Autor Wątek: Polska jałtańska  (Przeczytany 21218 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Gawsi

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Mężczyzna
Polska jałtańska
« dnia: Kwiecień 01, 2010, 22:29:11 pm »
Niedawno znalazłem w necie ciekawą mapę ilustrującą granice Polski, które zostały ustanowione w Jałcie (niebieska przerywana)



Niestety Stalin miał inne plany- zagarnął Grodno, Lwów i Królewiec w charakterze łupów wojennych, na co z kolei Churchill i Roosevelt nie reagowali...

Z tego co słyszałem, to były prezydent Ukrainy powiedział, że nie widzi przeszkód w oddaniu nam Lwowa- ale wiecie- polskie władze...
Może jest jeszcze nadzieja na odzyskanie naszych ziem na jakichś trybunałach międzynarodowych- w końcu w całej Europie obowiązuje jałtański układ granic, to czemu my mamy być poszkodowani?
"Dulce et decorum est pro Patria mori!"

bzyk

  • Gość
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 01, 2010, 22:45:59 pm »
Ciekawa kwestia.
Tej mapki jeszcze nie widziałem. Słyszałem o łupach Stalina.

Mamy polityków, którzy nie mogą poradzić sobie w kraju, więc na takich, którzy działać będę na arenie międzynarodowej przyjdzie poczekać.

Tech

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • wierni-ojczyznie.pl
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 01, 2010, 23:02:15 pm »
Z tego co słyszałem, to były prezydent Ukrainy powiedział, że nie widzi przeszkód w oddaniu nam Lwowa- ale wiecie- polskie władze...
Trudno mi w to uwierzyć, aby zwolennik ludobójcy Bandery takie rzeczy mówił, podaj link do tej wiadomości.
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna - Jan Paweł II

barteq_g

  • Gość
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 02, 2010, 11:48:12 am »
Mapka pochodzi ze strony www.ivrozbiorpolski.pl. Można się tam dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy związanych z historią Polski. Może warto nawiązać jakąś współpracę? Przynajmniej wymiana bannerów.

Powstanie_44

  • Gość
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 02, 2010, 13:14:14 pm »
Z tego co wiem to Lwów jeszcze w Jałcie był poruszany przez Rooswelta, jednak stalin twardo siesprzeciwił, wiec sięz nim nie kłócili. Myślę, że ta mapka choc ciekawa, to jednak niezbyt prawdziwa. Moze z takimi założeniami przyjechali Churchil i Rooswelt do Jałty ale na pewno z innymi uzgodnieniami wyjechali - więc nie zmienia to faktu, ze nas zdradzono!

Virlando2

  • Gość
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 15, 2010, 20:00:06 pm »
Interesujące , ponieważ ja też nie widziałem wcześniej tej mapki. Przynajmniej Kawałek Kresów byłby dalej polski i mielibyśmy całe dawne Prusy Wschodnie - czyli nie byłoby dzisiaj Obwodu Kaliningradzkiego. Ale Stalin chciał mieć choć trochę bliżej na Zachód i zakreślił linijką i ''niet!''

jacekp

  • Gość
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 16, 2010, 06:31:36 am »
Jeżeli Anglia nie miała chęci i planów pomóc na początku wojny ,dlaczego chciała by nadstawiać głowę rosjanom tuż po wojnie...
« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2010, 06:40:33 am wysłana przez jacekp »

barteq_g

  • Gość
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 16, 2010, 11:43:19 am »
Bo na początku wojny premierem był Chamberlain, a pod koniec Churchill :P 
"Bulldog" również wolał oddać Polskę Stalinowi niż postawić się Związkowi Radzieckiemu.

jacekp

  • Gość
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 17, 2010, 00:00:22 am »
Ostatnio obejrzałem film o budowie w Anglii pomnika  pamięci o Katyniu. Właśnie tam pokazano jak utrudniano w Anglii wystawienie go. Jakich niedorzecznych argumentów używano by wszystko spaliło na panewce. Przyczyną była interwencja Rosjan.
Tu też pisze co nieco: http://wyborcza.pl/katyn/1,105381,7725874,Milczeli__bo_sie_bali.html
Nie zmieniam tematu to nadal o naszej doli w "trybach jałtańskich"  :)
« Ostatnia zmiana: Maj 17, 2010, 00:10:28 am wysłana przez jacekp »

zagor

  • Gość
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 30, 2010, 20:45:05 pm »
Ta mapa to lipa.
Kłajpeda miałaby należeć do Polski? Przecież do marca 1939r. należała do Litwy, potem zajęli ją Niemcy, na jakiej podstawie miałaby trafić do Polski?
Słyszałem, że Churchill chciał by Lwów należał do Poski, a Wrocław pozostał niemiecki, chciał granicy na Nysie Kłodzkiej a nie Łużyckiej.
Jednak żadnej szczegółowej mapy chyba w Jałcie nie nakreślono.

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 30, 2010, 21:39:37 pm »
W zamian za Królewiec i Lwów to chyba bym przepłakał Wrocław. ;)
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

bzyk

  • Gość
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 30, 2010, 22:53:47 pm »
W zamian za Królewiec i Lwów to chyba bym przepłakał Wrocław. ;)

Niestety Twist, to nie Ty wówczas miałeś głos. ;)

jacekp

  • Gość
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 31, 2010, 00:16:40 am »
Mnie by wystarczyły granice z przed 1939r a na reszcie zasadził bym ziemniaki :)

bzyk

  • Gość
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 31, 2010, 00:20:23 am »
Mnie by wystarczyły granice z przed 1939r a na reszcie zasadził bym ziemniaki :)

Pytanie może dość prywatne, ale mnie interesuje.
Dlaczego "na reszcie zasadziłbyś ziemniaki"?
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2010, 00:20:40 am wysłana przez bzyk »

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 31, 2010, 12:55:01 pm »
@Jacekp, wschodnie ziemie II RP były zamieszkane przez sprawiających problemy Ukraińców i Białorusinów. Krajan naszych było tam niewielu, a ludność miejscowa była z czasem coraz to bardziej RP niechętna. W zamian za tereny, które wartość przemysłową miały niewielką, otrzymaliśmy łatwą do ew. obrony granicę na Odrze oraz cały bogaty Śląsk.
Gdybyśmy do tego otrzymali Królewiec, oraz zachowali Lwów i ziemie zamieszkane w większości przez Polaków, to raczej jako naród nie bylibyśmy tak bardzo pokrzywdzeni...
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

zagor

  • Gość
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 31, 2010, 17:52:38 pm »
Cóż, skoro już tak dzielimy to przystałbym na linię Odry i Nysy Kłodzkiej (ze Szczecinem i Wrocławiem po niemieckiej stronie) w zamian za Lwów, Brześć, Grodno, Królewiec i Wileńszczyznę. Trzeba pamiętać, że niektóre regiony na wschodzie znalazły się poza granicami PRL mimo, że w większości były zamieszkane przez Polaków (np. województwo wileńskie). Granice PRL nie były wcale (wbrew propagandzie) wyznaczane w oparciu o kryteria etniczne (np. Grodno położone tuż przy granicy było w większości polskie).
A dlaczego Stalin dał nam granicę na Odrze i Nysie? Ponieważ liczył, że Polacy bojąc się roszczeń niemieckich nie będą buntować się przeciw panowaniu sowieckiemu. Propaganda PRL ciągle podkreślała, że sojusz ze ZSRR gwarantuje bezpieczeństwo zachodniej granicy.

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 31, 2010, 18:28:31 pm »
Wileńszczyzna była nie do utrzymania. Głęboko w ZSRR, na dodatek historyczna stolica jednej z jej "republik"? Nie da rady...
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton

Igel

  • Gość
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 14, 2011, 19:44:08 pm »
Gawsi,
Z tego co czytałem to nie Ukraina chciała oddać Polsce wschodnie ziemie ale że to była propozycja Gorbaczowa skierowana podaczas wizyty gen. Jaruzelskiego w Moskwie w 89 r. o zwrot wschodnich ziem. Gen. Jaruzelski porzystał na tę propozycję aż do powrotu z Moskwy i przybycia do Warszawy. Których ziem dokładnie to są dwie wersje. Jedna że całość a druga że tylko część. Powodem tej propozycji było unieważnienie umów jałtańskich i chęć z obu stron zrzeczenia się odszkodowania. Kiedy sprawa dotarła do Warszawy podobno (o ile dobrze pamiętam)"panowie" Michnik, Geremek i Mazowiecki prosili Gorbaczowa aby tego nie czynił i Gorbaczow przystał na ich propozycje. W Toronto w jednej z polskich gazet na temat zwrotu ziem pisali.

LWÓW1939

  • Czytelnik
  • Wiadomości: 591
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 18, 2011, 20:08:38 pm »
Wileńszczyzna była nie do utrzymania. Głęboko w ZSRR, na dodatek historyczna stolica jednej z jej "republik"? Nie da rady...
Głęboko w Rosji to jest Kołyma Wileńszczyzna graniczy z Suwalszczyzną.

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą [time]Listopad 18, 2011, 22:23:21 [/time].

ZMOWY W MOSKWIE, TEHERANIE, JAŁTCIE - PIĄTY ROZBIÓR POLSKI

Od czerwca 1940 Wielka Brytania, już jako jedyne wolne państwowe terytorium, prowadzi wojnę z Niemcami. Choć widmo inwazji niemieckiej w 1940 zostało odroczone, to jednak nie przekreślone definitywnie. Wiszące nad Anglią widmo wyniszczającej ją wojny czy wręcz upadku, zostaje oddalone po wybuchu wojny niemiecko- sowieckiej w czerwcu 1941r.
W parze jednak z tym uczuciem ulgi szły obawy stojącego na czele rządu brytyjskiego Churchilla, by Stalin pod spadającymi na Rosję ciosami nie zrezygnował z walki i by nie szukał dla siebie ratunku w kapitulacyjnym układzie z Hitlerem. Obawy te przesłaniały prawdę, iż nie może być realnym układ porozumienia pomiędzy politycznym gangsterami, nie dotrzymującymi żadnych zawartych poprzednio międzynarodowych umów czy zobowiązań, których możliwość w tym wypadku też nawzajem przekreślili ostatecznie, gdy łamiąc zawarte traktaty, skoczyli już sobie do gardła. Te urojone obawy spowodowały pośpiech w zaofiarowaniu Stalinowi jak największej i bezwarunkowej pomocy. Churchill nie czekał, aż stojący w obliczu upadku Stalin sam zwróci się o pomoc do Anglii toczącej wojnę z tym samym przeciwnikiem już dwa lata. Churchill, jakby zapominając o roli sowietów w wypromowaniu zaborczej potęgi Niemiec i eskalacji wojny światowej, sam zrobił fatalny krok polityczny, deklarując się przez radio już 22 czerwca 1941 do wszelkich świadczeń na rzecz Rosji. Co gorsza zobowiązania te podejmował Churchill nie tylko w imieniu Anglii, lecz w imieniu wszystkich sprzymierzeńców, w tym Polski, bez porozumienia z nimi.

Ta nieobliczalna bezwarunkowa oferta Churchilla odwracała faktyczne role. Stalin w lot pojął, że choć stoi w obliczu widma swojego upadku, to jednak wcale nie musi być petentem kłaniającym się i proszącym o wsparcie. Przeciwnie. Wobec widocznego po angielskiej stronie lęku o jego stosunek do Hitlera i do kontynuacji walki z Niemcami, może stawiać twarde warunki, może wymagać, może żądać czy wręcz uprawiać polityczny szantaż. Żądania jego, idące daleko od początku, z czasem szły coraz dalej: domagał się wypowiedzenia wojny Finlandii, Rumunii i Węgrom przez Anglię, otwarcia ,,drugiego” frontu, przysłania do Rosji 30 dywizji angielskich, wreszcie uznania sowieckich zdobyczy terytorialnych zagarniętych uprzednio do spółki z Hitlerem.
Churchill na te żądania odpowiadać mógł tylko tłumaczeniem się, obietnicami na przyszłość i usprawiedliwianiem zwłoki. Stalin zaś tą metodą zyskuje podstawę propagandową swych zarzutów że ,,walczy sam”, że tylko Rosja dźwiga cały ciężar wojny z Niemcami, co stanowić miało podstawę do wszelkich dalszych roszczeń militarnych i politycznych. Od chwili uczepienia się tej moskiewskiej brzytwy przez tonącą w psychozie swojego zagrożenia Wielką Brytanię, uznanie dla emigracyjnych rządów schodzi na dalszy plan wobec sowieckich roszczeń.
Wejście Ameryki do wojny redukuje zaś do minimum wszelkie brytyjskie powody do liczenia się wobec podjętych uprzednio do sojuszników umów i zobowiązań. Sojuszników traktowanych teraz jak ,,królowie bez ziemi i rządy bez ludności”. Jak słusznie zauważył, zabroniony dziś do publikowania w Polsce, Stanisław Mackiewicz: ,,Przystąpienie Ameryki do wojny przesądziło też o treści przyszłych zmian terytorialnych na globie i przesądziło jak najgorzej dla Polski. Usatysfakcjonowanie Rosji terytoriami europejskimi, a przez to osłabienie roli zawojowanej Europy w stosunku do Stanów Zjednoczonych, a równocześnie odwrócenie agresywnej uwagi Związku Sowieckiego przez związanie go sprawami europejskimi od Dalekiego Wschodu, stanowiącego cel ekspansji USA, zdominowało program amerykański od początku przystąpienia USA do wojny. Ameryka chciała mieć Daleki Wschód. Imperium brytyjskie chciało obronić Środkowy Wschód przed zaborczością rosyjską. Niepodległość Persji była dla Anglii jeszcze bardziej ważna niż niepodległość Niderlandów w Europie: Persja była to droga do brytyjskich Indii, a utrata Indii to utrata także Australii, Południowej Afryki czyli rozwalenie imperium brytyjskiego. Skoro Ameryka chciała objąć Daleki Wschód , a Anglia obronić Środkowy Wschód, to łupem imperializmu Rosji Sowieckiej miała być Europa południowa i środkowa „[p.1].

Wobec takich priorytetów politycznych trzech liderów antyniemieckiej koalicji , dotychczasowy sojusznik-Polska stał się propozycją rekompensaty poczynionej wobec Sowieckiej Rosji za ich akceptację. Miało to miejsce już podczas konferencji w Moskwie w październiku 1943. Z pojętych tam ustaleń wynikało, iż Polska może być okupowana po wojnie przez wojska sowieckie. Wynikało to z 6-tego punktu deklaracji moskiewskiej, w którym oświadczono: ,, Po zakończeniu działań wojennych mocarstwa nie będą używały swoich sił wojskowych na terenach innych państw.” Ta pozornie ładnie brzmiąca uchwała, w swej istocie odebrana jako z jej znaczenia formy negatywnej ( fortelu stosowanego powszechnie do dziś przez ,,komunę”), ustalała zasadę okupacji Polski i innych państw zagarniętych przez Rosję, nie wspominając nawet terminu ,,okupacja”. Otóż otwierała ona formalnie drogę przed tym, kto chciał użyć swoich wojsk dla własnych celów na obszarze innego państwa przed momentem formalnego zakończenia wojny. Dla Polski oznaczało to, że albo wojna skończy się rozbiorem Niemiec przez Anglię i Stany Zjednoczone przedtem nim wojska sowieckie zajmą terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w którym to przypadku Polska mogła liczyć na odzyskanie niepodległości, albo wojna zakończy się dla Polski za późno, czyli wkroczeniem wojsk sowieckich na jej terytorium i jej okupacji przez Związek Sowiecki w części lub w całości, za aprobatą jej zadeklarowanych sojuszników. W tym momencie los Polski zależał już tylko od czasu i miejsca otwarcia ,,drugiego frontu”.
Jeszcze przed konferencją mającą się odbyć w lutym 1944 r. w Teheranie, Roosevelt w próbie przelicytowania Churchilla w stosunkach ze Stalinem i pozyskania sowieckiego wodza dla amerykańskiej koncepcji podziału świata, przedłożył mu propozycję ,,spotkania we dwóch” w takim miejscu , by uniknąć towarzystwa przywódcy brytyjskiego. W odpowiedzi , zaproszony przez Stalina, zamieszkał podczas konferencji w sowieckiej ambasadzie w Teheranie, gdzie miał nieograniczone możliwości częstych , ,,szczerych” i ...nagrywanych debat ze Stalinem, bez obecności Churchilla. Prawdopodobnie tu w sowieckiej ambasadzie na forum ,,Wielkiej Dwójki” zostały podjęte decyzje losu Europy w imieniu ,,Wielkiej Trójki”. Tu podczas konferencji w Teheranie przekreślono brytyjską koncepcję otwarcia ,,drugiego frontu” na Bałkanach w oparciu o mającą przystąpić do wojny Turcję. Tym samym, nie wyciągając nauk z poprzedniej wojny, zamiast wariantu szybkiego jej zakończenia przez odebranie Niemcom jedynego źródła ropy jakie posiadali w Rumunii, ponownie wybrano wariant długotrwałej wyniszczającej wojny na obszarze Francji. Wybrany wariant krwawej łaźni, jakiej miały zostać podane wojska alianckie na drugorzędnym strategicznie obszarze Francji, wynikał z dokonanego podczas tej konferencji podziału Europy na trzy strefy okupacyjne, przy czym rosyjska strefa miała sięgać aż do Łaby a tym samym ogarnąć całą Polskę. Na ołtarzu interesu mocarstwowego obu aliantów złożono Stalinowi ofiarę z połowy Europy. Stalin, korzystając z kolaboracji Roosevelta, nie liczącego się ze wcześniej podjętymi politycznymi zobowiązaniami, przedkłada żądanie uznania zaboru sowieckiego połowy Polski dokonanego w 1939r. I tu Roosevelt, nie liczący się z prawem narodów do samookreślenia, godzi się na uznanie linii Ribbentrop- Mołotow za przyszłą polsko -rosyjską granicę, równocześnie przystając na jej nowe przewrotne określenie jako ,,linii Curzona”.
Przeciw zgodzie Roosevelta na sowietyzację południowej i środkowej Europy, czy uznaniu sowieckiego zaboru Polski Churchill też nie protestuje. W ogóle wbrew gołosłownie deklarowanym przez tzw. Wielką Trójkę ,,demokratycznym zasadom praw narodów do samostanowienia”, Polski, podobnie jak wszystkich innych państw, o których się decyduje, na ,,konferencji” w Teheranie nikt nie reprezentuje, nikt nie broni. Polska odgrywa jedynie rolę ofiarnego barana zarżniętego w imię uzgodnienia interesów trzech mocarstw.

Ostatni trzeci akt formalnej zdrady aliantów wobec Polski ma miejsce podczas konferencji w sowieckiej Jałcie, która odbyła się w lutym 1945r. Na spotkaniu tym sprawa polska należała do zagadnień, którym poświęcono najwięcej czasu. Omawiano ją codziennie od 6 do 10 lutego. Na wstępie spotkania szefów trzech państw Churchill wraz Rooseveltem potwierdzili swą aprobatę na ustaloną nieformalnie w Teheranie sowiecką interpretację ,,linii Curzona” jako wschodniej granicy Polski. Dalsze ustalenia nieprzygotowani tematycznie do ,,sprawy polskiej” przywódcy alianccy oparli na sowieckim projekcie przedłożonym przez Mołotowa. Nie licząc się z wolą i prawem ludzi do życia we własnym kraju, aprobując sowiecki zabór z 1939 r. zaakceptowano wygnanie Polaków z ich wielowiekowych siedzib o około 500 km na zachód po Odrę i Nysę pod hasłem ,,przesunięcia Polski”. Istota owej ,,sprawiedliwej” rekompensaty dla Polski na zachodzie oprócz zalegalizowania dokonanego rabunku połowy jej terytorium, polegała na stworzeniu nowych warunków międzynarodowych. Warunków, w których tworzona na tzw. terytoriach odzyskanych ,,nowa Polska” będzie automatycznie przeciwstawiona przyszłym Niemcom. Będzie stale przez to uzależniona od ,,opieki” Rosji- gwaranta ( bądź nie) tych zachodnich granic[p.3].
Za sprawą idącego zawsze na zaspokojenie europejskich żądań sowieckich Roosevelta ,uzgodniono warunki cofnięcia uznania prawowitemu Rządowi Polskiemu w Londynie i ustalono zasady utworzenia ,,nowego polskiego rządu”. Ostatecznie po wspólnych uzgodnieniach projekt Mołotowa uzupełniono, iż ten ,,nowy” tzw. ,, Tymczasowy Rząd Narodowy utworzony z przedstawicieli rządu lubelskiego, przedstawicieli demokratycznych z Polski i z poza Polski, zobowiąże się do rozpisania, skoro tylko to będzie możliwe, wolnych i nieskrępowanych wyborów. Rząd Jedności Narodowej zostanie uznany przez trzy mocarstwa ; konsekwencją tego będzie przybycie do Warszawy ambasadorów trzech mocarstw, którzy otrzymają polecenie obserwować i raportować co do wyborów”. Zredagowany dla zatuszowania ,,monachijskiej” wymowy tego dyktatu, przez sowieckich propagandystów komunikat o konferencji jałtańskiej został przyjęty jako oficjalny przez obu aliantów .

Po nadaniu oficjalnego komunikatu jałtańskiego oficjalne oświadczenie polskich władz państwowych R.P. skierowane do rządów USA i Wielkiej Brytanii potępiało dokonany rozbiór Rzeczypospolitej:,,...Rząd Polski oświadcza, że decyzje konferencji Trzech dotyczące Polski nie mogą być uznane przez Rząd Polski i nie mogą obowiązywać Narodu Polskiego.”
Formalnie było to jak najbardziej słuszne postawienie sprawy. Pod względem prawnym i moralnym umowy moskiewskie, teherańske, jałtańskie stanowiły przeniewiercze złamanie wszystkich umów z Polską zawartych przed wojną, podczas wojny , jak i wszystkich deklaracji oficjalnych składanych przez aliantów w sprawie jej przyszłych losów! Wspomnieć wystarczy dwa najważniejsze niedotrzymania:

Po pierwsze były złamaniem zasad traktatu polsko- brytyjskiego o wzajemnej pomocy podpisanego 25 VIII 1939r., na mocy którego Polska wypełniała zobowiązania od 1 września 1939 wchodząc w wojnę przeciw Niemcom, po stronie alianckiej koalicji. W artykule 6 protokołu jawnego Anglia ,,zobowiązywała się nie zawierać z żadnym innym państwem takich porozumień, których wykonanie naruszało by integralność Polski”, zaś w artykule 3 protokołu tajnego Anglia deklarowała ,że ,,nie zawrze w przyszłości z Rosją umowy naruszającej całość polskiego terytorium”.

Po drugie łamałypodpisany 14 sierpnia 1941r przez USA, Wielką Brytanię jak i Polskę układ sojuszniczy zwany Kartą Atlantycką. Głosiła ona m.in. iż W. Brytania i USA: ,,nie życzą sobie być świadkami zmian terytorialnych, które by nie były zgodne ze swobodnie wyrażoną wolą zainteresowanych narodów „, ,,uznają i szanują prawo wszystkich narodów do wyboru formy rządów, w jakiej chcą żyć”, ,,obiecują przywrócić prawa suwerenne tym, którzy tych praw pozbawieni zostali”.

Po trzecie ,,konferencje” jako nie liczące się z zdaniem prawowitych i legalnych władz suwerennego państwa łamały całkowicie zasady prawa międzynarodowego - wtedy art. 9,10,11,37,38 I Konwencji Haskiej, artykuły 1,2,4,17 ,,Konwencji Genewskiej regulującej sprawy pokojowego załatwiania sporów międzynarodowych”. ,,Obowiązując” zaś nadal w swej części pozbawiającej dotąd Polskę jej legalnych władz i połowy jej terytorium pakty jałtańskie obecnie nawet przy przyjęciu zasady dziłania prawa wstecz łamią art.28,30,34,40 Konwencji Wiedeńskiej oraz art. 1i 2 Karty Narodów Zjednoczonych. Złamanie zawartych z Polską traktatów i wydanie jej na łup największemu systemowi tyranii i ludobójstwa obciąża obu anglosaskich aliantów jako winnych nie tylko moralnie zdrady sojusznika , politycznego sutenerstwa, czy zakłamania politycznego do niespotykanej przedtem w stosunkach międzynarodowych perfidii.
Otóż zobowiązania traktatowe są czymś więcej niż zasadą moralną. Były i są podstawą szeroko rozumianego obrotu międzynarodowego. Także nie dotrzymane w nich zobowiązania podlegają egzekucji materialnej, jak zresztą każdej umowy prawnej. Odpowiedzialność państwa za nie dotrzymane traktaty jest ponoszona w formach reparacji (naprawienia szkody), satysfakcji i sankcji. Zgodnie z prawem międzynarodowym pogwałcenie zobowiązania nakłada obowiązek naprawienia w adekwatnej formie wyrządzonej tym szkody. Naprawienie wyrządzonych szkód może występować bądź w formie restytucji, bądź odszkodowania. Restytucja polega na przywróceniu poprzedniego stanu rzeczy jaki istniał przed wystąpieniem deliktu. Zatem restytucja polega na wykonaniu zobowiązania , odwołaniu bezprawnego działania lub powstrzymaniu dalszego bezprawnego postępowania. Jest to podstawowa i normalna forma naprawiania szkód. Odszkodowanie może mięć miejsce tylko wówczas, gdy przywrócenie poprzedniego stanu faktycznego jest niemożliwe
Co powyższe oznacza? Nie mniej ni więcej jak dokładnie to, że pierwszy prawowity Polski Rząd, czyli rząd powracający do ciągłości Niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej tzn. oparty na ustanowionych w suwerennej Polsce zasadach prawnych, w tym jedynej prawomocnej Konstytucji z 1935r, może legalnie, i powinien wypowiedzieć wszystkie zobowiązania podjęte przez narzucony Polsce w Jałcie okupacyjny sowiecki system władzy!
,,UWAGI NA MARGINESIE’’
Wobec powyższego , w przypadku Polski sprawa możliwości wypowiedzenia dotyczy zarówno wszystkich niekorzystnych umów międzynarodowych, traktatów czy samego zadłużenia zagranicznego. Sukcesorem tych zobowiązań nie jest Naród Polski a ci, którzy nie licząc się z obowiązującymi umowami i prawem narzucili mu przemocą i ludobójstwem obcy system władzy: Rządy Rosji, USA i Wielkiej Brytanii. Otwartą też pozostaje sprawa wielkości odszkodowań wobec USA i Wielkiej Brytanii za pogwałcenie niedotrzymanych zobowiązań traktatowych. Tu sposób dokonania kalkulacji jak uznaną międzynarodowo drogę działania wytyczają postępowania odszkodowacze prowadzone np.przez organizacje żydowskie typu Światowego Kongresu Żydów.

PRZYPISY:

1.St. Cat Mackiewicz ,,Historia Polski od 17 września 1939 do 5 lipca 1945” s.161
2.Róznicę przebiegu tzw. ,,linii Curzona” od mającej być wschodnią granicą przszłego PRL linii Ribbentrop- Mołotow, obrazuje załącznik nr 6.
3.Szczególnie dziś uwidacznia się ta sprawa płynności zachodniej granicy w kontekście tzw. integracji europejskiej, jako zagrożenia w ogóle, dalszego bytu ,,Polski bużańsko-odrzańskiej”.
4.Traktat Polsko Brytyjski z 23 VIII 1939r
5. Karta Atlantycka, załącznik nr 8. art.2,3

Twoje wypowiedzi zostały połączone ze sobą Listopad 18, 2011, 22:28:50 pm.

@Jacekp, wschodnie ziemie II RP były zamieszkane przez sprawiających problemy Ukraińców i Białorusinów. Krajan naszych było tam niewielu, a ludność miejscowa była z czasem coraz to bardziej RP niechętna. W zamian za tereny, które wartość przemysłową miały niewielką, otrzymaliśmy łatwą do ew. obrony granicę na Odrze oraz cały bogaty Śląsk.
Gdybyśmy do tego otrzymali Królewiec, oraz zachowali Lwów i ziemie zamieszkane w większości przez Polaków, to raczej jako naród nie bylibyśmy tak bardzo pokrzywdzeni...
Kłania się brak znajomości podstawowej wiedzy z dziedziny geologii i gospodarki .,,W zamian za tereny, które wartość przemysłową miały niewielką," Tylko ze względu na brak czasu do ich zagospodarowania  oraz potworne zaniedbania wynikające z faktu zaborów.
« Ostatnia zmiana: Listopad 18, 2011, 22:28:51 pm wysłana przez LWÓW1939 »
Wciąż ta sama na sercu troska:Że tam gdzieś zostały trzy ziemie:Wileńska,Wołyńska i Lwowska.Jak w  nowych Księgach Pielgrzymstwa,.Genesis naszego tułactwa:Trzy ziemie, trzy ofiary największego na świecie łajdactwa

Twisterro

  • Stowarzyszenie
  • Wiadomości: 1328
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Polska jałtańska
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 22, 2012, 15:53:07 pm »
Cytuj
Kłania się brak znajomości podstawowej wiedzy z dziedziny geologii i gospodarki .,,W zamian za tereny, które wartość przemysłową miały niewielką," Tylko ze względu na brak czasu do ich zagospodarowania  oraz potworne zaniedbania wynikające z faktu zaborów.
Owszem, pewne znaczenie miały zaniedbania. Z tym, że na Śląsku przemysł powstał nie bez powodu - surowce naturalne, bogate ich złoża i łatwe do wydobycia. Tymczasem na wschodzie mógł powstać co najwyżej przemysł lekki (co zresztą do dziś dnia jest raczej regułą). Nie rozsądnie jest też mylić czasy carskie z komunizmem - za cara nikt nie zabraniał budowy fabryk i osobistej przedsiębiorczości. Zaniedbania wynikały bardziej z mentalności właścicieli ziemskich, którym nie w smak było uwłaszczenie chłopstwa i konkurencja do pracy na roli w postaci przemysłu.
Na wojnę nie idziesz po to by zginąć za ojczyznę, tylko po to by jakiś inny biedny skurczybyk zginął za swoją.
George Patton