Autor Wątek: 180 rocznica Powstania Listopadowego  (Przeczytany 6869 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Zaglowiec36rok

  • Gość
180 rocznica Powstania Listopadowego
« dnia: Listopad 28, 2010, 19:47:38 pm »
Polacy, to do Was Mistrz Mickiewicz mówi:


"Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?

Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?

Nie, on siedzi o pięćset mil na swej stolicy,

Król wielki, samowładnik świata połowicy;

Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek wnet leci;

Podpisał, - tysiąc matek opłakuje dzieci;

Skinął, - padają knuty od Niemna do Chiwy.

Mocarzu, jak Bóg silny, jak szatan złośliwy,

Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,

Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże, -

Warszawa jedna twojej mocy się urąga
,


Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,

Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy,

Boś ją ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!
" (Reduta Ordona)


Relacja z obchodów: http://www.niezalezna.pl/artykul/uroczyste_obchody_na_olszynce_grochowskiej/41868/1



 (główne polskojęzyczne media miały wazniejsze tematy.... głównie informowały o tym, że jajko na twardo zaatakowało farmera w Kansas, ale policja aresztowała jajko)
« Ostatnia zmiana: Listopad 28, 2010, 19:57:42 pm wysłana przez Zaglowiec36rok »

zagor

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 29, 2010, 21:48:59 pm »
Dziś na Onecie informacja o tym, że Powstańcy zabijali polskich generałów którzy nie chcieli przyłączyć się do Powstania i niestety od razu mnóstwo komentarzy, że generałowie mieli rację, a Powstańcy to idioci.

Rudolfo

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 29, 2010, 22:31:34 pm »
Powstanie Listopadowe, przegraliśmy już pierwszego dni. Gdyby się udało nam pojmać wielkiego księcia... oj można gdybać i gdybać...
 
Co do powstania w przedostatnim Focus Historia ciekawy były artykuły o powstaniu i o "naszych bohaterach" warto poczytać
Nadworny krytyk i wredota = Rudolfo

TenebrosuS

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 29, 2010, 23:49:48 pm »
Powstania były głupie, chociaż poległym należy się hołd.

Zaglowiec36rok

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 30, 2010, 07:30:20 am »
Nie czepiałbym się powstań. Zły to ptak, co ...... w swoje gniazdo. Były i trzeba z nich wybrać to co najlepsze, zamiast przy czipsach krytykować.

Zresztą miały równiz dobre konsekwencje. Kto wie, czy bez nich nie zrusyfikowano i zgermanicowano by naszych przodków dokumentnie. A tak niemoc zbrojna przeradzała się w opór cywilny i kulturowy.

Gdybać każdy potrafi.

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 30, 2010, 10:03:42 am »
Z tego co wiem, najsilniejsza rusyfikacja była wprowadzona właśnie po powstaniach, przede wszystkim po listopadowym.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Zaglowiec36rok

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 30, 2010, 11:51:09 am »
Z tego co wiem, najsilniejsza rusyfikacja była wprowadzona właśnie po powstaniach, przede wszystkim po listopadowym.

Pytanie, czemu się nie udała? Nie przypadkiem z resentymentu popowstaniowego?

TenebrosuS

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 30, 2010, 20:59:52 pm »
Cytuj
Nie czepiałbym się powstań. Zły to ptak, co ...... w swoje gniazdo. Były i trzeba z nich wybrać to co najlepsze, zamiast przy czipsach krytykować.
Nie rozumiesz znaczenia tego powiedzenia. Oznacza ono krytykę wobec obcych.
Cytuj
Zresztą miały równiz dobre konsekwencje. Kto wie, czy bez nich nie zrusyfikowano i zgermanicowano by naszych przodków dokumentnie. A tak niemoc zbrojna przeradzała się w opór cywilny i kulturowy.
Tak jak kolega wyżej podkreślił. Represje były wynikami powstań, a nie odwrotnie.

Zaglowiec36rok

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 30, 2010, 21:27:12 pm »
Nie rozumiesz znaczenia tego powiedzenia. Oznacza ono krytykę wobec obcych.Tak jak kolega wyżej podkreślił. Represje były wynikami powstań, a nie odwrotnie.

Rozumiem. Może Ty nie rozumiesz? A obcych tu tez wielu. Internet ma połowa globu.

Represje były i przed i po. Po powstaniu większe. Proces zniszczenia się  nie udał, bo ludzie żyli pamięcią powstań. To nie takie proste, jak się wielu wydaje.

TenebrosuS

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 30, 2010, 21:34:50 pm »
Cytuj
Rozumiem. Może Ty nie rozumiesz? A obcych tu tez wielu. Internet ma połowa globu.
I pewnie połowa globu rozumie polski ;) Rozmawiamy we własnym gronie i należy krytykować decyzje w historii jeśli to konieczne. Natomiast wobec cudzoziemców, zawsze bronię powstań zaborczych, niepodległościowych, warszawskiego itd chociaż jestem do nich skrajnie krytycznie nastawiony. WKURZAmnie tylko za przeproszeniem, robienie z porażek jakichś wielkich sukcesów. TO JEST MASOCHIZM HISTORYCZNY. O wygranych bitwach I RP się nie wspomina, natomiast głupie i szkodliwe klęski takie jak Powstanie Warszawskie, za które "Bór" nota bene powinien zawisnąć, czci się z wielkim hołdem.


[admin]nieprzeklinamy[/admin]
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2010, 21:42:46 pm wysłana przez smiechu »

Rudolfo

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 30, 2010, 22:46:21 pm »
. Natomiast wobec cudzoziemców, zawsze bronię powstań zaborczych, niepodległościowych, warszawskiego itd chociaż jestem do nich skrajnie krytycznie nastawiony. WKURZAmnie tylko za przeproszeniem, robienie z porażek jakichś wielkich sukcesów. TO JEST MASOCHIZM HISTORYCZNY. O wygranych bitwach I RP się nie wspomina, natomiast głupie i szkodliwe klęski takie jak Powstanie Warszawskie, za które "Bór" nota bene powinien zawisnąć, czci się z wielkim hołdem.


nieprzeklinamy

Gen. Komorowski tak na prawdę nie podjął decyzji zrobili to za niego inni... szczególnie - gen. Leopold Okulicki i gen Pełczyński. Więc trochę szacunku dla gen. Komorowskiego Bora.
 
A co do początku tekstu... a co powiesz o Kosowo.. w 1999 wywołali powstanie przeciw Serbii... Przeciw niepodległemu państwu. Pamiętam jak Polski Czerwony Krzyż zbierał pieniądze dla ludzi z Kosowa. Gdy mój tata chciał wpłacić  pieniądze ale dla tylko dla poszkodowanych Serbów to nie dostał konta... MAM ŻAL DO PCK wiem że nigdy nie przekaże dla nich nawet złamanego grosza... 
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2010, 22:46:49 pm wysłana przez Rudolfo »
Nadworny krytyk i wredota = Rudolfo

TenebrosuS

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 01, 2010, 08:48:09 am »
Cytuj
Gen. Komorowski tak na prawdę nie podjął decyzji zrobili to za niego inni... szczególnie - gen. Leopold Okulicki i gen Pełczyński. Więc trochę szacunku dla gen. Komorowskiego Bora.
Za decyzje podwładnych odpowiada dowódca, szczególnie że on się pod nią podpisał.
Cytuj
A co do początku tekstu... a co powiesz o Kosowo.. w 1999 wywołali powstanie przeciw Serbii... Przeciw niepodległemu państwu. Pamiętam jak Polski Czerwony Krzyż zbierał pieniądze dla ludzi z Kosowa. Gdy mój tata chciał wpłacić  pieniądze ale dla tylko dla poszkodowanych Serbów to nie dostał konta... MAM ŻAL DO PCK wiem że nigdy nie przekaże dla nich nawet złamanego grosza... 
Ja nie uznaje niepodległości Kosowa i jestem całym sercem z Serbami.

smiechu

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 798
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 01, 2010, 11:22:27 am »
[admin]mowa w tym temacie o Powstaniu Listopadowym a nie o Warszawskim czy o Kosowie...[/admin]
"Ojczyznę kocha się nie dlatego, że wielka, ale dlatego, że własna" - Seneka

"Prawda jest tyle warta ile ust zechce ją powtórzyć" - Proletaryat - Prawda

Nie myli się tylko ten, co nic nie robi...

Zaglowiec36rok

  • Gość

zagor

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 01, 2010, 17:09:32 pm »
Powstanie Listopadowe było nieuniknione, car rządził w Rosji jako samowładca, a w Polsce jako monarcha konstytucyjny, na dłuższą metę to było nie do pogodzenia.
Przypominam, że Mikołaj I chciał wysłać wojsko polskie do tłumienia powstania w Belgii, gdyby tak się stało to po powrocie zastaliby duże siły rosyjskie nad Wisłą, po prostu Rosjanie wykorzystaliby to do ograniczenia odrębności Królestwa Kongresowego.
Klimat, emocje panujące w danym czasie mają duży wpływ na poczynania ludzkie - trzeba brać to pod uwagę.
Jerzy Łojek w książce "Szanse Powstania Listopadowego" twierdzi, że powstanie odniosłoby sukces gdyby nie błędy (czasem zła wola) naszych przywódców.
 Trudno osądzić czy Łojek ma rację, ale przychodzi mi na myśl Bitwa Warszawska. Gdybyśmy w 1920 przegrali, nie wiem jak wyglądałaby dziś Polska (czy w ogóle by istniała?), ale wielu ludzi twierdziłoby, że nie mieliśmy szans bo Rosja jest wielka , a Polska mała i dlatego bolszewicy musieli wygrać pod Warszawą.

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 01, 2010, 20:07:12 pm »
Choć powstanie moim skromnym zdaniem nie było dobrym pomysłem, można było skupić się na pracy u podstaw, jak wiek później, choć nie jestem pewien czy można było go uniknąć (ponoć Rosja planowała wprowadzenie swojej armii do Polski, po planowanym wysłaniu naszego wojska do tłumienia powstania w Belgii), to uczestnikom na pewno należy się hołd za walkę o niepodległość Polski.

Powstanie listopadowe w życiu Chopina:

1930
2 listopada, na cztery tygodnie przed wybuchem powstania, Chopin opuszcza Warszawę, udając się do Wiednia. Żegnany przez przyjaciół, profesorów i bliskich w oberży rogatkowej na Woli
4 listopada. W Kaliszu spotyka się z Tytusem Woyciechowskim, wespół z którym odbywa dalszą drogę.
12–19 listopada. W Dreźnie.
[...]
20–21 listopada. Postój w Pradze.
[...]
29 listopada. Wybuch powstania w Warszawie. Chopin chce wracać do kraju. Tytus Woyciechowski odwodzi go od tego, choć sam wraca. Według pamiętnikarzy, istniał list Chopina do rodziców "z gorącą ochotą powrotu do kraju" (Eugeniusz Skrodzki). Ślad tego rozdarcia pozostanie do końca życia. W powstaniu biorą udział wszyscy koledzy i przyjaciele: Jan Matuszyński, Tytus Woyciechowski, Dominik Magnuszewski, Maurycy Mochnacki, Wilhelm Kolberg, Stanisław Egbert Koźmian, Konstanty Gaszyński i wielu innych. "Mama kontenta, że mię nie ma — napisze w grudniu do domu — ale ja niekontent jestem. Stało się."
Grudzień. Zanurzenie się w wiedeńskie życie muzyczne, początkowo — bez świadomości, co się dzieje w Warszawie
[...]
24–25 grudnia. Samotne święta w Wiedniu. Ponure nastroje podczas późnej wizyty w katedrze św. Stefana, przekazane w liście do Jana Matuszyńskiego, powiernika tego czasu, pośrednika między Wiedniem a Warszawą: "Cicho było — czasem tylko chód zakrystiana zapalającego kagańce w głębi świątyni przerywał mój letarg. Za mną grób, pode mną grób... Tylko nade mną grobu brakowało. Ponura roiła mi się harmonia... Czułem więcej niżeli kiedy osierociałość moją".
26 grudnia. Do Matuszyńskiego: "gdybym mógł, wszystkie bym tony poruszył, jakie by mi tylko ślepe, wściekłe rozjuszone nasłało uczucie, aby choć w części odgadnąć te pieśni, których rozbite echa gdzieś jeszcze po brzegach Dunaju błądzą, co wojsko Jana śpiewało. [...] Mój Boże, i ona i siostry choć szarpiami mogą się przysłużyć, a ja... [...] Przeklinam chwilę wyjazdu [...] Wszystkie obiady, wieczory, koncerta, tańce, których mam po uszy, nudzą mię: tak mi tu smętno, głucho, ponuro. Lubię ja to, ale nie w tak okrutny sposób [...] W salonie udaję spokojnego, a wróciwszy piorunuję po fortepianie".
[...]
Przełom roku. Według nie popartej dowodami tradycji tej zimy powstały w Wiedniu pierwsze zarysy Scherza h-moll op. 20 i Ballady g-moll op. 23 — utworów ukończonych i wydanych w połowie lat trzydziestych, w Paryżu.
1931
1 stycznia. Do Jana Matuszyńskiego: "Tyś w wojsku! Ona, czy w Radomiu? Kopaliście wały? Biedni rodzice nasi. Moi przyjaciele co robią? U Was żyję. Umarłbym za Ciebie, za Was. Czemuż ja tak dzisiaj opuszczony? Czy to tylko wy macie być razem w tak okropnej chwili. — Flet Twój miał co jęczeć, ale niech się wprzódy mój pantalion wyjęczy. [...] Dziś Nowy Rok; jakże go smutno zaczynam! Może go nie dokończę. Ściśnij mnie. Ty idziesz na wojnę. Wróć pułkownikiem. Niech Wam się wiedzie. Czemuż nie mogę choć bębnić!"
25 stycznia. W Warszawie detronizacja cara. Na czele Rządu Narodowego książę Adam Czartoryski.
26 stycznia. Do Józefa Elsnera, o sobie: "Od dnia, w którym się dowiedziałem o wypadkach 29 listopada, aż do tej chwili nie doczekałem się niczego prócz niepokojącej obawy i tęsknoty; i Malfatti na próżno się stara mnie przekonać, że każdy artysta jest kosmopolitą. Choćby i tak było, to jako artysta jestem jeszcze w kolebce, a jako Polak trzeci krzyżyk zacząłem"
[...]
14 lutego. Bitwa pod Stoczkiem.
25 lutego — pod Grochowem.
2 kwietnia (?). Ze sztambucha: "Już dzienniki i afisze ogłosiły mój koncert za dwa dni dać się mający, a jak gdyby nigdy być nie miał, tak mnie to mało obchodzi. [...] Chce mi się śmierci i znów chciałbym rodziców widzieć".
[...]
7 maja. Wraz z Johannem Nepomukiem Hummlem u Johanna Malfattiego, w jego letniej rezydencji. Z późniejszych spotkań — z Sigismundem Thalbergiem na koncercie organisty Adolfa Hessego: "Ma talent chłopisko, umie obchodzić się z organami". Muzykowanie z J. przez Tobiasa Haslingera. "Myślę sobie: d[urnie], macie co chować." W postscriptum pytanie: "Co sądzicie o zwycięstwie generała Dwernickiego pod Stoczkiem? Oby Bóg nadal pomagał!"
26 maja. Klęska powstańców pod Ostrołęką.
28 maja. Do rodziny o Wariacjach na tematy polskie skrzypka nazwiskiem Herz: "Biedne polskie motywa! ani się spodziewacie, jakimi majufesami was naszpikują nazywając to dla przywabienia publiczności polską muzyką". [...]
Relacja z wiedeńskiego życia muzycznego i nagły przeskok: "Co się też z Wami dzieje?!... Śnicie mi się a śnicie! Będzież koniec rozlewu krwi?"
21 czerwca. Data postawiona na autografie pieśni Wojak. W Wiedniu powstają również inne pieśni do słów Stefana Witwickiego: Narzeczony, Poseł, Smutna rzeka. Dnia poprzedniego wpisuje do sztambucha kolekcjonerowi autografów Aloisowi Fuchsowi Mazurka f-moll op. 7 nr 3.
[...]
6 lipca. Stefan Witwicki dziękuje za "śliczne piosnki" i apeluje: "Już to koniecznie musisz być twórcą polskiej opery; mam najgłębsze przekonanie, że zostać nim potrafisz i że jako narodowy kompozytor otworzysz dla swego talentu pole niezmiernie bogate. [...] Obyś tylko ciągle miał na uwadze: narodowość, narodowość i jeszcze raz narodowość". Być może na prośbę rodziców Chopina, Witwicki dodaje perswazyjnie: "Żaden teraz Polak spokojnym być nie może, kiedy idzie o śmierć lub życie jego ojczyzny. Życzyć jednak należy, abyś na przyszłość pamiętał, kochany przyjacielu, żeś wyjechał nie po to, aby tęsknić, lecz aby w swej sztuce ukształcić się i zostać pociechą i chwałą swojej rodziny i kraju".
[...]
16 (?) lipca. Do rodziny: "Widzę, że otrzaskaliście się z nieszczęściem, wierzajcie, że i mnie lada co dokuczyć już nie może. [...] Opowiadają tu dziś, że Wilno zostało wzięte [przez powstańców]. Oby ta wiadomość mogła być prawdziwa". Dziękuje za przysłanie portretu "naszego wodza naczelnego, generała Skrzyneckiego". O sobie: "Nic mi nie brakuje, tylko życia, ducha więcej. Zmęczony jestem, ale czasami taki wesół, jak w domu bywałem. Gdy mam smutne chwile, udaję się do pani Szaszek, tam zastaję zwykle kilka Polek, które mi tyle otuchy dodają i tak mię rozkokoszą, że zaraz tutejszych dygnitarzy zaczynam udawać.Nowy to poliszynel [...] ci co na niego patrzą, pękają ze śmiechu. [...] Ale ja się niczego tutaj nie uczę, co jest wiedeńskie z natury. [...] Walca, na przykład, żadnego należycie tańczyć nie umiem, to już dosyć. Mój fortepian nie słyszał, tylko mazury. [...] Napisałem poloneza, którego muszę zostawić Würflowi". Nie wiadomo, o jaki utwór chodzi. Do kompozycji napisanych podczas ośmiu miesięcy przeżytych w Wiedniu zalicza się, oprócz utworów wcześniej wymienionych: dziewięć mazurków (op. 6 i 7), a może i więcej (niektóre z op. 17), cztery nokturny (op. 9 i nr 2 z op. 15) oraz nie mniej niż dwie etiudy (5 i 6 z op. 10). Prawdopodobnie również tutaj dokończył Chopin Poloneza Es-dur z op. 22. Wśród utworów nurtu towarzyskiego w Wiedniu powstały: Mazurek G-dur (WN 26), Walc a-moll (WN 36), Lento con gran espressione (WN 38) oraz parę pieśni, między nimi Piosnka litewska i ostateczna wersja Precz z moich oczu.
[...]
20 lipca. Opuszcza Wiedeń, udając się przez Linz, Salzburg, Monachium i Stuttgart do Paryża
[...]
8 września. Wzięcie Warszawy i upadek powstania listopadowego. Spontaniczne notatki Chopina w dzienniku prywatnym, zwanym stuttgarckim: "Pisałem poprzednie karty nic nie wiedząc, że wróg w domu. Przedmieścia zburzone — spalone — Jaś! — Wiluś na wałach, pewnie zginął — Marcela widzę w niewoli — Sowiński, ten poczciwiec w ręku tych szelmów! O Boże, jesteś Ty! Jesteś i nie mścisz się! Czy jeszcze Ci nie dość zbrodni moskiewskich — albo — alboś sam Moskal! [...] Co się z nią dzieje? Gdzie jest? — Biedna! — Może w ręku moskiewskim! [...] A ja tu bezczynny, a ja tu z gołymi rękami, czasem tylko stękam, boleję na fortepianie, rozpaczam". Według nieudokumentowanej tradycji, w Stuttgarcie powstały zarysy Etiudy c-moll op. 10 nr 12, nazywanej "rewolucyjną", i Preludium d-moll op. 28 nr 24. "W Stuttgarcie, gdzie mnie doszła wiadomość o wzięciu Warszawy — wyzna Tytusowi Woyciechowskiemu — tam dopiero zupełnie zdecydowałem się udać w ten inny świat."
[...]
Grudzień. Do Paryża napływa coraz więcej popowstaniowych emigrantów. Chopin spotyka się z F. Morawskim, Bonawenturą Niemojewskim, Andrzejem Plichtą, Ludwikiem Platerem, braćmi Wodzińskimi, Joachimem Lelewelem.
[...]
25 grudnia. [...]
Sprawy polskie: z niezwykłą plastycznością, barwnością i zaangażowaniem opisuje przebieg obserwowanej ze swego balkonu demonstracji młodych Francuzów na rzecz polskich powstańców i generała G. Ramorino. Zaczęło się od "krzyku i wołania vivent les Polonais!", potem nastąpiło brutalne rozpędzanie zgromadzenia tłumów ("aresztują wolny naród — strach"), na koniec: "jużem się cieszył, że może się co zrobi, ale to wszystko się skończyło na zaśpiewaniu ogromnym chórem około 11 w nocy Allons enfants de la patrie. Jakie na mnie wrażenie zrobiły te groźne głosy nieukontentowanego ludu — ani pojmiesz!"
[...]
"Wiesz, ile chciałem czuć i po części doszedłem do uczucia naszej narodowej muzyki — zatem miarkuj, jak mi przyjemnie — kiedy on czasem to tu, to tam złapie coś mojego, czego piękność często na akompaniamencie zależy — i karczemnym, szenkatryno-gęgetowsko-organowym parafialnym gustem zagra, i nic nie można powiedzieć, bo więcej nad to, co złapał, nie pojmie". W tłumie ludzi czuje się samotny: "nie uwierzysz, jakmi smutno, że nie mam komu się wyjęzyczyć. [...] Znajomości mam po uszy, ale z nikim razem westchnąć nie mogę. Zawsze jestem, co się tyczę uczuć moich, w synkopach z innymi".
[...]
"Wesoły jestem zewnątrz, szczególniej między swoimi (swoimi nazywam Polaków), ale w środku coś mnie morduje — jakieś przeczucia, niepokoje, sny albo bezsenność — tęsknota — obojętność — chęć życia, a w moment chęć śmierci — jakiś słodki pokój, jakieś odrętwienie, nieprzytomność umysłu, a czasem dokładna pamięć mnie dręczy. Kwaśno mi, gorzko, słono, jakaś szkaradna mieszanina uczuć mną miota!"
itd., itd.
i tak już do śmierci
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 01, 2010, 21:57:53 pm »
Nie zgodzę się, że rusyfikacja się nie udała. Nie da się wynarodowić w ciągu stu lat ludności z kraju wielkości Polski, jest to fizycznie niemożliwe. Jednak kiedyś Polaków było zdecydowanie więcej na terenach obecnej Białorusi, czy Ukrainy. Rusyfikacja znakomicie się udała na wsiach i małych miasteczkach, a siłą rzeczy nie wyszła w dużych skupiskach ludzkich.

Co do represji - nikt nie stosuje represji, jak nie musi. Moim zdaniem car zaczął niszczyć polskość, bo udowodniono mu, że Polakom ufać nie można.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

zagor

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 01, 2010, 23:33:56 pm »

Co do represji - nikt nie stosuje represji, jak nie musi. Moim zdaniem car zaczął niszczyć polskość, bo udowodniono mu, że Polakom ufać nie można.

Biedny car, chciał dobrze tylko Polacy mu nie pozwolili!
A co z łamaniem konstytucji Królestwa Polskiego?


Zaglowiec36rok

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 01, 2010, 23:35:25 pm »
Nie zgodzę się, że rusyfikacja się nie udała. Nie da się wynarodowić w ciągu stu lat ludności z kraju wielkości Polski, jest to fizycznie niemożliwe. Jednak kiedyś Polaków było zdecydowanie więcej na terenach obecnej Białorusi, czy Ukrainy. Rusyfikacja znakomicie się udała na wsiach i małych miasteczkach, a siłą rzeczy nie wyszła w dużych skupiskach ludzkich.

Co do represji - nikt nie stosuje represji, jak nie musi. Moim zdaniem car zaczął niszczyć polskość, bo udowodniono mu, że Polakom ufać nie można.

Oto moja odpowiedź. Róbmy naszych, zamiast bla, bla, bla. Bęzie nas więcej. Uświadamiajmy tych, co są.

Do powstańców się NIE PRZYCZEPIAJMY.
DB?

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 02, 2010, 00:07:42 am »
Dla mnie spontaniczna, ochotnicza obrona kraju przed najeźdźcą jest aktem heroicznym i bohaterskim. Przecież nie dyskutuję z Tobą nad powstańcami, tylko nad faktem rusyfikacji. :)

@zagor, Twój sarkazm jest niepotrzebny. Rosjanie nie przestrzegali żadnych konstytucji, wszak car był satrapą w państwie feudalnym. Jeżeli by chciał wcześniej gnębić Polaków, to mógłby to śmiało robić - po kongresie wiedeńskim wszyscy mieli nas w nosie i tak.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Rudolfo

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 02, 2010, 00:43:11 am »
http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/sen-nocy-listopadowej-1/nc/1/
 
Warto przeczytać artykuł, i czasem zmienić swoje poglądy np. o gen. Sowińskim i jego bohaterskiej śmierci...
 
Cytuj
Zacznijmy od tego, że bohater z wiersza Słowackiego w Noc Listopadową stanął na drodze swoim patriotycznie nastawionym wychowankom ze Szkoły Aplikacyjnej, argumentując, że są za młodzi, by chwytać za broń. Miał szczęście, że przez to nie zginął, jak inni generałowie. I faktycznie, we wrześniu 1831 r. bronił Woli. Jak jednak ujawnił później uczestnik tamtejszych walk Jan Fedorowicz, Sowiński wcale nie zamierzał bić się do ostatniej kropli krwi. Otóż Rosjanie – widząc, jak nieliczni są obrońcy w tym sektorze – zaproponowali jenerałowi honorową kapitulację. Ten zaś zgodził się poddać! Pechowo dla niego, a na szczęście dla jego romantycznej legendy, w tym samym czasie do Rosjan zaczęli strzelać z pobliskiego kościółka Polacy, którzy nie wiedzieli o kapitulacji. Wtedy Moskale znów rzucili się na oddział Sowińskiego i dobili obrońców. To działo się na szańcach fortu 56.
 

No ale zawsze nam POLAKOM potrzebny jest bohater narodowy, choć gen. Sowiński jako bohater narodowy na pewno nie zasługuje na takie miano...
Nadworny krytyk i wredota = Rudolfo

Zaglowiec36rok

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 02, 2010, 01:02:08 am »
http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/sen-nocy-listopadowej-1/nc/1/
 
Warto przeczytać artykuł, i czasem zmienić swoje poglądy np. o gen. Sowińskim i jego bohaterskiej śmierci...
 
No ale zawsze nam POLAKOM potrzebny jest bohater narodowy, choć gen. Sowiński jako bohater narodowy na pewno nie zasługuje na takie miano...

Oooo! Rudolfo. Masz świetne źródła. Focus. To to niemieckie pismo (w Polsce polskojęzyczne), które pisało o polskich obozach koncentracyjnych.  Dobre, nie?

Warto mu wierzyć?

Może w następnym numerze napiszą, że Hitler miał rację. Warto Polaków wymordować. A ci co się nie uda mogą rasie Panów czyścić buty. Dobrze gadam Rudi? W twoim stylu?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2010, 07:51:47 am wysłana przez Zaglowiec36rok »

TenebrosuS

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 02, 2010, 10:15:59 am »
Niestety, dopóki będziemy żyć martyrologią i mitami typu "za wolność naszą i wasza" zawsze będziemy dostawać po dupie. Trzeba wziąć się do pracy organicznej i czcić zwycięstwa zamiast hołdować porażkom. Czy ktoś obchodzi zwycięskie Powstanie Wielkopolskie, zdobycie Monte Cassino, 121 lat bez przegranej bitwy przez husarię? Lokalnie jakieś kwiaty i tyle w mediach najczęściej nawet wzmianka się nie pojawia, a o husarii się kompletnie zapomina, natomiast kompletnie bezsensowne, szkodliwe i głupie Powstanie Warszawskie świętuje się z wielką pompą. Taki już nasz narodowy masochizm, że porażki czcimy bardziej niż zwycięstwa.

Załogowiec, poza tym jesteś obłudny mając w avie Hallera von Hallenburga, związanego silnie z endecja, która tępiła martyrologiczne podejście do historii.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2010, 10:20:21 am wysłana przez TenebrosuS »

Zaglowiec36rok

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 02, 2010, 11:51:02 am »
Niestety, dopóki będziemy żyć martyrologią i mitami typu "za wolność naszą i wasza" zawsze będziemy dostawać po dupie. Trzeba wziąć się do pracy organicznej i czcić zwycięstwa zamiast hołdować porażkom. Czy ktoś obchodzi zwycięskie Powstanie Wielkopolskie, zdobycie Monte Cassino, 121 lat bez przegranej bitwy przez husarię? Lokalnie jakieś kwiaty i tyle w mediach najczęściej nawet wzmianka się nie pojawia, a o husarii się kompletnie zapomina, natomiast kompletnie bezsensowne, szkodliwe i głupie Powstanie Warszawskie świętuje się z wielką pompą. Taki już nasz narodowy masochizm, że porażki czcimy bardziej niż zwycięstwa.

Załogowiec, poza tym jesteś obłudny mając w avie Hallera von Hallenburga, związanego silnie z endecja, która tępiła martyrologiczne podejście do historii.

Pamięć o aktach heroizmu nie wyklucza pracy organicznej. Można także świętować akty zwycięskie. I oto dla Ciebie przestrzeń. Organizuj, nawołuj, działaj, chwal się tym, otwórz wątek.  Pisać każdy  potrafi trochę.

Piszesz, że jestem obłudny. Pewnie i tak, ale nie z powodu awatara. Awater jest wyrazem Pamięci dla Polaków Wielkich i Wolnych. Czy się zgadzam z Hallerem? Nie żyłem w tych czasach. Może On miał rację może nie. Ale był Wielkim Polakiem, bo swoje życie poświęcił Polsce. Niech lepsi go krytykują. Ja go uwielbiam, bo bez mitów nie ma narodu. Ja się swojego narodu nie wstydzę. Ja jestem z tej ziemi, to mój naród. Ci co się go wstydzą, nie lubią, nie muszą być Polakami. Mogą być beznarodowymi znajdami mówiącymi po polsku. Wolna droga. A ja wolę twierdzić, że jestem od Lecha, Piasta, Traugutta, Kościuszki, Hallera, bo to byli Wolni Polacy. Zdania zmieniać nie zamierzam.

Teraz o Twojej obłudzie. Krótko i dosadnie. Skoro jesteś przeciwko rozdmuchiwaniu celebracji Powstania Listopadowego, to po co piszesz w tym wątku, przecież tylko ten wątek wzmacniasz.

Czyż to nie obłuda? Ale dajmy pokój. Nie zachowujmy się jak dzieci. Tylko jak Wolni Polacy.

Pozdrawiam

http://www.youtube.com/watch?v=qQKR1dwB_zc#
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2010, 15:39:04 pm wysłana przez Zaglowiec36rok »

barteq_g

  • Gość
Odp: 180 rocznica Powstania Listopadowego
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 02, 2010, 16:37:33 pm »
Czy ktoś z was słyszał jaki był stosunek Watykanu do polskich zrywów narodowych? Trochę mnie zaskoczyło to co przeczytałem i jestem coraz bardziej przekonany, iż zawsze mogliśmy i dalej musimy liczyć tylko na siebie.


List papieża Grzegorza VI do biskupów polskich wysłany po wybuchu powstania listopadowego.


Cytuj
1.  Gdy tylko doszła do nas wieść o strasznych klęskach, które w roku ubiegłym kwitnące wasze Królestwo nawiedziły, zaraz obudziło się w nas przypuszczenie, że one nie skądinąd pochodzą, jak od niektórych podstępu i kłamstwa sprawców, którzy pod pozorem religii w czasach naszych smutnych przeciwko legalnej książąt władzy głowę podnosząc, ojczyznę swoją, spod należnego posłuszeństwa się wyłamującą, bardzo ciężką żałobą okryli. My, gdy u stóp Najwyższego i Najlepszego Boga, którego, chociaż niegodni, na ziemi zastępujemy, łzy jak najobfitsze roniliśmy, ciężkie opłakując nieszczęścia, którymi ta powierzona troskliwości i ułomności naszej boskiej owczarni część nawiedzoną została i gdy w pokorze serca naszego modlitwą, westchnieniami i łkaniami miłosierdzie Ojca usilnie przebłagać staraliśmy się, ażeby te wasze prowincje, tylu i takimi rozruchami wzburzone, danymi nam było widzieć czym prędzej uspokojone i pod legalnej władzy posłuszeństwo zwrócone, postanowiliśmy zaraz, do Was, Wielebni Bracia, orędzie przesłać, ażebyście poznali, że i my waszych nieszczęść ciężarem jesteśmy dotknięci i ażeby pasterskiej waszej gorliwości dodać coś osłody i utwierdzić Was w tym, iż z ciągłą i coraz usilniejszą gorliwością powinniście się przykładać do obrony zdrowych zasad i do wpajania ich drogiemu waszemu klerowi i ludowi.

 2.  Gdy jednak dowiedzieliśmy się, iż to nasze orędzie, z powodu bardzo ciężkich czasów, do Was nie doszło1 , dlatego obecnie, gdy przy pomocy Bożej stosunki się uspokoiły, powtórnie Wielebni Bracia otwieramy Wam nasze serca, do gorliwości i troskliwości coraz więcej, o ile tylko przy Pana Boga pomocy możemy, zachęcając, ażebyście z całą siłą i wszelkimi sposobami od owczarni waszej odsuwali prawdziwą ubiegłych klęsk przyczynę. O to zwłaszcza ze szczególną pilnością i gorliwością starać się macie, by podstępni ludzie i nowinek szerzyciele błędnych nauk i fałszywych dogmatów wśród wiernych waszych dalej nie głosili i publiczne dobro jak zwyczajem ich jest podając jako powód, innych, zwłaszcza prostszych i mniej przezornych, łatwowierności nie nadużywali, tak, ażeby ci zakłócenia spokoju państwa i porządku społecznego wbrew swej woli nie stawali się ślepymi wykonawcami i sprawcami.