Autor Wątek: ŚPIEWNIK  (Przeczytany 28663 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Ahaj

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 453
  • Płeć: Mężczyzna
ŚPIEWNIK
« dnia: Wrzesień 12, 2010, 13:53:59 pm »
Pomysł mam taki , by stworzyć śpiewnik na nasze spotkania. Nie ma ich dużo ale z czasem...
Na Grunwaldzie szybko się skończył repertuar, bo nie było za dużo piosenek w śpiewniku.

Warunek: piszemy dużymi, pogrubionymi literami by przy ognisku nie ślepić.


/// p1tereQ: Utwory ze śpiewnika Grunwald 2010 ;)

Bogurodzica
Pieśń konfederatów barskich
Rota
Ogniska już dogasa blask
Hej, przyjaciele!
Mury
Płonie ognisko
Obozowe tango
Bieszczadzki trakt
Nasza klasa
Modlitwa o wschodzie słońca
Szara lilijka
Ragazzo da Napoli
W piwnicznej izbie
Piechota
Legiony
Autsajder
Whisky
Archanioły Śląskiej Ziemi
Major Ponury
Niech sie pani pomodli
Myśmy Rebelianci
Dziś do ciebie przyjść nie mogę
Morze, Nasze Morze
Cztery piwka
Ostatni Mazur
Czarny chleb i czarna kawa
Przechyły
10 W skali Beauforta
Keja
Hiszpańskie dziewczyny
24 luty Bijatyka
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 14, 2010, 19:09:33 pm wysłana przez p1tereQ »
TYLKO SZANUJĄC INNYCH, STAJEMY SIĘ GODNYMI SZACUNKU
 'Poznać - zrozumieć oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa. Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim jest naprawdę'.- Zofia Kossak

Ahaj

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 453
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 13, 2010, 21:53:16 pm »
Miejcie nadzieję ! ... Nie tę lichą, marną
Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
przyszłych poświęceń w duszy bohatera.

Miejcie odwagę !... Nie tę jednodniową,
Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska
Lecz tę co wiecznie  z podniesioną głową
Nie da się zepchnąć ze swego stanowiska.

Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem
Która na oślep leci bez oręża
Lecz tę co sama niezdobytym wałem
Przeciwne losy stałością zwycięża.

Przestańmy własną pieścić się boleścią
Przestańmy ciągłym lamentem się poić
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią
Mężom przystało w milczeniu się zbroić

Lecz nie przestańmy czcić świętości swoje
I przechowywać ideałów czystość
Do nas należy dać im moc i zbroję
By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość.
TYLKO SZANUJĄC INNYCH, STAJEMY SIĘ GODNYMI SZACUNKU
 'Poznać - zrozumieć oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa. Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim jest naprawdę'.- Zofia Kossak

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 13, 2010, 22:04:31 pm »
Można normalnie wklejać, potem się dorzuci do tego co już mamy i odpowiednie sformatuje.

Ja wrzucam co śpiewałeś ostatnio Zbyszku - tym razem z tekstem będzie akompaniament. :)

Bal u weteranów.

Dzisiaj bal u weteranów,
Każdy zna tych panów,
Bo tam co niedziela
Jest zabawy wiela
Choć komitet za wstęp bierzy
Czterdzieści halerzy,
Ale wyznać szczerzy,
Co wart ta, joj.

A muzyczka, ino, ano,
A muzyczka rżnie,
Bo przy tej muzyczce
Gości bawią się (wesoło!).
Wszystko jedno, czy to męska,
Czy to damska jest,
Byli tylko rżnęła
Fest a fest.

A tam znowu jakiś frajer
Wielki pieniądz traci,
Trzy kolejki piwa
Przy bufecie płaci.
Ty do niego ani słowa,
Naj ci Bóg zachowa,
Bo on z Łyczakowa
Jest, ta joj.

A muzyczka, ino, ano ...

A tam znowu jakaś szarża
Mocno się obraża,
Bo ja mam nagniotki,
Naj no pan uważa.
Idź-że ty, nie gadaj wiele,
Ty cywilne ciele,
Bo cię w morda strzelę
Ta już, ta joj.

A muzyczka, ino, ano ...

A tam w tyli, pan Bazyli,
Przeprasza na chwili,
Bo mu spodnie pękli
Na samiutkiej tyli.
Tu agrafką się nie chwyci
Trzeba iść po nici,
Bo się gołe świci
Fest, ta joj.

A muzyczka, ino, ano ...

O północy się zjawili
Jacyś dwaj cywili,
Mordy podrapane,
Włosy jak badyli.
Nic nikomu nie mówili,
Ino w mordy bili
l bal zakończyli,
Ta już, ta joj.

A muzyczka, ino, ano ...

Upłynęło małowieli
Stoją przy bufeci.
"Daj no"- mówią- "wódki,
Ty glumgurski cieci!"
Tu bufeciarz już nie strzymał,
Złapał za obrzyna.
I tak ich wydymał
Że joj, ta joj.

A muzyczka, ino, ano ...
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Ahaj

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 453
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 13, 2010, 22:12:17 pm »
Deszcz jesienny deszcz
Smutne pieśni gra
Mokną na min karabiny
Hełmy kryje rdza

Nieś po błocie w dal
W zapłakany świat
Przemoczone pod plecakiem
Osiemnaście lat

Gdzieś daleko stąd
Noc zapada znów
Ciemna główka twej dziewczyny
Chyli się do snu

Może właśnie dziś
Patrzy w mroczną mgłę
I modlitwą prosi Boga
By zachował Cię

Deszcz jesienny deszcz
Bębni w hełmu stal
Idziesz młody żołnierzyku
Gdzieś w nieznaną dal

Może jednak Bóg
Da że wrócisz znów
Będziesz tulił ciemną główkę
Miłej twej do snu.



TYLKO SZANUJĄC INNYCH, STAJEMY SIĘ GODNYMI SZACUNKU
 'Poznać - zrozumieć oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa. Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim jest naprawdę'.- Zofia Kossak

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 13, 2010, 22:21:07 pm »
Proponuję wrzucać teksty razem z tytułem i wykonawcą, aby w razie co potrenować na YT :D
Od siebie dam coś jutro :)
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

Cichociemny

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 134
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 13, 2010, 22:37:12 pm »
 Harcerskie Piosenki - PŁONIE OGNISKO I SZUMIĄ KNIEJE  PŁONIE OGNISKO I SZUMIĄ KNIEJE



   PŁONIE OGNISKO I SZUMIĄ KNIEJE,
   DRUŻYNOWY JEST WŚRÓD NAS,
   OPOWIADA STARODAWNE DZIEJE,
   BOHATERSKI WSKRZESZA CZAS.


   O RYCERSTWIE SPOD KRESOWYCH STANIC,
   O OBROŃCACH NASZYCH POLSKICH GRANIC,
   A PONAD NAMI WIATR SZUMNY WIEJE
   I DĘBOWY HUCZY LAS.


   JUŻ DO POWROTU GŁOS TRĄBKI WZYWA,
   ALARMUJĄC ZE WSZECH STRON.
   STAJE WIARA W ORDYNKU SZCZĘŚLIWA,
   SERCA BIJĄ W ZGODNY TON.


   KAŻDA TWARZ SIĘ UNIESIENIEM PŁONI,
   KAŻDY LASKĘ KRZEPKO DZIERŻY W DŁONI,
   A Z MŁODZIEŃCZEJ SIĘ PIERSI WYRYWA
   PIEŚŃ POTĘŻNA,PIEŚŃ JAK DZWON.


   ZGASŁO OGNISKO I SZUMIĄ KNIEJE,
   SPOJRZYJ WEŃ OSTATNI RAZ.
   NIECH CI W DUSZY RADOŚNIE ZANUCI,
   ŻE NA ZAWSZE ŁĄCZĄ NAS.


   WSPÓLNE TROSKI I RADOŚCI ŻYCIA,
   SERC HARCERSKICH ZJEDNOCZONE BICIA.
   I TA PRZYJAŹŃ NAJSZCZERSZA PRAWDZIWA,
   KTÓRĄ BÓG POŁĄCZYŁ NAS.

Ahaj

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 453
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 13, 2010, 22:48:23 pm »
Komu dzwonią.


Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon
Bo takiemu pijakowi                                    /
Jakie życie taki zgon, zgon, zgon ta ra ra  /  bis

Księdza do mnie nie wołajcie
Niech nie czyni zbędnych szop
Tylko ty mi przyjacielu                                         /
Spirytusem głowę skrop, skrop, skrop ta ra ra  /  bis

W piwnicy mnie pochowajcie
W piwnicy mi kopcie grób
I głowę mi obracajcie                                                           /
Tam gdzie jest od beczki szpunt, szpunt, szpunt ta ra ra  /  bis

W jedną rękę kielich dajcie
W drugą rękę wina dzban
I nade mną zaśpiewajcie                       /
Umarł pijak ale pan, pan, pan ta ra ra  /  bis

A po śmierci na mym grobie
Beczka wina będzie stać
I gdy przyjdziesz się pomodlić                         /
Możesz kufel sobie wlać, wlać, wlać ta ra ra  /  bis
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2010, 22:49:13 pm wysłana przez Ahaj »
TYLKO SZANUJĄC INNYCH, STAJEMY SIĘ GODNYMI SZACUNKU
 'Poznać - zrozumieć oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa. Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim jest naprawdę'.- Zofia Kossak

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 14, 2010, 12:33:25 pm »
Proponowałbym nie powtarzać piosenek, które były - w tym celu prosiłbym p1tereQ'a. aby wrzucił tu śpiewnik z Grunwaldu.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

p1tereQ

  • Gość
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 14, 2010, 19:09:52 pm »
Proponowałbym nie powtarzać piosenek, które były - w tym celu prosiłbym p1tereQ'a. aby wrzucił tu śpiewnik z Grunwaldu.

Wrzuciłem listę utworów w pierwszym poście dla Ciebie ;)

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 15, 2010, 17:01:05 pm »
Ja proponuję taką mniej znaną piosenkę Kaczmarskiego. Jakby ktoś był przeciw, to nie ma sprawy. ;)
Proponuję też spolszczoną wersję Bradiagi (Włóczęga). Przy czym mam słowa do wersji śpiewanej przez Niemena, a jest jeszcze inna ( http://www.youtube.com/ watch?v=lCnrnzt2lpM - usunąć spację), też bardzo ładna.
Edit: słowa do tej bluesowej wersji tutaj

Jan Kochanowski - Jacek Kaczmarski

Tak nas Panie obdarzasz, wżdy nam zawsze mało -
Za nic mamy - co mamy, więcej by się chciało.
A przecież ni nam życia, ni geniuszu starcza
By skorzystać z bogactwa jeno duszy skarbca.
Za to ciało gnębimy, jakby wieczne było:
Krwią wojenny trud płaci, potem zrasza miłość;
Aż i w końcu niezdatne do snu ni kielicha;
Trzeszczy, cieknie i tęchnie, wzdyma się i wzdycha.

Nie zachwycą już nas wtedy szczodre dary boże,
Bośmy kochać to przywykli, z czego czerpać możem.

Późno mądrość przychodzi
Czego pragnąć się godzi.
Ale próżno żałować
Czego nie szło zachować.

Przypomina pergamin czy cielęca skóra
Że i drzewiej wiedziano - co dziś skrobią pióra.
Krom grosiwa i jadła, i chybkiej obłapki
Zawżdy człeka kusiły te same zagadki.
Po swojemu się każdy ze Stwórcą pasował,
A co siebie nadręczył, innym krwi popsował,
Własnym myślom nie ufał, życie sobie zbrzydził,
Bał się swojego strachu i wstydu się wstydził,

Lubo jako my się cieszył - czym? - nie miał pojęcia
I umierał taki mądry, jak był w czas poczęcia.

Żak profesorom krzywy
Martwych nie słucha żywy,
Nie wyciągają wnuki
Z życia dziadów nauki.

Kto cnotami znudzony, nieufny nadziei,
Swoich kroków niepewny - do dworu się klei.
Tam wśród podobnych sobie może się wyszumieć,
A przy tym w nic nie wierzyć, niczego nie umieć:
Prałat karci opojów - sam jeszcze czerwony,
Złodziej potrząsa kluczem do skarbca Korony,
Kanclerz wspiera sojusze na ościennym żołdzie,
A mędrcy przed głupotą łby schylają w hołdzie.

Wiem - bo byłem sekretarzem u króla. Do czasu,
Gdy wolałem się pokłonić władzy Czarnolasu.

Dwór ma swoje zalety:
Po komnatach - kobiety,
W radach szlachta zasiada -
Jeno nie ma z kim gadać.

Kto i bawić się umiał i nie bał się myśleć,
Temu starość niestraszna pod lipowym liściem.
Miło dumać wśród brzęku pszczół nad bytowaniem -
Czy się zboża wykłoszą, a czy kuśka stanie!
Czy w powszechnej niezgodzie kraj się znów pogrąży,
Czy się księgę ostatnią w druku ujrzeć zdąży,
Która gwiazda na niebie moja - ta co spada,
Czy ta nad widnokręgiem, co jutrzenką włada?

Tylu bliskich i dalekich dzień po dniu odchodzi,
A ja żyję w lat bogactwie, co mi schyłek słodzi...

Im mniej cię co dzień, miodzie -
Tym mi smakujesz słodziej:
I słońcem i księżycem,
Rozkoszą nienasyceń,
Szczodrością moich dni -
Dziękuję ci.


Włóczęga

Gdzie Bajkał od morza tu sięga
Przez śniegi, wichurę i noc 
Wędruje zgarbiony włóczęga
Dźwigając przeklęty swój los

Do  brzegu Bajkału podchodzi
Wspomina rodzinny swój dom
Ostatkiem sił wsiada  do łodzi
Na wiosła zaciska swą dłoń

Dopływa, ktoś wyszedł go spotkać 
Ktoś czeka, on sercem już zgadł
Ach, witaj mi matko najdroższa
Czy  stropi mój ojciec i brat

Gdzie Bajkał od morza tu sięga
Przez  śniegi, wichurę i noc
Wędrował zgarbiony włóczęga
Dźwigając przeklęty  swój los

Wędrował zgarbiony włóczęga
Dźwigając przeklęty swój  los

Ostatni była wersja po ukraińsku jakichś hitów, to i może po rosyjsku ktoś umie? Jakby co, to wersja cyrylicą poniżej:
По диким степям  Забайкалья,
Где золото роют в горах,
Бродяга, судьбу проклиная,
Тащился  с сумой на плечах.

Бродяга к Байкалу подходит,
Рыбацкую лодку  берет
И грустную песню заводит,
Про Родину что-то поёт.

Бродяга  Байкал переехал,
Навстречу родимая мать.
«Ах, здравствуй, ах, здравствуй,  родная,
Здоров ли отец мой и брат?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 15, 2010, 17:25:22 pm wysłana przez Twisterro »
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Ahaj

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 453
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 15, 2010, 22:34:40 pm »
tekst Edward Stachura
muzyka Jerzy Satanowski

 Życie to nie teatr

  Życie to jest teatr, mówisz   ciągle, opowiadasz
  Maski coraz inne, coraz mylne się nakłada;
  Wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra
  Przy otwartych i zamkniętych drzwiach
  To jest gra!
 
  Życie to nie teatr, ja ci na to odpowiadam;
  Życie to nie tylko kolorowa maskarada;
  Życie jest straszniejsze i piękniejsze jeszcze jest;
  Wszystko przy nim blednie,
  blednie nawet sama śmierć!
  Ty i ja - teatry to są dwa
  Ty i ja
 
  Ty - ty prawdziwej nie uronisz łzy
  Ty najwyżej w górę wznosisz brwi
  Nawet kiedy źle ci jest, to nie jest źle
  Bo ty grasz!
 
  Ja - duszę na ramieniu wiecznie mam
  Cały jestem zbudowany z ran
  Lecz kaleką nie ja jestem, tylko ty!
  Bo ty grasz!
 
  Dzisiaj bankiet u artystów, ty się tam wybierasz;
  Gości będzie dużo, niedostępna tyraliera;
  Flirt i alkohole, może tańce będą też
  Drzwi otwarte potem zamkną się
  No i cześć!
 
  Wpadnę tam na chwilę, zanim spuchnie atmosfera;
  Wódki dwie wypiję, potem cicho się pozbieram;
  Wyjdę na ulicę, przy fontannie zmoczę łeb;
  Wyjdę na przestworza, przecudowny stworzę wiersz
  Ty i ja - teatry to są dwa
  Ty i ja
 
  Ty - ty prawdziwej nie uronisz łzy
  Ty najwyżej w górę wznosisz brwi
  I nie zaraźliwy wcale jest twój śmiech
  Bo ty grasz!
 
  Ja - duszę na ramieniu wiecznie mam
  Cały jestem zbudowany z ran
  Lecz gdy śmieję się, to w krąg się śmieje świat!
  Cały świat!
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 15, 2010, 22:37:27 pm wysłana przez Ahaj »
TYLKO SZANUJĄC INNYCH, STAJEMY SIĘ GODNYMI SZACUNKU
 'Poznać - zrozumieć oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa. Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim jest naprawdę'.- Zofia Kossak

Ahaj

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 453
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 15, 2010, 22:45:17 pm »
   
    Krajka 
                                         
  Chorałem dźwięków dzień   rozkwita,
  jeszcze od rosy rzęsy ciężkie,
  We mgle turkoce pierwsza bryka,
  Słońce wyrusza na włóczęgę.
 
  Drogą pylistą, drogą polna,
  Jak kolorowa panny krajka,
  Lato się toczy ku stodołom,
  Będzie tańczyć walca...
 
  Ref:
  A ja mam swoja gitarę,
  Spodnie wytarte i buty stare,
  Wiatry niosą mnie...
 
  Schrypnięte skrzypce stroją świerszcze,
  Żuraw się wsparł o cembrowinę -
  Wiele nanosi wody jeszcze,
  Wielu się ludzi jej napije...
 
  Drogą pylistą, drogą polna
  Jak kolorowa panny krajka,
  Lato się toczy ku stodołom,
  Będzie tańczyć walca...
 
  Ref:
  A ja mam swoja gitarę,
  Spodnie wytarte i buty stare,
  Wiatry niosą mnie...
                                             
         
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 15, 2010, 22:47:07 pm wysłana przez Ahaj »
TYLKO SZANUJĄC INNYCH, STAJEMY SIĘ GODNYMI SZACUNKU
 'Poznać - zrozumieć oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa. Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim jest naprawdę'.- Zofia Kossak

Ahaj

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 453
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 19, 2010, 20:59:45 pm »
    Edward Stachura

Opadły mgły wstaje nowy dzień                                         

 Opadły mgły i miasto ze snu się   budzi,
  Górą czmycha już noc,
  Ktoś tam cicho czeka, by ktoś powrócił;
  Do gwiazd jest bliżej niż krok!
  Pies się włóczy popod murami - bezdomny;
  Niesie się tęsknota czyjaś na świata cztery strony
 
  A ziemia toczy, toczy swój garb uroczy;
  Toczy, toczy się los!
 
  Ty co płaczesz, ażeby śmiać mógł się ktoś
  ? Już dość!  Już dość!  Już dość!
  Odpędź czarne myśli!
  Dość już twoich łez!
  Niech to wszystko przepadnie we mgle!
  Bo nowy dzień wstaje,
  Bo nowy dzień wstaje,
  Nowy dzień!
 
  Z dusznego snu już miasto się wynurza,
  Słońce wschodzi gdzieś tam,
  Tramwaj na przystanku zakwitł jak róża;
  Uchodzą cienie do bram!
  Ciągną swoje wózki - dwukółki mleczarze;
  Nad dachami snują się sny podlotków pełne marzeń!
  A ziemia toczy, toczy swój garb uroczy;
  Toczy, toczy się los!
 
  Ty co płaczesz, ażeby śmiać mógł się ktoś
  - Już dość! Już dość! Już dość!
  Odpędź czarne myśli!
  Porzuć błędny wzrok!
  Niech to wszystko zabierze już noc!
  Bo nowy dzień wstaje,
  Bo nowy dzień wstaje,
  Nowy dzień!           


   

  Z nim będziesz szczęśliwsza

   Zrozum to, co powiem
  Spróbuj to zrozumieć dobrze
  Jak życzenia najlepsze te urodzinowe
  albo noworoczne jeszcze lepsze może
  O północy, gdy składane
  Drżącym głosem, niekłamane
 
  Refren:
 
  Z nim będziesz szczęśliwsza
  Dużo szczęśliwsza będziesz z nim
  Ja cóż - włóczęga, niespokojny duch
  Ze mną można tylko
  Pójść na wrzosowisko
  I zapomnieć wszystko
  Jaka epoka, jaki wiek
  Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
  I jaka godzina
  Kończy się
  A jaka zaczyna
 
  Nie myśl, że nie kocham
  Lub, że tylko trochę
  Jak cię kocham, nie powiem, no bo nie wypowiem
  Tak ogromnie bardzo jeszcze więcej może
  I dlatego właśnie żegnaj
  Zrozum dobrze żegnaj
 
  Powtórzyć refren
 
  Ze mną można tylko
  W dali zniknąć cicho


        O mój rozmarynie

  O mój rozmarynie, rozwijaj się
  O mój rozmarynie rozwijaj się
  Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej
  Zapytam się.
 
  A jak mi odpowie: nie kocham cię,
  A jak mi odpowie nie kocham cię,
  Ułani werbują, strzelcy maszerują
  Zaciągnę się.
 
  Dadzą mi konika cisawego
  Dadzą mi konika cisawego
  I ostrą szabelkę, i ostrą szabelkę
  Do boku mego.
 
  Dadzą mi kabacik z wyłogami
  Dadzą mi kabacik z wyłogami
  I czarne buciki i czarne buciki
  Z ostrogami
 
  Dadzą mi manierkę z gorzałczyną
  Dadzą mi manierkę z gorzałczyną
  Ażebym nie tęsknił, ażebym nie tęsknił
  Za dziewczyną.
 
  Pójdziemy z okopów na bagnety,
  Pójdziemy z okopów na bagnety,
  Bagnet mnie ukłuje, śmierć mnie ucałuje,
  Ale nie ty.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2010, 21:56:08 pm wysłana przez Ahaj »
TYLKO SZANUJĄC INNYCH, STAJEMY SIĘ GODNYMI SZACUNKU
 'Poznać - zrozumieć oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa. Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim jest naprawdę'.- Zofia Kossak

Ahaj

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 453
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 19, 2010, 22:00:36 pm »
   
Autobiografia

   Miałem dziesięć lat, gdy   usłyszał o nim świat
  w mej piwnicy był nasz klub
  Kumpel radio zniósł, usłyszałem Blues Sued Shoes
  I nie mogłem w nocy spać
  Wujek Józek zmarł, darowano reszty kar
  Znów się można było śmiać
  W kawiarniany gwar, jak tornado Jazz się wdarł
  I ja też, chciałem grać
 
  Ojciec, Bóg wie gdzie martenowski stawiał piec
  Mnie paznokieć z palca zszedł
  Z gryfu został wiór, grałem milion różnych bzdur
  I poznałem co to seks
  Pocztówkowy szał, każdy z nas ich pięćset miał
  Zamiast nowej pary dżins
  A w sobotnią noc, był Luksemburg, chata, szkło
  Jakże się, chciało żyć
 
  Było nas trzech
  W każdym z nas inna krew
  Ale jeden przyświecał nam cel
  Za kilka lat, mieć u stóp cały świat
  Wszystkiego w bród
  Alpagi łyk, i dyskusje po świt
  Niecierpliwy w nas ciskał się duch
  Ktoś dostał w nos, to popłakał się ktoś
  Coś działo się
 
  Poróżniła nas, za jej Poli Raksy twarz
  Każdy by się zabić dał
  W pewną letnią noc, gdzieś na dach wyniosłem koc
  I dostałem to, com chciał
  Powiedziała mi, że kłopoty mogą być
  Ja jej, że egzamin mam
  Odkręciła gaz, nie zapukał nikt na czas
  Znów jak pies, byłem sam
 
  Stu różnych ról, czym ugasić mój ból
  Nauczyło mnie życie jak nikt
  W wyrku na wznak, przechlapałem swój czas,
  Najlepszy czas
  W knajpie dla braw, klezmer kazał mi grać
  Takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd
  Pewnego dnia, zrozumiałem, że ja
  Nie umiem nic
 
  Słuchaj mnie tam, pokonałem się sam
  Oto wyśnił się wielki mój sen
  Tysięczny tłum spija słowa z mych ust
  Kochają mnie
  W hotelu fan mówi: Na taśmie mam
  To jak w gardłach im rodzi się śpiew
  Otwieram drzwi i nie mówię już nic
  Do czterech ścian                                                    
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2010, 22:02:12 pm wysłana przez Ahaj »
TYLKO SZANUJĄC INNYCH, STAJEMY SIĘ GODNYMI SZACUNKU
 'Poznać - zrozumieć oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa. Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim jest naprawdę'.- Zofia Kossak

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 19, 2010, 23:02:45 pm »
Kult - Celina

Tę burzę włosów każdy zna, przy ustach dłoni chwiejny gest,
Tak to Celina, to Celina, to Celina jest.
Jak hejnał brzmi jej śmiech, gdy całe miasto śpi,
Nie wytrzeźwiała od soboty, balet trwa już cztery dni,
I w twiście wozi się
W piorunach klipsów, na potłuczonym szkle.

La-la-la! Zaśpiewał w barze ktoś,
To czarny Ziutek pije gin, Celiny koleś, twardy gość.
Pije cztery dni, wychylił setną ćwierć,
Powietrze zaraz wyszło z niego w kliniczną popadł śmierć,
Liczko pobladło mu jak wosk
Ziutek pozbył się swych o Celinę trosk.

Zapamiętajcie sobie radę, którą dziś wam wszystkim dam:
Możecie liczyć na przyjaciół, pomogą wam.
Ziutkowi minął kac, kolesie w kocioł wzięli go,
Szukaj Celiny, lamusie, gdzie adapter, chata, szkło.
Ziutek nie płakał, twardy jest
Godzinę ze wściekłości wył jak pies.

Tak, tak, tak! Celina już na złom,
To czarny Ziutek z kilerami pod Celiny idzie dom.
Oświetlił błysk ich kos w rynku bramy brzeg,
Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg.
I stoi pikiet sak
Pod oknem, w sieni i u drzwi - dać tylko znak.

Zasłony w oknach leją blask - na mecie jasno jakby w dzień,
To Celiny, Celiny, Celiny cień.
Dłonie kołyszą się, egzotyczne kwiaty dwa,
Celina naga na balecie, pośród żądz i szkła.
Wtem nagle jakiś ruch
W progu staje rudy Mundek, Ziutka druh.

Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń - to prysło w oknie szkło,
Celina naga w noc ucieka, jakie dno! Jakie dno!
Już tylko chce się jej do piekła skryć,
Och Ziutek, Ziutek, gdzieś ty był, kiedy ja zaczynałam pić?
Dlaczegoś nie bił w pysk?
Lecz milczy noc i tylko kosy świeci błysk.

Dlaczego taki ostry był Ziutkowej kosy szpic?
Przecież znacie te balety, wszak w nich złego nie ma nic.
Ale Celiny głos, Celiny włosów woń,
Czerwoną mgłą zasnuwa oczy, w kamień zwiera dłoń,
Ziutek tylko podniósł brew,
Błysnęło, na białą pierś trysnęła krew!

Słuchaj - to jęknął świat, jak chory pies u pana stóp,
Tak to Celinie, Celinie, Celinie kopią grób.
W rynku syren jęk, na jezdni żółty kurz,
Niebieska szklanka miga, blacharnia Ziutka zwija już.
I odtąd spoza krat
Ziutek i Mundek bez Celiny widzą świat.

Lecz czasem, gdy jest noc, Ziutek wytęża słuch,
Tak to Celiny, Celiny, Celiny duch.
Wiecie więc, że ja was bawiłem śpiewem swym
Tylko dla zwykłej draki - w ogóle prawdy nie ma w tym.
To zwykły kawał jest,
Darujcie - to już ballady kres!
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Czarna

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 241
  • Płeć: Kobieta
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 20, 2010, 13:41:06 pm »
Czerwone Gitary
Tak bardzo się starałem

       
  Kto za Tobą w szkole ganiał,
  Do piórnika żaby wkładał?
  Kto? No, powiedz - kto?
  Kto na ławce wyciął serce
  I podpisał: "Głupiej Elce"?
  Kto? No, powiedz - kto?
 
  Tak bardzo się starałem,
  A Ty teraz nie chcesz mnie.
  Dla Ciebie tak cierpiałem:
  Powiedz mi, dlaczego nie chcesz mnie?
 
  Kto dla Ciebie nosił brodę,
  Spodnie w kwiatki włożył modne?
  Kto? No, powiedz - kto?
  Kto Tuwima wiersz przepisał,
  Jako własny Tobie wysłał?
  Kto? No, powiedz - kto?
 
  Tak bardzo się starałem,
  A Ty teraz nie chcesz mnie.
  Dla Ciebie tak cierpiałem;
  Powiedz mi, dlaczego nie chcesz mnie/
 
  Ja dla Ciebie byłem gotów
  Kilo wiśni zjeść z pestkami.
  Ja! Tak, tylko ja!
  Teraz, kiedy Cię spotykam,
  Mówisz mi, że się nie znamy;
  Czy to ładnie tak?             


Lady Pank- Mniej niż zero


Myślisz może, że więcej coś znaczysz
  Bo masz rozum, dwie ręce i chęć
  Twoje miejsce na Ziemi tłumaczy
  Zaliczona matura na pięć
  Są tacy - to nie żart,
  dla których jesteś wart
 
  Mniej niż zero
  Mniej niż zero
  Mniej niż zero
  Mniej niż zero
 
  Zawodowi macherzy od losu
  Specjaliści od śpiewu i mas
  Choćbyś nie chciał i tak znajdą sposób
  Na swej wadze położą nie raz
  Choć to fizyce wbrew
  wskazówka cofa się
 
  Mniej niż zero...
 
  Myślisz może, że więcej coś znaczysz
  Bo masz rozum, dwie ręce i chęć
  Twoje miejsce na Ziemi tłumaczy
  Zaliczona matura na pięć
  Są tacy - to nie żart,
  dla których jesteś wart
 
  Mniej niż zero...
     
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2010, 13:49:54 pm wysłana przez Czarna »
Żadne miejsce nie powinno być dla ciebie milsze od ojczyzny.
-CYCERON -

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 20, 2010, 15:00:51 pm »
Tak bym prosił, by każdy wrzucając tekst zastanowił się, czy da się go zaśpiewać w ekipie ryczących turów, które to tury będą zapewne stanowiły większość grupy na Palmirach... :)
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Czarna

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 241
  • Płeć: Kobieta
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 20, 2010, 16:03:48 pm »
Tak bym prosił, by każdy wrzucając tekst zastanowił się, czy da się go zaśpiewać w ekipie ryczących turów, które to tury będą zapewne stanowiły większość grupy na Palmirach... :)

Jakaś aluzja do moich propozycji ?
Żadne miejsce nie powinno być dla ciebie milsze od ojczyzny.
-CYCERON -

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 20, 2010, 17:04:15 pm »
Jakaś aluzja do moich propozycji ?
Dla Tomka Twoje propozycje są zbyt trudne technicznie :P
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 20, 2010, 17:23:37 pm »
Czarna, to tylko tak pro forma - by nie zaczęły pojawiać się całkiem egzotyczne pozycje. Niektóre piosenki są bardzo trudne do odtworzenia na biwaku.
Podejrzewam, że np. "tak bardzo się starałem" mógłbym zignorować, ze względu na jakoś moich strun głosowych. :)
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Ahaj

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 453
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 20, 2010, 18:39:37 pm »
Piosenki Czarnej są do zaśpiewania, tym bardziej, że pomoże nam śpiewać. Mam taką nadzieję.


Hej, hej ułani

  Ułani ułani
  Malowane dzieci,
  Niejedna panienka
  Za wami poleci.
 
  Hej hej ułani,
  Malowane dzieci
  Nie jedna panienka
  Za wami poleci
 
  Jedzie ułan jedzie
  Szablą pobrzękuje,
  Uciekaj dziewczyno
  Bo cię pocałuje.
 
  Hej hej ułani...
 
  Bo u nas ułanów
  To taka ochota
  Lepszy wąs ułański
  Niż cała piechota
 
  Hej hej ułani...
 
  Niejedna panienka
  I niejedna wdowa
  Zobaczy ułana-
  Kochać by gotowa
 
  Hej hej ułani...
 
  Nie ma takiej wioski
  Nie ma takiej chatki
  Gdzie by nie kochały
  Ułana mężatki.
 
  Hej hej ułani...
 
  Babcia umierała,
  Jeszcze się pytała:
  ,,Czy na tamtym świecie,
  Ułani będziecie?"
 
  hej hej ułani...



Przybyli ułani pod okienko
 
  Przybyli ułani pod okienko,   (bis)
  Pukają, wołają: "puść panienko! "(bis)
 
  Zaświecił miesiączek do okienka,
  W koszulce stanęła w nim panienka.
 
  "O Jezu, a cóż to za wojacy?"
  "Otwieraj! Nie bój się to czwartacy!"
 
  "O Jezu! A dokąd Bóg prowadzi?"
  "Warszawę odwiedzić byśmy radzi.
 
  Gdy zwiedzim Warszawę, już nam pilno
  Zobaczyć to stare nasze Wilno.
 
  . A z Wilna już droga jest gotowa,
  Prowadzi prościutko aż do Lwowa.
 
  "O Jezu, a cóż to za mizeria?"
  "Otwórz no, panienko! Kawaleria."
 
  Przyszliśmy napoić nasze konie,
  Za nami piechoty pełne błonie."
 
  "O Jezu! A cóż to za hołota?"
  "Otwórz panienko! To piechota!"
 
  Panienka otwierać podskoczyła,
  Żołnierzy do środka zaprosiła.



Po ten kwiat czerwony

  Żołnierz dziewczynie nie   skłamie,
  Chociaż nie wszystko jej powie,
  Żołnierz zarzuci broń na ramię,
  Wróci, to resztę dopowie.
 
  Wstęgą szos, miedzą pól złoconych,
  Krętą ścieżką poprzez las,
  Skoro przyszedł na to czas.
  Po ten kwiat, po ten kwiat czerwony,
  Skoro przyszedł na to czas.
 
  Dla tych co wiernie czekają
  Będą żołnierze śpiewali
  O tym, jak pięknie zakwitają
  Kwiaty czerwieńsze od malin.
 
  Wstęgą szos.........


        Białe róże   
                                       
  Rozkwitają pąki białych róż,
  Wróć, Jasieńku, z tej wojenki już,
  Wróć, ucałuj, jak za dawnych lat,
  Dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat.
 
  Kładłam ci ja idącemu w bój,
  Białą różę na karabin twój,
  Nimeś odszedł, mój Jasieńku, stąd,
  Nimeś próg przestąpił, kwiat na ziemi zwiądł.
 
  Ponad stepem nieprzejrzana mgła,
  Wiatr w burzanach cichuteńko łka.
  Przyszła zima, opadł róży kwiat,
  Poszedł w świat Jasieńko, zginął za nim ślad.
 
  już przekwitły pąki białych róż
  przeszło lato jesień zima już
  Cóż ci teraz dam, Jasieńku, hej,
  Gdy z wojenki wrócisz do dziewczyny swej.
 
  hej dziewczyno ułan w boju padł
  choć mu dałaś białej róży kwiat
  czy nieszczery był twej dłoni dar
  czy też może wygasł twego serca żar
 
  w pustym polu zimny wicher dmie
  już nie wróci twój Jasieńko , nie
  śmierć okrutna zbiera krwawy lud
  zakopali Jasia twego w ciemny grób
 
  Jasieńkowi nic nie trzeba już,
  Bo mu kwitną pąki białych róż,
  Tam pod jarem, gdzie w wojence padł,
  wyrósł na mogile białej róży kwiat.
 
  Nie rozpaczaj, lube dziewczę, nie,
  W polskiej ziemi nie będzie mu źle.
  Policzony będzie trud i znój,
  Za Ojczyznę poległ ukochany twój


Rozszumiały się wierzby płaczące

Rozszumiały się wierzby   płaczące,
  Rozpłakała się dziewczyna w głos,
  Od łez oczy podniosła błyszczące,
  Na żołnierski, na twardy życia los.
 
  Nie szumcie, wierzby, nam,
  Żalu, co serce rwie,
  Nie płacz, dziewczyno ma,
  Bo w partyzantce nie jest źle.
  Do tańca grają nam
  Granaty, wisów szczęk,
  Śmierć kosi niby łan,
  Lecz my nie znamy, co to lęk.
 
  Błoto, deszcz czy słoneczna spiekota,
  Wszędzie słychać miarowy, równy krok,
  To maszeruje leśna piechota,
  Śpiew na ustach, spokojna twarz, twardy wzrok.
 
  Nie szumcie, wierzby....
 
  I choć droga się nasza nie kończy,
  Choć nie wiemy, gdzie wędrówki kres,
  Ale pewni jesteśmy zwycięstwa,
  Bo przelano już tyle krwi i łez.
 
  Nie szumcie, wierzby....
               



« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2010, 19:01:28 pm wysłana przez Ahaj »
TYLKO SZANUJĄC INNYCH, STAJEMY SIĘ GODNYMI SZACUNKU
 'Poznać - zrozumieć oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa. Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim jest naprawdę'.- Zofia Kossak

Ahaj

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 453
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 21, 2010, 23:24:02 pm »

Pożegnanie Liverpoolu
                                         
  Żegnaj nam dostojny, stary   porcie,
  Rzeko Mersey żegnaj nam!
  Zaciągnąłem się na rejs do Kalifornii,
  Byłem tam już niejeden raz.
 
  ref:
  A więc żegnaj mi, kochana ma!
  Za chwilę wypłyniemy w długi rejs.
  Ile miesięcy Cię nie będę widział,
  Nie wiem sam,
  Lecz pamiętać zawsze będę Cię.
 
  Zaciągnąłem się na herbaciany kliper,
  Dobry statek, choć sławę ma złą,
  A że kapitanem jest tam stary Burgess,
  Pływającym piekłem wszyscy go zwą.
 
  ref:
  A więc żegnaj mi, kochana ma!
  Za chwilę wypłyniemy w długi rejs.
  Ile miesięcy Cię nie będę widział,
  Nie wiem sam,
  Lecz pamiętać zawsze będę Cię.
 
  Z kapitanem tym płynę już nie pierwszy raz,
  Znamy się od wielu, wielu lat.
  Jeśliś dobrym żeglarzem - radę sobie dasz,
  Jeśli nie - toś cholernie wpadł.
 
  ref:
  A więc żegnaj mi, kochana ma!
  Za chwilę wypłyniemy w długi rejs.
  Ile miesięcy Cię nie będę widział,
  Nie wiem sam,
  Lecz pamiętać zawsze będę Cię.
 
  Żegnaj nam dostojny, stary porcie,
  Rzeko Mersey żegnaj nam.
  Wypływamy już na rejs do Kalifornii,
  Gdy wrócimy - opowiemy wam.
 
  ref:
  A więc żegnaj mi, kochana ma!
  Już za chwilę wypływamy w długi rejs.
  Ile miesięcy Cię nie będę widział
  Nie wiem sam,
  Lecz pamiętać zawsze będę cię.             
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2010, 23:25:24 pm wysłana przez Ahaj »
TYLKO SZANUJĄC INNYCH, STAJEMY SIĘ GODNYMI SZACUNKU
 'Poznać - zrozumieć oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa. Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim jest naprawdę'.- Zofia Kossak

Ahaj

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 453
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 26, 2010, 22:36:57 pm »

    Obława 
 
  Skulony w jakiejś ciemnej jamie   smaczniem sobie spał 
  I spały młode wilki dwa zupełnie ślepe jeszcze.                   
  Wtem stary wilk przewodnik, co życie dobrze znał                 
  Łeb podniósł, warknął groźnie, aż mną szarpnęły dreszcze.     
  Poczułem nagle wokół siebie nienawistną woń -                     
  Woń, która tłumi wszelki spokój, zrywa wszelkie sny.       
  Z daleka ktoś gdzieś krzyknął nagle krótki rozkaz - Goń!       
  I z czterech stron wypadły na nas cztery gończe psy.               
 
  REF:
  Obława! Obława! Na młode wilki obława!                         
  Te dzikie, zapalczywe, w gęstym lesie wychowane!             
  Krąg w śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!     
  Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane!                         
 
  Ten, który rzucił na mnie się niewiele szczęścia miał,
  Bo wypadł prosto mi na kły i krew trysnęła z rany.
  Gdym teraz, ile w łapach sił, przed siebie prosto rwał,
  Ujrzałem młode wilczki dwa na strzępy rozszarpane.
  Zginęły ślepe, ufne tak puszyste kłębki dwa,
  Bezradne na tym świecie złym, nie wiedząc kto je zdławił.
  I zginie także stary wilk, choć życie dobrze zna,
  Bo z trzema naraz walczy psami i z trzech ran naraz krwawi.
 
  Wypadłem na otwartą przestrzeń pianę z pyska tocząc,
  Lecz tutaj też ze wszystkich stron zła mnie otacza woń.
  A myśliwemu, co mnie dojrzał już się śmieją oczy
  I ręka pewna, niezawodna podnosi w górę broń.
  Rzucam się w bok, na oślep gnam, aż ziemia spod łap tryska.
  I wtedy pada pierwszy strzał, co kark mi rozszarpuje.
  Wciąż pędzę, słyszę jak on klnie i krew mi płynie z pyska.
  On strzela po raz drugi! Lecz teraz już pudłuje.
 
  Wyrwałem się z obławy tej, schowałem w jakiś las.
  Lecz ile szczęścia miałem w tym, to każdy chyba przyzna.
  Leżałem w śniegu jak nieżywy długi, długi czas,
  Po strzale zaś na zawsze mi została krwawa blizna.
  Lecz nie skończyła się obława i nie śpią gończe psy
  I giną ciągle wilki młode na całym wielkim świecie.
  Nie dajcie z siebie zedrzeć skór! Brońcie się i wy!
  O bracia wilczycy, brońcie się nim wszyscy wyginiecie
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 26, 2010, 22:38:24 pm wysłana przez Ahaj »
TYLKO SZANUJĄC INNYCH, STAJEMY SIĘ GODNYMI SZACUNKU
 'Poznać - zrozumieć oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa. Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim jest naprawdę'.- Zofia Kossak

Czarna

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 241
  • Płeć: Kobieta
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 27, 2010, 17:37:15 pm »
T.Love - KING
        Mówiono o nim King
  W mieście świętej Wieży
 
  Pamiętam z podstawówki
  Jak całował się z papieżem
  Przejeżdżał też sekretarz
  Gdy przecinano wstęgę
  Kingy poszedł na wagary
  Pomarzyć o czymś innym
 
  Był zawsze trochę z boku
  Na bakier trochę był
  W szkole nikt nie wiedział
  Czy King naprawde żył
 
  To było trochę później
  Już miał przyjaciółkę Ewę
  Mieszkali więc bez ślubu
  I klepali słodką biedę
  Dawali czasem czadu
  Bo lubili lekkie dragi
  Znajomych było wielu
  Wieczory i poranki
 
  Uważaj na sąsiadów swych,
  Bo lubią dawać cynk
  Ty wiesz, kto rządzi w mieście
  Tu biskup z komisarzem - king!
 
  Tak mówił mu przyjaciel
  Długi, chudy Lolo
  Kiedy wyszli na ulicę
  Zapalić spliffa z colą
  Mam dosyć tego miasta
  Czerwono-czarnej maffi
  Czy mnie rozumiesz Lolo?
  Czy wiesz, co mnie trapi?
 
  Tymczasem blada Ewa
  Wytłumaczyć pragnie wszystko,
  Bo komisarz wszedł przez okno
  A spod łóżka wylazł biskup
 
  Co masz w kieszeni King?
  Komisarz spytał w dzwiach
  Wy palicie wciąż to świństwo
  Mieliśmy wiele skarg
  A biskup łypie z boku
  To na Kinga, to na Ewę
  Wy żyjecie tu bezbożnie
  Myślicie, że nic nie wiem
 
  Za posiadanie zielska
  Ty dostaniesz dziesięć latek
  Za nielegalny związek z nią
  Następnych parę kratek
 
  Dziś Kingy siedzi w celi
  I wspomina dobre dni
  Napisał do papieża
  Bardzo długi list
Świąteczną wysłał kartkę
  Do samego prezydenta
  Lecz nikt o nim już nie mówi
  Nikt o nim nie pamięta
 
  Był zawsze trochę z boku
  Na bakier trochę był
  Właściwie nikt nie wiedział
  Czy King naprawdę żył
               
Żadne miejsce nie powinno być dla ciebie milsze od ojczyzny.
-CYCERON -

Ahaj

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 453
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ŚPIEWNIK
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 28, 2010, 15:53:29 pm »
Jola a skąd Ty znasz takie piosenki. Przecież gdy ja nimi przesiąkałem Ty byłaś dzidziusiem.
TYLKO SZANUJĄC INNYCH, STAJEMY SIĘ GODNYMI SZACUNKU
 'Poznać - zrozumieć oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa. Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim jest naprawdę'.- Zofia Kossak