Autor Wątek: Prof Kieżun o polskiej transformacji: nas po prostu okradziono  (Przeczytany 1564 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

LWÓW1939

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 591
  • Płeć: Mężczyzna
Prof Kieżun o polskiej transformacji: nas po prostu okradziono
« dnia: Listopad 09, 2013, 19:52:41 pm »
Kieżun o polskiej transformacji: nas po prostu okradziono

- Pol­ska trans­for­ma­cja zo­sta­ła prze­pro­wa­dzo­na źle. Mało tego. Ona była zro­bio­na skan­da­licz­nie źle - twier­dzi Wi­told Kie­żun. Wy­bit­ny pol­ski eko­no­mi­sta w roz­mo­wie z "Dzien­ni­kiem Ga­ze­tą Praw­ną" prze­ko­nu­je, że trans­for­ma­cja, do któ­rej do­szło w Pol­sce po 1989 roku była "kla­sycz­ną neo­ko­lo­ni­za­cją", a Po­la­ków "po pro­stu okra­dzio­no".
Kie­żun py­ta­ny o błędy po­peł­nio­ne pod­czas trans­for­ma­cji go­spo­dar­czej w la­tach 90. wy­mie­nia m.​in. nie­kom­pe­ten­tych i nie­uczci­wych ludzi. - Prze­pro­wa­dzo­na przez nich "re­for­ma go­spo­dar­ki" po­le­ga­ła głów­nie na li­kwi­da­cji po­ten­cja­łu eko­no­micz­ne­go tego kraju. Bar­dzo dzię­ku­ję za takie "osią­gnię­cie" - mówi.

Zda­niem eko­no­mi­sty pol­ska trans­for­ma­cja zo­sta­ła prze­pro­wa­dzo­na "bar­dzo źle", a Po­la­ków "po pro­stu okra­dzio­no". Po­da­je też przy­kła­dy prze­ma­wia­ją­ce za jego oceną. - Weźmy choć­by pry­wa­ty­za­cję. 92 proc. pol­skich przed­się­biorstw prze­zna­czo­nych na sprze­dać było wów­czas oce­nia­nych i wy­ce­nia­nych przez pod­mio­ty za­gra­nicz­ne. Efekt był taki, że nie­któ­re z nich spry­wa­ty­zo­wa­ny za cenę niż­szą, niż wy­nio­sły kosz­ty ich oceny - stwier­dza na ła­mach "DGP".

Jeden z ne­sto­rów pol­skiej eko­no­mii i za­rzą­dza­nia w swo­ich oce­nach idzie jesz­cze dalej. Jak mówi, pol­ska trans­for­ma­cja był "kla­sycz­ną neo­ko­lo­ni­za­cją. - Wi­dzia­łem takie rze­czy w Afry­ce. (...) Po 1989 roku Pol­ska stała się te­re­nem eks­pan­sji. Wiem, o czym mówię, bo aku­rat na prze­ło­mie lat 80. i 90. pra­co­wa­łem w Bu­run­di. Wi­dzia­łem tam po­dob­ne pro­ce­sy i pa­to­lo­gie - prze­ko­nu­je tłu­ma­cząc, że za­rów­no w Pol­sce jak i w Afry­ce za­ni­ża­no war­tość pry­wa­ty­zo­wa­nych spół­ek.

Kie­żun twier­dzi też, że na po­cząt­ku lat 90. Pol­ska była "nie­praw­do­po­dob­nym el­do­ra­do" dla za­gra­nicz­nych in­we­sto­rów, któ­rzy wi­dzie­li w na­szym kraju nie­zwy­kłe per­spek­ty­wy zro­bie­nia zło­te­go in­te­re­su. Dla­cze­go tak się nie stało? - Nie­kom­pe­ten­cja, ale i nie­uczci­wość ludzi za­wia­du­ją­cych pol­ską trans­for­ma­cją - to zda­niem eko­no­mi­sty głów­ne przy­czy­ny ta­kie­go stanu rze­czy.

Na­uko­wiec od­no­si się też do obec­nej sy­tu­acji w kraju. Jak mówi, w Pol­sce de­mo­kra­cja "nie­wie­le różni się od au­to­ry­ta­ry­zmu". Dzie­je się tak, bo forma ustro­ju "dzie­li ludzi", a dwa zwa­śnio­ne obozy, czyli PO i PiS, "pa­trzą na sie­bie jak na wro­gów".

- Te spory już nie­raz w naj­now­szej hi­sto­rii spra­wi­ły, że do życia po­li­tycz­ne­go wkradł się chaos - mówi Kie­żun. Przy­po­mi­na "to­tal­ne roz­drob­nie­nie sceny po­li­tycz­nej" na po­cząt­ku lat 90. i za­uwa­ża, że ten pro­blem się nie skoń­czył. - Pro­szę zwró­cić uwagę, że jesz­cze nie­daw­no było jedno PiS. A teraz wy­pącz­ko­wa­ły z niego czte­ry par­tie. Było jedno ugru­po­wa­nie le­wi­co­we. Dziś są trzy - za­uwa­ża.

Cały wy­wiad z Wi­tol­dem Kie­żu­nem w week­en­do­wym wy­da­niu "Dzien­ni­ka Ga­ze­ty Praw­nej".

("DGP",GK)
Źródło: Media
Wciąż ta sama na sercu troska:Że tam gdzieś zostały trzy ziemie:Wileńska,Wołyńska i Lwowska.Jak w  nowych Księgach Pielgrzymstwa,.Genesis naszego tułactwa:Trzy ziemie, trzy ofiary największego na świecie łajdactwa