Autor Wątek: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie  (Przeczytany 13966 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Gross znany z nienawiści do Polaków, postanowił znów uogólnić jeden przypadek na całą populację Polaków, a wszystko aby wesprzeć wyłudzenia bezprawnych roszczeń. Wygląda, że jedynym "dowodem" jest zdjęcie z aresztowania przez POLSKĄ milicję kilku nędznych chłopów, a nie całego społeczeństwa. Czego jeszcze podłego pan Gross nie zrobiłby dla pieniędzy?

Cytuj
Nowa kontrowersyjna książka J.T. Grossa

Już w lutym 2011 r. nakładem wydawnictwa "Znak" ukaże się w Polsce skromna objętościowo książka Jana Tomasza Grossa "Złote żniwa". Zdaniem publicysty "Tygodnika Powszechnego" Michała Olszańskiego, praca może wywołać burzę, podobną do tej, jaka przetoczyła się po publikacji "Sąsiadów" i "Strachu".

Gross otrzymał od wydawnictwa Oxford University Press propozycję napisania eseju o fotografii z dziedziny, którą się zajmuje. Autor "Złotych żniw" wybrał zdjęcie, które ilustrowało artykuł "Gorączka złota w Treblince", opublikowany trzy lata temu w "Gazecie Wyborczej". Według autorów tekstu - Piotra Głuchowskiego i Marcina Kowalskiego, po zakończeniu wojny tereny wokół obozu koncentracyjnego były przekopywane przez poszukiwaczy złota i innych kosztowności, którzy rozgrzebywali popioły i zwłoki ofiar.

Wg Grossa Polacy to współsprawcy tragedii Żydów z Polski. – Do słynnego zdania Bartoszewskiego, że uratowanie jednego Żyda było możliwe dzięki dziesięciu Polakom, dodałbym kolejne: zamordowanie jednego Żyda nie byłoby możliwe bez współpracy wielu osób – mówi kontrowersyjny historyk.

Podstawą nowego "eseju" Grosa były wcześniejsze teksty z Gazety Wyborczej, a w sprawę promocji zaangażował się TVN'owski (grupa ITI) Tygodnik Powszechny i znane z publikacji antypolskich wydawnictwo "Znak".

Źródła z grupy ITI:
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nowa-ksiazka-grossa-moze-wywolac-kolejna-burze,1,4093399,wiadomosc.html

http://tygodnik.onet.pl/30,0,57364,na_obrzezach_zaglady,artykul.html

Wszystko wygląda na to, że potrzebne będzie wznowienie i uzupełnienie książki 100 kłamstw J. T. Grossa ...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 12, 2011, 08:09:04 am wysłana przez Tech »
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 30, 2010, 10:40:54 am »
Ja wiem, że tu powinno się pogardzać TVN'em, ale wczoraj w Faktach było o tym mówione - na koniec przedstawiono historię rodziny starszej kobiety, która pomagała Żydom, oraz wypowiedź rabina, który mówił, że to były marginalne przypadki, a nie żadna norma. A należy pamiętać, że ludzie najlepiej zapamiętują końcowe stwierdzenia. ;)

http://www.tvn24.pl/fakty.html
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

TenebrosuS

  • Gość
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 30, 2010, 11:38:22 am »
Ja wiem, że tu powinno się pogardzać TVN'em, ale wczoraj w Faktach było o tym mówione - na koniec przedstawiono historię rodziny starszej kobiety, która pomagała Żydom, oraz wypowiedź rabina, który mówił, że to były marginalne przypadki, a nie żadna norma. A należy pamiętać, że ludzie najlepiej zapamiętują końcowe stwierdzenia. ;)

http://www.tvn24.pl/fakty.html
Nie prawda. Ludzie zapamiętują tezę postawioną na początku. Potem można mówić co się chce.

Co do Grossa, to mam nadzieję, że w końcu ktoś mu da persona non grata.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2010, 11:39:09 am wysłana przez TenebrosuS »

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 30, 2010, 15:12:33 pm »
@T: oczywiście można takimi źródłami się nie zachwycać, ale pamiętam jak w kilku powieściach szpiegowskich było powiedziane, że szpieg po uzyskaniu informacji rozmawia dalej, bo najlepiej się zapamiętuje koniec rozmowy. ;)
Zresztą, trudno od mediów wymagać, by główną informację przedstawiali w środku reportażu. Podsumowanie jest moim zdaniem w takiej sytuacji najważniejsze.

O jakości wypocin Grossa wiele mówi jego wysnuwanie historii spiskowej z przykładu jakichś hien cmentarnych.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

TenebrosuS

  • Gość
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 30, 2010, 16:48:36 pm »
Cytuj
@T: oczywiście można takimi źródłami się nie zachwycać, ale pamiętam jak w kilku powieściach szpiegowskich było powiedziane, że szpieg po uzyskaniu informacji rozmawia dalej, bo najlepiej się zapamiętuje koniec rozmowy. ;)
Zresztą, trudno od mediów wymagać, by główną informację przedstawiali w środku reportażu. Podsumowanie jest moim zdaniem w takiej sytuacji najważniejsze.
Ja studiuję marketing polityczny, konstruowanie wypowiedzi to podstawowa rzecz której nas uczą. Uwierz, że przeciętny zjadacz chleba pamięta tylko tezę postawioną na początku, treść jest nie ważna.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2010, 16:49:11 pm wysłana przez TenebrosuS »

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 30, 2010, 19:44:02 pm »
W takim razie musisz postawić tezę. Dokładnie każdy artykuł treści "Kanibal X nie żałuje swojego czynu" powinien generować u ludzi potrzebę bezstresowego spożywania ludzkiego mięsa...

Większość informacji medialnych jest "tezą", jako że trzeba w jakiś sposób poinformować odbiorcę o celu istnienia reportażu/artykułu. Zresztą, w omawianym przypadku odniosłem wrażenie, że dziennikarz był raczej sceptyczny "rewelacjom" Grossa.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 30, 2010, 21:39:24 pm »
Zresztą, w omawianym przypadku odniosłem wrażenie, że dziennikarz był raczej sceptyczny "rewelacjom" Grossa.

Nie ma obowiązku pogardzania, zresztą co może zrobić pojedynczy sceptyczny dziennikarz, jak inna jest polityka redakcji do obiektywnej prawdy, zabrakło rzetelnych informacji, które ukazały się tylko w samym środku drobnej wrzutki internetowej, choć zarzut nie czytania książki wysunięto tylko do jej krytyka, choć książka jeszcze się nie ukazała i podobny zarzut można było przedstawić piewcą eseju:

Cytuj
Przeciwne zdanie nt. Grossa ma Piotr Gontarczyk, historyk IPN. - To jest hucpiarz po prostu. To jest oszust, to jest intelektualny oszust - mówi, ale zastrzega, że "Złotych żniw" nie czytał. Opinię wyrobił sobie na podstawie dokładnej analizy jego wcześniejszych prac.

- Książki Jana Tomasza Grossa nie bronią się w normalnym świecie naukowym, przy normalnych regułach warsztatu. Metodą na funkcjonowanie tego autora jest po prostu skandal - dodaje Gontarczyk.
http://www.tvn24.pl/1,1687774,druk.html

Dlatego zgadzam się z powyższymi spostrzeżeniami @TenebrosuS. Na szczęście nie jest to wątek o mediach.
Wracając do tematu antypolonizmu, to najwyższy już czas na przeciwstawienie się osłabianiu polskiego państwa i rozpoczęcie aktywnej polskiej polityki historycznej.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2010, 21:57:36 pm wysłana przez Tech »
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

Zaglowiec36rok

  • Gość
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 01, 2011, 17:44:02 pm »
Facet twierdzi, że ktoś zarobił na mordowaniu Żydów i sam na tym zarabia - na opisywaniu jednostronnym sprawy - właściwie niewiadomo z której strony? Poza tym niby jest przeciw antysemityzmowi, a sam tymi wypocinami wzmaga niechęć do Żydów. Komu na tym zależy?

Ciekawe czemu Nowak i Pająk nie mają takiej reklamy?

Zwykły polakożerca.

Proponuję bojkotować Znak i inne pomioty podobne.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 02, 2011, 15:01:16 pm wysłana przez Zaglowiec36rok »

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 03, 2011, 08:24:00 am »
Proponuję bojkotować Znak i inne pomioty podobne.

Nie tylko Ty tak myślisz, bojkot jest jak najbardziej na miejscu, bo w tej sprawie chodzi tylko o zarabianie pieniędzy kosztem Polaków.

Ks. Isakowicz-Zaleski: Gross cierpi na antypolską fobię
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

Rudolfo

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 03, 2011, 11:23:07 am »
Po pierwsze książkę kupię  (mam też jego Strach) - fakt dam parę srebników Grossowi i wydawnictwu Znak...

Przeczytam raczej nie - mam Strach i po za przeglądaniem zdjęć w zamieszczonej książce oraz bibliografią to nie przeczytałem więcej niż może 2 strony...

A kupię książkę dlatego, że kolekcjonuję książki i taką "świetną pozycję;D muszę mieć

A tak pro po wydawnictwo znak - zobaczcie władze  - wydawnictwo związane z PO (prezes ZNAKU to brat eurodeputowanej  Róży Maria Gräfin von Thun und Hohenstein - lepiej brzmi nie niż Róża Thun). Ciekawe czy prezes rozmawiał ze swoim ojcem  o tych sprawach... bo Jacek Woźniakowski  W czasie  KAMPANII POLSKIEJ 1939 r. był ciężko ranny, konspirator w "Tarczy", później adiutantemkomendanta mieleckiego obwodu AK. (za wikipedią)

A jaki cel ma służyć ta książka - według mnie zwrot mienia które kiedyś należało do Żydów...


« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2011, 11:24:22 am wysłana przez Rudolfo »
Nadworny krytyk i wredota = Rudolfo

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 03, 2011, 11:26:16 am »
Jak już kupujesz, to przysłuż się słusznej sprawie i wrzuć skan w internet. Ludzie, którzy będą chcieli po krytykować nie będą musieli spuszczać kasy w toalecie... ;)
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 03, 2011, 22:39:17 pm »
Właśnie oglądałem program Tomasza Lisa w TVP, gdzie była rozmowa z tym antypolskim Sherlockiem Holmesem..
Oprócz rozmowy z nim była garsć cytatów, która zmroziła mi krew w żyłach.. Oto przykład (słowo w słowo nie będzie, ale sens na pewno zachowany): "Polacy bardzo często parali się procederem łapania Żydów, oraz ich grabienia. Było to zjawisko powszechniejsze, niż pomaganie Żydom" ..

Nie skomentuję tego, aby nie łamać postanowień ROF....
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

Rudolfo

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 04, 2011, 12:17:32 pm »
@DiDQ

Cytuj
Polacy bardzo często parali się procederem łapania Żydów, oraz ich   grabienia. Było to zjawisko powszechniejsze, niż pomaganie Żydom

W każdym narodzie były czarne owce.... ale często to przesada....  jak mówi socjolog.... Gross jest profesorem ale socjologii i żaden z niego historyk... to tak jak ja bym był kierowcą rajdowym tylko dlatego że potrafię  dobrze grać na komputerze w "samochodówki" ... Śmiechu warte nie, Gross może jest autorytetem w sprawach Socjologii ale historii nie...

Wracają ... jednak prawdą jest , że niestety Policja Granatowa często uczestniczyła w łapanki na Żydów oraz ich grabiła, rozstrzeliwała ....  osób które ratowały Żydów w szeregach Policji Granatowej było bardzo mało...

Kto chce przeczytać prawdę o Policji Granatowej - bardzo dobra książka ta ----

Tadeusz Stefan Krasnodębski- Policjant konspiratorem, Szesnaście lat na muszce gestapo i bezpieki  (chyba już tą książkę w którymś temacie na w-o reklamowałem nawet)
             
Tam też jest dobrze napisane dlaczego tylu Żydów zginęło... wcześniej trudno mi było na to odpowiedzieć... 

Więc wydaję mi się, że Gross będzie pisał o Policji Granatowej -  tylko, że nie poinformuję czytelnika że chodzi o Policjantów... w danym cytacie....

Może też, wybierać wybiórczo materiały - czyli jego książka  może być  nierzetelna...
Ciekawe czy w ogóle wspomni że to Polacy najwięcej uratowali Żydów w czasie wojny
« Ostatnia zmiana: Styczeń 04, 2011, 12:24:44 pm wysłana przez Rudolfo »
Nadworny krytyk i wredota = Rudolfo

Zaglowiec36rok

  • Gość
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 04, 2011, 12:27:55 pm »
Żydowska policja i Judenraty też niespecjalnie ratowały Żydów. Obydwie instytucje były żydowskie  w sensie personelu. Czy jakieś słowo w mediach na ten temat? Jakaś książka w Znaku, jakieś wywiady Lisa czy innych ... [hide]dupolizów[/hide] ?

Nie wspomnę o żydowskich kolaborantach. Też ich mało nie było. Poczytajcie sobie o organizacji Żagiew http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_%28organizacja%29 (słabo to hasło rozwinięte, czyżby wstyd było za Abrahama Gancwajcha?)

Inną sprawą jest udział Żydów w stalinowskich strukturach, też przemilczany. A przecież Wolińska, Różycki, Brystygierowa, Michnik, Morel, Graf itd nie uważali się za Polaków, ale Polaków skazywali lub katowali, Polaków patriotów.

Teraz pytanie: ilu Polaków uratowali Żydzi? Ile broni dla ruchu oporu zakupiono za datki Żydów amerykańskich? Tylko uczciwie.

Teza po prostu jest taka: Polacy są winni, byli sprawcami. Żydzi byli wyłącznie ofiarami. Czyjeś te obozy musiały być, ktoś je zbudował? Skoro już nie Niemcy, bo naziści, to ktoś musiał być tymi nazistami, no to na nas wypada.

Na tle sytuacji historycznej zdaliśmy egzamin jako naród. Czarne owce były wszędzie nie  brakowało i nie brakuje ich pośród Żydów.

Naszym obowiązkiem wobec martwych zamordowanych przez Nimeców, banderowców i komunistów jest bronić dobrego imienia. Zginęli za nas i byli ofiarami, nie sprawcami.

[mod]Kłania się nieznajomość ROF Art. 1. Użytkowanie działów forum oraz kultura obycia: * Ustęp 1. Na forum zabrania się używania słów uważanych za wulgarne. - Inni moderatorzy mogą być mniej wyrozumiali i w przypadku recydywy mogą przyznać ostrzeżenie - Tech[/mod]
« Ostatnia zmiana: Styczeń 04, 2011, 14:12:12 pm wysłana przez Tech »

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 04, 2011, 14:33:10 pm »
Słyszałem o takim przypadku z czasu wojny.: Niemcy znaleźli w piwnicy jednego z Polaków, ukrywającego się Żyda. Po wywleczeniu go dali Polakowi do ręki pistolet i powiedzieli, aby ten zastrzelił Żyda. Polak się nie zgodził. Tak samo zrobił Niemiec raz jeszcze, ale w drugą stronę.. Po chwili na ziemię padł Polak.. Co prawda Żyd i tak zginął, ale nie o tym mówię..

Wiadomo nie od dziś, że Żydzi również mordowali Polaków, ale na ten temat się milczy, bo jak można o to oskarżać starszych braci...
Natomiast z Polaków - w Polsce tylko przecież groziła kara śmierci za ratowanie Żydów, wniosek chyba jasny - robi się nie tylko obserwatorów, ale już współwinnych, a w końcu dojdzie do całkowitego zrzucenia winy za holokaust na barki naszych przodków...
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 04, 2011, 14:58:51 pm »
@Did możesz podać źródło swojego "słyszenia"?
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 04, 2011, 15:06:41 pm »
@Did możesz podać źródło swojego "słyszenia"?

Niestety nie, gdyż było to kilka lat temu. Poza tym nie napisałem, że tak musiało być, ani że było to zjawisko powszechne. Chciałem uzmysłowić, jaką niesprawiedliwości jest oskarżanie Polaków o współwinę za Holokaust ...
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..

Rudolfo

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 04, 2011, 22:39:35 pm »
Według mnie powinien zostać wydany wykaz książek zakazanych, gdzie za same drukowanie groziła wysoka kara finansowa.. na tej liście pozycja Grossa byłyby w pierwszej kolejności...
 
Coś na wzór Belgii gdzie książka Front Wschodni  1941 - 1945 Leona Degrell jest książką zakazaną (będziesz miał tą książkę, i Cię złapią oczywiście w Belgii, to  będziesz miał dużo problemów...)
Nadworny krytyk i wredota = Rudolfo

nomada9767

  • Gość
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 05, 2011, 09:36:37 am »
Hm... Nie no, za cenzurą to ja bym zdecydowanie nie obstawiał. Wolę mimo wszystko wolność słowa, ale całkowitą. Taką, że za wydanie np. "Mein Kampf" jako źródła historycznego nie będzie mi grozić kara. Podczas gdy pisma ideologów komunistycznych można sobie legalnie czytać... Jeśli chodzi o książki Grossa, to po prostu nie powinno się promować takich steków bzdur. Gdyby nie telewizja i GWno grzmiące o tym grafomańskim dziele, to nie byłoby problemu. A jako ciekawostkę dodam, że nawet tzw. profesor Tomasz Nałęcz - którego przecież ciężko byłoby posądzać o obronę tego typu prawdy o Polakach, wszak 20 lat członkostwa PZPR robi swoje - wypowiedział się dziś o Grossie i jego wypocinach w mało entuzjastyczny sposób. Zamieszczam tu treść artykułu z Onetu:

Cytat: Onet
                                        Doradca prezydenta prof. Tomasz Nałęcz skomentował   najnowszą książkę prof. Jana Tomasza Grossa "Złote żniwa". - Wstydu za   Polaków nie czuję, ponieważ hieny są wszędzie - mówił Nałęcz w RMF FM   dodając, że "Gross jest nieuczciwy".                                     
   Według Nałęcza autor "Złotych żniw" stara się odnieść sukces wydawniczy.   - To są sądy krzywdzące. Bierze się jednostkowe zachowania i stara się   stworzyć wrażenie, że to było powszechne - powiedział Nałęcz   zaznaczając, że odnosi się do wcześniejszej publikacji Grossa pt.   "Strach". - To bardziej jest pogoń za sukcesem książkowym, medialnym -   mówił Nałęcz.
  - Ludzie byli przez wojnę zdemoralizowani, o tym doskonale wiedzieliśmy.   Szmalcownictwo było karane – przypomniał doradca prezydenta. - Sam   tytuł, lata 39-45 nie były latami złotych żniw, to były lata zagłady -   dodawał Nałęcz.
  Według doradcy prezydenta "w każdej społeczności są osoby   zdemoralizowane". - Społeczeństwo zdało ten egzamin - powiedział Nałęcz w   odniesieniu do Polaków w czasie II wojny światowej.
  Nałęcz stwierdził przy okazji, że zdecydowanie nie ma mowy, by   kogokolwiek przepraszać po publikacji "Złotych żniw". - "Przepraszam" za   taką publikację? Nie, zdecydowanie nie - zaznaczał doradca prezydenta.
 
  "Złote żniwa" to kolejna, po "Sąsiadach" i "Strachu", książka Jana   Tomasza Grossa, która wywołuje dyskusję o polsko-żydowskiej historii.   Tym razem Gross stawia tezę, że Polacy skorzystali materialnie na   zagładzie Żydów przejmując ich majątki i wchodząc na opuszczone przez   nich miejsca pracy. Punktem wyjścia jest drastyczny opis rozkopywania   terenów wokół obozu w Treblince w poszukiwaniu kosztowności wśród   szczątków ludzkich. "Złote żniwa" ukażą się w pierwszym kwartale roku   nakładem Znaku.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2011, 09:38:21 am wysłana przez nomada9767 »

ZX_W1

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 390
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 07, 2011, 13:15:24 pm »
Fajnie że powstał taki temat,sam trochę oglądałem program Lisa i dla mnie gadanie Grossa to był zwykły bełkot bez żadnych dowodów,oparty tylko na "badaniach" i domysłach. Mam nadzieję że nikt nie kupi jego gniota.

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 07, 2011, 23:58:50 pm »
A jako ciekawostkę dodam, że nawet tzw. profesor Tomasz Nałęcz - którego przecież ciężko byłoby posądzać o obronę tego typu prawdy o Polakach, wszak 20 lat członkostwa PZPR robi swoje - wypowiedział się dziś o Grossie i jego wypocinach w mało entuzjastyczny sposób. Zamieszczam tu treść artykułu z Onetu:
Cytat: Onet
                                        Doradca prezydenta prof. Tomasz Nałęcz skomentował   najnowszą książkę prof. Jana Tomasza Grossa "Złote żniwa". - Wstydu za   Polaków nie czuję, ponieważ hieny są wszędzie - mówił Nałęcz w RMF FM   dodając, że "Gross jest nieuczciwy".                                     
   Według Nałęcza autor "Złotych żniw" stara się odnieść sukces wydawniczy.   - To są sądy krzywdzące. Bierze się jednostkowe zachowania i stara się   stworzyć wrażenie, że to było powszechne - powiedział Nałęcz   zaznaczając, że odnosi się do wcześniejszej publikacji Grossa pt.   "Strach". - To bardziej jest pogoń za sukcesem książkowym, medialnym -   mówił Nałęcz.
  - Ludzie byli przez wojnę zdemoralizowani, o tym doskonale wiedzieliśmy.   Szmalcownictwo było karane – przypomniał doradca prezydenta. - Sam   tytuł, lata 39-45 nie były latami złotych żniw, to były lata zagłady -   dodawał Nałęcz.
  Według doradcy prezydenta "w każdej społeczności są osoby   zdemoralizowane". - Społeczeństwo zdało ten egzamin - powiedział Nałęcz w   odniesieniu do Polaków w czasie II wojny światowej.
  Nałęcz stwierdził przy okazji, że zdecydowanie nie ma mowy, by   kogokolwiek przepraszać po publikacji "Złotych żniw". - "Przepraszam" za   taką publikację? Nie, zdecydowanie nie - zaznaczał doradca prezydenta.

Bardzo miło ze strony prof Nałęcza, że potępił Grossa i broni Polaków.
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II


Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 10, 2011, 22:04:26 pm »
Bojkot Ok!

A akcja przeciwko polonofobicznemu wydawnictwu ZNAK mocna :)

Cytuj
Popieram bojkot. Traktuję tę inicjatywę jako pewną formę moralnej oceny wydawnictwa, które powinno się przekonać, jak spora, myśląca część społeczeństwa ocenia wydanie książki Grossa – mówi prof. Żaryn.

http://www.rp.pl/artykul/2,591402.html
« Ostatnia zmiana: Styczeń 10, 2011, 22:06:59 pm wysłana przez Tech »
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypoloniźmie
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 12, 2011, 08:04:25 am »
Szersza wypowiedź prof. Żaryna dyskredytująca "warsztat" historyczny Grossa:

Cytuj
„Warsztat Grossa jest na żenującym poziomie”

Wyławianie ludności żydowskiej z kontekstu relacji międzyludzkich panujących w czasie II wojny, którego dokonuje Gross, jest nieuczciwym nadużyciem – mówi portalowi Fronda.pl prof. Jan Żaryn.

Fronda.pl: Czy Pana zdaniem uprawnioną tezą jest stwierdzenie, że Polacy ukrywali Żydów w czasie II wojny światowej ze względów finansowych?

Prof. Jan Żaryn*: Znane mi relacje, szczególnie polskie, ewidentnie zaprzeczają tej tezie. Podstawową motywacją widoczną w polskich postawach – tych dobrych – jest chrześcijaństwo i nakaz sumienia, by pomagać bliźniemu. To zostało skonfrontowane ze strachem, wynikającym z restrykcyjnego prawa okupacyjnego. Ono mówiło, że każda pomoc udzielona Żydom może być zagrożona utratą życia, śmiercią najbliższych. Ludzie mieli świadomość, że jakikolwiek przejaw miłosierdzia – od przekazania kromki chleba po ukrywanie Żydów – może skończyć się śmiercią. Po stronie polskiej istniała wewnętrzna trauma wynikająca ze spotkania z osobą potrzebującą pomocy. W tej traumie widoczna jest również obawa przed donosicielstwem, sąsiadów, czy obcych ludzi. Ludzie ukrywający Żydów nie wiedzieli, jak zareaguje ich otoczenie, gdy będzie podejrzewało, że pomagają oni Żydom.

Jak patrzyli na tę sprawę ukrywający się?

W znanych mi relacjach żydowskich dominuje poczucie, że muszą oni wykupić swoją wolność, ponieważ nie znają Polaka, od którego zależy ich egzystencja, czy życie. Ta ekonomiczna strona – co zresztą zrozumiałe – nie jest tylko podyktowana decyzją ludzi ratujących Żydów, ale często wynikała z inicjatywy strony żydowskiej. Żydzi zdawali sobie sprawę, że poza pieniędzmi nie mają żadnego poczucia suwerenności w warunkach, w których są zdani na drugą osobę. To jest widoczny przekaz w relacjach żydowskich. Na te dwa dominujące przekazy – strony polskiej i żydowskiej – należy nałożyć jeszcze trzeci obraz, obiektywny.

Czyli?

Należy przypomnieć jakie były warunki egzystencji pod okupacją niemiecką. Zmieniły się one w sposób dramatyczny w stosunku do lat II RP. Panował straszny niedobór towarów pierwszej potrzeby, co wiązało się z rozwojem czarnego rynku i dyktowaniem kosmicznych cen. Żywność była szmuglowana np. do Warszawy, co wiązało się z ogromnym ryzykiem dla sprzedających. W związku z tym kupcy podwyższali ceny do poziomów niewyobrażalnych. To nie było skierowane przeciwko Żydom, tylko wszystkim kupującym. Oni musieli kupić za tę cenę, jaką usłyszeli, ponieważ na rynku towarów nie było, nie istniał normalny handel. Prowadziło to do pauperyzacji społeczeństwa. Drugim elementem tej pauperyzacji była utrata miejsc pracy przez setki, czy tysiące ludzi. Niemcy zlikwidowali wszystkie polskie instytucje. Ludzie masowo tracili prace. To bardzo mocno doskwierało. Zdobycie pożywienia dla własnej rodziny było w czasie okupacji problemem. Wyżywienie dodatkowych osób, np. ukrywanych Żydów, to już nie lada wysiłek. Warunki egzystencji zmieniały się z roku na rok, przeżycie dla polskich rodzin stawało się coraz trudniejsze. Pauperyzacja polskiego społeczeństwa w czasie okupacji to bardzo obszerny temat.

Czy ukrywanie Żydów w czasie II wojny światowej było rzeczywiście karane śmiercią?

Należy pamiętać, że okupacyjne prawo niemieckie było z roku na rok coraz bardziej restrykcyjne. Początkowo kary za pomoc Żydom były ograniczone do obozów koncentracyjnych czy innych form represji – aresztu, albo pobicia. Już wtedy jednak Polacy pomagający Żydom mogli zostać ukarani śmiercią. Natomiast w późniejszych latach, już niedoniesienie na Polaków ukrywających Żydów, czyli samo posiadanie wiedzy o ich ukrywaniu, było zagrożone zesłaniem do obozu koncentracyjnego. Prawo niemieckie coraz bardziej zastraszało społeczność polską. Temu procesowi towarzyszyła spektakularna próba pokazania, że Niemcy są w stanie to prawo egzekwować. Pokazywali, że to nie jest tylko zapis.

W jaki sposób?

Najbardziej znane przypadki pochodzą z 1942, 1943 i 1944 roku. W Ciepielowie, Siedlisku i Markowej Niemcy wymordowali wtedy Polaków i ukrywanych Żydów. Zrobili to na widoku publicznym. To miała być lekcja dla pozostałej części społeczności.

Oczywiście w sprawach sądowych nie za każdym razem Polak ukrywający Żydów był skazywany na karę śmierci. Jednak nie oznacza to, że za pomaganie Żydom nie groziła kara śmierci. Polacy mieli mieć świadomość, że Niemcy bezwzględnie egzekwują restrykcyjne prawo. Społeczność polska nie miała świadomości, że sądy nie zawsze skazują na śmieć za pomaganie Żydom. Dziś, gdy czytamy akta niemiecki, okazuje się, że niektórzy sędziowie nie decydowali się na skazywanie na karę śmierci. Jednak nie można z tego wyciągać wniosku, że była to pozorna kara, albo, że Polacy mieli taką świadomość. To jest absurd. Ludność miejscowa nie była oficerami SS, czy sędziami sądów niemieckich.

Jan Gross w swojej ostatniej książce opisuje m.in. przypadki grabieży w czasie wojny. Czy była ona wymierzona w Żydów?

Jan Gross w swojej książce stawia tezę, że grabież w czasie i po wojnie była czymś zwyczajnym, sankcjonowanym przez elity społeczne, zarówno w wymiarze lokalnym jak i ogólnokrajowym. Ta teza jest jednak potwornie nieuczciwa. Mamy bardzo wiele dowodów, że ówczesne autorytety – rząd Polski w Londynie, Polskie Państwo Podziemne oraz Kościół Katolicki – ewidentnie piętnowały, na tyle na ile w warunkach okupacyjnych było to możliwe, jakiekolwiek formy grabieży, mordów, prostytucji, czy kolaboracji z Niemcami. I robiły to niezależnie od tego, czy grabież dotyczyła ludności żydowskiej, czy polskiej. Niezależnie od tego, czy chodziło o donoszenie na Żydów, czy w ogóle o donoszenie Niemcom na sąsiadów, czy mszczenie się w ten sposób za jakieś zaszłości.

Mimo tych apeli można podać bardzo liczne przykłady, jak ten margines, zwiększający się w czasie wojny, uczestniczył w różnego typu grabieży, nie tylko dotyczącej ludności żydowskiej. Na takie grabieże były narażone np. polskie rodziny ziemiańskie. Wyławianie ludności żydowskiej z kontekstu relacji międzyludzkich panujących w czasie wojny jest nieuczciwym nadużyciem, które stosuje Gross. Występki patologicznego marginesu nie były skierowane przeciwko Żydom, były skutkiem bardzo drastycznego upadku wartości. Upadek ten dotyczył m.in. poszanowania cudzej własności. Ona stała się dobrem niczyim. Przestaje być osobowo związana z człowiekiem. Staje się przedmiotem, który zostanie ukradziony przez jedną albo drugą osobę. Wbrew twierdzeniom Grossa żaden autorytet tych patologicznych zachowań nie usankcjonował i nie nazwał normalnością.

Do debaty publicznej kolejny raz wrócił temat stosunków polsko-żydowskich w II RP. Jak się Żydom żyło w Polsce przed wojną?

Relacje polsko-żydowskie były napięte, szczególnie w latach 30. Było to wywołane m.in. sytuacją ekonomiczną i wzajemną rywalizacją związaną z wymianą towarów i handlem. Te napięcia owocowały ze strony polskiej atakami na targowiska żydowskie, na których w odczuciu społecznym zawyżane były ceny. Należy jednak podkreślić, że obydwie strony wzmagały te napięcia. Polacy bojkotowali sklepy prowadzone przez Żydów. Takie akcje często były popierane przez lokalnych duchownych. Natomiast Żydzi nie zatrudniali chrześcijan w swoich przedsiębiorstwach oraz tworzyli własne korporacje, walczące z chrześcijańską konkurencją. Największa z nich liczyła 1300 miejscowości, w których żyło co najmniej 300 Żydów. Taki związek wspierał się wzajemnie w okresach kryzysu. Po obydwu stronach istniały również oddziały bojówek. W Przytyku, gdzie doszło do najgłośniejszego ataku na żydowski targ, ofiarą śmiertelną był nie Żyd, ale Polak. On został zabity właśnie przez bojówkarzy. Konflikty polsko-żydowskie na tle ekonomicznym wybuchały i to jest bardzo obszerny temat.

Te konflikty były jednak widoczne na różnych polach.

Oczywiście. Istniał np. konflikt na tle religijnym. Obie strony nie miały specjalnie tolerancyjnej postawy. Żydzi traktowali chrześcijan jako nieczystych, z którymi nie można obcować. Istniał również konflikt polityczny. Zdecydowana część Żydów, szczególnie młodego pokolenia mieszkającego na Wschodzie Polski, ewidentnie nie sprzyjała polskiej racji stanu. Działały tam struktury syjonistyczne, które przyszłość widziały w Palestynie, lub - do pewnego momentu - uważały, że Związek Sowiecki może przynieść im wolność w ramach socjalistycznej rodziny państw. Istniały również struktury komunistyczne, które wprost popierały najazd ZSRS na Polskę. Podejrzewanie całości Żydów o szkodzenie Polsce było więc spowodowane w części zachowaniem członków tego narodu. Oczywiście było to krzywdzące, ponieważ nie wszyscy Żydzi chcieli kolaborować z sowietami. Jednak w roku 1919 czy 1920 widoczni byli ci, którzy tego chcieli. Pamięć o tym wydarzeniu utrwaliła się. Późniejsze procesy polityczne z lat 30., w których sądzono komunistycznych szpiegów – z których znaczna część była pochodzenia żydowskiego, tylko utrwalały ten pogląd.

Skoro istniało tak wiele pól konfliktu, dlaczego Żydzi przyjeżdżali do Polski?

Warunki, jakie zapewniała im II RP, były najlepsze jakie mogły być w warunkach powersalskich. Polska gwarantowała bardzo daleko idącą autonomię wyznaniową, samorządową. To podkreślali sami Żydzi, uznając, że Warszawa i Wilno to mekka intelektualna elity żydowskiej, która buduje swoją pamięć historyczną, swoją tożsamość. Nie przez przypadek w wymienionych przeze mnie miastach były zakładane najważniejsze instytuty żydowskie, które przenoszą na grunt Polski całą ścieżkę wydawniczą intelektualistów żydowskich. To wychodzi z Niemiec, Rosji, Austrii i wszystko skupia się na gruncie II RP. Po nocy kryształowej Żydzi uciekający z Rzeszy przyjeżdżali do Polski. Organizacje żydowskie witały ich na granicach i tu starały się pomóc im w osiedleniu się. Przyjeżdżaliby tak masowo do antysemickiego kraju? To byłoby nielogiczne.

Polska z własnej woli tworzyła dla Żydów dogodne warunki bytowania?

Podtrzymywanie samorządności polskich Żydów wspierał tzw. traktat mniejszościowy narzucony Polsce. On został odrzucony przez II RP w 1932 roku przez ministra Augusta Zaleskiego. Jednak do tego momentu Żydzi mieli międzynarodowe prawo, na które mogli się powołać. Miało to oczywiście swoje minusy, ponieważ wiązało się z donoszeniem na własne państwo, wspieraniem niechęci między Polakami i Żydami.

Jak Pan ocenia warsztat książki Jana Grossa? Czy to jest książka historyczna?

To ewidentnie nie jest książka historyczna. Warsztat tych części, które są wytworem autora, jest na żenującym poziomie. Szczęśliwie dla Grossa posługuje się on długimi cytatami z prac autentycznych historyków. Warsztat tych fragmentów jest dużo lepszy. To, co wymyśla sam autor, wykracza natomiast poza jakąkolwiek możliwość racjonalnej polemiki. Na początku swojej książki pokazuje on np. pewne zdjęcie. Czytelnik nie otrzymuje żadnej informacji o pochodzeniu tej fotografii, co się naprawdę na nim dzieje. Tymczasem na 60. stronie mamy informację, że ludzie, którzy tam się znajdują, w sposób bezwstydny i bezrefleksyjny grabią mienie żydowskie. A ten brak wstydu – zdaniem autora - jest świadectwem, że Polacy uważali grabież za coś naturalnego. To jest tylko jest przykład ścieżki dowodzenia przez pana Grossa swoich tez. Tu nie ma miejsce na polemikę.

Czy Pana zdaniem Polacy są przygotowani na tego typu publikacje?

Byliby przygotowani, gdyby nie to, że znaczące autorytety postanowiły od jakiegoś czasu honorować Grossa, jako równoprawnego – w sensie autorytetu i rzetelności – uczestnika dyskusji dotyczącej stosunków polsko-żydowskich. Jednym z takich autorytetów jest wydawnictwo Znak, które zdecydowało się na wydanie książki Grossa. Ono również wydało wcześniejszą jego publikację - „Strach”, która jest równie daleka od potocznego rozumienia uczciwości co ostatnia pozycja autora. Być może w niektórych środowiskach katolickich potoczne rozumienie uczciwości zostało zamienione na jakieś inne...

PS.
"Ciekawych" recenzentów zatrudnia wydawnictwo Znak, Andrzej Probulski postuluje odebranie dzieci red. Terlikowskiemu i przekazanie ich homoseksualistom, a powodem odebrania dzieci miałby być poglądy konserwatywne, które  recenzent z wydawnictwa Znak nie lubi.
Terlikowski: Co na to „Znak”?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 12, 2011, 08:26:28 am wysłana przez Tech »
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: "Złote żniwa" Tomasza Grossa - próbą robienia pieniędzy na antypolonizmie
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 22, 2011, 20:10:47 pm »
Żydowski "przyjaciel" Polaków Szewach Weiss przyłącza się do Grossa. Do niedawna ambasador izraelski Weiss okazuje się być skrytym polonofobem. Przyłączenie się Weissa pokazuje, że nie jest to temat zastępczy, tylko przemyślana strategia antypolska tuż przed wizytą Premiera Donalda Tuska w Izraelu, a dotycząca próby wyłudzenia od Polski co najmniej 65 mld $.

Cytuj
Weiss dołącza do Grossa

Książka Jana Tomasza Grossa jeszcze nie ukazała się po polsku, a już część autorytetów żydowskich, dotąd przychylnych Polsce, zaczyna twierdzić, że zawarta jest w niej sama prawda. Taką postawę zajął nawet Szewach Weiss, który podkreśla, że „to, co pisze Gross, to nie są bzdury.”.

W „Złotych żniwach” Jan Tomasz Gross uznaje, że w polskim społeczeństwie podczas II wojny światowej uznaną powszechnie normą społeczną było tropienie i wynajdowanie ukrywających się Żydów oraz czerpanie zysków z holokaustu. A Szewach Weiss jest nieco tylko bardziej ostrożny. – Czy to jest prawda? To jest najważniejsze pytanie. Tak, to jest prawda – powiedział Weiss. A potem dodał, zupełnie nie wiadomo na jakiej podstawie, że po 70 latach od II wojny światowej nie jest możliwe rozstrzygnięcie, czy zbrodnie popełniane przez Polaków na Żydach były powszechne.

- Interpretacja to jest już inna sprawa. Czy to było związane z polskim antysemityzmem, mającym swoje korzenie w Kościele, czy to był margines, który rządzi w czasach chaosu, bo ma wygodne warunki, bo cały reżim jest bestialski i diabelski? To jest już sprawa interpretacji – mówił Weiss.

Weiss zapewnił jednak, że „Polacy nie byli najgorsi”. – To ma znaczenie, bo nałożenie na Polskę tego "całego plecaka niemoralności" jest historycznie i moralnie bardzo niesprawiedliwe. Brutalność faszystowska wyszła z Niemiec: z Monachium, z Berlina. Z Reichstagu wyszedł ten diabeł. I teoria i praktyka – podkreślił. –  W tej piramidzie zła albo w tej czarnej dziurze zła - Polska nie jest na najgorszym miejscu - mówił Weiss, przypominając, że polskie władze - w odróżnieniu np. od władz Holandii, Norwegii i Francji - nigdy nie współpracowały z hitlerowskimi Niemcami.
TPT/Wyborcza.pl

Dobrze wypunktował prof. Jerzy Nowak przekłamania w chrysianofobicznej i antypolskiej publikacji Grossa.


Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II