Autor Wątek: Patriotyzm  (Przeczytany 15895 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 23, 2008, 16:41:17 pm »
Dobra, machnę coś na ten temat.

Nie będę się tu naukowo rozwodził, czym jest, skąd się bierze i dlaczego, nad patriotyzmem. Jak kogoś interesuje, to sobie przeczyta w encyklopedii, albo w prasie, czym jest teoretycznie patriotyzm. Ja skupię się nad tym, czym dla mnie jest patriotyzm.

Uważam, że człowiek jest istotą 'skazaną' na życie w społeczeństwie. Znamy naturę człowieka - każe mu sięgać po satysfakcjonujące rozwiązania swoich problemów, czy osiąganie szczęścia osobistego za wszelką cenę. Aby to osiągnąć, potrzebna jest współpraca z innymi ludźmi - bo nie jesteśmy w stanie dokonać wszystkiego sami.
Stąd wzięły się pierwsze kontakty handlowe, czy najbardziej prymitywne 'usługi'. Ludzie, by przetrwać, zaczęli tworzyć społeczności, które umożliwiały skuteczniejsze zaspokajanie potrzeb, czy też obronę przed zagrożeniami. Nic w tym nie byłoby nowego, gdyż zwierzęta robią to samo, gdyby nie fakt, że człowiek jako wyższa forma życia mogła w tej 'rywalizacji' z innymi grupami społecznymi korzystać z wrodzonej inteligencji, wyobraźni i zdolności rozwoju.
Stąd grupy społeczne stawały się liczniejsze, obejmowały większe obszary, a wspólny język, religia i tak zwana 'kultura' łączyły coraz większą ilość grodów, wsi, miast, aż do całych państw. Oczywistym i zgodnym z naturą człowieka było, że bliższy w sensie społecznym jest sąsiad z tej samej wsi, albo wsi obok niż nieznajomy z odległego kraju. Tego pierwszego znasz, wiesz, że jak cię oszuka, to możesz go odnaleźć i żądać sprawiedliwości, w przeciwieństwie do osoby, której języka nie znasz, a zwyczaje są ci obce.
W kolejnych stadiach różnić ludzi zaczęła religia, język, czy kolor skóry lub włosów - po tym poznawało się 'swojego', osobę zgodną z wzorcem, który znasz i rozumiesz.
W zależności od tego jak niegdyś skuteczni byli przywódcy takich niewielkich skupisk ludzkich, zależało jaki zasięg obejmował dany typ kulturowy. Do przykładów można zaliczyć mongolskie najazdy na Europę, niemiecką kolonizację Prus, ziem nadbałtyckich, Sudetów, Węgier, tureckie podboje i islamizację Bałkanów, anglosaskie, francuskie czy hiszpańskie podboje połączone z kolonizacją Nowego Świata, czy choćby nasze rodzime, polskie próby kolonizacji Ukrainy.
Stąd, tam gdzie pojawiać zaczęła się tożsamość kulturowa, zaczęła pojawiać się 'miłość do ziemi', przywiązanie do kultury, religii, zwyczajów, czy wspólnej - łączącej pokolenia i podobnych do siebie ludzi - historii.

Ja widzę to tak, że pewien typ kulturowy zamieszkujący dany obszar tworząc dobrowolne skupisko łączy się w rywalizacji przeciwko sąsiadom, a ku swojej korzyści, na przykład w handlu, obronie przed zakusami innych ludów, albo wręcz w celu osiągnięcia siłą korzyści. Moim zdaniem patriotyzm łączy ludzi, którzy w obliczu konieczności łączenia się w grupy, robią to na podstawie wspólnej historii, państwa, języka i zwyczajów.

Do tego może dodam, że gdybym był Niemcem, Francuzem, Anglikiem, Irlandczykiem, Amerykaninem, czy Hindusem, to tak samo byłbym był patriotą - dla kraju w którym się wychowałem, żyłem, miałem przyjaciół, itp. Nie ma różnicy pomiędzy patriotą rosyjskim, czy polskim - i to jest, IMHO, główna różnica pomiędzy patriotyzmem a nacjonalizmem, nie wywyższanie swojego narodu ponad inne...
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2008, 17:00:52 pm wysłana przez Twisterro »
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Terael

  • Gość
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #26 dnia: Lipiec 04, 2008, 19:46:50 pm »
Witam. Wiem, że teraz ja gdzieś przepadłem, ale tak to właśnie jest z tym czasem.
Niestety dzisiaj, jeszcze nie wypowiem się w pełni na temat Twojego posta.
Dzisiaj chciałem tylko powiedzieć, że bardzo mi się podoba Twoja wypowiedź ponieważ ma charakter uniwersalny.
W krótce się odezwę, tak więc tymczasem ;)

ChwalaPL

  • Gość
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #27 dnia: Lipiec 08, 2008, 19:10:46 pm »
Według mnie patriotyzm to przedewszystkim miłość do ojczyzny i rodaków . Łączenie się w trudnych chwilach , wspólna radość i wspólne klęski . Włanczanie sie w życie społeczności tak jak ten małej(wsi,miasta) i dużej kraju(kraju)  ;D Patriotyzm dla mnie także , to pamięć o bohaterach i wielkich czynach swóch przodków  :D

Cytuj
Być może moim problemem były nieodpowiednie źródła
Polecam muzyke zespołu Twierdza a także twórczość Jacka Kaczmarskiego

p1tereQ

  • Gość
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #28 dnia: Lipiec 09, 2008, 13:28:00 pm »

Patriotyzm, to słowo niosące wiele różnych skojarzeń. Dla części z nas to wciąż nieudolne nacjonalizowanie, to być może dowartościowywanie się. Szukanie jakiegoś miejsca w życiu i społeczeństwie. W oczach innych ludzi to bardzo wysoka wartość, która niesie ze sobą wiele odpowiedzialności i radości. Słownikowo rzecz biorąc, patriotyzm to oddanie, to poszanowanie, to kultywowanie spuścizn jakie konkretne środowisko wyprodukowało, wytworzyło i wypromowało setki lat wcześniej. To dorobek kulturowy tak materialny jak i duchowy. Patriotyzm w swoim dzisiejszym znaczeniu bardzo często kojarzony jest z konserwatyzmem, ze skrajnościami, z walką i nienawiścią do innych. Ten sposób myślenia wytworzony jest przez ludzi, którzy poprzez swoją powierzchowność, ograniczają się do skrajności. Nie są w stanie obejść granic umysłu, aby wytworzyć jawnie czysty i prawdziwy obraz dla patriotyzmu. Wymaga to bowiem bardzo głębokiego zastanowienia się nad samym sobą, rozliczenia samego siebie z tej części życia, o której bardzo często nie mieliśmy wcześniej świadomości i poprzez to czujemy się gorsi albo lepsi od innych.

Przejdźmy jednak do analizy struktury słowa patriotyzm. Patriotyzm swoim pojęciem sięga do grupy, społeczeństwa, jakiegoś określonego zakresu ludzi zamieszkujących określony teren. Szczególnie charakteryzujące patriotyzm to słowo przynależność. Przynależność natomiast oznacza związek. Powiązanie, związanie, przypisanie. Wyjaśnienie słowa przynależność jako związek przynależności to podzielenie danych zależności w płaszczyźnie – człon podrzędny i człon nadrzędny. Niemniej jednak człon podrzędny nie ma formalnych cech zależności od członu nadrzędnego. Oznacza to, że patriotyzm jest wartością, którą przyjmujemy, a nie która została nam z góry przypisana. Mamy zatem świadectwo na to, że patriotyzm jest wartością, a nie stylem życia. Tak jak możemy przyjąć idee miłości, pokoju, tak samo przyjmujemy patriotyzm jako charakterystyczną wartość dla naszego postępowania.

Spójrzmy na teraz na kolejną część, bardzo istotną, naszej analizy. Etymologicznie patriotyzm to z łacińskiego patria = ojczyzna, a z greckiego Patris = ojciec, tata. Niesłychanie ciekawe wydaje się powiązanie obydwu znaczeń, tak daleko idących od siebie. Z jednej strony mamy jasno postawione słowo ojczyzna, ale z drugiej jakoby swoistego rodzaju antonim myślowy słowo tata. Starając się połączyć logicznie te dwa znaczenie to szacunek dla własnego kraju, w którym przyszło się nam urodzić i oddanie odpowiedniej czci ojcu, żywiciela który utrzymał nas przy życiu i wychował. W wielu filozofiach dzisiejszego świata osoba ojca nadal góruje nad osobą matki, jakkolwiek ojczyzna pozwiązywana jest nadal z osobą matki. Ojczyzna, „motherland” czytamy i słuchamy w wielu rosyjskich wystąpieniach i rozprawkach historycznych. Widzimy zatem jak pięknie zjednoczyły się nam etymologiczne znaczenia, które uzupełniają się w doskonały związek kobiety i mężczyzny.
(skupcie uwagę również na budowę słów patria i patris = różnica litery na końcu)

Patriotyzm to zjawisko wielowymiarowe. Ta wielowymiarowość łączy ze sobą idee, wartości, postanowienia i decyzje tak jednostki jak i grupy. Główną cechą jest miłość, która ma łączyć a nie dzielić. Ma przekonywać, a nie odrzucać. Patrząc na korzenie naszej Ojczyzny, musimy pamiętać o bardzo ważnej sentencji, która powinna być prekursorem wszystkich innych postępowań i decyzji każdego patrioty.

"Czyń co chcesz, bylebyś przy tym nie krzywdził innych"

Eliminuje to jednocześnie grzech, który może szkodzić samemu sobie. Nawiązuje to również do postępowania dobrego, zgodnego z naturą i ludźmi. To najważniejsza zasada, która występuje w wielkich religiach, jak na przykład religia chrześcijańska (oczywiście w odmiennej formie, ale zachowanym sensie – miłość do bliźniego).

Po krótkim wprowadzeniu widzimy, że patriotyzm to nie agresja. To nie poniżanie innych narodów. Wręcz przeciwnie, to troska o innych (zasada miłości do bliźniego). Nie oznacza to jednak, że patriotyzm sam w sobie nie posiada cech albo też wyznaczników, które tolerują wszystko co tylko możliwe. Właśnie tutaj zaczyna się analiza dopuszczalności zwyczajów. W tym miejscu również zaczyna się również śliska granica pomiędzy tym co racjonalne i logiczne, etycznie dopuszczalne, a tym co skrajne i niezdrowe. Mowa o nacjonalizmie i szowinizmie z wszelkimi innymi objawami nienawiści. Człowiek to osoba tendencyjna, która potrafi przyjąć określone wartości i drogi ze względu na swoje potrzeby. Historia pokazuje nam, że naród niemiecki wcale nie poszedł za swoim wodzem podczas II Wojny Światowej, bo był uosobieniem bóstwa, ale dlatego że ten naród potrzebował zmian jakie potrzebował i jakie widział, że ich wielki wódz już wprowadził i poprawiają stan ich obecnego życia. Tendencyjność zauważalna jest przez cały czas (humanizm i teizm), przeplatanka która raz dąży do czegoś co jest białe, natomiast za pewien czas za czymś co jest czarne.

Nie oznacza to jednak,  że wszyscy w gruncie rzeczy są tacy sami. Wszystko kończy się tam, gdzie się rozpoczęło. Skoro patriotyzm jest zdrową i ważną nauką, dlaczego jest wokół niego tak wiele bojkotu i wręcz agresji? Czyżby zagrażał „normalności”, „uniwersalności”, przecież dzisiaj świat się tak zmienia. Wszyscy dążą do porozumienia, jedności, wspólnoty, okrywaniu nijako swego rodzaju „prawdy” w wielkich mądrościach ludzkich, a czasem nawet w jakiś metafizycznych zjawiskach zwanych objawieniami. Spójrzmy chociażby na jakieś odnajdywanie sensu w ułożeniach planet, gwiazdach, tarotach, wróżbach etc. Na szczęście nauka pokazuje nam, że to co ktoś nam wywróży – spełnia się. Jednak nie spełnia się, bo ktoś nam to wywróżył, ale dlatego że jesteśmy istotami silnie zmotywowanymi i tłumaczymy sobie zdarzenie danego zjawiska porównując go z racjami przedstawionymi nam wcześniej przez kogoś innego. Człowiek poszukuje zakresu motywacji, to jest jedna z ich dróg.

Patriotyzm, tradycja, miłość, umiłowanie, szczerość, oddanie, wyznawanie prostych zasad, wierność, sławienie. Powróćmy pamięcią do zagadnienia zjawiska przynależności. Powiedziałem, że w przynależności człon podrzędny nie ma formalnych cech zależności od członu nadrzędnego. Patriota od ojczyzny. Wspomniałem również, że patriotyzm to decyzja, a nie przymus. W tym momencie chciałbym wyjaśnić wam, że ten związek odmienia się, kiedy w przynależności dodamy związek członu podrzędnego do nadrzędnego, a więc wstawimy znak większości po stronie członu nadrzędnego. Dodamy właśnie słowo decyzja, wtedy zamienimy znaczenie przynależności do poświęcenia/ oddania. To tak jakby zamienić słowo egoizm na altruizm. Dokładnie taka zamiana zachodzi w umyśle i sercu człowieka, który jest świadomym patriotą.

Nie ugnie się wtedy przed bombardowaniem innych.
Będzie wierny.

09 lipiec 2008 r.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 09, 2008, 13:32:14 pm wysłana przez p1tereQ »

Robek86

  • Gość
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 10, 2008, 23:21:30 pm »
Odświeżam ten temat, ponieważ natknąłem się na coś co mnie poruszyło (otwórzcie szampana mnie mało co porusza :P)
A mianowicie mówi się że młodzież jest taka pusta że niczym sie nie interesuje, mysli tylko o tym by wyjechać i ma gdzies swoje ziemie i korzenie, ja trafiłem na istny róg obfitości wśród młodzieży, warto by chociaż parę osób zaprosić do nas.

http://nastolatkowie.com.pl/topics25/polska-jest-piekna-bo-vt9235.htm

maniek78m

  • Gość
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 10, 2008, 23:26:16 pm »
robi wrażenie, ale moim zdaniem to tylko pierwsze wrażenie, połowa z nich pewno już myśli, jak tu za parę lat wyjechać zagranicę  :P

Robek86

  • Gość
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 10, 2008, 23:31:43 pm »
Może i tak, ale wydaje mi się że mimo wszystko nie wolno tracic nadzei, jednak wyrażają się pozytywnie, trzeba tylko ich skierować w dobrą stronę, narazie nasz ogromny projekt Działu dla Dzieci i młodziezy wciąż jest w fazie planowania.

Robek86

  • Gość
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 10, 2008, 23:54:57 pm »
Wcisnąłem na link i wyswietliło mi się coś takiego


Napotkane błędy:

Link który zaprowadził cię do tej strony jest zły lub nieaktualny.

Łucznik

  • Gość
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 16, 2010, 10:44:50 am »
Patriotyzm to miłość do Ojczyzny Patriotyzm to coś za co codziennie dziękuje Bogu . Patriotyzmem powinno się nazywać człowieka miłującego Historię Tradycję i Obyczaje swojej Ojczyzny to człowiek walczący za zwą Ojczyznę i za jej sprawy to człowiek kochający swój Naród . Jedynymi symbolami jakimi powinien posługiwać się  Patriota Polski jest flaga Biało Czerwona i Orzeł Biały w złotej Koronie .

bzyk

  • Gość
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 16, 2010, 17:30:34 pm »
Patriotyzmem powinno się nazywać człowieka miłującego Historię Tradycję i Obyczaje swojej Ojczyzny to człowiek walczący za zwą Ojczyznę i za jej sprawy to człowiek kochający swój Naród .

Patriotą chyba.

Łucznik

  • Gość
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 16, 2010, 21:16:03 pm »
oj przepraszam za ten błąd widocznie myślałem o czym inny pisząc to zdanie wybaczcie :)

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 21, 2011, 13:29:12 pm »
Chciałbym więc poznać Waszą opinię, jak promować patriotyzm i jakie sposoby waszym zdaniem byłby najlepsze na promocję "zdrowego patriotyzmu narodowego", który przyciągnie ludzi "normalnych", zwykłych, niezależnie od wyznania.

Na pewno trzeba wyśmiewać nazywanie polskich patriotów - "faszystami", w czym celują kosmopolici.

Cytuj
Uważaj, i ty możesz zostać faszystą
 
Po 1989 r. „faszystami" byli m.in. Lech Wałęsa, Donald Tusk czy Kazimierz Marcinkiewicz. Dziś tę gębę przykleja się prezesowi PiS i jego partii

Jeśli wódz drugiej siły w kraju bez żenady odwołuje się do idei Carla Schmitta, nauczyciela hitlerowców, jeśli podnosi hasło "Polsko, obudź się", dosłownie wzorując się na haśle Hitlera "Deutschland, erwache" (Niemcy), obudźcie się, jeśli wzorem hitlerowców organizuje fackelzugi, marsze z pochodniami, to czy te analogie mogą nie budzić niepokoju? Ten wódz przewodzi partii zorganizowanej na sposób stricte faszystowski, z pełnią władzy, skupioną tylko w jednym ręku – zaalarmował ostatnio honorowy przewodniczący Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Stefan Bratkowski.

Jego zdaniem "rodzącemu się faszyzmowi", czyli Jarosławowi Kaczyńskiemu i PiS, trzeba "zagradzać drogę".

Z kim się kojarzył Wałęsa

Kaczyński nie jest pierwszym polskim politykiem po 1989 r., który został oskarżony o faszyzm. Galeria jest długa, a jedną z postaci, która ją otwiera, jest Lech Wałęsa. Takie oskarżenia padały już w kampanii prezydenckiej 1990 r. Jeden z wieców Wałęsy w Krakowie został zakłócony przez aktywistów Federacji Anarchistycznej krzyczących "Precz z faszyzmem". Z dzisiejszej perspektywy jednak jeszcze zabawniej brzmi inne antywałęsowskie hasło sprzed 20 lat: "Nie matura, lecz bliźnięta zrobią z ciebie prezydenta".

Wałęsa bywał "faszystą" także po swoim zwycięstwie. Gdy pół roku później spotkał się ze swoimi zwolennikami pod kościołem św. Brygidy w Gdańsku, Adamowi Michnikowi skojarzyło się to z Mussolinim przemawiającym z balkonu. "Pachnie korporacjonizmem, na którym budowali swą władzę Mussolini, Salazar, Franco i kilku dyktatorów w Ameryce Południowej" – komentował nieco później powołanie przez Wałęsę Bezpartyjnego Bloku Wspierania Reform Wiktor Osiatyński.

Straszny kowboj

Czołowym "faszystą" lat 90. został jednak nie polityk, ale showman – Wojciech Cejrowski. "Brunatny kowboj RP" – taki tytuł dała "Gazeta Wyborcza" oskarżycielskiemu artykułowi na temat telewizyjnej audycji "WC Kwadrans".

– On gra na faszystowskiej nucie – mówił w tekście Krzysztof Piesiewicz, wówczas członek Rady Programowej TVP.

– Tak właśnie rodzi się faszyzm i ja normalnie zaczynam się bać – dodawał kolejny członek Rady, reżyser Piotr Łazarkiewicz.

– Cejrowski, kiedy stoi w rozkroku na tle rancza, przypomina tego młodego blondaska, który w "Kabarecie" na zjeździe ziomkostw śpiewa czystym głosem pieśń o ojczyźnie, a za nim stoją pałki i noże – oskarżał reżyser Jerzy Markuszewski, przywołując film Boba Fosse.

Cejrowski podał do sądu autorkę tekstu i Łazarkiewicza (sam też był pozwany za rzekome propagowanie faszyzmu). W obu sprawach sądy pierwszej instancji przyznawały rację prowadzącemu "WC Kwadrans", ale ostatecznie przegrał przed sądami apelacyjnymi.

Z biegiem lat oskarżenie o faszyzm przechodziło na inne osoby. Najczęściej nie było formułowane dosłownie, bo oskarżeni – wzorem Cejrowskiego – mogli bronić się pozwami sądowymi.

Awantury o Pinocheta

– Chodzi tutaj o to, czy ponure doświadczenie XX wieku czegoś nas wreszcie nauczyło. Jaką lekcję wyciągnęliśmy nie tylko z Gułagu i Oświęcimia, ale też z Koszykowej i Rakowieckiej, z Kambodży, Haiti, Budapesztu i Chile – pytał Jacek Żakowski, polemizując ze Stefanem Niesiołowskim i Tomaszem Wołkiem w sporze o Augusto Pinocheta.

Były chilijski dyktator w 1999 r. został zatrzymany przez władze brytyjskie. Gesty solidarności poczynili wobec niego Wołek, także Marek Jurek i Michał Kamiński. Ta trójka poleciała odwiedzić go w Londynie, żegnana na warszawskim lotnisku przez grupę lewaków krzyczących do nich: "Faszyści".

Niesiołowski nie poleciał do Londynu, ale napisał artykuł. Tu trzeba przyznać, że sam "podłożył się" Żakowskiemu, niewybrednie drwiąc z cierpień torturowanych w Chile kobiet.

Obecny polityk PO, wówczas w Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowym, ochoczo angażował się w obronę wielu postaci oskarżanych o faszyzm. Np. w sprawie generała Francisco Franco. Nie wiadomo, czy dziś podpisałby się pod swoją recenzją z 1998 r. dwóch tekstów o hiszpańskiej wojnie domowej.

Gorąco bronił książki historyka Marka Chodakiewicza i ostro zaatakował polemikę z nim autorstwa innego historyka Pawła Machcewicza.

Dziś role się odwróciły – Chodakiewicz w swej publicystyce jest przeciw PO, Machcewicz został nominowany przez premiera Donalda Tuska na dyrektora Muzeum II Wojny Światowej.

Swoją argumentację w tamtym sporze Niesiołowski opierał m.in. na kontrowersyjnych pracach historyka Davida Irvinga.

W tym samym czasie przyjmował też (wraz z innymi politykami ZChN, w tym obecnym eurodeputowanym PiS Ryszardem Czarneckim) lidera włoskiego postfaszystowskiego Sojuszu Narodowego Gianfranco Finiego. – Jaki z Finiego faszysta? ZChN też oskarża się o faszyzm. Istotą faszyzmu jest antydemokratyzm, a Fini jest demokratą – odpowiadał Niesiołowski.

– Mówią o "pragmatyzmie" i "nowoczesnej prawicy", a chodzi im o faszyzm z ludzką twarzą – polemizował z nim publicysta "Polityki" Adam Szostkiewicz.

Przyjaźń z Finim przetrwała jednak tę krytykę, bo jego obecna partia jest w europarlamencie członkiem tej samej frakcji co... Platforma Obywatelska.

Tusk o Franco

Skandal z obroną Franco i Pinocheta wywołał też Donald Tusk. – Dyktatura Franco przyniosła mniej nieszczęść niż dyktatura komunistów, która nastąpiłaby, gdyby nie Franco – powiedział siedemnaście lat temu w wywiadzie dla "Rz". – Demokracja rzadko wyłania ludzi dobrych – mówił w tym samym wywiadzie. Jego słowa wywołały awanturę w Unii Wolności.

– Tusk rehabilituje prawicowych dyktatorów, generała Franco i Pinocheta – atakował go Marek Edelman.

– Apoteozie zbrodniarzy nasze non possumus – mówiła wówczas Zofia Kuratowska.

Tusk później też był atakowany za skłonność do faszyzmu, i to do spółki z Jarosławem Kaczyńskim. Gdy w 2005 r. PO i PiS złożyły projekty skrócenia kadencji Sejmu, tak przemawiała Joanna Senyszyn z SLD: – Prawica chce drugiego zamachu majowego, zamachu na polską demokrację. Chce czym prędzej, póki obywatele są omamieni górnolotnymi deklaracjami, zdobyć władzę i stworzyć niedemokratyczną, faszyzującą IV Rzeczpospolitą, chce coś wziąć ze wszystkich totalitaryzmów.

Jednak w IV RP nastąpiła kolejna zamiana miejsc. "Faszystą" został nawet Kazimierz Marcinkiewicz.

Na początku swoich rządów został oskarżony przez szereg mediów, że pozdrowił uczestników kongresu skrajnej prawicy w Wiedniu, w tym partii Jörga Haidera. Potem okazało się, że Marcinkiewicz nie tylko nikogo nie pozdrowił, ale w ogóle odmówił udziału w zjeździe.

Stosunkowo łagodnie był traktowany Andrzej Lepper, mimo swoich opowieści o lekturze "Mein Kampf" i fascynacji Goebbelsem. Za to na kilka lat w roli faszysty numer jeden został osadzony Roman Giertych.

"Dość Giertych-Jugend" i "Stop faszyzmowi" – to napisy z antygiertychowskich transparentów.

– Roman Giertych, faszysta i sadysta – mówiła w wywiadzie dla "GW" (niedługo przed wyborami 2005 r.) prof. Barbara Świda-Ziemba.

Dziś Giertych, razem ze swoim przyjacielem Radosławem Sikorskim, tępi antysemickie wpisy w Internecie i atakuje PiS.

O zarzut faszyzmu procesował się Jarosław Gowin. Poseł PO wspomniał w jednym z wywiadów debatę z 1997 r.

– Pamiętam, jak wiele lat temu za poparcie idei lustracji zostałem przez Michnika nazwany faszystą – mówił Gowin. Po ukazaniu się wywiadu Michnik wytoczył proces, twierdząc, że nigdy tak nie powiedział. Ale w autoryzowanym przez Michnika zapisie spotkania zamiast "faszyzmu" znalazło się słowo "apartheid". Gowin bronił się w sądzie, twierdząc, że według licznych podręczników politologii apartheid jest równoważny z faszyzmem, lecz sąd nie przyjął jego argumentacji.

Najbardziej kuriozalną sprawą była historia anarchisty napadniętego w 2006 r. w Warszawie. Młody skinhead Marek B. dotkliwie zranił nożem człowieka przedstawianego jako "anarchista Maciek". Sprawa została nagłośniona jako przykład narastającej faszyzacji IV RP, na którą miały przymykać oczy ówczesne PiS-owskie władze. Oskarżenia o to rzucali czołowi politycy PO.

Opinia publiczna nie od razu dowiedziała się, że skinhead był synem warszawskich dziennikarzy, którzy w tym samym czasie krytykowali rząd PiS. Ironią losu jest też to, że jeden z bliskich krewnych Marka B. dziś przoduje w ostrzeganiu przed rzekomym faszystowskim zagrożeniem ze strony Jarosława Kaczyńskiego.
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #37 dnia: Sierpień 07, 2011, 20:25:30 pm »
Uważam, że jeden z ważniejszych artykułów o polskim patriotyzmie powstał w rozmowie z Rymkiewiczem.


Cytuj
Polskość to nasze szczęście

03.07.2011r., Temat tygodnia

Z Jarosławem Markiem Rymkiewiczem, pisarzem, poetą, historykiem literatury, tłumaczem rozmawiają

Jacek i Michał Karnowscy

Czy w Polsce i w polskości jest dzisiaj potencjał wielkości? Jeżeli tak, to gdzie on może być? Bo jest w nas pewna sprzeczność. Z jednej strony zgoda na pomiatanie naszą godnością w sprawie Smoleńska, a z drugiej ukryte marzenie o wielkości. Czy więc Polska może być wielka? Silna?

Jest w nas potencjał wielkości i jest potencjał małości. To wynika z tego, że istnieją, tuż obok siebie, dwie Polski – a jeśli istnieją dwie Polski, to muszą też istnieć dwa narody Polaków. Te narody oddzieliły się od siebie i zaczęły wieść życie osobne kilkaset lat temu.


Ostro ocenia tą część narodu polskiego, która naiwnie sądzi, że o interesy Polaków zadba ktoś silniejszy z z zewnątrz Polski. Nazywa ich narodem kolaborantów, który istniej co najmniej od czasów Targowicy i rozbiorów zatwierdzanych przez przekupionych polskich posłów. Wolę nazywać ich naiwniakami ocierającymi się o głupotę - potencjał małości, bardzo nielicznych nazwałbym jak Rymkiewicz kolaborantami.
Na szczęście mamy też potencjał wielkości. Polecam cały wywiad dostępny również w bibliotekach.
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

Robek86

  • Gość
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #38 dnia: Wrzesień 20, 2011, 14:59:31 pm »
W sumie w dyskucjach w których jak dotąd biore udział mam wrażenie że cały czas spierają sie ze sobą różne poglady, więc postanowiłem wrzucić tutaj do tematu coś jednoczącego, mało znany, nie puszczany w tvn i radiu kawałek Marka Grechuty:

http://www.youtube.com/watch?v=jhaIV1yjVe0&feature=channel_video_title#