Autor Wątek: Neopogaństwo  (Przeczytany 21794 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

A.OKS

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 20, 2009, 13:30:33 pm »
Cytuj
To nie jest jeden przykład, bym mogła ich wymienić, dość sporo. Nie mówię, żę wszyscy są sprzedajni, bo znam księdza i katechtkę, (których strasznie lubię i oni mnie też,), ale to wyjątki..., dalej pozostaje przy tym, że 3/4 tych ludzi nie znajduje się w kościele z powołania, że są sprzedani i obłudni i mijają się z zasadami jakie głoszą.
Oczywiście, że są przykłądy. I wiem, że nie jest to jeden przypadek. Ale po pierwsze taki przypadki przez wszelkie antykatolickie i antypolskie media są bardzo nagłasniane, a nawet przesadzane i podkolorowywane, część jest po prostu zmyślona i znam ksiedza,k tóry jest ofiarą takiego oszczerstwa. Tylko, że to jest mimo wszystko mniejszość księży. Reszta oczywiście nie jest idealna (a kto jest) wielu ma wady, ale nie muszą być sprzedani, mogą być po prostu złymi ksieżmi.
Po za tym skoro bycie ksiedzem jest tak fajne, dochodowe i wogóe to dlaczego do seminariów nie zgłąsza się mnustwo młodych pazernych na kasę tylko? Chyba jednak nie jest to taka łątwa droga.
Po drugie. czy jeśli część lekarzy/prawników/dziennikarzy i innych bierze łapówki to znaczy, że lekarze/pranicy czy inna grupa zawodowa jest sprzedajna? Czy to nie jest generalizacja?
No i nie powiedziałaś jeszcze coiz tymi "biczownikami" ;)

Cytuj
Nie wiem nawet co Ci na to odpowiedzieć. Dla mnie człowiek powinien być silny i szlachetny...a przynajmniej do tego dążyć... ja nie potrzebuje do tego wytyczonych zasad.
Pewnie, że powinien być, ja równierz tego bym chciał. Ale wielu ludzi nie jest. To niestety utopia, której spełnieniem jest raj. A póki ludzie tacy szlachetni nie są to trzeba obwarowń, które będą broniły pewnych wartości i zabraniały określonych, szkodliwych zachowań.

Monika

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 20, 2009, 16:29:41 pm »
Te biczowanie to było przenośnia:) Jestem bardzo dosadną osobą, i moje porównania i wypowiedzi są takie same:) A chodziło mi o to, że ludzie w kościele umartwiający się prawie jak asceci, wychodząc następuje u nich nagła przemiana. I nie zaprzeczysz, że tak zachowuje się większość ludzi. Nie będąc katolikiem, a nawet chrześcijaninem nie zachowuje się tak jak oni. Więc nie potrzebne mi wytyczone przez kk zasady:) Podkreślam kolejny raz, że nie mówię o wszystkich.:) Nie oceniam, no może w niektórych wypadkach, ale napewno nie patrze na człowieka jak na rzecz.

A.OKS

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 20, 2009, 17:33:09 pm »
Ok. Żartem dodałem o tych biczownikach. A teraz już serio.
Jak umartwiają się dziś ludize w kościele, kiedy zachowują się jak asceci?
O jakiej mówisz przemianie? jakie badania przeprowadziłaś, że mówisz iż "tak zachowuje się więksozść ludzi". Oczywiście Ty już zdecydowałaś, że "nie zaprzeczę", ale naszczęscie Twoje słowo nie jest wytyczną KK, więc pozwole sobie zaprzeczyć. Nie większosć ludzi nie zmienia się na czas przebywania w Kościele, większość głęboko przeżywa eucharystię i inna naborzeństwa i służą one poprawie tych ludzi, a jeśli nie zawsze żyją w zgodzie z tym co mówi się w kościele i jak chcieli by żyć wynika z ich (a może raczej naszej) słabości, gdyż nie każdy (żeby nie powiedzieć nikt) jest doskonały i wielu (wszyscy) popełnai błędy. Ważne to chcieć się potem poprawić.
Zresztą uwierz, że TVN i inne media czasem kłamią i specjalnie pokauzją katolików w złym świetle.
Co do nie potrzebnych Ci wytycznych KK to zazdroszczę, ja ze względu na moja ułomność potrzebuję ich, gdyż są to wyraźne wyznaczniki co mi wolno, a czego nie i wiele pokus odchodzi ode mnie dzieki temu iz wiem, że są sprzeczne z wolą Boską i moralnością katolicką.

Nie odpowiedziałaś jak to jest ze sprzedanymi prawnikami i lekarzami :D

Co do ostaniego zdania. Uważasz, że ja patrzę czy po prostu usprawiedliwiasz się, że tak nie robisz bo nie wiem czy mam sie do tego odnieść :D

HAMAS

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 20, 2009, 17:47:58 pm »
Akurat w tej kwestii nie można się z Moniką nie zgodzić... ludzie przykładnie zachowują się podczas mszy, a wychodząc z niej wracają do "normalnego" życia pełnego chamstwa, przekleństw, zdrady i obłudy. Jednak mimo wszystko wątpie, że to "przypadłość" dotykająca tylko katolików czy chrześcijan.


Monika

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 20, 2009, 19:39:08 pm »
Ach do tych prawników i lekarzy zdarzają się i tacy ludzię bez powołania, no niech Ci będzie i zachowują się niegodnie.
Tak, jak pisałam powyżej w kościele "przeżywają" "cierpią", a wychodząc zachowują się jak stado hien
Trochę drażnią mnie Twoje wypowiedzi z tym TVNem, ponieważ, żebym ja oglądnęła telewizje trzeba mnie zaciągać wołami i MAM SWÓJ MÓZG co najważniejsze.
A swoje "badania" opieram na obserwacji moich znajomych ze szkoły, pewnej części swojej rodziny, więc nie są wyssane z palca.

A tym ostatnim zdaniem podkreślam, że nie trzeba być katolikiem, aby mieć kręgosłup moralny. Nie mam potrzeby się usprawiedliwiać:)

HAMAS

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #30 dnia: Kwiecień 21, 2009, 09:13:06 am »
Możesz Moniko przedstawić kilka podstawowych zasad, którymi starasz się kierować? Czy jesteś pewna, że opracowałaś ten system wartości tylko na bazie własnych przemyśleń/obserwacji? Czy możesz stwierdzić, że np. jakaś religia ( oczywiście myśle przede wszystkim o chrześcijaństwie, z którym zakładam miałaś największy kontakt ) nie miała wpływu na Twoje dzisiejsze postępowanie? Czy może wiesz o tym i to akceptujesz?

Monika

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #31 dnia: Kwiecień 21, 2009, 12:19:08 pm »
Głownie staram się kierować honorem i dumą, od tego wszystko idzie samo, jeżeli jesteś honorowy, nie kradniesz, nie zdradzasz itp.
A wątpie czy chrześcijaństwo miało na mnie wpływ...już w podstawówce, nie chodziłam na religię na swoje żadanie, uciekałam od tej wiary jak najdalej, z czym się wiązała ogromna "wojna" z moją Mamą, ale słowa katechetów, zakonnic, były dla mnie nie do zaakceptowania.
Myśle,że swój system wartości opracowałam na błędach, które popełniłam i na przyglądaniu się zachwaniom ludzi, których szanuje...myśle, że jako ludzie nie jesteśmy w stanie naśladować jakiegoklwiek ideału, nie wszystkie ideały jesteśm w stanie zaakceptować jeżeli ich nie "przetestujemy" trzeba się sparzyć, żeby wyciągnac wnioski...

A.OKS

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 23, 2009, 12:44:05 pm »
Ach do tych prawników i lekarzy zdarzają się i tacy ludzię bez powołania, no niech Ci będzie i zachowują się niegodnie.
Tak, jak pisałam powyżej w kościele "przeżywają" "cierpią", a wychodząc zachowują się jak stado hien
Trochę drażnią mnie Twoje wypowiedzi z tym TVNem, ponieważ, żebym ja oglądnęła telewizje trzeba mnie zaciągać wołami i MAM SWÓJ MÓZG co najważniejsze.
A swoje "badania" opieram na obserwacji moich znajomych ze szkoły, pewnej części swojej rodziny, więc nie są wyssane z palca.

A tym ostatnim zdaniem podkreślam, że nie trzeba być katolikiem, aby mieć kręgosłup moralny. Nie mam potrzeby się usprawiedliwiać:)

To z ksieżmi jest jak z lekażami, zdażają się tacy bez powołania i zachowują się nie godnie.
Ale kto "przeżywa i cierpi", a potem zachowuje sie jak stadio hien? Czy naprawde patrząc na jakąś część można oceniać wszystkich?
Wypowiedź o TVNie wynika z tego, że mówisz dokałdnei tak samo. Czy oglądasz TVN nie wiem, ale jest to zajwisko popularne. Są sposoby przemycania antykatolickich stereotypów do umysłów ludzi i one sie potem rozprzestrzeniają i napędzają wzajemnie.
Myślę, że Twoje badania jednak są wyssane z palca po częsci bo badasz bardzo wąską grupę i patrzysz na nią przez pewien pryzmat. Ja mógłbym na podstawie mojej rodziny i znajomych (ze szkół i nie tylko) powiedzieć zupełnie inne zdania niż Ty.
Nie trzeba być katolikiem, zeby miec kręgosłup, ale ułatwia to sprawę, gdyż KK stawia sprawę bardzo jasno to jest dobre, a to złe.

Monika

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 03, 2009, 22:28:06 pm »
Można tak dyskutować bez końca, Ty jesteś pewien swoich racji ja swoich...i żadne zdania nie zmieni...ja widzę kk inaczej niż Ty...i tak samo jak i Ty jestem przekonana o swojej racji. Bez pomocy TVNu:)

14PL

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpień 26, 2009, 14:02:09 pm »
Ja mam pytanie do katolików. Czy lubicie jak do Was mówi się katole albo judo-chrześcijanie? Moim zdaniem wiara w słowiańskich Bogów to nie jest pogaństwo lecz rodzimowierstwo. Ktoś z Was napisał ze ta wiara jest sztuczna, a dużo w chrześcijaństwie ejst zapożyczeń z tej wiary.

Hamas napisałeś że Ciebie  "uderza mnie pogarda dla chrześcijaństwa i KK." Wśród rodzimowierców i wśród katolików znajdą się osoby które nie bedą tolerować innych wiar. Wśród katolików powszechna jest wizja rodzimowierstwa jako sekty, jadaczy kotów itd. Zresztą zobacz co napisałeś

"ale oczywiście jeżeli ktoś sobie szczerze wierzy w swoich bożków, to cóż ma do tego prawo."

A jak bym napisał w podobnym tonie o Jezusie?? Czy byś się nie zdenerwował??




Havoc

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 03, 2009, 19:53:08 pm »
Mhhhh, cóż, nie wiem czy zdajesz sobię sprawę, ale ponowne przyjęcie słowiańskich wierzeń i przestrzeganie ich w 100% byłoby..... niezgodne z prawem. Otóż, religia prasłowiańska jest religią okrutną. Nie wiem czy wiesz, ale Słowianie, podobnie zresztą jak większość ludów barbarzyńskich (nie ma co się ukrywać, nasi dalecy przodkowie byli barbarzyńcami :D ) składali swym bogom ofiary ze zwierząt oraz..... ludzi. Tak tak, brzmi  strasznie, co  nie? Zawsze nam się wydawało, ze wierzenia słowiańskie były ciepłe miłe, rodzinne i pacyfstyczne w porównaniu z krwiożerczymi Celtami czy Germanami. Ale teraz uwaga:
W odległości jakichś 30 km od mojego miejsca zamieszkania (Rumia leży między Gdynią, a Wejcherowem - na w miarę dokładnej mapie Polski możecie zobaczyć :) ) znajduje sie kamienny krąg. Nie jest on co prawda aż tak duży jak brytyjski Stonehange, ale grunt że jest :) Otóż na samym środku znajduje się kamienny ołtaż. Jest to nieomalże idealnie prostąkątny kwał skały. Lokalna legenda głosi, ze w czasach pogańskich składano tam ofiary z dzieci. Dowodów historcznych nie ma, ale jak wiadomo w każdej legendzie jest ziarnko prawdy. ;)

Wielu z was zapewne zna historię o św. Wojciechu (czeskim misjonarzu, który wyruszył na północ nawracać pogańskich Prusów). Otóż jak zginął? Został najprawdopodobniej ścięty, jednak na to nie ma żadnych dowodów. Równie dobrze mógł trafić pod ofiarny nóż druida (nie wiem czy to poprawne określenie w odniesieniu do ludów innych niż celtyckie, ale mniejsza o to).

"No to okej, jeśli bogowie chcą ofiar, a prawo zabrania zabijać ludzi to co zrobić? O super, składajmy w ofierze zwierzęta! Duuuuużo zwierząt!" - może powie jakiś "rodziomowierca". Ale tu jest kolejny "zonk!". Mówisz 14PL, że rodzimowierstwo nie jest sektą. Okej, nie byłoby, gdyby przestrzegano wszystkich swych pradawnych zasad (których i tak pewnie w 75% nie znamy). A co jeśli nie można przestrzegać którejś z nich? To już mamy pierwszy krok do sekty (odrzucenie być moze podstawowych zasad głównej wiary).
I została jeszcze ostatania sprawa - myślisz, że prawnie można by było długo zabijać zwierzęta w jakimś tam celu? Oczywiście nie bo:
 sanepid? -bach!! - co robicie z niedopalonymi ciałami?- zagrożenie epidemią!,
 organizacje "zielonych"? - bach!! - protesty, że niehuanitarnie zabijacie zwierzątka,
 straż pożarna? -bach!! rozniecacie ogień w lesie, co grozi pożarem,
 okoliczni mieszkańcy? -bach!!- skargi i pozewy, że wasze ogniska śmierdzą palonym ciełem......
Cóż można by tak jeszcze wyliczać w nieskończoność - grunt, że nastałaby konieczność zaprzestania ofiar zwierzęcych. To co by było dalej? Warzywka? A może owocki?
A swoją drogą, czy przy dzisiejszym poziomie technologii i wiedzy ktokolwiek chce zacząć wierzyć, ze np. księżyc to bogini nocy, którą goni bogini zimy i z każdą fazą księżyca obcina jej kawałki olbrzymimi norzycami po to tylko, żeby do pełni zdążyła się zregenerować? Albo, że kwiat paproci daje wszystkim wielką siłę i czyni niewidzialnym??? :)

smiechu

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 798
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #36 dnia: Grudzień 06, 2009, 11:41:22 am »
@14PL
jesli obrazasz mnie ja obraze ciebie jesli nie to nie...rozumiesz wierz w co chcesz byle nikt nie stracil przy tym zdrowia badz zycia...
co do wiary naszych praaaaojcow no to niestety jest niepraktyczna ze wzgledu na wytlumaczenie otaczajacego nas swiata przez nauke...
"Ojczyznę kocha się nie dlatego, że wielka, ale dlatego, że własna" - Seneka

"Prawda jest tyle warta ile ust zechce ją powtórzyć" - Proletaryat - Prawda

Nie myli się tylko ten, co nic nie robi...

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #37 dnia: Grudzień 06, 2009, 16:17:12 pm »
@smiechu, jeżeli chodzi o naukowe odkrycia, to chrześcijaństwo też mogłoby solidnie oberwać, gdyby nie zmiany w nauczeniu. Gdyby kościoły pogańskie istniały nieprzerwanie od czasów naszych praojców, to zapewne również by wprowadzały "ulepszenia" w nauczaniu... :P

@Havoc, wszystko pięknie, ale wierzeń było mnóstwo.
Piszesz, że ktoś składał ofiary - jednocześnie nie przedstawiasz dowodów. A dla swojego boga, hiszpańscy konkwistadorzy złożyli ofiarę z milionów wyrżniętych i zniewolonych Indian obu ameryk.
Opowiadasz lokalne bajki, a czy wiesz, że takowe bardzo często powstawały z inicjatywy chrześcijan, aby dawne wierzenia ośmieszać i od nich odstraszać.
Misjonarz Wojciech, święty Kościoła katolickiego, był elementem wrogim dla ludności, na której wiarę się szarpnął. Zaczął odprawiać mszę w świętym gaju. Wcale się nie dziwię, że go zabili. To samo by zrobiono z misjonarzem pogańskim, gdyby udał się do np. Polski, wlazł do kościoła i zaczął odprawiać jakieś pogańskie rytuały. Zresztą - tacy źli, krwiożerczy poganie, a zabili tylko Wojciecha, puszczając jego towarzyszy wolno.

Co do samych ofiar - obecni rodzimowiercy jakoś nie przejawiają ochoty na składanie ofiar z zwierząt. W przeciwieństwie do pielgrzymów w Mekce, czy hindusów w trakcie ich jakiegoś święta.

Cytuj
A swoją drogą, czy przy dzisiejszym poziomie technologii i wiedzy ktokolwiek chce zacząć wierzyć, ze np. księżyc to bogini nocy, którą goni bogini zimy i z każdą fazą księżyca obcina jej kawałki olbrzymimi norzycami po to tylko, żeby do pełni zdążyła się zregenerować? Albo, że kwiat paproci daje wszystkim wielką siłę i czyni niewidzialnym??? :)
Na koniec przedstawiam Ci link do obrazka w równym stopniu ośmieszającym Twoje wierzenia: http://img168.imageshack.us/img168/8211/chrzxs5.gif
To ma sens. :)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 06, 2009, 16:21:34 pm wysłana przez Twisterro »
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Havoc

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #38 dnia: Grudzień 08, 2009, 17:55:13 pm »
@Twisterro
Co do konkwistadorów, należy pamiętać, iż wykorzystali oni religię do celów politycznych.
 Hiszpanie w tym okresie byli mocarstwem kolonialnym, a ich największym przeciwnikiem była Anglia. Oba kraje dążyły do zdominowania Nowego Świata w jak największym stopniu. (Dlaczego? - bogactwo występujących tam surowców naturalnych było przytłaczające w porównaniu z Europą; potrzeba było rynku zbytu dla produktów wytwarzanych za bezcen w Starym Świecie - czyli, jak mi to wytłumaczył mój niestety już były nauczyciel od historii, "Europejczycy ściągali za bezcen tanie surowce od frajerów w koloniach, po to tylko, żeby zrobić niewiele warty towar, który można by było sprzedać tym samym frajerom, od których kupiło się surowce, za zawyżoną cenę"). Można nawet powiedzieć, ze trwał wyścig pomiędzy oba krajami, kto zajmie najbardziej wartościowe obszary. Hiszpanom zależało na zajęciu Meksyku głównie ze względów strategicznych - dzięki niemu można było całkowicie kontrolować przejście pomiędzy Ameryką N, a  Ameryką S. Był tylko jeden problem. W Meksyku już istniało dosyć silne państwo - państwo Azteków. Pierwsze kontakty między konkwistadorami a Indianami nie były wrogie. Dopiero, gdy Hiszpanie przekonali się ile złota jest w rękach Azteków zaczęły się pierwsze walki. Poza tym, Hiszpanom pomogli członkowie plemion podbitych przez Azteków. Konkwistadorzy gdy zobaczyli w pełni bogactwo Azteków doszli do wniosku, że cały Nowy Świat jest wręcz jedną wielką kopalnią złota. Oczywiste jest więc, że historie o bogactwie tej krainy musiały dotrzeć do Europy, gdzie pojawiło się się wielu ochotników pragnących się wzbogacić.

Wracając jednak do religii. Gdy Hiszpanie ujrzeli wielkie świątynie zbroczone krwią i setki, a nawet tysiące ludzi składanych na ofiarę Bogu Słońcu musieli dojść do wniosku, że są w ziemi przeklętej, a ich obowiązkeim jest zaprzestać tego rozlewu krwi. Podobnie jak było ze złotem tak i te krwawe informacje dotarły do Europy. Sądzono, że trzeba ukarać tych "czcicieli diabła" jak na pewno nazwano indian. I owszem, ruszono tłumnie do Ameryki w poszukiwaniu złota i na krucjatę. Jednak w międzyczasie Cortez zdążył już pokonać azteków, a nowi konkwistadorzy wciąż przybywali. Ruszyli więc na południe - do kraju Inków, aby tam poszukać upragnionego złota. I gdy je znaleziono obudziło się jedno z najgorszych uczuć ludzkich - nieograniczona chciwość. Aby zdobyć złoto zabijano każdego indiana, który "się nawinął" mniemając, zę wszyscy posiadają pokażny trzos. Oprócz rzezi mechanicznej (pozwólcie że tak nazwę wybijanie tych nieszczęśników przy użyciu mieczy, szabel, broni palnej itp) doszła też rzeź biologiczna - mam tu na myśli przywleczone przez Europejczyków choroby.
A co z niewolnictwem? Gdy podbito już tereny indian, a znaczną ich częśc wyrżnięto, to co zrobili konkiwstadorzy upojeni zwycięstwem. Powiedzieli "A tak, spoko już was pokonaliśmy, fajnie się tłukło chłopaki, mamy wasze złoto i wasze ziemie, dzięki, wracajcie do domów. Moze kiedyś pójdziemy jeszcze na piwo!" ? Raczej nie. Nie chciało im się, jako butnym zwycięzcom, pracować osobiście w kopalniach czy na plantacjach trzciny cukrowej. Wiec co zrobili? Wzięli indian, zakuli w kajdany i kazali pracować pod karą śmierci. Na szczęście/nieszczęście dla indian okazali się oni mało odporni na ciężką pracę, więc zaczęto ściągać niewolników z Afryki.

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #39 dnia: Grudzień 08, 2009, 23:35:03 pm »
No dobra, z częścią się nawet zgodzę, choć nie ze wszystkim. Ale co to ma do rzeczy? O podboju Azteków i Inków napisałem jedno zdanie jeno, bardziej ważna była reszta wypowiedzi. :P

Myślę, że warto byłoby sprostować parę rzeczy, które nieco przekręciłeś.

Otóż Hiszpania mocarstwem kolonialnym w momencie podboju Azteków dopiero się stawała. To właśnie tony złota napływające z Nowego Świata pozwalało na wiele kosztownych wojen napędzających imperium Habsburgów.
O żadnej Anglii mowy nie było - do XVII wieku jedynymi liczącymi się mocarstwami kolonialnymi była Hiszpania i Portugalia. Rynek zbytu, o którym piszesz, to też późniejsza historia - w XVI wieku Nowy Świat był zbyt słabo zaludniony przez przybyszów z europy, by było sens im cokolwiek opychać. Tym bardziej, że handel nie był mocną stroną pierwszych mocarstw kolonialnych - dopiero pierwsze gospodarki wolnorynkowe, czy przynajmniej oparte głównie na handlu - jak Anglia czy Niderlandy - tym się wzmocniły.

Nie bardzo wiem, skąd Ci przyszło do głowy, że Hiszpanie myśleli o przejściu między amerykami? Sam Meksyk był jedynym celem Corteza - chodziło mu tylko i wyłącznie o bogactwa Indian. Podbijał, zabijał i niszczył dla własnych zysków, i dla Hiszpanii, która zgarnęła na tym najwięcej - daniny i kopalnie złota. Takie same pobudki kierowały Pizarrem - złoto z danin i ziemia pełna kopalń. Administracja królestwa Hiszpanii i Aragonii została wprowadzona na ich gruzach tylko dlatego, że wciąż było tam mnóstwo złota, które można było wydobyć i ziem, które można było rozdać.

Nie zaprzeczę, że składano ofiary z ludzi, bo to jest znany fakt. Ciekawi mnie jednak, czy kilka tysięcy ofiar rocznie z okazji świąt jest według Ciebie lepsze, od rzezi jaką przynieśli z Europy ze sobą czciciele Jahwe? Zdajesz sobie sprawę, że po każdej bitwie rannych i jeńców wyrzynano? Dziesiątki tysięcy ludzi, po każdej bitwie.
Indian niewolono, gwałcono i mordowano - niekoniecznie w tej kolejności. A kościół dostawał swoją dolę z tego wszystkiego, dlatego zbytnio nie protestował.
Między innymi dlatego szanuję jezuitów - bardzo zdecydowanie zwalczali nadużycia zdobywców i m. in. dzięki nim ucisk został zmniejszony.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

14PL

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #40 dnia: Grudzień 19, 2009, 13:14:57 pm »
Cytuj
składali swym bogom ofiary ze zwierząt oraz..... ludzi
Cytuj
Lokalna legenda głosi, ze w czasach pogańskich składano tam ofiary z dzieci. Dowodów historcznych nie ma, ale jak wiadomo w każdej legendzie jest ziarnko prawdy.
Co do tego kręgu, to budowa raczej Celtów nie Słowian, pozatym nie masz dowodów historycznych, więc nie możesz przyjąć tego jako pewnik. Zresztą w każdej książce o wierze Słowian, którą czytałem nie było mowy o ofiarach z ludzi ;)
Cytuj
Wielu z was zapewne zna historię o św. Wojciechu (czeskim misjonarzu, który wyruszył na północ nawracać pogańskich Prusów). Otóż jak zginął? Został najprawdopodobniej ścięty, jednak na to nie ma żadnych dowodów. Równie dobrze mógł trafić pod ofiarny nóż druida (nie wiem czy to poprawne określenie w odniesieniu do ludów innych niż celtyckie, ale mniejsza o to).
Z tego co mi wiaodmo, to napoczątku Prusowie chcieli go wyrzucić ze swoich ziem, nie chcieli być nawracani. Zginął bo pozabijał święce żmije? Podejrzewam że jakby ktoś podpalił teraz kościół na wiosce, w szczególności na wschodzie Polski też mógłby zginąć przez samosąd.
Cytuj
Okej, nie byłoby, gdyby przestrzegano wszystkich swych pradawnych zasad (których i tak pewnie w 75% nie znamy
Nie znamy bo przez prawie tysiąc lat, pogaństwo było tępione, dopiero w romantyźmie zainteresowano się ponownie wiarą Słowian. Ty znasz 75% zachowań, wierzeń, historii wczesnych chrześcijan?? I jak wierzyć w coś co zostało narzucone przez sobory, Chrystus tego nie wymyślił??
Cytuj
I została jeszcze ostatania sprawa - myślisz, że prawnie można by było długo zabijać zwierzęta w jakimś tam celu? 
Na to pytanie powinna odpowiedzieć osoba, która należy do jakiejś rodzimmej organizacji. Ja osobiście nie słyszałem żeby składali ofiary z zwierząt.
Cytuj
A swoją drogą, czy przy dzisiejszym poziomie technologii i wiedzy ktokolwiek chce zacząć wierzyć, ze np. księżyc to bogini nocy, którą goni bogini zimy i z każdą fazą księżyca obcina jej kawałki olbrzymimi norzycami po to tylko, żeby do pełni zdążyła się zregenerować? Albo, że kwiat paproci daje wszystkim wielką siłę i czyni niewidzialnym???
 
A Biblia to dla Ciebie książka historyczna, czy zbiór zasad, morałów, wzorów postępowania??

Cytuj
jesli obrazasz mnie ja obraze Ciebie jesli nie to nie...rozumiesz wierz w co chcesz byle nikt nie stracil przy tym zdrowia badz zycia...

Blisko obrażania była osoba po "Waszej" stronie, więc obrazisz mnie to wtedy ja Was obraże.
Cytuj
Co do konkwistadorów, należy pamiętać, iż wykorzystali oni religię do celów politycznych.
Mieszko też przyjął chrześcijaństwo dla celów politycznych, a nie że chciał się "nawrócić"
Hiszpanie zobaczyli rozlew krwii i dla jeszcze większej chwały Bożej wytępili jeszcze więcej Majów, Azteków itd.




Havoc

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 13, 2010, 19:00:53 pm »
Cóż, jeśli chodzi o Biblię to można ją podzielić w zasadzie na dwie części - historyczną i moralistyczną.

Do moralistycznej możemy zaliczyć większość Ksiąg Starego Testamentu z wyjątkiem ksiąg Machabejskich, które mają charakter wybitnie historyczny. Jeśli chodzi o Nowy Testament to w zasadzie wszystkie Ewangelie są po części historyczne, a po części moralistyczne (np. Ewangelie Marka i Łukasza mają charakter bardziej historyczny niż na przykład Jana). Inną moralistyczną jest Apokalipsa wraz z Listami.
Co do wiedzy o pierwszych chrześcijanach, mogę śmiało twierdzić, że wiemy o nich prawie 75%. I to nie z przekazów legendarnych, ale ze źródeł jak najbardziej historycznych. Jak choćby z Biblijnych Dziejów Apostolskich, co do których zawarte informacje nakładają się do informacji "udostępnionych" nam przez Pilniusza Młodszego - jednego z największych wrogów wczesnego Chrześcijaństwa.
Cytuj
Hiszpanie zobaczyli rozlew krwii i dla jeszcze większej chwały Bożej wytępili jeszcze więcej Majów, Azteków itd.
Czy więc twoim zdaniem wszyscy Hiszpanie byli psychopatami, którzy usprawiedliwiali swe działania miłością do Boga? Daruj, ale to chyba mało prawdopodobne ;)
Cytuj
Ja osobiście nie słyszałem żeby składali ofiary z zwierząt.
Ja też nie. Ciekawe czyżby ze względu na wymienioną przeze mnie przyczynę..... :D
« Ostatnia zmiana: Styczeń 13, 2010, 19:01:36 pm wysłana przez Havoc »

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 13, 2010, 20:55:49 pm »
Biblia może ma i elementy historyczne, nie dociekam, ale ja żadnej książce propagandowej nie ufam. Ogólnie nic, co zostało opisane przez "zainteresowanych" nie jest obiektywne. ;)
Nowy testament łatwiej ocenić, bo więcej źródeł jest; choć to i tak działka historyków.

Cytuj
Czy więc twoim zdaniem wszyscy Hiszpanie byli psychopatami, którzy usprawiedliwiali swe działania miłością do Boga?
To nie kwestia tego, że byli psychopatami. Bo nie byli. Byli po prostu ludźmi ogarniętymi chorobą złota, dążeniem do bogactw bez względu na przeszkody. Bóg był tylko pretekstem.
Próba wartościowania mordów na indiańskiej społeczności, bo mieli inny system wierzeń jest złe. Odpowiadając rzezią na wyimaginowane "mordy" Hiszpanie pokazali raczej, że to oni wyznają krwawą religię.

Cytuj
Ja też nie. Ciekawe czyżby ze względu na wymienioną przeze mnie przyczynę..... :D
Jeżeli próbujesz twierdzić, że jeżeli nie ma dowodów, to jest jak piszesz, to tak nie rób. Domniemanie niewinności polega na czymś zgoła przeciwnym.
Poza tym, jak pisałem - to chrześcijańscy nawracacze siali wstrętne kłamstwa po to, by nawrócić więcej ludzi.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Havoc

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 14, 2010, 22:11:29 pm »
Cytuj
To nie kwestia tego, że byli psychopatami. Bo nie byli. Byli po prostu ludźmi ogarniętymi chorobą złota, dążeniem do bogactw bez względu na przeszkody. Bóg był tylko pretekstem.
Ale kolega 14PL użył zwrotu, który do pewnego stopnia to sugerował.
Cytuj
Hiszpanie zobaczyli rozlew krwi i dla jeszcze większej chwały Bożej wytępili jeszcze więcej Majów, Azteków itd.
Nie wspomniał tu nic o chciwości.
Cytuj
Jeżeli próbujesz twierdzić, że jeżeli nie ma dowodów, to jest jak piszesz, to tak nie rób.
Ja nic nie próbuję. Wysnułem tylko przypuszczenie ;)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2010, 22:14:27 pm wysłana przez Havoc »

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 15, 2010, 00:23:28 am »
Bo Ty ideologizowałeś mord przeprowadzony przez tych rzekomych chrześcijan. Próbowałeś dodawać im jakichś przyczyn "chwalebnych", że niby zobaczyli jakieś straszne niegodziwości.

Wysnuwanie przypuszczeń w oparciu o fantazję, a brak jakichkolwiek przesłanek jest z zasady szkodliwe. ;)
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Havoc

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #45 dnia: Styczeń 15, 2010, 18:20:22 pm »
Cytuj
Wysnuwanie przypuszczeń w oparciu o fantazję, a brak jakichkolwiek przesłanek jest z zasady szkodliwe. ;)
Tu ci stety/niestety muszę przyznać rację ;)
Cytuj
Próbowałeś dodawać im jakichś przyczyn "chwalebnych", że niby zobaczyli jakieś straszne niegodziwości.
Jakie chwalebne przyczyny? Próbowałem tylko naświetlić sprawę z ich niekoniecznie dobrego punktu widzenia :D
« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2010, 18:20:40 pm wysłana przez Havoc »

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #46 dnia: Styczeń 15, 2010, 18:53:12 pm »
No to Ci napisałem, że ludzie, którzy wyruszyli z Cortezem, czy Pizarrem, nie mieli poczucia religijnego obowiązku, ale pragnienie zrobienia kasy. Wszyscy stanowili pazerną bandę złodziei, morderców i gwałcicieli. Jak zresztą większość "zdobywców" z Europy. ;)
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Havoc

  • Gość
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #47 dnia: Styczeń 16, 2010, 16:17:08 pm »
No nie mieli. Ale znaleźli sobie usprawiedliwienie swych haniebnych czynów w religii właśnie.

Redi

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #48 dnia: Styczeń 18, 2010, 16:28:05 pm »
"Jedynymi ludźmi na ziemi, którzy nie widzieli Chrystusa i jego nauk jako przekazu pokoju są chrześcijanie". Mohandas Gandhi
"Wierzymy, że doczekamy się jasnej wiosenki naszej..."

DID@

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 618
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Neopogaństwo
« Odpowiedź #49 dnia: Styczeń 18, 2010, 18:11:51 pm »
"Jedynymi ludźmi na ziemi, którzy nie widzieli Chrystusa i jego nauk jako przekazu pokoju są chrześcijanie". Mohandas Gandhi

Nie zgadzam, się z tym, ponieważ jest to uogólnienie .. Jeden nie znaczy wszyscy ..
Obrońca Polskości i normalności!

Amor Patriae Nostra Lex!
Polsko jesteś, jak piękny kwiat. Jesteś obecna w mych marzeniach i snach..