Autor Wątek: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy  (Przeczytany 37825 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dobre polskie produkty.
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 03, 2010, 16:42:19 pm »
To prawie mi pod nosem montowali, a ja nic nie wiem :D
Ale prezentuje się naprawdę bardzo ładnie :)
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Dobre polskie produkty
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 03, 2010, 21:36:07 pm »
Dodam Polskiego Satelitę:



Cytuj
W Ministerstwie Nauki pokazano w skali rzeczywistej model pierwszego polskiego satelity.
Prawdziwy satelita będzie gotowy za niespełna rok. Satelita będzie służył do badań astrosejsmicznych. ? Naszym celem jest zbadanie pulsacji najjaśniejszych gwiazd ? powiedział na prezentacji satelity prof. Aleksander Schwarzenberg-Czerny z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika PAN (CAMK).

Satelita wyposażony jest w niewielkie teleskopy, które w sposób ciągły będą obserwowały prawie 300 jasnych gwiazd. Satelita waży niecałe 7 kg i ma wymiary 20x20x20 cm. Kosztował ok. 15 mln złotych.

W ciągu kilkunastu miesięcy powstanie drugi, podobny satelita. Obydwa urządzenia będą działały w parze na orbicie, na wysokości 800 km.

PS. Połączyłem 2 tematy o identycznej co do litery nazwie ;)
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

bzyk

  • Gość
Odp: Dobre polskie produkty
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwiec 03, 2010, 23:03:37 pm »
Nie jesteśmy ciemnym technicznym punktem Europy - na szczęście.

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Dobre polskie produkty
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 04, 2010, 11:58:49 am »
Nie jesteśmy ciemnym technicznym punktem Europy - na szczęście.

Polskie produkty, też zaczynają wygrywać na półkach w supermarketach i dzięki nim sklepy wygrywają z konkurencją.

Cytuj
Polskie produkty górą

Nawet tanie sieci dyskontowe stawiają teraz na rodzimych producentów

Decyzja, aby sprzedawać u siebie produkty znanych polskich firm, jest jedną z przyczyn sukcesu, który odniosła u nas Biedronka ? wskazuje Zbigniew Kalinowski, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej Piątnica. To jedna z czołowych firm spożywczych, które dostarczają do największej sieci dyskontów produkty pod tzw. marką wspólną. Nie jest to typowa marka własna, ponieważ obok nazwy zastrzeżonej przez Biedronkę jest na niej także logo producenta. Szef Piątnicy przyznaje, że marki wspólne to dobre rozwiązanie nie tylko dla jego firmy, ale także dla sklepu. ? Trudniej jest przekonać konsumentów do towarów nieznanego producenta ? mówi Kalinowski.

Największa polska sieć handlowa od dawna reklamuje się hasłem, że 95 proc. produktów w jej ofercie jest produkowane w Polsce. ? Dobrą współpracę z ponad 500 polskimi partnerami handlowymi traktujemy jako podstawę naszej strategii ? mówi Alfred Kubczak, dyrektor ds. relacji zewnętrznych Biedronki.

Od pewnego czasu w promocji swojej sieci polskie pochodzenie produktów wykorzystuje także Lidl. Sieć podobnie jak pozostałe dyskonty opiera się na produktach marek własnych, jednak dotąd wiele z nich powstawało np. w Niemczech. Teraz w reklamach Lidl podkreśla, że aż 26 dostępnych w jego sklepach produktów otrzymało godło promocyjne Teraz Polska.

? Zauważamy, że klimat współpracy z Lidlem się zmienia. Tak jak Biedronka otwiera się na polskich producentów ? mówi Andrzej Grabowski, współwłaściciel Polmleku, jednej z największych firm mleczarskich w Polsce. Firma produkuje dla Lidla w Polsce m.in. mleko i twarogi, a wkrótce będzie także dostarczać produkty do sklepów tej sieci na Węgrzech i Słowacji. Sprzedaż do dyskontów stanowi połowę sprzedaży Polmleku na rynek krajowy.

W Polsce działa już ponad 2 tys. sklepów dyskontowych i odpowiadają one, według różnych szacunków, za ok. 15 proc. wartości polskiego rynku handlowego. Jest to też obecnie zdecydowanie najmocniej zyskujący kanał sprzedaży ? bez względu na kryzys ich sprzedaż stale rośnie, nawet o ponad 30 proc., jak w przypadku Biedronki, czego nie można powiedzieć choćby o sieciach hipermarketów.

Dyskonty wykorzystują także fakt, że Polacy przywiązani są do rodzimych produktów. ? Towary z zagranicy stanowią zwykle tylko uzupełnienie portfela zakupowego przeciętnego konsumenta. Pokazują to liczne badania rynkowe i konsumenckie ? mówi Andrzej Pawelczak, rzecznik Animeksu, lidera polskiego rynku mięsa.

? Od początku opieramy swoją ofertę na polskich produktach, 95 proc. produktów jest kupowanych w Polsce ? mówi Sławomir Nitek, wicedyrektor sieci Netto, która ma już w naszym kraju 189 sklepów.

Dostawcy cenią sobie współpracę z dyskontami także ze względu na brak opłat dodatkowych, które nadal narzucają im hiper- i supermarkety. ? Działają fair, bo kryterium nawiązania współpracy z nimi jest wyłącznie cena ? mówi Konrad Pazgan, wiceprezes Konspolu, czołowej firmy drobiarskiej w kraju.
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

barteq_g

  • Gość
Odp: Dobre polskie produkty
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwiec 11, 2010, 17:03:28 pm »
Co już nie ma się czym pochwalić?
 
 
Solaris Urbino 18 ? niskopodłogowy przegubowy autobus z serii Solaris Urbino przeznaczony dla komunikacji miejskiej, produkowany przez polską firmę Solaris Bus & Coach S.A. z Bolechowa koło Poznania. Obecnie produkowane są modele trzeciej generacji. Obok modelu podstawowego zasilanego silnikami diesla spełniającymi normę emisji spalin Euro 4, produkowane są modele spełniające ostrzejsze normy Euro 5 bądź EEV oraz zasilane gazem CNG lub z napędem hybrydowym drugiej generacji.
 

 
Nasz autobus a świat: http://pl.wikipedia.org/wiki/Solaris_Urbino_18_na_%C5%9Bwiecie
 
Tutaj także Solaris ale tramwaj. Panie i Panowie oto Solaris Tramino:
 

 
Piękny prawda? :)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 11, 2010, 17:10:41 pm wysłana przez barteq_g »

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Dobre polskie produkty
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 22, 2010, 11:45:17 am »
Dalej chwalimy polskie, nie tylko produkty, ale i firmę:

Wittchen

Cytuj
O firmie
Firma Wittchen została założona w 1990 roku przez Jędrzeja Wittchena. Od momentu powstania marka stale zyskiwała na popularności i aktualnie jest liderem na rynku ekskluzywnych produktów skórzanych. Firma posiada rozległą sieć 50 własnych Salonów Firmowych i kilkadziesiąt stoisk patronackich w całym kraju, prowadzi sprzedaż produktów dla klientów instytucjonalnych, prężnie rozwija działalność eksportową, a także sprzedaż za pośrednictwem internetu. Obecnie marka może pochwalić się 20 sklepami firmowymi na rynku Wschodnim, głównie w Rosji, Ukrainie i na Białorusi. Rozwój firmy stał się przyczyną stworzenia profesjonalnego centrum logistycznego w Broniszach, w którym zlokalizowany jest magazyn, skład celny oraz Departament Jakości. Obecnie w firmie zatrudnionych jest ponad 450 osób. W 2010 roku firma została przekształcona ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością WITTCHEN Sp. z o.o. w spółkę WITTCHEN Spółka Akcyjna.

Przykładamy wielką wagę do najwyższej jakości, dlatego wszystkie nasze produkty wykonywane są ręcznie, w tradycyjnej technologii "hand made". Każdy wyrób opatrzony jest indywidualnym Certyfikatem Autentyczności, który jest gwarancją oryginalności i najwyższej klasy produktu.  Przywiązanie do detalu, wyjątkowe wzornictwo, perfekcyjne szycie to elementy wyróżniające naszą markę.

Marka Wittchen jest laureatem wielu prestiżowych nagród i wyróżnień, które potwierdzają jej pozycję na rynku dóbr luksusowych. Wszystkie wyroby Wittchen są sygnowane charakterystycznym logo, które potwierdza klasę




Cytuj
Monika i Jędrzej Wittchen o pasji tworzenia

Czym jest dla Państwa praca?
M.W.: Naszą wspólną pasją, dzięki której w pełni się realizujemy. Ona daje nam ogromną satysfakcję. Mąż nie cierpi rutyny i powtarzalności, jest wizjonerem. To on wymyśla strategie, które potem wdrażam.

J.W.: Praca ma dla nas olbrzymią wartość. Daje nam możliwość osobistego rozwoju i kreowania zupełnie nowych rzeczy. Z pracą wiąże się też wiele wyjazdów ? zdarza się, że nawet osiem razy w roku jesteśmy w Azji, jeździmy
również po Europie. I chociaż są to podróże służbowe, zawsze staramy się wygospodarować kilka dni, które spędzamy razem, niekoniecznie na bieganiu po targach czy wyborze kolekcji. Bardzo lubimy włóczyć się po
mieście, zaglądać w zaułki, podziwiać architekturę, przyglądać się mieszkańcom. Mamy bardzo klasyczne zainteresowania.

Cytuj
"Leather Leader"

Z Jędrzejem Wittchenem - pomysłodawcą i właścicielem marki Wittchen rozmawia Moda.com.pl
Moda.com.pl:
Pana nazwisko to również nazwa marki kojarzona z luksusową galanterią skórzaną. Jak to jest wykorzystywać własne nazwisko
do celów wybitnie handlowych?

Jędrzej Wittchen:
Jestem przekonany, że użycie własnego nazwiska przy tworzeniu nazwy firmy i marki,
to najlepsza decyzja jaką podjąłem w życiu.
I to decyzja nie tylko w życiu zawodowym,
ale w życiu w ogóle. Stało się to trochę nieświadomie, intuicyjnie, nigdy nie byłem przygotowywany do prowadzenia interesów, jestem samoukiem. Jednak zawsze, cokolwiek robię w życiu, robię to z pasją, do końca, najlepiej jak tylko potrafię. Może dlatego nigdy nie miałem obaw,
by podpisać się pod swoją pracą.

Moda.com.pl:
Swoista sygnatura. Wiele osób postrzega Wittchena jako firmę zagraniczną, wymawiając ją nawet z angielska. Czy marce to przeszkadza czy pomaga?

Jędrzej Wittchen:
Początkowo bolało mnie, kiedy słyszałem klientów mówiących, że to firma zagraniczna, nie polska. Dużo osób przekonywało mnie jednak, że może
to i dobrze, bo zapewnia lepszy start. W połowie lat 90. zleciliśmy badania focusowe. Kobiety zaproszone na spotkanie dzieliły się bardzo pozytywnymi opiniami o marce. Ta wspaniała atmosfera prysła, kiedy prowadzący powiedział, że jest to produkt polski. Natychmiast nastąpiło "wycofanie się"
i skwitowanie całego spotkania słowami "jak na polskie, to całkiem niezłe".
W Polsce wciąż jesteśmy przekonani, że jeśli polskie, to nie może być dobre. Wtedy, w połowie lat 90., było to dla mnie ostrzeżenie, by polskości nie akcentować. Obecnie dużo mówimy o tym, że Wittchen jest marką polską; publikowanych jest wiele wywiadów, w których trudno to przecież ukryć.
Dziś, kiedy mamy mocną pozycję na rynku, możemy sobie pozwolić
na podkreślanie, że jest to polska firma. Trochę jednak przeciągałem moment "odsłonięcia kurtyny". Podejrzewam, że dziś na sto osób znających markę Wittchen, połowa wie, że jest to marka polska. Polacy są bardzo wybrednymi, wymagającymi klientami. Wiele koncernów chciało pracować tutaj tak jak we Francji czy bliżej - Czechach, na Węgrzech - sprawdzone gdzie indziej metody nie sprawdzały się u nas. Polacy to indywidualiści, ja też.

Moda.com.pl:
Marka istnieje 12 lat, to i długo, biorąc pod uwagę polskie warunki, i krótko, jeśli pomyślimy o tym, jak duży potencjał marki udało się Państwu wypracować. Ponieważ rozmawiamy w nowej, imponującej siedzibie firmy Wittchen, która powstała z okazji 10-lecia firmy, poproszę Pana
o podsumowanie tego okresu.

Jędrzej Wittchen:
Firmę budowałem od przysłowiowych 100 dolarów. Dziś jestem współwłaścicielem dużej fabryki w Chinach. Pierwsze produkty przyjechały
w dwóch torbach, świetnie się sprzedały. Na kolejnej partii zleciłem już wprowadzenie nazwy Wittchen i naszego znaku w postaci herbu.
Nie mieliśmy żadnych pieniędzy na reklamę. Koncentrowałem się na tym, żeby produkt był dobrze wykonany, szybko pojawiły się efektowne szczegóły - metki, przywieszki, piękne opakowania, w które był pakowany nawet najmniejszy drobiazg. Nazwałbym to budowaniem aury wokół produktu,
co w połączeniu z moim obcobrzmiącym nazwiskiem pozwoliło na wywołanie takich, a nie innych skojarzeń i emocji z marką Wittchen. Ten produkt wypromował się właściwie sam, bez żadnej kampanii. W końcu pojawiły się mikroskopijne znamiona reklamy, chociażby plakat-stand w sklepach. Podświadome decyzje okazały się najlepszymi. Jak chociażby to,
że zdecydowałem się na dużą marżę. Wszyscy wówczas mówili, że trzeba zarabiać na ilości, sprzedawać dużo i tanio, z minimalną marżą. Ja zrobiłem coś zupełnie przeciwnego, sprzedawałem z dużą marżą, co również sytuowało produkt na "górnej półce". Od początku Wittchen był postrzegany jako produkt zagraniczny, bo drogi, luksusowy. Początek promocji dokonał się sam. Chciałem sprzedawać dużo i z dużą marżą.

Moda.com.pl:
W sytuacji gdy wiele firm walczy o przetrwanie, Wittchen się rozwija.
Hit zeszłego roku to rękawiczki.

Jędrzej Wittchen:
Myślę, że wiele firm przeżywa kryzys właśnie dlatego, że kiedyś sprzedawali produkty "na oślep", sprzedając masowo, za niską cenę, produkty całkiem niezłe jakościowo, nie dbając o opakowanie, o miejsce sprzedaży,
nie zabiegając o tożsamość marki. Drugi problem to pewne zamknięcie się na nowe możliwości. Kiedy przychodzą czasy kryzysu, wszyscy mówią
o wprowadzaniu oszczędności. A to może być pułapka, często przekreślająca rozwój firmy. Ja chciałem zwiększyć sprzedaż, było to możliwe tylko dzięki wprowadzeniu nowego asortymentu. Dlatego rękawiczki, dlatego paski, ogromna różnorodność torebek damskich - od klasycznych po awangardowe (50 stylistycznych linii), kolekcje męskie, obejmujące teczki, gadżety na akcesoria. Produkujemy niemal wszystko, co da się wykonać ze skóry: etui na garnitury, krawaty, na karty kredytowe, piersiówkę, płyty CD, etui na pomadki, mnóstwo luksusowych drobiazgów, które miło mieć przy sobie. Jesteśmy jednym z największych producentów galanterii skórzanej w Europie
i na świecie, nie tylko w Polsce. Za chwilę wprowadzimy kolekcję torebek Young - dla młodych kobiet, licealistek, studentek, w cenie ok. 200 zł
w sprzedaży detalicznej, by zadowolić te z nich, które do tej pory mówiły:
"no tak, piękne ale drogie, a więc nieosiągalne". Wkrótce też wprowadzimy kolekcję bagażu, do tej pory proponowaliśmy tylko torby i walizki skórzane,
ale te są i drogie, i ciężkie. Teraz nowa propozycja lekkiej, nowoczesnej kolekcji bagażu sygnowanej "Wittchenem". Dlatego sądzę, że im trudniejsze czasy, tym mocniej trzeba pracować i więcej inwestować. A przede wszystkim trzeba być otwartym, nie bać się zmian. Rynek chce nowości.

Moda.com.pl:
Niemal w każdym nowootwieranym centrum handlowym w Warszawie, pojawia się salon Wittchena. To chyba ważna część wittchenowskiej filozofii sprzedaży.

Jędrzej Wittchen:
Nasze produkty powoli zaczynają nie przystawać do wielu tradycyjnych sklepów z galanterią skórzaną. Bierze się to z ogromnej niewiedzy właścicieli sklepów, którzy często nie chcą się uczyć, wyczuwa się ich niechęć do zmian. Jeśli ktoś prowadzi sklep tak jak dwadzieścia lat temu, to nie ma szansy na przetrwanie, a co dopiero sukces. Niestety sklepy boją się wprowadzania nowości, aktualnie tylko w naszych salonach firmowych można zobaczyć co naprawdę robi Wittchen - kolory, różne formy. Większość sklepów nie potrafi sprzedawać produktów markowych, dlatego narodził się pomysł własnych salonów, który jest dla nas w tej chwili pierwszoplanowy. Podjęliśmy błyskawiczną decyzję o budowie własnej sieci detalicznej - salonów Wittchena. Mamy również inne ambicje - udowodnić, że polska firma, polska marka może zaistnieć w Europie Zachodniej. Na Wschodzie już istniejemy,
w Moskwie jesteśmy bardzo rozpoznawalni, nawet podrabiani przez innych producentów. Na Zachodzie widzę lukę, a więc i miejsce dla nas. Wiele firm funkcjonuje od pokoleń, ale są "martwe". Znam takie w Niemczech,
które od lat sprzedają te same bardzo małe i proste kolekcje. Brakuje świeżości, nowego spojrzenia. Uważam, że właśnie polskie, ambitne firmy mają ogromną szansę. Poza tym specjalizujemy się w galanterii skórzanej,
a mało jest takich firm na świecie. Większość to firmy odzieżowe
z trzyprocentowym udziałem galanterii. My traktujemy dodatki nie jako "dodatki", a jako główną treść.

Moda.com.pl:
Tym bardziej, że dodatki są dziś tak różnorodne, że stanowią w modzie odrębny temat. Jak odbiera Pan hasło "maksymalizmu" w modzie?

Jędrzej Wittchen:
Kiedyś torebka miała być stonowana, podobnie jak buty, dziś często to one odgrywają najważniejszą rolę. Dużo mówi się dziś w modzie
o indywidualizacji, właśnie dodatki mogą spełniać taką funkcję. Na Zachodzie często widuje się pana ubranego w spokojny garnitur, ale z niebieską teczką na przykład czy kolorowym, "dziwnym" paskiem. Jeśli nie może wyrazić siebie w pracy za biurkiem, bo obowiązują określone "kody ubraniowe", to robi to za pomocą dodatku czy modnego gadżetu.

Moda.com.pl:
Jaka jest Pana funkcja w firmie - bardziej dba Pan o finanse,
czy może kreację?

Jędrzej Wittchen:
Bardzo się utożsamiam z firmą. Nie rozróżniam życia prywatnego
i zawodowego. Przedtem robiłem wiele rzeczy, byłem członkiem zespołu muzycznego, pisałem poezję, malowałem obrazy, organizowałem imprezy. Teraz te wszystkie talenty wykorzystuję w pracy, co pomaga i w projektowaniu, i produkcji, i sprzedaży. Zatrudniam fachowców, ale chcę uczestniczyć
we wszystkim, bo lubię to robić.

Moda.com.pl:
Podobno jeśli ktoś lubi to, co robi, to nie pracuje. Nie życzę więc Panu energii do pracy, a nowych pasji.

Kolekcji produktów nie będę wklejał są do obejrzenia na stronie producenta:
http://www.wittchen.com/pl/home/

http://www.wittchen.com/swf/kolekcja_wiosna_2010_prawa.swf

Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

barteq_g

  • Gość
Odp: Dobre polskie produkty
« Odpowiedź #31 dnia: Sierpień 09, 2010, 21:40:57 pm »
Kolejna firma którą możemy się pochwalić.
http://pclab.pl/art42698.html

Proszę was, wpisujcie tu więcej polskich produktów.

Cichociemny

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 134
  • Płeć: Mężczyzna
Patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #32 dnia: Sierpień 19, 2010, 17:06:15 pm »
Co sądzicie o patriotyzmie gospodarczym czyli kupowaniem polskich produktów wyprodukowanych w Polsce przez polaków.. wiem że to nie zawsze jest możliwe bo np ciężko kupić np. nowoczesny Polski samochód, ale np polska kuchnia jest naprawdę super a ludzie się po prostu rzucają na kebaby chińszczyznę.. efekt jest taki że cudzoziemcy mają pracę a Polacy nie i często bywa tak że pieniądze przez nas wydane na jedzenie są inwestowane za granicą...

http://www.emetro.pl/emetro/1,85648,8269148,Kolejarze_sie_chwala__kebabowy_biznes_wciaz_sie_kreci.html

smacznego...

// -tytuł bardziej optymistyczny - Tech
« Ostatnia zmiana: Sierpień 21, 2010, 15:45:20 pm wysłana przez Tech »

barteq_g

  • Gość
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpień 19, 2010, 17:21:23 pm »
Wątpie w to czy większość Polaków zastanawia się nad takimi sprawami kupując jedzenie. Faktem jest, że idąc do "chińczyka" masz górę żarcia za 10zł. Ludzi teraz nie obchodzi co jedzą, ważne żeby żołądek był pełny a w portfelu zostało jak najwięcej pieniędzy.

p1tereQ

  • Gość
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpień 19, 2010, 17:25:37 pm »
Wątpie w to czy większość Polaków zastanawia się nad takimi sprawami kupując jedzenie. Faktem jest, że idąc do "chińczyka" masz górę żarcia za 10zł. Ludzi teraz nie obchodzi co jedzą, ważne żeby żołądek był pełny a w portfelu zostało jak najwięcej pieniędzy.

Tu się mylisz, ja patrzę na to co kupuję i znam wielu innych mi bliskich, którzy baczą na to co kupują.

barteq_g

  • Gość
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #35 dnia: Sierpień 19, 2010, 17:57:35 pm »
Ty oraz Twoi znajomi to nie całe społeczeństwo. Nie można także zapominać, że często to właśnie polscy sprzedawcy wykazują się brakiem patriotyzmu o jakim pisze Cichociemny. Przykładem są miejscowości turystyczne gdzie za kawałek ryby, którym nijak nie idzie się najeść, trzeba zapłacić 20 zł.

Cichociemny

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 134
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #36 dnia: Sierpień 19, 2010, 18:28:08 pm »
Ty oraz Twoi znajomi to nie całe społeczeństwo. Nie można także zapominać, że często to właśnie polscy sprzedawcy wykazują się brakiem patriotyzmu o jakim pisze Cichociemny. Przykładem są miejscowości turystyczne gdzie za kawałek ryby, którym nijak nie idzie się najeść, trzeba zapłacić 20 zł.

ale z drugij strony taki Polak płaci podatek ubezpieczenie itd.. poza tym "wiesz co jesz.." a nie jak w barze "orientalnym"...
http://pl.globalvoicesonline.org/2010/02/wietnam-restauracja-podajaca-psie-mieso/
[/size][/color][/size]uwaga "drastyczne zdjęcie.."[/color]

barteq_g

  • Gość
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #37 dnia: Sierpień 19, 2010, 18:52:04 pm »
Czym się różni knajpa Wietnamczyka od knajpy Polaka (obie w Polsce) jeśli chodzi o podatki?

Gdyby większość ludzi obchodziło to czy zdrowo się odżywiają to McDonald's nie byłby tak popularny.


I dodam jeszcze, że jeśli ktoś lubi mięso psa to dlaczego zabronić mu je spożywać?


Dlaczego w tytule tematu napisałeś "wojna gospodarcza"? Możesz to jakoś wyjaśnić?
« Ostatnia zmiana: Sierpień 19, 2010, 18:55:28 pm wysłana przez barteq_g »

smiechu

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 798
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #38 dnia: Sierpień 19, 2010, 19:08:06 pm »
staram sie kupowac polskie, choc nie zawsze moge...spoleczenstwo chce kupowac tansze...a do tego jak Polak oszuka klienta to cham itd itp, wiecej nie kupie, a jak zagraniczny to trudno i tak tansze...dodam jeszcze ze jesli nasze produkty beda mialy porownywalne ceny i co najwazniejsze reklame kosztujaca niestety gruba kase to bedzie cacy...no ale miedzynarodowe koncerny maja gdzies sklepik za rogiem, wala ceny male, mnostwo reklamy to ludzie kupuja a polskie wiadomo, drogie i pewnie niedobre...
"Ojczyznę kocha się nie dlatego, że wielka, ale dlatego, że własna" - Seneka

"Prawda jest tyle warta ile ust zechce ją powtórzyć" - Proletaryat - Prawda

Nie myli się tylko ten, co nic nie robi...

Cichociemny

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 134
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #39 dnia: Sierpień 19, 2010, 20:14:33 pm »

Dlaczego w tytule tematu napisałeś "wojna gospodarcza"? Możesz to jakoś wyjaśnić?

Oczywiście.. kiedyś oglądałem taki Polski film http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/123487

i jak czasami widzę ekspansję zagranicznych firm to przypomina mi się właśnie ten film.. zresztą godny polecenia..
« Ostatnia zmiana: Sierpień 19, 2010, 20:18:40 pm wysłana przez Cichociemny »

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 19, 2010, 21:20:08 pm »
Podobny temat poruszaliśmy wcześniej:
http://wierni-ojczyznie.pl/index.php?topic=1596.0

www.kupujnasze.pl

www.kupujpolskie.pl

- patriotyzm gospodarczy nie jest bez znaczenia, dajemy Polakom pracę.

PS. Zastanawiam się czy nie połączyć tematów, aby dyskusja się nie rozpraszała.
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #41 dnia: Sierpień 19, 2010, 21:35:27 pm »
Polak sprzeda Ci kawał panierki z (ponoć) rybą z dwoma niedogotowanymi, zimnymi i niesłonymi ziemniakami oraz niestrawną "surówką" za prawie 50zł w tak zwanych "miejscowościach wypoczynkowych". Mam zjeść to "danie", bo Polak mi sprzedaje? Nieee, ja wolę iść do "Chińczyka" zjeść taniej, a najeść się. Przy czym, nasz sanepid tępi od kilku lat lewych kucharzy, już nie tak łatwo się zatruć w dzisiejszych czasach. ;)

Piotrze, Ty sobie możesz pozwolić na patrzenie i wybrzydzanie, ale nie każdego na to stać. :)
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Cichociemny

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 134
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #42 dnia: Sierpień 19, 2010, 21:48:27 pm »
Polak sprzeda Ci kawał panierki z (ponoć) rybą z dwoma niedogotowanymi, zimnymi i niesłonymi ziemniakami oraz niestrawną "surówką" za prawie 50zł w tak zwanych "miejscowościach wypoczynkowych". Mam zjeść to "danie", bo Polak mi sprzedaje? Nieee, ja wolę iść do "Chińczyka" zjeść taniej, a najeść się. Przy czym, nasz sanepid tępi od kilku lat lewych kucharzy, już nie tak łatwo się zatruć w dzisiejszych czasach. ;)

Piotrze, Ty sobie możesz pozwolić na patrzenie i wybrzydzanie, ale nie każdego na to stać. :)

a nie sądzisz że to błędne koło.. kupujemy tańsze produkty, nie ma u nas pracy bo ludzie kupują tąńsze zagraniszne produkty i na nic ich nie stać bo nie ma zbytu na polskie produkty...

odnośnie kontroli..
http://www.sfora.pl/Jesz-kebab-Nie-wiadomo-co-jest-w-srodku-a23354

dodam od siebie że niektóre choroby spowodowane spożywaniem produktów z niepewnego źródła rozwijają się powoli..[/size][/font]

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #43 dnia: Sierpień 19, 2010, 23:12:25 pm »
Polak sprzeda Ci kawał panierki z (ponoć) rybą z dwoma niedogotowanymi, zimnymi i niesłonymi ziemniakami oraz niestrawną "surówką" za prawie 50zł w tak zwanych "miejscowościach wypoczynkowych". Mam zjeść to "danie", bo Polak mi sprzedaje? Nieee, ja wolę iść do "Chińczyka" zjeść taniej, a najeść się. Przy czym, nasz sanepid tępi od kilku lat lewych kucharzy, już nie tak łatwo się zatruć w dzisiejszych czasach. ;)

Haha - Przecież u Chińczyka, to Ty wszystko plastikowe dostaniesz - Made in Czajna :)
U Polaka jestem pewniejszy pochodzenia składników zupy itd

PS/ Osobiście przyznaję się, że czasem jem zupki chińskie, ale jeśli lodówka pusta, to jakoś trzeba przeżyć - a to się najszybciej robi :)
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #44 dnia: Sierpień 19, 2010, 23:44:27 pm »
Zupki chińskie wymyślił Japończyk, a większość z nich jest produkowana u nas. ;)

Poza tym, wyśmiewaj się jak chcesz z Chińczyków, ale są potężni, bogaci, liczni i mają tysiące lat doświadczenia w kuchni... :>

Co do składu jedzenia u tak zwanego Polaka, to wcale nie jestem spokojniejszy. Ile to razy kochany rodak mnie za młodu uraczył rozstrojeniem żołądka, to moje. Wszystko zależy od jakości knajpy, a nie jej właściciela (czy nieraz pracownika - niejedna "chińska" knajpa jest własnością Polaków).
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #45 dnia: Sierpień 19, 2010, 23:50:32 pm »
Zupki chińskie wymyślił Japończyk, a większość z nich jest produkowana u nas. ;)

Poza tym, wyśmiewaj się jak chcesz z Chińczyków, ale są potężni, bogaci, liczni i mają tysiące lat doświadczenia w kuchni... :>

Co do składu jedzenia u tak zwanego Polaka, to wcale nie jestem spokojniejszy. Ile to razy kochany rodak mnie za młodu uraczył rozstrojeniem żołądka, to moje. Wszystko zależy od jakości knajpy, a nie jej właściciela (czy nieraz pracownika - niejedna "chińska" knajpa jest własnością Polaków).

Z plastikiem, to był swego rodzaju sarkazm, choć nie do końca.
Niby produkują miony tych wszystkich praktycznie rzeczy, co się na świecie używa, ale zauważ jakiej jakości są zazwyczaj chińskie wyroby - mówię głównie o zabawkach i tego typu rzeczach - wszystko na masę, hurtowo wyrabiane.
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

Cichociemny

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 134
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #46 dnia: Sierpień 20, 2010, 15:58:57 pm »

Poza tym, wyśmiewaj się jak chcesz z Chińczyków, ale są potężni, bogaci, liczni i mają tysiące lat doświadczenia w kuchni... :>

Co do składu jedzenia u tak zwanego Polaka, to wcale nie jestem spokojniejszy. Ile to razy kochany rodak mnie za młodu uraczył rozstrojeniem żołądka, to moje. Wszystko zależy od jakości knajpy, a nie jej właściciela (czy nieraz pracownika - niejedna "chińska" knajpa jest własnością Polaków).

1 nic dziwnego że Chińczycy są coraz bogatsi skoro strumień pieniędzy płynie tylko w jedną stronę...
2 jeśli chodzi o chińską kuchnie to do polskich zarazków już masz przyzwyczajony organizm natomiast orientalne choroby to jest coś do czego Twój organizm może nie być przyzwyczajony...
np ludzie o czarnym kolorze skóry częściej u nas chorują bo nie są przyzwyczajeni do takiego klimatu i naszych chorób..

barteq_g

  • Gość
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #47 dnia: Sierpień 20, 2010, 18:52:43 pm »
2 jeśli chodzi o chińską kuchnie to do polskich zarazków już masz przyzwyczajony organizm natomiast orientalne choroby to jest coś do czego Twój organizm może nie być przyzwyczajony...
np ludzie o czarnym kolorze skóry częściej u nas chorują bo nie są przyzwyczajeni do takiego klimatu i naszych chorób..
A co orientalnego podają u "chińczyka"?;)

p1tereQ

  • Gość
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #48 dnia: Sierpień 20, 2010, 20:22:28 pm »
Cytuj
Polak sprzeda Ci kawał panierki z (ponoć) rybą z dwoma niedogotowanymi, zimnymi i niesłonymi ziemniakami oraz niestrawną "surówką" za prawie 50zł w tak zwanych "miejscowościach wypoczynkowych". Mam zjeść to "danie", bo Polak mi sprzedaje?

A widzisz, wprowadzasz stereotyp. A ten stereotyp i uprzedzenie jest złe. Za pomocą jednego wydarzenia skazujesz na klęskę całą Polską gospodarkę. Dla przeciwwagi, ja podróżuję w miarę możliwości dość dużo. Nie spotkałem się jeszcze z taką sytuacją, bo wybieram miejsca pewne. Nawet jeśli kosztuje mnie to więcej, bo znam realia podatkowe i wiem, dlaczego dania kosztują na prawdę słono. Jednak nie chodzę i nie powtarzam, opierając się o subiektywne doświadczenie i nie buduje sytuacji nieufności wobec Polaków, bo na to nie zasłużyli.

Cytuj
Nieee, ja wolę iść do "Chińczyka" zjeść taniej, a najeść się. Przy czym, nasz sanepid tępi od kilku lat lewych kucharzy, już nie tak łatwo się zatruć w dzisiejszych czasach. ;)

To miłe, ale ja mam niechęć do dań które podaje Ci gość, który rąk nie myje.
Na Boga, gdzie mógł je trzymać przed pięcioma minutami...

Cytuj
Piotrze, Ty sobie możesz pozwolić na patrzenie i wybrzydzanie, ale nie każdego na to stać. :)

Zarabiam tak jak każdy inny i wydaję tak jak każdy inny. Nigdy nie wybrzydzałem i nigdy nie będę, bo nie mogę.

Cytuj
Poza tym, wyśmiewaj się jak chcesz z Chińczyków, ale są potężni, bogaci, liczni i mają tysiące lat doświadczenia w kuchni... :>

Odnoszę wrażenie, że masz w sobie wiele z syndromu niewolnika.
Cudze chwalicie, a swego nie znacie. Znasz takie powiedzenie?
A czego nie mają, może warto się do nich przenieść?

Cytuj
A co orientalnego podają u "chińczyka"?;)

http://www.sfora.pl/Jesz-kebab-Nie-wiadomo-co-jest-w-srodku-a23354
http://www.zyciepabianic.pl/wydarzenia/miasto/nasze-sprawy/talerz-pod-specjalnym-nadzorem.html

Smacznego!

barteq_g

  • Gość
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 20, 2010, 20:59:02 pm »
Cytuj
To miłe, ale ja mam niechęć do dań które podaje Ci gość, który rąk nie myje.
Na Boga, gdzie mógł je trzymać przed pięcioma minutami...

A widzisz, wprowadzasz stereotyp.