Autor Wątek: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?  (Przeczytany 10288 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

LWÓW1939

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 591
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #25 dnia: Październik 04, 2011, 14:01:02 pm »
Dlatego warto mieć dobrze wyszkoloną armię specjalistów, składającą się głównie z oficerów i podoficerów, a którą można w razie potrzeby uzupełnić o szeregowych. Szkolenie zasadnicze w postaci "to jest lufa a tam jest wróg" znacznie łatwiej przeprowadzić niż nauczyć dowodzenia dowódców.

Jeżeli masz pewną sumę na wojsko, to możesz ją wydać na dużą ilość słabo zmotywowanych i rozprężonych amatorów, albo małą ilość dobrze uzbrojonych i wyszkolonych zawodowców. Na dłuższą metę nie sposób utrzymać dobrej i dużej armii.
Takie twierdzenia tu jest lufa a tam wróg może dobre były pod stoczkiem lub na Woli ale nie obecnie.Co do wyszkolenia i wyposażenia obecnej naszej armii to naprawdę mnie ubawiłeś aż ze śmiechu popękały mi zajady.Wyposażenie diabli wzięli wraz z demontażem przemysłu zbrojeniowego ,o wyszkoleniu nie wspominam bo nie ma o czym .Może komuniści byli głupcami ale utrzymywali armię na poziomie 400000 tys i to było optimum w dodatku z niezłym uzbrojeniem i rozwiniętym handlem bronią z nadwyżek.

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą Październik 04, 2011, 14:12:32 pm.

Lwów, odwołujesz się do Federacji Rosyjskiej i ich wydatków na zbrojenia. Cytujesz Miedwiediewa, że przykre dla budżetu, że potęga i inwestować muszą. A wiesz ile wydają? 3% PKB. Imperium, wolne sobie.

Mówisz o "zagrożeniu" ze strony sąsiadów, tak? Litwa - mają Wilno, które niegdyś było nasze. Nie mają roszczeń terytorialnych, bo niby względem czego? To samo Białoruś - co mogli, to zabrali po '45. To samo Ukraina - nawet jak mieli jakieś roszczenia, to po akcji Wisła znikły do nich podstawy. Słowacy? Chyba żartujesz. Czesi? Jedyne terytoria sporne, czyli Śląsk Cieszyński, są ich. Niemcy - już to omawialiśmy. Armia Niemiecka to cień dawnej potęgi, a naród niemiecki, jeśli spojrzysz na dowolne badania czy też zapytasz dowolnego Niemca, to naród pacyfistów. Patrz na artykuł, który podałem wcześniej. Zagrożenie ze strony Bałtyku, no tak - mogą nas najechać foki. Poważna sprawa.

Wracając do Rosji - mogliby chcieć od Ukrainy Krymu, ale nas to nieszczególnie interesuje. Rosyjskim problemem są Chiny - prawdziwym problemem, namacalnym. Od lat Chińczycy patrzą łakomie na bogactwa Syberii. Rosjanie trzymają te swoje arsenały przerośnięte i kosztowne nie ze względu na zagrożenie NATO, tylko ze względu na głodnych surowców Chińczyków.
no to ad rem Litwa  ma ukryte pretensje o Białostockie województwo szczególnie rejon Sejn .Ukraina marzy im się linia Sanu z Przemyślem etc.O Słowakach pisałem zobacz roszczenia z II W.Ś Czesi mają żal o Kotlinę Kłodzką - nota bene w 1945 lub 46 r próbowali siłą ją zająć została w naszych granicach dlatego że ,,nasi znależli pomocnika w postaci pijanego ruskiego generała. No ale z Niemcami to dałeś czadu -słowa pacyfista to oni nie mają w swoim języku.A z bałtykiem jest najpoważniejsza sprawa  bo kierowany odruchem patriotyzmu pójdziesz się wykąpać w morzu i zapalenie Płuc gotowe -śmierć w trampkach.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 14:12:32 pm wysłana przez LWÓW1939 »
Wciąż ta sama na sercu troska:Że tam gdzieś zostały trzy ziemie:Wileńska,Wołyńska i Lwowska.Jak w  nowych Księgach Pielgrzymstwa,.Genesis naszego tułactwa:Trzy ziemie, trzy ofiary największego na świecie łajdactwa

Robek86

  • Gość
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 04, 2011, 17:34:17 pm »
Lwów przesadza trochę, ale ma duzo racji.

LWÓW1939

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 591
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 04, 2011, 18:09:27 pm »
Lwów przesadza trochę, ale ma duzo racji.
Pezesad a przecież oficjalnie przyznają że sił i środków mają na kilkugodzinną obroną maximum 2- uch województw.A wszystkie pakty srakty to dla naiwnych czy 50 lat prl u nie nauczyło ich niczego ?
Wciąż ta sama na sercu troska:Że tam gdzieś zostały trzy ziemie:Wileńska,Wołyńska i Lwowska.Jak w  nowych Księgach Pielgrzymstwa,.Genesis naszego tułactwa:Trzy ziemie, trzy ofiary największego na świecie łajdactwa

Robek86

  • Gość
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 04, 2011, 18:52:22 pm »
Oj no, ale nie każdy tylko czycha by nam zabrać ziemię, tak jak u nas nikt oficjalnie i masowo nie mówi o przywróceniu Kresów ktore zostały w sposób perfidny i nielegalny odebrane i wynarodowione.

LWÓW1939

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 591
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 04, 2011, 19:18:31 pm »
Oj no, ale nie każdy tylko czycha by nam zabrać ziemię, tak jak u nas nikt oficjalnie i masowo nie mówi o przywróceniu Kresów ktore zostały w sposób perfidny i nielegalny odebrane i wynarodowione.
A ja pytam dlaczego ta zmowa milczenia i bzdurne ŁADOWANIE PIENIĘDZY W TZW PARTNERSTWO WSCHODNIE ZAMIAST POMOCY POLAKOM NA KRESACH.
Wciąż ta sama na sercu troska:Że tam gdzieś zostały trzy ziemie:Wileńska,Wołyńska i Lwowska.Jak w  nowych Księgach Pielgrzymstwa,.Genesis naszego tułactwa:Trzy ziemie, trzy ofiary największego na świecie łajdactwa

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 04, 2011, 20:43:53 pm »
Robert, jasne, że Rosjanie gdyby się uparli, to daliby radę nas pokonać. Daliby radę i 20 lat temu, jak wojsko mieliśmy powiększone o 200 tysięcy poborowych. Mają przecież w służbie czynnej ponad milion żołnierzy. Tylko, że aby uzbierać 500 tysięcy żołnierzy w Okręgu Kaliningradzkim musieliby je zabrać z innych terenów. Wspominałem już o milionach Chińczyków po rosyjskiej stronie Amuru? O przeludnionych Chinach i łakomych spojrzeniach coraz potężniejszych i coraz bardziej zachłannych chińskich komunistów?
Poza tym, wojna kosztuje. Rosja jest krajem wbrew pozorom dość biednym (per capita) - jedynym towarem eksportowym są surowce, czyli najbardziej prymitywna i tania forma eksportu. Nie produkują dóbr konsumpcyjnych, co zdolniejsi naukowcy pracują za granicą. Słyną wyłącznie z wódki i kałachów. W przypadku nieuchronnego (w przypadku wojny agresywnej) embarga nie byłoby dewiz, bez względu na ścisłość tego embarga - brak dewiz skończyłby się dla gospodarki rosyjskiej tragicznie. Za co Rosjanie mieliby prowadzić wojnę?

Poza tym, każde państwo na świecie, nawet potężne jułesej musi mieć casus belli, powód wojny. W przypadku Gruzji, to głupia polityka gruzińskich władz doprowadziła do wybuchu konfliktu. Można było się spodziewać, że próba zagarnięcia Osetii skończy się kontruderzeniem Rosjan.
Drugą bardzo istotą prowadzenia wojen jest chęć uzyskania wymiernych korzyści. W przypadku wojny o Osetię - chodziło o Osetię. Tak Gruzja jak i Rosja chcieli sprawować tam władzę. Wygrali, cóż za zdumiewający zbieg okoliczności, Rosjanie. ;)
O co miałaby się toczyć wojna polsko-rosyjska?
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Robek86

  • Gość
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 04, 2011, 21:00:35 pm »
Hm, Gruzja, Osetia chce wejsć w skład Federacji Rosyjskiej, póki rządziła tam partia pro rosyjska było okej, kiedy weszła partia która parła do zachodu, nagle zachciało im się wojny. Pamiętam słowa hitlera "świat wstrzyma oddech i nic nie zrobi" (na zarzuty że po ataku Polski będzie kontratak) to samo z Rosją zaatakowali czeczenię, gruzję, nic z tego, ze dokonuje się tma ludobójstwo.

Fakt, że rosja jest za biedna na wojnę (60% ludzi żyje w ubustwie, sprawy załatwia się tylko poprzez łapówki) słaba gospodarka i niski popyt wewnętrzny sprawi, że nie będzie kasy na sfinansowanie wojny, zreszta dziś też żołnierze nie otrzymują żołdu to sprzedają broń czeczenom.

ujesej to inna sprawa bo mają duży rynek wewnętrzny i sporą produkcję i usługi, więc stać na drogie i długotrwałe wojny (jak widać jednak po 10 latach chyba gospodarka ma dość).
Czy rosja by nas podbiła, napewno szybko, ale potem mieliby tu piekło, przecież nie najechali nas w 81 jak Węgry czy Czechosłowacje, więc się boją, to jest właściwie strach od czasów Kłuszyna i holdu ruskiego o Polsce jako jedynej udało się podporzadkowac rosje.

czizjuszplay

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 04, 2011, 22:08:37 pm »
Poza tym, każde państwo na świecie, nawet potężne jułesej musi mieć casus belli, powód wojny. W przypadku Gruzji, to głupia polityka gruzińskich władz doprowadziła do wybuchu konfliktu. Można było się spodziewać, że próba zagarnięcia Osetii skończy się kontruderzeniem Rosjan.
Osetia Płd jest z pkt. widzenia prawa międzynarodowego częścią Gruzji, tak samo jak województwo warmińsko-mazurskie jest częścią Polski.


Wyobraź sobie, że wspomniane woj. warmińsko-mazurskie, graniczące z Rosją, domaga się niepodległości i dąży do secesji. Zgodnie z prawem międzynarodowym mamy prawo tam wysłać wojsko. Zachowanie Gruzji było zgodne z prawem i w pełni uzasadnione.


Zachowanie Rosji natomiast było bezczelne i absolutnie niezgodne z normami prawnymi, bo wkroczyła na część terytorium Gruzji i rozpoczęła jego okupację. Zapuściła się nawet sporo dalej w swoim marszu, niż tereny Osetii i Abchazji.


Gruzja liczyła zapewne na aktywniejsze wsparcie społeczności międzynarodowej i miała prawo tego oczekiwać.


Powiedz mi, jak powinna się zachować Polska, w razie gdyby woj. warmińsko-mazurskie dążyło do secesji? Nie wysyłać tam wojska, bo Rosja - z którą woj. warmińsko-mazurskie graniczy, może wysłać tam wojsko i rozpocząć okupację?

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #33 dnia: Październik 04, 2011, 22:08:44 pm »
Masz rację, mieliby ciężko, nawet pomijając represje międzynarodowe. Dlatego to jest scenariusz nierealny - nie wyobrażam sobie co by się musiało stać, by Rosja próbowała dokonywać inwazji połączonej z okupacją. Bo sama inwazja a'la najazd Hunów czy innych Mongołów w dzisiejszych czasach ma jeszcze mniejszy sens... Dokładnie to samo dotyczy innych sąsiadów. Najsilniejszy sąsiad, to zarazem sąsiad, który ma najmniej powodów do toczenia wojen - Niemcy są zbyt bogaci by to tracić  na bezsensowne wojowanie. Nie ten czas, nie ci ludzie.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

czizjuszplay

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #34 dnia: Październik 04, 2011, 22:12:34 pm »
Masz rację, mieliby ciężko, nawet pomijając represje międzynarodowe. Dlatego to jest scenariusz nierealny - nie wyobrażam sobie co by się musiało stać, by Rosja próbowała dokonywać inwazji połączonej z okupacją.
W przypadku Gruzji odbyło się to dokładnie według tego scenariusza. Prowincja Gruzji się zbuntowała - Gruzja wysłała wojsko - Rosja wkroczyła i z pkt. widzenia prawa międzynarodowego, trwa tam rosyjska okupacja (bo o "państwach" Osetii i Abchazji, nie może być mowy).

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #35 dnia: Październik 05, 2011, 00:14:15 am »
Nie chodzi mi o okupację terenów spornych w sensie prawa międzynarodowego, ale o okupację dużego kraju, należącego do UE, NATO i pierdyliona różnych zachodnich organizacji. Proszę o jakiś sensowny scenariusz, w którym Rosja miałaby potrzebę dokonania takiego czynu. Takiego jak np. próba odbicia prowincji "zbuntowanej" od ponad 15 lat, a zamieszkanej przede wszystkim przez ludność niezainteresowanej integracją.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Robek86

  • Gość
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #36 dnia: Październik 05, 2011, 00:59:21 am »
Twisty niepodległy kra został zaatakowany co zrobiła społecznosc międzynarodowa? Nic!! To samo jak zaatakowali Afganistan, po za "oficjalnym oburzeniem i potepieniem" nie zrobili nic (no może po za nieoficjalnym wsparciem w postci broni i instruktorów), nie zrobili nic. Wiesz ile wrte są umowy? Tyle co papier na którym zostały wydrukowane i tusz którym zostąło spisane, to czy zostanie to wypełnione zależy tka naprawdę o dobrej woli, łamie się często te przepisy i nikt w związku z tym nie robi.

Nato i unia będa tak skuteczne w zapewnieniu nam bezpieczeństwa jak wielką wolą pomocy okażą  ze swej strony... Nie wiem czy wiesz, ale nato zawsze ma wspierać swoich sojuszników w formie pomocy zbrojnej... finansowej/materiałowej... politycznej. Wiesz co to oznacza, że w razie ataku rosjan wszyscy jedyne co mogą zrobić to wysyłac ładnie napisane notki jak wyrażają swe "oburzenie" atakiem na nas.
Wyobrażasz sobie jak brytyjczycy przysyłają tutaj zastepy wojsk? Bo ja nie, a z drugiej storny wyobraź sobie, że Brytanie atakuja chociażby rosjanie, ile osób wyraziło by chęć natychmiastowego wysłania naszych chłopców na ratowanie londynu... myślę, że ankiety robić nie trzeba

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #37 dnia: Październik 05, 2011, 07:54:54 am »
Robercie, zapytam okrutnie. Co z tego, że niepodległy kraj został zaatakowany? Czy ten niepodległy kraj był w sojuszu z kimkolwiek? Czy ten niepodległy kraj kogokolwiek interesował jako element mechanizmu ekonomicznego? 
Nie chce mi się dyskutować na ten temat, bo widzę, że nie przekonamy siebie nawzajem, ale nie widzę żadnej korelacji między słabiutką Gruzją, a NATO. Z dwóch prostych przyczyn - atak na Polskę, której nikt by nie pomógł zakończyłby się odłączeniem naszego kraju od Unii i w najlepszym przypadku zatrzymaniem jej ekspansji oraz upadkiem NATO, na co raczej Stany Zjednoczone pozwolić sobie nie mogą.

No i ta "agresja" na Gruzję. To kwestia wpływów, które Gruzja chciała potężnemu państwu uszczknąć. Współczuję Gruzinom, ale moim zdaniem prezydent Saakaszwili powinien iść siedzieć za tak durny czyn jak próba aneksji prowincji pod protekcją Rosji.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

LWÓW1939

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 591
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #38 dnia: Październik 05, 2011, 15:16:52 pm »
Robercie, zapytam okrutnie. Co z tego, że niepodległy kraj został zaatakowany? Czy ten niepodległy kraj był w sojuszu z kimkolwiek? Czy ten niepodległy kraj kogokolwiek interesował jako element mechanizmu ekonomicznego? 
Nie chce mi się dyskutować na ten temat, bo widzę, że nie przekonamy siebie nawzajem, ale nie widzę żadnej korelacji między słabiutką Gruzją, a NATO. Z dwóch prostych przyczyn - atak na Polskę, której nikt by nie pomógł zakończyłby się odłączeniem naszego kraju od Unii i w najlepszym przypadku zatrzymaniem jej ekspansji oraz upadkiem NATO, na co raczej Stany Zjednoczone pozwolić sobie nie mogą.

No i ta "agresja" na Gruzję. To kwestia wpływów, które Gruzja chciała potężnemu państwu uszczknąć. Współczuję Gruzinom, ale moim zdaniem prezydent Saakaszwili powinien iść siedzieć za tak durny czyn jak próba aneksji prowincji pod protekcją Rosji.
Atak na Polskę, której nikt by nie pomógł zakończyłby się odłączeniem naszego kraju od Unii i w najlepszym przypadku zatrzymaniem jej ekspansji oraz upadkiem NATO, na co raczej Stany Zjednoczone pozwolić sobie nie mogą. Czy wy wszyscy urwaliście się z choinki? Skąd bierzecie takie głupie teorie ? Prawda jest tylko taka że w przypadku jakiejkolwiek agresji na nasze terytorium możemy liczyć tylko i wyłącznie na swoje siły.Nikt nam nie pomoże w sposób realny -a gwarancje i sojusze mieliśmy już w 1939 r koniec znacie.Nasi patrioci  z GW ,,przepaprali" stosowny czas Zniszczyli armię i okazję posiadania głowic jądrowych w 1993 r za odpowiednim wynagrodzeniem ruscy na pewno mogli kilka z nich zapomnieć zabrać z Polski..Swiat już jest taki że liczą się tylko z silnym ,słaby służy do bicia i nikt nie kiwnie palcem w jego obronie.
Wciąż ta sama na sercu troska:Że tam gdzieś zostały trzy ziemie:Wileńska,Wołyńska i Lwowska.Jak w  nowych Księgach Pielgrzymstwa,.Genesis naszego tułactwa:Trzy ziemie, trzy ofiary największego na świecie łajdactwa

czizjuszplay

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #39 dnia: Październik 05, 2011, 17:57:48 pm »
No i ta "agresja" na Gruzję. To kwestia wpływów, które Gruzja chciała potężnemu państwu uszczknąć. Współczuję Gruzinom, ale moim zdaniem prezydent Saakaszwili powinien iść siedzieć za tak durny czyn jak próba aneksji prowincji pod protekcją Rosji.
Boże, co za absurd. Jaka aneksja?! Osetia jest częścią Gruzji; nikt poza Nikaraguą i Rosją w to nie wątpi. Tak było zawsze. Saakaszwili ma siedzieć, dlatego że przemieścił wojsko z jednej prowincji swojego kraju do drugiej? Czyli Tusk przenoszący wojsko z mazowsza do warmińsko-mazurskiego też powinien siedzieć? A może liczyć na atak Rosji?

Odpowiedz mi na pytanie: zgodziłbyś się oddać Rosji województwo warmińsko-mazurskie, bo tak sobie wymyśliła; bo taka jest jej "strefa wpływów"? Dokładnie tak wygląda sprawa z Osetią i Abchazją.

Robercie, zapytam okrutnie. Co z tego, że niepodległy kraj został zaatakowany? Czy ten niepodległy kraj był w sojuszu z kimkolwiek?
Zgodnie z prawem międzynarodowym, granice jakiegokolwiek kraju, także Gruzji (a Abchazja i Osetia są częścią Gruzji), nie powinny być naruszane i obowiązkiem społeczności międzynarodowej powinna być reakcja.
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2011, 18:00:02 pm wysłana przez czizjuszplay »

Robek86

  • Gość
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #40 dnia: Październik 05, 2011, 18:37:30 pm »
Widzisz twisty, odpowiem tym samym co z tego, ze Polska jest wnato/ Gruzja też wysłał swoje wojska do iraku specjalnie by miec lepszą pozycje i argumenty przy staraniu się do nato i co? Nic nie dostali

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #41 dnia: Październik 05, 2011, 19:15:16 pm »
Czizjusz, Osetia Południowa zaraz po rozpadzie ZSRR uniezależniła się od Gruzji, a Gruzja nigdy nie kontrolowała jej terenów. Może i historycznie należała do Gruzji, ale od wielu, wielu lat nie należy, a i ludność gruzińska jest w mniejszości.

Gruzini nie dali rady zdobyć Abchazji i Osetii gdy mieli szansę jak sowieci upadali, a teraz jest już za późno. Smutne prawo vea victis. Polityka nie kieruje się emocjami a chłodną kalkulacją - Saakaszwili był głupcem próbując zająć tereny pod protekcją Rosji. Jego kraj zapłacił za to utratą kontrolowanych terenów spornych. Może i został sprowokowany, może i to był rosyjski plan - niemniej jednak podjął próbę zbrojnego rozwiązania problemu, co mu nie wyszło.

Oczywiście, Rosjanie postąpili z punktu prawa międzynarodowego karygodnie. Jednak kalkulacja potężnych tego świata wygląda tak: Rosjanie zajęli tereny, których Gruzja nie kontrolowała, a które to tereny na dodatek chciały same przyłączyć się do Rosji. Nie okupują Gruzji, wojna się skończyła. Nie ma o co walczyć.

Nie rozumiem Twoich dziwnych porównań do województwa. W Polsce mieszkają Polacy, nie stanowiliśmy SRR, nasze granice nie zmieniły się od (z naszego punktu widzenia) przegranej II WŚ. W Polsce nie ma zbuntowanych prowincji, ani też grup o secesjonistycznych marzeniach (jedyna korzyść z granic powojennych). Nie ma ŻADNEJ korelacji pomiędzy przykładem województwa a Osetią.


Robercie, sojusznik to ten, kto podpisał pakt, a nie ten, kto chciałby go podpisać. :)
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Robek86

  • Gość
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #42 dnia: Październik 06, 2011, 17:43:15 pm »
//no coś Ty, to były tereny administracyjnie należące do Gruzji, to było gruzińskie terytorium, które na siłe chciało się odłaczyć od Gruzji i przyłaczyć do rosji, rosjanie to tolerowali dopóki rządziły prorosyjskie władze, ale kiedy Saakaszwili chciał nato i ue to nagle rosjanie postanowili odzyskać swoje tereny, taka jest skrótowa historia, przecież ten konflikt uważa, się za rosyjsko gruziński i wszyscy uważają, że Gruzini zostlai napadnięci.

czizjuszplay

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czyżby pakt Ribbentrop - Mołotow XXI w?
« Odpowiedź #43 dnia: Październik 06, 2011, 19:05:27 pm »
Czizjusz, Osetia Południowa zaraz po rozpadzie ZSRR uniezależniła się od Gruzji, a Gruzja nigdy nie kontrolowała jej terenów. Może i historycznie należała do Gruzji, ale od wielu, wielu lat nie należy, a i ludność gruzińska jest w mniejszości.
Należy w takim razie zdefiniować co rozumiemy przez "należy". Zgodnie z prawem międzynarodowym, jest to część Gruzji i zarówno ONZ jak i wszystkie państwa poza Rosją i Nikaraguą (nawet Białoruś!) uznają Osetię za część Gruzji.


Nie okupują Gruzji, wojna się skończyła. Nie ma o co walczyć.
Rosjanie zgodnie z porozumieniem wynegocjowanym przez prezydenta Francji, Sarko, który działał w imieniu UE, zobowiązali się do opuszczenia Abchazji i Osetii, czego nie zrobili do tej pory. Chociażby "honor" zakłada, że musimy o to walczyć ;).

Nie rozumiem Twoich dziwnych porównań do województwa. W Polsce mieszkają Polacy, nie stanowiliśmy SRR, nasze granice nie zmieniły się od (z naszego punktu widzenia) przegranej II WŚ. W Polsce nie ma zbuntowanych prowincji, ani też grup o secesjonistycznych marzeniach (jedyna korzyść z granic powojennych). Nie ma ŻADNEJ korelacji pomiędzy przykładem województwa a Osetią.
Założyłem co by było, gdyby historycznie polska prowincja dokonała secesji, a taką w przypadku Gruzji były Osetia oraz Abchazja.