Autor Wątek: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy  (Przeczytany 37824 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

p1tereQ

  • Gość
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #50 dnia: Sierpień 20, 2010, 21:01:17 pm »
« Ostatnia zmiana: Sierpień 20, 2010, 21:03:33 pm wysłana przez p1tereQ »

Cichociemny

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 134
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #51 dnia: Sierpień 20, 2010, 22:23:05 pm »
A co orientalnego podają u "chińczyka"? ;)

Wiem np że w Wietnamie przysmakiem jest kwaśna zupa ze szczurów.. a ogólnie jeśli chodzi o potrawy z dalekiego wschodu to myślę że nasze organizmy nie są do końca przyzwyczajone do ostrych przypraw.. pomijam oczywiście drób świeżo upolowany..
http://www.cda.pl/video/54579e/Wietnamczycy-lapia-golebie-w-Krakowie

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Patriotyzm gospodarczy (wojna gospodarcza )
« Odpowiedź #52 dnia: Sierpień 21, 2010, 15:43:29 pm »
a nie sądzisz że to błędne koło.. kupujemy tańsze produkty, nie ma u nas pracy bo ludzie kupują tąńsze zagraniszne produkty i na nic ich nie stać bo nie ma zbytu na polskie produkty...

Też to tak widzę. Jak mogę i w podobnej cenie jest polskie, ale trochę dalej, to idę po polskie produkty.
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #53 dnia: Sierpień 22, 2010, 20:12:00 pm »
Piotrze, wprowadzasz stereotyp, popierając go kabaretem... ;)

A jakoś istnieją bary tańsze, niż niby ryba za 50zł nad morzem. W samej Warszawie mogę zjeść taniej i lepiej w POLSKIEJ restauracji ryby.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #54 dnia: Sierpień 29, 2010, 13:23:43 pm »
Puls biznesu wymienia 10 polskich produktów z których są dumni Polacy, choć sami przyznają, że jest to lista subiektywna i nie biorąca pod uwagę narodowości większościowych właścicieli, to warto się z nią zapoznać:

Cytuj
10 produktów, które są dumą Polaków
Alkohole, słodycze, męska odzież, autobusy i… płyn do mycia naczyń - z tych produktów dumni są Polacy*.

 Spore emocje wśród naszych czytelników wzbudził tekst o 10 produktach, które są dumą Amerykanów. Spontanicznie postanowiliśmy zapytać naszych fanów na Facebooku, jakie produkty są dumą Polaków.

Na odpowiedzi nie trzeba było długo czekać. Wybraliśmy 10 produktów, które najczęściej pojawiały się w propozycjach czytelników. Z zestawienia wynika, że najbardziej cenimy nasze alkohole, a szczególnie wódki - Żubrówka, Wyborowa, Belweder, Żołądkowa Gorzka. Nie zapominamy jednak o jasnym pełnym – Lech i Żywiec.

Sławą cieszą się także garnitury z  Vistuli (czyżby sukces kampanii z udziałem Pierce’a Brosnana?) i koszule z Wólczanki. Dumni jesteśmy także ze słodyczy Wedla i co ciekawe z płynu do mycia naczyń Ludwik. Cenimy także krajowe wyroby kosmetyczne spod znaku Dr Ireny Eris.

Nie produkujemy znanych na całym świecie samochodów, ale z pojazdów specjalnego użytku jak autobusy (Solaris) czy małe elektryczne wózki (Melex) możemy być i jesteśmy dumni.

W sumie wymieniono 55 polskich produktów. Dużą popularnością cieszyły się wyroby mięsne, oprogramowania i gry komputerowe, a także łodzie i jachty. W tych ostatnich przypadkach zabrakło jednak konkretnych nazw produktów.

10 produktów, które są dumą Polaków

1. Żubrówka - alkohole
2. Wyborowa - alkohole
3. Wedel - wyroby cukiernicze
4. Solaris - transport
5. Belvedere - alkohole
6. Vistula i Wólczanka - odzież męska
7. Żołądkowa Gorzka - alkohole
8. Ludwik - środki czystości
9. Lech - alkohole
10. Melex - transport
ex aequo - Dr Irena Eris - kosmetyki
ex aequo -  Żywiec - piwo

* zestawienie nie jest wynikiem dogłębnych badań, ale jedynie efektem wakacyjnej zabawy. Wnioski nie przedstawiają opinii polskiego społeczeństwa ani jego grupy reprezentatywnej. Jest to zapis komentarzy grupy naszych czytelników korzystających z serwisu społecznościowego.
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

systema6

  • Gość
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #55 dnia: Sierpień 29, 2010, 14:30:26 pm »
Moim zdaniem patriotyzm gospodarczy jest potrzebny. Ostatnia sytuacja z mojego życia. Moja matka kupuje klapę do miski wc zagranicznej firmy "Grohe". Nie kupi z firmy "Koło" bo jest polskie to gorsze jak uważa. Przeglądałem specyfikacje techniczną: obie wygladają identycznie i na dodatek są zrobione z tego samego duroplastu. Jako Technolog Chemiczny mogę się wypowiedzieć, że te dwa produkty, nie różnią się niczym od siebie gdyż duroplastem polskim rządzą takie same prawa fizyki jak niemieckim, nawet sposób wyrobu jest taki sam. Produkt naszej firmy jest o tyle lepszy, że do zawiasów, użyli lepszej stali odportej na kwasy i detergenty. Moja mama upiera się, że tamta wyglada inaczej chociaż, pokazałem jej projekt obu klap z wymiarami w mm. Ona nadal jest przekonana, że jest inny...siła sugestii jest ogromna. Konkluzja: klapa z "Koła": 235zł, klapa z "Groche": 695zł => Koszta nalepki "Groche" => 460zł (zapewne połowa to koszt transportu). Więc dlaczego moja mama, nie kupiła, nawet po tym co jej powiedziałem produktu tańszego, nawet lepszego rodzimej firmy tylko zagranicznego? Moje zdanie jako osoby, która poświeciła 3 lata życia ucząc się Technologii Chemicznej i miedzy innymi sposobu wyrobu produktów polimerowych jak i jej syna nic nie znaczyły, dlatego uważam, że trzeba wspierać gospodarka kraju gdyż, stereotypowe nigdyś wpojone myślenie skutecznie utrudnia rozwoj naszych firm. Proponowałabym również utworzenie na forum listy rodzimych firm, albo posiadających większość polskich udziałów, aby łatwiej w razie potrzeby było można je znaleźć. Tym akcentem kończę wypowiedź i dziękuje za uwagę.

Pozdrawiam
systema6

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #56 dnia: Wrzesień 04, 2010, 10:47:20 am »
@system : Po prostu w Polsce prowadzi się kampanię pt.: "Polak gorszy", co skutkuje tym, o czym piszesz.. "Jakie ten zachód wspaniały - ohh i ahh"..
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

barteq_g

  • Gość
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #57 dnia: Wrzesień 04, 2010, 13:40:03 pm »
Mieliśmy się w tym temacie chwalić dobrymi polskimi produktami... Czasem się zastanawiam kto jest tak nadgorliwy i łączy wątki taki sposób, że już sam nie wiem o czym pisać.

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #58 dnia: Wrzesień 04, 2010, 13:44:03 pm »
Proponowałabym również utworzenie na forum listy rodzimych firm, albo posiadających większość polskich udziałów, aby łatwiej w razie potrzeby było można je znaleźć. Tym akcentem kończę wypowiedź i dziękuje za uwagę.

Bardzo dobry pomysł , jak znajdzie się opiekun tego pomysłu to wystartujemy.
PS.
Potwierdzam, że Koło jest bardzo dobrą firmą, droższą od chińskich jednorazówek, ale jakość to wszyscy moi znajomi inżynierowie sanitarni potwierdzają.

Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

barteq_g

  • Gość
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #59 dnia: Wrzesień 05, 2010, 21:57:28 pm »
Bardzo ważne! Czytajcie całość.
Cytuj
Polski kryształ, który zmieni wszystko. Wyprzedzamy gigantów techniki

Taki przepis na sukces podaje w lipcowym numerze "IEEE Spectrum" flagowy magazyn amerykańskich elektroników. Jego okładkę zdobi oszlifowany, lśniący kryształ w kształcie ośmiokątnej pryzmy, a obok grubą czcionką wybity jest tytuł: "Kryształ, który zmieni wszystko".

"Dotychczas takie kryształy były poza zasięgiem wszystkich światowych firm poza jedną, która od lat nad nimi pracuje. Ta spółka nie znajduje się w Japonii, Korei czy Stanach Zjednoczonych, ale w Polsce" - pisze Richard Stevenson, wyraźnie zdumiony tym, co zobaczył w naszym kraju. I dodaje: "Mała polska spółka, o której nigdy nie słyszeliście, wyprzedza tytanów techniki w technologii kluczowej dla XXI wieku".

Stevenson wie, o czym pisze - doktoryzował się z fizyki półprzewodników w Cambridge, jest redaktorem renomowanego pisma "Compound Semiconductor".

Laserowy telewizor, komputer w długopisie, oszczędne oświetlenie i auta na prąd

Spółka istnieje naprawdę. Nazywa się Ammono, założyli ją blisko 10 lat temu czterej absolwenci i doktoranci Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego i Wydziału Chemii Politechniki Warszawskiej. Zatrudnia 50 osób, na północnych przedmieściach Warszawy ma siedzibę, laboratoria o sterylnej czystości i niewielką halę produkcyjną, której nie sposób przegapić. Kompleks wyróżnia się na tle pospolitych biurowców i mógłby być ozdobą kalifornijskiej Doliny Krzemowej.

- Postawiliśmy go cztery lata temu. Nasz sprzęt oraz skala produkcji tak urosły, że przestaliśmy się mieścić w wynajmowanych pokojach - mówi prezes i jeden z założycieli Ammono dr Robert Dwiliński.

Kryształy azotku galu stały się projektem jego życia. - Spodziewałem się, że zrobimy je w dwa, trzy lata i zajmiemy się czymś innym, lecz zadanie okazało się trudniejsze, ale też zarazem bardziej fascynujące, niż myślałem - mówi.

Azotek galu jest półprzewodnikiem, tak samo jak król współczesnej elektroniki - krzem. Ale pod względem kilku cech bije krzem na głowę. Przede wszystkim potrafi świecić. W zależności od tego, jak się go domieszkuje, może świecić we wszystkich barwach tęczy - od fioletu, przez zieleń, po czerwień. Obecnie jest podstawowym materiałem do produkcji niebieskich laserów wielkości łebka od szpilki, które odczytują płyty kompaktowe w odtwarzaczach Blu-ray i konsolach gier wideo. Za pomocą niebieskiego światła na płycie można zapisać kilka razy więcej informacji niż stosowanym do tej pory laserem czerwonym (im krótsza fala świetlna, tym mniejsze mogą być "rowki" w płycie).

Dr Dwiliński twierdzi jednak, że o wiele ważniejszym zastosowaniem azotku galu będą projektory telewizji laserowej - na tyle miniaturowe, że można je będzie wbudować w najróżniejsze urządzenia, np. laptopy, telefony komórkowe, a nawet zegarki. Umożliwią przy tym projekcję obrazu wideo wysokiej rozdzielczości (HD) o barwach nieosiągalnych dla technologii LCD. Dzięki temu oglądanie telewizji i filmów za pomocą komórek stanie się o wiele wygodniejsze (dziś trzeba wysilać wzrok, by cokolwiek dostrzec na ich niewielkich ekranach).

A przy okazji komputery będzie można zredukować do rozmiaru długopisu, który wyświetla klawiaturę na biurku, a obraz - na ścianie.

- Projektory laserowe prawdopodobnie wyprą drogie, wielkie i energochłonne telewizory LCD, podobnie jak te przegoniły kilka lat temu telewizory lampowe - przekonuje dr Dwiliński. Szacuje, że docelowo świat może potrzebować nawet 2 mld takich laserów rocznie. Czy to nie porywająca wizja?

To nie wszystko. Z azotku galu konstruuje się także diody LED świecące białym światłem, które wkrótce będą poważną alternatywą dla tradycyjnych żarówek, a także energooszczędnych świetlówek. - Rynek oświetleniowy jest dziś wart blisko 80 mld dolarów rocznie - mówi Robert Dwiliński. - I z pewnością dużą jego część przejmą diody LED, bo to może dać gigantyczne oszczędności energetyczne w skali globalnej.

Obecnie na oświetlenie świat zużywa aż 30 proc. energii. A LED teoretycznie najsprawniej przetwarzają energię elektryczną na światło i mają najdłuższy czas pracy. Poza tym nie migoczą i nie mają związków rtęci, które wypełniają świetlówki.

Azotek galu ma także jeszcze jedną zaletę. Jest znakomitym materiałem na układy sterujące prądem - tranzystory, tyrystory, konwertery, inwertery - które lepiej niż krzemowe odpowiedniki radzą sobie z dużymi mocami i częstotliwościami. Co oznacza "lepiej"? Mniejsze straty energii i ponownie miniaturyzację, a więc lżejsze i poręczniejsze zasilacze do laptopów albo sprawniejsze auta z napędem elektrycznym i hybrydowym (których sprzedaż ostatnio rośnie). Inwertery z azotku galu zwiększą zasięg takich aut bez konieczności powiększania i tak już dużych i ciężkich akumulatorów. Obroty tej branży (tzw. elektroniki mocy) szacuje się na 20 mld dolarów.

Polak potrafi robić kanapki z kryształów

Gdzie w tym biznesie jest miejsce dla Ammono? Duże kryształy azotku galu - specjalność firmy - są niezbędne do robienia diod, laserów i chipów. Te cuda współczesnej elektroniki przygotowuje się bowiem jak kanapki - układając na sobie kolejne warstwy atomów, każdą odpowiednio doprawiając. Przypomina to trochę układanie piramidy z jajek, której pierwsza warstwa musi zostać ułożona w wytłoczce, bo inaczej całość nie będzie się trzymała kupy. Podobnie jest z układaniem pryzmy atomów - na samym spodzie także trzeba mieć solidne i równe podłoże, a więc cieniutki plasterek idealnego kryształu.

Plasterki krzemu powstają dziś za pomocą metody, którą przed stu laty wymyślił polski inżynier Jan Czochralski. Z tygla ze stopionym krzemem "wyciąga się" wielkie walce idealnego kryształu, które potem tnie się na plasterki i używa jako podłoża dla krzemowej elektroniki.

Z azotkiem galu jest jednak problem. To piekielnie trwały materiał - topi się dopiero w temperaturze powyżej 2200 st. C i pod ciśnieniem 60 tys. atmosfer (na co dzień żyjemy pod ciśnieniem 1 atmosfery). Nie do pomyślenia jest technologia przemysłowa, która przebiegałaby w tak piekielnych warunkach.

- Najwyższe ciśnienia pojawiają się w produkcji teflonów i kwarcu, ale to ledwie od kilkuset do najwyżej 1300 atmosfer - mówi dr Dwiliński.


Potentaci elektroniki imają się różnych sposobów, żeby obejść tę przeszkodę. Atomowe "kanapki" z azotku galu kładą np. na podłożu z obcego kryształu - szafiru, węglika krzemu, a ostatnio nawet krzemu. Ale to przypomina układanie jaj przepiórczych w wytłoczce dla jaj strusich. Jedno nie pasuje do drugiego, więc powstaje konstrukcja gorszej jakości. W efekcie sprawność diod czy laserów jest niższa i czas ich działania znacznie krótszy.

Ammono ma własny patent na duże - i obecnie najlepsze na świecie - kryształy azotku galu. Rodzą się one w autoklawach, w których panuje temperatura 400-500 st. C i ciśnienie do 5000 atmosfer. Powoli rosną z małych zarodków zanurzonych w amoniaku - podobnie jak kryształy soli na nitce zanurzonej w wodnym roztworze soli. Trwa to tygodniami, ale tak otrzymane kryształy mają najwyższą jakość na świecie.
 
- Szybkość nie jest tak istotna, bo w jednym autoklawie może rosnąć jednocześnie bardzo wiele (kilkaset) zarodków - mówi Dwiliński. Ammono wyhodowało już kryształy o rozmiarze dwóch cali, które nadają się do zastosowań przemysłowych. Teraz celem są czterocalowe.

Oczywiście, jak każdego gościa Ammono, nurtuje mnie pytanie: dlaczego żaden z gigantów elektroniki światowej wciąż jeszcze nie potrafi robić takich kryształów?

- Byliśmy pierwsi, mamy wielką przewagę doświadczenia - tłumaczy dr Dwiliński. Polscy naukowcy z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, Politechniki Wrocławskiej, ITME oraz instytutów PAN badali azotek galu wiele lat przed tym, nim ten materiał znalazł się w centrum zainteresowania. Polska ma długą tradycję również w budowie aparatury wysokociśnieniowej i inżynierii materiałowej.

- Takich autoklawów nie kupi się w sklepie, sami je projektowaliśmy, żmudnie ustalaliśmy najlepsze temperatury, stężenia roztworu etc. To cała kuchnia. Tajna, dlatego nie daję panu tutaj wszystkiego fotografować. I choć inni znają z grubsza nasze menu, to przyrządzenie takiej samej potrawy jest piekielnie trudne.

Oczywiście konkurencja nie śpi, w tej dziedzinie potęgą są Japończycy. - Wiemy, że podobną technologię próbują opanować w Mitsubishi Chemical. Wszyscy trzymają swoje dokonania w tajemnicy, ale śledzimy to, co oficjalnie publikują ich naukowcy, a także to, co mówią na konferencjach, i mniej więcej orientujemy się, co wiedzą. Brakuje im jeszcze kilku lat, żeby dojść do naszych rezultatów. Mocno utrudnia im życie kilkadziesiąt naszych patentów, które na całym świecie chronią zarówno naszą metodę wzrostu kryształów, jak i diody, lasery oraz tranzystory z nich budowane - mówi Robert Dwiliński.

Z 2 do 100 mln euro w dwa lata

Francuska firma konsultingowa specjalizująca się w przemyśle półprzewodnikowym i nanotechnologii Yole Développement szacuje, że światowy rynek podłoży z azotku galu jest w tym roku wart blisko 240 mln dol. Potrzeba ich przede wszystkim dla odtwarzaczy Blu-ray i konsoli wideo, ale w ciągu roku-dwóch coraz większy udział będą miały diody oświetleniowe, a także układy sterowania prądem. Każdego roku wzrost jest dwucyfrowy i według ekspertów Yole w ciągu pięciu lat rynek sięgnie 900 mln dol.

Biznesplan Ammono przewiduje zagarnięcie co najmniej 15 proc. z tego tortu, przy czym wszystko zależy od tempa dalszych inwestycji. W warszawskiej hali stoi już blisko tuzin czterometrowej wysokości autoklawów, w których rosną kryształy. W ciągu 5-7 lat na zakupionym już obok terenie ma stanąć rząd kolejnych sześciu hal, a w nich łącznie 150 autoklawów.

Ammono już dziś może na pniu sprzedać wszystko, co wyhoduje (cena pojedynczego dwucalowego kryształu azotku galu sięga 5 tys. dol.), ale to przypominałoby wyprzedaż kur niosek z fermy. Zabrakłoby zarodków do hodowania kolejnych i coraz większych okazów. - Oczywiście, najchętniej wszystkie kryształy byśmy dalej rozmnażali, aby jak najszybciej oferować kryształy większe i w dużych ilościach, ale z drugiej strony część już teraz sprzedajemy, bo musimy z czegoś żyć i inwestować - mówi Dwiliński.

Nie ukrywa, że firma szuka inwestorów, by zyskać oddech. Ale europejskie fundusze są ostrożne, bo zupełnie nie znają się na tej branży hi-tech. Amerykanie są zainteresowani inwestycją, ale naciskają, żeby produkcję przenieść za ocean. Japończycy nie wchodzą w grę, bo wierzą w to, że sami opanują tę technologię.

Założyciele Ammono poważnie myślą o wejściu na giełdę. - Podliczyliśmy niedawno kwotę dotychczasowych inwestycji - mówi prezes. - Ponad 20 mln euro. A jak się wszystko uda, już za dwa-trzy lata będziemy sprzedawać kryształy za ponad 100 mln euro rocznie.

Zważywszy na to, że dziś obroty nie przekraczają 2 mln euro, byłby to wprost rakietowy wzrost. W biznesie hi-tech rzecz wcale nie tak rzadka. Kiedy po raz ostatni rzucam okiem na bordowy budynek z neonem Ammono, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w Stanisławowie Pierwszym, tuż za północną granicą Warszawy, rodzi się polska Nokia.




Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #60 dnia: Wrzesień 05, 2010, 23:12:58 pm »
Fajnie. Dobrze wiedzieć, że w czymś jesteśmy potęgą i pionierami. Dobrze też, że Ammono nie daje się wykupić.

Życzę im oszałamiających sukcesów! :)
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

smiechu

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 798
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #61 dnia: Wrzesień 05, 2010, 23:55:33 pm »
no ciekawe :)
"Ojczyznę kocha się nie dlatego, że wielka, ale dlatego, że własna" - Seneka

"Prawda jest tyle warta ile ust zechce ją powtórzyć" - Proletaryat - Prawda

Nie myli się tylko ten, co nic nie robi...

Rudolfo

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #62 dnia: Wrzesień 14, 2010, 07:44:05 am »
Polskie produkty??? A czy uwzględniacie do tych produktów, także firmy zagraniczne które produkują w Polsce...

Np. autobusy  Szwedzkiej Scanii - produkowane w Słupsku ....  i cieszę się ze wygrały konkurs na autobus dla miasta Słupska z przereklamowanym Solarisem... (Polskim autobusem) ale ile to już się ich paliło...   Jak słyszę że gdzieś w Polsce autobus miejski się zapalił to od razu pierwsze skojarzenie Sol....... (a jak co to nie pracuję w Scanii, ale często mam możliwość po Gdańsku i nie zachwyca...)
 
No ale mówcie sobie co chce ja uważam że, jak coś jest produkowane w mieście lub okolicy po dobrych cenach, to powinno to miasto, powiat brać od razu, niech pracę ma mieć Polak w regionie moim a nie na końcu Polski... (no taki mój nacjonalizm regionalny : ) )
 
A po za tym wolę aby miasto, urząd czy inna instytucja kupowała rzecz produkowana w Polsce niż gdzie indziej w Europie itp itd.....  szlak mnie trafił jak konkurs na wóz dla Policji wygrała głównie KIA oraz Fiat (furgonetki) ... czy nie mamy firm motoryzacyjnych co produkują u nas, fakt czasem tylko montują, ale nie ważne pracę tą wykonuje Polak, a nie Słowak, czy Czech, Włoch...

Zobaczcie na USA np. w Policyjne wozy, to tylko samochody produkowane w tym kraju (może być nawet Toyota - dla nieoznakowanych, ważne u nich się tylko liczy , aby produkcja danego modelu odbywała się w ich kraju). Tak też powinno być u nas kupujmy produkty wyprodukowane w Polsce, nie ważne czy właściciel jest Amerykaninem, Żydem, Niemcem, Japończykiem itp itd. liczy się tylko to że zakład który wyprodukował jakąś rzecz leży w Polsce, a pracę wykonał Polak...

 
 
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 14, 2010, 09:07:01 am wysłana przez Rudolfo »
Nadworny krytyk i wredota = Rudolfo

p1tereQ

  • Gość
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #63 dnia: Wrzesień 14, 2010, 19:15:51 pm »
Cytuj
Zobaczcie na USA np. w Policyjne wozy, to tylko samochody produkowane w tym kraju (może być nawet Toyota - dla nieoznakowanych, ważne u nich się tylko liczy , aby produkcja danego modelu odbywała się w ich kraju). Tak też powinno być u nas kupujmy produkty wyprodukowane w Polsce, nie ważne czy właściciel jest Amerykaninem, Żydem, Niemcem, Japończykiem itp itd. liczy się tylko to że zakład który wyprodukował jakąś rzecz leży w Polsce, a pracę wykonał Polak...

To dobrze jak nasze pieniądze płyną ciurkiem do jakiś Niemiec?

Uważasz, że nie ma to znaczenia gdzie pieniądze wędrują? Mnie interesuje, gdzie moje pieniądze wędrują, bo pracuje uczciwie dla Polski i Polaków, a nie na emerytury dla szwabów albo brytoli. Chyba, że Ci odpowiada utrzymywanie nazioli i jednych z największych tchórzy w historii świata.

Rudolfo

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #64 dnia: Wrzesień 14, 2010, 19:45:06 pm »
To dobrze jak nasze pieniądze płyną ciurkiem do jakiś Niemiec?

Uważasz, że nie ma to znaczenia gdzie pieniądze wędrują? Mnie interesuje, gdzie moje pieniądze wędrują, bo pracuje uczciwie dla Polski i Polaków, a nie na emerytury dla szwabów albo brytoli. Chyba, że Ci odpowiada utrzymywanie nazioli i jednych z największych tchórzy w historii świata.

To w takim razie wolisz aby nasze pieniądze dostał robotnik za swoją pracę np. ze Słowacji ,a podatki do Niemiec (bo tam jest główna siedziba) wtedy blokujesz pracę Polakow .... tak....???
Czasem lepiej wybrać mniejsze zło...
 
Wiesz, co Piotrek możesz się ze mną niezgadzać, ale proszę nie przypisuj mnie  do jednego worka, czyli do wspierania nazistów. Bo w tym przypadku przesadziłeś... czy każdy NIEMIEC TO NAZISTA??? Zastanów się...
 
A w takim razie moze mi powiesz gdzie idzie nasza kasa z misji w Afganistanie, kto nasze wojska zaopatruje, w żywność no kto... na pewno NIE są to POLSKIE FIRMY A większości amerykańskie, a produkt jest wytworzony w USA... dlaczego tu nie powiesz nic? 
 
Nadworny krytyk i wredota = Rudolfo

p1tereQ

  • Gość
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #65 dnia: Wrzesień 14, 2010, 20:07:15 pm »
Cytuj
To w takim razie wolisz aby nasze pieniądze dostał robotnik za swoją pracę np. ze Słowacji ,a podatki do Niemiec (bo tam jest główna siedziba) wtedy blokujesz pracę Polakow .... tak....???
Czasem lepiej wybrać mniejsze zło...

Robotnik to koszt 25 000 Euro rocznie, podatek roczny to 25 000 000 albo 250 000 000 Euro. Widzisz tu różnicę?
 
Cytuj
Wiesz, co Piotrek możesz się ze mną niezgadzać, ale proszę nie przypisuj mnie  do jednego worka, czyli do wspierania nazistów. Bo w tym przypadku przesadziłeś... czy każdy NIEMIEC TO NAZISTA??? Zastanów się...

Steinbach i cała jej polityka wobec Polski to Wielcy Zachodni Przyjaciele, tak?
 
Cytuj
A w takim razie moze mi powiesz gdzie idzie nasza kasa z misji w Afganistanie, kto nasze wojska zaopatruje, w żywność no kto... na pewno NIE są to POLSKIE FIRMY A większości amerykańskie, a produkt jest wytworzony w USA... dlaczego tu nie powiesz nic?

Mówię, mówiłem o tym przed chwilą także w swojej poprzedniej wypowiedzi. Niestety ułomność w rozumienia potrzeb patriotyzmu gospodarczego są dla Nas, wyniszczonych przez zbrodniarzy, Polaków obcym przedmiotem dyskusji. Smuci mnie fakt, że tak łatwo się zawierza dobrym intencjom dzieci zbrodniarzy. Zbrodniarze nas chcieli wziąć orężem, a teraz ich dzieci wzięły nas ekonomią.

Rudolfo

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #66 dnia: Wrzesień 15, 2010, 16:36:24 pm »

Cytuj
Steinbach i cała jej polityka wobec Polski to Wielcy Zachodni Przyjaciele, tak?

Nie patrz na politykę jaką Niemcy robią, a patrz na gospodarkę....

Cytuj
Robotnik to koszt 25 000 Euro rocznie, podatek roczny to 25 000 000 albo 250 000 000 Euro. Widzisz tu różnicę?


To w takim razie dlaczego pracowałeś u NIEMCA??? (jak dobrze pamiętam pracowałeś w Lidlu kiedyś, a Lidl to przecież NIEMIECKA FIRMA) Nie miałeś oporów...??? Liczyła się kasa  tylko CO? Dlatego mi to gdzieś jest do kogo należy zakład (czy nawet sklep) ważne aby Polak miał pracę...


Nadworny krytyk i wredota = Rudolfo

p1tereQ

  • Gość
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #67 dnia: Wrzesień 15, 2010, 16:51:32 pm »
Cytuj
Nie patrz na politykę jaką Niemcy robią, a patrz na gospodarkę....

A, to tak. Wybacz ja, ciemny Polaczek nie wiedziałem że gospodarka i polityka to zupełnie dwie różne miary wszechrzeczy.
Myślałem, że znaczna część decyzji podjętych w drodze politycznego wyboru wpływa na kondycję gospodarki, ale jestem ciemny. Myliłem się.

Cytuj
To w takim razie dlaczego pracowałeś u NIEMCA??? (jak dobrze pamiętam pracowałeś w Lidlu kiedyś, a Lidl to przecież NIEMIECKA FIRMA) Nie miałeś oporów...??? Liczyła się kasa  tylko CO? Dlatego mi to gdzieś jest do kogo należy zakład (czy nawet sklep) ważne aby Polak miał pracę...

Pracowałem w wielu miejscach, mając przy okazji własną działalność. Mylisz się głęboko, że liczyła się dla mnie kasa. Jeśli by tak było to na pewno bym tutaj nie siedział, ale naśmiewał się z ludzi takich jak Ty i całe Wierni Ojczyźnie. Łatwo nałożyć na kogoś łatkę, prawda? Nie mam do Ciebie żalu, bo nie znasz sytuacji mojej, ani nikogo mojego pokroju. Znasz sytuację człowieka z perspektywy mola książkowego.

To dobre, do momentu kiedy nie musisz rozmawiać z człowiekiem, którego życie polega na tyraniu dla dobra innych.
Różnica pomiędzy mną a Tobą jest prosta, ja posmakowałem życia, od goryczy po słodycz i potrafiłem wyciągnąć z tego wnioski.

A i myliłeś się co do mojej osoby, nie pracowałem dla LiDLa, wspominałem przy okazji że znam osoby pracujące w głównej siedzibie w Irlandii.
Reszta menażerii, o której myślisz to proste zabiegi dezinformacyjne. A wiesz, że pracowałem też w ALDI, Tesco i Superquinn? Teraz wiesz.

Zawodowo pracuję jako ratownik, chcesz zobaczyć mój kontrakt? :)

barteq_g

  • Gość
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #68 dnia: Wrzesień 15, 2010, 17:16:42 pm »
Wszystko pięknie tylko po co te wzajemne oskarżenia?

Rudolfo

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #69 dnia: Wrzesień 15, 2010, 17:17:33 pm »
@p1tereQ
 
Cytuj
Znasz sytuację człowieka z perspektywy mola książkowego.

To dobre, do momentu kiedy nie musisz rozmawiać z człowiekiem, którego życie polega na tyraniu dla dobra innych.
Różnica pomiędzy mną a Tobą jest prosta, ja posmakowałem życia, od goryczy po słodycz i potrafiłem wyciągnąć z tego wnioski.

 

Ja tak samo, dużo osób, nademną postawiło kreskę, a mimo to wyniku ciężkiej pracy osiągnęłem to .... choć i tak nie spoczywam na laurach i sobie nie wiwatuje codziennie ale ty Rudolfo jesteś mądry  itp itd.
 
A co do kasy nie chodziło mi że liczy się kasa, ale to że głównym powodem pracy jest pensja i nie ważne gdzie i dla kogo kto jest włascicielem dla pracownika liczy się możliwość zarobienia pieniędzy i utrzymanie za to siebie i swoją rodzinę...
Nadworny krytyk i wredota = Rudolfo

p1tereQ

  • Gość
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #70 dnia: Wrzesień 15, 2010, 17:32:57 pm »
Cytuj
Ja tak samo, dużo osób, nademną postawiło kreskę, a mimo to wyniku ciężkiej pracy osiągnęłem to .... choć i tak nie spoczywam na laurach i sobie nie wiwatuje codziennie ale ty Rudolfo jesteś mądry  itp itd.

Bardzo łatwo popaść w pychę, więc każdy objaw czujności jest mile widziany.

Cytuj
A co do kasy nie chodziło mi że liczy się kasa, ale to że głównym powodem pracy jest pensja i nie ważne gdzie i dla kogo kto jest włascicielem dla pracownika liczy się możliwość zarobienia pieniędzy i utrzymanie za to siebie i swoją rodzinę...

Powinieneś mieć świadomość jako historyk, że są przyczyny oraz skutki tych przyczyn. Zapytam Cię, czy uważasz że sytuacja o której dzisiaj napisałeś jest wynikiem prostej, ludzkiej pychy czy ma ona jakieś głębsze korzenie. Ot, chociażby w skutkach drugiej wojny światowej i najazdu na Polskę. Zniszczenie polskiego mienia, wyplewienia polskich przedsiębiorców i wstawienie na ich miejsca swoich pionków. Sytuacja, o której piszesz ma swoje korzenie znacznie głębiej niż jest tego świadomy, zwykły, szary człowiek. Sytuacja, w której wielu ludzi jest postawionych musi mieć swoje przyczyny. Jeśli zwykły konsument nie będzie miał świadomości o tym, że nadal wspiera barbarzyńców to wybierze inne zło. Rozmawiamy także o trochę wyższej klasie społecznej, niestety, która dokonuje wyboru zakupu milionów subproduktów, czyli także hurtowników. Wystarczy, że znaczna część postawiłaby na polskie produkty i mamy widoczną poprawę warunków zatrudnienia, decyzja podejmowane przez wyższe klasy decydentów mają znaczenie dla zwykłego pracownika. Koło się zamyka.

barteq_g

  • Gość
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #71 dnia: Wrzesień 15, 2010, 18:32:20 pm »
Dalej w temacie. Bankructwo nas czeka, nic więcej.
Cytuj
Firmy uciekają z Polski do Anglii

Przeniesienie biznesu z Polski kosztuje niewiele, a na podatkach można zaoszczędzić nawet siedem procent dochodu. W Wielkiej Brytanii powstały już dziesiątki biur zajmujących się obsługą zarejestrowanych tam polskich firm
Przedsiębiorcy niezadowolenie z polityki rządu wyrażają inaczej niż związkowcy. Nie palą opon, nie wystają pod urzędami uzbrojeni w trzonki od kilofów. Biznesmeni protestują, rezygnując z płacenia podatków w kraju, czyli odmawiają utrzymywania administracji, która ich krępuje.

Milczący protest przedsiębiorców najlepiej widać w agencjach pośredniczących w przenoszeniu działalności gospodarczej z Polski na Wyspy Brytyjskie. Takich firm są już w Polsce setki. A zainteresowanie ich usługami jest ogromne. W Wielkiej Brytanii podatki zjadają 35,9 proc. dochodu, w Polsce – 42,5. – Miesięcznie przyjmujemy średnio 50 wniosków o zarejestrowanie spółki w Wielkiej Brytanii. W ciągu roku obsługujemy prawie 2 tys. takich firm – mówi Marcin Gawlik z londyńskiej Offshore Business Solutions. Jego biuro jest jednym z wielu pomagających polskim przedsiębiorcom zarejestrować się w brytyjskich urzędach: przygotowuje i dostarcza urzędnikom niezbędne do tego dokumenty, a nawet reprezentuje klientów podczas ewentualnej kontroli. Dzięki temu polski przedsiębiorca nie musi nawet jechać na Wyspy, by wypełnić dokumenty, ani znać angielskiego.

Choć obsługa takiej firmy kosztuje 400 funtów (prawie 2 tys. zł) rocznie, to i tak się opłaca. – System brytyjskiego prawa podatkowego ma jedną ważną zaletę: jest łatwy i przejrzysty – tłumaczy Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku.

Na system podatkowy Wielkiej Brytanii składają się: podatek dochodowy od osób prawnych, podatek kapitałowy, VAT, podatek katastralny oraz podatek dochodowy od osób fizycznych. Kwota wolna od podatku wynosi blisko 6,5 tys. funtów, czyli w przeliczeniu prawie 31 tys. zł. W Polsce kwota dochodu wolnego od podatku to 3091 zł. W Wielkiej Brytanii wyższe są również progi, przy których zastosowanie mają wyższe stawki podatku.

Firma zarejestrowana na Wyspach może działać w Polsce bez żadnych przeszkód jako zakład mający centralę w innym kraju. Jest tylko jeden haczyk. – Gdy spółka tylko formalnie ma siedzibę w innej jurysdykcji podatkowej, a faktycznie prowadzi działalność w Polsce, nasz fiskus może uznać, że jej dochody powinny być opodatkowane w Polsce – przestrzega Tomasz Wickel, doradca podatkowy w kancelarii Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy. I ma sposoby, by takie firmy namierzyć.


Rudolfo

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #72 dnia: Wrzesień 20, 2010, 16:36:36 pm »
Och jak ładnie to wygląda....
 
Cytuj
   
 
   
  Branża  bez kwalifikacji zawodowych / pracownicy fizyczni
  Ilość miejsc  500
  Data oferty  2010-09-02
  Wymagania 
  Wykształcenie  pracodawca nie wskazał
  Staż pracy  pożądany
  Kwalifikacje
i umiejętności
  pracodawca nie wskazał
  Inne  umowa zlecenie, pracodawca zapewnia dojazd
[/t][/t][/t][/t][/t][/t]
[/q] 
  Zmianowość  jednozmianowa (7-18), praca w systemie równoważnym
  Pracodawca  MORPOL S.A.
  Adres  76-270 Duninowo 39 gm. Ustka
  Kontakt 
 
   
  Telefon  59-81-43-868, 813, 814
  Osoba  Martyna Dąbrowska
  Godziny  6.30-15.00 pn.-sb.
  Inne


 
500 osób robi wrażenie... :D   Zakład POLSKI... Właściciel POLAK...  jak już pisałem w innym poście między innymi o tym zakładzie... gdyby to była firma zagraniczna, to wszystkie by media pisały na pierwszych stronach, że taki zakład tyle ludzi zatrudni... a tak Polska firma, więc już dziennikarzy po za lokalnymi ich nie obchodzi.... pokażcie mi zakład co zatrudnia prawie 3000 osób (łącznie z tymi co teraz zatrudni- a ma jeszcze zatrudnić kolejne 500 osób jeszcze jak skończą budowę nowego zakładu) i się nadl rozwija!!! Oj będzie ciężko... co....
 
Dlatego firma Morpol - zasługuje na dobry POLSKI produkt... fakt surowiec (łososia sprowadza- ale jak czytałem wywiad z właścicielem, te co Polska ma normy rybne na łososia to oni w ciągu jednego dnia by zrobili) Pensje w Morpolu nie są wysokie, ale liczy się praca - potem jednocześnie można szukać innej pracy...
[/q][/td][/tr][/table]
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2010, 16:39:38 pm wysłana przez Rudolfo »
Nadworny krytyk i wredota = Rudolfo

p1tereQ

  • Gość
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #73 dnia: Wrzesień 29, 2010, 10:25:32 am »
Patriotyzm gospodarczy jest Polsce bardzo potrzebny.

Za: http://www.rp.pl/artykul/541309-Kuchnie-Boscha-i-Siemensa--z-fabryki-Amiki.html

Cytuj
– Negocjacje w sprawie kontraktu na produkcję kuchni dla dużej europejskiej firmy trwają, ale do momentu ewentualnego podpisania umowy ich nie komentujemy. Wszystko powinno się wyjaśnić jeszcze w tym roku – mówi „Rzeczpospolitej” Jacek Rutkowski, prezes i główny udziałowiec Amiki Wronki. Przyznał, że w grę wchodzi ok. 200 tys. sztuk kuchni rocznie.

Amica jest niewątpliwie polskim interesem, o który warto dbać.
Znalazłem przypadkowo petycję, którą ktoś napisał w powyższej sprawie. Warto ją promować i podpisać.

http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5814

Zaglowiec36rok

  • Gość
Odp: Dobre polskie produkty - patriotyzm gospodarczy
« Odpowiedź #74 dnia: Wrzesień 29, 2010, 15:10:50 pm »
Patriotyzm gospodarczy jest Polsce bardzo potrzebny.

Za: http://www.rp.pl/artykul/541309-Kuchnie-Boscha-i-Siemensa--z-fabryki-Amiki.html

Amica jest niewątpliwie polskim interesem, o który warto dbać.
Znalazłem przypadkowo petycję, którą ktoś napisał w powyższej sprawie. Warto ją promować i podpisać.

http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5814

Ciekawa sprawa, ja tez to podpiszę. Wprawdzie decyzja zależny od kierownictwa, ale wpływ na nią mogą mieć także głosy konsumentów. W końcu te firmy istnieją, bo ktoś kupuje ich produkty. Przecież w ten sposób zostawia prawdziwy polski ślad! - nieprawdaż?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2010, 15:13:35 pm wysłana przez Zaglowiec36rok »