Autor Wątek: Trwały związek i małżeństwo  (Przeczytany 13758 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Trwały związek i małżeństwo
« dnia: Listopad 02, 2009, 20:17:12 pm »
Zalety trwałego małżeństwa są wg mnie oczywiste:
- poczucie bezpieczeństwa,
- wychowanie dzieci z trwałymi wzorcami męskości i kobiecości,
- przekazywanie swojego dorobku życia następnemu pokoleniu,
- przekazywanie ponadczasowych wartości w tym miłości do Ojczyzny następnemu pokoleniu,
- itd.

Natomiast jeden z naukowców pokusił się na matematyczne wyliczenie szans na trwałe małżeństwo, kluczem wg niego jest rozmawianie o trudnych sprawach z miłością lub z humorem między kobietą i mężczyzną. Proste, a jednak mnie zaskoczyło takie ujęcie.

Cytuj
Chcesz wiedzieć, czy czeka cię rozwód? Policz!
BRYTYJSKI MATEMATYK STWORZYŁ "ROZWODOWY WZÓR"
Brytyjski matematyk wynalazł "rozwodowy wzór", który pozwala stwierdzić czy nowożeńcy spędzą wspólnie resztę życia. Wyniki - według niego - sprawdzają się z dokładnością 94 procent!
Wystarczy 15 minut rozmowy

Na pomysł stworzenia "rozwodowego wzoru" wpadł James Murray, profesor uniwersytetu w Oksfordzie.
Naukowiec i jego zespół pracowali nad projektem aż 12 lat. W tym czasie przebadano 700 świeżo upieczonych par.
Eksperyment polegał na nagrywaniu przez 15 minut małżonków dyskutujących na delikatne tematy, jak pieniądze czy seks. Potem oceniano wypowiedzi obu stron - deklaracjom humorystycznym i uczuciowym przypisywano noty pozytywne, tym w których dominowała postawa obronna czy złość - negatywne.

Podstawiając noty pod specjalny wzór badacze oceniali, czy dany związek przetrwa, czy skończy się rozwodem.

94 procentowa dokładność

Na przestrzeni 12 lat, co rok lub dwa zespół profesora kontaktował się z przebadanymi parami, sprawdzając jak potoczyło się ich wspólne życie. Okazało się, że formuła Murraya pozwoliła przewidzieć wskaźnik rozwodów z dokładnością aż 94 proc.

- Tym, co mnie zdumiało, był fakt, że czasami intensywna i emocjonalna dyskusja mogła tak łatwo zostać ujęta w ramy czegoś, co faktycznie jest prostym modelem matematycznym dla ludzkich związków - przyznaje profesor.

Publicznie formuła nie została ujawniona
http://www.tvn24.pl/-1,1592825,0,1,chcesz-wiedziec--czy-czeka-cie-rozwod-policz,wiadomosc.html
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

Natalika

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Kobieta
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 13, 2011, 15:59:13 pm »
No to w takim razie przed zawarciem związku małżeńskiego należy pójść do takich naukowców, aby sobie życia nie marnować.
Ja tam jestem za małżeństwem, bo ono, jak wspominał kolega, zapewnia trwałość, bezpieczeństwo, a gdy pojawią się potomkowie to rodzinę. Czy ono będzie udane lub nie - o ty decydują tylko i wyłącznie małżonkowie. Jeśli w pewnych kwestiach nie pójdą na ugodę, to wtedy moą być problemy (ale to chyba jak w każdej mniejszej bądź większej grupie społecznej).
Czerwone maki na Monte Cassino zamiast rosy piły polską krew

ZX_W1

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 390
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 13, 2011, 21:29:04 pm »
Zalety trwałego małżeństwa są wg mnie oczywiste:
- poczucie bezpieczeństwa,
- wychowanie dzieci z trwałymi wzorcami męskości i kobiecości,
- przekazywanie swojego dorobku życia następnemu pokoleniu,
- przekazywanie ponadczasowych wartości w tym miłości do Ojczyzny następnemu pokoleniu,
- itd.



Propsuję.
Poczucie bezpieczeństwa czyli dać broń głowie rodziny żeby mogła sie bronić. W Szajcarii to funkcjonuje.

Natalika

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Kobieta
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 14, 2011, 09:33:19 am »
Wiesz, poczucie bezpieczeństwa można interpretować na wiele sposobów, np. bezpieczeństwo materialne, uczuciowe, itp. A z tą bronią to nie przesadzasz?
Czerwone maki na Monte Cassino zamiast rosy piły polską krew

ZX_W1

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 390
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 14, 2011, 10:49:08 am »
Wiesz, poczucie bezpieczeństwa można interpretować na wiele sposobów, np. bezpieczeństwo materialne, uczuciowe, itp. A z tą bronią to nie przesadzasz?


Nie, dlaczego bandyta zawsze jakoś sobie znajdzie broń, a zwykły człowiek nie może jej mieć do obrony?
Co do bezpieczeństwa materialnego to głównym winowajcą jest państwo które grabi ludzi z pieniędzy.

czizjuszplay

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 14, 2011, 13:34:41 pm »
@ZX_W1 - Kompletnie schodzisz z tematu; jeśli chcesz rozmawiać o prawie do posiadania broni, to załóż taki temat (o ile już gdzieś nie istnieje).

Wracając do tematu:
Co do małżeństwa - osobiście nie wyobrażam sobie, bym w przyszłości miał żyć w konkubinacie. Poza tym, iż nie jest to zgodne z moim systemem wartości, małżeństwo ma wiele walorów czysto praktycznych ;).

Ale oczywiście to sprawa indywidualna; każdy czyni jak uważa. Dziwie się jednak osobom, które decydują się na wspólne życie bez takiego zabezpieczenia, jakie daje małżeństwo. Ale to tylko mój osobisty punkt widzenia.
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2011, 13:35:37 pm wysłana przez czizjuszplay »

Natalika

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Kobieta
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 14, 2011, 15:01:43 pm »
Małżeństwo jest zwieńczeniem całej wspólnoty, inaczej postrzega go społeczeństwo. Konkubinat ma to do siebie, że w każdej chwili można się wycofać bo i tak nic się nie osiągnęło wspólnego. Poza uczuciami to kwestia powiedzenia już dość. W małżeństwie jest już inaczej i zanim coś się rozpadnie, to są podejmowane odpowiednie czynniki mające na celu odbudowanie związku, np. separacja.
Dla wielu ludzi istniej jeszcze takie przekonanie, że małżeństwo rzecz święta, a konkubinat tratowany jest na zasadzie "każdy wagonik da się odczepić". Pan z obrączką jest na straconej pozycji :)
Czerwone maki na Monte Cassino zamiast rosy piły polską krew

ZX_W1

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 390
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 14, 2011, 20:48:26 pm »
@ZX_W1 - Kompletnie schodzisz z tematu; jeśli chcesz rozmawiać o prawie do posiadania broni, to załóż taki temat (o ile już gdzieś nie istnieje).


Może nieco, ale jeśli mówimy o bezpieczeństwie to rodzina ma mieć możliwość obrony.

Czarna

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 241
  • Płeć: Kobieta
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 14, 2011, 23:59:24 pm »
Zalety trwałego małżeństwa są wg mnie oczywiste:
- poczucie bezpieczeństwa,
- wychowanie dzieci z trwałymi wzorcami męskości i kobiecości,
- przekazywanie swojego dorobku życia następnemu pokoleniu,
- przekazywanie ponadczasowych wartości w tym miłości do Ojczyzny następnemu pokoleniu,
- itd.

Jak większość, zgadzam się z tymi zaletami. :)

Od siebie chcę dodać, że sformalizowanie związku, zawarcie małżeństwa ukazuje, poważną deklarację dwojga ludzi, że są zdecydowani być razem przez całe życie. Małżeństwo dodaje powagi związku.  Przyporządkowuje życie i je stabilizuje.
Podkreśla, to że partner/partnerka jest ważną osobą i że ma się wobec niej poważne i szczere zamiary.

W swojej wypowiedzi pomijam zawieranie małżeństwa z przymusu czy konieczności, bo dziewczyna jest w ciąży i dziecko musi mieć ojca. ( wtedy deklaracja i tak dalej mija się z celem). I nie popieram zawierania małżeństwa wyłącznie z tego powodu. Ojcem można być nawet i bez ślubu i jeśli nie jest się na to gotowym to nie ma potrzeby wiązać się na siłę, bo tak trzeba, czy tak wypada.
Żadne miejsce nie powinno być dla ciebie milsze od ojczyzny.
-CYCERON -

Natalika

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Kobieta
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 16, 2011, 19:23:40 pm »
Masz rację Czarna. Byłoby wówczas mniej rozwodów i małżeństwo stanęłoby na piedestale.
Czerwone maki na Monte Cassino zamiast rosy piły polską krew

ZX_W1

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 390
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 20, 2011, 13:56:17 pm »
A czy konkubinat jest odpowiedni?

Marcz

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 206
  • Płeć: Kobieta
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 22, 2011, 17:03:21 pm »
Mniej więcej odpowiedź mb Twoje pytanie jest wyżej..  Natalika pisała a raczej opisywała co jest w małżeństwie a co w konkubinacie

Natalika

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Kobieta
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 24, 2011, 14:30:18 pm »
A czy konkubinat jest odpowiedni?

Czy jest odpowiedni? Zależy z czyjego punktu widzenia - kościół na pewno mówi w tym temacie NIE.
Czerwone maki na Monte Cassino zamiast rosy piły polską krew

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 24, 2011, 17:54:29 pm »
Mi tam konkubinat odpowiada i nie przeszkadza. Z wielu przyczyn ludzie nie chcą lub nie mogą wziąć ślubu, a chcą mieszkać i żyć razem.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

ZX_W1

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 390
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 24, 2011, 22:43:58 pm »
Mi tam konkubinat odpowiada i nie przeszkadza.

Mi tam obojętne, to  sprawa tych co chcą brać ślub czy nie.

czizjuszplay

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 24, 2011, 23:05:14 pm »
Oczywiście @Twist, to sprawa osobista. Z tym, że piszemy o naszym punkcie widzenia ;).

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą Październik 25, 2011, 00:00:47 am.

Integracja forumowa postępuje; coraz częściej rozmawiamy o sprawach "intymnych", a coraz mniej o - dajmy na to - Unii Europejskiej :D.
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2011, 00:00:47 am wysłana przez czizjuszplay »

ZX_W1

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 390
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 25, 2011, 01:13:25 am »

Integracja forumowa postępuje; coraz częściej rozmawiamy o sprawach "intymnych", a coraz mniej o - dajmy na to - Unii Europejskiej :D.

Co tu dużo pisać, UE niebawem się rozleci. Byleby nie zejść na zbytnio na te "intymne" sprawy hehe. :D

Marcz

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 206
  • Płeć: Kobieta
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 25, 2011, 22:42:33 pm »
a Wy znowu o polityce... błagam Was !

;)

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 25, 2011, 23:21:56 pm »
Czy ja wiem? Coraz więcej kręci się temat wokół fajnej części Maryni... :D

W każdym razie, z mojego punktu widzenia - co ma wisieć, nie utonie. Złe małżeństwa na dziś dzień i tak się rozpadną, przez co jest więcej krzyku, stresu i prawnych ceregieli. Bez problemów prawnych "złe związki" rozpadną się łagodniej, co na pewno potomstwu takowych nie zaszkodzi. A dobry związek prędzej czy później w małżeństwo się przerodzi.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Czarna

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 241
  • Płeć: Kobieta
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 26, 2011, 12:48:57 pm »

W każdym razie, z mojego punktu widzenia - co ma wisieć, nie utonie. Złe małżeństwa na dziś dzień i tak się rozpadną, przez co jest więcej krzyku, stresu i prawnych ceregieli. Bez problemów prawnych "złe związki" rozpadną się łagodniej, co na pewno potomstwu takowych nie zaszkodzi. A dobry związek prędzej czy później w małżeństwo się przerodzi.

Dobrze mówi :) Bardzo racjonalne podejście,.
jednak jako tradycjonalistka jestem za małżeństwem :)
Żadne miejsce nie powinno być dla ciebie milsze od ojczyzny.
-CYCERON -

Natalika

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Kobieta
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 26, 2011, 13:58:26 pm »
Mi tam konkubinat odpowiada i nie przeszkadza. Z wielu przyczyn ludzie nie chcą lub nie mogą wziąć ślubu, a chcą mieszkać i żyć razem.

Zgadzam się z Tobą. Moja wcześniejsza odpowiedź mówiła, co o tym sądzi kościół - nie ja.

Czasami trzeba złamać pewne zasady.
Czerwone maki na Monte Cassino zamiast rosy piły polską krew

czizjuszplay

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 27, 2011, 23:41:30 pm »
Każdy ma swoje zasady, każdy kieruje się swoimi przesłankami. Ja sobie nie wyobrażam życia w konkubinacie, ale ktoś inny już tak. Wszystko sprowadza się do tego, że to sprawa prywatna konkretnej osoby :).

smiechu

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 798
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 28, 2011, 00:05:55 am »
Wszystko sprowadza się do tego, że to sprawa prywatna konkretnej osoby :).

To by było najlepsze zakończenie dyskusji :)
"Ojczyznę kocha się nie dlatego, że wielka, ale dlatego, że własna" - Seneka

"Prawda jest tyle warta ile ust zechce ją powtórzyć" - Proletaryat - Prawda

Nie myli się tylko ten, co nic nie robi...

Natalika

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Kobieta
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 28, 2011, 16:19:58 pm »
Ja sobie nie wyobrażam życia w konkubinacie, ale ktoś inny już tak. Wszystko sprowadza się do tego, że to sprawa prywatna konkretnej osoby :).

A co  w ogóle rozumiesz przez słowo konkubinat? Bierzesz tutaj pod uwagę osoby mające w planach ślub, żyjące jak rodzina (z dzieckiem), czy co? Jestem tego ciekawa...
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2011, 16:20:24 pm wysłana przez Natalika »
Czerwone maki na Monte Cassino zamiast rosy piły polską krew

Lucas207

  • Gość
Odp: Trwały związek i małżeństwo
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 28, 2011, 23:15:02 pm »
Hmmm... Kocia łapa, czy together forever? Brak zobowiązań, czy może, ta jedyna w życiu miłość, aż po grób? Ktoś może powiedzieć, że angażowanie się w drogę bez wyjścia to szaleństwo. Słusznie, ale czy przypadkiem nie o to w tym wszystkim chodzi? Spalić za sobą mosty, i razem, w siną dal? Durnie- ktoś powie. Z drugiej strony, czy kocha się kogoś na próbę? Czy, w ogóle żyje się na próbę? Mój mistrz(tak, to jest Yoda) Mówi jasno: "Ty nie próbuj, ty działaj".