Autor Wątek: Strach btć Polakiem cd(2)  (Przeczytany 1877 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

LWÓW1939

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 591
  • Płeć: Mężczyzna
Strach btć Polakiem cd(2)
« dnia: Listopad 13, 2013, 21:03:26 pm »
Armia Krajowa (Home Army), była polską antykomunistyczną armią/ która walczyła u boku Niemców przeciw Rosjanom w II wojnie światowej."

„The Toronto Star" - poczytny dziennik kanadyjski/ 27 marca 1994 roku w tekście autorstwa A. Kendala oznajmia, iż dla Niemców zbędne było polskie SS - wystarczyła Armia Krajowa/ denuncjująca lub sama mordująca Żydów. Ponadto rząd polski na uchodźtwie celowo opóźniał przekazanie na zachód informacji o okrucieństwach popełnianych na Żydach. Powstanie w getcie trwało dłużej niż powstanie warszawskie. Ta wiązanka monstrualnych obelg i fałszerstw stała się tematem specjalnej konferencji prasowej władz Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Opublikowano także liczący ponad 20 stronic raport o antypolskich fobiach w Kanadzie. Autorka Irena Tomaszewska stwierdziła/ że //efektem fałszowania historii jest stopniowe przesuwanie odpowiedzialności za ludobójstwo na Żydach z nazistów niemieckich na Polaków. Coraz

częściej przedstawia się Polskę jako kolaboranta Niemców."

„Newsweek" - w rubryce z 26.VI.1993 r. napisał/ że warszawskie getto „... powstało w 1943 roku dla odizolowania/ a w końcu wyeliminowania pół miliona Polaków".

„Los Angeles Times", z 26.XII.1993 roku: /,«Lista Schindlera», «Holocaust», «Shoah»/

«Przeżyłam Oświecimy i inne filmy ukazały, jak Niemcy, Austriacy, Polacy i inni, torturowali i wymordowali 6 milionów Żydów podczas II Wojny Światowej.

„TheJewish Press": - główny rabin Izraela - Meir Lau oznajmił (13.VIII.1993 r.):

„Weźmy na przykład tak duży kraj jak Polska przed II Wojną Światową. Żydzi uczynili go owocnym, zamienili w kwitnący kraj, z żywotną ekonomią, przemysłem i rolnictwem. A spójrzmy na ten kraj teraz, po II Wojnie Światowej, gdy 3/6 min Żydów opuściło go. Jest wyspą zniszczenia/ krajem upadającym pod każdym względem, w ekonomii/ w przemyśle, również w sprawach społecznych. Tym niemniej wielu Polaków współpracowało z nazistami w likwidowaniu narodu żydowskiego, przed czym chroń nas Boże. Sześć największych obozów zagłady zlokalizowanych było na terenie Polski. Oni wiedzieli/ że utrata Żydów wiele ich będzie kosztować. To jednak ich nie powstrzymało. Bo taka jest natura antysemityzmu - zniszczyć naród żydowski/ zamiast korzystać z niego."

Miesiąc później/ tenże rabin Meir Lau/ złożył wizytę Janowi Pawłowi Drugiemu.

T. Klein - przedstawiciel tzw. //strony żydowskiej"/ który wraz z kardynałemLustigerem wymusił na Episkopacie Polski zgodę na eksmisję klasztoru karmelitanek z obrzeży obozu koncentracyjnego Auschwitz:

„Polacy i Kościół polski ponoszą główną winę za wszystkie nieszczęścia/ jakie kiedykolwiek a szczególnie podczas wojny 1939-1945 spadły na Żydów" (w: T. Klein: „L^affaire du Carmel d'Auschwitz").

„The Jewish Press", w ramach

międzynarodowego rejwachu wokół klasztoru Karmelitanek w Auschwitz:

„Wszyscy wiemy, że Auschwitz/ to nie był ani początek ani koniec polskiego antysemityzmu. Polacy zawsze nienawidzili Żydów. Teraz oczywiście obwiniają nazistów/ ale jest przecież dobrze znanym faktem, że naziści nie mogli zbudować Auschwitz, ani Treblinki ani Sobiboru (...) pamiętajmy o tym, kto za to był odpowiedzialny: Polacy."

YitzhakZuckerman/ w książce: „A Surplusof Memory: Chronicie oftheWarsawGhettoUprising"/ Los Angeles 1993 rok/ s. 479:

„Wielu Żydów zostało zamordowanych przez żołnierzy AK nawet w naszym sąsiedztwie."

Shmuel Krakowski, z Instytutu Yad Vashem w książce: „The War of the Dodmed. Jewish Armed Resistance in Poland 1942-1944" (New York - London/ 1994 rok) nie szczędzi Polakom oszczerstw o współudziale w holokauście.

ReubenAinsztein/ w książce: „Jewish Resistance in NaziOc-cupiedEastern Europę...'", London 1974, s. 676:

„Wielu z polskich nazistów/ to byli polscy oficerowie i jako takim dano im dowództwo nad oddziałami Armii Krajowej, gdzie robili wszystko/ aby zintensyfikować antyżydowską nienawiść ..."

„Gazeta Wyborcza" z 15.XII.1993 roku/ w artykule kierownika działu kulturalnego „GW" - Michała Cichego/ w recenzji z pamiętników żydowskiego policjanta z getta warszawskiego:

„Przetrwał nawet Powstanie Warszawskie/ kiedy AK i NSZ wytłukły mnóstwo niedobitków z getta."

„Gazeta Wyborcza": słynny/ oszczerczy artykuł-rzeka Michała Cichego: //Polacy - Żydzi: czarne karty Powstania" (29-30.1.1994 r.)/ który doczekał się/ specjalnie temu stekowi oszczerstw poświęconej książki Leszka Żebrowskiego pt: „Paszkwil Wyborczej".

Bolesław Sulik - syn Nikodema/ generała z Armii gen. W. Andersa/ który w 1946 r. wyjechał do ojca na zachód jako Żyd Jakub Sztejnberg - po latach/ w niewydarzonych filmach: „Zmagania o Polskę"/ „W Solidarności" - wyszydza Polaków i Polskę/ natomiast w cyklu reportarzy telewizyjnych na zachodzie, Polaków przedstawia jako antysemitów i kołtunów...

N. Blumental i Kernisch (Abel Kainer)/ w

książce wydanej w Jerozolimie: „Ruch oporu i powstanie w getcie warszawskim"/ nie szczędzi Polakom/ zarówno akowcom jak i ludności cywilnej/ zarzutów o bierność/ także o współudział w mordowaniu outsi-derów.

Stanisław Krajewski/ prawnuk A. Warskiego/ przedstawiciel polskich Żydów w amerykańskim Kongresie Żydów/ w tzw. „Raporcie z Polski" (maj 1994) informuje amerykańskich Żydów:

„Artykuł (Michała Cichego o powstaniu - aut.) wzniecił furię/ ponieważ powstanie zajmuje szczególne miejsce pośród największych świętości w polskiej świadomości (...) Wielu ludzi po prostu nie wierzyło, że święci bojownicy mogli zabić niewinnych Żydów."

M. Goidsztejn - przewodniczący

Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego oznajmia/ że w Polsce utwierdza się niesłuszne mniemanie/ iż ofiary Oświęcimia były Polakami nieżydowskiego pochodzenia/ a o Marcu 1968 r. stwierdza/ iż antysemicka kampania wygnała wówczas z Polski 100 tysięcy Żydów/ którzy //zdecydowali się odbudować po wojnie Polskę z ruin". W istocie wyjechało 11 000 osób, wśród nich najwięksi zbrodniarze stalinowskiego terroru i dygnitarze ze wszystkich kluczowych stanowisk w partii/ wojsku/ Bezpiece/ administracji/ a co gorsze - wywiadzie i kontrwywiadzie.

Icchak Rubin/ w książce //Żydzi w Łodzi pod niemiecką okupacją 1939-1945", będącej rozszerzoną wersją pracy doktorskiej obronionej w 1966 roku na UMK w Toruniu/ a opublikowanej w 1988 roku. Cytujemy z książki Leszka

Żebrowskiego: //Paszkwil Wyborczej":

//Ten los Żydom zgotował świat/ gojski świat! I niechaj żaden goj, ani z tych/ którzy „nie zauważyli" tego i nie zauważają, ani z tych, co byli i są „neutralni" lub obojętni/ ani wreszcie z tych, którzy prawdę o tym ukrywali i ukrywają, zafałszowali i nadal fałszują, niechaj nikt z nich nie umywa od tego swych rąk, potwierdzi tylko, że ma je nieczyste.

Stosunek Polski Podziemnej i całej prawie ludności polskiej do Żydów powodował/ że getto i obóz pracy lub obóz koncentracyjny/ były jedynymi miejscami na świecie/ które dawały Żydom nikłą nadzieję i szansę na przetrwanie ... A po wyzwoleniu

od trzeciej dekady lipca 1944 r./ kiedy zaczęli powracać z obozów i ZSRR żydowscy niedobitkowie/ ujawnili się uratowani przez Polaków i zakonspirowani Żydzi/ po całej Polsce rozlała się fala masowych mordów i pogromów antyżydowskich ... Byli to zwyczajni ludzie/ których zabijano tylko dlatego/ że byli Żydami i ośmielili się wrócić do swojego kraju. Żadne polskie miasto nie było wolne od takich wydarzeń. Wśród ofiar znajdował się Leon Felhender/ jeden z dwóch ocalałych organizatorów i przywódców powstania w obozie zagłady w Sobiborze/ i ChaimHirszman/ jeden z dwóch, którzy wyszli żywi z Bełżca. A przecież w drugiej połowie 1947 r. i w 1948 r. mordowano dalej Żydów w Polsce ... A mordercami w Polsce nie były SA i SS/ lecz AK i specjalnie utworzone dla działalności terrorystycznodywersyjnej/ dyrygowane z Londynu antysowieckie i antyżydowskie organizacje „Nie" i WiN"/ pod wodzą generałów Okulickiego i E. Fieldorfa, pułkowników Rzepeckiego/ Franciszka Niepokólczyckiego/ Janusza Bokszczanina i innych elitarnych oficerów przedwojennego Wojska Polskiego/ oraz inne bandy morderców/ tzw. dzikie."

Przypadkowo/ na zasadzie „góra z górą się nie zejdzie ale człowiek z człowiekiem zawsze" mamy okazję do przyjrzenia się sylwetce Chaima Hirszmana - uciekiniera z getta bełżeckiego/ którego potem/ już na wolności/ zamordowali „zoologiczni antysemici". Oto szczegóły/ które zamieściłem w książce mojego autorstwa pt:

Konspiracja młodzieży szkolnej 1945-1955, wyd.

Retro 1994 r./ s. 130-131:

Chaim Hirszman (w spolszczeniu: Henryk Hirszman)/ był szczególnie aktywnym i groźnym funkcjonariuszem Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa w Lublinie. W oddziale WiN dowodzonym przez Hieronima Dekutowskiego ps. //Zapora" (ujętym i straconym wraz z pięcioma innymi oficerami)/ zapadła decyzja o likwidacji tego groźnego zbira z UB. Zadanie to powierzono członkom młodzieżowej tajnej organizacji pod nazwą „Tajna Organizacja Wojskowa"/ założonej przez grupę uczniów liceum im. St. Staszica w Lublinie. Oto zeznanie aresztowanego potem przywódcy organizacji - Jerzego Fryze/ skazanego na karę śmierci i ułaskawionego na dożywocie/ znajdujące się w aktach rozprawy członków organizacji/ sygn. Sr 762/1946:

„Ja brałem udział w zabójstwie Hirszmana Henryka/ zam. Lublin/ ul. Górna 9. Było to w drugiej połowie marca 1946 r. W zabójstwie brał też udział mój dowódca Wołodkiewicz Edmund ps. "Wlodek". Był z nami Misiak Zdzisław i Złotowski ... We trzech weszliśmy do mieszkania Hirszmana Henryka/ pierwszy wszedłem ja i krzyknąłem: //Ręce do góry!" Hirszman Henryk rąk do góry nie podniósł/ tylko sięgnął ręką do kieszeni/ więc ja wtedy strzeliłem z pistoletu typu parabellum/ trafiając go w żołądek. I sami zbiegliśmy/ każdy z nas udał się do domu ..." Kielecki pogrom Żydów z lipca 1946 roku - koronny zarzut owych „pogromów"/ został z premedytacją zaprogramowany przez Żydów z MBP/ celem wygrania dwóch atutów: wytworzenia w opinii świata zachodniego przekonania, iż podziemie zbrojne jest zbrodniczo antyżydowskie, a po drugie/ celem przyspieszenia ewakuacji Żydów napływających z ZSRR, do emigracji na tereny Palestyny. Cel został osiągnięty, tylko skutki przeszły oczekiwania prowokatorów - w rozruchach zginęło aż 40 osób, a to dzięki równie zbrodniczej bierności potężnych sił Bezpieki, MO, wojska, które pozwoliły prowokatorom bezkarnie zabijać Żydów przez niemal cały dzień. Gdyby to był np. atak oddziałów podziemia na siedzibę UB czy MO lub władz, w ciągu godziny napastnicy zostaliby otoczeni i wybici do nogi.

Podobna prowokacja miała miejsce, w krótkich odstępach czasu, w Krakowie a przedtem w Rzeszowie. Chodziło m.in. o szybką ewakuację do Palestyny ponad ćwierć miliona Żydów sowieckich, przybyłych do Polski za plecami Armii Czerwonej.

O antyżydowskiej prowokacji w Krakowie, istnieje sprawozdanie NKWD, zachowane w tzw. „Teczce Stalina", a udostępnione przez rosyjski „Memoriał" redakcji „Karty" i tam opublikowany (nr 15/1995 r.):

11 sierpnia br. w Krakowie miały miejsce wypadki pogromu wobec żydowskiej ludności miasta. Okoliczności wypadków są następujące:

Rankiem 11 sierpnia (1945 r. - aut.) w synagodze przy ul. Sudźbowej (Szerokiej?), gdzie modlili się Żydzi, nieznane wyrostki zaczęły rzucać kamieniami w okna. Stróż synagogi zatrzymał jednego chuligana, który zaczai krzyczeć, że go bija. Na krzyk ściągnął tłum z pobliskiego bażant i zaczął bić Żydów. W tym czasie nieznana osoba zaczęła rozpowszechniać prowokacyjne pogłoski o tym, że Żydzi w tej synagodze zabili polskie dzieci i że krew polskich dzieci Żydzi oddają Armii Czerwonej. Po tym, jak pojedynczy milicjanci i nieznane osoby w polskich mundurach zatrzymywały Żydów, winnych jakoby zabójstwa polskich dzieci, pogrom się nasilił.

W rejonie ulicy Miodowej zebrał się tłum liczący tysiąc osób. W pogromie wzięła udział milicja, miedzy innymi pracownicy 2 komisariatu miasta Krakowa, którzy wraz z kilkomażołnierzami Wojska Polskiego oraz osobami z ochrony kolei i członkami polskiej młodzieżowej organizacji sportowej, zatrzymywali żydów, okradali i ich bili (...) W czasie napadu żołnierze Wojska Polskiego oddali kilka prowokacyjnych strzałów, w związku z czym rozeszły się pogłoski, że strzelanina prowadzą Żydzi. Podczas starcie z uczestnikami pogromu został pobity i ciężko ranny zastępca naczelnika milicji wojewódzkiej por. Ałtański. Przejawy pogromu zostały przerwane tego samego dnia 11 sierpnia przez wprowadzenie w rejon zamieszek oddziałów polskimi, w tym pułku polskich wojsk wewnętrznych, Nasze wojska udziału nie brały.

W wyniku śledztwa, w mieście zatrzymano 145 osób, wśród nich 40 milicjantów, 6 osób z Wojska Polskiego i 99 osób cywilnych. Zatrzymany wyrostek Kijaczki (siei) Anatol, lat trzynaście, zeznał: „U sierpnia jeden Polak dal mi jakieś zawiniątko i powiedział, żebym rzucił w synagogę i dał mi 20 złotych. Kiedy podszedłem do synagogi, był tam tłum ludzi. W tym czasie podszedł do mnie milicjant, powiedział żebym uciekał i krzyczał, że Żydzi chcą mnie zabić, co też zrobiłem. Rzuciłem zawiniątko w synagogę, a co w nim było, nie wiem."

Inny zatrzymany Polak Bades oświadczył: „Bitem Żydów i rabowałem, groźcie rewolwerem, który dał mi jakiś milicjant". Zatrzymany Kucharski zaznał: „Razem z milicjantami wdarłem się do mieszkania Żyda Opfelbauma i ograbiłem tego ostatniego" (...) Pod koniec dnia 11 sierpnia (a więc tego samego dniał - aut.) pojawiły się specjalnie wydane ulotki, w których podsycano przejawy antysemityzmu i twierdzono, że Żydzi zabijają polskie dzieci (...) Według informacji, jakie otrzymało Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, tego dnia miała wydać ulotki nielegalna partia „Stronnictwo Narodowe",

Jednocześnie próby pogromu miały miejsce w powiatach miechowskim, tarnowskim i nowotarskim, województwo krakowskie. W Miechowie znaleziono napisy wzywające do zabijania Żydów. W Rozwitinowie (sic!) odnotowano wśród mieszkańców okrzyki wzywające do zabijania Żydów. W Rabce w żydowski dom rzucono granat, ofiar nie ma. Śledztwo w toku,

(...) Śledztwo stwierdza, że pogrom był zawczasu przygotowany i prowokatorzy zawczasu wysiali chłopców, którzy zaczęli rzucać kamieniami w okna synagogi, a potem uciekli z okrzykami „mordują!". Kiedy przed synagoga zebrał się tłum, do synagogi wdarło się trzech Polaków w mundurach wojskowyclt, zatrzymali czterech Żydów i odstawili ich do l komisariatu milicji, dyżurnemu milicjantowi Szewczykowi. Polacy przedstawili się jako żołnierze Krakowskiego Okręgu Wojskowego i podali personalia: Wasilewski Jan, Perek Tadeusz i Gacek Roman. Oświadczyli przy tym, jakoby przyprowadzeni przez nich czterej Żydzi mordowali polskie dzieci w synagodze. Milicjant Szewczyk sporządził meldunek na podstawie słów Wasilewskiego, Perka i Gacka i bez sprawdzania puścił ich wolno, a zatrzymanych Żydów zaaresztował. Następnie wielu milicjantom zaczęło bić i aresztować Żydów. W ten sposób milicja swoim działaniem potwierdziła prowokacyjne pogłoski, co wzmocniło działania pogromowe tłumu. Spośród zatrzymanych ustalono winę i pociągnięto do odpowiedzialności 14 milicjantów, 6 żołnierzy Wojska Polskiego i 70 osób cywilnych, przeciwko których prowadzone jest śledztwo. Wymienieni Wasilezuski, Perek i Gacek nic figurują w ewidencji krakowskiego garnizonu i jak dotąd ich nie ustalono.

(...) 15 sierpnia został aresztowany pracownik miejscowej poczty Bobrowski Albin, nr. w 1883 roku, u którego skonfiskowano drukowana iilotkp dotycząca pogromu. Bobrowski odmawia wszelkich zeznań. W ulotce tej, podpisanej przez Związek Obrony Wolności i Demokracji, mówi się między innymi:

„Kraków - ośrodek i kwiat kultury polskiej został w sobotę 11 sierpnia zhańbiony podłym, barbarzyńskim wystąpieniem przeciw Żydom.

Sobotni incydent przeciw Żydom jest dziełem prowokatorów. Proluokatorzy zrobili to po to, żeby pokazać światu iż wojska sowieckie i NKWD wciąż są potrzebne w Polsce dla utrzymania porządku i ochrony bezpieczeństwa Żydów. Prowokatorzy wywołali ten incydent w dniu, kiedy w Krakowie przebywali przedstawiciele Anglii i Ameryki - to im chcieli pokazać ten pogrom.

Uchwała z Poczdamu, zv której powiedziano, że w Polsce mają rządzić sami Polacy, musi być wykonana. Nikt nie wierzy iv tę źle zmontowaną prowokację i nikt nie zgadza się z tym, że Polsce potrzebna jest pomoc wojska i NKWD w celu obrony Żydów.

Żydom w naszym mieście nic nie grozi, chroniliśmy ich w czasie okupacji hitlerowskiej i nadal mogą żyć spokojnie bez obaw." (podkr.: - H.P)."

 

Henryk Pająk
Wciąż ta sama na sercu troska:Że tam gdzieś zostały trzy ziemie:Wileńska,Wołyńska i Lwowska.Jak w  nowych Księgach Pielgrzymstwa,.Genesis naszego tułactwa:Trzy ziemie, trzy ofiary największego na świecie łajdactwa