Autor Wątek: Podwyżka podatku- czy warto protestować?  (Przeczytany 3456 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Cichociemny

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 134
  • Płeć: Mężczyzna
Podwyżka podatku- czy warto protestować?
« dnia: Styczeń 02, 2012, 11:27:34 am »
http://prawicarzeczypospolitej.org/RodzinaPodatki

Czy takie inicjatywy mają sens i warto się do nich przyłączać ?

To jest apel o nie podnoszenie podatków dla rodzin wychowujących dzieci. Teoretycznie idea słuszna tylko czy cokolwiek z tego dotrze do miłościwie nam panujących..

Czy nie lepszym rozwiązaniem była by obniżka podatków połączona z likwidacją szarej strefy?
Przypomnę tylko iż sam Pan premier oszacował iż powstaje tam 30 % polskiego PKB...

Obecnie wiele osób unika płacenia podatków są to zarówno mali przedsiębiorcy jak i wielkie międzynarodowe koncerny zatrudniające w tym celu odpowiednio wykwalifikowanych księgowych lub też firmy są fikcyjnie zakładane w rajach podatkowych natomiast rząd doszedł do wniosku iż najlepiej obciążyć większym podatkiem swoich obywateli..

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Podwyżka podatku- czy warto protestować?
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 02, 2012, 12:43:06 pm »
Najlepszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem byłoby zwyczajne zlikwidowanie niedochodowych podatków (takich, których koszt pobrania przekracza, bądź zbliża się do dochodu z nimi związanego), drastyczne obniżenie podatków dochodowych (na których najskuteczniej da się kantować), a co za tym idzie - zmniejszenie kontroli skarbowych (kosztujących olbrzymie pieniądze) z zwiększeniem kar za oszustwa. Ludzie będą płacili niższe podatki chętniej, szara strefa się zmniejszy.
Oczywiście - nic za darmo, budżet nie bazuje na powietrzu. Takie reformy wymagałyby powiększenia VATu o przynajmniej kilka procent...
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Cichociemny

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 134
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Podwyżka podatku- czy warto protestować?
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 02, 2012, 16:44:11 pm »
odnośnie likwidacji nierentownych podatków na pewno masz rację jeśli chodzi o kary jak najbardziej się z Tobą zgadzam ale dlaczego podnosić jeszcze vat? czy nie lepiej uszczelnić system wprowadzając obowiązkowo wszędzie kasy fiskalne? np. u lekarzy, adwokatów itd.. ?
Czy to nie było by lepsze od podnoszenia obciążeń dla rodziców ?

smiechu

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 798
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Podwyżka podatku- czy warto protestować?
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 02, 2012, 17:50:53 pm »
jaśnie nam panujący są za modelem - zabierz biednym bo nie mają na prawników albo niech jadą na Zachód...proste, skuteczne i jak zwykle krótkowzroczne ale czego się po niby "polakach" (pisownia z małej użyta z premedytacją) spodziewać...
"Ojczyznę kocha się nie dlatego, że wielka, ale dlatego, że własna" - Seneka

"Prawda jest tyle warta ile ust zechce ją powtórzyć" - Proletaryat - Prawda

Nie myli się tylko ten, co nic nie robi...

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Podwyżka podatku- czy warto protestować?
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 02, 2012, 19:01:45 pm »
@Cichociemny, jak mówiłem, budżet to nie morze, nigdzie z niego czerpać się nie da w nieskończoność. Oczywiście, jak wszędzie by polikwidować zbędne i kosztowne przepisy, zmniejszyć biurokrację i "oczyścić" prawo, to pełno kasy by się zaoszczędziło. Tylko, że to jest góra roboty i nasz rząd na pewno nie da sobie rady z tak odpowiedzialnym zadaniem (pomijając nawet brak dobrej woli). A to o czym napisałem jest łatwiejsze do wykonania i koniec końców wyszło by dla większości na korzyść.

Niższy podatek dochodowy, który płaci większość średniozarabiających i znacznie mniej firm, to zysk dla obywateli - pozwoli na realny przyrost dochodów netto i zmniejszy konieczność kombinowania z odpisami od podatków. Z kolei wzrost VATu pozwoli na pokrycie ubytku przychodu do budżetu - VAT płacą wszyscy, bo jest w cenie produktów. Można jego zwiększenie potraktować jako czasowe rozwiązanie - obniżka nadmiernych podatków zawsze wiąże się z przyrostem przychodów w czasie, więc po roku, dwóch, będzie można obniżyć ten podatek.

Dodatkowe ulgi prorodzinne takie jak odliczanie od podatku zapłaconego podatku za artykuły dziecięce, edukacyjne, książki, etc, można by też rozpatrzeć.

A co do "uszczelniania", to właśnie jest czynnik wymuszający podwyżkę podatków. Państwo traktujące obywateli jako potencjalnych oszustów wydaje lwią część przychodów właśnie na kontrole. Podwyższając podatki uczy obywateli kombinowania, co zwiększa konieczność kontroli. Taka spirala nie ma końca...

Zapamiętaj sobie dobrze - ktoś, kto Ci obiecuje same korzyści bez kosztów jest populistą i kłamcą. Nie da się "po prostu" obniżyć podatków. Zawsze wiąże się to z okresem przejściowym, dopiero po którym będzie lepiej.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

LWÓW1939

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 591
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Podwyżka podatku- czy warto protestować?
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 02, 2012, 21:01:13 pm »
Zapamiętaj sobie dobrze - ktoś, kto Ci obiecuje same korzyści bez kosztów jest populistą i kłamcą. Nie da się "po prostu" obniżyć podatków. Zawsze wiąże się to z okresem przejściowym, dopiero po którym będzie lepiej. Taki tekst słyszałem przez cały okres PRL-u
Wciąż ta sama na sercu troska:Że tam gdzieś zostały trzy ziemie:Wileńska,Wołyńska i Lwowska.Jak w  nowych Księgach Pielgrzymstwa,.Genesis naszego tułactwa:Trzy ziemie, trzy ofiary największego na świecie łajdactwa

Ahaj

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 453
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Podwyżka podatku- czy warto protestować?
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 02, 2012, 23:18:15 pm »
Pytanie czy warto protestować.
Odpowiedź : Warto.
Na pewno podatku nie obniżą, ale może zastanowią się przed kolejną podwyżką.
Jak nie będzie protestów to pomyślą że może jeszcze da się coś wydusić.
TYLKO SZANUJĄC INNYCH, STAJEMY SIĘ GODNYMI SZACUNKU
 'Poznać - zrozumieć oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa. Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim jest naprawdę'.- Zofia Kossak

ZX_W1

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 390
Odp: Podwyżka podatku- czy warto protestować?
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 03, 2012, 00:27:33 am »
Jestem przeciw podnoszeniu podatków, wiadomo że one uderzają w tych biedniejszych i średnio zamożnych. Ale jestem też przeciw świadczeniom, zasiłkom "wspierających" rodzinę.

Zapamiętaj sobie dobrze - ktoś, kto Ci obiecuje same korzyści bez kosztów jest populistą i kłamcą. Nie da się "po prostu" obniżyć podatków. Zawsze wiąże się to z okresem przejściowym, dopiero po którym będzie lepiej. Taki tekst słyszałem przez cały okres PRL-u

Dlatego z obniżką podatków należy ciąć niepotrzebne wydatki, pozbywać się tego co jest niepotrzebne. Populistą jest ten co obiecuje że rozda wszystkim.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2012, 00:28:57 am wysłana przez ZX_W1 »

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Podwyżka podatku- czy warto protestować?
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 03, 2012, 08:44:55 am »
Populistą jest ten, który obiecuje rzeczy bez pokrycia, praktycznie niemożliwe do zrealizowania w trakcie trwania przyszłej kadencji. Rozdawnictwo nie ma tu nic do rzeczy, populizm to zwykła gra pod publikę.

@Lwów: masz oczywiście na myśli populistyczne obietnice? Bo żeby mogło być lepiej, trzeba coś zrobić. Za PRL'u niewiele robiono, stąd "okres przejściowy" komunistycznych pachołków był po prostu idiotycznym wytłumaczeniem dla własnego nieróbstwa.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Cichociemny

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 134
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Podwyżka podatku- czy warto protestować?
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 03, 2012, 10:18:42 am »

Niższy podatek dochodowy, który płaci większość średniozarabiających i znacznie mniej firm, to zysk dla obywateli - pozwoli na realny przyrost dochodów netto i zmniejszy konieczność kombinowania z odpisami od podatków. Z kolei wzrost VATu pozwoli na pokrycie ubytku przychodu do budżetu - VAT płacą wszyscy, bo jest w cenie produktów. Można jego zwiększenie potraktować jako czasowe rozwiązanie - obniżka nadmiernych podatków zawsze wiąże się z przyrostem przychodów w czasie, więc po roku, dwóch, będzie można obniżyć ten podatek.


Nie zupełnie bo firmy go po prostu wrzucają w koszty..

A co do "uszczelniania", to właśnie jest czynnik wymuszający podwyżkę podatków. Państwo traktujące obywateli jako potencjalnych oszustów wydaje lwią część przychodów właśnie na kontrole. Podwyższając podatki uczy obywateli kombinowania, co zwiększa konieczność kontroli. Taka spirala nie ma końca...

wytłumacz mi proszę w jaki sposób zainstalowanie kasy wpływa na większe koszty bo do końca nie rozumiem.. nie państwo instaluje kasę to przedsiębiorca się rozlicza z podatku dzięki rejestracji sprzedaży kontrola jest łatwiejsza i szybsza.. Ja nie piszę o podwyższeniu podatków tylko od ściąganiu tych które powinny być ściągane.. a to różnica dlaczego np. taksówkarz ma płacić vat i rozliczać się przez kasę fiskalną a prawnik czy lekarz już nie musi? Zastanów się prywatna wizyta u lekarza jakieś 100- 150 zł za pół godziny wychodzisz i nie masz żadnego paragonu nic żadnego dowodu na to że lekarz płaci podatek ale np. jak kupisz pączka w sklepie za 2 zł. to już paragon otrzymujesz jest to normalne ?

Zapamiętaj sobie dobrze - ktoś, kto Ci obiecuje same korzyści bez kosztów jest populistą i kłamcą. Nie da się "po prostu" obniżyć podatków. Zawsze wiąże się to z okresem przejściowym, dopiero po którym będzie lepiej.

Trudno się z Tobą nie zgodzić wiadomo że od razu nie było by widocznych korzyści z obniżenia podatków, ale po roku czy dwóch byśmy mieli wzrost gospodarczy na przyzwoitym poziomie. Jeśli chodzi o populizm to populizmem jest powiedzenie "chwilowe podniesienie podatku" ze wskazaniem na "chwilowe". Takie coś zaserwowali nam ostatnio miłościwie nam panujący i "chwilowe" stało się "bezterminowe"...

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Podwyżka podatku- czy warto protestować?
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 03, 2012, 10:30:57 am »
Kasy fiskalne w taksówkach, wolne sobie. :)
Jak jeżdżę, tak mi się jeszcze nie zdarzyło dostać paragonu, chyba że wyraźnie go sobie zażyczyłem. W małej miejscowości, z której pochodzę taksiarze nawet nie włączają taksometrów.

Nie wiem jak by to wyglądało w przypadku lekarzy/prawników, z reguły leczę się w przychodniach i otrzymuję rachunki, a choć nie potrzebowałem nigdy pomocy prawnej, to kancelarie prawne stanowią też firmy wystawiające faktury. Domyślam się, że jeżeli by te grupy "samodzielnych" specjalistów (płacących zresztą z reguły w działalności dość niski podatek liniowy) miały cokolwiek stracić na kasach, to koszta przerzuciliby na klientów/pacjentów.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Czarna

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 241
  • Płeć: Kobieta
Odp: Podwyżka podatku- czy warto protestować?
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 24, 2012, 17:36:36 pm »
Pytanie czy warto protestować.
Odpowiedź : Warto.
Na pewno podatku nie obniżą, ale może zastanowią się przed kolejną podwyżką.
Jak nie będzie protestów to pomyślą że może jeszcze da się coś wydusić.

Popieram Twoją wypowiedź. Bierność obywateli daje rządzącym przyzwolenie na podnoszenie podatków i podejmowanie innych działań.

Jaki jest sens podnosić podatki także dla rodzin wychowujących dzieci. Życie jest drogie, co roku wszystko drożeje wychowanie dziecka też kosztuje. A potem się dziwią że jest niski przyrost naturalny. Wszystko łączy się ze sobą.
Żadne miejsce nie powinno być dla ciebie milsze od ojczyzny.
-CYCERON -

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Podwyżka podatku- czy warto protestować?
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 24, 2012, 17:49:11 pm »
Rząd się już szykuje do nowych podwyżek - tym razem stanowiących wręcz rzeź na przedsiębiorcach i samozatrudnionych.
Cytuj
http://zus.pox.pl/zus/rzad-planuje-podwyzszyc-skladki-zus-nawet-do-3000-zl-miesiecznie.htm
Jak donosi PKPP Lewiatan, rząd pracuje nad całkowitą zmianą sposobu obliczania składek ZUS płaconych przez przedsiębiorców. Jeśli planowane zmiany wejdą w życie, niektórzy przedsiębiorcy zapłacą do ZUS nawet 3000 zł miesięcznie.


Na dzień dzisiejszy każdy przedsiębiorca jest zobowiązany do odprowadzania co najmniej minimalnych składek ZUS obliczanych od podstawy wymiaru stanowiącej 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. Zgodnie z tym sposobem kalkulacji, minimalne składki na ubezpieczenie społeczne wraz ze składką na Fundusz Pracy wynoszą obecnie 678 zł (bez składki na ubezpieczenie zdrowotne, której zmiany prawdopodobnie mają nie dotyczyć).

Zobacz jak kalkulowane są obecnie składki ZUS

Zgodnie z informacjami podanymi przez PKPP Lewiatan, rząd planuje wprowadzić zmianę w sposobie kalkulowania składek odprowadzanych do ZUS przez osoby prowadzące działalność gospodarczą. Zmiana miałaby polegać na tym, iż składki obliczane byłby jako procent od rzeczywistych dochodów przedsiębiorcy. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, iż taki sposób kalkulowania składek jest najbardziej sprawiedliwy. Tak właśnie bowiem liczone są składki w przypadku pracowników etatowych. Poza tym, przedsiębiorcy od dawna zwracali uwagę na fakt, iż  w obecnym systemie składki dla przedsiębiorców są niesprawiedliwe, ponieważ płacone są niezależnie od tego czy przedsiębiorca w ogóle uzyskuje dochód. Często więc składki ZUS  "zjadają" cały wypracowany dochód, czasem wielokrotnie go przewyższają a nawet płacone są w sytuacjach, gdy przedsiębiorca osiąga stratę i nie ma z czego pokryć kosztu składek ZUS.


Jest jednak "małe ale". Według informacji, jakie przekazała PKPP Lewiatan, w nowym systemie podstawa wymiaru składek nie mogłaby być niższa niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Nie mogłaby być też wyższa niż 250% przeciętnego wynagrodzenia.


Problem więc w tym, że rząd planuje pozostawić minimalną kwotę składek, a zasadę "od dochodu" zastosować tylko do tych, którzy zarabiają więcej. W takim systemie, osoby osiągające straty lub niskie dochody niepozwalające nawet na pokrycie składek, i tak bedą zobowiązane do zapłaty wymaganej minimalnej kwoty składek. Natomiast osoby osiągające wyższe dochody, zapłacą prawie 5 razy więcej niż obecnie. Rząd nawet nie ukrywa, iż celem planowanych zmian jest uzyskanie dodatkowych 4 mld zł przychodów do kasy ZUS. Co przekłada się na banalnie prosty wniosek, iż w kieszeniach przedsiębiorców ma pozostać 4 mld zł mniej.

Ile zatem będzie wynosić minimalna i maksymalna wysokość składek ZUS dla przedsiębiorców? PKPP Lewiatan twierdzi, iż "wysokość składek mieściłaby się w granicach od 400 do 2400 zł". Postanowiliśmy to sprawdzić.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez PKPP Lewiatan, podstawę wymiaru dla kwoty minimalnej będzie stanowić minimalne wynagrodzenie za pracę. W 2012 roku wynosi ono 1500 zł. Przy takiej podstawie wymiaru, łączne składki ZUS, dla osoby nie osiągającej żadnego dochodu, wyniosłyby 481 zł, tj. o 29% mniej niż obecnie.

Składki maksymalne z kolei miałyby być ograniczone kwotą 250% przeciętnego wynagrodzenia. Przeciętne wynagrodzenie miesięczne, przyjęte do ustalenia kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek w 2012 roku wynosi 3526 zł. Kwota ograniczenia podstawy wymiaru dla przedsiębiorców wynosiłaby więc 8815 zł. Łączne składki od takiej podstawy wyniosłyby zatem 3005 zł. (Każdy kto osiągałby dochód wyższy od 8815 zł płaciłby co miesiąc składki w wysokości 3005 zł + składkę zdrowotną). Dla osób osiągających dochody równe lub wyższe od 8815 zł obciążenie składkami wzrasta o 343%. Porównując tę wartość z oszczędnością obliczoną powyżej, nie sposób nie dojść do wniosku, iż planowane zmiany są klasycznym wcieleniem w życie przysłowia "Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek". Wprowadzenie planowanych zmian będzie nie tylko oznaką ostatecznego pognębienia prywatnej przedsiębiorczości w Polsce, ale również swoistym rekordem skokowego wzrostu opresji fiskalnych na skalę światową.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

smiechu

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 798
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Podwyżka podatku- czy warto protestować?
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 24, 2012, 20:30:18 pm »
masakra...
"Ojczyznę kocha się nie dlatego, że wielka, ale dlatego, że własna" - Seneka

"Prawda jest tyle warta ile ust zechce ją powtórzyć" - Proletaryat - Prawda

Nie myli się tylko ten, co nic nie robi...