Ojczyzna jest najwazniejsza)
Z narodowym pozdrowieniem
Tytuł: Odp: O patriotyźmie i nacjonaliźmie.
Wiadomość wysłana przez: Robek86 w Lipiec 18, 2008, 02:12:09 am
no tak każdy patriota jest jakiejś obcji politycznej, ja mimo tego że musze pozostać apolityczny jestem Piłsudczykiem, a jest tez współczesna partia która cieszy się moim poparciem i szacunkiem. lecz po to wszystko to powstaje byśmy się jednoczyli bez względu na politykę.
Tytuł: Odp: O patriotyźmie i nacjonaliźmie.
Wiadomość wysłana przez: kopik w Czerwiec 13, 2010, 21:40:46 pm
Nacjonalizm, patriotyzm, szowinizm, itd. Na pojęcia te patrzymy poprzez pryzmat przeszłych wydarzeń i tego jak te pojęcia zostały "zrealizowane" w konkretnych przypadkach, np. na Ukrainie. Czy Polska potrzebuje patriotów, czy nacjonalistów ? Myślę, że to jest najistotniejsze pytanie. Zarówno patriotyzm, jak i nacjonalizm zdają egzamin tylko przy spełnieniu okreslonych warunków. Patrioci nie przetrwają zbyt długo bez nacjonalistów, tak naprawdę większość ochotników do wojska w okresie wojny to nacjonaliści. Czy słynni Spartanie byli nacjonalistami ? Wszystko wskazuje na to, że tak - uważali się za najlepsze Państwo spośród greckich polis. Mimo to prawie cały świat ich kocha. Czemu ? Bo nie okrzyknęli się bogami. We Włoszech i Niemczech byli tacy pół-bogowie, a reszta myślała, że są ich braćmi i siostrami, taki sobie Hitler i Mussolini. Teraz inny kraj - dzisiejsze Stany Zjednoczone, czy są tylko patriotami, czy nacjonalistami ? Niby kochają wszytkie narodowości, ale dostanie wizy graniczy z cudem, obostrzenia w ostatnich latach posunęły się do granic absurdu. Mi to wygląda na patriotyzm, bo patriota pilnuje swojego podwórka i jesli trzeba mówi basta, więcej nie puścimy tu obcych. Chociaż wg wikipedii "Nacjonalizm uznaje sprawy własnego narodu za najważniejsze." to brak wiz zakrawa już na nacjonalizm. Im bardziej zamknięte państwo tym bardziej jest nacjonalistyczne. Jednak kampania w Iraku ewidentnie zakrawa na nacjonalizm - to my jesteśmy najlepsi i my mamy prawo sprawować kontrolę nad innymi narodami. Konflikt Izrael kontra Palestyna - czy Żydzi po tak strasznym potraktowaniu ich przez szowinistycznych Niemców zrezygnali z nacjonalizmu i dążą do pokojowego zakończenia wojen ? Ależ skądże. Kiedy uformowali swoje państwo od razu się kapnęli, że muszą obstawać przy swoich, jedynie "słusznych" racjach. Zresztą Żydzi z założenia uznają się za jedyny, wybrany przez Jahwe naród. Lubię interpretować świat przez pryzmat wojny i pokoju. Dla mnie nacjonaliści to przede wszsytkim ludzie dążący do wojny, w przeszłości raczej się to sprawdzało. Współczesny świat ich wypiera bo próbuje zbudować pokój.
Tytuł: Odp: O patriotyźmie i nacjonaliźmie.
Wiadomość wysłana przez: nomada9767 w Styczeń 11, 2011, 12:43:18 pm
Czytałem kiedyś ten artykuł. Jeszcze bodaj w szkole. Albo był na jakimś egzaminie maturalnym z j. polskiego, albo na sprawdzianie - w każdym razie miałem okazję odpowiadać na pytania jego dotyczące. Ale żeby nie offtopować... autor stawia kilka tez, jedne bardziej inne mniej słuszne, ale co mnie najbardziej irytuje w terminologii politycznej:

Przede wszystkim, chyba tylko w języku polskim słowo "nacjonalizm" zapracowało sobie na negatywny charakter. Nagminnym błędem popełnianym przez Polaków, czy to przez nauczycieli, czy to w TV, czy nawet samych patriotów, jest mylenie nacjonalizmu z szowinizmem. To nieprawda, że nacjonalizm nie uznaje praw innych narodów. Nic z tych rzeczy. Poglądem, którego wyznawca chce dobra własnego kraju i nie szanuje przy tym innych narodów, nie ma szacunku dla ich prawa do niepodległości, jest _szowinizm_.

Nacjonalizm jest zaś ideologią, która stawia dobro sobie Narodu - jako społeczność - na pierwszym miejscu. Będąc nacjonalistą szanuje się więc prawa innych narodów, także do samostanowienia itp., jednakże gdy dochodzi do konfliktów na tle międzynarodowym, w których jedno z państw musi ustąpić (czyli jedno zyskuje, drugie traci) osoba mieniąca się za nacjonalistę staje zawsze po stronie własnego kraju i Narodu. W polityce bycie dobrym Samarytaninem nigdy się przecież nie sprawdza.

Ten zaś odłam nacjonalizmu, który tak bardzo się piętnuje, który się krytykuje to jak już pisałem szowinizm. To ta ideologia nakazuje przyjmować agresywną postawę wobec innych narodów, a także wobec mniejszości. W nacjonalizmie to się czasem zdarza, ale nie na taką skalę, jak próbują to ukazać mass media.

No i mamy patriotyzm - w moim mniemaniu jest to po prostu troska o dobro własnego kraju, o jego rozwój i pragnienie, by jego mieszkańcom żyło się jak najlepiej. Patrząc na to z tej perspektywy, patriotą jest zarówno nacjonalista, jak i szowinista. Szowinizm jest jednak jego bardzo skrajną formą i zakłada odrzucenie szacunku dla przedstawicieli innych nacji. Nacjonalizm zaś w większym stopniu skupia się na dobru _Narodu_ pojętego jako społeczności powiązanej historią, kulturą, obyczajami i nierzadko - krwią.

Nie jestem pewien czy jasno wyrazilem to co chciałem przekazać przez post. Najwyżej rozwinie się żywsza dyskusja :)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Styczeń 11, 2011, 17:37:38 pm
A ja poprawiłem brzydką literówkę w temacie wątku "źmie" na "zmie". :)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Styczeń 11, 2011, 21:08:09 pm
Patriotyzm to uczucie, nacjonalizm to forma jego realizacji. Coś co zostało nierozłącznie związane u zarania dziejów. Szowinizm to zaprzeczenie nacjonalizmu. Nacjonalista szanuje inne narody, ale jednocześnie nie pozwala, aby jego własny został zniszczony. Zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie. Nie stawia się ponad innymi narodami. Antysemityzm przed wojennych nacjonalistów w Polsce nie wynikał z irracjonalnych przesłanek. Numerus clausus i numerus nullus były wynikiem tego, że Żydzi na uczelniach stanowili czasem ponad 60% ogólnej liczby studentów, przy ogólnej liczbie nieprzekraczającej 10% składu ludnościowego. Może zaskoczę, ale numerus clausus istnieje i dzisiaj - na niektórych uczelniach amerykańskich, gdyż zalali ich studenci z bogacącej się Azji i musiał zostać wprowadzony. Nacjonalista jest gotów poświęcić wszystko, jeśli Ojczyzna tego wymaga. "Myśli Nowoczesnego Polaka" Romana Dmowskiego powinien znać każdy Polak. Ta "biblia" polskiego nacjonalizmu jest ponadczasowa, aktualna w swej rozciągłości zarówno ponad 100 lat temu, gdy była napisana, jak i dzisiaj. Nie straciła nic na swojej aktualności i przemówi do każdego, niezależnie czy nacjonalistą jest, czy nie.

"Jestem Polakiem -  to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy.


Jestem Polakiem - to znaczy, że należę do narodu polskiego na całym jego obszarze i przez cały czas jego istnienia zarówno dziś, jak w wiekach ubiegłych i w przyszłości;

 to znaczy, że czuję swą ścisłą łączność z całą Polską:

  z dzisiejszą, która bądź cierpi prześladowanie, bądź cieszy się strzępami swobód narodowych, bądź pracuje i walczy, bądź gnuśnieje w bezczynności, bądź w ciemności swej nie ma nawet poczucia narodowego istnienia;

 z przeszłą - z tą, która przed tysiącleciem dźwigała się dopiero, skupiając koło siebie pierwotne pozbawione indywidualności politycznej szczępy,

 i z tą, która w połowie przebytej drogi dziejowej rozpościerała się szeroko, groziła sąsiadom swą potęgą i kroczyła szybko po drodze cywilizacyjnego postępu,

 i z tą, która poźniej staczała się ku upadkowi, grzęzła w cywilizacyjnym zastoju, gotując sobie rozkład sił narodowych i zagładę państwa,

 i z tą, która później walczyła bezskutecznie o wolność i niezawisły byt państwowy;

 z przyszłą wreszcie, bez względu na to, czy zmarnuje ona prace poprzednich pokoleń, czy wywalczy sobie własne państwo, czy zdobędzie stanowisko w pierwszym szeregu narodów.

 


Wszystko co polskie jest moje
: niczego się wyrzec nie mogę. Wolno mi być dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, które spada na naród za to co jest w nim marne.


Jestem Polakiem - więc całą rozległą stroną swego ducha żyję życiem Polski, Jej uczuciami i myślami, Jej potrzebami, dążeniami i aspiracjami. Im więcej nim jestem tym mniej z jej życia jest mi obce i tym silniej chcę, żeby to, co w mym przekonaniu uważam za najwyższy wyraz życia stało się własnością całego narodu.


Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.

Bo im szersza strona mego ducha żyje życiem zbiorowym narodu, tym jest mi ono droższe, tym większą ma ono dla mnie cenę i tym silniejszą czuję potrzebę dbania o jego całość i rozwój.

 Z drugiej strony, im wyższy jest stopień mego rozwoju moralnego, tym więcej nakazuje mi w tym względzie sama miłość własna. (...)

Człowiek cywilizowany nie postępuje nikczemnie dlatego przede wszystkim, że zanadto siebie samego szanuje. To poszanowanie samego siebie wytwarza też odpowiedni stosunek do własnego narodu. Poczucie swej godności, które zabrania człowiekowi kraść lub żebrać, nie pozwala mu również korzystać z dóbr narodowych, nie dokładając nic do nich od siebie, nie pracując nad ich pomnożeniem i nie biorąc udziału w ich obronie.


Pewien stopień inteligencji pozwala człowiekowi zrozumieć, w jakiej mierze duchowe bogactwo narodu jest podstawą rozwoju jednostki, jak wiele zatem każdy korzysta z narodowego dobra, odpowiednia zaś dojrzałość moralna zmusza go do uznania faktu, że korzystając z tych dóbr, a nie dając nic w zamian lub dając za mało, jest na łasce swego społeczeństwa, jak żebrak w dobroczynnym przytułku.

I sama miłość własna, niezależnie od przywiązania do ojczyzny, nakaże mu uznać obowiązki narodowe, pracować dla ojczyzny, walczyć za nią, dawać jak najwięcej w zamian za to co od niej bierze."

To tylko krótkie fragmenty, stanowiące meritum "Myśli..."
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Styczeń 11, 2011, 22:20:02 pm
Patriotyzm - dobro narodu, kraju, obywateli.
Nacjonalizm to dobro narodu, kraju i obywateli ale jednej nacji...Nacjonalizm wyklucza istnienie takiego tworu jakim byla I Rzeczypospolita, gdzie kazdy (szlachcic) byl innemu wlacznie z krolem wedle prawa rowny.
Osobiscie uwazam ze nacjonalizm to krok w tyl. Patriotyzm krok do przodu. Dla mnie Ojczyzna to kraj dla tych ktorzy chca jej dobra.
Co do nacjonalizmu to zakoncze swoja mysl ironicznym tekstem: Polska dla Polakow, ziemia dla ziemniakow, ksiezyc dla ksiezy...
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Styczeń 12, 2011, 00:29:52 am
Cytuj
Nacjonalizm to dobro narodu, kraju i obywateli ale jednej nacji...
Co przez nację/naród rozumiesz? Bo mi jest bliska nacjonalitarystyczna definicja narodu.
Cytuj
Nacjonalizm wyklucza istnienie takiego tworu jakim byla I Rzeczypospolita, gdzie kazdy (szlachcic) byl innemu wlacznie z krolem wedle prawa rowny.
I wszyscy wiemy jak się ta złota wolność szlachecka zakończyła....Chcesz powtórkę?
Cytuj
Co do nacjonalizmu to zakoncze swoja mysl ironicznym tekstem: Polska dla Polakow, ziemia dla ziemniakow, ksiezyc dla ksiezy...
W Europie multikulti właśnie testują, chcesz żeby Warszawa płonęła jak Paryż? Czy może chcesz muzułmanów modlących się na ulicach? http://www.youtube.com/watch?v=DtPKBbtm6tQ#ws (http://www.youtube.com/watch?v=DtPKBbtm6tQ#ws) film z Paryża
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Styczeń 12, 2011, 18:33:10 pm
Nacja, naród - wspólna historia, pochodzenie etniczne, region zamieszkania. Czyli Polak wg. nacjonalisty to ktoś, kogo większość przodków była Polakami, mówili po polsku, byli chrześcijanami (niekoniecznie katolikami), Słowianami.

Dla mnie patriotyzm to coś więcej. Patriotą danego kraju może być emigrant, czy dziecko emigranta, dla kogo Polska jest tak samo ważna jak dla "rasowego" Polaka.

Multikulturalizm I RP nie był przyczyną jej upadku. Przyczyną był kretyński ustrój uniemożliwiający wprowadzanie zmian w obliczu zmieniającego się otoczenia, oraz szowinizm szlachty, która jakoś nie potrafiła wyleźć ze swojego feudalnego podejścia względem silnych i niebezpiecznych grup społecznych.
To pierwsze pozwoliło wrogom na wykończenie nas ekonomicznie, a to drugie - na dorżnięcie militarne przez uciskanych Kozaków.

Francuzi sami są sobie winni. Nikt im nie kazał kolonizować ludnych terenów i przyjmować imigrantów. Nie jest mi ich żal. W Polsce jakoś żyją od wieków Tatarzy i nie biegają z bombami. Swoją drogą, w trakcie powstań i wojen udowodnili swój patriotyzm.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Styczeń 12, 2011, 20:17:13 pm
Cytuj
Nacja, naród - wspólna historia, pochodzenie etniczne, region zamieszkania. Czyli Polak wg. nacjonalisty to ktoś, kogo większość przodków była Polakami, mówili po polsku, byli chrześcijanami (niekoniecznie katolikami), Słowianami.
Tak i nie. Są dwa podejścia nacjonalizmu do narodu. Pierwsze o którym wspominasz i nacjonalitarystyczne(tradycjonalistyczny nacjonalizm - imperializm) w którym każdy, kto czuje się członkiem narodu nim jest, bo spoiwem podstawowym jest poczucie tożsamości narodowej. W takim ujęciu, zarówno Tatarzy, Kozacy, Żydzi jak i inne mniejsze narody I RP Polakami były. Mówiąc prościej - etnicznie Tatar, Kozak, Żyd, narodowościowo Polak. Nacjonalitaryzm odrzuca egalitarną principe des nationalites związanego z suwerennością narodu, na rzecz państwa - suwerena i formę bytu narodu historycznego, niekoniecznie homogenicznego w ujęciu etnicznym.
Cytuj
Dla mnie patriotyzm to coś więcej. Patriotą danego kraju może być emigrant, czy dziecko emigranta, dla kogo Polska jest tak samo ważna jak dla "rasowego" Polaka.
Powiem więcej, z obserwacji wynika, że "stara emigracja" i jej potomkowie jest bardziej patriotyczna od Polaków w Polsce. Mam na yt nawet w znajomych amerykańskiego Tatara, który jest potomkiem emigrantów z początków XX wieku bodajże, nie mówiącego po polsku, który Polakiem się czuje.
Cytuj
Multikulturalizm I RP nie był przyczyną jej upadku.
Ja tego nie powiedziałem.
Cytuj
Francuzi sami są sobie winni. Nikt im nie kazał kolonizować ludnych terenów i przyjmować imigrantów. Nie jest mi ich żal. W Polsce jakoś żyją od wieków Tatarzy i nie biegają z bombami. Swoją drogą, w trakcie powstań i wojen udowodnili swój patriotyzm.
Tatarom w podzięce, Państwo Polskie powinno zafundować porządny meczet. Ja przez muzułmanów rozumiem emigrację z krajów islamskich, a nie rodzimych Tatarów.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Styczeń 12, 2011, 21:31:18 pm
tematu moze i dobry, znowu o patriotach a jakos temat Zywoty Zapomnianych Bohaterow lezy...@TenebrosuS znajdz paru bo widze ze potrafisz madrze gadac i wklej do tematu ->http://wierni-ojczyznie.pl/index.php?topic=2804.0 (http://wierni-ojczyznie.pl/index.php?topic=2804.0)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Styczeń 30, 2011, 15:03:41 pm
To skandal, że taki artykuł (czcigodnego Jana Nowaka Jeziorańskiego) pojawił się na maturze.


Oczywiście przedstawia zdanie autora, jednak tak radykalne tezy jak "nacjonalizm jest grzechem", nie powinny być ukazywane na egzaminie państwowym w kraju neutralnym światopoglądowo.
Nie jestem nacjonalistą, jednak szanuje ten pogląd, który wiele wniósł w sprawę polską w dobie historii. Wielu godnych pamięci Polaków było nacjonalistami. Niestety mamy do czynienia z atakami na różne mało popularne poglądy również przez podręczniki szkolne (zwłaszcza do WOSu), w których to straszy się młodzież nacjonalizmem.


Poprzez pewnego rodzaju propagandę myli się współcześnie "nacjonalizm" z "szowinizmem", a nawet z "faszyzmem", utożsamiając te poglądy często ze sobą. Kończy się to w ten sposób, że Roman Dmowski zostaje publicznie nazwany "faszystą".


Oszukiwanie naszego niedouczonego społeczeństwa, zwłaszcza w "Gazecie Wyborczej" osiągnęło apogeum; oto schemat:
nacjonalizm = faszyzm


Roman Dmowski = nacjonalista = faszysta
Polskie organizacje narodowe z czasów międzywojennych = faszystowskie (wypowiedź Grzegorza Napieralskiego).


Artykuły o tezach radykalnych nie powinny być przedmiotem analizy uczniów na maturze!
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Styczeń 30, 2011, 20:57:43 pm
Ja tam się identyfikuje z poglądami autora tego eseju. Zasłużeni dla Polski nacjonaliści są godni szacunku nie przez ich nacjonalistyczne poglądy, ale przez stojący u ich podstaw patriotyzm.

Granica między szowinizmem a nacjonalizmem jest tak cienka i słabo dostrzegalna, że prawie nie istnieje. Wiele zła spowodowały wpływy endecji na II RP - choćby chory antysemityzm, czy ograniczanie praw Ukraińców.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Styczeń 30, 2011, 23:15:15 pm

Ograniczanie praw politycznych Ukraińców miało często rozsądne przesłanki, ale nie o tym piszemy ;) .


Nikt oczywiście nie broni Ci identyfikowania się z tymi poglądami; jednak obiektywnie rzecz biorąc są one w pewien sposób radykalne. Tak samo jak na maturze nie umieściłbym tekstu z "Gazety Polskiej" stawiającego tezę o zdradzie narodowej Donalda Tuska (dodam, iż identyfikuje się z tym twierdzeniem i uważam Tuska za zdrajcę bez honoru) albo dotyczącego innych drażliwych tematów - choćby lustracji, aborcji, etc. Są tak samo sporne, jak tezy Jana Nowaka Jeziorańskiego o nacjonalizmie. Poglądy autorów matury nie powinny być "przemycane" do uczniów w tak bezczelny sposób.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Styczeń 31, 2011, 11:14:49 am
"Ocena" premiera, nijak się ma do tego eseju, ponieważ jest teksem politycznym, a nie światopoglądowym. Traktuje o konkretnym człowieku u władzy, więc nie mogłoby być na oficjalnym egzaminie. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek pojawił się tekst o jakiejkolwiek postaci historycznej, który by ją oceniał negatywnie.
Ponadto, maturzysta jest już na tyle dorosły, że nie powinien czytając czegoś - od razu przejmować poglądy autora. Wymaga się od niego pewnej inteligencji. ;)

W przypadku państwa takiego jak Polska - jednolitego narodowo, względnie niepodległego o względnie niewielkich problemach, co mogą pozytywnego chcieć nacjonaliści, co nie mieści się w kryterium "patriotyzmu"?
Bo nie uważam za patriotyczne gnębienie nielicznych mniejszości narodowych, czy tych kilku na krzyż emigrantów. :)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Styczeń 31, 2011, 13:55:47 pm
Cytuj
Granica między szowinizmem a nacjonalizmem jest tak cienka i słabo dostrzegalna, że prawie nie istnieje. Wiele zła spowodowały wpływy endecji na II RP - choćby chory antysemityzm, czy ograniczanie praw Ukraińców.
Nie zgadzam się z oboma poglądami. Różnica między nacjonalizmem a szowinizmem jest jasna i wyraźna. Nacjonalizm traktuje narody sąsiednie jako równe sobie, szowinizm całkowicie odwrotnie. Podobnie w kwestii mniejszości narodowych. Nacjonalizm chroni własny naród i państwo, podczas gdy szowinizm widzi w mniejszościach z założenia wrogów.

Jeśli chodzi o mniejszość Żydowską w IIRP, to były problemy podnoszone przez narodowców jak najbardziej zasadnie. Sposoby walki również nie były w żaden sposób porównywalne do tego co się działo chociażby w IIIRzN. Beżpośrednie ataki miały charakter incydentalny. Numerus clausus był potrzebny, bo studenci żydowscy stanowili blisko 60% liczby wszystkich studentów. Ograniczenia takie był stosowane na całym świecie w tym czasie m.in. w USA. Nie zapominajmy również, że uniwersytety były całkowicie autonomiczne. Stanowiły terytoria eksterytorialne w pewnym sensie. Władza państwowa na nich nie obowiązywała.

Ukraińcy byli również problemem. Najlepszym tego dowodem był zamach na Pierackiego, to bardziej sanacja represjonowała ich niż narodowcy.

Cytuj
W przypadku państwa takiego jak Polska - jednolitego narodowo, względnie niepodległego o względnie niewielkich problemach, co mogą pozytywnego chcieć nacjonaliści, co nie mieści się w kryterium "patriotyzmu"?
Zapominasz, że nacjonalizm to również kwestie gospodarcze i ustrojowe....
Cytuj
Bo nie uważam za patriotyczne gnębienie nielicznych mniejszości narodowych, czy tych kilku na krzyż emigrantów.
Żadna poważna organizacja narodowa nie uważa tego za sprawy kluczowe, oraz samym problemem nie są emigranci, ale ich liczba i kraj pochodzenia.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Styczeń 31, 2011, 15:29:04 pm
Zrównywanie nacjonalizmu i szowinizmu to skrajna przesada i pogląd radykalny, nie mający podstaw ani uzasadnienia.



Nacja, naród - wspólna historia, pochodzenie etniczne, region zamieszkania. Czyli Polak wg. nacjonalisty to ktoś, kogo większość przodków była Polakami, mówili po polsku, byli chrześcijanami (niekoniecznie katolikami), Słowianami.

Dla mnie patriotyzm to coś więcej. Patriotą danego kraju może być emigrant, czy dziecko emigranta, dla kogo Polska jest tak samo ważna jak dla "rasowego" Polaka.
Polakiem i patriotą może być osoba w pełni pojmująca i żyjąca tożsamością narodową; będąca częścią tej tożsamości. Oczywiście względy 'krwi' mają mniejsze, niemal zerowe znaczenie, jednak osoba urodzona w Polsce, której polskie dziedzictwo jest przekazywane z pokolenia na pokolenia z pewnością to dziedzictwo dobrze pojmuje. Aby emigrant stał się Polakiem, nie wystarczy, że powie sobie "jestem od dziś Polakiem", tylko musi nauczyć się żyć z polską tożsamością i stać się jej częścią. Dla osoby z zupełnie innego kręgu kulturowego jest to niemal niemożliwe, chociaż oczywiście nie wykluczone. Potrzebny byłby do tego ogrom pracy nad sobą i zazwyczaj niestety jest to proces nieudany. Dzieci emigrantów - wychowane od małego w polskiej rzeczywistości - mają znacznie łatwiej; ich wnuki i prawnuki natomiast zazwyczaj - jeśli chcą - przechodzą ten proces pozytywnie. Polskość to odpowiedzialność, obowiązki, ale przede wszystkim tożsamość kulturowa. Chodzi tu o akceptacje naszej kultury o chrześcijańskich i antycznych korzeniach oraz katolickim charakterze. Nie trzeba być katolikiem by być Polakiem, ale katolikowi z pewnością łatwiej. Dostosowanie się do Polskości jest procesem, który my jako urodzeni z rodziców Polaków przechodziliśmy dorastając; emigrant musi go przejść w życiu dojrzałym (porzucić wartości rodzimej kultury i przyjąć wpierw europejskie, następnie te polskie). Moim zdaniem wszystko mocno uprościłeś.

Cytuj
Multikulturalizm I RP nie był przyczyną jej upadku. Przyczyną był kretyński ustrój uniemożliwiający wprowadzanie zmian w obliczu zmieniającego się otoczenia, oraz szowinizm szlachty, która jakoś nie potrafiła wyleźć ze swojego feudalnego podejścia względem silnych i niebezpiecznych grup społecznych.
To pierwsze pozwoliło wrogom na wykończenie nas ekonomicznie, a to drugie - na dorżnięcie militarne przez uciskanych Kozaków.
Multikulturalizm też był jedną z przyczyn upadku I RP. Społeczeństwa poprzez proces 'multi-kulti' tracą tożsamość, w wyniku czego trudno jest w koncu okreslic konkretne dziedzictwo narodowe. Różnice kulturowe nie sprzyjają jedności społeczeństwa i powodują konflikty. Ten problem nie dotyczył jedynie Rzeczpospolitej Obojga Narodów, lecz również innych państw historycznych, przykładowo: Austro-Węgier (konflikty narodowościowe, religijne i kulturowe), Rosji carskiej i ZSRR oraz wielu, wielu innych. Te państwa przez za daleko posuniętą wielokulturowość rozpadały się - w wyniku konfliktów między narodami. Współcześnie boryka się z tym problemem przykładowo Belgia; lud podzielony, którego nie łączy tożsamość narodowo-kulturowa (podział na dwa narody: Flamandów i Walonów), język (mnogość języków: francuski, niderlandzki, waloński) religia (laicyzacja) ani tradycja. Belgia stopniowo ulega rozkładowi.


Cytuj
Francuzi sami są sobie winni. Nikt im nie kazał kolonizować ludnych terenów i przyjmować imigrantów. Nie jest mi ich żal. W Polsce jakoś żyją od wieków Tatarzy i nie biegają z bombami. Swoją drogą, w trakcie powstań i wojen udowodnili swój patriotyzm.
Tatarzy w Polsce nie stanowią oczywiście problemu. Generalnie w ogóle problem opisany przeze mnie wyżej w Polsce póki co nie istnieje. Narody francuski czy niemiecki są już jednak niemal skazane na rozmycie się.
Polecam ten krótki filmik, który wykonując obliczenia ukazuje, że np. w Holandii za mniej więcej 10 lat połowa ludności będzie muzułmańska. Akcenty francuski też istnieje: 1,8 dziecka na rodzinę chrześcijanska/niewierzącą; 8,1 na rodzinę muzułmańską, poniżej 20 roku życia 30% obywateli to muzułmanie, z obliczen wynika, ze za 39 lat Francja stanie się państwem muzułmańskim; to już nie będzie "europejska" Francja.
http://www.youtube.com/watch?v=6-3X5hIFXYU# (http://www.youtube.com/watch?v=6-3X5hIFXYU#)
to ten filmik ;)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Styczeń 31, 2011, 22:01:05 pm
Cytuj
Ukraińcy byli również problemem. Najlepszym tego dowodem był zamach na   Pierackiego, to bardziej sanacja represjonowała ich niż narodowcy.
Sam fakt niepotrzebnego represjonowania i nieuzasadnionego ograniczania praw ludności stanowiącej połowę regionu jak najbardziej uzasadnia ich żal względem RP. :)

Co prowadzi też do "problemu" Żydów na uniwersytetach. Jak traktujesz grupę etniczną jako element niepożądany, to z całą pewnością nie masz co liczyć na ich patriotyzm względem państwa. Jak płacę podatki, służę w wojsku mojego kraju (a nie zapominajmy, że Żydzi innego nie mieli wtedy jeszcze, a masowe emigracje zaczęły się dopiero po IIWŚ), to z jakiej racji jestem uciskany?
Cytuj
Zapominasz, że nacjonalizm to również kwestie gospodarcze i ustrojowe....
Że niby nacjonaliści chcą zmiany ustroju? W sensie, że na gruncie państwa demokratycznego ma powstawać jakiś autorytarny potworek? Nie będę nawet zastanawiał się, jak to ma przekonać większość społeczeństwa, które w gruncie rzeczy preferuje demokratyczną republikę. :)
Co do kwestii gospodarczych, to czy nie jest tak, że różne poglądy na to istnieją pośród różnych nacjonalistów?
Cytuj
Polakiem i patriotą może być osoba w pełni pojmująca i żyjąca tożsamością narodową; będąca częścią tej tożsamości.
Przypomina mi się ta sytuacja rodziny mongolskiej, którą chcą po 10 latach deportować do Mongolii. Mają najmłodszego syna, który wychował się tutaj, mówi po naszemu i innego życia nie zna. Lepszego przykładu potencjalnego patrioty polskiego o niepolskich korzeniach sobie wyobrazić nie potrafię. ;)

Multikulturalizm. Patrz na USA. Kraj, który powstał z emigrantów, w którym wielokulturowość jest filarem społeczeństwa. Taka np. FBI, do niedawna składała się przede wszystkim z Irlandczyków. :)
Tylko, że tam nigdy nie poddawano ostracyzmowi tylko dlatego, że nie jest się WASP'em (białym, anglo-saksońskim protestantem).

Najgorszy okres I RP przypadał na okolice buntu Chmielnickiego. Czemu podniósł broń na swój kraj? Bo kraj nie był jego. Kraj od niego żądał feudalnego posłuszeństwa, a nie dawał niczego w zamian.
Skąd problemy w cesarstwie austro-węgierskim? Bo "Węgry" były tam tylko w nazwie. Władzę pełniła dynastia niemiecka, prowadząc ścisłą politykę germanizacyjną.
A Belgia? Jest względnie nowym tworem zbieżnych interesów różnych grup narodowych, ale ponieważ żadna z tych grup nie próbuje dominować nad tą drugą, to państwo się z powodzeniem trzyma. Nie wiem skąd wziąłeś ten rozpad Belgii. :)

Ochrona interesów państwa nie wymaga nacjonalistów u władzy, a patriotów. Ochrona państwa nie polega na gnębieniu ludności, a ochronie jej przed tym, przed czym sama nie może się ochronić. M. in. przed zalewem imigrantów. Wcale nie muszę mieć ołtarzyka z Dmowskim, aby uważać imigrantów muzułmańskich za poważny problem. :)
Zresztą, wspomniane USA przeciwdziała nielegalnym imigrantom z krajów latynoskich, na co zgadza się większość społeczeństwa - mimo jej różnorodności.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Styczeń 31, 2011, 23:01:20 pm
Cytuj
Sam fakt niepotrzebnego represjonowania i nieuzasadnionego ograniczania praw ludności stanowiącej połowę regionu jak najbardziej uzasadnia ich żal względem RP. 
Akurat władze II RP były im generalnie przychylne do zamachu i jak się to skończyło?
Cytuj
Co prowadzi też do "problemu" Żydów na uniwersytetach. Jak traktujesz grupę etniczną jako element niepożądany, to z całą pewnością nie masz co liczyć na ich patriotyzm względem państwa. Jak płacę podatki, służę w wojsku mojego kraju (a nie zapominajmy, że Żydzi innego nie mieli wtedy jeszcze, a masowe emigracje zaczęły się dopiero po IIWŚ), to z jakiej racji jestem uciskany?
Problemem nie jest element porządany, czy nie, ale nad reprezentatywność na uniwersytetach. Żydzi sami zamykali się w gettach, większość nie znała polskiego za dobrze, albo w ogóle nie znała. Pomimo, że z Polakami obcowali od 800 lat i cieszyli się wolnością jak nigdzie indziej w Europie i świecie. Kto witał armię bolszewicką z kwiatami na wschodzie?
Cytuj
Że niby nacjonaliści chcą zmiany ustroju? W sensie, że na gruncie państwa demokratycznego ma powstawać jakiś autorytarny potworek? Nie będę nawet zastanawiał się, jak to ma przekonać większość społeczeństwa, które w gruncie rzeczy preferuje demokratyczną republikę. 
Niekoniecznie autorytarny. Jest wiele koncepcji wśród polskich narodowców, od monarchii zaczynając, przez OPN, po koncepcje endeckie, czyli w pełni demokratyczne.
Cytuj
Co do kwestii gospodarczych, to czy nie jest tak, że różne poglądy na to istnieją pośród różnych nacjonalistów?
Jak w każdej grupie bardziej zorientowanej w kwestiach politycznych.
Cytuj
Multikulturalizm. Patrz na USA. Kraj, który powstał z emigrantów, w którym wielokulturowość jest filarem społeczeństwa. Taka np. FBI, do niedawna składała się przede wszystkim z Irlandczyków. 
Tylko, że tam nigdy nie poddawano ostracyzmowi tylko dlatego, że nie jest się WASP'em (białym, anglo-saksońskim protestantem).
Ty tak całkiem serio, czy sobie żartujesz?
Cytuj
Najgorszy okres I RP przypadał na okolice buntu Chmielnickiego. Czemu podniósł broń na swój kraj? Bo kraj nie był jego. Kraj od niego żądał feudalnego posłuszeństwa, a nie dawał niczego w zamian.
Skąd problemy w cesarstwie austro-węgierskim? Bo "Węgry" były tam tylko w nazwie. Władzę pełniła dynastia niemiecka, prowadząc ścisłą politykę germanizacyjną.
A Belgia? Jest względnie nowym tworem zbieżnych interesów różnych grup narodowych, ale ponieważ żadna z tych grup nie próbuje dominować nad tą drugą, to państwo się z powodzeniem trzyma. Nie wiem skąd wziąłeś ten rozpad Belgii. 
Słabo się orientujesz w sytuacji międzynarodowej. W Belgi co rusz są jakieś protesty i żądania podzielenia kraju. Od prawie roku nie mają rządu centralnego, bo nie potrafią się dogadać.
Cytuj
Ochrona interesów państwa nie wymaga nacjonalistów u władzy, a patriotów. Ochrona państwa nie polega na gnębieniu ludności, a ochronie jej przed tym, przed czym sama nie może się ochronić. M. in. przed zalewem imigrantów. Wcale nie muszę mieć ołtarzyka z Dmowskim, aby uważać imigrantów muzułmańskich za poważny problem. 
To już bezpodstawne insynuacje, co do gnębienia ludności.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Lucas207 w Luty 01, 2011, 00:26:54 am
A Żydzi sami zamykali się w gettach, większość nie znała polskiego za dobrze, albo w ogóle nie znała. Pomimo, że z Polakami obcowali od 800 lat i cieszyli się wolnością jak nigdzie indziej w Europie i świecie. Kto witał armię bolszewicką z kwiatami na wschodzie?

Jeżeli pielęgnowanie wielowiekowej tradycji i wiary ojców traktujesz jako zamykanie się w gettcie to niestety, nie mogę się z tobą zgodzić. Ich specyficzny tryb życia, wyznawane wartości, a nawet wykonywane zawody nie mogą być w ten sposób traktowane. Tak naprawdę zarówno oni jak i my długo jechaliśmy na tym samym wózku przez historię i wykazujemy wiele podobieństw.

To, że znaleźli się tacy nie znaczy, że wszyscy Żydzi tak postępowali. Każdy naród ma swoich "bohaterów", za których musi się wstydzić.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Luty 01, 2011, 02:36:58 am
Cytuj
Jeżeli pielęgnowanie wielowiekowej tradycji i wiary ojców traktujesz jako zamykanie się w gettcie to niestety, nie mogę się z tobą zgodzić. Ich specyficzny tryb życia, wyznawane wartości, a nawet wykonywane zawody nie mogą być w ten sposób traktowane. Tak naprawdę zarówno oni jak i my długo jechaliśmy na tym samym wózku przez historię i wykazujemy wiele podobieństw.
Co jest z pielęgnowania tradycji w tym, że naród mieszkający w państwie od 800 lat nie potrafi się z rodowitymi mieszkańcami dogadać, albo w tym że sam się od nich separuje tworząc własne dzielnice?
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Luty 01, 2011, 21:39:23 pm
Multikulturalizm. Patrz na USA. Kraj, który powstał z emigrantów, w którym wielokulturowość jest filarem społeczeństwa. Taka np. FBI, do niedawna składała się przede wszystkim z Irlandczyków. :)
Tylko, że tam nigdy nie poddawano ostracyzmowi tylko dlatego, że nie jest się WASP'em (białym, anglo-saksońskim protestantem).yf
Zgadza się. Jednak Stany Zjednoczone są państwem i kulturą specyficzną, która swój początek wzięła w XVIII wieku. Nieco inne spojrzenie należy mieć na to państwo; cechą kultury amerykańskiej jest wielokultorowość, można wręcz tak powiedzieć ;) . W końcu to organizm, który powstał z prześladowanych grup w Europie, a nie na drodze normalnej ewolucji narodowej, jak państwa europejskie.

Cytuj
Skąd problemy w cesarstwie austro-węgierskim? Bo "Węgry" były tam tylko w nazwie. Władzę pełniła dynastia niemiecka, prowadząc ścisłą politykę germanizacyjną.
Nie jest to prawdą; Austria prowadziła liberalną politykę względem innych narodowości. Na przykładzie Polaków można to dobrze przeanalizować ;) , mielismy tam autonomię i własny Sejm, a nawet Polak był premierem Austrii ;) http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Badeni (http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Badeni)

Cytuj
A Belgia? Jest względnie nowym tworem zbieżnych interesów różnych grup narodowych, ale ponieważ żadna z tych grup nie próbuje dominować nad tą drugą, to państwo się z powodzeniem trzyma. Nie wiem skąd wziąłeś ten rozpad Belgii. :) 
W Belgii wybory wygrała flamandzka partia, która w programie ma zapis odłączenia się od Belgii ;) to panstwo nie ma od ponad pół roku stałego rządu. W całej Europie pisze sie o tym w gazetach ;) . Naprawdę nie słyszałeś, że nie ma tam rządu od lipca 2010? oto polskie gazety:
http://www.polityka.pl/swiat/analizy/263269,1,czy-rozpad-krolestwa-belgii-zatrzesie-rownowaga-europy.read (http://www.polityka.pl/swiat/analizy/263269,1,czy-rozpad-krolestwa-belgii-zatrzesie-rownowaga-europy.read) -> Polityka (tygodnik)
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Trzeba-przygotowac-sie-na-rozpad-Belgii-2204509.html (http://www.bankier.pl/wiadomosc/Trzeba-przygotowac-sie-na-rozpad-Belgii-2204509.html) (Bankier.pl -> zapowiedź wicepremier tymczasowego rządu Belgii o prawdopodobnym rozpadzie kraju)
http://www.tvn24.pl/0,1660704,0,1,belgia-na-razie-sie-nie-rozpadnie,wiadomosc.html (http://www.tvn24.pl/0,1660704,0,1,belgia-na-razie-sie-nie-rozpadnie,wiadomosc.html) (Wygrane wybory przez flamandzkich nacjonalistów)
http://info.wyborcza.pl/temat/wyborcza/rozpad+belgii (http://info.wyborcza.pl/temat/wyborcza/rozpad+belgii) (gazeta wyborcza)


Dużo się o tym pisze ostatnio również w publicystyce książkowej, chociaż temat coraz cichszy.
Cytuj
Ochrona interesów państwa nie wymaga nacjonalistów u władzy, a patriotów. Ochrona państwa nie polega na gnębieniu ludności, a ochronie jej przed tym, przed czym sama nie może się ochronić. M. in. przed zalewem imigrantów. Wcale nie muszę mieć ołtarzyka z Dmowskim, aby uważać imigrantów muzułmańskich za poważny problem. :) 
Zgadzam się z Tobą; również nie jestem nacjonalistą.




Edit:
Co do rodziny mongolskiej -> osoby, które chcą sie kształcić dla dobra Polski, jak ów młody Azjata, nie powinny być deportowane ;).
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Luty 02, 2011, 13:09:05 pm
Cytuj
Zgadza się. Jednak Stany Zjednoczone są państwem i kulturą specyficzną, która swój początek wzięła w XVIII wieku. Nieco inne spojrzenie należy mieć na to państwo; cechą kultury amerykańskiej jest wielokultorowość, można wręcz tak powiedzieć ;) . W końcu to organizm, który powstał z prześladowanych grup w Europie, a nie na drodze normalnej ewolucji narodowej, jak państwa europejskie.
Każdy naród, czy państwo stanowi specyficzną kulturę. Ja uważam, że rozpad I RP nastąpił przez szlachtę i jej władzę, nie wielokulturowość (gdzie z grup prześladowanych byli chyba tylko żydzi ;)). Hiszpania miała silną władzę i wiele mniejszości (lokalnie stanowiących większość) a jakoś doturlali się do dziś, terytorialnie prawie nieruszeni.

Cytuj
Nie jest to prawdą; Austria prowadziła liberalną politykę względem innych narodowości. Na przykładzie Polaków można to dobrze przeanalizować ;) , mielismy tam autonomię i własny Sejm, a nawet Polak był premierem Austrii ;) http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Badeni (http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Badeni)
Oczywiście, masz rację. W Austro-Węgrzech tak było. Miałem na myśli Cesarstwo Austriackie i poprzednią monarchię Habsburgów. Dopiero po Wiośnie Ludów nadeszło nieco więcej władzy dla nie-niemieckich narodów, dzięki czemu imperium się nie rozpadło. Rozpadło się później, ale to było do przewidzenia - przegrana wojna.

Co do Belgii macie rację, nie interesowałem się ostatnią sytuacją w tamtym kraju. Tylko z tego co widzę, to ich problemem są jak zwykle pieniądze - bogata północ nie chce marnować pieniędzy na biedne południe. De facto jedyną rzeczą wspólną jaką mają, jest król. Jeżeli doszłoby do rozpadu, to nie byłby jakiś brutalny chaos i wojna domowa, tylko coś na kształt rozejścia się Czech i Słowacji. Ich kraj, ich wola.

Cytuj
Co jest z pielęgnowania tradycji w tym, że naród mieszkający w państwie od 800 lat nie potrafi się z rodowitymi mieszkańcami dogadać, albo w tym że sam się od nich separuje tworząc własne dzielnice?
Czemu nie może się dogadać? Żyliśmy sobie spokojnie, w zgodzie (do czasu jakiegoś pogromu). Oni się od nas różnili "bo zabili Chrystusa", a z różnych przyczyn traktowano ich gorzej. Mieszkali w gettach, bo taki był przymus - prawodawstwa i interpretacji rabinów.
Nawet im się nie dziwię, bo jak sobie przypominam różne średniowieczne (i nie tylko) pomysły uczciwych chrześcijan, to aż mnie ciarki przechodzą. ;)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Ahaj w Luty 02, 2011, 23:40:27 pm

Nauczony doświadczeniem poprzednich dyskusji na tym forum, z innymi uczestnikami, nie włączałem się do tej. Sam jednak pamiętam jak miałem pretensję, że nikt mnie nie poparł teraz robię to samo.
Po przeczytaniu takie refleksje:
@TenebrosuS masz pretensje że Żydzi przed wojną tworzyli własne getta, separowali się. To prawda ale trzeba pamiętać iż odkąd historia naszych dwóch narodów sięga, Żydzi mieli zakaz asymilowania się z Polakami, zamieszkiwania w miastach a nawet przebywania w nich po zmroku. I to nie były zakazy współczesne, tylko jeszcze z wczesnego średniowiecza i to Królowie Polscy je wymyślili. Obowiązywały te przepisy jeszcze w XVIII w.
Nic dziwnego iż naród się wyizolował.
Moim zdaniem nastąpiło pomieszanie pojęć
Cała definicja nacjonalizmu, podawana tutaj, to nic innego jak patriotyzm.
A w całej historii świata nikt nie znajdzie pozytywnego przykładu nacjonalizmu. Czy to niemieckiego, włoskiego, hiszpańskiego, czy któregokolwiek innego.
Filmiki które tu są pokazywane za bardzo przypominają mi te jakimi faszerował Hitler swoje społeczeństwo.
Muzułmanie modlący się na ulicy Was przerażają. A ja im zazdroszczę ich wiary i dyscypliny w modlitwie.
Gdy przechodzę obok kościoła i się przeżegnam ludzie patrzą na mnie jak na dziwaka. Często zapominam o Anioł Pański, Godzinie Miłosierdzia. Oni o swojej modlitwie nie zapominają .
A skoro Bogu spodobało się dopuścić do ekspansji islamu na cały świat to może ma w tym jakiś cel. Może tego potrzebujemy by obudzić laicyzującą się Europę podobno Chrześcijańską.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Luty 03, 2011, 07:47:19 am
Muzułmanie modlący się na ulicy Was przerażają. A ja im zazdroszczę ich wiary i dyscypliny w modlitwie.
Gdy przechodzę obok kościoła i się przeżegnam ludzie patrzą na mnie jak na dziwaka. Często zapominam o Anioł Pański, Godzinie Miłosierdzia. Oni o swojej modlitwie nie zapominają .
A skoro Bogu spodobało się dopuścić do ekspansji islamu na cały świat to może ma w tym jakiś cel. Może tego potrzebujemy by obudzić laicyzującą się Europę podobno Chrześcijańską.
Jak najbardziej, generalnie muzułmanie są osobami głęboko wierzącymi i dyscypliny w modlitwie trzeba nam im zazdrościć. Jednak przez ten fakt, są oni bardzo groźni dla tożsamości Europy i mam nadzieję, że wspomniana przez Ciebie pobudka szybko nastąpi ;)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Luty 03, 2011, 20:44:20 pm
Jak najbardziej, generalnie muzułmanie są osobami głęboko wierzącymi i dyscypliny w modlitwie trzeba nam im zazdrościć. Jednak przez ten fakt, są oni bardzo groźni dla tożsamości Europy i mam nadzieję, że wspomniana przez Ciebie pobudka szybko nastąpi ;)

No właśnie,a my robimy coś zupełnie innego- ateizacja, brak wiary w Boga, uleganie wszystkiemu w imię "poprawności", to się musi źle skończyć dla naszej europejskiej cywilizacji, która kiedyś podbijała świat.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Luty 05, 2011, 20:23:55 pm
Cytuj
Czemu nie może się dogadać? Żyliśmy sobie spokojnie, w zgodzie (do czasu jakiegoś pogromu). Oni się od nas różnili "bo zabili Chrystusa", a z różnych przyczyn traktowano ich gorzej. Mieszkali w gettach, bo taki był przymus - prawodawstwa i interpretacji rabinów.
A tak zapomniałem, że goja można nawet zabić i nie będzie to morderstwo.
Cytuj
@TenebrosuS masz pretensje że Żydzi przed wojną tworzyli własne getta, separowali się. To prawda ale trzeba pamiętać iż odkąd historia naszych dwóch narodów sięga, Żydzi mieli zakaz asymilowania się z Polakami, zamieszkiwania w miastach a nawet przebywania w nich po zmroku. I to nie były zakazy współczesne, tylko jeszcze z wczesnego średniowiecza i to Królowie Polscy je wymyślili. Obowiązywały te przepisy jeszcze w XVIII w.
No więc właśnie. Po co mieli by chodzić do polskich szkół?
Cytuj
Cała definicja nacjonalizmu, podawana tutaj, to nic innego jak patriotyzm.
Dziwisz się? Patriotyzm to uczucie, a nacjonalizm to forma jego realizacji.
Cytuj
A w całej historii świata nikt nie znajdzie pozytywnego przykładu nacjonalizmu. Czy to niemieckiego, włoskiego, hiszpańskiego, czy któregokolwiek innego.
W Niemczech był szowinizm, we Włoszech faszyzm(faszyści byli państwowcami, a nie nacjonalistami), Hiszpania gen. Franco jako jedyny kraj oficjalnie ratowała Żydów podczas II WŚ dając im obywatelstwo.
Cytuj
Jak najbardziej, generalnie muzułmanie są osobami głęboko wierzącymi i dyscypliny w modlitwie trzeba nam im zazdrościć. Jednak przez ten fakt, są oni bardzo groźni dla tożsamości Europy i mam nadzieję, że wspomniana przez Ciebie pobudka szybko nastąpi
O toto, problemem nie jest gorliwość, ale miejsce. Nie są na bliskim wschodzie, ale w środku Europy.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Ahaj w Luty 05, 2011, 23:26:31 pm

Jak najbardziej, generalnie muzułmanie są osobami głęboko wierzącymi i dyscypliny w modlitwie trzeba nam im zazdrościć. Jednak przez ten fakt, są oni bardzo groźni dla tożsamości Europy i mam nadzieję, że wspomniana przez Ciebie pobudka szybko nastąpi ;)

Tylko mi chodzi o pobudkę Wiary, nawrócenia a nie eksterminacji. Mam wrażenie,  iż według Was jednym z łagodniejszych rozwiązań "problemu" muzułmanów to deportacja na bliski wschód.

Cytuj
A tak zapomniałem, że goja można nawet zabić i nie będzie to morderstwo.

Demagogia

Cytuj
No więc właśnie. Po co mieli by chodzić do polskich szkół?

Bo to ich prawo jako Polaków.

Cytuj
Dziwisz się? Patriotyzm to uczucie, a nacjonalizm to forma jego realizacji.

Kto Ci takich definicji nawciskał? W gębę dam każdemu kto powie że jestem nacjonalistą bo wybieram Polskie produkty, wywieszam Polską flagę, czy uczestniczę w uroczystościach patriotycznych.
Patriotyzm jest postawą a uczuciami są między innymi, miłość do ojczyzny, duma z bycia Polakiem.

Cytuj
W Niemczech był szowinizm, we Włoszech faszyzm(faszyści byli   państwowcami, a nie nacjonalistami), Hiszpania gen. Franco jako jedyny   kraj oficjalnie ratowała Żydów podczas II WŚ dając im obywatelstwo.

W Niemczech był nazizm, we Włoszech faszyzm, w Hiszpanii frankizm a na Ukrainie banderyzm. Wszystkie to nacjonalizmy nacechowane skrajnym szowinizmem (nienawiścią na tle rasowym, wyznaniowym czy etnicznym)

Cytuj
O toto, problemem nie jest gorliwość, ale miejsce. Nie są na bliskim wschodzie, ale w środku Europy.

Czyli według Ciebie nie wolno mi modlić się na ulicy Różańcem czy Koronką do Miłosierdzia Bożego bo paciorki obracane miedzy palcami mogą kogoś obrazić. To samo ze znakiem Krzyża. Na ulicy lepiej nie praktykować.
Ale skoro mi wolno to dlaczego Muzułmaninowi nie.
Ludzie Sługa Boży Jan Paweł II Wielki był wielkim orędownikiem Dialogu między Chrześcijanami, Islamem a Judaizmem. Nic nie zostało z jego nauki choć My, mieniący się Pokoleniem JP2 jeszcze żyjemy.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Luty 06, 2011, 08:10:13 am
Cytuj
Tylko mi chodzi o pobudkę Wiary, nawrócenia a nie eksterminacji. Mam wrażenie,  iż według Was jednym z łagodniejszych rozwiązań "problemu" muzułmanów to deportacja na bliski wschód.
To jedyne wyjście, skoro nie chcą dostosować się do zasad panujących w Europie.
Cytuj
Demagogia
Talmud
Cytuj
Bo to ich prawo jako Polaków.
Co najwyżej jako polskich obywateli, bo na pewno nie Polaków.
Cytuj
Kto Ci takich definicji nawciskał? W gębę dam każdemu kto powie że jestem nacjonalistą bo wybieram Polskie produkty, wywieszam Polską flagę, czy uczestniczę w uroczystościach patriotycznych.
Nie, jesteś państwowcem.
Cytuj
W Niemczech był nazizm, we Włoszech faszyzm, w Hiszpanii frankizm a na Ukrainie banderyzm. Wszystkie to nacjonalizmy nacechowane skrajnym szowinizmem (nienawiścią na tle rasowym, wyznaniowym czy etnicznym)
Bzdura, ale co się dziwić, że potem ludzie to powtarzają, skoro takich głupot w szkole uczą. Zrównanie nacjonalizmu(a właściwie nacjonalitaryzmu - frankizm), faszyzmu(państwowców włoskich, dla których naród był czymś drugorzędnym) i szownizmu(nazizm, banderyzm), to tak jakby zrównać polskich tatarów i talibów w afganistanie. Parafrazując Ciebie, dam w mordę każdemu, kto powie, że mam takie same poglądy jak Hitler.
Cytuj
Czyli według Ciebie nie wolno mi modlić się na ulicy Różańcem czy Koronką do Miłosierdzia Bożego bo paciorki obracane miedzy palcami mogą kogoś obrazić. To samo ze znakiem Krzyża. Na ulicy lepiej nie praktykować.
Ale skoro mi wolno to dlaczego Muzułmaninowi nie.
Ludzie Sługa Boży Jan Paweł II Wielki był wielkim orędownikiem Dialogu między Chrześcijanami, Islamem a Judaizmem. Nic nie zostało z jego nauki choć My, mieniący się Pokoleniem JP2 jeszcze żyjemy.
Akurat JPII podważył cały sens istnienia katolicyzmu jako religii swoimi wybrykami ekumenicznymi.


Dziwi mnie twoja gorliwość religijna i fanatyczny najazd na ostatnią krucjatę w Europie pod wodzą gen. Franco. http://blackblogsheep.salon24.pl/143251,general-francisco-franco-zapomniani-bohaterowie (http://blackblogsheep.salon24.pl/143251,general-francisco-franco-zapomniani-bohaterowie)
Polecam, doskonała biografia polityczna Franco w pigułce, podparta konkretami. Polecam fragment "Franco, a sprawa Polska."
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Luty 06, 2011, 11:36:03 am
Tylko mi chodzi o pobudkę Wiary, nawrócenia a nie eksterminacji. Mam wrażenie,  iż według Was jednym z łagodniejszych rozwiązań "problemu" muzułmanów to deportacja na bliski wschód.

Zbyszku - jakiś czas temu - także WO brało w tym udział - miała miejsce akcja zbierania podpisów na stronie repatriacja.org
Szczerze mówiąc od czasu złożenia tego projektu, który umożliwiłby Polakom powrót do Ojczyzny nie słyszałem, aby prace poszły naprzód i cały czas rodowici Polacy wysiedleni 50 lat temu nie mogą tu wrócić.. Dlaczego więc mielibyśmy przyjmować muzułmanów, skoro Polaków 'nie chcemy' ?
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Luty 06, 2011, 13:09:29 pm
Mówisz, że JP2 podważał katolicyzm, a Ty podważasz całą kulturę zachodnią, europejską, mówiąc o wywalaniu obcokrajowców za poglądy. To jest droga na skróty. Przecież, skoro cywilizacja europejska postanowiła sobie zrobić harakiri, to z jakiej racji chcesz jej w tym przeszkadzać? To ludzie wybierają mniejszą dzietność, to ludzie swoimi głosami tworzą socjalizm, umożliwiający emigrantom żerowanie na gospodarce, to ludzie odchodzą od wiary.
Nie da się ludziom narzucić wiary, czy kazać się rozmnażać. A rozmaite nacjonalizmy bazują na 'nakazach'. Jak zabronisz dzieciom jeść owsianki, to po jakimś czasie będzie to najpopularniejsza używka. ;)
W dzisiejszych czasach trzeba nakłaniać podstępem i techniką - korzystając z telewizji i internetu. Nakazując nie zdziałasz w tak delikatnej materii niczego, oprócz narobienia sobie wrogów i odejścia w niesławie.

Cytuj
Talmud
A poza demagogią, umiesz wskazać stosowny fragment?

Cytuj
Co najwyżej jako polskich obywateli, bo na pewno nie Polaków.
Widzisz, tu nacjonalizm idzie dalej niż patriotyzm. Czym jest lepszy taki rasowy "Polak", który kiedyś w rozmowie na pytanie co by zrobił, gdyby wybuchła wojna, rzekł: "Pojechałbym do Szwajcarii", od Żyda, który zginął w Wojnie Obronnej w '39? :)

Cytuj
Dlaczego więc mielibyśmy przyjmować muzułmanów, skoro Polaków 'nie chcemy' ?
Z reguły to nie jest tak, że kogoś się siłą ściąga z kraju ojczystego. Jak ktoś przyjeżdża, to jest to jego wybór. Repatriacja Polaków do Ojczyzny to bardzo dobry pomysł, ale jak to się ma do imigrantów z własnej inicjatywy? Mam dziwne wrażenie, że imigrant z własnej woli - Polak z Kazachstanu miałby łatwiej w otrzymaniu obywatelstwa od jakiegoś Turka. ;)

Zresztą, żeby nie było, jestem jak najbardziej za ograniczeniem przyjmowania poza unijnej emigracji do krajów Unii. Tylko to akurat nie jest nasz problem, a problem dawnych potęg imperialnych. U nas się nie zanosi na takie kłopoty.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Ahaj w Luty 06, 2011, 13:48:53 pm
Za encyklopedią PWN
 
patriotyzm
[łac. < gr.], postawa łącząca przywiązanie i miłość   do ojczyzny oraz solidarność z własnym narodem — z szacunkiem dla   innych narodów i poszanowaniem ich suwerennych praw; przeciwieństwo   szowinizmu.

        nacjonalizm [łac. natio ‘naród’], przekonanie, że   naród jest najważniejszą formą uspołecznienia, a tożsamość narodowa   najważniejszym składnikiem tożsamości jednostki, połączone z nakazem   przedkładania solidarności narodowej nad wszelkie inne związki i   zobowiązania oraz wszystkiego, co narodowe, nad to, co cudzoziemskie lub   kosmopolityczne; ideologia polityczna, wg której podstawowym zadaniem   państwa jest obrona interesów narodowych, a jego zasięg terytorialny   winien odpowiadać obszarom zamieszkanym przez dany naród. W praktyce   oznacza to albo dążenie do posiadania przez naród (http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3945889)   własnego państwa, albo (jeśli państwo narodowe już istnieje) dążenie do   maksymalnego ujednolicenia jego populacji przez asymilację lub   eliminację grup narodowo obcych; skrajna postać tej ideologii jest zwane   przez jej krytyków szowinizmem (http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3983342).   Nacjonalizm rozwinął się bujnie dopiero w ciągu 2 ostatnich stuleci,   stanowi wytwór nowoczesnych narodów i nie należy go utożsamiać ani z   istniejącym od zarania dziejów etnocentryzmem (http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3898891), ani ze znacznie starszym od niego patriotyzmem (http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3955049),   który rzadko operował wyobrażeniem narodu zbliżonym do współczesnego   (np. w Polsce szlacheckiej narodem była tylko szlachta) lub w ogóle do   narodu się nie odwoływał. Nacjonalizm występował w różnych postaciach   zależnie od warunków historycznych, zwłaszcza od tego, jak kształtował   się dany naród. Zachodzi więc np. głęboka różnica między nacjonalizmem w   krajach, w których narody powstawały z niejednorodnych elementów dzięki   długotrwałemu procesowi centralizacji władzy państw. (tzw. nacjonalizm   polityczny lub nacjonalizm obywatelski), i nacjonalizmem w krajach, w   których rodząca się tożsamość narodowa była pochodną odrębności grupy   etnicznej, nie znajdującej dla siebie miejsca w istniejącym państwie i   dążącej do tego, aby się politycznie usamodzielnić (tzw.   etnonacjonalizm). Jeszcze inny charakter miał nacjonalizm tam, gdzie   naród powstawał z populacji mającej od dawna wspólną kulturę, ale   podzielonej pomiędzy różne państwa i dążącej do politycznego   zjednoczenia (tzw. nacjonalizm kulturowy). W pierwszym przypadku   nacjonalizm odwoływał się do narodu jako wspólnoty politycznej, w drugim   i trzecim — do narodu jako wspólnoty pochodzenia, języka, obyczaju,   kultury itd., a nierzadko także rasy lub „krwi”. Inna ważna różnica to   rozróżnienie między nacjonalizmem dopuszczającym lub nawet zalecającym   asymilację ludzi spoza wspólnoty narodowej, żyjących w granicach tego   samego państwa narodowego, i nacjonalizmem zorientowanym na ich   odrzucenie, wysiedlenie lub nawet eksterminację. Zróżnicowanie   nacjonalizmu wynika także stąd, że nierzadko wchodzi on w związki z   innymi ideologiami. Pod koniec XIX w. nacjonalizm zakładał coraz   częściej nieuchronność konfliktu pomiędzy narodami, służąc jako   uzasadnienie wojny i ekspansji przez wykazywanie wyższości danego narodu   jako „lepszego” pod względem cywilizacyjnym lub rasowym. Integralną   częścią takiego nacjonalizmu był antydemokratyzm. W następstwie   pojawienia się tzw. nacjonalizmu integralnego, termin nacjonalizm nabrał   tego pejoratywnego znaczenia, jakie miewa obecnie.
E. Gellner Narody i nacjonalizm, Warszawa 1991;
R. Brubaker Nacjonalizm inaczej. Struktura narodowa i kwestie narodowe w nowej Europie, Warszawa–Kraków 1998;
„Znak” 1997 nr 3 (numer monograficzny poświęcony problematyce narodu i nacjonalizmu);
U. Altermatt Sarajewo przestrzega. Etnonacjonalizm w Europie, Kraków 1998
Możemy się wymieniać poglądami w nieskończoność. Nie wiem z jakich źródeł korzystasz. Ja przedstawiam jedno z największych i redagowanych przez największe umysły. I według tych definicji Twój nacjonalizm nie był by taki zły gdyby nie wytłuszczony druk. Słowem jeżeli jakaś grupa chce być w Polsce, wybrała ją na swój nowy dom, ale pragnie zachować swoją kulturę, pewną odmienność to nie mają do tego prawa.


Cytuj
To jedyne wyjście, skoro nie chcą dostosować się do zasad panujących w Europie.
To tylko potwierdza moje przypuszczenia względem Ciebie.


Cytuj
Akurat JPII podważył cały sens istnienia katolicyzmu jako religii swoimi wybrykami ekumenicznymi.
Wytłumacz mi to. Rzuciłeś kalumnie na największy autorytet KK ostatnich dziesięcioleci i uważasz że to w porządku ?
Wytłumacz swój tok myślenia i poprzyj innymi co najmniej podobnymi autorytetami.



Cytuj
Co najwyżej jako polskich obywateli, bo na pewno nie Polaków

Polski obywatel = Polak

Cytuj
Bzdura, ale co się dziwić, że potem ludzie to powtarzają, skoro takich   głupot w szkole uczą. Zrównanie nacjonalizmu(a właściwie   nacjonalitaryzmu - frankizm), faszyzmu(państwowców włoskich, dla których   naród był czymś drugorzędnym) i szownizmu(nazizm, banderyzm),

Udowodnij. Wszystkie źródła jakie przewertowałem, Takie ideologie jak : banderyzm, nazizm, faszyzm czy frankizm określają mianem skrajnego nacjonalizmu czyli szowinizmu.

        szowinizm, bezkrytyczne umiłowanie własnego narodu,   połączone z przekonaniem o jego wyższości nad innymi narodami i   wrogością wobec nich; skrajna postać nacjonalizmu.(to znowu za PWN)
     
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Luty 06, 2011, 16:30:57 pm
Cytuj
Mówisz, że JP2 podważał katolicyzm, a Ty podważasz całą kulturę zachodnią, europejską, mówiąc o wywalaniu obcokrajowców za poglądy. To jest droga na skróty. Przecież, skoro cywilizacja europejska postanowiła sobie zrobić harakiri, to z jakiej racji chcesz jej w tym przeszkadzać? To ludzie wybierają mniejszą dzietność, to ludzie swoimi głosami tworzą socjalizm, umożliwiający emigrantom żerowanie na gospodarce, to ludzie odchodzą od wiary.
Nie da się ludziom narzucić wiary, czy kazać się rozmnażać. A rozmaite nacjonalizmy bazują na 'nakazach'. Jak zabronisz dzieciom jeść owsianki, to po jakimś czasie będzie to najpopularniejsza używka. 
W dzisiejszych czasach trzeba nakłaniać podstępem i techniką - korzystając z telewizji i internetu. Nakazując nie zdziałasz w tak delikatnej materii niczego, oprócz narobienia sobie wrogów i odejścia w niesławie.
Napisałem na tym forum kilka postów, a Ty mnie już masz za zamordystę. Nie oceniaj poglądów ludzi jeśli ich nie znasz. Gdzie pisałem o wylaniu obcokrajowców za poglądy? Pisałem o konkretnej grupie społecznej, która nie ma zamiaru się dostosować i destabilizuje ład społeczny. Nihilizm nie jest najlepszą postawą jeśli szanuje się dziedzictwo europejskie...
Cytuj
A poza demagogią, umiesz wskazać stosowny fragment?
>1. Sanhedrin 59a: "Zabicie goja jest jak zabicie dzikiego zwierzecia"
3. Sanhedrin 59a: "Goj, który wscibia swój nos w Prawo (Talmud) jest winny kary smierci"
4. Libbre David 37: Przekazanie gojowi czegokolwiek o naszych zwiazkach religijnych bedzie równe zagladzie wszystkich Zydów, bo jesli goje beda wiedzieli czego nauczamy o nich, otwarcie nas zabija."
6. Yebhamoth 11b: "Stosunek seksualny z mala dziewczynka jest dozwolony, jezeli osiagnela ona trzeci rok zycia."
12. Szaaloth-Utszabot, The Book of Jore Dia 17: "Zyd powinien i musi zlozyc falszywa przysiege kiedy goj zapytuje, czy nasze ksiegi zawieraja cokolwiek przeciwko nim."
13. Baba Necia 114, 6: "Zydzi sa ludzmi, ale narody swiata nie sa ludzmi lecz bestiami."
14. Simeon Haddarsen, fol. 56-D: "Kiedy zjawi sie Mesjasz, kazdy Zyd bedzie mial 2800 niewolników."
16. Aboda Sarah 37a: Dziewczynka gojka, która ma trzy lata moze byc wzieta przemoca."
17. Gad. Shas. 2:2:  "Jezeli goj zabije goja lub Zyda, odpowiada za swój czyn; ale jesli Zyd zabije goja, NIE odpowiada za swój czyn."
20. Schulchan Aruch, Choszen Hamiszpat 348: "Caly majatek innych narodów nalezy do narodu zydowskiego, który w konsekwencji, ma prawo zajac go bez zadnych skrupulów."
22. Seph. Jp., 92, 1: "Bóg dal Zydom prawo do wszystkich majatków oraz krwi wszystkich narodów."
Cytuj
Widzisz, tu nacjonalizm idzie dalej niż patriotyzm. Czym jest lepszy taki rasowy "Polak", który kiedyś w rozmowie na pytanie co by zrobił, gdyby wybuchła wojna, rzekł: "Pojechałbym do Szwajcarii", od Żyda, który zginął w Wojnie Obronnej w '39? 
Już mówiłem chyba, żeby nie mieszać "dzisiaj" i "z historii wiemy", od konkretnej sytuacji społecznej i politycznej czasu o którym dyskutujemy.
Cytuj
Możemy się wymieniać poglądami w nieskończoność. Nie wiem z jakich źródeł korzystasz. Ja przedstawiam jedno z największych i redagowanych przez największe umysły. I według tych definicji Twój nacjonalizm nie był by taki zły gdyby nie wytłuszczony druk. Słowem jeżeli jakaś grupa chce być w Polsce, wybrała ją na swój nowy dom, ale pragnie zachować swoją kulturę, pewną odmienność to nie mają do tego prawa.
Szkoda, że definicji tłustego druku nie sprawdziłeś :(

Asymilacja kulturowa – proces określający całokształt zmian społecznych i psychicznych, jakim ulegają jednostki, odłączając się od swojej grupy i przystosowując się do życia w innej grupie o odmiennej kulturze.
Najczęściej o asymilacji mówi się w przypadku przystosowania się imigrantów do norm życia społecznego kraju, w którym się osiedlili bądź przedstawicieli mniejszości narodowych do norm zbiorowości (narodu) dominujących w danym kraju lub krainie. Zjawisko to może mieć naturalny, niewymuszony charakter; niekiedy państwa prowadzą aktywną politykę asymilacyjną, która ma prowadzić do wykorzenienia innych wartości kulturowych i narzucenia norm narodu panującego.
Proces asymilacji składa się z trzech faz:
akulturacja - przyjęcie przez migrantów (mniejszość) wzorów zachowań społeczności gospodarzy (grupy dominującej),
asymilacja strukturalna - przenikanie migrantów do grup i instytucji społeczeństwa gospodarzy,
asymilacja identyfikacyjna - rozwinięcie poczucia przynależności migrantów jedynie do społeczności gospodarzy.
Proces pełnej asymilacji może trwać dwa lub trzy pokolenia - czasami jednak zasymilowani potomkowie migrantów powracają do swoich korzeni kulturowych.
definicja z Wikipedii, definicja PWN pokrywa się z nią, ale jest mniej konkretna
Cytuj
Wytłumacz mi to. Rzuciłeś kalumnie na największy autorytet KK ostatnich dziesięcioleci i uważasz że to w porządku ?
Wytłumacz swój tok myślenia i poprzyj innymi co najmniej podobnymi autorytetami.
Crux z chęcia odpisze na ten wątek. Mnie kondycja katolicyzmu ani ziębi, ani grzeje, więc nie będę szukał specjalnie szczegółowych materiałów.
Cytuj
Udowodnij. Wszystkie źródła jakie przewertowałem, Takie ideologie jak : banderyzm, nazizm, faszyzm czy frankizm określają mianem skrajnego nacjonalizmu czyli szowinizmu.
http://metapedia.konserwatyzm.pl/wiki/Historia_faszyzmu_we_W%C5%82oszech (http://metapedia.konserwatyzm.pl/wiki/Historia_faszyzmu_we_W%C5%82oszech)
http://metapedia.konserwatyzm.pl/wiki/Frankizm (http://metapedia.konserwatyzm.pl/wiki/Frankizm)
http://metapedia.konserwatyzm.pl/wiki/Szowinizm (http://metapedia.konserwatyzm.pl/wiki/Szowinizm)
Bibliografie podane przy hasłach wystarczą?
Żeby nie było niedomówień, to autor dwóch ostatnich jest profesorem UMK w Instytucie Politologii.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Luty 06, 2011, 19:06:31 pm
Cytuj
Napisałem na tym forum kilka postów, a Ty mnie już masz za zamordystę. Nie oceniaj poglądów ludzi jeśli ich nie znasz. Gdzie pisałem o wylaniu obcokrajowców za poglądy? Pisałem o konkretnej grupie społecznej, która nie ma zamiaru się dostosować i destabilizuje ład społeczny. Nihilizm nie jest najlepszą postawą jeśli szanuje się dziedzictwo europejskie...
Nie mam Cię broń Boże za zamordystę. Masz swoje poglądy, z którymi polemizuję; mam nadzieję, że nie odniosłeś wrażania, że atakuję Ciebie, bo tak nie jest. Pisząc w formie "do Ciebie" opisuję pogląd, który prezentujesz. Jest to wygodniejsze niż pisanie "pogląd o którym piszesz to, i tamto".

Usuwanie z kraju ludzi destabilizujących porządek nie jest proste i w państwie prawa bardzo nieskuteczne. Każdy ma prawo do walki w zgodzie z prawem, więc przedkłada się to na procesy sądowe, które kosztują czas i pieniądze. Jeżeli by ominąć taki, zgodny z prawem, proces wydalania obcokrajowców, to szybko stalibyśmy się celem ataków elementów wewnętrznych i zewnętrznych. Lepiej (łatwiej i taniej) zapobiegać, niż leczyć.  ;)

W kwestii cytatów z Talmudu. Jest to raczej pokaźna księga i podziwiam ludzi, którym chce się szukać "podejrzanych" fragmentów. Nie należy jednak zapomnieć, że Talmud był napisany dawno temu, w warunkach wygnania, na dodatek w formie dyskusji między rabinami. Bez sensu jest więc wyciąganie niestosownych "przykładów" z kontekstu. Pogrzebałem trochę i okazało się, że do Talmudu, podobnie jak do Biblii, jest mnóstwo przypisów, które wyjaśniają dane fragmenty. Przeczytałem kilka i wyjaśnienia dla mnie mają sens.
Zresztą mało to w chrześcijaństwie dziwnych poglądów i tez. Na przykład kobieta wg. św. Tomasza z Akwinu (służy do robienia dzieci i bycia podwładną mężczyzny, bo jest abominacją), czy zwalczanie teorii niewygodnych (płaska ziemia, policentryzm) i takie tam. Nie można na podstawie kilku słów napisanych, czy powiedzianych przez LUDZI (bo Talmud to komentarze, a nie Słowo Boże) oceniać całej grupy.

Cytuj
Już mówiłem chyba, żeby nie mieszać "dzisiaj" i "z historii wiemy", od konkretnej sytuacji społecznej i politycznej czasu o którym dyskutujemy.
Znajomy, o którym mówiłem, jest i ma się dobrze, a dzięki rozmaitym czynnikom w Polsce mniejszości narodowych już nie ma. Podałem to tylko jako przykład, że fakt bycia Polakiem z pochodzenia wcale nie powoduje, że jest lepszym od Polaka z przekonania.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Luty 06, 2011, 20:24:58 pm
Cytuj
Usuwanie z kraju ludzi destabilizujących porządek nie jest proste i w państwie prawa bardzo nieskuteczne. Każdy ma prawo do walki w zgodzie z prawem, więc przedkłada się to na procesy sądowe, które kosztują czas i pieniądze. Jeżeli by ominąć taki, zgodny z prawem, proces wydalania obcokrajowców, to szybko stalibyśmy się celem ataków elementów wewnętrznych i zewnętrznych. Lepiej (łatwiej i taniej) zapobiegać, niż leczyć. 
Ostatni przykład z Francji pokazuje, że imigrantów można pozbyć się bardzo skutecznie, bezkrwawo i zgodnie z prawem. Nie stosując  przymusu, a stymulując jedynie ich odpływ odpowiednimi metodami.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Luty 06, 2011, 22:17:33 pm
Komisji Europejskiej się to nie podobało ;p
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Crux w Luty 06, 2011, 22:20:55 pm
Dobra, ok, przyszedł Crux i pozamiata ;)
1. Zanim przejdziemy do Sługi Bożego Jana Pawła II zajmijmy się krótko nacjonalizmem. Moim zdaniem jest to całkiem miła i pożyteczna myśl - ba, każdy człowiek z natury jest nacjonalistą, bo kieruje się dobrem swojego narodu (nacjonalizm od natio - naród, patriotyzm od patria - ojczyzna). Tutaj też warto więc obalić mit, jakoby obie postawy były ze sobą sprzeczne - a kij, wcale tak nie jest. Dlaczego? Zastanówmy się - po pierwsze patriotyzm to uczucie i postawa, a nacjonalizm doktryna czy tam ideologia (zależy jeszcze z czym go "zmiksujemy" - nacjonalizm jest pusty, nie mówi nam, jaki ma być rząd, jaki system gospodarczy, etc.). Czy są ze sobą sprzeczne? Jestem Polakiem, więc chcę dobra swojego narodu i chcę dobra mojej ojczyzny - czy przypadkiem to się nie tylko nie gryzie, ale wręcz uzupełnia? Ot, wystarczy pomyśleć.
Co do tego, że nacjonalizm zawsze szkodził, psuł, odpowiadał za mordy - a kij. Endecji zawdzięczamy niepodległość i była drugą po PPS największą siłą w Polsce (SN miało pół miliona członków). Podczas II wojny światowej walczyli z hitlerowcami i Sowietami, a po wojnie z komunistami. Francisco Franco - zbawca Hiszpanii, rumuński Legion Michała Archanioła, który obudził świadomość narodową wśród rodaków, Antonio Salazar i czasy stabilizacji w Portugalii - oczywiście, były też odrażające ruchy jak hitleryzm, ukraiński szowinizm Bandery i parę innych mało sympatycznych, ale to odwrotnie jak z liberałami - oni są z natury niefajni, ale niektóre odłamy można polubić. A faszyści byli państwowcami - dla nich naród nie miał większego znaczenia, chcieli wielkiego imperium włoskiego, "naszego morza" i nie zastanawiali się, kto zakłada mundur by walczyć za Duce.
2. Co do Jana Pawła II... Wielki człowiek, dobry, niedługo błogosławiony, tylko popełnił parę fatalnych błędów. Niestety, taka prawda. Po pierwsze, prowadził jakąś dziwaczną politykę ekumeniczną. Od wieków obowiązującą doktryną Rzymu jest "poza Kościołem nie ma zbawienia" - i pewnie, nikt ekskomuniki nie zaciągnie, jak się pomodli za antyklerykała, aby Pan się ulitował nad duszą tego nieszczęśnika, ale z zasady Kościół wychodzi, że to będąc w nim dostąpimy łaski Nieba. Dlatego od wieków chrystianizowano pogan, toczono filozoficzne dysputy, a schizmatyków próbowano przywrócić na łono Świętej Matki. Tymczasem Jan Paweł II wybrał inny kurs - po co nawracać ludzi, skoro można z nimi żyć w pokoju i tolerancji? Pomódlmy się razem na spędzie ekumenicznym w Asyżu i udawajmy, że wszystkie religie są równe - a z zasady dla katolika równe NIE SĄ. Chrześcijaństwo pod przewodnictwem Papieża to prawda, a heretycy, schizmatycy, poganie żyją w kłamstwie. Całe szczęście Benedykt XVI obrał inną drogę - nie jakiegoś "pojednania", ale powrotów do Rzymu. Arcybłędem Jana Pawła II było zaś ucałowanie Koranu - kurka siwa, w Piśmie Świętym co jakiś czas możemy przeczytać, że któryś ze świętych mężów Izraela zginął, gdyż nie chciał oddać czci Złotemu Cielcowi, Baalowi czy innemu pogańskiemu bałwanowi, Ludwik Święty walczył na wojnach by nawrócić muzułmanów, św. Piotr Czcigodny napisał przeciw nim traktat filozoficzny - a tu pocałowanie Koranu. Paranoja.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Luty 06, 2011, 22:26:57 pm
Puenta moich wszystkich wypowiedzi:

Nie jestem nacjonalistą, ale nie uważam nacjonalizmu za "ideologię zła". Niektórzy po prostu zaczytali się takimi jak ten artykułami w Gazecie Wyborczej --> "Patriotyzm jest jak rasizm" -> http://wyborcza.pl/1,76842,4393674.html (http://wyborcza.pl/1,76842,4393674.html)

i niedouczeni myślą, że koniecznym składnikiem nacjonalizmu jest okrzyk "Zydzi do gazu" i skrajna ksenofobia. Mylą nazizm z nacjonalizmem. Bo nacjonalizm uważa po prostu, że naród jest najwyższym dobrem; są bardzo różne wersje nacjonalizmu, mocno się często różniace.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Luty 06, 2011, 22:29:41 pm
Komisji Europejskiej się to nie podobało ;p
Niestety KC ZSRE ma to do siebie, że kocha się wtrącać do suwerennych państw.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Luty 06, 2011, 23:03:02 pm
Z tym się zgodzę.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Luty 06, 2011, 23:25:32 pm
Cytuj
Jestem Polakiem, więc chcę dobra swojego narodu i chcę dobra mojej ojczyzny - czy przypadkiem to się nie tylko nie gryzie, ale wręcz uzupełnia?
Dziś w przypadku Polski być może, bo mniejszości właściwie nie ma.
Oczywiście - zawsze jest jakieś "ale". Jeżeli "dobro narodu" wiąże się z dobrem Polaka z dziada pradziada, najlepiej katolika, to nie zawsze mi odpowiada. Imigrant, reprezentant innego narodu, naturalizowany tutaj może być takim samym patriotą jak każdy inny Polak. Czy nacjonalista może uznać Azjatę z pochodzenia, choć urodzonego tutaj, za Polaka? Dla mnie zależy to od osoby, a nie wydumanych pojęć jak pochodzenie etniczne.

Co do dyskusji o Janie Pawle II, to nie będę się wypowiadał, bo się nie znam i nie interesują mnie sprawy ducha. Jedna tylko rzecz mi się nasuwa - czy przypadkiem wszyscy: chrześcijanie, żydzi, muzułmanie, nie wierzycie w jednego Boga na różny sposób? I czy to właśnie od papieża nie zależy doktryna Kościoła? Wszak ktoś kiedyś taki właśnie kurs wyznaczył...
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: DID@ w Luty 07, 2011, 00:13:28 am
Jedna tylko rzecz mi się nasuwa - czy przypadkiem wszyscy: chrześcijanie, żydzi, muzułmanie, nie wierzycie w jednego Boga na różny sposób? I czy to właśnie od papieża nie zależy doktryna Kościoła? Wszak ktoś kiedyś taki właśnie kurs wyznaczył...

To nie całkiem tak: Np my - Chrześcijanie jako jedyni wierzymy w Boga w trzech osobach, natomiast pozostałe z religii objawionych tego nie uznają. To takie tam małe "ale" ;)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Luty 07, 2011, 01:27:08 am
Cytuj
Dziś w przypadku Polski być może, bo mniejszości właściwie nie ma.
Oczywiście - zawsze jest jakieś "ale". Jeżeli "dobro narodu" wiąże się z dobrem Polaka z dziada pradziada, najlepiej katolika, to nie zawsze mi odpowiada. Imigrant, reprezentant innego narodu, naturalizowany tutaj może być takim samym patriotą jak każdy inny Polak. Czy nacjonalista może uznać Azjatę z pochodzenia, choć urodzonego tutaj, za Polaka?
Oczywiście, że tak. Jestem tego najlepszym przykładem :P
Cytuj
Co do dyskusji o Janie Pawle II, to nie będę się wypowiadał, bo się nie znam i nie interesują mnie sprawy ducha. Jedna tylko rzecz mi się nasuwa - czy przypadkiem wszyscy: chrześcijanie, żydzi, muzułmanie, nie wierzycie w jednego Boga na różny sposób? I czy to właśnie od papieża nie zależy doktryna Kościoła? Wszak ktoś kiedyś taki właśnie kurs wyznaczył...
Ekumenizm to nie doktryna. Doktryny dotyczą podstawowych założeń religii. Papież jest nieomylny tylko w sprawach doktryny, gdy głosi ex cathedra. W pozostałych tak samo może popełniać błędy. Odnośnie herezji ekumenizmu odsyłam do artykułów chociażby x. Karola Stehlina FSSPX http://www.bibula.com/?p=8165 (http://www.bibula.com/?p=8165)
Chrześcijanie, żydzi i muzułmanie nie wierzą w tego samego Boga, bo ich wierzenia są sprzeczne. Żydzi nie uznają niczego za dzieło absolutu po napisaniu ST, chrześcijanie uznają Jezusa za Boga i nie uznają Mahometa, islam uznaje Jezusa tylko za proroka i ignoruje Biblie jako nieoryginalny przekaz Boga, a za najważniejszego proroka stawia Mahometa. To są trzy zupełnie fundamentalnie różne religie, które wyewoluowały w konkretnych sytuacjach geopolitycznych z poprzednich.


Crux zapomniał dodać najważniejsze źródło, które rzuca światło na fałszywość ruchu ekumenicznego promowanego po SWII, a mianowicie Mortalium Animos Piusa XI (fragm.)
"Wielu spośród nich, na przykład odrzuca to, że Kościół Chrystusa ma mieć postać konkretną, widoczną dla oczu (adspectabile acque conspicua), w takim stopniu, w jakim ma się jawić jedno ciało wierzących, zjednoczonych w jednej i tej samej nauce i pod jednym nauczaniem, dzięki jednemu kierownictwu. Przeciwnie, rozumieją oni, że konkretna widoczna dla oczu postać Kościoła nie jest niczym innym, jak tylko Federacją (Foedus), złożoną z różnych wspólnot chrześcijańskich, nawet jeśli wyznają one niespójne, a nawet zwalczające się wzajemnie, doktryny"
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Luty 07, 2011, 19:04:26 pm
Powoli robi się offtop ;)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Ahaj w Luty 08, 2011, 20:30:37 pm

Nie do końca, ale zeszliśmy z tematu. Jak kogoś boli, źle tutaj pojmowany ekumenizm, to zapraszam do założenia innego wątku. I proszę przygotować źródła, jakieś bardziej wiarygodne, bardziej zbliżone do katolickich, skoro ich ma krytykować. Internet ma to do siebie, iż można w nim dużo napisać bez zbytniej kontroli. Tak jak zakładać różne encyklopedie tak Wiki jak i cytowana tutaj Metapedia nie wzbudzają mojego zaufania. Dobrze by było posługiwać się źródłami ogólnie przyjętymi za wiarygodne.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Luty 08, 2011, 20:51:55 pm
Nie do końca, ale zeszliśmy z tematu. Jak kogoś boli, źle tutaj pojmowany ekumenizm, to zapraszam do założenia innego wątku. I proszę przygotować źródła, jakieś bardziej wiarygodne, bardziej zbliżone do katolickich, skoro ich ma krytykować. Internet ma to do siebie, iż można w nim dużo napisać bez zbytniej kontroli. Tak jak zakładać różne encyklopedie tak Wiki jak i cytowana tutaj Metapedia nie wzbudzają mojego zaufania. Dobrze by było posługiwać się źródłami ogólnie przyjętymi za wiarygodne.
Metapedia jest redagowana przez profesorów i doktorów(jak wspomniany chociażby dr hab. Jacek Bartyzel prof. UMK, odznaczony Krzyżem Oficerskim Polonia Restituta, członek Kapituły Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza), lepsze to niż anonimowy leksykon PWN...
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Crux w Luty 08, 2011, 21:00:43 pm
Nie do końca, ale zeszliśmy z tematu. Jak kogoś boli, źle tutaj pojmowany ekumenizm, to zapraszam do założenia innego wątku. I proszę przygotować źródła, jakieś bardziej wiarygodne, bardziej zbliżone do katolickich, skoro ich ma krytykować. Internet ma to do siebie, iż można w nim dużo napisać bez zbytniej kontroli. Tak jak zakładać różne encyklopedie tak Wiki jak i cytowana tutaj Metapedia nie wzbudzają mojego zaufania. Dobrze by było posługiwać się źródłami ogólnie przyjętymi za wiarygodne.


Pomijając już to, co napisał Tene, to muszę kolegę zmartwić - niestety, Metapedia nie jest jedną z "różnych encyklopedii" internetowych. Jest to przedruk "Encyklopedii Białych Plam", jak najbardziej wydanej w wersji papierowej. Dodając do tego, że redagowali ją m.in. profesorowie uczelni wyższych (Bartyzel, Wielomski i inni), którzy uważani są za autorytety w dziedzinie historii idei wniosek jest prosty - kolega się myli, to jest wiarygodne źródło. :)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Ahaj w Luty 08, 2011, 21:15:02 pm
Tak i jak 39-cio letni profesor Adam Wielomski. Wydaje mi się że droga do przewodu profesorskiego jest dość długa. A poza tym wszyscy autorzy tej publikacji są lub byli związani z ruchem skrajnie prawicowym. To chyba trochę podważa wiarygodność.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Luty 08, 2011, 21:44:21 pm
Tak i jak 39-cio letni profesor Adam Wielomski. Wydaje mi się że droga do przewodu profesorskiego jest dość długa. A poza tym wszyscy autorzy tej publikacji są lub byli związani z ruchem skrajnie prawicowym. To chyba trochę podważa wiarygodność.
Prof. Wielomski zajmuje to stanowisko prof. nadzw., które otrzymuje się często razem z habilitacją, czyli droga jak najbardziej poprawna. Rozumiem, że lepsi od wieloletnich badaczy ruchów prawicowych, są profesorowie lewicowi, którzy pierdzą w stołki od komuny? Wielu z nich droga do profesury była dopiero ciekawa.... Jeśli dla Ciebie publikacje najwybitniejszych polskich badaczy historii idei, poparte obszernymi bibliografiami nie są wiarygodne, to sorry, ale innych źródeł nie mam. Mam wrażenie, że nawet jakbym zaczął cytować teksty źródłowe, to wykręcisz kota ogonem. Może Ty podaj swoje wiarygodne źródła, tylko podpisane z imienia i nazwiska przez badacza, a nie anonimowe teksty zbiorcze.


AK też nazywano po wojnie faszystami. Doskonale wypełniasz towarzyszu dyrektywę towarzysza Stalina. Lud pracujący miast i wsi będzie z Ciebie dumny.

"Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej"

Poza tym, redakcja EBP, jest znacznie dłuższa:
dr Mariusz Affek
Ks. prof. Stanisław Bartnik
dr Jacek Bartyzel
dr Małgorzata Bartyzel
dr Waldemar Bednarski
prof. Ryszard Bender
Sebastian Bojemski
dr Robert Borkowski
dr Marek Czachorowski
prof. Łukasz Czuma
Manuel Ferreras-Tascón
Mirosław Fijołek
Tomasz Gabiś
prof. Maciej Giertych
dr Edward Gigilewicz
Paweł Gondek
Marzena Groń
prof. Bogumił Grott
Zbigniew Hadrych
o.prof. Zachariasz S. Jabłoński
prof. Piotr Jaroszyński
Jan Józef Kasprzyk
dr Barbara Kiereś
prof. Henryk Kiereś
Marcin Korzeb
prof. Piotr Kołtunowski
Ks.prof. Stanisław Kowalczyk
Bożena Kowaliszyn
Jolanta Koziej
dr Stanisław Krajski
o.prof. Mieczysław Albert Krąpiec OP
Andrzej Kulesza
Zbigniew Kusiak
dr Agnieszka Lekka-Kowalik
ks. bp prof. Adam Lepa
dr Rafał Łętocha
Tadeusz Madała
Kazimiera Teresa Majdańska
Dariusz Małyszek
dr Marek Marczewski
Jan Marszałek
Ks.prof. Jan Mazur
Wiesława Mazur
Wojciech Jerzy Muszyński
Ks.dr Janusz Nagórny
prof. Jerzy Robert Nowak
Lech Orliński
Sławomir Paćo. Felicjan Paluszkiewicz
Maciej Pańpuch
Zbigniew Pańpuch
Iwona Pańpuch
o. Krystian Petroniusz Piasta
o. Mieczysław Piotrowski TChr
dr Mirosław Piotrowski
dr Ryszard Polak
Ks.dr Aleksander Posacki
dr Robert Potocki
Janina Potocka
prof. Edward Prus
dr Robert Ptaszek
Arkadiusz Robaczewski
Marcin Rosołowski
dr Tadeusz P. Rutkowski
Ks.prof. Tadeusz Rutowski
dr Mieczysław Ryba
Eugeniusz Sakowicz
Ewa Siemaszko
Paweł Siergiejczyk
prof. Mieczysław Smoleń
Agnieszka Stępora
prof. Ryszard Szawłowski
dr Andrzej Leszek Szcześniak
dr Bohdan Szlachta
dr Halina Irena Szumił
dr Piotr Świercz
dr Cezary Taracha
Norbert Tomczyk
Maria Trzcińska
dr Tucholska Stanisława
dr Bohdan Urbankowski
Krzysztof Warecki
Jan Warmiński
Ks.prof. Józef Wilk
Ks.dr Dominik Zamiatała
Ks.prof. Zygmunt Zieliński
prof. Jan Ziółek
Zenon Ziółkowski
Ks.prof. Andrzej Zwoliński
dr Jan Żaryn
Leszek Żebrowski


Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Crux w Luty 09, 2011, 14:51:42 pm
Tak i jak 39-cio letni profesor Adam Wielomski. Wydaje mi się że droga do przewodu profesorskiego jest dość długa. A poza tym wszyscy autorzy tej publikacji są lub byli związani z ruchem skrajnie prawicowym. To chyba trochę podważa wiarygodność.


A jakie to ma znaczenie? Każdy ma jakieś poglądy - rozumiem, że w takim razie wszystkie książki naukowe sprzed 1989 roku uważasz za beznadziejne i głupie, bo ich autorzy byli często członkami PZPR? Film "Towarzysz Generał" jest lipny, bo nakręcił go człowiek związany ze środowiskiem, jak je określasz, "skrajnie prawicowym", książki historyczne to już w ogóle omijasz w księgarni, bo jeszcze kupisz dzieło tego okropnego Wieczorkiewicza, który miał wyraziste poglądy polityczne, ba!, potępił Becka za to, że nie dogadał się z III Rzeszą? Litości...
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Twisterro w Luty 10, 2011, 00:47:39 am
Kolega ma, zdaje się, na myśli, że pojedyncze źródło przedstawia punkt widzenia jednego środowiska. A jak to w nauce, filozofii i innych tam bywa - punkt widzenia zależy od twórcy takowego. Informacja nawet i z Wikipedii może być równie dobra, jak informacja z jakiejś uznanej papierowej cegły - jeżeli podaje dobre i wiele źródeł.
Zresztą, zdaje się, że dyskusja które źródło na dany temat jest słuszne wypadałoby prowadzić w takim temacie? Jak komuś nie podoba się polityka śp. Karola Wojtyły, to niech to wyrazi - byle nie w wątku o patriotyzmie i nacjonalizmie. ;)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Luty 11, 2011, 00:17:48 am
Ok to powracamy do tematu: patriotyzm jest dobry, nacjonalizm w skrajnej formie jest zły.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Luty 12, 2011, 15:24:04 pm
Nacjonalizm w skrajnej formie to szowinizm; więc ja bym raczej powiedział:

Patriotyzm jest dobry. Nacjonalizm to ideologia i w takich kategoriach nie powinno się jej rozpatrywać (nazizm i komunizm to skrajne przypadki). Szowinizm jest zły.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Ahaj w Luty 16, 2011, 22:30:14 pm
 
Dziękuję Tomku lepiej bym tego nie ujął.
 @Polak_ZXZ nic dodać nic ująć.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Kaszel w Luty 21, 2011, 22:43:12 pm
Porządny nacjonalizm nie jest zły.
 

Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Luty 25, 2011, 14:28:20 pm
Porządny nacjonalizm nie jest zły.

A czym jest porządny nacjonalizm?  ;) 
Uważam że teraz, gdy eurofederaści chcą zdusić uczucia narodowe ludzi, to one wybuchną z jeszcze większą siłą, niestety nawet tą gorszą formą nacjonalizmu. Ale będzie to wina "postępowców" - niech narodowcy zrobią z nimi co trzeba, ja będę miał wtedy niezłą bekę, może sam się nawet przyłączę. :laugh:
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Kaszel w Luty 25, 2011, 14:44:32 pm
A czym jest porządny nacjonalizm?  ;) 

Chodziło mi o nacjonalizm pozbawiony skrajnych, totalitarnych ideologii.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Luty 25, 2011, 15:32:23 pm

A czym jest porządny nacjonalizm?  ;) 
Uważam że teraz, gdy eurofederaści chcą zdusić uczucua narodowe ludzi, to one wybuchną z jeszcze większą siłą, niestety nawet tą gorszą formą nacjonalizmu. Ale będzie to wina "postępowców" - niech narodowcy zrobią z nimi co trzeba, ja będę miał wtedy niezłą bekę, może sam się nawet przyłączę. :laugh:
Moim zdaniem federaliści robią to o wiele sprytniej, aniżeli zaborcy, naziści czy ZSRR; mają szanse powodzenia.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Ahaj w Luty 25, 2011, 20:37:46 pm

A czym jest porządny nacjonalizm?  ;) 
Uważam że teraz, gdy eurofederaści chcą zdusić uczucua narodowe ludzi, to one wybuchną z jeszcze większą siłą, niestety nawet tą gorszą formą nacjonalizmu. Ale będzie to wina "postępowców" - niech narodowcy zrobią z nimi co trzeba, ja będę miał wtedy niezłą bekę, może sam się nawet przyłączę. :laugh:

Co masz na myśli? "wybuchną z jeszcze większą siłą" , "niestety nawet z tą gorszą " ,  "niech narodowcy zrobią co trzeba" , "może sam się przyłączę", człowieku wiesz co mówisz?  Chcesz dokonywać rzezi, gwałtów czy mordów? Chcesz by u nas działo się to co w byłej Jugosławii?
Dlatego przerażają mnie wszyscy którzy mienią się nacjonalistami. Miłość do Ojczyzny u nich jest chora jak u sadysty który kocha swoją żonę, ale nie daj Boże by miała inne zdanie.
Sfrustrowani bezsilnością wobec zmieniającej się rzeczywistości, marzą o najprostszych radykalnych rozwiązaniach. Zapominają o prostej zasadzie że przemoc rodzi przemoc.

Wiem , że generalizuję, ale takie wypowiedzi jak kolegi @Polaka ZXZ  czy @czizjuszplaya utwierdzają mnie w tych poglądach.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Kaszel w Luty 25, 2011, 21:13:51 pm
Dlatego przerażają mnie wszyscy którzy mienią się nacjonalistami.

A czy to nie zależy od granic między patriotyzmem i nacjonalizmem? Wg. mnie część postaw nacjonalistycznych jest poprawna. Moim zdaniem państwo powinno wspierać najpierw swoich obywateli, a dopiero potem mniejszości narodowe, imigrantów...  - to jest chyba przejaw nacjonalizmu? Jednocześnie nie ma tu mowy o prześladowaniu mniejszości. Dodatkowo, zdaję mi się, że na rozwój ideologii nacjonalistycznych wpływa też stawianie mniejszości przed większością ( np. na tle religijnym - krzyż w klasie obraża uczucia jednej osoby, brak krzyża obraża uczucia pozostałych kilkunastu - co robi UE? zdejmuje krzyż)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Luty 25, 2011, 21:56:43 pm
Wiem , że generalizuję, ale takie wypowiedzi jak kolegi @Polaka ZXZ  czy @czizjuszplaya utwierdzają mnie w tych poglądach.
Gdybyś dokładnie czytał wiedziałbyś, iż napisałem wyżej, że NIE jestem nacjonalistą. Bronię za to nacjonalistów przed chorymi atakami Michnika i spółki.
Mógłbyś proszę przytoczyć jakąkolwiek moją wypowiedź, którą uznajesz za radykalną, faszystowską, etc? Czuję się troszkę urażony.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: smiechu w Luty 25, 2011, 22:51:26 pm
spokojnie, bez nerwow. Nikt tu nikogo nie ma zamiaru obrazac, choc wiadomo temat moze budzic emocje, prosze jednak najpierw o przemyslenie, ochloniecie i dopiero napisanie :)
jak mowi stare porzekadlo: Co nagle to po diable ;)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Luty 26, 2011, 00:44:10 am
spokojnie, bez nerwow. Nikt tu nikogo nie ma zamiaru obrazac, choc wiadomo temat moze budzic emocje, prosze jednak najpierw o przemyslenie, ochloniecie i dopiero napisanie :)
jak mowi stare porzekadlo: Co nagle to po diable ;)
Niestety z Ahajem trudno dyskutować w jakikolwiek sposób. Niczym michnikowcy zaczyna się pienić na samo słowo nacjonalizm. Z jednej strony chce składać kwiaty pod pomnikiem poświęconym Niezłomnym, a z drugiej strony nie jest w stanie przyjąć do wiadomości, że wielu z nich było wcześniej żołnierzami NSZ, POLSKIEJ ARMI ZŁOŻONEJ Z NACJONALISTÓW i pluje na nacjonalizm i nacjonalistów, którzy w XXleciu zrobili dla Polski tyle samo, albo i więcej niż obóz sanacyjny.


Ahaj, prosiłem Cię wyżej o Twoje źródła informacji pisane przez historyków idei poparte bibliografiami.  Nie mogę się jakoś ich doczekać.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Luty 26, 2011, 09:41:42 am
Co masz na myśli? "wybuchną z jeszcze większą siłą" , "niestety nawet z tą gorszą " ,  "niech narodowcy zrobią co t
Sfrustrowani bezsilnością wobec zmieniającej się rzeczywistości, marzą o najprostszych radykalnych rozwiązaniach. Zapominają o prostej zasadzie że przemoc rodzi przemoc.

Wiem , że generalizuję, ale takie wypowiedzi jak kolegi @Polaka ZXZ  czy @czizjuszplaya utwierdzają mnie w tych poglądach.
Przytoczę po raz kolejny. Mam prawo się poczuć urażony, bo @Ahaj oskarżył mnie o "marzenia o najprostszych radykalnych rozwiązaniach" i "zapominania, że przemoc rodzi przemoc". Domagam się, aby zacytował którąś z moich wypowiedzi, która "utwierdziła go w jego poglądach".
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Tech w Luty 26, 2011, 17:08:59 pm
Wiem , że generalizuję, ale takie wypowiedzi jak ...

Nie pozostaje mi nic innego, jak się zgodzić, że się mylisz generalizując i niepotrzebnie oskarżasz pochopnie ludzi. Jakbyś nie zauważył polski nacjonalista Dmowski i Kolbe nie stosowali przemocy, a byli skuteczni w zabiegach o niepodległość Polski.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Ahaj w Luty 27, 2011, 23:11:03 pm
Widzę że zebrało się trochę ostrych wypowiedzi pod moim kontem. Wszyscy huzia na Józia. No dobra odpowiem wam.
Na początek :

@czizjuszplay jesteś jedyną osobą której jestem winny przeprosiny.
To prawda nie ma u Ciebie wypowiedzi które można uznać za radykalne, choć musisz to przyznać iż po wypowiedzi @Polaka w której sugeruje radykalne rozwiązania, z których będzie miał niezłą zabawę i jeszcze się może przyłączy, Twoja wypowiedź przyrównująca euroentuzjastów do zaborców, nazistów czy ZSSR brzmi jak poparcie jego wypowiedzi i utwierdzenie go w słuszności poglądów.

@TenebrosuS z tobą to najmniej mi się chce gadać. Nie życzę sobie byś porównywał mnie do żadnych grup typu michnikowcy. Nie znasz mnie i nie tobie mnie osądzać. Jak masz coś do mnie to zapraszam osobiście, wyjaśnimy sobie wszystko po męsku. Komu chcę składać kwiaty i co mną kieruje to moja sprawa i jeżeli Wierni nie mają nic przeciwko temu będę ich reprezentantem. Jak Załoga mi tego zabroni pójdę i złożę kwiaty prywatnie. Tym bardziej że robię to za swoje pieniądze i nikomu nie wystawiam rachunków.
Co do źródeł jakimi się posłużyłem we wcześniejszych wypowiedziach to pisałem że korzystałem z encyklopedii PWN uważam ją za dość miarodajne źródło a jak chcesz szukać bibliografii to droga wolna. Dość tylko że twoja ocena iż redagują ją "lewicowi profesorowie pierdzący w stołki" jest w większości krzywdząca.
A dlaczego twoja encyklopedia, z czarnym krzyżem, nie jest dla mnie miarodajna bardzo prosto wytłumaczył Ci Tomek.

@Tech Nie wiem o jakiego Kolbego Ci chodzi bo chyba nie porównujesz Św. Maksymiliana Marii Kolbego do Romana Dmowskiego.

Najgorsze w Waszych wypowiedziach jest to iż nie zaniepokoiło was nic w wypowiedzi @PolakaZXZ tylko moje oburzenie na to co on napisał.
Wiele już przeżyłem, wiele się nasłuchałem, dużo czytałem i naprawdę broń nas Panie Boże od skrajnych nacjonalizmów. A ludzie którzy reprezentują podobne poglądy i głoszą je, są podatni na skrajności.
Lepiej dmuchać na zimne (kontrolować, dyskutować, wyjaśniać, reagować) niż gasić pożary historii. Milczenie jest takim samym grzechem jak przyzwolenie.
Zadajcie sobie pytanie i szczerze z głębi serca odpowiedzcie na nie:
Czy gdyby, nie daj Boże, doszło by w naszej kochanej Polsce do dyskryminacji rzezi i pogromów, czy to na tle religijnym czy politycznym, po której stronie byście byli. Czy po stronie oprawców, czy potrafili byście ukrywać prześladowanych ?

 
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Luty 28, 2011, 16:27:31 pm
Dziękuję ;).
Mi chodziło dokładnie o to, o czym mówi tutaj Ziemkiewicz:
http://www.youtube.com/watch?v=IriHHi2S2R8# (http://www.youtube.com/watch?v=IriHHi2S2R8#)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: Tech w Luty 28, 2011, 19:21:32 pm
@Tech Nie wiem o jakiego Kolbego Ci chodzi bo chyba nie porównujesz Św. Maksymiliana Marii Kolbego do Romana Dmowskiego.

Najgorsze w Waszych wypowiedziach jest to iż nie zaniepokoiło was nic w wypowiedzi @PolakaZXZ tylko moje oburzenie na to co on napisał.
Wiele już przeżyłem, wiele się nasłuchałem, dużo czytałem i naprawdę broń nas Panie Boże od skrajnych nacjonalizmów. A ludzie którzy reprezentują podobne poglądy i głoszą je, są podatni na skrajności.
Lepiej dmuchać na zimne (kontrolować, dyskutować, wyjaśniać, reagować) niż gasić pożary historii. Milczenie jest takim samym grzechem jak przyzwolenie.
Zadajcie sobie pytanie i szczerze z głębi serca odpowiedzcie na nie:
Czy gdyby, nie daj Boże, doszło by w naszej kochanej Polsce do dyskryminacji rzezi i pogromów, czy to na tle religijnym czy politycznym, po której stronie byście byli. Czy po stronie oprawców, czy potrafili byście ukrywać prześladowanych ?

Skoro odnosisz się do mnie, to Ci odpowiem, chodziło mi o Tego św. Kolbego, który drukował w "Małym dzienniczku" takie słowa:

"z chrześcijaństwo prowadzi  nas do Boga jedynie przez naród" . Dla mnie jest to wyraz nacjonalizmu, ale tego dobrego jak u Sienkiewicza. Widzę, że nie możesz pojąć iż ktoś może być nacjonalistą i nie propagować wrogości do innych narodów, ani przemocy w życiu publicznym. Twoje uogólnienia są krzywdzące w stosunku do wszystkich nacjonalistów i to zostało Ci wytknięte.

Nie czytałem wpisów @Polaka, ale Twój i do niego się odniosłem. Masz we mnie sojusznika, który przeciwstawia się skrajnym nacjonalistom i szowinistom, ale aby Cię uspokoić można być narodowcem i pomagać słabszym, to co budzi w Polakach ten humanizm niespotykany nigdzie indziej w Europie w takiej skali, jest właśnie wiara chrześcijańska i katolicka.

Dla zilustrowania powyższego podam Ci przykład polskiego narodowca, który brał udział w tak ważnej dla Ciebie akcji ratowania Żydów podczas II wś:

(http://imguser.gandalf.com.pl/pd_228015.jpg)

http://www.ipn.gov.pl/wai/pl/229/13240/Proboszcz_getta.html (http://www.ipn.gov.pl/wai/pl/229/13240/Proboszcz_getta.html)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Luty 28, 2011, 19:29:40 pm
To jest to o czym mówi Ziemkiewicz w filmiku, który wstawiłem w swoim ostatnim poście:
Cytuj
Zaczyna dominować zasada Goeringa, ktory to mówił: 'to ja decyduje kto jest Żydem', tylko Żyd zamieniamy na faszysta i wychodzi: to ja decyduje kto jest faszystą
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: TenebrosuS w Luty 28, 2011, 21:58:19 pm
Cytuj
@TenebrosuS z tobą to najmniej mi się chce gadać. Nie życzę sobie byś porównywał mnie do żadnych grup typu michnikowcy. Nie znasz mnie i nie tobie mnie osądzać. Jak masz coś do mnie to zapraszam osobiście, wyjaśnimy sobie wszystko po męsku. Komu chcę składać kwiaty i co mną kieruje to moja sprawa i jeżeli Wierni nie mają nic przeciwko temu będę ich reprezentantem. Jak Załoga mi tego zabroni pójdę i złożę kwiaty prywatnie. Tym bardziej że robię to za swoje pieniądze i nikomu nie wystawiam rachunków.
Zdajesz sobie sprawę teraz, jak ja się czuję, gdy porównujesz mnie i moje poglądy do nazistów, czy upowców? Przy okazji, skoro nie chce Ci się szukać źródeł firmowanych z imienia i nazwiska, to powiedz chociaż, co dla Ciebie znaczy nieskrajny nacjonalizm.

Do reszty. Proszę was, nie używajcie określenia skrajny nacjonalizm w takiej prostej dychotomicznej linii jako synonim szowinizmu. Coś takiego nie istnieje, albo jest się nacjonalistą, albo szowinistą. Niema nic pomiędzy.


A propos Kolbego: http://www.bogitor.eu/kolbe/ (http://www.bogitor.eu/kolbe/)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: ZX_W1 w Luty 28, 2011, 23:20:41 pm
Co masz na myśli? "wybuchną z jeszcze większą siłą" , "niestety nawet z tą gorszą " ,  "niech narodowcy zrobią co trzeba" , "może sam się przyłączę", człowieku wiesz co mówisz?  Chcesz dokonywać rzezi, gwałtów czy mordów? Chcesz by u nas działo się to co w byłej Jugosławii?
Dlatego przerażają mnie wszyscy którzy mienią się nacjonalistami. Miłość do Ojczyzny u nich jest chora jak u sadysty który kocha swoją żonę, ale nie daj Boże by miała inne zdanie.
Sfrustrowani bezsilnością wobec zmieniającej się rzeczywistości, marzą o najprostszych radykalnych rozwiązaniach. Zapominają o prostej zasadzie że przemoc rodzi przemoc.

Wiem , że generalizuję, ale takie wypowiedzi jak kolegi @Polaka ZXZ  czy @czizjuszplaya utwierdzają mnie w tych poglądach.

Nie zrozumiałeś mnie widocznie, chodziło mi że na akcję następuje reakcja. Nie chcę dokonywać żadnych "rzezi", po prostu chodziło mi że postępowcy wkońcu się przeliczą w swoim "postępie", a nacjonalizm urośnie w siłę. 
BTW Proszę o dokładne czytanie moich postów. ???
Lul, pozdrawiam. =)
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: giez w Marzec 15, 2011, 12:11:02 pm
Moim zdaniem federaliści robią to o wiele sprytniej, aniżeli zaborcy, naziści czy ZSRR; mają szanse powodzenia.

Niestety się zgodzę. Obcy koncern po przejęciu polskiej fabryki zlikwidował miejscową  narzędziownię, aby Polacy musieli drożej sprowadzać części z  zagranicznej centrali koncernu. Potem kolega skarży mi się, że w pracy  musi rozmawiać z klientem na podstawie opracowanego za granicą  schematu, na tyle nie pasującego do polszczyzny, że dogadać się  właściwie nie sposób. Współcześni okupanci osiągnęli taką spójność  systemu swej władzy, że pieniądze zarobione w pracy pod ich nadzorem  okupowany naród oddaje im niemal w całości kupując ich produkty.  Dlatego mogą sobie pozwolić na wypłaty nawet względnie dobre -  oczywiście dla elity kapo w garniturach, podstępem skłaniających innych  rodaków do oddania pieniędzy zagranicznym bossom. Można by więc  powiedzieć, że sytuacja przypomina tę w dawnej Galicji, gdzie Polacy  mieli wolności kulturalne, ale w życiu zawodowym musieli pasować do  schematów cesarsko-królewskich i pracować na rzecz obcego kraju. Byłaby  to jednak ocena nazbyt optymistyczna, ponieważ okupacja gospodarki  Polski jest dzisiaj niczym w porównaniu z ohydnym wymuszaniem na  narodzie kolaboracji kulturowej właśnie. Dzięki sprytnym zabiegom  okupantów, żeby mieć jakiś szacunek w otoczeniu, Polak musi dzisiaj  chodzić na koncerty i filmy, a także kupować gadżety nabijające kabzę  zagranicznym producentom. Jeśli zamiast tego czyta książki o historii  Polski, towarzystwo wyśmieje go. Przyznajmy: takiego efektu nie udało  się osiągnąć ani hitlerowcom, ani komunistom - to właśnie ich kultura  była w Polsce wyśmiewana. Dlatego sądzę, że walka o niepodległość kraju  jest dziś w pewnym sensie trudniejsza, niż walki dawnych partyzantów.  Rozmawiałem z wieloma rówieśnikami, którzy rozpoczynają prace w różnych  branżach, ale zawsze właściwie jest to służba obcym i nie wiadomo, jak  z tym walczyć? Są głosy, żeby za wszelką cenę kupować krajowe produkty, rozwijać krajową gospodarkę choćby w tych niszach, których obcy jeszcze nie przejęli... Rzecz w tym, że Polacy nie są narodem ukształtowanym na tradycjach handlu -  jak np. Belgowie, dlatego wspieranie polskiego handlu nigdy nie będzie  odwołaniem do wielkich polskich tradycji. Polaków ukształtował bunt,  bodaj od czasów, kiedy szlachta zjechała się na pole elekcyjne,  krzycząc: "Nie chcemy króla Habsburga!" i gotowa szablami sprzeciwić  się temu, co elity między sobą ustaliły. Tak więc tylko ruchy  buntownicze, a nie handlowe, mogą obudzić ducha polskiego.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Marzec 15, 2011, 19:50:20 pm
Dzięki sprytnym zabiegom  okupantów, żeby mieć jakiś szacunek w otoczeniu, Polak musi dzisiaj  chodzić na koncerty i filmy, a także kupować gadżety nabijające kabzę  zagranicznym producentom. Jeśli zamiast tego czyta książki o historii  Polski, towarzystwo wyśmieje go. Przyznajmy: takiego efektu nie udało  się osiągnąć ani hitlerowcom, ani komunistom - to właśnie ich kultura  była w Polsce wyśmiewana.
Bardzo mądre słowa; grupom antypolskim udało się dziś dokonać czegoś, czego nie udało się nigdy sprawić żadnemu zaborcy ani okupantowi.


Cytuj
Dlatego sądzę, że walka o niepodległość kraju  jest dziś w pewnym sensie trudniejsza, niż walki dawnych partyzantów.
Doskonale Cię rozumiem co masz na myśli pisząc to i mam nadzieję, że każdy zrozumie i nie posypią się tu dzikie ataki.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: giez w Marzec 16, 2011, 13:32:55 pm
A wyobraź sobie, że kiedy rozmawiałem na forum ZHP, to oni tego nie rozumieją! Stwierdzili radośnie, że Polska jest niepodległa od 1992, kiedy wojska radzieckie wyjechały! Nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać? Przecież nawet agent radziecki Suworow pisał, że walka o wpływy toczy się zawsze i wszędzie, nawet tam, gdzie od lat nikt nie strzelił!
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: czizjuszplay w Marzec 16, 2011, 15:50:30 pm
To efekt braku wiedzy o najnowszej historii (również tej po 89 roku). Nic niestety nie jesteśmy w stanie na to poradzić.
Tytuł: Odp: O patriotyzmie i nacjonalizmie.
Wiadomość wysłana przez: giez w Marzec 16, 2011, 16:38:42 pm
Oczywiście wkleiłem im artykuł działacza "S", który opisuje, jak obcy koncern sprowadził polską fabrykę do roli montowni zagranicznych części. Jak na razie nie raczyli nic odpowiedzieć na ten argument - to najwygodniejsza strategia  dyskusji - "wata w uszy"   :)   A tymczasem tutaj dla bardziej świadomych napiszę piosenkę współczesnego kolaboranta:
-
  Wstaję rano gdy na dworze mrok 
  Kofeiny puszkę łykam w mig 
  I do firmy swój kieruję krok 
  By w awansie mnie nie ubiegł nikt 
  - 
  Swych kolegów gazem chciałbym truć 
  Lecz pozornie uśmiech dla nich mam 
  Klient też nie może prawdy czuć 
  Jeśli funkcjonować ma ten kram 
  - 
  Tuż po pracy wsiadam w drogi wóz 
  Korek wielki ale mniejsza z tym 
  Wolna jazda też ma pewien plus 
  Więcej pieszych wdycha z rury dym 
  - 
  Jadę w restauracji napaść brzuch 
  Kotlet wziąć za cenę zwykłych stu 
  I kelnerów widzieć zwinny ruch 
  Dla tej chwili warto służyć złu 
  - 
  Zaś wieczorem czeka modny klub 
  W nim me klony oraz dziwek moc 
  Toast grzmi że naród to już trup 
  Co świętować warto całą noc