Autor Wątek: Polski samochód opancerzony. GERMAZ.  (Przeczytany 8301 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

barteq_g

  • Gość
Polski samochód opancerzony. GERMAZ.
« dnia: Wrzesień 01, 2010, 18:37:08 pm »
Cytuj
Prywatny pancerz na wojnę z talibami
 
Szczególnie poszukiwany w Afganistanie, opancerzony samochód patrolowy klasy MRAP oferuje armii wrocławski Germaz. Prywatna spółka potrzebowała zaledwie kilkunastu miesięcy by zaprojektować i zbudować odporny na miny pojazd, spełniający najwyższe normy bezpieczeństwa NATO
 
Dom Samochodowy Germaz i Politechnika Wrocławska uporały się z niełatwym zadaniem błyskawicznie, w czasie gdy wielkie państwowe firmy pancerne proponują wciąż jedynie przejęcie licencyjnej produkcji tego typu pojazdów od zagranicznych koncernów. —Liczymy że nasz wóz M-ATV G10 znajdzie nabywców. Poligonowe testy potwierdziły jego zalety a rynkowi rywale muszą się pogodzić z niższą, bardzo konkurencyjną ceną wrocławskiego pojazdu — mówi Dariusz Sobala szef pionu sprzedaży Germazu.

To jednak nie przypadek, że dolnośląskiej spółce udało się osiągnąć sukces. Dom Samochodowy Germaz Andrzeja Mazura zaczynał na początku lat dziewięćdziesiątych we Wrocławiu od budowania bankowozów dla europejskiego potentata w handlu specjalnymi samochodami — korporacji APV z Gibraltaru. Z czasem wrocławski zakład stał się liczącym się wykonawcą opancerzenia dla samochodów i limuzyn dla rządowych agencji i instytucji a od 2007 roku handluje swoimi wyrobami samodzielnie. Stałym klientem Germazu jest na przykład polskie Biuro Ochrony Rządu, policja i wyspecjalizowane, rządowe agencje związane z bezpieczeństwem.

Iracka próba


Opancerzone mercedesy, Toyoty Land Cruiser, potężne terenówki Mitsubishi czy Nissan zamawiały już we wrocławskiej wytwórni władze niemieckie, amerykańskie a ostatnio armia szwedzka z przeznaczeniem dla misji afgańskiej. Germaz, którego roczne obroty przekraczają 140 mln zł (wliczając w to przychody z dilerskiej sprzedaży fordów) do tej pory dostarczył rządowym klientom na świecie ponad tysiąc specjalnie zabezpieczonych aut. To toyota opancerzona przez wrocławską firmę ocaliła w Bagdadzie życie polskiemu ambasadorowi w Iraku Edwardowi Pietrzykowi. —Analizowaliśmy szczegóły zamachu. Standard i jakość zabezpieczeń sprawdziły się w krytycznym momencie — mówi Ewelina Harłożyńska z marketingu Domu Samochodowego Germaz.

— Prezes Mazur znany jest ze skłonności do podejmowania niekonwencjonalnych zadań. Inżynierowie Germazu opancerzyli m.in. autobus, którym podróżowali prezydenci i dostojnicy z całego świata (w tym wiceprezydent USA Dick Cheney) podczas niedawnych rocznicowych obchodów wyzwolenia Auschwitz Birkenau — mówi dyrektor Sobala.

Wielozadaniowa pancerka

Ekspresowe wykonanie opancerzonego pojazdu patrolowego ATV to jedno z najpoważniejszych wyzwań przed którym stanął wrocławski producent. Prototyp jest gotowy, przeszedł próby balistyczne i zostanie pokazany podczas najbliższych kieleckich targów obronnych. Dariusz Sobala: — zbudowaliśmy platformę odporną na wybuch min — pułapek, ostrzał z broni strzeleckiej i ręcznych granatników, którą można wykorzystywać do transportu grup szturmowych, saperskich, zwiadowczych, w konwojach czy do ewakuacji rannych.

W zależności od zamówień wojska osłony balistyczne mogą odpowiadać najwyższym standardom NATO. Jako oręż pojazdu Germaz proponuje broń pokładową rodzimych producentów.

Wrocławska firma nie oszczędzała na bezpieczeństwie: zastosowano specjalnie wzmocnione podwozie mercedesa Unimog 5000 i sprawdzony wysokoprężny silnik z turbodoładowaniem o pojemności skokowej 4,8 l. Spód pojazdu, który w wersji transportowej może przewozić trzyosobową załogę i siedmiu żołnierzy desantu, ma charakterystyczny kształt zbliżony do litery V, aby skutecznie rozpraszać impet wybuchu miny.




Naukowcy z wydziału mechanicznego pracują nad nowym typem samochodu opancerzonego, który mógłby służyć naszym żołnierzom m.in. w Afganistanie.

- Wóz ma wspomagać typowo bojowe Rosomaki, ma być lekki ale bezpieczny - tłumaczy dr Artur Iluk.

Produkcją pojazdu zajmie się wrocławska firma Germaz. Już wiosną ma być zaprezentowany na targach w Kielcach.

Wstępnie wiadomo, że armia (jeśli wóz przejdzie testy) mogłaby kupić nawet ponad 100 takich maszyn.


Pojazd miałby zawieźć ludzi w pole walki i wrócić z nimi do bazy. Badacze z wydziału mechanicznego Politechniki Wrocławskiej pracują nad pancerzami odpornymi na miny. Rezultatem ich prac ma być nowy typ wozu bojowego, który wspomoże wykorzystywane w Afganistanie Rosomaki.
Starszy szeregowy Grzegorz Miłosek wrócił z Afganistanu - jak mówi, każdy patrol w tym kraju wiąże się z ogromnym ryzykiem.

Nowy pojazd dla armii będzie gotowy już na wiosnę. Obecnie naukowcy testują jego wytrzymałość na wybuch ładunku o mocy 10 kg trotylu.


Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej na polu bitwy o nowy sprzęt dla Polaków w Afganistanie. Zaciszne gabinety zamienili na poligony. A wszystko w jednym celu, by stworzyć wóz pancerny odporny na miny, który mógłby pomagać polakom na misjach.




Wybuch miny:
http://www.youtube.com/watch?v=2CClRfSGW6k#
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2010, 18:39:24 pm wysłana przez barteq_g »

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Polski samochód opancerzony. GERMAZ.
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 01, 2010, 18:47:13 pm »
Bardzo ciekawa konstrukcja! Mam nadzieję, że się sprawdzi, a MON kupi trochę tego - trzeba chociaż tak wspierać wynalazczość polską, jeżeli nie można w nią inwestować normalnie...
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton