Autor Wątek: Dopalacze, Narkotyki - Prawo  (Przeczytany 26091 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Redi

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Mężczyzna
Dopalacze, Narkotyki - Prawo
« dnia: Maj 31, 2010, 23:37:10 pm »
Na początku chciałbym powiedzieć, że jestem zwolennikiem legalizacji w Polsce marihuany.
Z trzech prostych powodów:
* jest popyt i podaż - najzwyczajniejsze prawa rynku
* zyski dla budżetu państwa
* więzienia pełne młodzieży, skazanej za posiadanie na własny użytek nie dużych ilości trawki

W Polsce już jakiś czas temu pojawiły się tzw. dopalacze. Są to specyfiki odurzające, uzależniające, a co najgorsze ogólnodostępne z tego względu, że zawarte w nich substancje nie zawierają niedozwolonych składników. Firma  Elrodat Holdings LTD, otwiera coraz to nowe punkty sprzedaży w Polsce. Oferowane produkty oddziałują oraz wyniszczają organizm człowieka podobnie jak amfetamina, ekstazy, grzyby halucynogenne etc., a jednak są sprzedawane legalnie. Występuje tu pewna nieścisłość, której nie mogę pojąć:/
Odnośnik do oficjalnej strony dopalaczy: [color]link[/color]

/// Rozszerzyłem tytuł zgodnie z tematem dyskusji - Tech
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2010, 02:01:47 am wysłana przez Tech »
"Wierzymy, że doczekamy się jasnej wiosenki naszej..."

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 01, 2010, 01:04:14 am »
Jestem przeciw legalizacji narkotyków i dopalaczy. Nie chcę, aby moje dziecko wypalało sobie dziurę w mózgu, bo zobaczy reklamę lub padnie ofiarą legalnego dealera.

Można bez tego żyć i jak to mawiał Kotański warto ćpać życiem.
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 01, 2010, 01:59:21 am »
Tech - wódki nie można reklamować, a ją piją. Legalny dealer wódki nie powinien jej niepełnoletnim sprzedawać, a realia znamy. Czyżby coś nie halo z systemem?...

Jeżeli ktoś dorosły pragnie zapalić, to czemu mu tego zabraniać? Dorośli, inteligentni ludzie wypijając kieliszek wódki nie zmieniają się w alkoholików, podobnie jak po zapaleniu jointa. A bezużyteczne ćpuny są takimi samymi odchodami społeczeństwa jak pijaczki z jabolami.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 01, 2010, 08:23:26 am »
Z trzech prostych powodów:
* jest popyt i podaż - najzwyczajniejsze prawa rynku
* zyski dla budżetu państwa
* więzienia pełne młodzieży, skazanej za posiadanie na własny użytek nie dużych ilości trawki

* popyt na płatnych morderców też jest i to nie jest argument za wprowadzenie możliwości zabójstw
* koszty przewyższą zyski. Koszty społeczne, koszty odwyków i koszty długoletniego leczenia zrujnowanego zdrowia
* nie słyszałem o pełnych więzieniach z powodu posiadania - wygląda na mit. Była ustawa o możliwości posiadania na własny użytek i została zaostrzona, jakoś nie ma gwałtownego przyrostu skazanych za to.

Tech - wódki nie można reklamować, a ją piją. Legalny dealer wódki nie powinien jej niepełnoletnim sprzedawać, a realia znamy. Czyżby coś nie halo z systemem?...

Jak coś jest nie tak z systemem przy sprzedaży wódki, to będą nie mniejsze przy sprzedaży narkotyków moim dzieciom.

Pozostaję przeciwnikiem legalizacji narkotyków i utrudnienia ich dostępności, kiedyś miałem inne zdanie, ale jak przed klubem zobaczyłem 13-latkę, która mówiła że musi spróbować heroiny, to zobaczyłem głupotę tych młodych ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy, że już po pierwszym razie mają szansę na wywołanie w swoim organizmie głodu narkotykowego i przejście na równię pochyłą, na której nie będą mieli szansy zapanować nad uzależnieniem.

Polecam przeczytać książkę  My, dzieci z dworca ZOO


« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2010, 10:00:36 am wysłana przez Tech »
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

p1tereQ

  • Gość
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 01, 2010, 08:50:37 am »
Pozostaję przeciwnikiem legalizacji narkotyków i utrudnienia ich dostępności

Ja także pozostaje przeciwnikiem legalizacji.

Natalika

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 01, 2010, 09:02:41 am »
Też jestem przeciwko legalizacji narkotyków.
Jeśli byłyby dostępne i nikt by za to nie ścigał, to znając życie ludzie paliliby to świństwo publicznie. A ja nie mam życzenie wdychać coś takiego.
Czerwone maki na Monte Cassino zamiast rosy piły polską krew

aga

  • Gość
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 01, 2010, 09:16:51 am »
Ja też jestem przeciwko, ale nie zmienia to faktu, ze Ci co chcą i tak znajdą sposób, aby mieć, a dla niektórych sam fakt, że jest to towar zakazany zyskuje na atrakcyjności.

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 01, 2010, 11:04:41 am »
Cytuj
* popyt na płatnych morderców też jest i to nie jest argument za wprowadzenie możliwości zabójstw
Co to jest za argument? Mówimy o używkach, a nie wszędzie uznawanych działaniach zbrodniczych.
Cytuj
* koszty przewyższą zyski. Koszty społeczne, koszty odwyków i koszty długoletniego leczenia zrujnowanego zdrowia
Czemu leczyć? Czemu pomagać? Państwo i obywatele zmuszali do ćpania? Czy do picia?
Może argument o kradnącym z domu narkomanie zaraz tu padnie. Od razu odpowiem - czy widziałeś kiedyś bogatego pijaczka? Wszystko co miał, sprzedał. Mit ćpuna złodzieja ma rację bytu, gdy jest to gnojek, którego rodzice nie umieją upilnować. Jak dorośnie (o ile dorośnie), to niby co ma kraść?
Cytuj
* nie słyszałem o pełnych więzieniach z powodu posiadania - wygląda na mit. Była ustawa o możliwości posiadania na własny użytek i została zaostrzona, jakoś nie ma gwałtownego przyrostu skazanych za to.
Za posiadanie niewielkiej ilości trawki idzie się na 48h do aresztu. Potem sprawa idzie do sądu i zwykle pada wyrok w zawieszeniu. Ale wtedy gdy znów go złapią z niewielką ilością, ba śladem po zielu, to idzie odsiedzieć wyrok. Zwykle krótki, ale masz potem więzienia z ludźmi, których ze zwykłych, może czasem zagubionych, ludzi przerabia się na pozbawionych złudzeń i szans na przyszłość "kryminalistów" z kartoteką.
Cytuj
Jak coś jest nie tak z systemem przy sprzedaży wódki, to będą nie mniejsze przy sprzedaży narkotyków moim dzieciom.
Szczerze mówiąc, w liceum ZNACZNIE łatwiej można było kupić trawę, haszysz, czy nawet jakieś pigułki, niż wódkę. Bo w sklepach czasem ktoś o dowód spytał, a żaden dealer pełnoletności nie oczekuje... A dealerów jak mrówków.

Moja propozycja to system sprzedaży, który utnie łeb dilerce trawek i haszyszów. Sprzedaż opodatkowana w aptekach, lub sklepach z licencją jak na alkohol. Dealerzy istnieć będą dalej, ale nie będzie im się opłacało sprzedawać lekkich dragów, bo konkurencja ze strony legalnych sklepów będzie czyniło to nieopłacalnym.

Ma to jeszcze jedną zaletę - dealerzy dorzucają różne paskudztwa do towaru, a w sklepie będzie to raczej mało prawdopodobne.
Cytuj
ale jak przed klubem zobaczyłem 13-latkę, która mówiła że musi spróbować heroiny
Takie rzeczy zawsze będą, i nawet najbardziej drakońskie środki tego nie wyrugują. Bo zauważ, że ona tak mówiła mimo swojego wieku, w którym nie powinna mieć prawa chodzić na dyskoteki, pić alkoholu i palić papierosów - co jak zgaduję, robiła. Cytując klasyka internetu: "Gdzie byli rodzice?".
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2010, 11:05:13 am wysłana przez Twisterro »
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

p1tereQ

  • Gość
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 01, 2010, 11:49:57 am »
Cytuj
Za posiadanie niewielkiej ilości trawki idzie się na 48h do aresztu.

Zakładam, że założyłeś profil młodocianego, który jest absolutnie świadomy popełnianego przez niego czynu?
Po wniosku jaki założyłeś wydaje mi się, że masz bardzo krótką perspektywę patrzenia w przyszłość.

Cytuj
Potem sprawa idzie do sądu i zwykle pada wyrok w zawieszeniu.

Zauważam w Twoim stwierdzeniu rutynę, jakby "no normalnie pada wyrok, a ludzie mają to i tak w nosie".

Ale wtedy gdy znów go złapią z niewielką ilością, ba śladem po zielu, to idzie odsiedzieć wyrok. Zwykle krótki, ale masz potem więzienia z ludźmi, których ze zwykłych, może czasem zagubionych, ludzi przerabia się na pozbawionych złudzeń i szans na przyszłość "kryminalistów" z kartoteką.

Cytuj
Szczerze mówiąc, w liceum ZNACZNIE łatwiej można było kupić trawę, haszysz, czy nawet jakieś pigułki, niż wódkę.

Spójrz proszę na prostą analogię, gdyby tak na prawdę starsza młodzież rozumiała zagrożenie to nie pozwoliłaby na rozprowadzanie takich towarów wśród młodszych kolegów i koleżanek. Starsi młodzi jednak nie zauważają zagrożenia i uważają, że to fajna zabawa i zmuszają - dokładnie zmuszają innych do brania w niej udziału. Czemu zmuszają? No bo przecież doskonale wiedzą, że młodsi nie są świadomi konsekwencji jakie niosą ze sobą takie niebezpieczne dla życia zabawy. Nie mówimy tu tylko o posiadaniu, ale także o zachowaniu po zażyciu.

Wyobraź sobie sytuację naćpanych uczniów w szkole, w zakładzie pracy albo na drodze - prowadzącego samochód.

Cytuj
Bo w sklepach czasem ktoś o dowód spytał

Sklepy są kontrolowane przez odpowiednie organy państwa. Wystarczy donos i sklep zamknięty, a sprzedawca ukarany.

Widzisz analogię i sens kontrolowania takich związków?

Cytuj
Moja propozycja to system sprzedaży, który utnie łeb dilerce trawek i haszyszów.

Bzdurne myślenie o systemach sprzedaży, popycie i podaży.
Jeśli takie zostaną zalegalizowane to dealer będzie nadal pierwszym miejscem zbytu z kilku prostych powodów.

a) Silniejszy towar za taką samą cenę
b) Towar różnego rodzaju, w tym tańszy i z lepszych "źródeł"
c) Dealer ma asortyment, a sklep go mieć nie będzie (nadal mówię o szerszym asortymencie niż tylko liście)
d) Bo kupowanie u dealera to mieć kumpli, znajomych, plecy
e) Kupowanie u dealera to szpan, będzie można kryć się przed policją

Cytuj
Sprzedaż opodatkowana w aptekach, lub sklepach z licencją jak na alkohol. Dealerzy istnieć będą dalej, ale nie będzie im się opłacało sprzedawać lekkich dragów, bo konkurencja ze strony legalnych sklepów będzie czyniło to nieopłacalnym.

Bardziej abstrakcyjnego myślenia nie spotkałem w Twoich wypowiedziach do tej pory, vide - moja odpowiedź powyżej.

Cytuj
Ma to jeszcze jedną zaletę - dealerzy dorzucają różne paskudztwa do towaru, a w sklepie będzie to raczej mało prawdopodobne.Takie rzeczy zawsze będą, i nawet najbardziej drakońskie środki tego nie wyrugują. Bo zauważ, że ona tak mówiła mimo swojego wieku, w którym nie powinna mieć prawa chodzić na dyskoteki, pić alkoholu i palić papierosów - co jak zgaduję, robiła. Cytując klasyka internetu: "Gdzie byli rodzice?".

Paskudztwa w towarze są niczym do ceny. Na co zwraca młody człowiek? Na cenę, weźmie co tańsze, bo weźmie tego więcej.
Więcej zabiorę na imprezę, więcej zabiorę to też będzie na dłużej. Więcej dla młodego człowieka to znaczy lepiej.

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 01, 2010, 13:01:23 pm »
Cytuj
Zakładam, że założyłeś profil młodocianego, który jest absolutnie świadomy popełnianego przez niego czynu?
Czemu ludzie przekraczają prędkość kierując samochodem? Bo nie uważają tego za wielką zbrodnię. Nawet jak dostanę mandat, za niewielkie przekroczenie prędkości, to nie będę się czuł winny, bo np. uważam, że na dwu pasmowej drodze szybkiego ruchu powinienem móc jechać 120km/h.

Jesteś kierowcą, czy gdy dostałeś po łapach mandatem, to na długo zmieniło to Twoje podejście do prędkości? To nie jest krótka perspektywa, to jest przekonanie o:
-słuszności swoich racji
-braku wiary, że taki "pech" się powtórzy

Cytuj
Zauważam w Twoim stwierdzeniu rutynę, jakby "no normalnie pada wyrok, a ludzie mają to i tak w nosie".
Bo trudno traktować poważnie równe wyroki dla dwóch zbrodniarzy - jeden dla złodzieja, co kogoś obrobił z zapracowanego dobytku, a drugi dla "ćpuna", przy którym znaleziono gram marihuany. ;)

Cytuj
gdyby tak na prawdę starsza młodzież rozumiała zagrożenie to nie pozwoliłaby na rozprowadzanie takich towarów wśród młodszych kolegów i koleżanek
Czy mi się wydaje, czy Ty na prawdę oskarżasz młodzież o pomaganie młodszym rocznikom? Waćpan, to nie jest carskie gimnazjum, dziś jeżeli młodzież zauważa młodszych kolegów, to jest dobrze.
System edukacyjny raczej nie uczy wielkiej empatii wobec innych uczniów spoza klasy, więc jedyna mądrość jaką spotka młodszych, to od starszego rodzeństwa, czy znajomych poznanych poza szkołą.
Zresztą, w jaki sposób miałby taki starszy uczeń handlowi zaszkodzić, jak czasem mu się samemu zdarzy kupić torebkę ziela? Bo nieużywający mogą mieć podejrzenia, lecz nie kontakty z dealerem. Tak to jest zrealizowane zresztą, że jak jeden handlarz wpadnie, to zastępuje go kolejny.

Cytuj
Wyobraź sobie sytuację naćpanych uczniów w szkole, w zakładzie pracy albo na drodze - prowadzącego samochód.
Wcale mi sobie nie jest tak trudno wyobrazić pijanych uczniów, pijanych pracowników i pijanych kierowców. Wszystkich takich widziałem. Jest to raczej karalne - uczeń ze szkoły wyleci, pracownik (zwykle) z roboty, kierowca traci prawo jazdy.
Co do narkotyków jest TAK SAMO - podejrzany o naćpanie uczeń trafia na badanie, które może zaowocować wyleceniem ze szkoły. Niektórzy pracodawcy zainwestowali w zestawy badające podejrzanych pracowników. Kierowca naćpany jest traktowany jak pijany.

Tylko, że takie sytuacje są raczej rzadkie, człowiek myślący, a który chce się "pobawić" raczej nie będzie tego robił tuż przed obowiązkami. A jeżeli tak, to nie jest to wielka strata dla świata, gdy zostanie ukarany.

Cytuj
Sklepy są kontrolowane przez odpowiednie organy państwa. Wystarczy donos i sklep zamknięty, a sprzedawca ukarany.
Co doprowadziłoby do tego, że w większej większości wypadków legalny handel byłby dość dobrze kontrolowany. Mało kto sobie może pozwolić na utratę licencji. W czym problem?

Cytuj
a) Silniejszy towar za taką samą cenę
Czy my dalej mówimy o tym samym - o narkotykach otrzymywanych z konopi indyjskich?
Poza niektórymi szczepami (które mają naprawdę "morderczy" potencjał), konopie uprawiane pod handel mają podobną moc. Towar sprzedawany w sklepach byłby zapewne hodowany prawidłowo, niezanieczyszczany, przez co dający odpowiedni dla tetrahydrokanabinolu efekt. ;)
Cytuj
b) Towar różnego rodzaju, w tym tańszy i z lepszych "źródeł"
Jasne, że gdyby towar w sklepie był tak samo drogi, czy droższy niż u dealera, to byłby mniej pożądany. Ale założenie jest takie, że legalna plantacja produkowałaby towar za znacznie mniejszą cenę niż nielegalny. Hodowla konopi nie różni się znów tak bardzo od plantacji tytoniu, a jakoś nie potrafię sobie wyobrazić paczki szlugów za 400 złotych. Gram marihuany z tego co wiem, to wydatek rzędu 20-30zł, a jeden gram waży tytoń w jednym papierosie.
Nawet przy solidnej akcyzie, narzut karteli jest znacznie większy.
Cytuj
c) Dealer ma asortyment, a sklep go mieć nie będzie (nadal mówię o szerszym asortymencie niż tylko liście)
Z dealerem się umawiasz na konkretny towar, zwykle telefonicznie. A więc jak go spotkasz, to odbierasz i płacisz za to co zamawiałeś, nie może Cię najść ochota na coś innego. To nie jest kiosk.
Chcesz trawkę - bardziej Ci się opłaca legalna. Wtedy nie musisz nawet znać numeru do dealera i jak przyjdzie Ci po pijaku głupi pomysł kupienia "czegoś mocniejszego", to wytrzeźwiejesz zanim go zrealizujesz.
Cytuj
d) Bo kupowanie u dealera to mieć kumpli, znajomych, plecy
Skąd ten pomysł? Nie potrzebujesz kumpla by kupić trawę, ba, może się zdarzyć, że handlarz czmychnie jak zobaczy, że nie jesteś sam.
Znajomych, o których piszesz masz przez "spożywanie" - czy to trawki, czy to alkoholu. Nie powstają oni magicznie od tego, że masz numer do "ziomka z stuffem".
Cytuj
e) Kupowanie u dealera to szpan, będzie można kryć się przed policją
A wybijanie szyb w oknach to szpan, bo nie boisz się złapania przez policję.
A rysowanie gwoździem aut to szpan, bo jesteś szybki z zręczny.
A strzelanie z wiatrówki do ptaków to szpan, bo dobrze celujesz.
A wypicie pół litra wódki na raz to szpan, bo jesteś "twardzielem".

Co to za argument Piotrze, chyba sam w niego nie wierzysz... ;)
Jeżeli ktoś tak myśli, to najpewniej nędznie skończy tak, czy inaczej.
Cytuj
Bardziej abstrakcyjnego myślenia nie spotkałem w Twoich wypowiedziach do tej pory, vide - moja odpowiedź powyżej.
Ja również odpowiedziałem na Twoje abstrakcyjne pomysły powyżej. Jeżeli "trawka" u pani Jadzi w monopolowym będzie tańsza niż u dealera (a powinna, chyba, że rząd postanowi pomysł całkiem zadusić), to po jakiego diabła ktoś miałby szukać dealera?
To jakbyś chciał kupić wódkę, a zaczął szukać bimbrowni.
Cytuj
Paskudztwa w towarze są niczym do ceny. Na co zwraca młody człowiek? Na cenę, weźmie co tańsze, bo weźmie tego więcej.
Więcej zabiorę na imprezę, więcej zabiorę to też będzie na dłużej. Więcej dla młodego człowieka to znaczy lepiej.
Stąd kontrola towaru w sklepie, stąd niższa cena w sklepie. Powiedz mi, czemu w sklepie miałoby być drożej?...
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Redi

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 01, 2010, 16:55:28 pm »

Cytuj
* popyt na płatnych morderców też jest i to nie jest argument za wprowadzenie możliwości zabójstw
Nie rozumiem tego argumentu.
Cytuj
* koszty przewyższą zyski.
Szczerze, mało prawdopodobne.
Cytuj
możliwości posiadania na własny użytek i została zaostrzona, jakoś nie ma gwałtownego przyrostu skazanych za to.
Skąd posiadasz taką pewność?
Cytuj
Jak coś jest nie tak z systemem przy sprzedaży wódki, to będą nie mniejsze przy sprzedaży narkotyków moim dzieciom.
Może już są, wszak dopalacze są ogólnodostępne. Jaką masz pewność, że Twoje dzieci nie mają z nimi styczności?. Moim zdaniem zapalenia marihuany(narkotyku z rośliny) mniej szkodzi zdrowi niż faszerowanie się chemią(tzn.dopalacze), alkoholem czy nawet zapalenie papierosa.
Cytuj
ale jak przed klubem zobaczyłem 13-latkę, która mówiła że musi spróbować heroiny, to zobaczyłem głupotę tych młodych ludzi
Dajcie już spokój tym dzieciom, jak nie chce to nie weźmie. Problem polega w wychowaniu lub braku wychowania. Każdy odpowiedzialny rodzić zauważyłby w porę, że coś z dzieckiem nie tak.
Co ta 13 latka, robiła pod klubem? Gdzie rodzice? Zapewne w domu upajali się alkoholem do nieprzytomności.

"Wierzymy, że doczekamy się jasnej wiosenki naszej..."

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 01, 2010, 19:03:53 pm »
Moim zdaniem zapalenia marihuany(narkotyku z rośliny) mniej szkodzi zdrowi niż faszerowanie się chemią(tzn.dopalacze), alkoholem czy nawet zapalenie papierosa.

Na niedawno odbytych rekolekcjach ksiądz sprowadził do nas gościa z centrum uzależnień, który siedzi w tym już dość długo i potwierdził, że długotrwałe stosowanie tzw. "miękkich" narkotyków, jest bardziej szkodliwe, niż ogólnie się przyjmuje..
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

Redi

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 01, 2010, 20:14:26 pm »
Cytuj
Na niedawno odbytych rekolekcjach ksiądz sprowadził do nas gościa z centrum uzależnień, który siedzi w tym już dość długo i potwierdził, że długotrwałe stosowanie tzw. "miękkich" narkotyków, jest bardziej szkodliwe, niż ogólnie się przyjmuje..
Długo trwałe zażywanie alkoholu, papierosów czy nawet tłustego jedzenia jest również bardziej szkodliwe niż ogólnie się przyjmuje, a jednak nikt tego nie zakazuje. Każdy powinien mieć prawo wyboru. Wszystko jest dla ludzi lecz z głową, z rozsądkiem.
"Wierzymy, że doczekamy się jasnej wiosenki naszej..."

smiechu

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 798
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 01, 2010, 20:30:24 pm »
narkotyki, alkohol i fajki to wszystko uzaleznia i zabija...i na dodatek zamknal bym wszystkie instytucje leczenia uzaleznien...no zostawil bym juz tych co sa ale nowych bym nie przyjal - skoro wiesz czym to grozi sam sie lecz! o!
"Ojczyznę kocha się nie dlatego, że wielka, ale dlatego, że własna" - Seneka

"Prawda jest tyle warta ile ust zechce ją powtórzyć" - Proletaryat - Prawda

Nie myli się tylko ten, co nic nie robi...

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 01, 2010, 21:32:07 pm »
Długo trwałe zażywanie alkoholu, papierosów czy nawet tłustego jedzenia jest również bardziej szkodliwe niż ogólnie się przyjmuje, a jednak nikt tego nie zakazuje. Każdy powinien mieć prawo wyboru. Wszystko jest dla ludzi lecz z głową, z rozsądkiem.

Alkohol jest raczej tępiony w społeczeństwie z racji tego, że zatruwasz nie tylko siebie, ale też otoczenie - głownie o uszczerbki na psychice chodzi, z czym podobną sprawę mamy, co do narkotyków.
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 01, 2010, 21:41:08 pm »
A tłuścioch, co to frytki mu z porów wypadają to co, otoczenia nie psuje? Szybko się psuje, rodzina musi mu w końcu pomagać.
Szlugi to też choroba, bierne palenie jest szkodliwsze niż palenie aktywne. Do tego wspomnienia śmierdzących rodziców, to nie uraz?

Ktoś kto długotrwale pije, pali tytoń czy trawkę, ćpa, żre fastfoody zawsze sobie szkodzi. Ale ja znam ludzi, którzy od czasu do czasu wszystkiego tego "smakują" i są w raczej dobrej formie od lat.

Jak to mówił stary góral - "Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach"... :P
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

barteq_g

  • Gość
Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 13, 2010, 14:21:11 pm »
Długo trwałe zażywanie alkoholu, papierosów czy nawet tłustego jedzenia jest również bardziej szkodliwe niż ogólnie się przyjmuje, a jednak nikt tego nie zakazuje. Każdy powinien mieć prawo wyboru. Wszystko jest dla ludzi lecz z głową, z rozsądkiem.
Zgadzam się w stu procentach. Nie rozwiążemy problemów zakazując wszystkiego co szkodzi. W ten sposób spycha się taką działalność do podziemia. O ile jestem za jak najmniejszą ingerencją państwa w życie ludzi o tyle wolałbym żeby sprzedaż narkotyków była pod kontrolą. Legalizacja jest sposobem na kontrolę.

Natalika

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dopalacze
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 05, 2010, 11:23:50 am »

Ktoś kto długotrwale pije, pali tytoń czy trawkę, ćpa, żre fastfoody zawsze sobie szkodzi. Ale ja znam ludzi, którzy od czasu do czasu wszystkiego tego "smakują" i są w raczej dobrej formie od lat.



Raczej w dobrej formie, czyli nie masz pewności co siedzi im w głowie i jak tak na prawdę się czują. Jak powszechnie wiadomo, alkoholik nigdy nie przyzna się do uzależnienia. Tak samo jest z ćpunem.

Ktoś jest dorosły i ma prawo zapalić jointa? Wybaczcie, ale dla mnie to egoistyczne myślenie. Bo jeśli ktoś jest dorosły (patrz odpowiedzialny) i ma już rodzinę, to nie powinien myśleć tylko o sobie i chwili "przyjemności". Porównujecie alkoholików do narkomanów. Dobrze. Jedno i drugie jest procesem degradującym społeczeństwo. Wystarczy popatrzeć na dzieci i żony (w wielu przypadkach na mężów), którzy cierpią, bo ktoś kiedyś przekonał ich bliską osobę, że to tylko jeden kieliszek czy skręt. Niestety. Nie każdy ma silną wole, a jak się już wpadnie w uzależnienie może być za późno.
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2010, 11:25:17 am wysłana przez Natalika »
Czerwone maki na Monte Cassino zamiast rosy piły polską krew

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 05, 2010, 18:05:39 pm »
Droga Nataliko, to nie jest państwa czy urzędników sprawa, co kto i w jaki sposób ma zamiar zmarnować swoje zdrowie. Jak nam historia udowadnia, nawet najszczersze intencje są wykoślawione i przepoczwarzone przez osobników te intencje wprowadzających w życie. Żadna biurokracja nigdy nie uratowała idioty przed śmiercią od alkoholu, narkotyków, papierosów, czy niezdrowego trybu życia. I nie uratuje, bo w większości to są właśnie tacy, podatni na słabości, ludzie.

Osoba, która wpadnie w uzależnienie w większości przypadków już przepadła i dla społeczeństwa jest bezwartościowa - jak udowodniły miliony przypadków. A jak ktoś chce wpaść, to choćbyś mu wizje piekielne iluminowała przed ślepiami, to i tak w uzależnienie wpadnie.
Ważne nie jest tworzenie nowych, modnych (bo zakazanych) środków odurzających, ale wykorzystanie tych miliardów złotych środków na propagandę i ośrodki pomocy. Gwarantuję, że akcyza i "unormowanie" prawne "lekkich narkotyków" zdecydowanie ukrócą bogactwo i potęgę kryminalistów i dadzą dość środków z podatków by te cele osiągnąć.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Natalika

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 190
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 05, 2010, 21:33:03 pm »
Nie zgodzę się z Tobą Twisterro. NA pewno nie na 100%.

I nie uratuje, bo w większości to są właśnie tacy, podatni na słabości, ludzie.


Jeśli są ludzie podatni na słabości, to legalizacja tego świństwa utwierdzi ich w przekonaniu, że to jest dobre. Na pewno znajdą się ci (bo to jest nieuniknione), którym nie przeszkadza system prawny - legalne czy nie i tak będą używać (ale oni są już "zepsuci").  Zmierzam do tego, że nasz sprzeciw uratuje może jedną osobę przed bezmyślnym psuciem sobie zdrowia (ale zawsze to jest coś). Popatrz na młodzież. Jak ona ulega wpływom i nowinkom. To co jest reklamowane jest przez nich na "topie" ("Trendy"). Więc legalizacja nawet lekkich narkotyków to nic innego jak głos dorosłych - przecież możesz spróbować bo to jest modne. Ty myślisz zapewne o tych, co już biorą. Jednak ja proponuje pomyśleć o tych, których można przed tym uchronić, bo po pewnym czasie będzie za późno.



Osoba, która wpadnie w uzależnienie w większości przypadków już przepadła i dla społeczeństwa jest bezwartościowa - jak udowodniły miliony przypadków.


Powiedz to dziecku, które poprzez uzależnienie traci rodzica. Powiedz to matce czy ojcu, który patrzy na krzywdę dziecka, bo kiedyś jakiś kolega powiedział - spróbuj, dobrze się zabawisz. Dla Ciebie taka osoba jest bezużyteczna, ale dla garstki osób to dziecko, brat, siostra czy rodzic.!!
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2010, 21:36:22 pm wysłana przez Natalika »
Czerwone maki na Monte Cassino zamiast rosy piły polską krew

barteq_g

  • Gość
Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 05, 2010, 22:14:22 pm »
Idąc dalej możemy zakazać jazdy samochodem bo co dzień na drogach giną ludzie. Możemy nakazać: zdrowego odżywiania, ciepłego ubierania się itd.

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 05, 2010, 23:00:58 pm »
Idąc tym tropem dojdziemy do społeczeństwa, w którym "mądrzy ludzie" zdecydują co jest dla nas dobre. Ponieważ to niedopuszczalne by dorosły człowiek mógł decydować za siebie. ;)
Z kolei sprzeciw, by jeden człowiek na tyle nierozgarnięty, by nie umiał sobie zorganizować narkotyku, nie popadł w narkomanię prowadzi do tego, że tysiące płacą gigantyczne pieniądze rosnącej w potęgę zorganizowanej przestępczości.

Poza tym, jakoś dorosłych ćpunów z rodzinami za wiele nie ma - jest z kolei zdecydowanie więcej alkoholików (którzy w przeciwieństwie do palaczy trawy używają nagminnie przemocy).

Co do młodzieży - marihuana jest tak powszechnie dostępna, że jeżeli pod wpływem mody, ktoś sobie chce zajarać - to zajara. I w przeciwieństwie do legalnych narkotyków - alkoholu i papierosów - żaden diler nie zapyta go o dowód.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Marcz

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 206
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 05, 2010, 23:29:44 pm »
narkotyki są złe!! i tyle ode mnie na ten temat... ;P

barteq_g

  • Gość
Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 05, 2010, 23:45:36 pm »
Oczywiście, że są złe tylko np. taka marihuana nie jest narkotykiem lub jest ale lekkim (pojęcie narkotyk jest dość nieprecyzyjne). Gdyby w porę została zalegalizowana w Polsce to dziś nikt by nie słyszał o dopalaczach. Alkohol także jest narkotykiem a jednak w społeczeństwie jest duże przyzwolenie na jego spożywanie. Często rodzice nie widzą nic złego w wypiciu piwa przez niepełnoletnie dzieci a część nawet akceptuje kiedy dziecko na imprezach spożywa mocniejsze trunki np. wódkę.

Marcz

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 206
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dopalacze, Narkotyki - Prawo
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 05, 2010, 23:55:44 pm »
zgadzam się z Twoja wypowiedzią:)
Jest też tak, że jeśli ktoś spróbuje raz, to ciągnie go do drugiego razu...