Autor Wątek: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku  (Przeczytany 222450 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Ferenz Hilo

  • Gość
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #625 dnia: Październik 19, 2010, 19:53:24 pm »
Czy ND podaje wypowiedzi E. Wróbla dotyczące katastrofy? Co to znaczy, że "był gotów do polemiki z MAK"? Czy był wytypowany do zajęcia się katastrofą w ramach którejś z komisji?


Ale której  z komisji? Przecież jest jedna.

Wszytko to to zbieg szczęśliwych okoliczności. A wina za jątrzenie jest DD@y i ND. To oni popełnili myślozbordnię.

A przyjażń, to przyjaźń i tego nie zakłócimy!!

Proponuje zmianę portalu na Wierni Prawdziwej Ojczyźnie.

Na cześć dziennika Prawda w Moskwie.

Nie jątrzmy!

barteq_g

  • Gość
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #626 dnia: Październik 19, 2010, 20:28:10 pm »
Czy Antoni Macierewicz nie prowadzi zespołu ds. katastrofy smoleńskiej? Czy Pan Wróbel działał w ramach tej komisji? Zadałem kilka poważnych i normalnych pytań.

Cytuj
Wszytko to to zbieg szczęśliwych okoliczności. A wina za jątrzenie jest DD@y i ND. To oni popełnili myślozbordnię.

A przyjażń, to przyjaźń i tego nie zakłócimy!!

Proponuje zmianę portalu na Wierni Prawdziwej Ojczyźnie.

Na cześć dziennika Prawda w Moskwie.

Nie jątrzmy!

Czy to jest poważny temat czy dalej będziecie robić sobie żarty?

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #627 dnia: Październik 19, 2010, 21:01:26 pm »
Czy to jest poważny temat czy dalej będziecie robić sobie żarty?
Ja biorę całą tą sprawę na poważnie. To Ty zacząłeś ironizować :
Źródło: Nasz-Dziennik. Oni już wiedzą kto to zrobił.
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

p1tereQ

  • Gość
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #628 dnia: Październik 19, 2010, 21:23:47 pm »
Cytuj
Proponuje zmianę portalu na Wierni Prawdziwej Ojczyźnie.

Na cześć dziennika Prawda w Moskwie.

A ja proponuję nabrać pewnego dystansu w ocenie osób. Czuje się najdelikatniej mówiąc przez ten osąd obrażony.

Za każde kolejne prowokacje, które nie wnoszą nic do tematu, zarówno dla strony barteq_q i Ferenz, zostaną nałożone odpowiednie sankcje. Proszę odpowiednich moderatorów o uprzątnięcie tematu, a strony proszę o uspokojenie się. Takie i inne zachowania, które prowadzą do podziałów Polaków będą traktowane surowo i z pełną premedytacją.
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2010, 21:24:39 pm wysłana przez p1tereQ »

barteq_g

  • Gość
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #629 dnia: Październik 19, 2010, 23:10:22 pm »
Ja biorę całą tą sprawę na poważnie. To Ty zacząłeś ironizować :
Zero ironii. Po prostu jest to źródło w którym spotkałem się z wieloma kłamstwami. Podchodzę do ich tekstów tak samo jak do tych z GW czy Faktu.

bzyk

  • Gość
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #630 dnia: Październik 20, 2010, 12:52:08 pm »
Fizyk, prof. M.Dakowski w sprawie katastrofy smoleńskiej
"Fizyki nie oszukasz?"

Cytuj
  Warszawa, 2010-10-3

 

Prokurator Generalny
Andrzej Seremet
Prokuratura Generalna
ul. Barska 28/30
02-316 Warszawa

 


Sprawa:
Katastrofa przy lądowaniu samolotu Tu 154 M na lotnisku Siewiernyj
dn. 10 kwietnia 2010 r.

 

 

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa

 

Realizując społeczny obowiązek zawiadomienia organów ścigania o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu zawarty w art. 304 § l k.p.k. oraz realizując obowiązek prawny zawarty w art. 240 § l k.k. który stanowi:

„Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. 118, 118a, 120-124, 127, 128, 130, 134, 140, 148, 163, 166, 189, 189a § 1, art. 252 lub przestępstwa o charakterze terrorystycznym, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”

informuję, że

   1. jako profesor zwyczajny fizyki, zajmujący się zawodowo oraz jako dydaktyk dynamiką ruchu i prawami zachowania (pędu, momentu pędu itp.), a także wytrzymałością materiałów, wykonałem i posiadam obliczenia wskazujące, że przyspieszenia przy zetknięciu się z ziemią czy drzewami kadłuba samolotu wynosiły od 0,4 do 4 g (g - przyspieszenie ziemskie), co czyni skrajnie nieprawdopodobnym, przy ujawnionym sposobie zetknięcia kadłuba z przeszkodami, zejście śmiertelne wszystkich osób na pokładzie w trakcie i na skutek hamowania. Niemożliwe też było, przy ewentualnej utracie kawałka skrzydła znanej wielkości na wysokości paru metrów, wykonanie przez płatowiec pół-beczki nad gruntem.
   2. Kadłub, traktowany w obliczeniach jako rura, głównie z duralu wzmocniona żebrami, musiał przy ślizganiu się po zagajniku pozostać w całości, lub rozpaść się na dwie, najwyżej trzy części. Rozpad jego na dziesiątki tysięcy części jest sprzeczny ze znaną z mechaniki wytrzymałością materiału kadłuba. Wskazuje to na pewność, iż rozpad kadłuba nastąpił z innych przyczyn, łatwych do jednoznacznego znalezienia.
   3. Wykonane obliczenia, na podstawie ujawnionych zapisów ścieżki dźwiękowej z czarnej skrzynki, wskazują na różne, wahające się i zmienne prędkości płatowca w powietrzu (przykładowo np. 59 km/h lub 158 km/h; jest to sprzeczne z zasadą zachowania pędu), przy katalogowej minimalnej możliwej prędkości Tu 154 w stabilnym locie rzędu 270 km/h. To jest jednoznaczny, pewny dowód, iż osoby czy firma przekazująca stronie polskiej te zapisy, fałszowała oryginalne zapisy skrzynki.

Prawa fizyki, jak i prawa logiki, obowiązują bezwzględnie. Nie da się ich zmienić, bo są to prawa natury; stoją one ponad „prawami” geo-polityki czy socjologii.

Proponuję Prokuraturze udział mój i znanych mi specjalistów z mechaniki i dynamiki ruchu oraz elektroniki i informatyki (w dziedzinie trajektorii 3D) w części merytorycznej śledztwa smoleńskiego. Strona polityczna nas nie interesuje.


Mirosław Dakowski
profesor zw. fizyki, dr hab.

źródło: http://cato234.salon24.pl/239280,fizyk-prof-m-dakowski-w-sprawie-katastrofy-smolenskiej

matii8

  • Gość
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #631 dnia: Październik 20, 2010, 18:40:20 pm »
wokół tej katastrofy jest wiele zagadek, tajemniczych spraw które ulegają medialnej i politycznej manipulacji: http://niezalezna.pl/artykul/atak_na_siedzibe_pis/40337/1
jest tam taka wypowiedź:


Cytuj
Czy ktoś mi wyjaśni to (postaram się chronologicznie) :
  Grzegorz Michniewicz † 23.12.2010
  Pod koniec ubiegłego roku(grudzień 23.2009) czyli po ustaleniu wizyt w   smoleńsku przez Tuska i Putina też zdarzyła się dziwna historia.   Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny Kancelarii Premiera Tuska zmarł   nagle 23.12.2009 r. - powiesił się na kablu od odkurzacza.
  Nie zostawił listu pożegnalnego. W wieczór poprzedzający tragedię   Grzegorz Michniewicz przeprowadził trzy rozmowy telefoniczne w dziwnym,   nietypowym nastroju (z żoną, pewnym urzędnikiem i ze swoim przyjacielem)   oraz wysłał serię SMS-ów.
  Przyjaciel z którym Michniewicz rozmawiał przed śmiercią przez Skype   wyznał, że Grzegorz był w fatalnym stanie psychicznym, tak jakby był   czymś przerażony, wręcz szlochał.
  Michniewicz miał dostęp do wszystkich, nawet najbardziej tajnych   dokumentów premiera Tuska. Przez jego ręce przechodziła cała   korespondencja do premiera - w tym prywatna.
  http://krzystofjaw.salon24.pl/151606,smierc-grzegorza-michniewicza-dlaczego
  Śmierć Grzegorza Michniewicza - DLACZEGO?
  Witam
  Wraz z upływającym czasem od tragicznej śmierci G. Michniewicza,   Dyrektora Generalnego Kancelarii Premiera, oraz obserwując znamienną   CISZĘ rządowo-medialną wokół tego "samobójstwa"... coraz mocniej narasta   we mnie intuicyjne przekonanie, że uzyskanie odpowiedzi na pytanie   DLACZEGO TO "ZROBIŁ" byłoby jednocześnie odkryciem CAŁEGO ZŁA drążącego   od podstaw III RP!
  Nie wiem dlaczego, ale nawet cała Afera Hazardowa, czy nawet śmierć   Generała Papały w mojej ocenie są mniej istotne dla Polski niż właśnie   "samobójstwo" G. Michniewicza, którego dokonał we własnym domu używając   do tego kabla elektrycznego zwykłego odkurzacza (sic!).
  Mam takie niejasne przeczucie, że stało się naprawdę COŚ ZŁEGO dla   Polski. Tego rodzaju charakterystyczny niepokój połączony z   niewytłumaczalną wewnętrzną pewnością ogromnej ISTOTNOŚCI określonego   zdarzenia pojawiał się w moim życiu kilkakrotnie: wtedy kiedy   zamordowano ks. J. Popiełuszkę; gdy zobaczyłem zdjęcie z Magdalenki, na   którym Wałęsa, Kiszczak, Jaruzelski, Michnik i inni chlali razem wódę   śmiejąc się i wznosząc toasty; podczas Nocnej Zmiany; gdy zamordowano   Generała Papałę; kiedy zniszczono Romana Kluskę - twórcę OPTIMUSA; po   słowach G. Czempińskiego przyznającego się, iż to On był Twórcą   Platformy Obywatelskiej...
  O tym co wpływa na powyższy mój stan pisałem na moim blogu w poście   "Dramatyczne Pytania". Nie będę teraz ponownie przytaczał zawartych w   nim argumentów, ale symptomatycznym jest dla mnie również fakt, że   nigdzie na forach internetowych nie mogłem złożyć kondolencji   najbliższym G. Michniewicza ani też z niewiedzy nie mogłem uczestniczyć w   Jego pogrzebie, który niezauważony przez żadne media odbył się 2   stycznia 2010 roku.
  Czując niemniej, ze po prostu muszę... ponawiam więc moje pytania:
  1. Dlaczego TAKI CZŁOWIEK popełnił samobójstwo?
  2. Czego musiał się dowiedzieć, że NIE MÓGŁ Z TYM ŻYĆ?
  3. Albo co MUSIAŁBY POWIEDZIEĆ, gdyby żył?
  4. Jakie w końcu okoliczności skłoniły go do desperackiego czynu i czy To był TYLKO JEGO CZYN?
  5. Dlaczego wokół tej śmierci, jednego z najważniejszych osób w Polsce,   jest powszechny nimb milczenia? (za wyjątkiem jednego tygodnika: WPROST)
  DLACZEGO?
  Smutno i refleksyjnie pozdrawiam
  P.S.
  11 stycznia 2010 ukazał się w tygodniku WPROST artykuł o tej śmierci. Szczerza polecam. Oto jego internetowa zapowiedź:
  "Poranek 23 grudnia, dom w Głoskowie pod Warszawą. Rządowy kierowca   znajduje ciało dyrektora generalnego kancelarii Donalda Tuska. Jeden z   najważniejszych w kraju urzędników zawisł na kablu od odkurzacza.   „Wprost” ustalił, że w wieczór poprzedzający tragedię Grzegorz   Michniewicz przeprowadził trzy rozmowy telefoniczne (z żoną, pewnym   urzędnikiem i ze swoim przyjacielem) oraz wysłał serię SMS-ów.
  Dotarliśmy do człowieka, który kontaktował się z nim jako ostatni.
  Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która prowadzi śledztwo, przyjmuje   samobójstwo za najbardziej prawdopodobną przyczynę śmierci Grzegorza   Michniewicza. Ale dlaczego jeden z najbardziej zaufanych ludzi władzy,   człowiek posiadający certyfikaty dostępu do najtajniejszych informacji,   mający za sobą wiele specjalistycznych szkoleń, zdecydował się na tak   drastyczny krok? Tym bardziej że 23 grudnia 2009 r. zapowiadał się dla   niego bardzo przyjemnie. Najpierw miał być opłatek ze starymi znajomymi z   Centrum Obsługi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a potem wyjazd nad   morze do teściów, gdzie czekała na niego ukochana żona. Z planów nic   jednak nie wyszło.
  Poprzedniego dnia (22 grudnia) po godz. 17 na komórkę Michniewicza   zadzwonił jego znajomy, wysoki rangą państwowy urzędnik. Potrzebował   rady. Miał – i cały czas ma – problem z certyfikatem bezpieczeństwa,   którego nie chce mu wydać jedna z tajnych służb. Sprawa jest gardłowa:   brak certyfikatu może oznaczać dla niego dymisję. Znajomy potrzebował   więc od Michniewicza rady. Chciał wiedzieć, do kogo może się w tej   sprawie odwołać i ile czasu czeka się na decyzję.
  Rozmowa trwała około 15 minut. – Zachowywał się w typowy dla siebie   sposób. Angielska flegma, spokój, ale i serdeczność. Żadnych oznak   przygnębienia – relacjonuje nasz informator. Historia z certyfikatem   musiała jednak Michniewicza poruszyć. Podczas pogrzebu 2 stycznia żona   Barbara miała się zwierzyć znajomym, że Grześ, jak mówili o nim   przyjaciele, był po tej rozmowie bardzo zdenerwowany. Mąż prawdopodobnie   opowiedział jej o problemach wspólnego znajomego przez telefon cztery   godziny później. Przy okazji zrelacjonował jej też swoje przygotowania   do następnego dnia: prasowanie spodni i problem z wywabieniem uporczywej   plamy. Proza życia, żadnego przygnębienia czy zdenerwowania.
  Po rozmowie z żona (rozłączyli się przed godz. 22) Michniewicz wyszedł   na godzinny spacer z psem. W tym czasie musiało się coś wydarzyć. Od   razu po powrocie odebrał telefon od Pawła Gutowskiego, wieloletniego   przyjaciela mieszkającego na stałe pod Londynem. – Był już w fatalnym   stanie. Prawie szlochał. W rozmowie z nim użyłem nawet określenia   „wisielczy nastrój", co, niestety, okazało się prorocze – opowiada z   przejęciem Gutowski. Z ustaleń „Wprost" wynika, że tego wieczoru   Michniewicz napisał także kilka SMS-ów do swojego przełożonego, szefa   kancelarii Tomasza Arabskiego. Nie wiadomo jednak, czego dotyczyły ani o   której godzinie zostały wysłane. Minister nie odpowiedział na nasze   pytania w tej sprawie".
  i 18 października 2010 śledztwo zostaje umożone poniewaz prokuratura stwierdza że nikt nie pomagał mu w  .....
  http://fakty.interia.pl/polska/news/smierc-szefa-kancelarii-premiera-to-samobojstwo,1546113
  Arabski był też bezpośrednim przełożonym Grzegorza Michniewicza,   Dyrektora Generalnego Kancelarii Premiera Donalda Tuska i jego Szefa   Kancelarii Tajnej, który zmarł nagle, tajemniczo (podobno popełniając   samobójstwo), a poza tym:
  „Z ustaleń „Wprost” wynika, że tego wieczoru Michniewicz napisał także   kilka SMS-ów do swojego przełożonego, szefa kancelarii Tomasza   Arabskiego. Nie wiadomo jednak, czego dotyczyły ani o której godzinie   zostały wysłane. Minister nie odpowiedział na nasze pytania w tej   sprawie”.
  Na to, że Grzegorz Michniewicz, żaden mięczak i jednak niezwykle zaufana   osoba Donalda Tuska i Tomasza Arabskiego musiał odkryć coś wyjątkowo   przerażającego zwracał uwagę nie tylko WPROST ale i jeden z Blogerów   Salonu24:
  http://krzystofjaw.salon24.pl/151606,smierc-grzegorza-michniewicza-dlaczego
  Co to było? Czy odkrył jakiś szyfrogram od Putina do Tuska, którego nie przechwycił Arabski? Możemy dzisiaj tylko spekulować.
  Faktem jest jednak, że Paweł Gutowski wieloletni przyjaciel   Michniewicza, który kontaktował się z nim przed sama śmiercią, tak   zrelacjonował ostatnią ich rozmowę telefoniczną:
  –       Był już w fatalnym stanie. Prawie szlochał. W rozmowie z nim   użyłem nawet określenia „wisielczy nastrój”, co, niestety, okazało się   prorocze.
 
 
  FERALNY 10 Kwietnia
  Pozostawię w milczeniu
 
 
  bp Mieczysław Cieślar † 18.04.2010 r.
  - Duchowny zginął w godzinach nocnych w wypadku .
  Miał byc nastepca ks.Adama Pilcha - ktory zginal w Smolensku.
  Bp Cieslar był przewodniczącym Kolegium Komisji Historycznej w sprawie inwigilacji luteran przez SB
  (sprawa Zwierzchnika Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego bp Janusza Jaguckiego)
  http://www.kosciol.pl/article.php/20100419123410855
 
  Bogusław Kania † 31.05.2010
  BA
  DZIW NAD DZIWY i podobieństwo do 10 kwietnia dobitne czyżby ostrzeżenie   innych przed gmeraniem?Bogusław zasiadał w różnych spółkach i   współpracował z różnymi ludźmi   † 31.05.2010 r.
  http://www.tvn24.pl/0,1658651,0,1,nosem-wbil-sie-w-ziemie,wiadomosc.html
  i kto został doprowadzony w dziwnych okolicznościach na ostatnią drogę?
  http://fronda.pl/news/czytaj/boguslaw_kania_nie_zyje_prosimy_o_modlitwe#
 
 
  Krzysztof Knyż † 02.06.2010 r.
  - 'Operator Faktów nie żyje', taka informacja pojawiłą się w serwisie tvn, bez szczegółów.
  Pracował z W. Baterem (tym, który pierwszego dnia podał poprawną godzinę katastrofy, co media odkryły po 10 dniach)
  http://www.tvnfakty.pl/?p=357
  nagranie Batera|youtube.com
 
  prof. Marek Dulinicz † 06.06.2010 r.
  szef grupy archeologów, która miała wyjechać do Smolenska, po odkryciu w   lesie szczątków ofiar - nie zyje...zginął w wypadku samochodowym.
  Z ostatnich informacji wynika, że ich przyjazd może dojść do skutku najwcześniej jesienią.
  http://archeowiesci.wordpress.com/2010/06/08/profesor-marek-dulinicz-nie-zyje/
  link na ten temat|radiozet.pl
 
  Wojciech Sumliński (przeżył) 08.06.2010 r.
  - Dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński uderzył w Białej Podlaskiej   samochodem w mur cmentarny. W oponie znaleziono poziomo wbity gwóźdź,   który ją przedziurawił. Dziennikarz chce złożyć do prokuratury   zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Uratował go fakt,   że planując wyjechać do Warszawy, chcąc coś załatwić jechał jeszcze po   mieście. Dzięki temu prędkość w momencie pęknięcia opony wynosiła 60   km/h
  http://fronda.pl/news/czytaj/samochod_wojciecha_sumlinskiego_uderzyl_w_mur_wypadek
  Nie wspomnę o jego przemilczanych książkach
  „Kto Go naprawdę zabił?” „Teresa Trawa Robot” i ciekawych materiałach   które Abw mu konfiskowała a wreszcie dziwne zjawisko chęci popełnienia   samobójstwa przez autora i podsłuchów itp. Inaczej mówiąc ma Sumliński   wiedzę a skąd ją czerpie ?
 
  Jurij Iwanow sierpień 2010
  Każdy głupiec potrafi popełnić morderstwo, ale trzeba być artystą by   popełnić naturalną śmierć.” – głosiła „złota myśl” morderców z KGB. Gdy   zatem w putinowskiej Rosji, w nazbyt osobliwych okolicznościach ginie   wysoki funkcjonariusz najważniejszej tajnej służby, nie można się   dziwić, że zdarzenie  to wywołuje zainteresowanie i rozmaite spekulacje.
  Takie reakcje pojawiły się w związku z nekrologiem zamieszczonym w   organie armii FR - "Krasnaja Zwiezda”, w którym poinformowano o nagłej   śmierci generała –majora  Jurija Iwanowa, zastępcy szefa Głównego   Zarządu Wywiadu (GRU). Jednocześnie rosyjska agencji RIA-Nowosti podała,   że 52-letni Iwanow "zginął kilka dni temu w czasie kąpieli".
  Lakoniczna informacja wywołała natychmiast spekulacje, co do   rzeczywistych przyczyn śmierci wysokiego oficera wywiadu wojskowego, a   niektóre polskie media twierdziły, iż może mieć związek z zakończonym   właśnie śledztwem warszawskiej prokuratury w sprawie Rosjanina   oskarżonego o szpiegostwo na rzecz GRU. Do takiej hipotezy miał   prowadzić nieoficjalny przekaz, jakoby Iwanow nadzorował pozyskiwanie   informacji na terenie Polski.
  Według innych spekulacji, śmierć generała GRU może mieć związek z   tragedią smoleńską i świadczyć o likwidacji osób odpowiedzialnych za   przeprowadzenie zamachu z 10 kwietnia.
  http://www.wolnapolska.pl/index.php/qnaturalna-mierq-generaa-gru.html
  Powiadają iż Iwanow odpowiadał za tajne operacje na terenie POLSKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  http://www.asme.pl/128482435066734.shtml
 
  gen Wiktor Czerwizow † październik 2010?
  http://www.tvn24.pl/-1,1676539,0,1,tajemnicza-smierc-rosyjskiego-generala,wiadomosc.html
  Miał 62 lata służbę zakończył w 2002 przez agencje ten fakt jest wiązany ze śmiercią Iwanowa
  http://www.pluszaczek.com/2010/10/06/gen-wiktor-czewrizow-nie-zyje-%E2%80%93-kto-nastepny/
 
 
 
  Eugeniusz Wróbel 13.10.2010
  http://www.wolnapolska.pl/index.php/inynier-wrobel-by-gotow-do-polemiki-z-mak.html
  trzy dni przed publikacją raportu Mak
  Pół roku po katastrofie i na trzy dni przed publikacją przez MAK raportu   na temat przyczyn katastrofy na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj w   nieprawdopodobnych okolicznościach ginie dr inż. Eugeniusz Wróbel.   Wykładowca na Politechnice Śląskiej spełniał wszelkie kryteria, aby być   powołanym w skład biegłych polskiej prokuratury. Należał do nielicznego   grona ekspertów, którzy doskonale orientują się w tematyce  i są w stanie poddać merytorycznej ocenie dokument moskiewskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego.
  Doktor inż. Eugeniusz Wróbel wykładał na Wydziale Automatyki,   Elektroniki i Informatyki Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Był   wybitnym specjalistą od komputerowych systemów sterowania lotem   samolotów. W swojej pracy naukowej zajmował się również tematyką z   zakresu teleinformatyki w transporcie lotniczym. Był specjalistą od   precyzyjnej nawigacji satelitarnej dla lotnictwa, specjalizował się też w   kwestiach światowych i europejskich instytucji i organizacji transportu   lotniczego oraz w przepisach lotniczych krajowych i unijnych. W latach   90. był wicewojewodą katowickim. Z jego inicjatywy powstało Górnośląskie   Towarzystwo Lotnicze, które pod jego nadzorem doprowadziło do   uruchomienia i rozbudowy    Portu Lotniczego "Katowice" w Pyrzowicach. W latach 1998-2001 jako   ekspert sejmowej Komisji Transportu i Łączności oraz doradca kolejnych   ministrów transportu i gospodarki morskiej uczestniczył m.in. w   opracowaniu projektu prawa lotniczego. Od listopada 2005 do grudnia 2007   roku pełnił funkcję wiceministra w resorcie transportu. Ostatnio   zaangażowany był m.in. w tworzenie Centrum Kształcenia Kadr Lotnictwa   Cywilnego Europy Środkowo-Wschodniej przy Politechnice Śląskiej.
  Wróbel był specjalistą od programowania w asemblerze, współautorem publikacji o zastosowaniu odbiornika PolaRx3    Sentrino w nawigacji samolotów. Jest to różnicowy odbiornik nawigacji   satelitarnej GPS działający na dwóch częstotliwościach i sygnałach o   bardzo wysokiej precyzji, odporny na zakłócenia zewnętrzne. Eugeniusz   Wróbel niedawno był moderatorem na międzynarodowej konferencji   poświęconej problemom nawigacji lotniczej. W prywatnych rozmowach   podawał w wątpliwość, że wrak na Siewiernym to Tu-154 Lux o numerze   bocznym 101.
  Jak podkreślił w rozmowie z nami poseł Jerzy Polaczek (PiS), minister   transportu w rządzie PiS, który blisko współpracował z Eugeniuszem   Wróblem, już wiadomość o zaginięciu wzbudziła jego niepokój, a   informacje o okolicznościach śmierci sugerujących udział w zdarzeniu   jego syna przyjmuje z niedowierzaniem. Jak zaznacza, Eugeniusz Wróbel   miał wzorową rodzinę, dorosłe dzieci, usamodzielnione i zawodowo czynne.   Był osobą bardzo zaangażowaną, także w kwestie związane z katastrofą   smoleńską, służył swoim doświadczeniem i wiedzą na temat lotnictwa.   Polaczek konsultował z nim treść części interpelacji poselskich   kierowanych w sprawie wyjaśnienia przyczyn katastrofy samolotu z   prezydentem RP na pokładzie. - Był w tym temacie wyjątkowo na bieżąco.   Mogę śmiało powiedzieć, że Eugeniusz był jedną z niewielu osób w kraju,   które w sensie intelektualnym i przedmiotowym byłyby w stanie formułować   wnioski i uwagi, słowem - odnosić się do całokształtu raportu MAK -   ocenił.
  Z ustaleń prokuratury wynika, że Eugeniusz Wróbel został zamordowany we   własnym domu, a jego ciało wrzucono do Zalewu Rybnickiego. Do zabójstwa   przyznał się jego syn Grzegorz, który złożył obszerne wyjaśnienia,   jednakże wczoraj w prokuraturze odwołał swoje wcześniejsze zeznania.   Śledczy nie chcą podać, czy posiadają informacje wskazujące na udział   innych osób w zbrodni oraz jaki był jej motyw.
  http://www.wolnapolska.pl/index.php/inynier-wrobel-by-gotow-do-polemiki-z-mak.html



polecam także: [url=http://www.youtube.com/watch?annotation_id=annotation_553167&v=YgFIWFgYBSE&feature=iv#ws]http://www.youtube.com/watch?annotation_id=annotation_553167&v=YgFIWFgYBSE&feature=iv#ws[/url]

cała prawda o PO

Ritter

  • Gość
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #632 dnia: Październik 25, 2010, 06:54:52 am »
Dostałem dzisiaj od administratora jednej z grup na FB.

Teorie spiskowe rulez! ;)

http://astral-projection.salon24.pl/242169,smolensk-tajemniczych-zgonow-ciag-dalszy

matii8

  • Gość
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #633 dnia: Październik 31, 2010, 19:44:28 pm »
dziwne, że większość  zza granicy widzą   niedopatrzenia w śledztwie po stronie rosyjskiej i zaniedbania polskiego   rządu w sprawie badania przyczyn katastrofy i przyjmuje się w Polsce wersję   rosyjską. polecam ciekawy artykuł dotyczący sprawy katastrofy   smoleńskiej widzianej oczami holenderskiej telewizji 

http://www.youtube.com/watch?v=mDcd0SvjE5A&feature=related#ws


   
  Kanał 2 holenderskiej telewizji VPRO w programie "Tagenlicht" wyemitował   film dokumentalny pt. "List z Polski", obrazujący, w jaki sposób   katastrofa smoleńska wpisuje się w prowadzoną od setek lat imperialną   politykę Rosji. W materiale wyreżyserowanym przez Mariusza Pilisa   postawiono serię fundamentalnych pytań w kwestii tej tragedii, na które   do dziś nie odpowiedziały ani władze w Warszawie, ani w Moskwie.   Dokument w bardzo sugestywny sposób wskazuje, jak Moskwa dąży do   zdominowania Europy Środkowej i uczynienia z niej strefy swoich wpływów.   Autorzy obrazu, analizując politykę Rosji na przestrzeni ostatnich   kilkuset lat, stwierdzają, że hipoteza zamachu pod Smoleńskiem wcale nie   jest "wzięta z kapelusza". 
   
  "Witajcie, przyjaciele. Piszę do Was ten list z Krakowa w Polsce.   Najprawdopodobniej kiedy przeczytacie mój list, uznacie, że jestem   szalony lub przynajmniej, że wszystko w tym liście jest niedorzeczne. I   wiecie co? Ja mam nawet nadzieję, że macie rację. Mam nadzieję, że to   tylko halucynacje lub, w najgorszym wypadku, koszmar" - te słowa   wypowiedziane przez narratora rozpoczynają film "List z Polski"   poświęcony katastrofie rządowego Tu-154M pod Smoleńskiem. Jego autor   stwierdza, że być może historia pokaże, że się mylił, i że rzeczywiście   to wszystko, co w nim przedstawia, nie jest prawdą, lecz - jak zaznacza -   chce się z widzami podzielić swoimi obawami, które narastają od 10   kwietnia. 
   
  Tysiące pytań i wątpliwości 
  Twórcy filmu dostrzegają, że bardzo niewiele mediów w Polsce stara się   rzetelnie informować o wydarzeniach w Smoleńsku. Praktycznie nikt nie   wspomina o możliwości zamachu na życie prezydenta RP i 95 innych osób.   Reżyser podkreśla, że dzieje się tak, mimo że polska prokuratura do tej   pory nie wykluczyła tej hipotezy. Autor dość jednoznacznie daje do   zrozumienia, iż lansowaną w mediach tezę o błędzie pilotów stworzył już w   kilkadziesiąt minut po katastrofie rosyjski rząd. Jak dodaje, na   szczęście znaczna część naszego społeczeństwa "nie kupuje" tej tezy.   Podobnie jest ze stwierdzeniami, że polscy piloci nie znali języka   rosyjskiego i byli źle wyszkoleni. Pomimo że tezy te zostały już dawno   obalone, jednak wciąż żyją swoim życiem w przestrzeni medialnej. 
  W filmie wypowiadają się eksperci sygnalizujący, że w przypadku   rosyjskiego śledztwa mogło dojść do manipulacji materiałami dowodowymi.   Tak jest choćby ze stenogramami z zapisów czarnych skrzynek, które, są   niekompletne, i co wysoce prawdopodobne - zmanipulowane. Przytaczane są   także wypowiedzi rodzin ofiar. Wskazują one, że np. protokoły sekcji   zwłok z całą pewnością zostały poddane pewnym "korektom". Świadczy o tym   fakt, iż nadal są niedostępne. - Czego dotknie się głębiej, to rodzą   się setki wątpliwości. A tych wątpliwości nie jest coraz mniej, tylko   coraz więcej - mówi Zuzanna Kurtyka, wdowa po szefie IPN Januszu   Kurtyce. Twórcy dokumentu zgadzają się z tym stwierdzeniem i   przedstawiają kolejne pytania, na które do dziś władze nie udzielają   odpowiedzi. Chodzi m.in. o to, dlaczego Rosja nie oddała nam do tej pory   naszej własności, czyli wraku tupolewa, czarnych skrzynek oraz innych   dowodów rzeczowych. Dlaczego miejsce katastrofy w ogóle nie zostało   zabezpieczone przez ponad sześć miesięcy? Dlaczego wrak maszyny   niszczeje pozostawiony pod gołym niebem, jest narażony na wilgoć, wiatr,   deszcz i inne czynniki zewnętrzne? I wiele, wiele innych. 
   
  Czemu ma posłużyć kłamstwo smoleńskie? 
  "Przyczyny katastrofy można znaleźć tylko wtedy, jeśli naprawdę się ich   szuka" - stwierdza narrator. Duża część filmu poświęcona jest odpowiedzi   na pytanie, czemu ani Polska, ani Rosja tej przyczyny nie szukają.   Przypominając, że polski rząd pod kierownictwem premiera Donalda Tuska   zdecydował się nie przejmować śledztwa w tej sprawie, gdyż jak   uzasadniono, "byłoby to źle przyjęte", autor filmu daje jasno do   zrozumienia, iż od początku wszystko, co istotne, trafia w ręce strony   rosyjskiej. Dokumentaliści dość jednoznacznie krytykują taką postawę   bezgranicznego zaufania Moskwie i powierzenia im pełnej   odpowiedzialności za dochodzenie dotyczące najpoważniejszej w historii   katastrofy lotniczej w Polsce. - Polska nie może dowiedzieć się niczego w   sprawie śmierci własnego prezydenta. (...) Tylko musi prosić o to inne   państwo, za każdym razem. I to państwo, którego elitę trudno traktować   jak elitę przeciętnego państwa demokratycznego - mówi prof. Andrzej   Nowak, sowietolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przypomina, że wobec   takiej elity bardzo trudno o zaufanie, jakim obdarzył ją rząd Tuska.   Zwracanie się do takich osób prof. Nowak nazywa wprost "upokorzeniem się   państwa polskiego". - Na tysiąc osób reprezentujących najwyższe   stanowiska w Rosji (...) nie mniej niż 70 proc. wywodzi się ze służb   specjalnych, czyli KGB czy GRU. To nie jest normalna elita władzy -   podsumowuje. Twórcy dokumentu przypominają, że ta elita na czele z   Putinem ma już na sumieniu śmierć licznych opozycjonistów w Rosji,   takich jak Anna Politkowska, czy byłych szpiegów, jak Aleksander   Litwinienko, a także jest odpowiedzialna za wysadzenie bloków   mieszkalnych z własnym obywatelami, by doprowadzić do wojny z Czeczenią.   To wszystko, zdaniem autorów filmu, wskazuje, że hipoteza o zamachu na   życie prezydenta RP jest jak najbardziej zdroworozsądkowa. 
  Także długoletnia historia stosunków polsko-rosyjskich, a w   szczególności postrzegania naszego kraju przez Moskwę na przestrzeni   wieków sprawia, że wiara Tuska w dobre intencje Władimira Putina budzi   co najmniej zdziwienie reżysera. Przywołuje on wypowiedzi rosyjskich   dysydentów, którzy przestrzegają przed takim postrzeganiem szefa rządu   Rosji. Władimir Bukowski, były więzień łagrów, jednoznacznie stwierdza w   filmie, że wobec takiego postępowania polskich władz suwerenność Polski   jest zagrożona. W filmie przywoływane są liczne przykłady zdrady,   podstępu i kłamstw, jakich dopuszczała się Moskwa wobec naszego Narodu.   Autorzy cofają się aż do XVIII wieku i rozbiorów Polski, w wyniku   których Rosji przypadło aż 82 proc. naszego terytorium. Przypominają   atak z 17 września 1939 roku, sojusz z hitlerowskimi Niemcami, wywózki   na Syberię, a także mord na polskich oficerach w Katyniu w 1940 roku.   Podkreślają, że to właśnie zbrodnia katyńska, do której Kreml nie chce   przyznać się do dziś, legła u podstaw umocnienia władzy komunistycznej w   Polsce w latach 1945-1989. Wobec tego zadają pytanie: czemu ma służyć   celowe zaciemnianie sytuacji wokół katastrofy smoleńskiej? Dlaczego   wciąż nie możemy dotrzeć do prawdy na ten temat? Dlaczego nad śledztwem   zawisła gęsta mgła, taka jak 10 kwietnia spowiła lotnisko Siewiernyj,   gdy miał na nim lądować prezydent wraz z 95 przedstawicielami polskiej   elity? Dokument Mariusza Pilisa kończy się wielce wymowną sceną, która   przedstawia maszynę służącą do wytwarzania sztucznej mgły będącą na   stanie rosyjskiej armii. 
   
  Łukasz Sianożęcki
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2010, 19:55:34 pm wysłana przez matii8 »

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #634 dnia: Październik 31, 2010, 20:17:09 pm »
Chciałem wrzucić na forum już wcześniej ten link (na Krzykaczu chciałem napisać, abym nie zapomniał, ale coś nie wyszło :P).
Jest to obraz nie tylko dziwnego zamieszania wokół badania przyczyn katastrofy, ale też o strefie wpływów rosyjskich  polecam - obejrzyjcie film i podzielcie się spostrzeżeniami.
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #635 dnia: Listopad 22, 2010, 16:34:11 pm »
Jest to obraz nie tylko dziwnego zamieszania wokół badania przyczyn katastrofy, ale też o strefie wpływów rosyjskich  polecam - obejrzyjcie film i podzielcie się spostrzeżeniami.

Nic mnie tak nie zaniepokoiło, jak ostatnia zmiana zeznań przez   rosyjskich kontrolerów. Wcześniej myślałem, że to tylko teorie spiskowe, ale to się dzieje na prawdę - Rosyjska komisja kręci. Wygląda, że prawdy możemy się nie dowiedzieć   przez pasywną rolę obecnego rządu polskiego (oddania śledztwa Rosji), przez niszczenie dowodów   przez Rosjan, jak i przez ostatnie kombinacje nad zeznaniami przez   Rosjan.
 
Cytuj
Rosja unieważnia zeznania

Rosjanie: wyłączcie z akt część zeznań kontrolerów ze Smoleńska


Rosyjscy śledczy przysłali nowe zeznania Pawła Plusnina i Wiktora   Ryżenki – kontrolerów ze smoleńskiego lotniska, którzy 10 kwietnia   sprowadzali na ziemię prezydencki Tu-154.
 Wśród materiałów jest decyzja unieważniająca zeznania kontrolerów złożone zaraz po katastrofie.
–   Z pisma wynika, że tamte ich zeznania zostały uznane za niedopuszczalne   na podstawie artykułu 166 kodeksu postępowania karnego Federacji   Rosyjskiej – twierdzą rozmówcy „Rz”.    Dlaczego   Rosjanie je zakwestionowali? Bo pozwala na to art. 166, gdy są   wątpliwości dotyczące „czasu i miejsca” przesłuchań kontrolerów lub   zeznania są ze sobą sprzeczne. A z protokołów kwietniowych przesłuchań   wynika, iż Plusnin i Ryżenko byli w tym samym czasie przesłuchiwani   przez tych samych prokuratorów, co jest niemożliwe. W ich zeznaniach są   sprzeczności. Kontrolerów ponownie przesłuchano w sierpniu.
–   Otrzymaliśmy decyzję rosyjskiej prokuratury odnoszącą się do   kwietniowych przesłuchań kontrolerów – potwierdza płk Zbigniew Rzepa,   rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej, która prowadzi śledztwo w   sprawie katastrofy. – Co dokładnie jest w niej napisane, będziemy   wiedzieć, gdy przetłumaczy ją tłumacz przysięgły.
Rosjanie nie   wezmą pod uwagę w swoim śledztwie zeznań z kwietnia i chcą, by nasi   prokuratorzy też uwzględniali tylko te złożone w sierpniu. – Dla nas   ważne są informacje zawarte w protokołach obu przesłuchań – mówi   nieoficjalnie jeden z polskich śledczych.
Co latem zeznali kontrolerzy i czy ich relacja różni się od tej z kwietnia? Tego nie udało nam się ustalić.
Mec.   Rafał Rogalski, pełnomocnik kilku rodzin ofiar katastrofy: – Jeżeli   rosyjska prokuratura unieważniła poprzednie zeznania kontrolerów, jest   to niebywałe i wyjątkowo niepokojące.
Paweł Plusnin i Wiktor   Ryżenko to najważniejsze – z rosyjskiej strony – osoby dramatu. To oni   10 kwietnia sprowadzali polskiego tupolewa: ich polecenia i komunikaty   miały wpływ na decyzje pilota Tu-154.
Obaj kontrolerzy zostali przesłuchani w Rosji tuż po katastrofie. W tym, co mówili, były niejasności. Najważniejsze:
  • utrzymywali   załogę tupolewa w przekonaniu, że samolot jest na dobrej ścieżce i   kursie, chociaż tak nie było (Tu-154 był przed lądowaniem ok. 30 – 50 m   od środka pasa startowego);
  • Ryżenko informował pilota,   że samolot jest na właściwej wysokości, a w kilku momentach był na innej   niż wymagana (np. 4 km od pasa powinien być 200 metrów nad ziemią, a   według meldunków nawigatora był na 300 metrach);
  • kontrolerzy   podawali załodze mylne dane o pogodzie, zaniżając widoczność (mówili,   że widać na 400 m, a było na 800 m) – według nich miało to skłonić   pilota do lądowania na innym lotnisku;
  • w wywiadzie dla   portalu LifeNews.ru Plusnin mówił, że proponował pilotowi lotnisko   zapasowe, ale ten miał odmówić. Ale nie ma tego w stenogramach.
Nasi   śledczy nie chcą oceniać decyzji rosyjskich prokuratorów. – Będziemy   mogli się odnieść po przetłumaczeniu materiałów – ucina płk Rzepa.
Tymczasem   prezes PiS Jarosław Kaczyński ma się zwrócić do republikańskich   kongresmenów z USA o pomoc w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy. Chce   wystosować list w tej sprawie. W połowie listopada do USA ma pojechać   zajmująca się w PiS sprawami zagranicznymi Anna Fotyga w towarzystwie   Antoniego Macierewicza.     Lewe szkolenia w specpułku? Piloci   36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, który wozi   najważniejsze osoby w państwie, fałszowali dokumentację szkoleniową –   donosi portal TVN 24. Chodzi m.in. o poświadczanie przeprowadzenia   szkoleń ze startu i podchodzenia do lądowania, które w rzeczywistości   się nie odbyły. – Samolot nie musi startować i lądować po każdym kręgu,   wystarczy jeśli on wystartuje na loty szkolne i odbędzie 15 – 18 lotów   bez dotykania kołami ziemi – tłumaczy informator portalu.
W ten   sposób jego zdaniem oszczędzano paliwo i ogumienie kół. Dlatego maszyny,   zamiast wielokrotnie startować i lądować, tylko krążyły nad lotniskiem.
Sprawą   zajęły się już Żandarmeria Wojskowa i prokuratura. Doniesienie w tej   sprawie już kilka miesięcy temu złożyło Dowództwo Sił Powietrznych.   Rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa przyznał, że   prokuratorzy sprawdzają ten wątek w ramach śledztwa smoleńskiego. Szef   MON Bogdan Klich ujawnił we wtorek w TVN 24, że śledczy prowadzą takie   dochodzenie od czerwca. Do sprawy odniósł się też prezydent Bronisław   Komorowski. Jego zdaniem te informacje świadczą o „swoistym kryzysie”   wokół 36. specpułku. Dodał, że sprawą powinien się zająć MON. – Życzę   ministrowi obrony narodowej wyciągnięcia jak najdalej idących wniosków z   tych wszystkich zjawisk, które się zdarzają w różnych miejscach w   strukturze sił zbrojnych– powiedział prezydent.
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

ZX_W1

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 390
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #636 dnia: Listopad 22, 2010, 17:05:48 pm »
Znaleziony link:
http://drugitupolew.pl/ - sorki,nie zamierzam się śmiać z tej tragedii,ale myślę że spora część zasługuje na to żeby wysłać ich gdziekolwiek...
« Ostatnia zmiana: Listopad 25, 2010, 00:16:17 am wysłana przez Polak_ZXZ »

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #637 dnia: Listopad 22, 2010, 17:11:12 pm »
Szkoda nowego samolotu, tym bardziej, że z tym jest krucho w polskim rządzie.. A to, o czym Tech napisał - brak słów. To jest jawne kpienie sobie z nas.. a my udawajmy, że nic nie wiemy ... ehhh  :-\

/Poza tym lista z ww. linku jest idiotyczna... o. Tadeusz Rydzyk, Ibisz, Pospieszalski, Ziemkiewicz.. Czy to oni odpowiadają za obecny stan państwa ? :|
 
« Ostatnia zmiana: Listopad 22, 2010, 17:13:15 pm wysłana przez DID@ »
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #638 dnia: Listopad 22, 2010, 21:24:48 pm »
Zaniżają nasz poziom. Zresztą, jak to w demokracji, na liście jest wielu ludzi, których kretyni tam wrzucili. ;)

Niemniej jednak, pomysł posłania w niebyt polityczny (nie będący fizycznym rzecz jasna ich wyeliminowaniem) 98 osób z polskiej "sceny" "politycznej" nie jest głupi. Chętnie bym podjął się redagowania takiej.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #639 dnia: Grudzień 18, 2010, 11:36:17 am »
Wyszło szydło z worka - błędem było oddanie śledztwa Rosji i zrezygnowania z dochodzenia prawdy wg procedur wojskowej katastrofy lotniczej, a nie konwencji chicago'wskiej, której nawet Rosjanie nie przestrzegają.

Cytuj
Tusk: nie wszyscy zainteresowani prawdą o Smoleńsku
"Bezdyskusyjnie nie do przyjęcia" - tak nazwał raport Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego premier Donald Tusk. Ta wypowiedź jest szeroko cytowana przez rosyjskie media;. Przedstawiciel MAK odrzekł sucho, że "nie będzie jej komentować", zaś rosyjski MSZ próbował przekonywać, że nie należy "upolityczniać sytuacji". Pytany o tę wypowiedź premier Donald Tusk, stwierdził: - Postępowanie strony rosyjskiej nie we wszystkim nam odpowiada (...) są po stronie rosyjskiej ludzie zainteresowani tym, żeby cała prawda nie wyszła na jaw.
 
« Ostatnia zmiana: Grudzień 18, 2010, 11:37:07 am wysłana przez Tech »
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

MarcinS

  • Gość
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #640 dnia: Grudzień 18, 2010, 12:34:28 pm »
Znaleziony link:
http://drugitupolew.pl/ - sorki,nie zamierzam się śmiać z tej tragedii,ale myślę że spora część zasługuje na to żeby wysłać ich gdziekolwiek...
Nie przesadzajmy . Nie będę pisał kogo bym wysłał tym drugim , ale mi osobiście nie podoba się ten Rydzyk na pierwszym miejscu . To przecież tylko właściciel jednaj z prywatnych stacji radiowych , na przykład w USA podobnych mu jest wielu i nikt nie robi z tego skandalu , że któraś z prywatnych stacji radiowych popiera ta czy inną partię .

Pisze jednak w innej sprawie :
Obaj kontrolerzy zostali przesłuchani w Rosji tuż po katastrofie. W tym, co mówili, były niejasności. Najważniejsze:
  • utrzymywali     załogę tupolewa w przekonaniu, że samolot jest na dobrej ścieżce i     kursie, chociaż tak nie było (Tu-154 był przed lądowaniem ok. 30 – 50   m   od środka pasa startowego);
  • Ryżenko   informował pilota,   że samolot jest na właściwej wysokości, a w kilku   momentach był na innej   niż wymagana (np. 4 km od pasa powinien być 200   metrów nad ziemią, a   według meldunków nawigatora był na 300 metrach);   
  • kontrolerzy   podawali załodze mylne dane o   pogodzie, zaniżając widoczność (mówili,   że widać na 400 m, a było na   800 m) – według nich miało to skłonić   pilota do lądowania na innym   lotnisku;
  • w wywiadzie dla   portalu   LifeNews.ru Plusnin mówił, że proponował pilotowi lotnisko   zapasowe,   ale ten miał odmówić. Ale nie ma tego w stenogramach.
Już pół roku temu pisałem , że winna temu jest obsługa naziemna lotniska , niewazne czy działała z polecenia Putina , czy to zwykł przypadek . Po prostu , nawet najlepszy pilot nie byłby w stanie wylądowac we mgle mając złe dane na temat położenia samolotu , a także na temat widoczności , nie wiem cy zauważyliście , ale we mgle często nie jest się pewnym tego w jakiej odległości coś się znajduje . Ewidentnie wine ponoszą kontrolerzy lotu , a nie jak od początku sugerowały media piloci , oni nie zyją , zostawmy ich w spokoju .

Ritter

  • Gość
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #641 dnia: Grudzień 27, 2010, 14:57:41 pm »
Powstał film Joanny Lichockiej oraz Marii Dłużewskiej pt. "Mgła".

Cytuj
W końcu, po ośmiu miesiącach od katastrofy, powstał film adresowany do polskiego widza. Joanna Lichocka oraz Maria Dłużewska stworzyły "Mgłę". "Mgły" nie obejrzymy w żadnej polskiej telewizji, ale 5 stycznia film ten trafi do kiosków wraz z nowym numerem tygodnika "Gazeta Polska".

Jaka będzie wymowa "Mgły" możemy się tylko domyślać. Zwiastunem filmu uczyniono bowiem wykonywany przez zespół De Press religijny hymn "Święty Boże". W dosyć długim "teledysku" widzimy jednak przynajmniej kilka dosyć ciekawych ujęć – np. początkową scenę rozbijania wraku tupolewa.

Za: Pardon

Od razu wrzucam też trailer:

http://www.youtube.com/watch?v=Bx8D9li6OMU&feature=player_embedded#ws

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #643 dnia: Styczeń 08, 2011, 20:45:59 pm »
Dzięki @Did, te śledztwo to jakaś kolejna po upadku samolotu katastrofa. Teraz Rosjanom się zacięła i znikła taśma z rejestratora radaru w Smoleńsku - kpina, tak jak i zmiana zeznań rosyjskich kontrolerów po 1/2 roku.
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

Rudolfo

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #644 dnia: Styczeń 12, 2011, 13:27:33 pm »
RAPORT MAK jest  przerażający... choć z drugiej strony już dawno na forum mówiłem, że według mnie były naciski na pilotów... i wychodzi z raportu że były.   Oczywiście były też inne przyczyny...

Pogrzeb prezydenta też... był dowodem , że głowy państw miały informacje o naciskach, dlatego nie przyjechały, na pogrzeb... a ta chmura pyłu z wulkanu  było tyko wytłumaczeniem, że nie przybyli... a mogli przecież samoloty o napędzie tłokowym, są bardziej odporne na pył wulkaniczny.... Zrobili to dlatego, aby jak będę się ubiegali o kolejną kadencję nikt im nie wypomniał że byli na pogrzebie tej osoby co ma na .... .... ...



Nadworny krytyk i wredota = Rudolfo

Zaglowiec36rok

  • Gość
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #645 dnia: Styczeń 12, 2011, 13:53:38 pm »
Jakie naciski, skąd o jakichkolwiek naciskach wiadomo? Skąd Rudolfo masz dane? Po co siać rosyjską propagandę?
Od tego dziadostwa w sprawie śledztwa teraz przeszli do ostrej nagonki na Polaków:

http://blogmedia24.pl/node/43095

"Tak nas widzą Niemcy: Polaczki sami strącili tupolewa (Stefan Sękowski)                                                                                                                                                                                                                                          avatar użytkownika Maryla                      Maryla, śr., 12/01/2011 - 13:36                      Pijany gen. Błasik zmusił pilotów  TU-154 do lądowania – tak   brzmi teza ukuta przez internetową odsłonę  niemieckiego tygodnika „Der   Spiegel”. Przejaskrawione i nierzetelne  komentarze zagranicznej prasy   będą jedną z konsekwencji oddania Rosji  śledztwa w sprawie katastrofy   smoleńskiej – pisze Stefan Sękowski.

Śledztwo w sprawie katastrofy lotniczej, w wyniku której 10 kwietnia    zginęło 96 osób, w tym polska para prezydencka, śledzi cały świat. I    tworzy sobie na jego podstawie obraz tragedii. Witryna internetowa    niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” zdążyła już opublikować notkę na    ten temat.
Co z niej wynika? „Pijany szef wojsk lotniczych winien wypadku    Kaczyńskiego” - tak brzmi tytuł artykułu. I dalej czytamy: - Dlaczego    samolot pasażerski polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego rozbił się z    95 dalszymi pasażerami? Dla Rosji sprawa jest jasna: Raport końcowy na    temat katastrofy obarcza winą będącego pod wpływem alkoholu polskiemu    dowódcy. Miał zmusić pilotów do lądowania.
Eksperci MAK nie piszą tego dosłownie, jednak w ich raporcie znajduje    się zarówno zdanie o tym, że gen. Andrzej Błasik był pod wpływem    alkoholu (0,6 promila), a także że piloci obawiali się reakcji    prezydenta Kaczyńskiego na decyzję o nielądowaniu na lotnisku w    Smoleńsku. Niemiecka redakcja zgrabnie powiązała oba fakty (?) i doszła    do wniosku, że samolot strącił oczywiście pijany Polak.
Wniosek jest niesamowicie nagięty, a do samych przesłanek też można    mieć zastrzeżenia. 0,6 promila to doprawdy niewiele, a na pewno nie na    tyle, by móc mówić o tym, że gen Błasik był pijany. Wniosek o tym, że    piloci byli pod presją jest oparty jedynie na domysłach.
Trudno powiedzieć, czy gdyby śledztwo było prowadzone wspólnie przez    Polaków i Rosjan, końcowy raport brzmiałby tak samo. Niemniej to, jak    śledztwo było prowadzone każe powątpiewać, by raport był rzetelny –    raczej służy on udowodnieniu tezy, że to Polacy byli w całości winni    katastrofie w Smoleńsku. A my możemy obecnie jedynie pomstować, że    „raport jest nie do przyjęcia” i komentować go w gazetach i portalach    internetowych.
Zagraniczne media nie czerpią jednak wiedzy z polskich mediów, a z    oficjalnego raportu Rosjan. Tym bardziej jeśli nie kierują się one    jedynie dobrą wolą można spodziewać się kolejnych nierzetelnych    informacji na ten temat, w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii.    „Jak Cię piszą, tak Cię widzą, a jak widzą, to tak jest” - śpiewał    Królik w jednym z filmów o Kubusiu Puchatku. I tak w świat idzie    przekaz, że pijani Polacy sami strącili samolot z własnym prezydentem.    Dziwisz się, Hans? Przecież to było do przewidzenia.
 Stefan Sękowski  http://fronda.pl/news/czytaj/tak_nas_widza_niemcy_polaczki_sami_stracili_tupolewa"

Rudolfo

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #646 dnia: Styczeń 12, 2011, 14:43:41 pm »
Cytuj
Jakie naciski, skąd o jakichkolwiek naciskach wiadomo? Skąd Rudolfo masz dane? Po co siać rosyjską propagandę? Od tego dziadostwa w sprawie śledztwa teraz przeszli do ostrej nagonki na Polaków:


A presja na załogę nie jest naciskiem??? Według mnie jest....

Gdyby ktoś nie popełnił błędów, to samolot by wylądował, ludzie by żyli...   a tak się przecież nie stało, po za tym wieża kontrolna nie lądowała samolotem... 

I nie zwalajcie winę tylko na Ruskich...z tej wieży... oni nie pilotowali samolotem....,
« Ostatnia zmiana: Styczeń 12, 2011, 14:45:51 pm wysłana przez Rudolfo »
Nadworny krytyk i wredota = Rudolfo

Zaglowiec36rok

  • Gość
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #647 dnia: Styczeń 12, 2011, 15:41:34 pm »

A presja na załogę nie jest naciskiem??? Według mnie jest....

I nie zwalajcie winę tylko na Ruskich...z tej wieży... oni nie pilotowali samolotem....,

Jaką presję, masz jakieś dane na temat, byłeś na pokładzie? Jaki masz interes w sianiu ruskiej propagandy?



I nie zwalajcie winę tylko na Ruskich...z tej wieży... oni nie pilotowali samolotem....,

Nie rób z nas dzieciaków. Na drzwiach od stodoły to może niech sobie Komorowski lata, z nawigacją przez telefon komórkowy Zenka.  Wieża i sztuczna mgła to czynniki nie mniej prawdopodobne niż  błąd pilota.

W obliczu ruskiego mataczenia, na którego godzi się Tusk i jego wataha, wina rosyjska (może i zamiar) stają się najbardziej prawdopodobne.


 

Rudolfo

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #648 dnia: Styczeń 12, 2011, 16:04:38 pm »
Cytuj
Jaką presję, masz jakieś dane na temat, byłeś na pokładzie? Jaki masz interes w sianiu ruskiej propagandy?

A ty byłeś??? Uczestniczyłeś w komisji MAK... Nie rób ze mnie durnia...   i agenta.... 


Cytuj
Nie rób z nas dzieciaków. Na drzwiach od stodoły to może niech sobie   Komorowski lata, z nawigacją przez telefon komórkowy Zenka.  Wieża i   sztuczna mgła to czynniki nie mniej prawdopodobne niż  błąd pilota.

W   obliczu ruskiego mataczenia, na którego godzi się Tusk i jego wataha,   wina rosyjska (może i zamiar) stają się najbardziej prawdopodobne.

Przyczyn katastrofy było więcej....

Cytuj
MAK przyznał jedynie, że uszkodzone były niektóre   elementy sygnalizacji świetlnej poza lotniskiem, w obrębie miasta, co   jednak - w ocenie komitetu - nie miało wpływu na przebieg zdarzeń. Wśród   przyczyn katastrofy MAK wymienia: błędy w pilotażu, zły dobór załogi,   złamanie przepisów, obecność osób postronnych w kabinie pilotów,   zlekceważenie ostrzeżeń, braki w wyszkoleniu załogi, brak zgrania jej   członków i złą organizację lotu.
Cyt za TVN24.pl

Winę ponoszą obie strony, jednak zaniedbań ze strony Polskiej jest więcej... tylko Ruscy nie przyznają się też do błędów
« Ostatnia zmiana: Styczeń 12, 2011, 16:05:36 pm wysłana przez Rudolfo »
Nadworny krytyk i wredota = Rudolfo

Zaglowiec36rok

  • Gość
Odp: Katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku
« Odpowiedź #649 dnia: Styczeń 12, 2011, 16:20:52 pm »
Stary, ale Ty mi nie opowiadaj o raporcie MAK, jakby to był opis tego, co się wydarzyło. Zaraz może powstać drugi raport, w którym będzie napisane, że Ty ponosisz winę albo ja, albo że kosmici zestrzelili tupolewa.

Taka jest wartość ruskich raportów.

Więc jak nie chcesz być traktowany jak sam napisałeś (cytuję: "dureń i agent") , to nie mieszaj faktów (nieznanych) z ruską propagandą powielaną przez polskojęzyczne media.